Gość: Michal M.
IP: 80.51.227.*
05.11.04, 10:55
Jest taki stary wierszyk, mający formę życzeń składanych panu młodemu (pannie
młodej pośrednio). Przypisuje się go Fredrze. Każda zwrotka zaczyna się w
sposób sugerujący coś związanego z seksem, a kończy - w zupełnie "normalny".
Pierwsza zwrotka zaczyna się od słów
"Oby zawsze stał Waszeci
Dniem i nocą, w każdej dobie..."
Niestety - dalej nie pamiętam. Czy ktoś potrafi przytoczyć ciąg dalszy?