Gość: pereszczako
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.11.04, 13:10
Ostatnio supermarketów zrobiło się u nas sporo. Nie ukrywam, ze lubie robic w
nich zakupy, często jednak zdarzają sie tam sytuacje, które zawsze mnie
denerwują. Na przykład: sprzątacze jeżdżacy tymi kombajnami do zamiatania
akurat wtedy, gdy jest najwięcej ludzi. Ja mam zawsze to szczęście,ze
napotkam taką machinę w dziale z warzywami (oczywiście ja musze ustępowac
miejsca), później przejde do alejki z herbatami, a tam znowu ten obiekt!
Potem napatoczy mi sie jeszcze w dziale z pieczywem, ubraniami...
Najśmieszniejsze jest to, ze podłogi sa w miarę czyste i nie potrzebują
czyszczenia. A jak jest brudno, to i tak jak taki kombajn przejedzie, nie
wyczyści dokładnie i zostawia ślady...
Wkurzaja mnie też ludzie zostawiający wózki na środku przejścia i beztrosko
wybierają czekoladki, banany, czy co tam jeszcze... A wózek zostawiają na
pastwę losu, niech inni go omijają...
Przy kasie tez bywa nieprzyjemnie, kiedy taka pojedyncza osóbka nakupuje
jakiegos badziewia, kasjerka skanuje kody paskowe, a klient sobie czeka...
Dopiero jak zapłaci i dostaje rachunek, zabiera się do pakowania a następni
czekają, bo tamten zajmuje miejsce...
Czy wy też macie takie spostrzezenia z supermarketów? A może jakieś inne?
Podzielcie się wrażeniami.