20.03.18, 13:21
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule? - dziwi się syn.
- Tak, patrzysz i płaczesz.
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
- Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
- Choinka? - dziwi się córka.
- Tak, drzewko martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby
Obserwuj wątek
    • kamilkacz322 Re: dowcipy 06.04.18, 11:49
      Blondynka stoi przy kiju wbitym do ziemi i z trudem próbuje go zmierzyć.
      Po pewnym czasie podchodzi do niej facet, wyrywa kij, kładzie go na ziemi i pomaga jej go zmierzyć.
      Blondynka na to:
      - Ale proszę pana, chciałabym sprawdzić jaki ten kij jest wysoki, a nie jaki jest długi...
    • thraral Re: dowcipy 19.04.18, 08:29
      Na lekcji pani prosi dzieci o napisanie wierszyka o morzu. Po chwili zgłasza się Jaś i czyta:
      - Nad brzegiem morza stoi dziewczyna hoża. Nogi ma jak słupy, poziom wody sięga jej do kolan.
      - Jasiu, źle! W ostatniej linijce nie udało ci się znaleźć rymu.
      - Wody przybędzie to i rym będzie.
      • chicot Re: dowcipy 23.05.18, 11:16
        W środku stawu stoi dziewczę
        Wokół słychać ptaków gwizdy
        Woda się jej do kolan

        Reszta jw.
    • excel997 Re: dowcipy 23.05.18, 08:32
      Pacjentka siedzi u dentysty, w ustach ma gaziki, lekarz dłubie jej w zębach. Nagle dzwoni telefon. Dentysta odbiera:
      - Halo, kto mówi?
      - Jak to, kto mówi?! Mąż!
      - A, mąż... Już kończymy. Żona tylko wypluje i zaraz oddzwoni.
    • yosemitesam Re: dowcipy 29.05.18, 00:53
      Dziewczyna miała przyjaciela Harleyowca. Pewnego dnia postanowiła przedstawić go rodzicom, którzy na tę okoliczność przygotowali obiad. Tuż przed wejściem dziewczyna ostrzegła swojego Harleyowca, że wg ich rodzinnej tradycji kto się pierwszy odezwie przy obiedzie - i po, ten zmywa wszystkie naczynia.
      No i siedzą tak sobie, jedzą w milczeniu: zupa, drugie danie, deser, w końcu Harleyowiec wziął swoją pannę, zdarł jej majteczki i wygrzmocił na stole. Ojciec pingpongów na policzkach dostał, ale twardo milczy, co bedzie zmywał. Zmęczona gotowaniem matka też. No to za chwilę Harleyowiec wziął matkę, zdarł stare barchany i wygrzmocił. Ojciec ma gula jak arbuz, ale twardo milczy, co bedzie zmywał. Matka zmęczona gotowaniem i stosunkiem też.
      Ale nagle zaczął padać deszcz - prosto na skórzane siedzenie Harleya. Więc chłopak zatroskany pyta: stary, masz w domu wazelinę?! A ojciec:
      - To ja już pójdę pozmywać...
    • 5helga Re: dowcipy 13.10.18, 14:36
      blondynka idzie do konfesjonału, po spowiedzi ksiądz daje jako pokutę osiem błogosławieństw, blondynka z przerażeniem odchodzi od konfesjonału klęka i mówi Panie wybacz ale przeczytam w domu.:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka