Dodaj do ulubionych

Najlepsze kawały o Jasiu

12.01.05, 19:38
Ponieważ jestem wielbicielką Jasia, uprzejmie prosze o zapełnienie tego wątku
najlepszymi kawałami z wyżej wymienionym młodzieńcem w roli głównej :).
Obserwuj wątek
    • Gość: kloo Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: 217.153.29.* 12.01.05, 19:45
      Jest noc. Mały Jasio przebudził sie i poszedł do kuchni czegoś się napić. Idąc korytarzem mija pokój rodziców. Dzwi są uchylone - na dywanie leży goła mamusia i wypinając sie do taty mówi "chcę małego bobaska".
      Jasio widzi całą scene i nie namyślając sie zbyt długo wskakuje do pokoju, na dywan ...i przybierając podobną poze jak mama wrzeszczy : "a ja klocki LEGO !!!!"

      ;P

      • ron_obvious Re: Najlepsze kawały o Jasiu 15.02.05, 22:31
        Znam to w trochę zmodyfikowanej wersji:

        Jasio (chłopiec 10-letni, kompletnie zielony w sprawach seksu) otwiera drzwi do
        łazienki a tu jego 16-letnia siostra naga przed lustrem, dotyka piersi i innych
        intymnych części i jęczy sobie "Chce chłopa, chcę chłopa"
        Jasi troche zdziwiony zamyka drzwi i idzie na śniadanie.

        Następnego zdania Jasio otwiera drzwi do łazienka a tam znowu jego sioastra
        naga przed lustrem pieści piersi i jeczy "Chce chłopa, chce chłopa". Jasio
        zdziwiony zamyka drzwi i idzie na śniadanie.

        Trzeciego dnia Jasio otwiera drzwi do łazienki a tam jego siostra razem z
        jakimś "chłopem" na pralce spółkują. Jasio zdziwiony, ale schodzi na śniadanie.

        Czwartego dnia siostra Jasio otwiera drzwi do łazienki a tam Jasio nagi przed
        lustrem obmacuje sie po klatece piersiowej i jęczy "Chcę rower, chcę rower".



        i trochę ostrzejszy

        Jasio i jego siostra Małgosia własnie uprawiali seks ze sobą, leżą na łóżku i
        Małgosia mówi: "Jasiu jesteś lepszym kochankiem niż nasz tata"
        Jasio na to: "Wiem, mama też mi to mówiła"
    • Gość: mała Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:13
      Na lekcji nauczyciel zachęca dzieci żeby zrobiły sobie zdjęcie klasowe:
      Po latach spojrzycie na to zdjęcie i powiecie: To jest Asia. Teraz jest
      adwokatem. A to jest Piotrek. Teraz jest lekarzem.
      Nagle odzywa się Jaś z tyłu sali:
      A to jest nauczyciel. Już nie żyje.
      • trond Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.01.05, 21:08
        pani poprosiła dzieci o napisanie w domu zdania w którym dwukrotnie wystąpi
        słowo:pięknie.
        na lekcji jasio zgłasza się i odczytuje:
        moja siostra wróciła z randki do domu i powiedziała,że jest w ciąży .a nasz
        tato na to:
        pięknie,k***a,pięknie.
    • xxx131 Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.01.05, 21:10
      troche wulgarne:

      Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant.
      Za nim zatrzymał się Jasio, na nowiutkim, błyszczącym rowerku.
      - Ładny rower! - Mówi policjant, - dostałeś go od Mikołaja?
      - Taaaakk...
      - To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby ci przyniósł lampkę, powiedział policjant i wypisał Jasiowi mandat za "brak świateł".
      Jasio wziął mandat i powiedział:
      - Ładny koń. Dostał pan go od Mikołaja?
      Rozbawiony policjant odpowiedział tak.
      - To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch..a między nogami, zamiast na grzbiecie!
      • gixera Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.01.05, 22:20
        Na lekcji Pani pyta dzieci:
        - po jakim warzywie najbardziej sie placze?
        - po rzepie, odpowiada Jasio.
        - no co ty Jasiu, przeciez wszyscy wiedza, ze po cebuli.
        - bo pani nigdy rzepa po jajach nie dostala.
        • tekisk Re: Najlepsze kawały o Jasiu 16.01.05, 12:32
          Przychodzi Jaś ze szkoły i mówi do taty - dosałem dziś z matmy piątkę i w pysk .
          Ojciec pyta , jak to było ?
          Jaś wyjaśnia .
          -Pani zapytała , ile to jest 6 razy 7 - powiedziałem - 42 , dostałem piątkę .
          -Ale Pani zapytała , ile to jest 7 razy 6 /
          - Ojciec na to - przecież to jeden ch.. .
          _ Jaś na to . Też tak powiedziałem .
    • Gość: włodek Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.udn.pl 16.01.05, 20:41
      Na lekcji geografi pani prosi Jasia do
      mapy.
      - Jasiu pokaż
      Włochy
      - A laskę też?
      • Gość: złośnic@ Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:07
        to jeszcze ja troszkę:)


        Do pewnej rodziny przyjechali go?cie. Wszyscy siedzš przy stole, a tu wchodzi
        synek gospodarzy i mówi:
        - Mamo, mi się chce sikać!
        - To id? się Jasiu wysikaj, ale na drugi raz nie mów, że ci się chce sikać
        tylko gwizdać
        Przychodzi pó?niej:
        - Mamo, chce mi się chce gwizdać!
        - To idż sobie pogwiżdż.
        W nocy Jasiu ?pi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w
        ?rodku nocy i mówi:
        - Dziadku, mi się chce gwizdać!
        - Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.
        - Ale mi się naprawdę chce gwizdać!
        - Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.
        - Ale ja już nie mogę!
        - To gwizdaj mi tak po cichutku i do ucha.

        Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela."
        Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200
        razy.
        - Dlaczego napisałe? 200 razy? Kazałem tylko 100...
        - Żeby ci zrobić przyjemno?ć, bo cie lubię stary!

        Pani nauczycielka zadała dzieciom w klasie zadanie domowe. Każde z nich miało
        napisać wypracowanie na temat:
        "Matka jest tylko jedna".
        Jasiu napisał oryginalne wypracowanie:
        "Wczoraj w domu była mała imprezka. W pewnej chwili moja mama poprosiła
        siostrę, aby przyniosła dwie flaszki wódki z kredensu w drugim pokoju. Po
        chwili usłyszeli?my słowa siostry zza ?ciany: Matka, jest tylko jedna!!!"

        Pani zadała dzieciom ułożenie zdań z użyciem słowa "Prawdopodobnie".
        Dzieci napisały historyjki typu:
        "Idzie zima prawdopodobnie spadnie ?nieg".
        Jasio wymy?lił co? innego:
        - Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu. Ostatnio, jak przyszedł do
        niej nauczyciel, ona zdjęła majtki, a on spodnie. - Prawdopodobnie narobił do
        fortepianu.

        Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej.
        Pani nauczycielka stojšc na ławce zmienia jaki? obrazek, a dzieci trzymajš
        ławkę, aby pani nie spadła. Jasio korzystajšc z okazji zaglšda pani pod
        spódniczkę. Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi :
        - Jasiu uważaj bo o?lepniesz !!!!!
        Jasio zakrywa jedno oko rękš i mówi:
        - Pierdzielę, zaryzykuję, najwyżej stracę jedno oko.

        Dzieci w szkole miały ułożyć zdanie z słowem "ananas". Wszystkie dzieci ułożyły
        historyjki w stylu:
        - Ananas, pomarańcza i cytryna to owoce z ciepłych krajów.
        A Jasiu tradycyjnie był oryginalny i ułożył zdanie:
        - Wczoraj ojciec kupił kiełbasę. Po czym sam jš całš zjadł, a na nas się wypšł.

        Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka.
        - Nie, ta ostatnia pała go załamała...

        Lekcja biologii. Dzieci miały ułożyć zdania zwišzane z żniwami.
        Wstaje Marysia i mówi: - Rolnik szczyna trawę. Pani nauczycielka poprawia
        dziewczynkę:
        - Marysiu! Nie mówi się szczyna trawę, ale kosi trawę.
        Po chwili Marysia zgłasza się jeszcze raz:
        - Proszę Pani, a Jasiu kosi pod ławkę....

        Po lekcji biologii Jasio stwierdza:
        - Kto by pomy?lał, że dziewczynki mimo wszystko majš takie znaczenie.

        - Dlaczego nie wstajesz? - pyta Jasia w autobusie starsza pani i spoglšda na
        niego karcšco.
        - Już ja dobrze paniš znam! Ja wstanę, a pani zajmie mi miejsce!

        Przy stole rodzinka Jasia zjada w ciszy i skupieniu obiadek. Nie rozmawiajš ze
        sobš ze względu na to żeby nie robić przykro?ci Jasiowi, który od urodzenia nic
        nie mówi. W pewnej chwili Ja? zatrzymuje rękę z widelcem w pół drogi do ust i
        mówi:
        - A gdzie kompocik ?!
        W tym momencie rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili mamusia
        mówi przez łzy szczę?cia:
        - Synku! Odezwałe? się! Przecież do tej pory ty nic nie mówiłe?!
        A Jasiu:
        - No wła?nie, bo zawsze był kompocik.

        Jasiek poprosił swojš Hanusię, żeby mu się oddała przed ?lubem.
        -Jasiu, nie oddam się bo chcę być do ?lubu czysta jak lilija ..., a poza tym to
        po dymanku zawsze mnie głowa boli.

        Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie prace
        dyrektora?".
        Wszystkie dzieci piszš tylko Jasiu siedzi bezczynnie założywszy ręce.
        - Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta się nauczycielka.
        - Czekam na sekretarkę.

        Pani w szkole pyta się dzieci jakiej pasty do zębów używajš.
        Małgosia:
        - Ja używam Cologate.
        - A dlaczego ?
        - Bo to numer 1 na ?wiecie...
        - Bardzo dobrze...., a ty Jasiu jakiej używasz ??
        - BlendaMed !
        - A dlaczego ?
        - Bo po niej sš twarde jajka !

        Pani pyta dzieci:
        - Powiedzcie mi dzieci jakie? zwierzštko na A.
        Jasio wstaje i mówi:
        - A może to karp???
        - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzštko na B.
        Jasio na to:
        - Być może to karp???
        - Jasiu za drzwi!!!
        Jasio wychodzi.
        - Powiedzcie mi teraz zwierzštko na C.
        Nagle drzwi się otwierajš i Jasio mówi:
        - Czyżby to był karp???

        Pani pyta dzieci:
        - Powiedzcie mi dzieci jakie? ptaszki na "A".
        Jasio wstaje i mówi:
        - A może to czyżyk ???
        - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz ptaszka na "B".
        Jasio na to:
        - Być może to czyżyk ???
        - Jasiu za drzwi!!!
        Jasio wychodzi.
        - Powiedzcie mi teraz ptaszka na "C".
        Nagle drzwi się otwierajš i Jasio mówi:
        - Czyżby to jednak był czyżyk ???

        - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu.
        - Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
        - A kto lubi, będziemy uważali.

        Wpada chłopiec do sklepu i mówi:
        - Ble blebubu woao bleble PEPSI.
        A sprzedawca do niego :
        - Dwie butelki czego podać?

        Przychodzi Jasiu do domu ze ?wiadectwem. Ojciec oglšda i widzi same dwójki. Syn
        stoi u?miechnięty i czeka.
        - Czego się gó..arzu ?miejesz, przecież tu sš same dwóje. - i wyjmuje pasek ze
        spodni.
        Jasiu na to:
        -Spoko, ojciec, jeszcze tylko lanie i nareszcie wakacje.

        - Co ty przyniosłe? w tym futerale na skrzypce? - dziwi się nauczycielka
        muzyki.
        - Przecież to pistolet maszynowy !!!
        Jasiu:
        - Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami...

        Przychodzi mały Jasio do szkoły, ma całš opuchniętš i czerwonš twarz, pani się
        pyta:
        - Co się stało Jasiu ?
        - Ooossss
        - No co się stało....
        - Ooooosssssaaaaa
        - Co osa ?? Ugryzła cię ??
        - Nie, tato zabił.. łopatš !

        Nauczycielka do Jasia:
        - Przyznaj się, ?cišgałe? od Małgosi!
        - Skšd pani to wie?
        - Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałe?: "ja
        też".

        Kilkuletni Jasio obudził się w granicach popołudnia.
        - Kto słyszał tak długo spać! - mówi mama Jasia.
        - Nikt nie słyszał, bo ja spałem bardzo cicho! - wyja?nił Jasio.

        Ojciec Jasia pyta się małego Jasia:
        - Co chcesz synu, żebym ci podarował na urodziny?
        - Kluczyk od szafki, gdzie chowasz słodycze...

        - Jasiu, czy wolałby? maleńkš siostrzyczkę, czy braciszka?
        - Interesuje mnie mamo, tylko jedno. Co zrobisz jak odrzucę obie propozycje?

        - Jasiu, jak będziesz niegrzeczny, to zamienię Cię na inne, grzeczne dziecko -
        ostrzega mama Jasia.
        - Jestem bardzo ciekawy, mamo, gdzie znajdziesz kogo?, kto będzie chciał
        zamienić grzeczne dziecko na niegrzeczne...

        Jasiu:
        - Tato jak funkcjonuje mózg?
        - Daj mi ?więty spokój, mam teraz w głowie co? innego.

        -Tato, zaprowadzisz mnie do cyrku! Obiecałe? - prosi Ja?.
        - Nie ma dzisiaj czasu.
        - Ale podobno pokazujš ciekawy numer: naga kobieta je?dzi na tygrysie.
        - No, może pójdziemy. Twój tatu? już dawno nie widział tygrysa.

        Ojciec tłumaczy Jasiowi co to jest "inflacja".
        - Inflacja, mój synu oznacza, że cukierki i lody, które tak lubisz, będš
        droższe, a twoje kieszonkowe się nie zwiększy.

        Jasiu kšpie się w wannie i krzyczy:
        - Tato umiem pływać.
        Tata:
        - Brawo synku wypłyniesz na szerokie wody. Jutro kupię ci basenik.


        :))))))))))))))))))))))
    • kopov Re: Najlepsze kawały o Jasiu 17.01.05, 23:34
      na dużej przerwie jasio strzelil z torby po cukierkach, tak nieszczęsliwie, ze
      przestraszyl nauczycielkę niosącą akurat kawę.
      kawa wylala się na nowa sukienkę nauczycielki, mocno wkurzona kazala jasiowi
      przyjść od szkoly z ojcem.
      Wie pan co ten gó..arz wczoraj zrobil na przerwie??? tak mnie przestraszyl
      strzelając z torby że oblalam sie kawą i zniszczylam nową sukienkę!!!
      eeee tam, ja przedwczoraj posuwalem kózkę za chlewikiem, a jasiek tak walnąl z
      worka po nawozach, ze mi w rękach tylko jej rogi zostaly;)
      • tuzin_cwks Re: Najlepsze kawały o Jasiu 18.01.05, 03:10
        kopov vs. tuzin 1-0
    • Gość: Krzyś Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.local.pl / *.crowley.pl 19.01.05, 04:30
      Jaś był krótkowidz i miał,grube szkła. umówił sie z koleżanką w parku na ławce.
      Dobiera sie do niej a żeby mu było wygodniej to okularki zdjął. W końcu gdy już
      do czegos ma dojść Jaś nie trafia i wsadza pomiedzy deski. Zadowlony poci sie i
      stęka. Koleżanka zniecierpliona zwraca uwagę:
      - Jasiu, rżniesz w dechę!
      - Się wie, mistrzunio!
      • wolfgang87 Re: Najlepsze kawały o Jasiu 19.01.05, 14:54
        Inna wersja, prawie taka sama:

        Jaś był krótkowidz i miał,grube szkła. umówił sie z koleżanką w parku na ławce.
        Dobiera sie do niej a żeby mu było wygodniej to okularki zdjął. W końcu gdy już
        do czegos ma dojść Jaś nie trafia i wsadza pomiedzy deski. Zadowlony poci sie i
        stęka. Koleżanka zniecierpliona zwraca uwagę:
        - Jasiu, rżniesz w dechę!
        - Się wie, fachura!
        • Gość: xychelm [...] IP: *.chelm.mm.pl 13.02.05, 17:52
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kopov Re: Najlepsze kawały o Jasiu 19.01.05, 09:40
      Do spypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy,
      bezceremonialnie wkracza mały Jasio. Żeby ukryć swój stan, tata szybko
      kładzie się do łóżka, że niby nic się nie dzieje i tylko szuka czegos pod
      łóżkiem.
      - Co robisz? -pyta Jasio
      - A szukam kota, chyba wlazł pod łóżko - odpowiada tatus.
      - I co, będziesz go ruchał ??!
    • tuzin_cwks Re: Najlepsze kawały o Jasiu 20.01.05, 03:27
      Jasio wraca po calym dniu zabawy do domu i od razu z tekstem do matki "Nooooo
      ku.. stara raszplo dawaj zarcie!" Mamusia w szoku "Ale Jasiu jak to?! Skad ty
      znasz takie brzydkie slowa??" Jasiu troche zmieszany "Aaa (dajmy na to) taka
      Zosia mnie nauczyla" Mamusia zapamietala i nastepnego dnia odzszukala Zofie na
      podworku:
      M: Wiesz Zosiu slyszalam ze uzywasz bardzo brzydkich slow
      Z: Taaaak? A skad pani wie?
      M: Aaaa wrobelki mi powiedzialy....
      Z: No to ku.. ladnie! A ja tych ch..ow chlebkiem karmilam...
    • Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 27.01.05, 14:13
      Jasio do kolegi na poniedziałkowej dużej przerwie:
      - Ja to mam pecha !
      - Nie przesadzaj!
      - Nie przesadzam! Pół roku odkładałem z kieszonkowego, zbierałem makulaturę i
      butelki żeby uzbierać na panienkę z agencji towarzyskiej. Miesiąc czekałem aż
      rodzice w końcu zdecyduja się kiedy wyjadą do dziadków. A kiedy w końcu wczoraj
      zadzwoniłem do agencji, to wiesz kto przyjechał?
      - ??????????????
      - Nasza pani od polskiego !!!
    • saabb Re: Najlepsze kawały o Jasiu 09.02.05, 16:58
      Jasio prosi mamę:
      Mamusiu, kup mi rower.
      Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny
      i nie zasłużyłeś.
      Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
      No, pobawić to się mogę, a w co chciałbyś się pobawić, Jasiu? - pyta mama.
      Pobawmy się w mamusię i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie mamo.
      Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżeczku.
      Wchodzi Jasio z rękami założonymi z tyłu chodzi z kąta w kąt i w pewnym
      momencie mówi:
      - "Wstawaj stara idziemy Małemu rower kupić".
    • Gość: echtom Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:24
      - Jasiu, czemu już nie przyjaźnisz się z Jackiem?
      - A ty, mamo, chciałabyś przyjaźnić się z kimś, kto kłamie i przeklina?
      - Pewnie, że nie.
      - No widzisz, Jacek też nie chce.

      W czasie lekcji dyrektor idzie korytarzem - widzi Jasia, który stoi przed
      drzwiami do klasy skręcając się ze śmiechu.
      - Jasiu, z czego się śmiejesz? - pyta surowo.
      - Puściłem bąka i pani wyrzuciła mnie za drzwi, a oni tam siedzą w tym smrodzie.
    • matania Re: Najlepsze kawały o Jasiu 09.02.05, 23:44
      planowano odmalowanie klasy,pani zapytała dzieci,jakie kolory by im się
      podobały,Jasiu wymyślił:
      -tę ścianę bym pomalował na zielono,tamtą na niebiesko,te dwie na różowo i
      przez środek pierdzielnąłbym srebrny szlaczek!
      pani oczywiście wzywa tatę,po jego przyjściu prosi Jasia,żeby powtórzył jaką ma
      koncepcję:
      -no więc tato tak,tę ścianę bym pomalował na zielono,tamtą na niebiesko,te dwie
      na różowo,aha,a przez środek pierdzielnąłbym srebrny szlaczek!
      na co tata:
      -no i o co pani chodzi,bez szlaczka byłoby ch..owo..
      • tojajurek Re: Najlepsze kawały o Jasiu 10.02.05, 01:09
        Mały Jaś pyta mamę:
        - Co ty, Mamusiu, robisz codziennie w łazience przez pół godziny?
        - Maluję się, synku.
        - A po co?
        - Żebym była ładniejsza - odpowiada mama.
        - A kiedy to zacznie działać? - pyta Jaś.
        • Gość: Manekin Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.chello.pl 10.02.05, 23:55
          Jasiu jest w wieku 30 lat i idzie sobie ulica jako dorosły człowiek
          Nagle spostrzega go stara nauczycielka ze szkoł i zagaduje;
          - o Jasiu to ty co u ciebie słychać, jak ci sie zycie ułożyło
          - no wie pani człowiek dorósł, zmądzrzał - wykładam chemie teraz
          - niemożliwie gdzie??
          - w biedronce
          • Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 20:34
            Ojciec Jasia po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbę
            do syna:
            - Jasiu, przynieś - proszę - babci krem do ust.
            - Tato... - pyta Jasiu. - A który to jest?
            - Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.
    • qq33 Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.02.05, 11:38
      - Mamusiu! Ja chce chipsy - mówi Jasiu
      - Najpierw obiadek - odpowiada stroskana mama
      - Mamusiu! Ale ja chce chipsy
      - Powiedziałam - obiadek. - z lekkim usmiechem na ustach odpowiada stroskana
      mama
      - mamusiu! Ale ja chce chipsy
      - no dobrze.... Ale umyj rączki
      - Ale ja nie mam rączek :(
      - Nie ma rączek, nie ma chipsów
    • Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 20:32
      Mama z Jasiem zwiedza zoo, przed wybiegiem dla koników Jaś pyta
      - co ten konik ma pod brzuszkiem?
      - to jest ch..j którym konik pie...li kobyłę, ale nie pokazuj paluszkiem bo to
      jest bardzo brzydko!!!!!!!!
    • Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 21:39
      Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym
      uczniów. Spytała więc:
      - Jasiu, o co ci chodzi?
      Jasio odpowiedział:
      - Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja
      jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
      Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy
      Jasio> czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą
      sytuację.
      Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie
      odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie
      sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.
      Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu,
      po czym dyrektor zaczął zadawać pytania.
      - Ile jest 3 x 3?
      - 9.
      - Ile jest 6 x 6?
      - 36.
      I Jasio odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, a n które uznał,
      że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi.
      Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział:
      - Myślę, że Jasio może iść do trzeciej klasy.
      Pani Magda spytała, czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor,
      jak i Jasio zgodzili się (i wtedy się zaczęło). Pani Magda spytała:
      - Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
      - Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu.
      - Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
      - Kieszenie.
      - Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i
      zawiera białawy płyn?
      - Kokos.
      - Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące?
      Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać> >
      odpowiedź Jasia, ten powiedział:
      - Guma do żucia.
      Pani Magda kontynuowała:
      - Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach?
      Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać...
      Jaś odpowiedział:
      - Podaje dłoń.
      Jako że Jasio radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu
      kilka pytań z serii "kim jestem".
      - Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
      - Namiot.
      - Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma
      mnie pierwszy.
      Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasio
      odpowiedział bez wahania:
      - Obrączka ślubna.
      - Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz,
      czujesz się dobrze.
      - Nos.
      - Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
      - Strzała - odpowiedział Jasio, a dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł:
      - Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle
      odpowiedziałem!
    • Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 21:45
      Na lekcję chemii pani przyniosła trzy probówki. Do pierwszej probówki wlała
      alkohol i wrzuciła robaka, do drugiej włożyła tytoń i wrzuciła robaka a do
      trzeciej probówki wlała czystą wodę i wrzuciła trzeciego robaka.
      W pierwszej probówce robak po chwili zdechł, w drugiej tak samo. Tylko ten
      robak, który pływał w czystej wodzie przeżył.
      Pani pyta:
      - Jasiu, jaki z tego wniosek?
      Jasio odpowiada:
      - Kto pije i pali ten nie ma robali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka