Dodaj do ulubionych

Marian...:D

12.10.04, 17:59
W domu wariatów salowy widzi jednego z pacjentów, który biega po
korytarzu udając samochód.
- Co pan robi panie Marianie?
- A właśnie jadę do Gdańska. Salowy poszedł dalej, wszedł
do pokoju Mariana żeby zmienić pościel i widzi jego współlokatora
masturbującego się na łóżku.
- Co pan wyprawia?
- Ciii, Marian pojechał do Gdańska, a ja posuwam jego żonę

buahahah
Obserwuj wątek
    • gixera Re: Marian...:D 12.10.04, 20:44
      To jak o wariatach, to ja tez cos mam:

      dwoch wariatow zobaczylo jak po rzece plywa nieboszczyk,
      postanowili mu pomoc i zrobic sztuczne oddychanie,
      jeden z nich wyciagnal truposza, wsdzil mu rurke w dupe i dmucha,
      ale ze szybko sie zmeczyl, wiec przyszla kolej na drugiego.
      Drugi wariat juz mial dmuchac, ale mowi do pierwszego: brzydze sie toba, wiec
      wyciagnal rurke i wsadzil druga strona.

      Racing twoj dowcip, jak zwykle wyborny:-)
    • soniamonia Re: Marian...:D 12.10.04, 21:18
      Ach...byc albo nie byc zona Mariana - oto jest pytanie ;)))
      • xxx131 irak czy iran..... o lekarzach i psychiatrach 14.10.04, 00:04
        Rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi:
        - Słuchaj, jak się właściwie mówi: Iran czy Irak?

        Spotkanie towarzyskie kilku lekarzy.
        - Ten pacjent powinien umrzeć dziesięć lat temu, a on wciąż życie i żyje.
        - No tak, jak pacjent chce żyć, to nawet medycyna jest bezsilna.

        W szpitalu psychiatrycznym lekarz robiący obchód słyszy jak w jednej sali ktoś
        głośno liczy:
        - 21, 21, 21, 21, 21 ...
        Zaciekawiony zagląda przez dziurkę od klucza i w tej właśnie chwili z dziurki
        wysuwa się igła. Lekarz odskakuje trzymając się za oko, a zza drzwi słychać
        liczenie:
        - 22, 22, 22, 22, 22...
    • lutech Re: Marian...:D 18.10.04, 23:24
      Paździoch ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka