Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki ZNÓW!

    • foremhumorem Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.06.14, 20:47
      Ludzie pisza limeryki,
      A inni inne wierszyki,
      A ja nie wiem co napisac,
      Z potu, az sie chce rozpinac.
      Cholerne te limeryki!
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.06.14, 22:02
      Pewnej pani pechowej z Bobrownik,
      co robiła na czarno w hurtowni,
      życiem rządził przypadek
      i wciąż trafiał ją w zadek,
      bo to był (komu? czemu?) Celownik.
      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.06.14, 22:16
        Hojna Matka Natura (Kartuzy)
        dała Jagnie dwa cycki- arbuzy.
        Ale nie wiedzieć czemu
        pod postacią już dżemu,
        stąd w staniku u Jagny te luzy.


        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.06.14, 22:45
          Pewien starszy ksiądz biskup z Pudliszek
          regularnych dostawał zadyszek.
          Gdy się spotkał ze Zbyszkiem,
          ten mu robił za dyszkę
          drapiąc się z nim uprzednio na stryszek.

          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.06.14, 22:56
            Moherowy dziadunio w Woliczce
            często klepał koronki w kapliczce.
            A że straszny był gapa,
            ksiądz go kiedyś przyłapał
            właśnie wtedy, gdy klepał w natchnieniu.
            • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.06.14, 23:40
              Może raczej klepał w ekstazie.



              I zamykam siódmą setkę:)











    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.06.14, 20:14
      Chuda Barbie z przedmieścia San Diego
      poszła z Kenem raz na całego.
      I w gorących igraszkach
      wnet odkryła, że ptaszka
      zastępuje żółty klocek LEGO.
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.06.14, 22:29
      Pewna pani, co była spod Baku,
      miała mnóstwo kłaków na ptaku.
      Szczęściem ptak ten był Zdzicha,
      (co popijał z kielicha)
      przez co wygląd wkrótce miał wraku.

      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.06.14, 22:40
        Przyjrzał żonie się Zdzichu w Zurychu,
        a po cyckach ni widu, ni słychu!
        Ufff!... odetchnął, bo stara
        stała tyłem przy garach,
        a on szczęściem był już po kielichu.



        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.06.14, 22:54
          Skonstatował dziś Zdziś z Częstochowy,
          że kot wygląd ma jakiś niezdrowy.
          Zamiast łatek ma prążki,
          i się kładzie na książki.
          A to zwykły był kot kreskowy.
        • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.06.14, 23:13
          Kurrarko, miło cię widzieć w tak świetnej formie :)

          Sekretarkę dziś nową w Zurychu,
          Szef zatrudnił, znaczy ów pan Zdzichu.
          Zaraz dał jej zaliczkę,
          I niech szykuje piczkę,
          Bo to praca, a nie śmichu-chichu.
          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.06.14, 21:58
            Tak ambitna jest pani u Zdzicha,
            że ten już ledwo zipie i dycha.
            Szepczą w biurze: Do licha,
            zniszczy go ta Marycha,
            lepiej, by wrócił już do kielicha!

            I nawzajem, drogi Wariancie:)
            • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.06.14, 09:45
              W swoim biurze pan Zdzichu w Genewie
              Dziś powiedział: "nowoczesność krzewię".
              A ta tym się wyraża,
              Że dziś ma sekretarza,
              Oraz w dupie konwenans - to się wie.
              • Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 21.06.14, 20:17
                Mówią kumple o Zdzisiu znad Warty
                Że stanowczy jest oraz uparty
                I na przekór rodzinie
                Tydzień czasu w melinie
                Chleje wódę koks wciąga gra w karty
                • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.06.14, 21:11
                  Cenią Zdzicha rodacy, albowiem
                  Pracowity i sprytny to człowiek.
                  Jak na pracy się skupi,
                  Siedząc na Montelupich,
                  Tunel metra wykopie w Krakowie.
                  • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 22.06.14, 15:10
                    W Świętojańską Noc w gminie Janki
                    łowią chłopcy płynące w dal wianki.
                    Jeden, chociaż był gapa
                    i wianeczka nie złapał,
                    się doczekał soczystej wiązanki.
            • Gość: Li(me)ryczna Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 22:44
              Chociaz na co dzien sie to nie zdarza
              Wybral Zdzislaw sie do lekarza
              Bo nie STAJE MU sily
              I objawy ma kily
              A sie awans spoleczny nadarza.
        • Gość: Li(me)ryczna Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 21:54
          Zdzichu chociaz niewiele ma z Lindy
          Leca nan mlode I stare pindy
          I choc twarz dzis nie taka
          One leca na ptaka
          Co wciaz duzy I sprawny I zwinny
    • kurrara1 Epitafia! 22.06.14, 15:21
      Tu spoczywa reżyser, pan Mariusz,
      który żył pełnią życia i zmarł już.
      Kręcił film, jeden z wielu,
      o boa- dusicielu
      i się spełnił mu czarny scenariusz.
      • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 15:24
        Może 4 wersy nawet wystarczą:)

        W tej mogile spoczywa pan Zombie,
        który jadąc, wpadł prosto na dąb i
        skończył biedak na swoim pogrzebie,
        ale może się z tego wygrzebie.


        • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 15:32
          Tutaj leży donżuan, Jan Mucha,
          który więcej już tu nie po.rucha.
          A że w Raju pań liczba nieznana,
          trzymaj kciuki, Przechodniu, za Jana.

          • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 15:36
            Tu spoczywa dziewicza p. Staszka,
            nie zaznawszy w swym życiu ni ptaszka.
            Dziś bezpiecznie w anielskich jest chórkach
            bez alergii na pierze i piórka.
            • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 15:39
              Spójrz Przechodniu, to grób Pani Jadzi,
              której nikt już i nigdy nie wsadzi.
              Więc ulituj się na tę chwileczkę
              i choć ziemię wsadź znicz albo świeczkę.
              • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 15:46
                Oto miejsce spoczynku Renaty,
                co za życia kochała rabaty.
                Lecz w materii tej nic już nie zrobi,
                bo stratował ogrodnik ją w OBI.
                • wariant_b Re: Epitafia! 22.06.14, 18:12
                  Tu snem wiecznym spoczywa pan Jacek,
                  Co go walec rozjechał na placek.
                  Więc choć Jacka los płaski i podły,
                  To ty wznieś za biedaka choć modły.
                • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 22.06.14, 18:26
                  W małym grobie w pobliżu Gruduska
                  Leży przyszłość PO oraz Tuska
                  Napis nań nieklarowny bo wszak
                  Zamiast wprost napisany jest wspak
                  • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 18:34
                    Czy był chłopem, czy była kobitą?
                    6 stóp w dół leży ktoś incognito.
                    Jedna rzecz tylko pewna jest taka,
                    że ucieszy jakiegoś robaka.
                    • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 18:40
                      Tu spoczywa pan Zenek, chorąży,
                      co za każdym rozkazem podąży.
                      Potwierdzają świadkowie naoczni,
                      że kapitan rozkazał mu: Spocznij!
                      • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 18:43
                        Tu pochowan jest grabarz Januszek,
                        więc odmówicie modlitwę za duszę.
                        Zgon nastąpił dnia tego i tego,
                        skutkiem zabaw z dziećmi w chowanego.
                • wariant_b Re: Epitafia! 22.06.14, 18:41
                  W tej mogile leży gangster Borys
                  Co po kulach ma liczne otwory.
                  Gdy z denatem ty masz jakieś związki,
                  To uważaj, bo teren jest grząski.
                  • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 18:48
                    W tej mogile rozkłada się Krysia,
                    bo jej układ oddolny był wysiadł.
                    Przepędziła swój ziemski czas błogi
                    rozkładając przeważnie swe nogi.
                    • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 19:13
                      Westchnij teraz, Przechodniu, nad Zdzisiem,
                      który w ZOO opiekował się misiem.
                      Ale chyba do końca nie wiedział,
                      że nie głaszcze pod włos się niedźwiedzia.
                      • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 22.06.14, 19:31
                        W tej mogile spoczywa pan Tolo
                        Co gwałtownie zszedł rżnąc się z Mariolą
                        Że zgnieciony był denat
                        Więc niech lekką mu ziemia
                        Będzie (chociaż to zmarli chromolą)
                        • kurrara1 Re: Epitafia! 22.06.14, 19:38
                          :)
                          • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 22.06.14, 20:30
                            W skromnym grobie pod piękną Sewillą
                            Iberystę złożono przed chwilą
                            Niech zlituje się Bozia nad Jankiem
                            Odszedł od nas gdy złapał hiszpankę
                            • 3bezatu Re: Epitafia! 23.06.14, 14:16
                              Nad Romana tu westchnijcie grobem,
                              co próżniakiem był oraz nierobem.
                              Że mu źle tam na dole, nie wierzę,
                              Całe życie wszak lubił poleżeć.
                              • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 23.06.14, 19:32
                                Można znaleźć w niewielkich Ciemnikach
                                Szary grób tutejszego komika
                                Ty Przechodniu stań smutny nad Lechem
                                Wszak publiczność zabiła go śmiechem
                                • 3bezatu Re: Epitafia! 23.06.14, 21:11
                                  Tu leży przechodzień zbłąkany,
                                  Co rok się wałęsał pijany
                                  Ty przemyśl człowieku to sobie
                                  (I on, gdy już zbudzi się w grobie)
                                  • Gość: Kurrara Re: Epitafia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.14, 11:54
                                    Tutaj leży i nie oddycha
                                    zasłużona Specjalnych Służb szycha.
                                    Mimo, że wyzionęła już ducha,
                                    może Cię sił ostatkiem podsłuchać.
                                    • Gość: Kurrara Re: Epitafia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.14, 14:42
                                      Westchnij człeku nad globtroterem,
                                      co nad Obem był, Donem i Nerem,
                                      Dunaj kochał wręcz, piękny i modry,
                                      nie pokonał jedynie gość odry.
                                      • wariant_b Re: Epitafia! 24.06.14, 23:49
                                        Na cmentarzu, jeśli będziesz w Krynkach,
                                        Myśliwego znajdź grób, co z obrzynka
                                        Lwy zabijał i słonie,
                                        Ale nędzny miał koniec -
                                        Bo zwyczajna dobiła go świnka.
                                        • Gość: Kurrara Re: Epitafia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.14, 11:19
                                          Pewien Camus gdzieś hen, pod Chartumem,
                                          co w depresję wpadł oraz traumę,
                                          że już nikt go nie czyta,
                                          umarł, zginął i kwita...
                                          całkiem odżył szczęśliwie przez dżumę.
                                          • 3bezatu Re: Epitafia! 25.06.14, 11:44
                                            Tutaj leży strażak z Lozanny,
                                            co w gaszeniu nie był staranny,
                                            w końcu przez niedopatrzenie
                                            umarł na płuc zapalenie.
                                            • Gość: Kurrara Re: Epitafia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.14, 15:59
                                              Chodzi mi po głowie smaczne słowo "gangrena"...
                                            • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 25.06.14, 17:41
                                              Tu spoczywa urzędnik (Canberra)
                                              Co nagrody i premie odbierał
                                              Los okrutny go spotkał
                                              Bo choć pływał jak płotka
                                              To biedaczek utonął w papierach
                                              • kurrara1 Re: Epitafia! 25.06.14, 18:34
                                                Mam:)

                                                Łoś- mafioso z ulicy Olsena
                                                od początku przemoc miał w genach.
                                                Jako herszt Gangu Łosi
                                                konkurencję wykosił,
                                                aż go coś wykończyło: Gang Rena.

                                                • kurrara1 Re: Epitafia! 25.06.14, 18:54
                                                  Romantyczny ogrodnik pod Łyczkiem
                                                  z losu nie mógł pogodzić się prztyczkiem.
                                                  Chociaż chęci miał szczere,
                                                  umarł ot, na cholerę,
                                                  a tak pragnął zejść na różyczkę...

                                                  Aż mi się normalnie szkoda chłopa zrobiło:(
                                                  • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.14, 14:58
                                                    Spójrz Przechodniu na grób pod Modlinem
                                                    Pogrążoną w rozpaczy rodzinę
                                                    Leży tu terrorysta
                                                    We fragmentach (ok. trzysta)
                                                    Odszedł bo zrobił raz głupią minę
                                                  • Gość: Kurrara Re: Epitafia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.14, 12:46
                                                    Lekarz chorób zakaźnych w Ustrzykach,
                                                    choć ryzyka jak ognia unikał,
                                                    wkrótce skończył karierę
                                                    i zszedł był na cholerę,
                                                    co na imię miała Monika.
                                                  • wariant_b Re: Epitafia! 27.06.14, 14:38
                                                    Ordynator ze szpitala w Nakle
                                                    Na personel ryczał dzisiaj jak lew.
                                                    Po transfuzji albowiem
                                                    Znowu zszedł jakiś człowiek...
                                                    Jakim prawem i dlaczego, psiakrew.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 27.06.14, 22:46
                                                    Pewien krzepki emeryt z Kordobby
                                                    malowanie uczynił swym hobby.
                                                    Gdy malował swą starą,
                                                    padł malarii ofiarą
                                                    i wędruje już dziś między grobby.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 28.06.14, 22:05
                                                    Taką żonkę miał gość nad Orzycem,
                                                    co ogromnym straszyła go cycem.
                                                    Raz, gdy była na bani,
                                                    położyła biust na nim,
                                                    skutkiem czego gość zszedł na miażdżycę.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 28.06.14, 22:07
                                                    Nie skończyły pijaka pod Acciem
                                                    żadne tam zakrapiane libacje.
                                                    Lecz gdy raz stał na gzymsie,
                                                    stwierdził: Polatałbym se!
                                                    no i umarł gość na grawitację.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 28.06.14, 22:18
                                                    Szedł gajowy przez lasy, przez bory,
                                                    coraz bardziej czując się chory.
                                                    Aż przy jednej osice
                                                    padł i zszedł na grzybicę
                                                    przez prawdziwki i muchomory.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 28.06.14, 22:41
                                                    Pewna pani z alergią gdzieś w Baku
                                                    całe życie marzyła o psiaku.
                                                    Rzekła więc: Kupię se psa!
                                                    i dobiła ją sepsa,
                                                    co wylazła ze sierści i kłaków.

                                                    Ja wiem, że to nielogiczne, ale jak niby połączyć sepsę z se psem.
                                                  • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 29.06.14, 14:27
                                                    Podróżniku gdy zwiedzasz Koronę
                                                    Spójrz na skromną mogiłkę pod klonem
                                                    Leży w niej mąż donżuan
                                                    Śmierć go kosą przekłuła
                                                    Kiedy nadział się na swoją żonę
                                                  • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 29.06.14, 18:29
                                                    W sarkofagu nad brzegiem Bosforu
                                                    Leży pisarz poczytnych horrorów
                                                    Umarł w czasie pisania rozdziału
                                                    Z przerażenia dostawszy zawału
                                                    (co powieści dodało splendoru)
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 29.06.14, 18:33
                                                    Rzucić hazard gracz nad Elsterą
                                                    miał potrzebę prawdziwą i szczerą.
                                                    Kiedy powiedział: Gry, pa!
                                                    wnet zabiła go grypa,
                                                    bo ze smutku odporność miał zero-
                                                    wą.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 30.06.14, 00:09
                                                    Imigrantka z Wyspy Heleny
                                                    migrowała przez dzikie tereny.
                                                    Lecz nim doszła do USA
                                                    gdzieś złapała wirusa,
                                                    no i zeszła na atak migreny.
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 30.06.14, 17:59
                                                    Pewien motoryzacji fan z Jałty
                                                    wszędzie w domu w gablotkach swych miał ty-
                                                    siące autek modeli,
                                                    co malował i kleił,
                                                    aż się zatruł i zapadł na auty(zm)
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 30.06.14, 18:11
                                                    Zły mąż oraz zły ojciec, Bazyli,
                                                    pianę toczył z wściekłości do chwili,
                                                    kiedy lekarz fakt przyznał:
                                                    Przykro mi, to wścieklizna.
                                                    No i wkrótce go potem uśpili.
                                                  • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 02.07.14, 19:39
                                                    Pesymista co spoczął tu w Gródku
                                                    Być radosnym próbował bez skutku
                                                    Jego trud szedł na marne
                                                    Wszystko widział wciąż czarne
                                                    Więc zwyczajnie się zagryzł ze smutku
                                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 02.07.14, 20:43
                                                    Ekolożka zawzięta z Zag. Ruhry
                                                    trumnę sobie kupiła z tektury.
                                                    Nakazując tak: Potem
                                                    mnie odkopcie z powrotem,
                                                    a ją wrzućcie do makulatury!
                                                  • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 03.07.14, 06:12
                                                    Ten żartowniś gdy żył w Jorze Wielkiej
                                                    Wszystkich lubił uraczyć figielkiem
                                                    W końcu co było sztuką
                                                    Ktoś go zrobił w bambuko
                                                    I dziś Dżinn tkwi nabity w butelkę
                                                  • Gość: sajkuś Re: Epitafia! IP: *.play-internet.pl 04.07.14, 16:54
                                                    W tym grobowcu w Pałacu Sanssouci
                                                    Leży nerwus co z każdym się kłócił
                                                    Gdy z okrzykiem raz gromkim
                                                    Zerwał nerwów postronki
                                                    Wyszedł z siebie i już nie powrócił
                                                  • wariant_b Re: Epitafia! 04.07.14, 18:25
                                                    Pewien muzyk niedoszły w Kiejdanach,
                                                    Choć nie umiał, chciał grać na organach.
                                                    A że gość był pechowy,
                                                    To kluczem wiolinowym
                                                    Tak je ścisnął, że została rana.
                                                  • Gość: Li(me)ryczna Re: Epitafia! IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 23:42
                                                    Spojrz Przechodniu na tamte krzaki
                                                    Jest kondomow tam wybor wszelaki
                                                    Karbowane I w kolka I kratke
                                                    Sa I takie co pekly ukradkiem
                                                    Robiac niejednego z nas babcia lub dziadkiem
                                                  • Gość: Li(me)ryczna Re: Epitafia! IP: *.12-1.cable.virginm.net 14.07.14, 02:08
                                                    Teraz popatrz na ten zakatek
                                                    Tu laweczka obrzygana co piatek
                                                    Na niej resztki obiadu
                                                    I salatki sa slady
                                                    Co zmiksowal niejeden zoladek
                                                    Xxxxxxxxxxxxx
                                                    Spojrz tam jeszcze kolo akacji
                                                    Tam byl barek I punkt degustacji
                                                    Sa po "winie" kartony
                                                    I butelka po Johnnym
                                                    To jest wlasnie poczatek wakacji
                                                  • Gość: Li(me)ryczna Re: Epitafia! IP: *.12-1.cable.virginm.net 14.07.14, 02:46
                                                    Li(me)ryczna znow nie zmruzy dzis oka
                                                    Napi.er.d.ala ja szczekowa zatoka
                                                    Bol to gorszy niz porod
                                                    Lecz nie traci humoru
                                                    Choc dzien 5-ty i na poprawe nie ma widoka
                                                    Xxxxxxxxxxxx
                                                  • Gość: Li(me)ryczna Re: Epitafia! IP: *.12-1.cable.virginm.net 14.07.14, 04:11
                                                    Li(me)ryczna w dalszym ciagu sie stara
                                                    By na chwilke choc przyciac komara
                                                    Nie pomagaja tablety
                                                    Ani spraye do nosa, niestety
                                                    Nie usmierzy bolu nawet Kurarra
                      • Gość: Li(me)ryczna Re: Epitafia! IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 22:13
                        Tu spoczywa nasz drogi brat Zdzichu
                        Co w kalendarz pie...al po cichu.
                        Nie zostawil on Ostatniej Woli
                        Bo majatek swoj rozpie...l.
                        • Gość: Li(me)ryczna Re: Epitafia! IP: *.12-1.cable.virginm.net 14.07.14, 04:16
                          Tu spoczywa nasz drogi brat Zdzichu
                          Co w kalendarz pie.r.do.l.na.l po cichu.
                          Nie zostawil on Ostatniej Woli
                          Bo majatek swoj rozp.i.e.rd.oli.l
                          • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 25.07.14, 00:04
                            On napisał limeryk niejeden,
                            więc ma nikłe dość szanse na Eden
                            i w zbyt słabej żył wierze,
                            więc za duszę pacierze
                            zmów mój miły przechodniu - choć jeden.

                            Moralny niepokój jak wino smakuję,
                            kiedy niemoralnie sobie dokazuję.
                            • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 25.07.14, 23:42
                              Tu leży Stefan Niesiołowski,
                              co beształ mu przeciwne ssaki.
                              Z życia owadów czerpał wnioski,
                              a teraz toczą go robaki.
                              • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 26.07.14, 23:03
                                Tu leży Beger Renata -
                                pozycja dla niej jest miła.
                                Nim zeszła nam z tego świata,
                                "jak owies koń to lubiła".
                                • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 27.07.14, 23:16
                                  Tutaj spoczywa ten ludożerca,
                                  co ludzi spożył wprost całe kopce;
                                  który miał motto (płynące z serca)
                                  "nic - co jest ludzkie - nie jest mi obce".
                                  • kurrara1 Re: Epitafia! 28.07.14, 10:43
                                    To jest pusty grób (nie myli wzrok Cię)
                                    Panny Jadzi, co gryzła paznokcie.
                                    Skutkiem stresów i w domu, i w pracy,
                                    po kawałku się zjadła na cacy.
                                    • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 29.07.14, 20:16
                                      Tu leży Karol Okrasa,
                                      co łamał wszelkie przepisy.
                                      Wspomnij go - pijąc pół basa -
                                      lub gdy zasiadasz do misy.
                                      • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 01.08.14, 18:51
                                        Tutaj Witalij leży Kliczko,
                                        niejedno zdemolował liczko.
                                        • wariant_b Re: Epitafia! 02.08.14, 21:06
                                          Tu leży Kliczko Witalij -
                                          Ktoś mu przywalił.
                                          • kalllka Re: Epitafia! 02.08.14, 21:13
                                            Tu leży pogrzebany lis
                                            Pożegnaj go całując ( kiss)
                                            • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 05.08.14, 23:06
                                              Odwaliwszy roboty raz kawał
                                              Zdzisio skończył na Kryśce na zawał.
                                              W formalinie dziś leży
                                              obiekt kpin dla młodzieży
                                              i zazdrości, że tak nie ustawał.
                                              • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 08.08.14, 21:18
                                                Westchnij człeku nad grobem Kurrary,
                                                która wiodła czasami tu swary.
                                                Miast jakiego "patyka"
                                                przynieś jej "limeryka",
                                                nim też kiedyś ty trafisz na mary.
                                                • rzabeks.kermit Re: Epitafia! 12.08.14, 21:52
                                                  Tu leży wariant b
                                                  rząd 3 kwatera c.
                                                • kurrara1 Re: Epitafia! 12.08.14, 22:26
                                                  Oho, ktoś wywołał ducha Kurrary:

                                                  Tu leży Rzabeks, gość z Europy,
                                                  przeliczył się raz licząc stopy.
                                                  Padł czyniąc nam na forum faux- pas,
                                                  westchnijcie nad nim, szkoda chłopa...
                                                  :)
                                                  • kalllka Re: Epitafia! 15.08.14, 15:40
                                                    pod alabastrowym pomnikiem z Carrary
                                                    Leży chłop (sam leży, zupełnie bez pary)
                                                    jak smok chłop ów palił,
                                                    w bok po peta sięgał lecz się wywalił..
                                                    I leży: Jerzy,Zdzisław Klys,( Baranów powiat Sacz stary)
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.14, 13:37
      Pewien macho (z Wytrzyszczki ten facet)
      prezentował się tylko en face.
      Bo kto jego nos z boku
      widział, zaraz wiał w szoku,
      zwłaszcza te, co tę rzecz miały na "c".

      No i chyba tyle na dzisiaj.
      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 16:42
        Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
        zwykle nosił zegarek na fiucie.

        Kto ma ochotę na zakończenie?:)
        • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 19:53
          > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
          > zwykle nosił zegarek na fiucie.
          A takie miał motywy:
          By był harem szczęśliwy,
          Każdej żonie po równo dać uciech.
          • Gość: Li(me)ryczna Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 21:37
            Pewien szejk ktory mieszkal w Bejrucie
            Zwykle nosil zegarek na fiucie
            Gdyby wiecej mial miejsca na onym
            Pewnie nosilby I kalesony
            Taki zadny byl cielesnych uciech
        • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 19:59
          > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
          > zwykle nosił zegarek na fiucie.
          A skoro miał ochotę,
          By ozdobić ch... złotem,
          Wybrał Rolex - mam takie przeczucie.
        • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 20:16
          > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
          > zwykle nosił zegarek na fiucie.
          Tak, zgadliście kochani -
          Nakręcał go onanizm.
          Raz na dobę, po jednej minucie.
        • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 20:36
          > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
          > zwykle nosił zegarek na fiucie.
          Chodzić o to w tym może -
          Gdy z żoną gniecie łoże,
          By mu mecz na Mundialu nie uciekł.
          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 23:17
            Ostatni jest w 10!

            > > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
            > > zwykle nosił zegarek na fiucie.
            "Ali, która godzina?"
            wciąż pytała rodzina,
            zwłaszcza, gdy w każdej ręce miał sztuciec.
            • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.07.14, 23:39
              > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
              > zwykle nosił zegarek na fiucie.
              Żonie tykał zaś w kółko
              W cipce zegar z kukułką,
              Bo szejk lubił mieć czasu wyczucie.
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 06.07.14, 00:19
                Pewien szejk, też z okolic Bejrutu,
                zwykle szwenda się boso (bez butów)
                A że piasek pustyni
                w pełnym słońcu "ssss" czyni,
                to aż tak dobrze to nie jest mu tu.
              • 3bezatu Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 07.07.14, 16:58


                > > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
                > > zwykle nosił zegarek na fiucie,
                bo nie chciał wciąż zerkać na rękę,
                gdy nową czarował panienkę.
                Miał kulturę gość, takt i wyczucie.
              • Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 07.07.14, 17:10
                > Pewien szejk który mieszkał w Bejrucie
                > zwykle nosił zegarek na fiucie.
                Bo gdy wciskał go w dupsko
                Złote robiąc se kupsko
                Imam głosił moralne zepsucie
                • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.07.14, 14:18
                  Raz usłyszał gej z Międzyrzeca
                  jakieś dziwne dyszenie na plecach.
                  Dzień był bardzo gorący,
                  no i oddychający
                  się zadyszał mu T- shirt, no przeca.

                  Zawsze mnie martwiło, jak ciężkie warunki pracy mają na przykład takie oddychające buty męskie..
                  • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.07.14, 16:31
                    > na przykład takie oddychające buty męskie..

                    Raz utopił jegomość się z Gdyni -
                    Z molo skoczył, nie wiedział, co czyni.
                    Zostawione na molo
                    Półbuty nie biadolą -
                    Oddychają, jak gdyby nigdy nic.
        • Gość: Li(me)ryczna Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 20:46
          Pewien szejk-terrorysta z Iraku
          Zwykle nosil zegarek na ptaku
          Sluzyl do detonacji
          W trakcie masturbacji
          A ladunek byl ukryty w plecaku
    • kurrara1 Coś się święci 07.07.14, 19:47
      Nad jeziorem raz we wsi Podgrodzie
      chodził prorok cudownie po wodzie.
      Gdy od brzegu był z dala,
      stopą nie trafił w pala
      i ma zęby wybite na przodzie.
      • wariant_b Re: Coś się święci 07.07.14, 22:28
        Pewien Anioł podobno gdzieś w Pile
        Się zaplątał w siatkę na motyle.
        A więc podziękuj Bogu,
        Lepidopterologu,
        Zanim stworka nadziejesz na szpilę.
        • kurrara1 Re: Coś się święci 08.07.14, 23:09
          Jeden Anioł (płci męskiej) spod Sjeny
          fruwał często przez ziemskie tereny.
          Miał skrzydełka jak kura
          i alergię na pióra,
          więc przeżywał ataki migreny.
          • wariant_b Re: Coś się święci 08.07.14, 23:31
            Anielica raz pod Radogoszczem
            W ciążę zaszła z tamtejszym proboszczem.
            A gdy zniosła mu jajo
            (Cóż, proboszcze tak mają)
            Ten je zjadł, po czym rzekł: "Teraz poszczę".
            • kurrara1 Re: Coś się święci 08.07.14, 23:49
              :)

              Pewien bożek łaskawy w Laosie
              nogi miał tylko dwie, lecz rąk osiem.
              Trzeba było dyżury
              więc ustalać wciąż, którym
              palcem może podłubać dziś w nosie.
              • kurrara1 Re: Coś się święci 08.07.14, 23:55
                Prometeusz (przejazdem z Itaki)
                na ofiarę dał dwa chude ptaki.
                Zeus znał się na żartach,
                więc rzekł: Chłopie, masz farta,
                i dla draki sęp wyżre ci flaki.
                • Gość: Kurrara Re: Coś się święci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.14, 16:17
                  Eremici z dzielnicy Zielonki
                  jedli zwykle szarańczę i stonki.
                  Lecz nie było zdolniachy
                  jak pustelnik Eustachy,
                  co spożywał li mięsko z Biedronki.
                  • wariant_b Re: Coś się święci 09.07.14, 21:08
                    Eremita, Maksymilian z Rabki
                    Nie jadł mięsa z Biedronki lub z Żabki.
                    Bowiem dla pustelnika
                    Dobry jest kawał dzika,
                    A nie jakieś na tackach ochłapki.
                    • kurrara1 Re: Coś się święci 09.07.14, 21:56
                      Dla umartwień, asceta z Poraja
                      żółtą farbką malował swe jaja.
                      Jak pobrudził wersalkę,
                      Jadzia tłukła go wałkiem
                      i kazała mu potem spać z kraja.


                  • kurrara1 Re: Coś się święci 09.07.14, 21:30
                    Miał wyrzuty mąż święty, Roch z Padwy,
                    bo czy deszcz, mróz, wichura, czy grad, wy-
                    chodził co dzień o brzasku
                    i odlewał się w lasku,
                    tak rozkosznym dlań było to nadwy
                    (raz)
                    • Gość: Kurrara Re: Coś się święci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.14, 13:41
                      Człek porządny skądinąd, Św. Idzi,
                      zasadniczo przemocą się brzydzi.
                      I gdy pieprznie w łeb jakiś,
                      kaszle dla niepoznaki
                      i przeprasza, że tak niedowidzi.
                      • Gość: Kurrara Re: Coś się święci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.14, 13:50
                        Dobrotliwy buddyjski mnich w Lhasie
                        karalucha zgniótł raz na tarasie.
                        Napis zrobił więc taki:
                        "Zakaz wstępu, robaki"
                        i wywiesił go. Cóż, poniewczasie.


                        • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 07:07
                          Pewna skromna dewotka z Pabianic
                          Swieto(je)bliwa po prostu bez granic
                          Raz poznawszy swe zadze
                          Zaczela brac pieniadze
                          W twarz sie smiejac tym co daja za nic
                          Xxxxxxxxx
                          Jeden ojciec-redaktor przehera
                          Raz wymyslil jak wydoic mohera
                          Klepie w radyju pacierze
                          I za gejow w TV sie bierze
                          Tak sie medialna zaczyna kariera
                          • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 07:16
                            Poproszono z Orawy juhasa
                            By pokazal publicznie ku...sa
                            A ze sprzet mial on krzepki
                            Wiec kochaly go dziewki
                            Bo I w lozku on byl pierwsza klasa.
                            Xxxxxxxx
                            Z Czestochowy sie raz podchorazy
                            W takim transie glebokim pograzyl
                            Ze choc wyginal lyzki
                            I sie spieszyl po wszystkim
                            To na pociag pospieszny nie zdazyl.
                            • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 19:31
                              Starowinka w drodze prawie do raju,
                              Wyklocala sie o miejsce w tramwaju
                              Mowiac ze sie nalezy
                              Bo ma oddech nieswiezy
                              Ale kanar nia szybko sie zajal
                              Xxxxxxxxxxxxxxxxc
                              Odaliska pewna mloda w haremie
                              Nudzila sie tam nadaremnie:
                              Sultan wolal "mamuski"
                              Eunuch zas nie mial kuski
                              A by wyjsc trzeba miec pozwolenie.
                              • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 19:45
                                Pewny siebie transwestyta z Wroclawia
                                Na konkursach pieknosci sie zjawial
                                Teraz jest obrazony
                                Bo nie dostal korony
                                Gdyz zbyt nabial spod kiecki wystawial.

                                Xxxxxx
                                Zarazliwe to limeryczenie jest
                                • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 21:41
                                  Pewna "lekka" paniusia z Chodziezy
                                  Z rozlozonymi nogami wciaz lezy
                                  Kto przechodzi ten dyma
                                  Ona nic przeciw ni ma
                                  I nie musi wciaz sciagac odziezy.
                                  • kurrara1 Re: Coś się święci 13.07.14, 22:56
                                    Amoralna paniusia z Chodzieży
                                    na golasa bez przerwy gdzieś leży.
                                    Dzięki zaś tej idei
                                    miała już po kolei:
                                    gęsią skórkę, gorączkę i nieżyt.

                                    No, no, ostry początek! Ostrzeżenie o możliwości popadnięcia w nałóg stało jak byk w pierwszym poście:)
                                    • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 23:06
                                      Nie sadzilam ze to takie realne zagrozenie :)

                                    • Gość: Li(me)ryczna Re: Coś się święci IP: *.12-1.cable.virginm.net 13.07.14, 23:13
                                      Amoralna paniusia z Lublina
                                      Co sie kazdemu sie chetnie wypina
                                      Dzieki takiej idei
                                      Miala juz po kolei:
                                      Tlum Azjatow, albinosa, Murzyna
    • kurrara1 Na wakacyjnej trasie 17.07.14, 18:44
      Pewien Marek z okolic Grajcarka
      miał małego wielkości ogarka.
      Gdy wysilił się deczko,
      sporą stawał się świeczką,
      stąd dziewczyna wygląda jak skwarka.
      • kurrara1 Re: Na wakacyjnej trasie 17.07.14, 18:48
        Pewien góral gdzieś pod Szczawnicą
        wszedł w zażyłe stosunki z kozicą.
        Gdy jej śpiewał piosenki
        i kupował sukienki,
        jego żona myślała bógwico.
        • kurrara1 Re: Na wakacyjnej trasie 17.07.14, 19:09
          Zasadniczy facet żył w Hubie,
          co po seksie szybciutko się ubie-
          rał. Na prośby zaś Rózi,
          by przytulił, dał buzi,
          odpowiadał stanowczo: Po ślubie.
          • kurrara1 Re: Na wakacyjnej trasie 17.07.14, 19:13
            W pięknym mieście, zwanym Pcim,
            słabowity mieszka mim.
            A że szybko mu się nuży
            większość z tych, co ma odnóży,
            no to grać już nie ma czym.
            • kurrara1 Re: Na wakacyjnej trasie 18.07.14, 00:33
              Chciał nauczkę dać mężuś w Waksmundzie
              świeżej żonie swej, Rozamundzie.
              Ledwie podniósł nań rękę,
              wnet otrzymał cios w szczękę
              i ogólnie poległ w pierwszej rundzie.
              • kurrara1 Re: Na wakacyjnej trasie 18.07.14, 23:34
                Tajniakowi, co żył w mieście Jasło,
                staje tylko wyłącznie na hasło.
                Gdy zapomni, to bieda,
                nic już zrobić się nie da,
                sytuacji zaś sprawcą jest masło.
        • kalllka Re: Na wakacyjnej trasie 08.08.14, 17:34
          Szczawia najadł się kierowca jeepa,
          Jadąc "czwórka" -stanął (złapała go grypa)
          Bo, niestety, nasz czaw
          Najgrypniejszy wsród traw,
          A-gorączkę leczy
          E-kipa
    • Gość: sajkuś Piszemy upalone limeryki IP: *.play-internet.pl 20.07.14, 20:53
      Po wieczornej już mszy przez wieś Walne
      Szedł ministrant i pił wino mszalne
      Płyn w żołądku mu chlupał
      Ale cóż! W taki upał
      Limeryki wychodzą fatalne
      • Gość: sajkuś Re: Piszemy upalone limeryki IP: *.play-internet.pl 20.07.14, 21:02
        Z jeszcze świeżej mogiły (Szurpiły)
        Wyszedł truposz tu i tam nadgniły
        Nagle kruki i sroki
        Rozdziobały go. Okej!
        Na ciut lepszy limeryk brak siły
        • Gość: sajkuś Re: Piszemy upalone limeryki IP: *.play-internet.pl 21.07.14, 05:49
          Weszły chłopy do sklepu (Potopy)
          Na łbach mieli różowe rajstopy
          -My są w sprawie rabunku
          Dawaj kasę! -Ratunku!
          Chyba muszę iść wziąć psychotropy
          • kurrara1 Re: Piszemy upalone limeryki 21.07.14, 10:53
            Weszły chłopy do banku (Kartuzy)
            ustrojone w różowe rajtuzy.
            Przy okienku, bien sure,
            polecieli bonżurem,
            bo to były z Paryża Francuzy.

            Sajkusiu, jakim cudem o tej porze byłeś nie dość, że przytomny, to jeszcze natchnięty?:)
            • wariant_b Re: Piszemy upalone limeryki 21.07.14, 14:48
              Wpadł bandyta do banku pod Szadkiem
              A na głowie barchany miał w kratkę...
              "Forsę dawać w trymiga,
              Bo się zaraz porzygam"
              Gdyż zapomniał je wyprać przypadkiem.
              • Gość: sajkuś Re: Piszemy upalone limeryki IP: *.play-internet.pl 21.07.14, 17:22
                Tam gdzie kończy swój bieg Czarna Hańcza
                Młode zboże wpierdziela szarańcza
                Tylko jedna od świtu
                Klnie na brak apetytu
                Ech ten upał mnie także wykańcza!
              • Gość: sajkuś Re: Piszemy upalone limeryki IP: *.play-internet.pl 21.07.14, 18:01
                Weszły chłopy na prom (Brahmaputra)
                A baranie na łbach mieli futra
                -Dawać dziengi! Bez pytań!
                I już wiedział kapitan:
                Ochłodzenie klimatu od jutra!
                • kurrara1 Re: Piszemy upalone limeryki 22.07.14, 10:56
                  Nim na bank napadł zbir pod Rzeszowem,
                  stare gacie naciągnął na głowę.
                  Tu człowieku się dowiedz,
                  gościu jest zawodowiec:
                  żółte z przodu, a z tyłu brązowe.
                  • kalllka Re: Piszemy upalone limeryki 22.07.14, 12:50
                    Limeryk antypalny

                    Dawszy stwórcy "promys"( A.D- typ z Paragwaju)
                    Stworzył sobie "pomys"( łatwa bramę do raju)
                    Gdy mu pomys chudl ( kością biała doskwierał)
                    Pasl go odstopazdoguf (owcom bramy otwierał)
                    W tłoku trwałych na prom przesyłając w skaju
                    • kalllka Re: Piszemy upalone limeryki 22.07.14, 13:12
                      Erratyk

                      Sie system w kraju zbuntował (?)
                      przesłał, miast -przemknąć na skaju,
                      I Wyprodukował... Kresz
                      • kurrara1 Re: Piszemy upalone limeryki 20.08.14, 09:38
                        Pewien rzeźbiarz ludowy pod Mnichem
                        co dzień rano wypalał marychę,
                        po czym dzień miał już z górki:
                        paniom strugał kosturki,
                        panom zaś robił laskę za dychę.
    • kurrara1 Morderczy upał 11.08.14, 17:44
      Pewien drab- safanduła spod Grójca
      czuł się jak ojciec chrzestny, lub wuj ca-
      łego w mieście półświatka,
      ale cóż, nie miał świadka,
      że choć raz działał jako zabójca.
      • kordula22 Re: Morderczy upał 11.08.14, 19:47
        Ja, z Mszany Dolnej Madrala Monika
        wyznaje: zabilam wujka i chomika.
        I nozem ich ciala pokrajalam
        a calej klasie nabajalam
        ze to robota taty rozbojnika.
        • al.1 mEwa 15.08.14, 16:57
          Jest tu taka jedna mewa
          która ma na imię Ewa
          Na życie ona sposób ma
          bo okolicę dobrze zna
          a dietę rybną olewa
          • kurrara1 Morderczy upał 20.08.14, 10:06
            Jest zabójcza kokota z Rabatu,
            co zabija brakiem warsztatu.
            Przez pół dnia się rozbiera
            i gość z nudów umiera,
            lub się wiesza z użyciem krawatu.

            • kurrara1 Re: Morderczy upał 20.08.14, 10:14
              Jest zabójcza panienka z Malezji,
              co zabija tomikiem poezji.
              Czyta wiersze Baudelaire'a
              i gość z nudów umiera
              w otoczeniu róż, groszków i frezji.
              • 3bezatu Re: Morderczy upał 20.08.14, 14:47
                Jest zabójcza panienka ze Sieny
                co zabija nadmiarem higieny
                Gościa myje, opiera
                i gość z nudów umiera
                chociaż fakt - nie z powodu gangreny.
                • 3bezatu Re: Morderczy upał 20.08.14, 14:49
                  lub:

                  Jest zabójcza panienka ze Sieny,
                  co zabija nadmiarem higieny
                  Gościa myje, opiera
                  i gość z nudów umiera
                  nieszczęśliwy i wyjałowieny.
                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 20.08.14, 14:53
                    Hehehe, Bezatu, super!!!
                    • 3bezatu Re: Morderczy upał 20.08.14, 15:13
                      :) Może i seria nam wyjdzie:


                      Jest zabójcza panienka z Ponieca
                      co kuchcenie ją tylko podnieca.
                      Gościa czosnkiem naciera
                      i gość z nudów umiera
                      zwłaszcza, że wkrótce trafia do pieca.


                      • kurrara1 Re: Morderczy upał 20.08.14, 19:35
                        Niechaj rośnie nam seria i treści (ciała) nabiera:)

                        Kosmetyczka zabójcza nad Wrzoskiem
                        depilacją morduje i woskiem.
                        Wszystkie włosy wydziera
                        i gość z nudów umiera.
                        Wielka szkoda, bo ciało ma boskie.
                        • kurrara1 Re: Morderczy upał 21.08.14, 09:39
                          Krótkowzroczna kokota w Faszodzie
                          panów zwykle zabija przy lodzie.
                          Gmera w majtkach, i gmera,
                          a gość z nudów umiera,
                          bo to majtki, co leżą w komodzie.
                          • 3bezatu Re: Morderczy upał 21.08.14, 10:06
                            Jest zabójcza panienka (Lednica)
                            która śpiewem zabija, złośnica,
                            bo gdy gębę rozwiera
                            facet z nudów umiera,
                            lub ze strachu, lecz co za różnica..?
                            • kurrara1 Re: Morderczy upał 21.08.14, 10:58
                              Sieje postrach babunia pod Szadkiem
                              wśród tych, którzy noszą koloratkę.
                              Przy spowiedzi tak gdera,
                              że gość z nudów umiera
                              sinym czołem opartym o kratkę.
                              • al.1 Re: Morderczy upał 21.08.14, 13:32
                                Diabeł tasmański z ferajną
                                mają swą dietę specjalną
                                wybredni nie są wcale
                                lecz nie mieści się w pale
                                uwielbiają czarcie łajno
                              • 3bezatu Re: Morderczy upał 21.08.14, 14:44
                                Wciąż się waha brydżystka z Algierii,
                                czym przyczynia do zgonów się serii.
                                „ Czy wyjść w pika, czy w kiera..?”
                                I gość z nudów umiera,
                                lub dostaje ataku histerii.
                                • kurrara1 Re: Morderczy upał 21.08.14, 15:38
                                  :)

                                  Niebezpieczna krawcowa z wsi Liwin
                                  że zabija- nikogo nie dziwi.
                                  Gdy garnitur uwiera,
                                  to się z nudów umiera,
                                  zwłaszcza, że w takiej trumnie brak TV.

                                  Chyba robię się wyjałowiena z konceptu!...
                                  • 3bezatu Re: Morderczy upał 21.08.14, 17:55
                                    :)


                                    Jeden człowiek na wyspie Madera
                                    jednostajny wciąż trening wybiera.
                                    Monotonia doskwiera
                                    i gość z nudów umiera
                                    nie zsiadając w ogóle z rowera.
                                  • wariant_b Re: Morderczy upał 21.08.14, 17:59
                                    Dla spragnionych atrakcji na Bali
                                    Zagrożeniem jest transseksualizm.
                                    Chłop czy baba? - cholera,
                                    A gość z nudów umiera
                                    Nie wie - gwałcić czy w mordę przywalić.
                                    • kurrara1 Re: Morderczy upał 21.08.14, 18:41
                                      Wariancie, co za uroczy kambek:)

                                      Nie jest ładna rybaczka spod Chrostu,
                                      jeśli dojrzeć ją pośród zarostu.
                                      Leży taka w woderach,
                                      a gość z nudów umiera,
                                      bo z nią chwilka to wieczność po prostu.

                                      Pozdrawiam rodzinę, przyjaciół i wszystkich limeryczących!
                                      • Gość: laenia Re: Morderczy upał IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.14, 11:59
                                        Pomysłowa dentystka w Tuluzie
                                        swą praktykę opiera na muzie.
                                        Puszcza zwykle Mahlera
                                        i gość z nudów umiera -
                                        można wtedy borować na luzie.
                                        • kurrara1 Re: Morderczy upał 22.08.14, 13:29
                                          Ha, tak myślałam, że też się skusisz...:)

                                          Jest markotny nekrofil z Lublina,
                                          biedak szczęścia w miłości coś ni ma.
                                          Żal mu z oczu wyziera
                                          i gość z nudów umiera,
                                          bo małżonka wciąż dobrze się trzyma.
                                          • 3bezatu Re: Morderczy upał 22.08.14, 22:38
                                            Ortodoksyjny gej spod Ornety
                                            na przyjęciach nie tańczy niestety
                                            i ściany podpiera.
                                            Gość z nudów umiera,
                                            no bo przecież nie dotknie kobiety..!
                                            • kurrara1 Re: Morderczy upał 23.08.14, 11:34
                                              Rzekła smętnie flecistka z Loreto
                                              zabijając bemole gazetą:
                                              Choć jest git atmosfera,
                                              to się z żalu umiera,
                                              bo ten wątek bez Ruty to nie to...
                                              • 3bezatu Re: Morderczy upał 23.08.14, 12:14
                                                kurrara1 napisała:
                                                > bo ten wątek bez Ruty to nie to...

                                                Otóż to, otóż to...
                                                Tym bardziej, że możliwości się poszerzają, bo można umierać nie tylko z nudów, ale również z żalu, lub... ze strachu:


                                                Jest jeden straszny tchórz gdzieś w Malawi,
                                                co zawsze swą paniką rozbawi:
                                                Byle nóż, lub siekiera -
                                                gość ze strachu umiera.
                                                No...może nie umiera, lecz krwawi.



                                                • kurrara1 Re: Morderczy upał 23.08.14, 20:57
                                                  Zakochała się pani w Andorze,
                                                  więc amorek już leci jak orzeł,
                                                  chwyta łuk, etc...
                                                  i gość z miejsca umiera,
                                                  zwłaszcza, że strzała tkwi mu w komorze.

                                                  ...i oczywiście z miłości, ale wyszło o sylabę za dużo.
                                                  • wariant_b Re: Morderczy upał 23.08.14, 22:54
                                                    Zakochała się panna z Potępy
                                                    Więc amorki zleciały jak sępy.
                                                    Ten ma łuk, ten mausera
                                                    i gość z miejsca umiera...
                                                    Chyba że jest nieczuły lub tępy.
                                                  • 3bezatu Re: Morderczy upał 23.08.14, 23:31
                                                    :)))


                                                    Zakochała się panna w Atlancie
                                                    w forumowym brylancie- Wariancie.
                                                    Żar uczucia w niej wzbiera
                                                    i z miłości umiera
                                                    chłodząc głowę w ulicznym hydrancie.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 24.08.14, 00:20
                                                    :)

                                                    Zakochała się panna z Potępy
                                                    Więc amorki zleciały jak sępy.
                                                    Ten ma łuk, ten mausera
                                                    i gość z miejsca umiera...
                                                    Chyba, że ma wrażliwość B. Kempy.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 24.08.14, 00:42
                                                    Nakrył Pierre, co z małego był sioła,
                                                    kumpla i żonę swą (była goła)
                                                    Leci topór, siekiera,
                                                    sąsiad z wrzaskiem umiera,
                                                    bo Pierre w końcu nie znaczy pierdoła.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 24.08.14, 00:44
                                                    Nakrył mąż z miejscowości Wesoła
                                                    żonę z księdzem proboszczem z kościoła.
                                                    Ksiądz po chwili umiera
                                                    i się Niebo otwiera,
                                                    w bramie zaś widać postać Anioła.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 24.08.14, 15:54
                                                    W trakcie układania historii sąsiad przepoczwarzył mi się w kumpla, ponieważ był za długi w dopełniaczu, stąd niekonsekwencja. Niby mogło się zdarzyć, że sąsiad był równocześnie i kumplem, ale tutaj to zwykłe niedopatrzenie. Limeryczenie po północy niesie ze sobą pewne ryzyko:)
                                                  • wariant_b Re: Morderczy upał 24.08.14, 18:38
                                                    > kumpla i żonę swą (była goła)

                                                    A gdyby tak:
                                                    sąsiada z żoną swą (była goła)

                                                    W przypadku tego rodzaju stosunków sąsiedzkich bardziej odpowiedni
                                                    wydaje się narzędnik.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 24.08.14, 19:50
                                                    Jednakowoż, Wariancie, dopełniacz też jest jakby na miejscu.
                                                  • wariant_b Re: Morderczy upał 24.08.14, 22:23
                                                    Zwłaszcza dopełniacz z narzędnikiem.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 24.08.14, 23:15
                                                    Zwłaszcza z celownikiem na początku i wołaczem na końcu.
                                                  • kurrara1 Re: Morderczy upał 25.08.14, 16:42
                                                    Wpada do domu mąż (adres: Nysa),
                                                    a do żony się sąsiad przysysa.
                                                    Leci nóż i siekiera,
                                                    baba z wrzaskiem umiera...
                                                    (baba, bo co za chłop bez penisa)
                                          • Gość: gracka Re: Morderczy upał IP: *.unknown.vectranet.pl 23.08.14, 00:02
                                            jest i śmieciarz z miasta Rybnika
                                            on w prywatność co dzień wnika
                                            segreguje co dzień twoje śmieci
                                            zna pesel twój i twoich dzieci
                                            bo to kawał jest piernika
                                            • al.1 Re: Morderczy upał 23.08.14, 21:34
                                              Rybik cukrowy z łazienki
                                              szukał raz sobie panienki
                                              Cukru jednak nie jadał
                                              nad czym ogromnie biadał
                                              znalazł słodką spod wanienki
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW!- Ziomecki 27.08.14, 23:58
      Znalazłam superowe limeryki :)
      autor: Zbigniew Ziomecki

      Pewien wikary z Łomży
      z proboszczem ponoć był w ciąży
      w Kurii pytali wściekli
      - Jak to możliwe? Odrzekli:
      Nie zawsze człowiek zdąży.


      Pewien malarz w Kutnie
      malował akty na płótnie
      malował tylko kobiety,
      bo w męskich aktach, niestety,
      cenzura zawsze coś utnie.
      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW!- Huncwot 28.08.14, 00:09
        autor: Huncwot

        Dziwna sprawa zdarzyła się w Gdyni,
        gdzie morderca zabitego wtrynił.
        Lecz nie poszedł siedzieć,
        bo musicie wiedzieć,
        że zjedzony to był kawał świni.
        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW!- Żak 28.08.14, 00:26
          autor: Grzegorz Żak

          Zoofil z gminy Muszyna
          Pokochał kiedyś pingwina
          Dybał nań- zdybał wreszcie
          Szepnął doń – no, jak zwiesz się?
          Szczęść Boże…siostra Regina.


          Feministce w muszyńskim magistracie
          Wyrosły włosy na klacie
          Fryzjer się skrobnął po czole
          I rzekł: ja pier…ja nie golę
          Chciałyście równość, to macie.


          Pewna świnia pierwsza klasa
          Zapisała się na masarz
          W ortografii niezbyt biegła
          Więc zasadzki nie spostrzegła
          Niech przestrogą ci będzie kiełbasa


          Pewien pszczelarz z Seulu
          Nieomal umarł raz z bólu
          Lecz gdy pyty swej ujrzał gabaryt
          Co trzykrotnie zwiększyła wymiary
          Rzekł: warto było potrzymać ją w ulu

          :)

          • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW!- Elmaz 28.08.14, 01:26
            autor: Elmaz

            Pewien pan będąc w wiejskim klozecie
            Wpadł paskudnie na widły. Lecz przecie
            Gdy spytało konsylium doktorów
            Co pan robisz z tą liczbą otworów
            Rzekł roztropnie - cóż, gram jak na flecie.
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.08.14, 19:53
      Jeden gruby marynarz w Katarze
      nabył raz tłusty krem na bazarze.
      Nasmarował tors, pysk, i
      taki zrobił się śliski,
      że zjechały mu w dół tatuaże.
      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.08.14, 22:18
        Gość na wyspie Nowa Gwinea
        ponacierał się kremem Nivea.
        Ale kiedy dzierlatki
        pospadały mu z klatki,
        rzekł, to śliska to była idea.
        • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.08.14, 22:19
          rzekł, że śliska to była idea.
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 01.09.14, 15:06
      Zrobił sołtys gazetkę w GS- ie:
      “Koniec lata, przychodzi już jesień
      pośród liści. Aliści
      przyjdą niech limeryści,
      żeby większy był ruch w interesie!


      Niech wracają, czy z Grójca, czy z Pucka,
      tu nie grozi im orka, ni młócka.
      Będą lały się trunki,
      będą kwitły stosunki
      (przyjacielskie) i więź międzyludzka!”


      Z poważaniem! - sołtys
    • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 15:29
      Kto się boi już jesieni
      i na przykład ma już doła
      temu w przykościelnej sieni
      ksiądz pokaże wnet...anioła.
      • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 15:57
        Kto by chciał, by popadało
        jeszcze jutro i pojutrze,
        temu kleryk śmiało ciało
        wygnie tak jak w Kamasutrze.
        • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 16:16
          Komu nie żal lata wcale
          i lipcowych długich nocy,
          tego w świętym rytuale
          się zastrzeli wkrótce z procy.
          • elde23 Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 16:46
            Kto jesienią tutaj gardzi,
            nie chcąc dostrzec jej uroku,
            tego dwaj klerycy hardzi,
            mocno zdemolują w kroku.
            • elde23 Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 16:51
              Kto na jesień się wypina,
              i na grzyby chodzić nie chce,
              tego w kącie za plebanią,
              kijem w d..ę się połechce.
              • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 17:06
                A kto nie wie, że to lato
                jeszcze wróci nam w tym roku,
                tego mnich starą łopatą
                wnet przymusi do podskoków.
                • Gość: sajkuś Re: Piszemy jesiennie IP: *.play-internet.pl 01.09.14, 17:28
                  Kto drwi z jesiennego czasu
                  Zimnych ranków i wieczorów
                  Tego eremici z lasu
                  Wnet namówią do amorów
                  • Gość: sajkuś Re: Piszemy jesiennie IP: *.play-internet.pl 01.09.14, 18:00
                    Kogo wkurza ciepłe lato
                    Roznegliżowane panie
                    Temu wcisną w usta baton
                    Wyposzczeni franciszkanie
                    • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 18:02
                      Kto nie lubi grzybów zbierać,
                      bo ich całkiem nie dostrzega,
                      tego ze skóry obdzierać
                      ma niezdarnie pop-lebiega.
                    • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 21:30
                      Komu się kojarzy jesień
                      całkiem miło, bowiem z grzańcem,
                      tego za klasztorem w lesie
                      ktoś udusi dziś różańcem.
                      • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 23:07
                        Kto pomyśli: jesień złota
                        porozdaje nam kolory…
                        Mnich mu wielki jak Gołota
                        zrobi trzy nowe otwory.

                        • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 23:24
                          :)))

                          Kto jesieni nie docenia,
                          bo mu przeszkadzają deszcze,
                          niech mu eremitka Gienia
                          wetknie w tyłek cztery kleszcze.
                          • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 01.09.14, 23:39
                            Kto na jesień tylko gdera,
                            że czas zimny to i srogi,
                            będzie służyć u Hosera
                            lepiąc knedle i pierogi.
                            • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 02.09.14, 17:22
                              :)
                              Podobno ma być jeszcze ciepło i lato wróci. Jednak tymczasem patrząc przez okno myślę, że można sobie jeszcze pozwalać:

                              Kto szczęśliwy jest gdy leje,
                              kropi, siąpi, mży lub pada
                              ten struchleje pod Betlejem
                              gdy przywiążą go do gada.
                              • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 02.09.14, 17:47
                                Komu zimno jak cholera
                                i zębami ciągle szczęka,
                                temu wetkną nać selera
                                w tyłek, kiedy będzie klękał.
                                • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 02.09.14, 18:13
                                  Selera go nać! ;)

                                  Kto by rzekł, że klucz na niebie
                                  tchu w człowieku nie zapiera,
                                  niech przejadą mu po łebie
                                  zakonnice na rowerach.
                                  • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie 02.09.14, 21:41
                                    Kto na jesień wciąż narzeka
                                    bo mu się podoba lato,
                                    wkrótce wszystko już odszczeka,
                                    gdy go rabin zdzieli szmatą.
                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 02.09.14, 21:49
                                    Kto by mówił, że to upał
                                    lepszy jest niż chłodna jesień,
                                    utknie w saunie u biskupa
                                    na golasa lub w toplessie.
                                    • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 24.09.14, 16:26
                                      Nie wie kto, że nam się jesień
                                      oficjalnie już panoszy,
                                      niech się zjawi na mszy w dresie,
                                      za co ksiądz go wypatroszy.
                                      • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 24.09.14, 16:46
                                        Jeśli jesiennie, to z rozmachem:)

                                        Dozorca pewien, z gminy Stróż
                                        (z pewnością nie byliście)
                                        pewnego dnia z rąk strzepnał kurz
                                        i splunął “klumpf” soczyście,
                                        po czym ogłosił światu, iż
                                        trza pozamiatać liście.

                                        Strach blady na rzeczone padł,
                                        choć nadal były śliczne:
                                        brązowe, rude, żółte, (bo
                                        to sprawy są dziedziczne)
                                        Wszak chciały same tutaj się
                                        rozłożyć biologicznie.

                                        Najstarszy liść, co gadkę miał
                                        jak jaki poseł w sejmie,
                                        wystąpił: (szepcząc pierwej tak:
                                        Mój Borze, w pieczy miej mnie)
                                        “W spokoju pozostawić nas
                                        uprasza się uprzejmie!”

                                        Lecz dla człowieka szelest ten
                                        za wiele nie niósł treści,
                                        tym bardziej dla Dozorcy, co
                                        z miotłami się nie pieści,
                                        (i co wyrabia z nimi, to
                                        w czerepie się nie mieści)

                                        Cieć pobrał z budki miotłę i
                                        nie wahał się jej użyć.
                                        Jął liście naprzód gnać i gnać
                                        nieświadom tych nadużyć,
                                        pomyślał jeno: "Dziwne to,
                                        że kur brak, ale kurzy”.

                                        “Panowie, kupą!”- darł się liść
                                        co był za przewodnika.
                                        Nadrabiał miną, kryjąc że
                                        ze strachu się posikał,
                                        (choć fakt, u ściółki proces ten
                                        w zasadzie już zanika)

                                        Przebyły liście metrów sześć
                                        wspierając się wzajemnie.
                                        Strach opadł i zrobiło się
                                        cieplutko i przyjemnie...
                                        Ognisko miła rzecz, więc się
                                        ochoczo każdy zdrzemnie...

                                        W wydarzeń toku szybkich nikt
                                        nie zdążył pisnąć “Ała”.
                                        Wpierw tunel, potem światłość się
                                        im wszystkim ukazała,
                                        na końcu której stanął gość,
                                        duch raczej (był bez ciała)

                                        I dobrotliwie patrząc, rzekł:
                                        Chyba zabłądziłyście?
                                        Wracacie nazad na wasz świat,
                                        lecz już nie jako liście,
                                        w wiosenne pączki wszystkie wnet
                                        przemienię osobiście.

                                        Historia zatoczyła krąg,
                                        jak bywa to w przyrodzie...
                                        Zadumał był się nad nią Cieć
                                        i skubał się po brodzie,
                                        ponieważ duch refleksji cią-
                                        gle drzemie nam w Narodzie.
                                        • Gość: laenia Re: Piszemy jesiennie IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.14, 14:49
                                          Kurraro, Twoja jesienna wena jest cudnej urody :) Chylę przed nią czoło. Świetny wierszyk!
                                          Ja mogę się odwdzięczyć tylko prostym limerykiem:

                                          Pewien człowiek, mieszkaniec Ludźmierza,
                                          zawsze strzygł się króciutko, na jeża.
                                          Więc jesienią na głowie
                                          nosił jabłka, listowie,
                                          a nie tylko - jak inni - łupieża.

                                          Załączam jesienne pozdrowienia :)
                                          • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 25.09.14, 19:07
                                            Spacerował po Plantach w Krakowie
                                            młody biskup z liściem na głowie.
                                            Na to liść rzekł: "Biskupie,
                                            czuję, że mam cię w dupie",
                                            przyklejony od spodu był bowiem.

                                            Przepraszam, że poleciałam takim wyświechtanym kawałem (i rymem), ale przynajmniej w temacie.
                                            Laenio (czy Laeniu???), do nóżek się ścielę niby listowie jesienne, za takie łaskawe słowo.
                                            Fajnie, że jesteś i czuwasz. Łupież- cudny:)
                                          • wariant_b Re: Piszemy jesiennie 25.09.14, 21:46
                                            Pewien Azjata pod Singapurem
                                            Na irokeza nosi fryzurę.
                                            Czy coś zrobić zamierza
                                            Samicy jeżozwierza?
                                            Czy odwrotnie - jemu co niektóre.
                                            • joreczka Re: Piszemy jesiennie 25.09.14, 22:01
                                              Pewna Europejka z Berlina
                                              robiła nalewki na klina
                                              zbierała jagody czarne
                                              by życie nie było marne
                                              pijana chodziła do kina ...
                                            • Gość: laenia Re: Piszemy jesiennie IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.14, 15:08
                                              Groźny kibol, mieszkaniec Tucholi,
                                              czachę ostro na jeża pitolił.
                                              Przez co wiosną na skroni
                                              nosił płatki jabłoni
                                              oraz gniazdko, co spadło z topoli.

                                              Szczypta wiosny jesienią chyba nie zaszkodzi :)
                                              • joreczka Re: Piszemy jesiennie 26.09.14, 20:40
                                                Pewna dziennikarka z Wadowic
                                                nie widziała nigdy owiec
                                                pojechała w góry
                                                by obejrzeć te cuda natury
                                                pytała owczarka .tyś owca ? powiedz ..!!!

                                                ps, wiosna w sercu zawsze modna :)
                                              • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 26.09.14, 21:22
                                                Pewna młoda fryzjerka na Helu
                                                stawia włosy na piance lub żelu.
                                                A że dosyć jest wierną,
                                                koafiurę misterną
                                                oglądało wybrańców niewielu.

                                                ...i tak przez okrągły rok.
                                                • joreczka Re: Piszemy jesiennie 26.09.14, 21:40
                                                  Pewna pani z Morąga
                                                  jesienią poszła na pstrąga
                                                  miała oczy mądre
                                                  wzięto ją za flądrę
                                                  do dziś na pstrąga ..urąga ..

                                                  i chyba długo od ryb stronić będzie :)
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie 27.09.14, 00:06
                                                    A'propos golenia:

                                                    Feministka bezwzględna pod Wleniem
                                                    rzekła kiedyś: Mam w dupie golenie.
                                                    Fakt, gdy niosła zakupy,
                                                    nogi weszły do dupy
                                                    jej i spadło okropnie ciśnienie.
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 00:23
                                                    Pewien fryzjer, co zakład miał w Bieczu,
                                                    zwykle uchem zwykł strzyc na zapleczu.
                                                    Może i bawi to cię,
                                                    ale na terakocie
                                                    ta substancja, to wcale nie ketchup.

                                                  • wariant_b Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 00:44
                                                    > Pewien fryzjer, co zakład miał w Bieczu,
                                                    > zwykle uchem zwykł strzyc na zapleczu.
                                                    To nieładnie, nie przeczę,
                                                    Lecz ten, czyje zaplecze
                                                    Czy zamiarów fryzjera nie przeczuł?
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 01:15
                                                    Siedzi w mamrze dziś fryzjer pod Bieczem,
                                                    bo na jaw wyszła sprawa z zapleczem.
                                                    A gdy strzygł uchem w celi,
                                                    ktoś mu lekcji udzielił,
                                                    przez co mocno od tyłu go piecze.
                                                  • joreczka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 19:45
                                                    Pewien obywatel z Pszczyny
                                                    dawno nie widział rodziny
                                                    dzieli celę z fryzjerem
                                                    który obwiesiów był celem
                                                    nie dostali na widzenie ani godziny ..
                                                  • joreczka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 19:52
                                                    Pewna pannica z Łodzi
                                                    myślała ,że wszystkim dogodzi
                                                    nosiła spódniczkę krótką
                                                    częstowała gości wódką
                                                    dziś bóle porodowe łagodzi ..
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 22:43
                                                    Wątły fryzjer miał, hen pod Orzycem,
                                                    bardzo ostre i ciężkie nożyce.
                                                    I nie dalej jak wczoraj
                                                    chłopak strzygł dyrektora,
                                                    przez co wszystkim zarządza dziś vice.
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 22:49
                                                    Piękna Lodzia z Doliny Roztoki
                                                    piękne loki czesała na boki.
                                                    A kto dotknął jej loków,
                                                    zdążył rzec jeno: O, ku...,
                                                    i po chwili zamieniał się w zwłoki.
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 23:08
                                                    Dość niezręczna fryzjerka w Popradzie
                                                    strzygła w nowym i modnym zakładzie.
                                                    A że w kwestii nożyczek
                                                    była jak ten prawiczek,
                                                    zakład był pogrzebowym w zasadzie.
                                                  • joreczka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 23:45
                                                    Pewnemu panu z Paryża
                                                    marzyła się panna ryża
                                                    sam poszedł do fryzjera
                                                    przerobił się na frajera
                                                    panna nawiała jak chyża ..
                                                  • joreczka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 23:50
                                                    Pewna baba z Kurnika
                                                    nie dopięła stanika
                                                    wyjrzały wielkie balony
                                                    zobaczył je kochaś szalony
                                                    a baba odtąd stanika unika ...
                                                  • wariant_b Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 27.09.14, 23:50
                                                    Golibroda był pewien z Grudziądza,
                                                    Co z zarostu golił - i z pieniądza.
                                                    Ale że klientela
                                                    Mieć lubiła w portfelach,
                                                    To bankructwo niechybne przesądza.
                                                  • Gość: laenia Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.14, 00:28
                                                    Fryzjer męski był rodem z Dakoty,
                                                    co początki miał kurzej ślepoty.
                                                    Więc raz, podczas zaćmienia,
                                                    rezultatem strzyżenia
                                                    były wdowy, a także sieroty.
                                                  • wariant_b Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 28.09.14, 09:11
                                                    Żył fryzjer sobie w mieście Kielce,
                                                    Co ręce mu trzęsły się wielce.
                                                    Klient, gdy przeżył cudem
                                                    Trzęsienia amplitudę
                                                    Krew swoją mógł zabrać w butelce.
                                                  • Gość: laenia Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki IP: *.dynamic.chello.pl 28.09.14, 13:37
                                                    Reklamował się fryzjer spod Kletna:
                                                    "Depilacja laserem, dyskretna".
                                                    Lecz raz laser nawalił
                                                    i się klient zapalił,
                                                    przy czym dymił nieborak jak Etna.
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 28.09.14, 20:12
                                                    W pewnym męskim zakładzie na Mysiej
                                                    tępym nożem twardzieli goli się.
                                                    Raz się golić chciał mięczak,
                                                    i swe życie zawdzięcza
                                                    temu, że fryzjer właśnie zmarł dzisiej.

                                                    Temat fryzjerski niepostrzeżenie wręcz wyewoluuje nam w tradycyjnie zaduszkowy, który już tuż tuż ;)
                                                  • wariant_b Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 28.09.14, 21:16
                                                    Poszedł jeż do fryzjera pod Spałą,
                                                    By mu zrobił, no tą, wiecie: trwałą.
                                                    Fryzjer spojrzał na jeża
                                                    Trwałą zrobić zamierzał,
                                                    Ale szybko mu się odechciało.
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 28.09.14, 21:41
                                                    Bardzo późnym wieczorem z ul. Brożka
                                                    wielkim pędem raz gnała dorożka.
                                                    Właśnie jeden jegomość
                                                    dostał z domu wiadomość:
                                                    żona czeka nań, i mokra włoszka.
                                                  • joreczka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 29.09.14, 19:15
                                                    Pewien aptekarz z Michałowa
                                                    to był taka precyzyjna głowa
                                                    odmierzał życie kroplomierzem
                                                    był bardzo erotycznym zwierzem
                                                    nie oparła mu się nawet synowa
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 01.10.14, 12:27
                                                    Jest fryzjerka we wsi Białe Błota,
                                                    której pali się w rękach robota.
                                                    Gdy nie chcesz Kojaka fryzury,
                                                    wizyta to rodzaj brawury
                                                    albo zwykła doprawdy głupota.
                                                  • Gość: laenia Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.14, 21:53
                                                    Postanowił raz fryzjer z Exeter
                                                    golić swoich klientów lancetem.
                                                    Więc wieczorem z posadzki
                                                    zmiótł trzy nosy, dwa wacki
                                                    oraz dłoń, co trzymała gazetę.

                                                    (Wyborczą, he he)
                                                  • Gość: sajkuś Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki IP: *.play-internet.pl 02.10.14, 10:19
                                                    Stary fryzjer (niech będzie że z Szadka)
                                                    Goli włosy z klat pleców i zadka
                                                    Nieraz przy tym w głos zaklnie
                                                    Że klientów zabraknie
                                                    Gdy mu wreszcie się skończy odsiadka
                                                  • kurrara1 Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 03.10.14, 00:26
                                                    Krąży wieść o Antonim Walasku,
                                                    że swą brzytwę, drań, ostrzy na Pasku.
                                                    W końcu biedny Ch. Pasek
                                                    zszedł i przykrył go piasek,
                                                    a w iglastym to działo się lasku.

                                                    Sajkusiu, a już miałam wszczynać raban, żeś przepadł na ament:)
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 03.10.14, 11:42
                                                    Jest taki fryzjer, co mieszka w Spale,
                                                    który używa brzytwy niedbale.
                                                    Przez tego niedbalucha
                                                    klient wstaje bez ucha
                                                    albo niestety nie wstaje wcale.
                                                  • kalllka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 03.10.14, 13:05
                                                    "Jest taki fryzjer, co mieszka w Spale,
                                                    który używa brzytwy niedbale.
                                                    Przez tego niedbalucha
                                                    klient wstaje bez ucha"...
                                                    tak "van Goghiem" ścięty, czuje się wspaniale.
                                                  • Gość: sajkuś Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki IP: *.play-internet.pl 03.10.14, 12:01
                                                    We fryzjerskim zakładzie Stach (Radom)
                                                    Golił zarost rapierem lub szpadą
                                                    Gdy wymknęło się komu
                                                    "Kończ waść! Oszczędź mi sromu!"
                                                    Kończył sztychem zadanym ze swadą
                                                  • joreczka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 03.10.14, 17:35
                                                    Pewna fryzjerka z Jaworzna
                                                    zawsze mówiła ,że "można "
                                                    ostrzyc się i ogolić
                                                    a przy tym poswawolić
                                                    wszak fryzjerstwo to ..a nie piłka nożna ...
                                                  • kalllka Re: Piszemy jesiennie wyczesane limeryki 25.10.14, 16:02
                                                    Podgardlana, masarz z Radomia
                                                    Notorycznie robil klientów w konia
                                                    Koniczyna napychal kiszkę,
                                                    A trawiasta nadwyżkę
                                                    Paczka słał! wprost na Kraków ( tzn na Blonia)
    • kurrara1 Bajeczki Babci Pimpusiowej- Andrzej Waligórski 09.09.14, 09:59
      Znalazłam coś bardzo fajnego:) :

      Siedziała zającowa raz na kretowisku,
      A zając to zobaczył i bęc ją po pysku.
      Za co bijesz? - jęknęła nieszczęsna kobieta.
      Bo znam ja - odrzekł zając - tego świnię kreta.


      Doniósł struś, że mu żonę poderwał koliber.
      Milicjant w śmiech: - On ma przecież za mały kaliber.
      Struś wtedy poruszył cały komisariat:
      - Owszem, kaliber mały, lecz koliber - wariat.


      Przyszedł gość do doktora, biada na swe zdrowie.
      - Jakaś mi żaba - mówi - wyrosła na głowie.
      - Umówmy się - odrzekło to zwierzę niegłupie -
      Nie ja jemu na głowie, lecz on mnie na dupie.


      Złapał niedźwiedź świstaka idąc raz pod górkę,
      A pragnąc na nim świstać, chciał mu dmuchać w dziurkę.
      Świstak chodu, lecz zanim schował się do chaty,
      Pisnął: - Mógłbyś przynajmniej chamie przynieść kwiaty!
      :D
      • rzabeks.kermit Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 10.09.14, 00:51
        Wypijał borsuk całe hektolitry piwa,
        a rozsądek mu mówił: „Piwa nadużywasz”.
        I gdy razu jednego aż zrzygał się we śnie,
        winę, wbrew rozsądkowi, zwalił na czereśnie.
        • kalllka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 11.09.14, 20:21
          Wino porzeczkowe podpijala żaba,
          Lecz ze była mała, dostała zań baba
          Ta w rewanżu klawszy ostro
          (O ty taka..................siostro!)
          Żabę w męża, męża w węża, tego zaś w Wacława!
          • kalllka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 11.09.14, 23:14
            ...Podmienila, płeć słaba)
            • rzabeks.kermit Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 12.09.14, 20:27
              Złapała sikorka gąsienicę dużą,
              potem na kolację przyszedł sikor z różą.
              I choć trzeba wieczór uznać za udany,
              ranek z przejedzenia bardzo był zasrany.
              • wariant_b Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 12.09.14, 22:43
                Dżdżu doczekać pragnęła dżdżownica w Szczyrzycu,
                Ale kogut intencje dżdżownicy tej wyczuł.
                Więc choć może niektórzy deszczówkę z nas wolą,
                On dżdżownicę pożarłszy popił Coca-Colą.
                • wariant_b Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 12.09.14, 23:26
                  Wyszedł z chałpy gospodarz Onufry z Sieprawia,
                  Aby, jak to w zwyczaju, wieczór puścić pawia.
                  Ale idąc po ciemku w chaszczach się zabłąkał
                  I pawia nie znalazł, więc wypuścił bąka.
                  • Gość: laenia Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.14, 02:19
                    Wyszedł z chałpy gospodarz Onufry z Poraja,
                    ażeby jak co rano zabrać kurom jaja.
                    W kurniku znalazł żonę w samiuśkiej koszuli,
                    jaja takoż, jednako - Staszka od Karguli.
                    • rzabeks.kermit Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 17.09.14, 20:20
                      Miała wiewiórka swą dziuplę w lesie,
                      M -19 jako wieść niesie.
                      Gdy chciał Skarbowy sprawdzić jej grzeszki,
                      to miała lokal na dwa orzeszki.
                      • rzabeks.kermit Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 19.09.14, 20:49
                        Kącik porad wszelkich otworzyły sowy.
                        Dzięcioł majsterkował niczym pan Słodowy.
                        Dzik roboty ziemne na czarno prowadził.
                        Tchórz zysk miał największy bowiem wszystkim kadził.
                        --
                        Moralny niepokój jak wino smakuję,
                        kiedy niemoralnie sobie dokazuję.
                        • wariant_b Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 19.09.14, 22:22
                          Ukrył żubr się w zaroślach i raczy żubrówką.
                          Konik polny na liściu gzi się z bożą krówką.
                          Małą muszkę omotał wielki pająk krzyżak -
                          Oj, moralnym zasadom natura ubliża.
                          • joreczka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 19.09.14, 22:38
                            Pewna gorąca kobita
                            gdy tylko dzionek zaświta
                            taniec zaczyna odważny
                            zaproszenie ma każdy
                            kto jeszcze może pobzykać

                            https://img.liczniki.org/20110214/036-1297653656.gif
                            • rzabeks.kermit Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 23.09.14, 20:58
                              Niedźwiedź po pijaku obił sobie mordę,
                              a miał mieć spotkanie z bardzo ważnym lordem,
                              więc rzecznik prasowy wymyślił to cudo:
                              „zrobimy z niedźwiedzia mistrza walki dżudo”.
                              • joreczka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 24.09.14, 07:49
                                Pewnemu turyście z Berlina
                                na widok Wandy ciekła ślina
                                po spędzonej z nią nocy
                                był całkiem bez mocy
                                a przecież było bez wina ,,,
                              • rzabeks.kermit Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 29.09.14, 17:19
                                Ćwierkał raz świerszczyk gdzieś zza komina.
                                Tak za godziną mija godzina.
                                Rzekła Zuzanna: „Wacek jest lepszy,
                                trochę poćwierka lecz więcej pieprzy”.
                                • kurrara1 Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 29.09.14, 17:31
                                  Ćwierkał wróbelek, brzęczał trzmiel w trawce,
                                  skrzeczały sroczki w parku na ławce.
                                  Rzekła panienka: Ładna muzyka,
                                  lecz truteń lepszy, bo ten to bzyka.
                    • joreczka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 19.09.14, 22:27
                      Pewna pani z Nowej Huty
                      wybierała się na ksiuty
                      rozochociła pewnego muzyka
                      myślała "ten ...umie bzykać "
                      teraz ma ślady batuty..
                      • Gość: trombonistka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych IP: *.rev.numericable.fr 24.09.14, 19:11
                        Z batuta to taka bajeczka
                        ze lepiej nie wypinac tyleczka.
                        A nuz dyrygenta uwiedzie
                        i zamiast ch**em powiedzie
                        by kraglosci byly jak sieczka.
                        • joreczka Re: Bajeczki dla niegrzecznych dorosłych 24.09.14, 22:03
                          Pewna pani z Torunia
                          nie umiała dosiadać "..kunia ":)
                          wszak była artystką
                          znaną wszystkim" flecistką ":)
                          mówili na nią "dziunia "
    • joreczka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.09.14, 22:16
      Pewnemu turyście z Berlina
      na widok Wandy leciała ślina
      prężył muskuły i ciało
      a ona jęczała .."mało ! "
      Niemca Wanda wykończyła

      https://vivien.animelap.hu/kepek/201301/9698822_orig.gif
    • joreczka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.09.14, 22:21
      Pewna dziewczyna z Warszawy
      sypała sól do kawy
      chciała pobudzić kawalera zmysły
      lecz czary jak były ..tak prysły
      pan stał się bardzo niemrawy
      • Gość: gracka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.unknown.vectranet.pl 26.09.14, 21:53
        Jedna dziewczyna z Rybnika
        unikała zakonnika
        a zakonnik nalegał na pielesze
        ulegając ziemskiej uciesze
        a ona używała kalendarzyka...
        • joreczka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 27.09.14, 19:57
          Pewna dama z Warszawy
          wątpliwej bardzo sławy
          chciała policjanta za męża
          lecz on nie miał "oręża "
          a tylko pałeczkę do zabawy :)
    • Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.14, 22:18
      Jest pewien kleryk w Trzemesznie,
      Prowadzi się on bezgrzesznie.
      Nie napastuje...
      Powietrze psuje?
      Też nie!
      • joreczka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 29.09.14, 19:11
        Pewien nauczyciel z Izbicy
        udzielał korepetycji dziewicy
        mylił pojęcia i języki
        wydawać by się mogło ,że dziki
        a panna ,że używa świecy
        • elde23 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 25.10.14, 20:58
          Raz duchowny, teolog i etyk,
          chucią nagłą zapragnął kobiety.
          Wspomniał wtem Akwinatę,
          d..ę swą obił batem,
          i mu przeszło, jak zwykle, niestety.
    • kurrara1 Halołinowo to i owo :) 26.10.14, 12:06
      Straszny oprych, co żył pod Kokotem,
      robił pani X mokrą robotę.
      Jak przystało największej kanalii
      robił pranie w sadzawce lub balii,
      grożąc: "Dzisiaj i potem sza o tem!"

      Halo, halo, czy nie czas zacząć sezon halołinowy? ...
      • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 26.10.14, 23:03
        Na cmentarzu pod wioską Modlniczka
        od lat leży nieboszczka dziedziczka.
        Co wyłazi spod gleby
        by załatwiać potrzeby,
        gdyż nie lubi, jak capi kapliczka.
        • joreczka Re: Halołinowo to i owo :) 26.10.14, 23:19
          Pewna zza światów Kostucha
          pilnie nastawia ucha
          coś w ziemi zaszemrało
          a jeszcze słońce nie wstało
          jakaś tam para się r**a

          • joreczka Re: Halołinowo to i owo :) 26.10.14, 23:35
            Pewna wampirzyca z Koła
            biegała po lesie goła
            szukała erotomana
            by seks uprawiać do rana
            a któż jej podoła ?
        • wariant_b Re: Halołinowo to i owo :) 26.10.14, 23:45
          Jeśli będziesz przejazdem w Chodzieży
          Odwiedź kurhan - pod nim ponoć leży
          Pewien miejscowy hrabia,
          Co się potknął na grabiach
          I do dziś jeszcze zęby (ich) szczerzy.
          • Gość: laenia Re: Halołinowo to i owo :) IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.14, 12:39
            Na cmentarzu w pobliżu Rybnika
            trzech grabarzy raz grało w Chińczyka
            (był on w Polsce na wczasach,
            ale zginął na pasach
            i pozostał tu w formie umrzyka).
            • Gość: laenia Re: Halołinowo to i owo :) IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.14, 12:42
              Pewnej nocy nekrofil z Kordoby
              pracowicie rozkopał trzy groby,
              napalony i jurny,
              ale zastał w nich urny!
              Był to dramat dla jego osoby.
              • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 27.10.14, 14:11
                :)

                Małorolny raz chłop nad rzeką San
                przez wampira był mocno pokąsan.
                Odtąd sieje i orze
                tylko o nocnej porze
                i wystają mu kiełki spod wąsa.
                • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 27.10.14, 14:36
                  Wampir- smakosz, co mieszkał w Egipcie,
                  delektował posiłkiem się w krypcie.
                  Possie tu, tam nadpije...
                  w końcu warknął mu klient,
                  że doprawdy ssać mógłby go szybciej.
                  • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 28.10.14, 16:48
                    Romantyczny patolog w Juracie
                    się zakochał raz w jednym denacie.
                    Takiej doznał erekcji,
                    że mu zrobił 5 sekcji
                    (3 w lodówce, dwie dalsze na blacie)
                    • wariant_b Re: Halołinowo to i owo :) 28.10.14, 19:10
                      Archeolog uczony w Medyce
                      Raz przecudną wykopał trupicę.
                      A na widok jej kości
                      Tak zapłonął z miłości,
                      Że aż użyć musiano gaśnicę.
                      • Gość: laenia Re: Halołinowo to i owo :) IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.14, 19:27
                        Archeolog, co rodem jest z Rumii,
                        nieszczęśliwie zakochał się w mumii.
                        Czule wciąż do niej gada,
                        ona nie odpowiada,
                        bo po polsku ni w ząb nie rozumi.
                        • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 28.10.14, 19:45
                          Czuły grabarz z cmentarza w Jakubkach
                          poczuł wielką namiętność do trupka.
                          Tak był żwawy i skory,
                          że jak zaczął amory,
                          to trupkowi rozpadła się dupka.
                          • 3bezatu Re: Halołinowo to i owo :) 28.10.14, 20:23
                            Na cmentarzu opodal Grudziądza
                            stoi grabarz. I zżera go żądza,
                            lecz w denatkach niestety
                            ów nie wzbudza podniety,
                            lecz o niczym to wszak nie przesądza.
                            • Gość: laenia Re: Halołinowo to i owo :) IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.14, 20:41
                              Koło miasta o nazwie Zapopan
                              Montezuma raz został wykopan.
                              Zara zerwał bandaże:
                              - Żreć mi dajcie, grabarze!
                              Oraz babę! Jak nie ma, to chłopa.
                              • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 28.10.14, 21:25
                                Jeden grabarz z okolic Radoszek
                                w towarzystwie się bawił truposzek.
                                Lecz unikał kopula-
                                cji (się tylko przytulał),
                                bo okropny był z niego pieszczoszek.
                                • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 28.10.14, 22:32
                                  Na malutkim cmentarzu pod Lebau
                                  jeden denat się rankiem wygrzebał.
                                  Idąc sikać za wiatkę
                                  zgubił lewą łopatkę
                                  i przedszkolak mu wziął ją i ukradł.
                                  • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 29.10.14, 08:28
                                    Wampir (tu: termin geograficzny),
                                    który do pań czuł pociąg fizyczny,
                                    wpił się ładnej paniusi
                                    i się prawie udusił,
                                    bowiem konflikt miał serologiczny.
                                    • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 30.10.14, 07:10
                                      Kiedy wiedzie się żywot wampira,
                                      to zazwyczaj po nocach się tyra.
                                      W porze dziennej zależy,
                                      głównie w trumnach się leży,
                                      towarzyskie więc życie zamira.
                                      • Gość: sajkuś Re: Halołinowo to i owo :) IP: *.play-internet.pl 31.10.14, 19:05
                                        We Halołin raz grabarz z Wąsosza
                                        Pocałował żywego truposza
                                        Ten się skrzywił ze wstrętem
                                        I wycedził: Pij miętę!
                                        I byś pozbył się gilów tych z nosa!
                                        • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 01.11.14, 18:08
                                          Perfekcyjna wręcz pani z Modlniczki
                                          przed świętami, w pobliżu kapliczki,
                                          czyści stary grobowiec
                                          i z obawą na koniec
                                          robi "test białej rękawiczki".
                                          • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 01.11.14, 21:39
                                            Złe przeczucia ma pani w Maggiore,
                                            a związane są z mężem Igorem,
                                            co nie chodzi na pole,
                                            się rozkłada na stole,
                                            albo gnije przed telewizorem.
                                  • wariant_b Re: Halołinowo to i owo :) 29.10.14, 11:36
                                    Na cmentarzu, co był w Nowej Soli
                                    Pewien grabarz robotę spartolił.
                                    Przeto, z bożą pomocą,
                                    Z grobu trup wyszedł nocą.
                                    Grabarzowi temu udzielił reprymendy.
                                    • Gość: laenia Re: Halołinowo to i owo :) IP: *.dynamic.chello.pl 29.10.14, 13:37
                                      Ujrzał badacz w muzeum w Tabasco
                                      dziwną mumię, jak gdyby inkaską.
                                      Kiedy trącił ją z buta,
                                      rzekła: "Hijo de puta!",
                                      bo to kustosz był, senior Velasco.
                                      • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 29.10.14, 14:05
                                        Ujrzał portier w muzeum w Ankarze,
                                        że mu mumia odwija bandaże.
                                        Wrzasnął: Halo, dziewuszko,
                                        wracaj zaraz na łóżko!,
                                        w wykształcenia gdyż był on lekarzem.
                                        • joreczka Re: Halołinowo to i owo :) 29.10.14, 19:00
                                          Pewien pijak w Kurowie
                                          wylądował autem w rowie
                                          kostucha zajrzała mu w oczy
                                          pijak się na nią boczy
                                          już pożera go robali mrowie
                                          • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 02.11.14, 00:42
                                            Wciąż ma stracha dziadunio z Podhala,
                                            bo nieboszczka mu spać nie pozwala.
                                            No więc za każdym razem
                                            gdzieś pod świętym obrazem
                                            flaszkę wody święconej obala.
                                            • panidemonka Re: Halołinowo to i owo :) 02.11.14, 12:20
                                              Kiedy mają już dość Halołinu
                                              dziadek z wnuczką i z babcią Reginą,
                                              w świetniej formie Kurrara
                                              wciąż na forum się stara
                                              by obyczaj w narodzie nie zginał.

                                              Kurraro pozdrawiam i wciąż zazdroszczę weny i chęci:)
                                              • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 02.11.14, 17:59
                                                Choć dzień pełen zadumy, błysk słonka
                                                wniosła nagle nam Panidemonka.
                                                Znicz dogasa powoli
                                                już żegnając halołin...
                                                a Ty witaj i dołącz do gronka!

                                                Panidemonko, wszelki duch... ! Mam nadzieję, że dołączysz do gronka, co by było bardziej słodko i wennie (od weny) :) Pozdrawiam!
                                                • panidemonka Re: Halołinowo to i owo :) 02.11.14, 23:30
                                                  kurrara1 napisała:

                                                  > Choć dzień pełen zadumy, błysk słonka
                                                  > wniosła nagle nam Panidemonka.
                                                  > Znicz dogasa powoli
                                                  > już żegnając halołin...
                                                  > a Ty witaj i dołącz do gronka!
                                                  >
                                                  > Panidemonko, wszelki duch... ! Mam nadzieję, że dołączysz do gronka, co by było
                                                  > bardziej słodko i wennie (od weny) :) Pozdrawiam!

                                                  Oprócz ducha mam jeszcze i ciało
                                                  tylko weny niestety wciąż mało.
                                                  Wściekłość wielka mną miota,
                                                  czekam wciąż na Godota,
                                                  lecz draniowi się przybyć ni chciało.

                                                  Nie jest aż tak źle, może kiedyś coś tam wymęczę. Leń jestem;)
                                                  • kurrara1 Re: Halołinowo to i owo :) 03.11.14, 00:44
                                                    Jeden Godot, co żył pod Sorento,
                                                    drań okropny był i leń patento-
                                                    wany. Długo trza czekać,
                                                    by przyjechał z daleka,
                                                    gdyż fiacika on ma cinquecento.

                                                    Twoja wena w pełnej formie, zatem czekam i miejsce dla Ciebie grzeję:)
                                                  • al.1 Lenistwo 07.11.14, 16:29
                                                    Pewien bardzo leniwy jeleń
                                                    którego przysmakiem jest rzewień
                                                    w pracy bardzo się miga
                                                    i jak może unika
                                                    ale zawsze je, leń
                                                  • kordula22 Re: o Ali 07.11.14, 17:15
                                                    Ali
                                                    wszyscy sie bali.
                                                    Co rok
                                                    prorok,
                                                    a taty nie ma azali.
                                                  • panidemonka Re: Lenistwo 08.11.14, 09:35
                                                    Jest al.1 bardzo aktywny
                                                    więc z natury lenistwu przeciwny.
                                                    Oczekuje on od lenia,
                                                    by ten wyrzekł się jedzenia
                                                    lub zapłacił 2000 grzywny.

                                                    Na to leń po przemyśleniach:
                                                    Miły Alu, Al lenistwa nie docenia!
                                                    Tu nie zgodzę się z Alem
                                                    choć nie kłócę się wcale:
                                                    szczyt lenistwa to szczyt spełnienia! ;)
                                                  • al.1 Re: Lenistwo 11.11.14, 23:30
                                                    Panidemonkę chcę uświadomić
                                                    o aktywności też powiadomić
                                                    pewnej wszechstronnej kury
                                                    co czepiła się fury
                                                    by sobie nie zaszkodzić

                                                    Wszechstronna kura

                                                    Jedna kura drugiej kurze
                                                    gdy spotkały się na murze
                                                    w pierwszej posiedzenia turze
                                                    a było to w Kamakurze
                                                    zrobiła na samej górze
                                                    odkurzanie bardzo duże
                                                    bo wkurzała się na kurze
                                                    choć nie była po maturze
                                                    Po powrocie, po dyżurze
                                                    oddała się pop-kulturze
                                                    a także literaturze
                                                    i swej ciekawej broszurze
                                                    jej ulubionej lekturze
                                                    o świata architekturze
                                                    która była w miniaturze
                                                    Czytanie miała w naturze
                                                    chociaż na emeryturze
                                                    ruszyła w dalsze podróże
                                                    Prostą drogą jak po sznurze
                                                    jechała na starej furze
                                                    Kiedy na nieba lazurze
                                                    przyjrzała się ciemnej chmurze
                                                    pomyślała o kapturze
                                                    który miała na kosturze
                                                    a ten, miała przy pazurze
                                                    bo już nadciągały burze
                                                    Gdy już było po wichurze
                                                    niebo tonęło w purpurze
                                                    to fura utknęła w dziurze
                                                    Widząc człowieka w mundurze
                                                    co pistolet miał w kaburze
                                                    nadto o słusznej posturze
                                                    (pracował w komendanturze)
                                                    wypchnął wóz po awanturze
                                                    Później tańczyła na rurze
                                                    w wysokiej temperaturze
                                                    poddawała się torturze
                                                    nic nie tracąc na figurze
                                                    Stepowała na marmurze
                                                    śpiewała w kościelnym chórze
                                                    a było to we wsi Stróże
                                                    Dostała czerwone róże
                                                    Wielką jej karierę wróżę
                                                    P.S.
                                                    Aby nie skończyć w bratrurze
                                                    zawsze chodzi w garniturze

                                                    --
                                                    Bierz sprawy w swoje ręce i... w nogi
                                                    Take matters into your hands and leg... it
                                                  • panidemonka Re: Lenistwo 12.11.14, 09:41
                                                    Jak wieść niesie
                                                    pewna kwoka
                                                    traktowała świat z wysoka.
                                                    Teraz nowa głosi fama:
                                                    To nie była kurza dama
                                                    tylko kogut, który nie wie,
                                                    że już dawno stracił grzebień.
                                                  • wariant_b Re: Lenistwo 12.11.14, 11:03
                                                    Tylko nieuk albo gbur
                                                    Nie docenia roli kur.
                                                    Chociaż wolę
                                                    Je w rosole,
                                                    Włączam się w peanów chór.
                                                  • al.1 Re: Lenistwo 12.11.14, 13:44
                                                    Kury dobre są w rosole
                                                    smaczny rosół jest na stole
                                                    Szybko on z talerza znika
                                                    bo na jego tle mam bzika
                                                    choć kury domowe wolę
                                                  • Gość: gracka Re: Lenistwo IP: *.unknown.vectranet.pl 12.11.14, 20:46
                                                    Lubią kurę biedni, lubią i bogacze
                                                    Za wyjątkiem wegan- ale tym wybaczę.
                                                    Ale nikt jej przytuli ani nie pogłaszcze
                                                    Nikt w czasie ulewy nie schroni pod płaszczem...
                                                    - tyle jej co sobie pogdacze
                                                  • kurrara1 Kurza twarz! :) 14.11.14, 19:28
                                                    Pewien młody kogutek z wsi Rzepka
                                                    dziobał kury na randkach po łebkach.
                                                    Więc zjechała jedna go:
                                                    Dziób porządnie, łamago,
                                                    bo inaczej to zjazd i odczepka!
                                                  • kurrara1 Re: Kurza twarz! :) 14.11.14, 20:02
                                                    Po podwórzu siedzi kura
                                                    zasępiona i ponura.
                                                    Bo jej mężuś jak ta baba
                                                    w łeb jej nigdy nie chce dziabać.
                                                    Choć mówiła tyle razy:
                                                    Dziób mnie w głowę, Anastazy.
                                                    ty leniwy, stary pryku,
                                                    bo się śmieją z nas w kurniku.
                                                    Raz mi w łeb porządnie daj,
                                                    albo wcale nie masz jaj!...

                                                    Może ktoś ma pomysł na ciąg dalszy? :)
                                                  • panidemonka Re: Kurza twarz! :) 15.11.14, 08:34
                                                    Przemyślała sprawę kura,
                                                    i przestała być ponura
                                                    ani nie jest zasępiona.
                                                    Kura strasznie jest wkurzona
                                                    na koguta, bo ten leń
                                                    jaj nie (z)nosi w noc i w dzień
                                                    i po głowie jej nie dziobie.
                                                    Ty kogucie, idź już sobie!
                                                  • wariant_b Re: Kurza twarz! :) 15.11.14, 09:07
                                                    Tu się ozwał tłusty kogut:
                                                    "Jaja zawdzięczamy Bogu.
                                                    Znosić je zadaniem kury
                                                    Tak wynika z Praw Natury.
                                                    A jak kura się nie stara
                                                    To należy ją ukarać.
                                                    A więc macie dziobać żonę
                                                    Co wam każę - bom kapłonem".
                                                  • panidemonka Re: Kurza twarz! :) 15.11.14, 09:39
                                                    Cóż, kapłony do bratrury,
                                                    światem i tak rządzą kury.
                                                    Smaczne mięsko jest z kapłona
                                                    lecz on kury nie pokona.
                                                    przecież kura, (to nie bajka)
                                                    znosi nawet złote jajka!

                                                    P.s.
                                                    Czemu kapłon tak się złości,
                                                    Czyżby objaw to zazdrości,
                                                    że ciut więcej mogą kury?
                                                    Złościć się o takie bzdury?


                                                  • kurrara1 Re: Kurza twarz! :) 20.11.14, 00:22
                                                    Z braku pomysłów nie ciągnę kurzej bajki.
                                                    Ale żeby w temacie:

                                                    Pewien mężuś (powiat brodnicki),
                                                    który nie był zbyt poetycki,
                                                    gdy podawał z piecyka
                                                    pierś pieczoną z indyka,
                                                    wołał: Kryśka, kartofle i cycki!!

                                                    A Wy se jaj nie róbcie, tylko piszcie.
                                                    Może coś zimowego?

                                                    A może:

                                                    Pewien gruby Mikołaj hen, z Lappo-
                                                    nii pokrzepiał na mrozie się grappą...


                                                    Pozdrówka :)
                                                  • kurrara1 Zima tusz! 21.11.14, 18:42
                                                    > Pewien gruby Mikołaj hen, z Lappo-
                                                    > nii pokrzepiał na mrozie się grappą.
                                                    Przez to gdy zarył w śniegu,
                                                    już nie szukał noclegu,
                                                    i nie kłaniał się żadnym kanapom.

                                                    Skojarzył mi się cudowny limeryczek Laenii o molu, co się kulkom nie kłaniał (z naftaliny ofkors) :)

                                                    No to apiać:

                                                    Narąbany raz Zdzich w Kołobrzegu
                                                    zrobić sobie chciał orła na śniegu...

                                                    :)
                                                  • Gość: laenia Re: Zima tusz! IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.14, 01:06
                                                    > Narąbany raz Zdzich w Kołobrzegu
                                                    > zrobić sobie chciał orła na śniegu.
                                                    Więc go boli makówka,
                                                    bo mu ją na biegówkach
                                                    przejechało dwóch rosłych Norwegów.
                                                  • elde23 Re: Zima tusz! 23.11.14, 11:44
                                                    Raz kleryk, co był w Kołobrzegu,
                                                    Wy..ał się, biegnąc po śniegu.
                                                    O k...a, on wrzasnął,
                                                    bo zdrowo przytrzasnął,
                                                    swój nabiał, ku zgrozie kolegów.
                                                  • kurrara1 Re: Zima tusz! 25.11.14, 16:28
                                                    Może stworzy się nam nowa historyjka na miarę moli, alko- Zdzicha czy niedawnego Zlotu Wymarłych Gatunków?
                                                    Próbuję dalej:

                                                    Kleryk ów (z Kołobrzegu to znaczy),
                                                    wskutek rany, się musiał rozkraczyć.
                                                    Szedł i "Kra, kra, kra!" krakał,
                                                    a tu nagle zza krzaka
                                                    głodnych kilku wylazło Apaczy...

                                                    Elde, fajnie, że wciąż czuwasz:) Pozdrawiam:)
                                                  • elde23 Re: Zima tusz! 26.11.14, 10:18
                                                    Apacz pewien, nasz gość znad Bałtyku,
                                                    się zakochał w /bez jajec/ kleryku.
                                                    Ale chuć w końcu przeszła,
                                                    chęć na figle odeszła, i odpłynął
                                                    na statku, w kubryku.

                                                    Pozdrawiam nawzajem, kurrarę i wszystkich członków bractwa słowa wiązanego.
                                                  • kurrara1 Re: Zima tusz! 26.11.14, 14:46
                                                    Ruszył kleryk, nasz zuch, w stronę Chałup
                                                    myśląc: Skoro już nie mam nabiału,
                                                    za to noszę sukienkę,
                                                    się zamienię w panienkę.

                                                    -W tej linijce nie będzie morału.
                                                    -po czym spłonął od swego zapału.
                                                    -Cycki? Cycki urosną pomału.
                                                    -po czym zaczął się golić pomału.
                                                    -bowiem czuł, że ma dość potencjału.

                                                    :)
                                                  • elde23 Re: Zima tusz! 27.11.14, 20:31
                                                    Kleryk, co się odnalazł w Chałupach,
                                                    mocno klął, bowiem zmarzła mu d..a.
                                                    Ale szybko się rozgrzał, i nie poddał rozpaczy,
                                                    bowiem znów się odnalazł u lubieżnych Apaczy.
                                                  • Gość: gracka Re: Zima tusz! IP: *.dynamic-ww-2.vectranet.pl 05.12.14, 23:16
                                                    I osiadł w Chałupach- pośród gawiedzi
                                                    Ofiarę pobierał w naturze i w miedzi.
                                                    Idolem był pośród licznych podlotków
                                                    I ofiarą był licznych miastowych plotków
                                                    Ale tego nie powie, bo to tajemnica spowiedzi...
                                                  • al.1 Czyki 07.12.14, 20:39
                                                    Nowy gatunek literacki
                                                    mimo że trochę wariacki
                                                    chyba was nim nie zanudzę
                                                    chociaż trochę pomarudzę
                                                    Aczkolwiek lepszy on niż placki


                                                    "Czyki"

                                                    Czy lubicie pączki jeść?
                                                    Czy wolicie głupstwa pleść?
                                                    Czy marzycie o kolacji?
                                                    Czy grzeszycie w restauracji?
                                                    Czy robicie coś na drutach?
                                                    Czy śni wam się o mamutach?
                                                    Czy chodzicie do kościoła?
                                                    Czy wolicie dookoła?
                                                    Czy czytacie coś mądrego?
                                                    Czy jadacie coś dobrego?
                                                    Czy umiecie dobrze grać?
                                                    Czy wolicie tylko spać?
                                                    Czy chcecie na parapecie?
                                                    Czy przeżegnać się umiecie?
                                                    Czy boli was kiedy głowa?
                                                    Czy ranią was czasem słowa?
                                                    Czy za dużo wypytuję?
                                                    Czy zbyt wiele oczekuję?
                                                    Czy odpowiedzi wymagam?
                                                    Czy głupoty tylko gadam?
                                                    Czy też odgadnie ktoś czy nie?
                                                    Czy dobrze czuję się? Pewnie!

                                                    "Zacznę od siebie"

                                                    Oczywiście lubię pączki
                                                    one lepsze od gorączki
                                                    Czasem wolę pleść głupoty
                                                    bo są lepsze od Golgoty
                                                    Teraz marzę o kolacji
                                                    by nie poddać się frustracji
                                                    Grzeszyć w restauracji lubię
                                                    zawsze gdy mam dużo w czubie
                                                    Na drut szaszłyki nadziewam
                                                    gdy ochoty się spodziewam
                                                    O mamutach raz sen miałem
                                                    gdy z choinki się urwałem
                                                    Kościół okrążam z daleka
                                                    wolę wypić szklankę mleka
                                                    Raz chodziłem dookoła
                                                    gdy mnie użądliła pszczoła
                                                    Czytam same mądre książki
                                                    a koszule wolę w prążki
                                                    Coś dobrego wolę szamać
                                                    niźli wcześnie rano wstawać
                                                    Ja to bardzo dobrze grywam
                                                    ale często gary zmywam
                                                    Strasznie lubię sypiać dobrze
                                                    zwłaszcza po wygranym robrze
                                                    Zwsze chcę na parapecie
                                                    gdy na stole leżą śmiecie
                                                    Z żegnaniem się pożegnałem
                                                    gdy szczenięce lata miałem
                                                    Czasem głowa mnie zaboli
                                                    lecz wolę danie z fasoli
                                                    Kiedyś słowo mnie zraniło
                                                    choć tętnicy nie przebiło
                                                    Wypytuję niedrażliwie
                                                    ani też nie chorobliwie
                                                    Oczekuję raczej mało
                                                    aby się mnie rozumiało
                                                    Odpowiedzi mile widzę
                                                    a swych pytań się nie wstydzę
                                                    Gdy nic nie mam do roboty
                                                    to czasem piszę z głupoty
                                                    Całą masę pytań dałem
                                                    ale sam odpowiedziałem
    • 3bezatu Świątecznie... 22.12.14, 13:09
      Był Mikołaj, co żył w mieście Kielce
      który tuszą nie trapił się wielce.
      Wkrótce, chociaż święty,
      taki był rozdęty,
      że trza było go nakłuć widelcem.



      Z okazji zbliżających się Świąt życzę wszystkiego - wszystkim :)) Niech się Wam marzenia spełniają!
      • wariant_b Re: Świątecznie... 22.12.14, 13:50
        > Niech się Wam marzenia spełniają!

        Raz lepiła dziewuszka w Koluszkach
        Na Wigilię do barszczyku uszka.
        Lecz, choć były w nich grzybki,
        Wyglądały jak cipki...
        Taka była z tej panny świńtuszka.
        • elde23 Re: Świątecznie... 25.12.14, 16:18
          Kto powiada nam, że Święta
          to czas diety, oraz postu,
          temu niech zropieje pięta,
          księża zaś, go zrzucą z mostu.
          • al.1 Re: Świątecznie... 25.12.14, 23:20
            W święta wybierz złoty środek
            jak dobrze radzi pan Włodek
            Jedząc do nieprzytomności
            przytrafiają się nudności
            Wolisz święta? Czy wychodek?
            • 3bezatu Re: Świątecznie... 30.12.14, 16:48
              Dziś Mikołaj - niech w Niebie coś zmienią! -
              nie chce nic mieć wspólnego już z Ziemią,
              no bo chociaż on święty
              całą mu alimenty
              pochłaniają wypłatę wraz z premią...
              • Gość: Ruta Re: Przepowiednie noworoczne IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.14, 03:06
                NOWY ROK NAM NASTANIE ZA CHWILĘ,
                TRZA POWITAĆ GO GRZECZNIE I MILE,
                PORZUĆ WIĘC CZCZE OBAWY :
                CZEKA CIĘ ROK CIEKAWY
                LECZ NIE BĘDZIE TO HORROR NI THRILLER

                CZAS BOGATY W ŻARTY, KROTOCHWILE
                KOLOROWY JAK SKRZYDŁA MOTYLE
                ALBO JAK RAJSKI PTAK
                A TY CZUĆ MASZ SIĘ JAK
                ROZPIESZCZONY FORTUNY PUPILEK

                ASCENDENTY, TRANZYTY, SEKSTYLE,
                NA ROK PRZYSZŁY DRUKUJĄ NAM BILET
                CZUJĘ SIĘ ZGOŁA BOSKO
                UKŁADAJĄC HOROSKOP
                NAWET JEŚLI TROSZECZKĘ SIĘ MYLĘ


                Najlepszego
                Ruta
                • kurrara1 Re: Przepowiednie noworoczne 31.12.14, 16:27
                  Na to odezwie się Wenus z Milo:
                  Horoskopy dość rzadko się mylą.
                  Mnie to zwłaszcza dotyczy:
                  Raz astrolog wyliczył
                  mi, że zrzucę wreszcie parę kilo.

                  Powiadają stare Indianki, że jaki ostatni dzień starego roku, taki cały nowy rok, więc cieszy mnie Twój dzisiejszy potrójny występ, Rutko:)

                  Pozdrówka dla wszystkich!
    • Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.14, 19:06

      Pewien stary mężczyzna z Tobago
      Jadał tylko ryż, kaszkę i sago;
      Widząc, że nie polepsza
      Mu się, lekarz rzekł: "z wieprza
      Kotlet usmaż i zjedz go, łamago!"

      (Stanisław Barańczak 13.11.1946 - 26 12. 2014)
      • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.12.14, 20:16
        Pewien starzec w swej willi na Etnie
        Trzymał owcę i czuł się z nią świetnie:
        "Dokładnie taki profil",
        Wyjaśniał "miał Teofil,
        Choć nie pomnę, kim był on konkretnie".

        (Takoż Stanisław Barańczak, na motywie wielebnego W.R.Inge:
        There was an old man of Khartoum
        Who kept two tame sheep in his room,
        To remind him, he said,
        Of two friends who were dead;
        But he could not remember of whom.
        • elde23 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.12.14, 13:34
          Kto powiada, że rok Stary
          to jest gorszy od Nowego,
          tego zagna się do fary,
          zeklnie, zostawi nagiego.
          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.12.14, 16:44
            Kto by twierdził, że Rok Nowy
            nic, a nic nie będzie lepszy,
            pop mu wyrwie ząb trzonowy
            i posoli, i popieprzy...
            • Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 31.12.14, 07:53
              O północy kto zachrapie
              I przegapi fajerwerki
              Temu weźmie mnich w pikapie
              Serce, płuca oraz nerki
              • elde23 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 31.12.14, 08:57
                Kto w Sylwestra nie napisze,
                choć skromnego limeryka,
                tego w ciemną, zimną niszę,
                wsadzi mnich, potem obsika.
                • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 31.12.14, 15:27
                  Kto by głosił, że Rok Nowy
                  to jest jakaś nowa sprawa,
                  niech o świcie święte krowy
                  ryczą z lewa mu i z prawa.

                  Czy można składać życzenia POŚWIĄTECZNE? Jeśli nie, to będę pionierką.
                  Wszystkiego najlepszego Po Świętach!!!
                  I wesołego Nowego Roku również:)
                  • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 31.12.14, 16:29
                    Kto by mówił, że Sylwester
                    to jest super dzień dla zwierząt,
                    niech mu stara siostra Ester
                    unaoczni słowo: nierząd.
                    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 31.12.14, 16:40
                      Kto Sylwestrem wciąż się jara,
                      jakby jakimś filmem porno,
                      niech mu w ciele siostra Klara
                      rzecz uczyni wręcz potworną.


                      • Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 01.01.15, 12:44
                        Kto pierwszego stycznia nie wie
                        Jak potrzebna życiu woda
                        Temu po porannym śpiewie
                        Pop pogrzebie w moczowodach
                        • Gość: gracka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic-ww-2.vectranet.pl 06.01.15, 00:47
                          święta,święta i po świętach i po nowym roku
                          teraz albo strefa słońca albo strefa mroku
                          zależy co komu pisane albo co sam wykuje
                          więc dłuta w dłoń, bo wróż Maciej wyrokuje
                          że sms-y słać trzeba bo kasy mu brakuje
                          • elde23 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 06.01.15, 11:29
                            Kto powiada "tęga zima,
                            to jest skutek ocieplenia",
                            tego wsadzą do komina
                            mnisi - spece od wędzenia.
                            • Gość: gracka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic-ww-2.vectranet.pl 09.01.15, 20:21
                              Patos, etos, marmolada
                              ten wieczór mi bardzo odpowiada
                              chociaż jest w Rybniku burza
                              nawet ona mnie nie wkurza
                              tak fajnie jest, że nawet mucha nie siada
                            • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.01.15, 00:51
                              Kto powiada: "Zima tęga,
                              pewnie nie wie, co to dieta",
                              niech go walnie pop- ciemięga
                              oraz diakon- melepeta.
    • kurrara1 A B C 10.01.15, 00:47
      Koreańczyk w miasteczku na "A"
      wcale nie bał sprzywódcy się Maa.
      Wręcz przeciwnie: przywódcę
      obgadywał przy wódce,
      ucinając partyjkę makaa.
      • kurrara1 Re: A B C 10.01.15, 00:47
        Wątły wędkarz, co w mieście żył na "B",
        ma ciśnienie tak niskie i słabe,
        że gdy żona się zjawia,
        zaraz musi ją spławiać,
        mówiąc przy tym: Dziś babo masz labę.
        • kurrara1 Re: A B C 10.01.15, 00:48
          Pewna pani w miasteczku na "C"
          nie dawała nic księdzu na tacę.
          Później zaś w tajemnicy
          mu dawała w kaplicy,
          co moralnym kończyło się kacem.

          Komu zaświta jakaś literka, zapraszam:)
          • wariant_b Re: A B C 10.01.15, 07:59
            Miał chuderlak, co w mieście żył na "D"
            Żonę grubą i z ogromnym zadem.
            "Co mam robić" - do szwagra
            Rzekł, a ten na to: "Viagra.
            Zażyj Józek, to może dasz radę".
            • kalllka Re: A B C 10.01.15, 13:06
              ze stolicy na Wy, menezerka,
              Zajmująca reklama cukierka
              Uznała ze byłoby
              Dobze by
              (bylwyby miały na "cukrze "wyżerka..

              (Stad wniosek, ze reklama musi
              Zajmować się ktoś z Białorusi)
              • kurrara1 Re: A B C 10.01.15, 16:27
                Z panny Lodzi, co ze wsi jest na "E",
                jest stworzenie okropnie nieśmiałe.
                I zamieszcza w anonsach
                "POSZUKUJĘ ALFONSA!",
                odkąd Alfons oddalił się cwałem.
                • kalllka Re: A B C 10.01.15, 16:58
                  Alfons cwalowal przez miasta i wsi
                  Na azymut byle dalej od ( wsi) E
                  Lodzie omijaj z daleka
                  ( wiedział, ze z foto czeka:
                  Igroźba karnego baonu w Dtrzy)

                  • kurrara1 Re: A B C 11.01.15, 23:40
                    Raz pobożny szejk z miasta na "F"
                    do owieczki swej poczuł był zew.
                    Ale, że gość się strachał
                    tym obrazić niebiosa*,
                    to nałożył na główkę jej kwef.

                    Mam nadzieję, że Tojajurek nie obrazi się za tę przerobioną wersję jego rodzimego bacy, co to nakładał kiecki na łowiecki:)

                    *czasy takie, że strach pisać do rymu!
    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.01.15, 16:16
      Parała się panna pod Świeciem
      najstarszym zawodem na świecie.
      (to znaczy, że przez całe dzionki
      jagody zbierała, korzonki,
      i grzyby jadalne, jak wiecie)

      Jakby nie patrzeć, pointy brak. Parała się i nic z tego.
      • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.01.15, 16:17
        Jeden facet z ulicy Komosy
        ma alergie na sierść i na włosy.
        Smutne jego wciąż dni są:
        nie podnieci się łysą
        i skazany jest na pornosy.
        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.15, 20:40
          Lubił kacyk z dorzecza rz. Kongo
          gdy mu Mongoł nucił bajo-bongo...
          Choć karmiony wątróbką
          młody Mongoł żył krótko
          z rozczuleniem wspomina dziś on go.
          • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.01.15, 21:15
            Lubił kacyk znad rzeki Limpopo
            Dawać babom, a zabierać chłopom.
            Teraz kacyk się kaja,
            Bo jak chodzi o jaja,
            To ze zwrotem poważny jest kłopot.
            • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.01.15, 21:37
              Lubił kacyk znad rzeki Ubangi
              Robić bale, hulanki, balangi...
              Lecz przez poziom wód niski
              Spadły dostawy Whisky
              I imprezy nie miały tej rangi.
              • wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.01.15, 21:54
                Lubił kacyk znad rzeki Uele
                Misjonarzy obgryzać piszczele.
                Widać ci zakonnicy
                Źródłem byli próchnicy,
                Bowiem teraz jeść może niewiele.
                • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.01.15, 22:00
                  Haha, Wariancie, co prawda od piszczeli do kokoty daleko, a jednak niespodziewanie blisko;)
              • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.01.15, 21:57
                Lubił kacyk z dorzecza Uele
                gapić się na swe wrota, jak cielę.
                Nic dziwnego: na wrotach
                mu leżała kokota,
                co nie miała na ciele zbyt wiele.
                • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.15, 00:15
                  Lubił kacyk nad rzeką Niger
                  wieczorami łaskotać ostrygę
                  Z biegiem czasu ostryga
                  miast być wdzięczną - się wzdryga,
                  czasem wręcz pokazuje mu figę.
                  • kalllka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.01.15, 11:26
                    Krzyżówkowicz panaJeżyk, z Kornika,
                    Tytuł: Wlatca sów, nieodmiennie urzyka,.,
                    ..w szranki stanął ( w koń -kury)
                    Z ryba z Piły, a jury
                    Złożył znuf od końca oraz z okoń przymyka
                  • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki ZNÓW! Dzieeń świstaka IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.15, 00:32
                    "Miesiąc z hakiem ma zima trwać jeszcze!"
                    Orzekł świstak i chrapie w najlepsze ...
                    Zdradzę Wam coś po cichu :
                    To nie świstak, to Zdzichu
                    wciąż odsypia po niedawnym sylwestrze
                    • kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! Dzieeń świstaka 03.02.15, 17:57
                      No pięknie... jak mogliśmy nie uczcić grupowo Dnia Świstaka?
                    • kalllka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! Dzieeń świstaka 03.02.15, 19:25
                      Siku zrobiwszy, stary świstak z Pagórka
                      Spać poszedł znów, olawszy Burka
                      Ktoren zrywając sznurek
                      Budę rzucił,. mundurek,
                      By zimę oszukac! (rwał suczki z innego podwórka)
              • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.15, 22:40
                Lubił kacyk nad Górnym Nilem
                naśladować w locie motyle...
                Szanowało go plemię,
                bo spadając na ziemię
                eleganckim wyróżniał się stylem.
                • kalllka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.01.15, 23:05
                  Hieroglifem spisawszy sie, wziął kucyk z Teb
                  Dowodzenie w powiecie (bo miał kucyk łeb )
                  Wszędzie odbierał hałdy
                  A , ze z twarzy był hardy
                  Wunglem zwali go, po wieki wiek.

                  • gracka1307 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.01.15, 19:56
                    od kacyka do kucyka? :)

                    hasał kucyk dziarsko od wczesnego ranka do późnej nocy
                    szacunek miał na dzielni, kłaniali mu się nawet dżudocy
                    i trzymał wszystkich w ryzach i miał żelazne zasady
                    lubił świeżą marchewkę i drobne układy
                    a jak kogoś kopał to ze smutkiem, bo brzydził się przemocy
                    • joreczka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 03.02.15, 19:45
                      Rozhasany kucyk z Teb
                      w końcu dostał w łeb
                      ugodziła go amora strzała
                      piękna klacz na stałe zaistniała
                      teraz trzeba zarobić na chleb !
                      • elde23 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.02.15, 14:49
                        Kto powiada nam, że chłopstwo,
                        to potęga jest i basta,
                        temu wkrótce, za kościołem,
                        kleryk gębę fest wychlasta.
    • Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.15, 18:19
      Pewien misjonarz w Karakorum
      Dzień w dzień studiuje pewne Forum.
      Jak każdy kleryk
      Wielbi limeryk;
      In Domine Humorum!
      • Gość: Ruta Re: Wybudzamy pacjenta IP: *.dynamic.chello.pl 03.03.15, 09:08
        CHODZĄ SŁUCHY WŚRÓD LUDZI NA ŻMUDZI,
        ŻE DUCH OSŁABŁ A ZAPAŁ WYSTUDZIŁ .
        TO NIEPRAWDA, CO MÓWIĄ,
        BO NASZ WĄTEK NIE UWIĄDŁ,
        WNET ZE SNU ZIMOWEGO SIĘ ZBUDZI !
        • kurrara1 Re: Wybudzamy pacjenta 03.03.15, 22:36
          Rzekła wróżka z okolic Richmondu,
          że to plotki, a propos uwiądu.
          Że się zbudzi wąteczek,
          jak go ciepło przypiecze
          i podłączyć go trzeba do prądu.
          • joreczka Re: Wybudzamy pacjenta 04.03.15, 21:22
            Pewna wieszczka z Lichenia
            niby tak od niechcenia
            rzekła :wąteczek się odrodzi
            niech nikt stąd nie odchodzi
            bo zapomną jego imienia
            • elde23 Re: Wybudzamy pacjenta 05.03.15, 11:45
              Kto powiada nam /z rozpaczą/
              że nasz wątek wkrótce zginie,
              tego tęgo wyonaczą,
              dwaj klerycy /w ciemnym kinie/.
              • kurrara1 Re: Wybudzamy pacjenta 05.03.15, 14:34
                Kto dopuszcza ten scenariusz,
                że nam wątek, pyk- i zdechnie,
                na mszy niech wikariusz Mariusz
                zedrze mu ubranie wierzchnie.

                Mam wrażenie, że Wąteczek jakby drgnął i poruszył lewym odnóżem...
                • Gość: Ruta Re: Wybudzamy pacjenta IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.15, 00:40
                  Stypendysta ZUS w Zdroju Lądku
                  tęskny toast wzniósł: "Zbudź się, wątku !
                  Zwinny jak ten Lee Bruce,
                  nie tocz już piany z us(t),
                  lecz znów wszystkich nas baw, bez wyjątku!"
                  • Gość: Ruta Re: Wybudzamy pacjenta IP: *.dynamic.chello.pl 06.03.15, 15:12
                    Autochtonom spod Wielkiej Raczy
                    Zdzicha, po tym jak pił z rozpaczy,
                    się udało odzyskać...
                    Z tym, że capi mu z pyska
                    i że trzeba go odrobaczyć .
                    • kurrara1 Re: Wybudzamy pacjenta 06.03.15, 19:50
                      Teraz siedzą tam, pod Wielką Raczą
                      i spirytem z błogością się raczą.
                      A robaki, co z cicha
                      szybko zwiały ze Zdzicha,
                      siedzą w krzakach zdumione i PACZĄ.
                      • kurrara1 Pacjenci i co ich kręci:) 12.03.15, 20:44
                        Małorolny ze wsi Małe Czyste
                        wykrył w testach, że w brzuchu ma glistę.
                        Proszki wziął, popił piwem,
                        beknął: To obrzydliwe...,
                        na co glista ze środka: Zaiste!!


                        Ciekawe, co też porabia Wariant Be...
                        • wariant_b Re: Pacjenci i co ich kręci:) 12.03.15, 20:58
                          Małorolny chłop jeden w Ustrzykach
                          Zoczył w kale swym kiedyś owsika.
                          Gdy mu przyjrzał się bliżej,
                          Ten ukłonił się i rzekł:
                          Niepotrzebny już jesteś, więc zmykaj.
                          • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 12.03.15, 21:21
                            Wariancie, jesteś jak Spidi Gonzales! :))
                          • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 12.03.15, 23:34
                            Małorolny chłop jeden w Sorkwitach
                            w brzuchu długi czas miał pasożyta.
                            Połknął więc kiedyś liścik:
                            "Jak mnie będzie dziś czyścić,
                            złap się mocniej niż zwykle jelita".

                            Ciekawe, czy to działa na innych:

                            ...Ciekawe, co też nowego u Laenii, Sajkusia, Ruty, Bezatu, Palnicka, Eilean, Tojajurka, Rzabeksa, Jana Nieswoja, Wilmy i innych wątkowych znajomków?...(przepraszam, jeśli o kimś nie pamiętam!)
                            :)
                            • Gość: Ruta Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.15, 00:29
                              Pewna dama hen w Ostrołęce
                              epatować chce swym tasiemcem:
                              taki wierny, namiętny,
                              plus to, że lewoskrętny,
                              więc jak nic musi być cudzoziemcem
                              • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 13.03.15, 14:31
                                :)

                                Jest zajęta już pani z Chojeniec,
                                bo ją ujął bez reszty młodzieniec.
                                Nie za serce ją chwyta,
                                lecz za cienkie jelita,
                                bo to jest oblubieniec- obleniec.
                                • joreczka Re: Pacjenci i co ich kręci:) 13.03.15, 19:39
                                  Pewnej pani z Krakowa
                                  śniła się cud odnowa
                                  precz pod oczami cienie
                                  odda swe mienie
                                  gdy kto jej zmarszczki schowa :)
                                • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 13.03.15, 19:42
                                  Nastolatek nieśmiały spod Janek
                                  na śniadanie wciąż żądał owsianek.
                                  I tej diety w wyniku
                                  ma dziś plagę owsików,
                                  i co dziwne, kilka koleżanek.
                                  • joreczka Re: Pacjenci i co ich kręci:) 13.03.15, 19:51
                                    Pewien młodzik z Płocka
                                    czekał kiedy będzie nocka
                                    wtedy do lodówki leci
                                    od tego nie będzie dzieci
                                    nie wyda na smoczka :)
                                • Gość: Ruta Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.15, 20:59
                                  Prorodzinna panienka pod Linzem
                                  porzuciła wrażego złoczyńcę,
                                  bo z obleńca - oblecha
                                  w życiu żadna pociecha,
                                  lepszy związek z solidnym płazińcem.
                                  • joreczka Re: Pacjenci i co ich kręci:) 13.03.15, 21:46
                                    Pewien facet z Łodzi
                                    wcale nie mógł chodzić
                                    zażył kiedyś viagrę
                                    w portkach miał masakrę
                                    musiał się lodem obłożyć :)
                                  • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 14.03.15, 00:35
                                    Przybył talib do Szklarskiej Poręby
                                    i nieładnie patrzało mu z gęby.
                                    Bo wtrynione miał skrycie
                                    dwa tasiemce w jelicie,
                                    uzbrojone obydwa po zęby.
                                    • Gość: kalka Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.centertel.pl 14.03.15, 13:17
                                      Z baraniny krymskiej ( Balaklawa)
                                      Klan tasiemców wywodzić się zdawał
                                      W toku badań, posiewu
                                      Klon okazał kolegu
                                      Dolly, której uda mięsny się kawał.
                                      • joreczka Re: Pacjenci i co ich kręci:) 14.03.15, 13:23
                                        Pewien z Kalisza najemca
                                        na odchudzanie wziął tasiemca
                                        robal wciął mu wątrobę i nerki
                                        pożerał jelita jak dzieci cukierki
                                        nie oszczędził też pożegnalnego wieńca
                                        • Gość: laenia Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.15, 15:20
                                          Nie ma szczęścia Don Juan pod Brzeczką,
                                          chociaż szczyci się niezłą pałeczką.
                                          Muszę dodać atoli,
                                          że pałeczką e-coli,
                                          więc kobiety zniechęca to deczko.

                                          Żyję, Kurraro, ale z weną krucho :(
                                          • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 14.03.15, 15:38
                                            Dałaś przykład, że nie masz racji!!
                                            I cieszę się, że żyjesz:)
                                            • Gość: laenia Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.15, 17:33
                                              Romantyczny młodzieniec pod Krzywką
                                              lubi chodzić z laseczką na piwko.
                                              Jest w tym trochę haczyka -
                                              to laseczka Wąglika,
                                              ale Wąglik nic nie ma przeciwko.
                                              • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 14.03.15, 19:35
                                                :)))

                                                Pewien chłopiec, co mieszkał w Staniątkach,
                                                w dyspozycji małego miał prątka.
                                                Gdy kończyły się randki,
                                                wyznawały amantki:
                                                Wygląd- dwója, lecz dowcip już piątka!
                                                • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 14.03.15, 19:40
                                                  Oryginał doprawdy żył w Piętkach,
                                                  co dziwnego w swych gaciach miał krętka.
                                                  I choć jadał obiady,
                                                  chorobliwie był blady,
                                                  przez co dziewczyn nie brała nań chętka.
                                                  • Gość: sajkuś Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.play-internet.pl 14.03.15, 20:32
                                                    Do pijaczka gdy beknął pod Główką
                                                    Z trzewi krzyknął tasiemiec: Na zdrówko!
                                                    Nie pij tylko chłopaku!
                                                    Ja i reszta robaków
                                                    Mamy prośbę - zagryzaj parówką!
                                                  • Gość: laenia Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.15, 17:09
                                                    Siadł wieczorem Zdzich z miasta Iława,
                                                    aby horror obejrzeć o zjawach.
                                                    Gdy duch z krzykiem wyskoczył,
                                                    Zdzich ze strachu się zmoczył,
                                                    a tasiemiec mu zeszedł na zawał.
                                                  • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 15.03.15, 18:00
                                                    Świetne:))
                                                  • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 15.03.15, 18:38
                                                    Pewien Johan, co był cudzoziemcem,
                                                    nosił zawsze swój klucz na tasiemce.
                                                    A idea jest taka:
                                                    kluczem w ciemię robaka,
                                                    gdy wylezie na przykład w łazience.
                                                  • wariant_b Re: Pacjenci i co ich kręci:) 15.03.15, 20:19
                                                    Mieszkał sobie Zdzich gdzieś pod Opolem
                                                    Co jak mówią "miał oko sokole".
                                                    Uwielbiał ponad wszystko
                                                    Przyglądać się rzęsistkom
                                                    Kiedy w TV oglądał pornole.
                                                  • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 16.03.15, 23:21
                                                    Chłop, co gębę miał jak sam Bruce Willis,
                                                    szedł przez las, wtem mu wypadł z trawy lis.
                                                    Lisek dziab! w nogę chłopa,
                                                    przez co syf wziął go dopadł...

                                                    "...i stąd u mnie, kochanie, syfilis..."
                                                  • rzabeks.kermit Re: Wybory 17.03.15, 20:13
                                                    Pewna pani – się zowie Ogórek –
                                                    polityki pociągać chce sznurek.
                                                    Jedni mówią, że bździągwa,
                                                    innych jednak pociąga,
                                                    aż im w spodniach wypręża się siurek.
                                                  • joreczka Re: Pacjenci i co ich kręci:) 17.03.15, 21:00
                                                    Pewien chłop ze wsi Mosty
                                                    na plecach miał dziwne krosty
                                                    bywalcem był starej gospody
                                                    gdzie w menu były lody
                                                    wolałby sto razy wpaść w osty :)
                                                  • kurrara1 Re: Pacjenci i co ich kręci:) 17.03.15, 23:17
                                                    Pewien owsik w facecie z La Plata
                                                    na tasiemca wpadł i jego brata.
                                                    Tamci mu z grubej rury:
                                                    Ej ty, łapy do góry!!
                                                    Uzbrojeni gdyż byli we gnata.
                                                  • joreczka Re: Pacjenci i co ich kręci:) 18.03.15, 10:17
                                                    Pewnemu facetowi w Zielonej Górze
                                                    owsik siedział na dole , tasiemiec na górze
                                                    pożerali chłopa gdy przyszła ochota
                                                    wiedzieli ,że to nie facet tylko ciota
                                                    i, że nie umiał tańczyć na rurze .
                                                  • al.1 Zabita cisza 22.03.15, 11:37
                                                    Zamiast limeryka, zapodaję wiersz o limerykotwym zakończeniu:

                                                    taka noc upalna
                                                    brak tylko księżyca
                                                    cisza nienormalna
                                                    tak bardzo zachwyca
                                                    niebo rozgwieżdżone
                                                    zapach lip kwitnących
                                                    miejsce wymarzone
                                                    dla spacerujących
                                                    idę miejskim parkiem
                                                    wśród ciemnej zieleni
                                                    cisza jest podarkiem
                                                    drogę mi odmieni
                                                    taką mam nadzieję
                                                    do domu zmierzając
                                                    świat romantycznieje
                                                    tak cichym się stając
                                                    i mógłbym tak łazić
                                                    po nocy bez końca
                                                    by jej nie urazić
                                                    tak urzekająca
                                                    usiąść sobie chciałem
                                                    głębia ciszy taka
                                                    ale źle wybrałem
                                                    przygniotłem pijaka
                                                    tak zginęła cisza
                                                    bo bluzgi leciały
                                                    i długom je słyszał
                                                    ryczał rozszalały
                                            • Gość: gracka Re: Pacjenci i co ich kręci:) IP: *.dynamic-ww-4.vectranet.pl 17.04.15, 20:18
                                              Idzie mucha po zasłonie
                                              W lakierkach i białym welonie
                                              I nie jest to bajka dla dzieci
                                              Bo męża poznała gdzieś w sieci
                                              I zaraz ją ta sieć pochłonie
    • Gość: sajkuś WN2015 IP: *.play-internet.pl 03.04.15, 10:29
      Deszcz zacina w dziób zimny wiatr duje
      Kogut na śnieżną krupę pomstuje
      Gdaczą kury na grzędzie
      "Co to będzie? Co będzie?"
      Bo miast jaj każda lód w kuprze czuje

      Już w pazurkach zanika im czucie
      Z dziobów słychać błagalne "Kogucie!
      Ogrzej ciepłem nas cudnym!"
      Lecz w tym ziąbie paskudnym
      Nawet kogut zamarzłe ma chucie

      Ze zdziwieniem gdakają w kurniku
      O kolejkach do kas i koszyków
      Śmiech wypełnia im dzioby
      Że aż drgają podroby
      Na myśl o tym człowieczym nawyku

      Czasem milkną i stroszą swe pierze
      Każda do jaj znoszenia się bierze
      Bo jak mówi gospodarz
      "Popyt jest ma być podaż
      A jak nie to dam pracę siekierze"

      A ja życzę świąt całych w uśmiechach
      Szczęścia do szczęścia a nie do pecha
      Zdrowia i apetytu
      I od świtu do świtu
      Niechaj humor niekwaśne ma pH
      • kurrara1 Re: WN2015 03.04.15, 23:35
        Sajkusiu, (k)urocze :)))

        Deszcz zacina, pogoda nietęga,
        ale wena, to panie, potęga.
        Mimo, że śniegiem duje,
        już, już pomysł się kluje
        i limeryk się chyłkiem wylęga:

        W ten czas Świąt, mimo dziwnej aury,
        niechaj niosą się pięknie Wam kury.
        Niech zielenią się listki,
        a Muz dziewięć Wam wszystkim
        niechaj wtyka we włosy laury!

        Wesołych i wiosennych życzy Kurrara:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka