Dodaj do ulubionych

Co robią wasze koty?

    • Gość: Mała Re: Co robią wasze koty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 17:50
      mój Puszek (pers) jest stosunkowo grzeczny - rozumie, że nie wolno mu obgryzać
      kwiatków. Za to jak był młodszy nie wiedział, co to lusta w szafie i był duży
      ubaw jak polował na swoje odbicie. Ostatnio przypalił sobie wąsy przez
      świeczkę, a czasem nie trafi do kuwety, ale ogólnie jest wyjątkowo grzeczny.
      • Gość: yoma Re: Co robią wasze koty? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.04.05, 23:21
        mojego chyba coś ukąsiło w sobotę na balkonie, nagle podskoczył i zaczął
        chodzić na plecach, a potem namiętnie się lizać. Później wywieszał język, ale w
        końcu schował.
        Bąki się pokazały, a on bardzo lubi polować na bąki - strąca je łapą w locie.
        Może tym razem bąk był lepszy.

        Było już o tym, co oglądają w TV? Mój filmy akcji, zwłaszcza takie, gdzie psują
        samochody. Piłka nożna go nie interesuje.
    • meduza7 Mój kocurek nie żyje :(((((((((((((((( 04.04.05, 21:24
      Zginął dzisiaj śmiercią tragiczną... Idę do domu i będę ryczeć w
      poduszkę.... :((((((((
      • cat_s Re: Mój kocurek nie żyje :(((((((((((((((( 04.04.05, 22:49
        Meduzo,
        Trzymaj się dzielnie...
        I mój pierwszy kot zginął tragicznie:-(
        Wypłacz się. I przygarnij nowego jak najszybciej. W ten sposób i Tobie będzie
        lepiej i Twojemu kotu przyszłemu.

        Pozdrawiam ciepło
        cat_s
      • lwicasalonowa Re: Mój kocurek nie żyje :(((((((((((((((( 05.04.05, 20:38
        Trzymaj się! Koty maja 7 żyć! a teraz na wiosnę będzie połno maluchów
        potrzebujących dobrego domu....
        • Gość: yoma Re: Mój kocurek nie żyje :(((((((((((((((( IP: *.crowley.pl 06.04.05, 11:49
          Meduzo, bardzo współczuję. Jeśli jesteś z Wawy, to wiem, gdzie są kotki do
          oddania,

          ale pozwolicie, że będę tą brzydką, co wróci do tematu. Bo inaczej wątek zginie
          (no bo co tu pisać po tak tragicznym zakońćzeniu) a chyba szkoda by było. Choć
          przyznam, że aż mi głupio.

          No więc mój nie dopuszcza do tego, żeby miska była pusta. Kiedy zaczyna
          przeglądać dno, przychodzi i każe napełnić, choć na tym dnie jest jeszcze
          całkiem sporo. Może dlatego, że jest ze schroniska i mu się utrwaliło, że jak
          zje do końća, to nie wiadomo, kiedy przyjdzie następne?
          • meduza7 Ależ proszę bardzo 07.04.05, 14:05
            wróćmy do tematu i niech się wątek rozwija na zdrowie.
            • Gość: zyd Re: Ależ proszę bardzo IP: *.static.bbeyond.nl 07.04.05, 14:36
              Mialem kiedys kota w zasadzie podworkowego, ktory zyl sobie zyciem rasowego
              drapieznika. Uwielbialem go ogladac, gdy spal albo sie wylegiwal. Pewnego dnia
              jedna ze scian domu byla nasloneczniona i rzeczony kocur, chcac wykorzystac
              cieplo, ulozyl sie do snu na niewiarygodnie waskim parapecie. Wygladal
              przekomicznie, bo z parapetu zwieszala mu sie jedna z przednich lap i ogon. I
              naturalnie mial zwyczaj przynoszenia w prezencie zlapanych myszy i szczurow.
              • Gość: yoma Re: Ależ proszę bardzo IP: *.crowley.pl 07.04.05, 15:08
                znajomych kot na bindudze nad Nidzkim przynosił z lasu różne stwory i
                umieszczał w śpiworze
            • Gość: yoma Re: Ależ proszę bardzo IP: *.crowley.pl 07.04.05, 15:05
              Dzięki. Trzymaj się.
              • meduza7 Re: Ależ proszę bardzo 07.04.05, 15:08
                Czy yoma - gość i yoma zalogowana to jedna ty?
                • Gość: yoma Re: Ależ proszę bardzo IP: *.crowley.pl 13.04.05, 11:58
                  meduza7 napisała:

                  > Czy yoma - gość i yoma zalogowana to jedna ty?


                  jedna ja, bo na ogół mi się nie chce logować. Chyba, że przechodzę z poczty
                  albo z forum, gdzie się trzeba
                  • Gość: yoma Re: Ależ proszę bardzo IP: *.crowley.pl 15.04.05, 12:58
                    Mój dzisiaj zwariował.

                    Od półtora roku - czyli odkąd się dowiedział, że na świecie są inne rzeczy do
                    jedzenia poza suchą karmą, którą dostawał w schronisku - nawet nie spojrzał na
                    takową.

                    Zwlekam się rano z łóżka (jaka jest przyczyna zwlekania się w ogóle z łóżka?
                    Trzeba nakarmić kota) i idę nałożyć mu jego ukochany pasztecik. Patrzę, a ten,
                    zamiast patrzeć mi na ręce, wyszukuje na podłodze to, co wieczorem wyleciało z
                    michy i skamieniało - i ze smakiem zjada.

                    Wobec tego cudem jakimś znalazłam zapomnianą torebkę suchej karmy - bo zapasy
                    już dawno dostały koty piwniczne - wciął całą michę i zażądał jeszcze.

                    Kumpela mówi, że on po prostu postanowił przestać być hrabią i zszedł między
                    proletariat. Harun ar-Raszid się znalazł, kurczę.
      • agra1 Re: Mój kocurek nie żyje :(((((((((((((((( 13.05.05, 23:25
        Meduzo, przykro mi... weź szybko n owego kotka, najlepiej uroczego malucha -
        nie po to, żeby zastąpić, ale żeby umieć się uśmiechnąć do poprzedniego.
        Przytulam bardzo serdecznie...
    • moramslawno Re: Co robią wasze koty? 09.04.05, 18:20
      Ja mam trzy jeden cały dzień siedzi w łazience i nic nie robi bo jest półdziki
      (choć mam go 4 lata)i boi się moich psów(terz trzy).Drugi to wykastrowany kocur
      (poprzedni i następny to kotka)który się tłucze jak kocur z trzema jajami i
      ciagle łapie myszy.Trzeci to wcielone zło i ciągle tłucze tesztę zwierząt z
      wyjątkiem najstarszego psa bo wazy 80kg i woli z nim nie zadzierać,a co ciekawe
      to ona nigdy nie drapie tylko gryzie ,ale za to jak,moja teściowa ma już trzeci
      rok bliznę bo chciała ja wygonić z łózka w sypialni ,a w tej chwili siedzi na
      drukarce i drażni mniejszego psa.
    • ginger25 Re: Co robią wasze koty? 12.04.05, 19:36
      Ja to z moim miałam jazdę!!!

      Wołam go rano na śniadanko , a tu nic. Mocno podejrzane! Przeszukuje
      mieszkanie - kota ani śladu!! Okazało sie, że poprzedniego wieczoru cichaczem
      wymknął sie z domu. Jak? Do teraz pozostaje to dla mnie tajemnicą. Okna
      pozamykane, drzwi też. Musiał mi przemknąć pod nogami, jak wychodziłam do
      sklepu. To jedyne logiczne wytłumaczenie. No chyba że umie przechodzić przez
      ściany. :) (Z kotami to nigdy nic nie wiadomo.)

      Nie było go 2 dni. Żadne nawoływanie i przeszukiwanie okolicznych krzaków nie
      dało rezultatu. Cały blok w pogotowiu. Wszyscy zaaferowani i zaangażowani w
      sprawę. Akcję ratowniczą koordynuje zaprzyjaźniona sąsiadka, z powołania kocia
      mama. Babcie wyglądają z okien, żule pod domem wypytują o los biednego kotka.
      Ja z kolei czuję sie jak wyrodna matka, która nie upilnowała dziecka.

      Drugiego dnia rano dzwoni domofon, że mojego kota straż pożarna ściąga z
      drzewa. Przylatuję z 4 piętra tylko po to , aby sie dowiedzieć , że zaraz po
      zdjęciu kot znowu zwiał... Nie zobaczyłam nawet ogona.

      Znalazł sie dzisiaj wieczorem w krzakach pod blokiem. Siedział na gałęzi i
      głośno konwersował z 2 innymi kotami. Nie stawiał oporu przy łapaniu.
      Chyba już po prostu miał dosyć.

      Anglicy maja takie powiedzenie: "curiosity killed the cat." Dobrze że w moim
      przypadku skończyło sie tylko na potarganym futerku... :)
      • meduza7 mam nowego kotka!!!! 15.04.05, 13:48
        Wzięłam dzisiaj takie maleństwo 5-tygodniowe. Najpierw piszczał i kręcil się po
        domu, nieco zestresowany podróżą pod kurtką, potem wypił trochę mleka i poszedł
        spać pod szafę.
        mam nadzieję, że ten się uchowa (tfu, tfu!!! przez lewe ramię!)
        • xxx131 Re: mam nowego kotka!!!! 15.04.05, 15:00
          to ci wzieje ci drugi kot jesli tylko go masz
          • Gość: yoma Re: mam nowego kotka!!!! IP: *.crowley.pl 18.04.05, 13:04
            brawo Meduza!
        • Gość: kocica Re: mam nowego kotka!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 14:00
          nie dawaj kotu mleka ! Przynajmniej nie za dużo, bo koty nie tolerują laktozy,
          która jest w mleku i może mieć biegunkę. Koty wolą jogurt lub mleko
          skondensowane. A najlepiej zwykła woda do suchej karmy.
        • agra1 Re: mam nowego kotka!!!! 13.05.05, 23:27
          Brawo!!!
    • Gość: fan Re: Co robią wasze koty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 16:47
      Miałem raz kota ( Rocco mu było na imię ), który był absolutnie normalny, tylko
      że bał sie dywanu w jednym pokoju. Gdy dla sprawdzenia, czy ta przypadłość mu
      nie mineła, zostawiałem go na srodku dywanu, przez chwilę stał, rozglądał się,
      a po chili gigantyczny sus na stojacy najbliżej fotel lub półkę.

      Mój inny kot ( Drago , na cześć rosyjskiego boksera z którejś tam
      częśći "Rocky'ego ) zjadał wszystkie pajęczyny z katów, wraz z zawartością -
      muchami i pajakami.

      Pozdrawiam miłośników...

      Trzymajcie kciuki, zeby moja żona w przyszłości pogodziła się z myślą o tym,że
      pewnego dnia przygarnę jakieś malutkie kocię....
    • Gość: Bart No jak o kotach piszemy... IP: 217.153.156.* 17.04.05, 23:54
      www.mnc.pl/~bart/koty.jpg
      To są moje koty.

      Ten z lewej to 12-letni spasiony samiec Czarnuch, zawany Czarnuchem lub po
      prostu Kotem. Z prawej cieńka kocica, ksywa Kabat (dwuletnia).

      Co robią ciekawego? Oprócz nieustannych ksiut, wspólnych polowań (na siebie),
      gryzienia się i spania razem na fotelu mają inne, znacznie bardziej denerwujące
      zajęcie.

      Otóż zajęły zię tapetami. Czarnuch drapie tylko płaszczyzny, a Kabat - tylko
      rogi (te wypukłe). Tak więc tapety od wysokości 50 do 80 cm są podrapane.

      Ponadto przypomnialo mi się, że Czarnuch miał w zwyczaju znosić wszystkie swoje
      zabawki do pralki, ale nie do bębna, ale aparatury z tyłu. Na szczęście pralka
      była nieczynna.

      Jeszcze wcześniej Czarny wyszedł w torbie hydraulika - został wyniesiony
      znaczy. Hydraulik wrócił i oddał kota.

      Opowieści o Czarnym sprowadzają sie do tego, kidy i kogo pogryzł i co opryskała
      krew. Niektóry boją się go, inni wręcz przeciwnie. Dodam, że kot mimo wieku
      ciągle "ciumka".

      A co z Kabatem? Jest rozkoszna, bo zawsze traci równowagę (z racji swoich
      patykowatych nóg i stosunkowi wysokości do rozstawu łap). Boi się odkurzacza i
      szczy wszędzie.

      Miałem wcześniej jeszcze inną kocicę, Puśkę (czy Pućkę), która to TEŻ
      wskakiwała na kolana jak siedziałem na klopie, ale ona wtedy zauważała uchwyt
      na papier toaletowy, którego mocowanie było zaślepione taką błyszczącą
      zaślepką, i bała się tego zniekształconego odbica niemiłosiernie...

      Pozdrawiam Kociarzy!
    • bender_rodriguez Re: Co robią wasze koty? 17.04.05, 23:58
      gdy czytam jakś większą gazetę, to moja świnia zawsze siada tam, gdzie właśnie
      czytam. jak chce zaje.. żarcie ze stołu, to wczołguje się na stół na plecach.
      a poza tym to mój neoplan niskopodłogowy (9 kg, przświt od ziemi ok. 3 cm.).
      poza tym aportuje - przynosi rzuceone mu patyki, kości. a raz zamęczył mysz.
      ganiał ją aż padła. sama.
      • Gość: yoma Re: Co robią wasze koty? IP: *.crowley.pl 18.04.05, 13:11
        he he, to absolutnie normalne, że kot zawsze układa się MIĘDZY człowiekiem a
        tym, co człowiek ma akurat przed nosem - czy to gazeta, czy książka, czy album
        fotograficzny. Pod warunkiem, że jest to odpowiednio duże, książek rozmiaru
        serii Nike bydlę nie zauważa. W każdym razie przesłanie jest jasne - a nie
        będziesz baranie teraz czytał! Teraz kot się chce na tobie ułożyć!

        (odsuwanie książki jest możliwe, jak się na dobry wzrok, ale i tak się poczyta
        tylko te dwie akurat otwarte strony - jedna ręka zajęta książką, drugą, tę
        teoretycznie do przewracania kartek, łobuz natychmiast angażuje do drapania pod
        brodą. Wpycha mordę do ręki zupełnie jak pies)
        • yoma Wznawiam wątek 12.05.05, 12:18
          Mój wczoraj zgłupiał. Normalnie, jak przyjdę do domu, dam mu żryć i się gdzieś
          usadzę, to włazi na kolana, odkręca się mordą do telewizora i co najwyżej
          miauknie, żeby go (telewizor, nie kota) włączyć. A wczoraj łaził po mnie, łapą
          trącał, w gębę patrzał, gazety w rękę wziąć nie dał (nie mówiąc już o
          jedzeniu), aż mnie zgniewał i dostał koszarniaka w drugim pokoju.

          Poza tym gubi wąsy. W pościel.
    • metka66 Re: Co robią wasze koty? 12.05.05, 22:33
      moj kot znosi mi na wycieraczke myszy i zaskronce (brrr), kiedys wskoczyl z
      myszka do domu i wpuscil ja za meble w kuchni - musialam nastawic lapke...a jak
      sie na mnie boczy to wyciaga mi bielizne z szuflady (autentycznie), wie
      padalec, ze strasznie mnie to wkurza. poza tym kiedys nasikal do lozka osobie,
      ktora okazywala mu swoja niechec:)
      (i dobrze, bo sie mu nalezalo)
      • mmaupa Re: Co robią wasze koty? 12.05.05, 23:17
        kiedy bylam w liceum, kot mojej babci z luboscia rzygal na moj zeszyt od
        historii. pieknie utrzymany w dodatku...
        • yanoooosh Re: Co robią wasze koty? 13.05.05, 00:04
          drze sie o 5 rano bo glodny jest jak zawsze zreszta spi za oknem na parapecie a jak slonce go podgrzeje to sie studzi na kafelkach w kuchni i jak se znajdzie kawalek tasiemki to glupieje pol dnia a sprobujcie mu pszeszkodzic jak spi zazre a tak perfidny ze jak sie go zdenerwuje nie popusci zanim nie ugryzie

          ale jest naj naj naj lepszym kociastym na swiecie 8 kilo taki polski garfield hehe
    • agra1 Re: Co robią wasze koty? 13.05.05, 23:32
      Nie mój co prawda, tylko znajomych znajomej... Wytresował sobie rodzinę do tego
      stopnia, że codziennie pan domu zrywa sie z łóżka o godzinie 5.15 (!), pędzi do
      lodówki i sieka drobniutko cielęcą wątróbkę dla koteczka(!!!!). Wątróbki innej
      niż cielęca potwór nie zje, podobnież gardzi wątróbką pokrojoną dnia
      poprzedniego. Nie ma jak kupić sobie rasowego kota i pozwolić mu rządzić. Mój
      na szczęścire nie ma takich pomysłów...
    • monik_es Re: Co robią wasze koty? 15.05.05, 22:57
      to --> monik.risp.pl/gingerka/09.jpg
      ...jakby ktos mial watpliwosci, to sa DRZWI;]

      pzdr.
    • soffia2 Re: Co robią wasze koty? 16.05.05, 17:46
      Moj kot wytresowal nas sobie idealnie.
      Poniewaz w nocy lubi sobie wyjsc na dwor, wiec pomiedzy godzina pierwsza a
      trzecia w nocy trzeba sie liczyc z pobudka. Pierwsze podejscie jest zazwyczaj
      przyjazne, czyli kot zbliza sie mruczac do mojej twarzy (nigdy do spiacego obok
      meza), jesli to nie da skutku siega do metod bojowych, czyli skoku z rozpedu na
      brzuch (oczywiscie moj), do tego drze sie pod drzwiami takze umarlego by
      zbudzil. Tym sposobem nie ma wyjscia i schodzimy z drugiego pietra w srodku nocy
      na dwor. Z kolei po piatej drze sie z dolu, ze juz chce do domu i trzeba leciec
      po gada, co by nie pobudzil sasiadow na dole.

      Jesli chodzi o jedzenie mokrej karmy to musze przy nim stac i co jakis czas
      zamieszac mu lyzka w misce, bo miesko mu sie ubija i wtedy nie nadaje sie juz w
      jego mniemaniu do jedzenia. Efekt jest taki, ze prawie cala porcja jest do
      wyrzucenia, a kot nadal glodny. Tlumacze mu wtedy, ze na swiecie jest tyle
      glodujacych kotow, a on tak marnotrawi jedzenie, ale jakos do niego nie trafia
      moja argumentacja.

      Jak lezymy z moim mezem w lozku badz na sofie to jest bardzo prawdopodobne, ze
      zaraz wpakuje sie do nas kot i to koniecznie pomiedzy. I wtedy juz zadna sila go
      nie przegoni z tego miejsca.
      Do tego uwielbia wsadzac sie na kolana i moze tak lezec godzinami, zwlaszcza w
      weekendy jak moj maz siedzi przed komputerem.
      A poza tym to by mozna ksiazki pisac...
    • Gość: rk Re: Co robią wasze koty? IP: 80.51.249.* 17.05.05, 02:00
      Noo to kotka mojego kumpla przewróciła puszkę z piwem na stole i wszystko
      dokladnie wychłeptala. Żebyście widzieli jak fajnie potem chodziła <lol2>, ale
      szybko ją zmuliło i poszła spać :)
      • meduza7 Re: Co robią wasze koty? 17.05.05, 15:15
        Kocurek w nocy.
        Zazwyczaj nie śpi z nami, ma swoje wygodne łóżeczko w drugim pokoju (duże pudło
        z poduszką i kocykiem), ale że noc była chłodna, to mu się zachciało do państwa.
        Drze się pod drzwiami wniebogłosy, w końcu mąż wstal i go wpuścił. No to on
        dawaj mościć się na kanapie. Nie wiem czemu najwygodniejszym miejscem wydała mu
        sie moja głowa. Łazi, udeptuje, mruczy jak kosiarka do trawy na pełnym gazie. W
        końcu się ułożył. Do czwartej rano był spokoj, a potem zaczęło mu się wydawać,
        że śpi z mamusią i zaczął szukać cycka - za najlepszy element zastępczy uznal
        moje ucho. Wkurzyłam się w końcu i wyniosłam go do drugiego pokoju na łóżeczko.
        Spokój do piątej rano, a potem z powrotem miaukot i drapanie do drzwi. Zamknęłam
        go. Spokój do 5.45, a potem budzik...
        • Gość: henryczek Re: Co robią wasze koty? IP: *.com / 213.199.204.* 17.05.05, 18:05
          mój kiedyś chciał sie pobawic z ptakami na parapecie no a że był młody i głupi spadł z okna-a mieszkam na 10 piętrze!!!nic mu nie było,choć nie wylądował na trawie a na dachu klatki schodowej i spędził tam noc bo myśleliśmy ze schował sie gdzieś w domu,dopiero rano po wyjsciu z klatki uwage zwróciło miuczenie z nad głowy:D
          co ciekawsze pare dni temu młody pers sąsiadki tez z 10 piętra spadł równiez i tez nic mu nie jest,miał bardziej miękko bo na trawe
          a jeszcze zanim ja miałem kota inniu sąsiedzi też z 10 piętra mieli takiego kaskadera ze jak spadał to wylądował na balkonie na 9 p

          heh to jakieś fatum?
          • Gość: henryczek Re: Co robią wasze koty? IP: *.com / 213.199.204.* 17.05.05, 18:11
            jeszcze mi sie przypomniało-ten kaskader co spadł na 9 później zacząl sie bawic z naszym zólwiem który spacerował po balkonie(mamy 3 balkony blisko siebie i kociaki bez problemu przełazą) i żółwik tuptuś poleciał w pizdu(a był to bardzo ostrożny żółw i sam by nie wypadł),niestety nie przerzył:/

            czy wy również mieliscie przygody z "latającymi" kotami czy tylko w moim bloku takie jaja
            • Gość: Jarek Re: Co robią wasze koty? IP: 195.69.80.* 17.05.05, 18:31
              Mieszkałem kiedyś z takim kotem chyba Cyryl mu było. Wyskoczył za przelatującym
              gołębiem z 9 piętra pojechał do werterynarza i dostał narkozę na czs badań ale
              faza tak mu się spodobała że latał jeszcze dwa razy i żyje do dzisiaj.
              Nie wiem co dla niego było lepsze latanie czy ta narkoza po.
            • agra1 Re: Co robią wasze koty? 02.08.05, 08:46
              Owszem, oba moje koty próbowały sił w lotach wysokościowych (6p) i jeden to
              przzetrwał.
    • Gość: micca Re: Co robią wasze koty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 03:57
      Moja kocica uwielbia wszystkie skórzane i futrzane duperele, dostaje amoku,
      tarza się, mizia o nie, gryzie, totalny odlot, największa słabość ma jednak do
      zabawki naszej suni...jak tylko pluszak leży sobie luzem bierze ja pysk i
      zawodząc nosi po mieszkaniu, tuli ją, kizia sie o nią, nie wiem czy traktuje ja
      jak zdobycz czy kociaka...najbardziej lubi chyba wychodzic na spacery z moja
      matką i sunią...wychodzi za nimi balkonem, wracaja razem drzwiami...ale jak
      balkon zamknięty a dziewczyny na zewnątrz to płacz i zgrzytanie zębów...pieknie
      to wygląda z okna, babeczka, pies i rozanielony kot, tup, tup, ósemeczki, kizi
      mizi o psa, trucht, podbieganie, mizianie sie o każda latarnię (a fuj)
      • yoma Re: Co robią wasze koty? 18.05.05, 10:11
        Mój się robi drogi w eksploatacji!

        Już pisałam, że po ponad roku raczył zacząć jadać suchą karmę. Najpierw dostał
        byle jakiego kitekata czy coś, bo nie wiedziałam, czy mu się ten trend utrzyma.
        Utrzymał się, no to mu kupiłam fachową karmę dla kastrowanych kocurów.

        Kitekat się natychmiast zrobił niejadalny. Jeśłi w fachowej jest ziarenko
        kitekata, to hrabia już nie tknie.

        A różnica jest taka, że kitekat kosztuje coś ze 4 zł za pudło, a fachowa 14 zł
        za torebeczkę :( Ja tam kutwa nie jestem, ale to są wielkopańskie wymagania.
        • Gość: kikoo Re: Co robią wasze koty? IP: *.rybnet.pl 18.05.05, 17:53
          A moja kicia gra w pingla w kuchni i kiedy jest aut(ping pong wypada mna
          przedpokój) wtedy kicia wie, ze piłka jest moja i czeka na mój ruch.:)

          Kicia ma ma tez zwyczaj jeczenia łapką kawałków mięsa z karmy, nabija sobie
          taki kawałek na pazurek i wkłada do pyszczka :)))))))))))))
          • yoma Re: Co robią wasze koty? 20.05.05, 10:42
            Mój dzisiaj całe rano szalał ze spinaczem do bielizny, który jakoś wymyszował
            sobie na balkonie. Biegał, rzucał się, wrzeszczał na niego i nawet jakoś mało
            się przy tym przewracał (bidusia jest niepełnosprawny i znosi go na boki).

            No a ja, zamiast się ładnie ubrać, umalować i dziarskim krokiem pomaszerować do
            pracy, to niby co? Tak, tak, musiałam rzucać kotu spinacz do bielizny.
        • pandorka Re: Co robią wasze koty? 19.05.05, 01:18
          to masz mądrego kota, yoma :)
          kitekaty , whiskasy itp. to głównie śmieci, wypełniacze zakamuflowane dodatkami
          zapachowymi ;)
          porównaj sobie skład - zwłaszcza ilość mięsa w tych karmach.
          • yoma Re: Co robią wasze koty? 19.05.05, 11:34
            Wiem, głównie zawiera popiół, ale moje bydlę czasami miewa fazę na popiół.

            Mokry whiskas eweeeentualnie - friskiesy i gourmety jemy, a najbardziej jemy
            paszteciki z Rossmanna. O, to to jemy.

            To jest w ogóle pasztetowy kot, ludzkie pasztety i pasztetową zasuwa lepiej niż
            człowiek, a im mocniej przyprawiona, tym lepiej zasuwa.

            Podsumowując, daję mu to, co akurat jada. Koty instynktownie wiedzą, co jest
            dla nich dobre.

            ... czy jestem kotem?
    • Gość: ann Re: Co robią wasze koty? IP: *.chello.pl 19.05.05, 01:06
      mój kot Felicjan, który zwykle śpi na środku (mojego) łóżka, właśnie poszedł
      spać do szafy. hurra, będę mogła się wyciągnąć!!!
    • Gość: kursanci Re: Co robią wasze koty? IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.05.05, 09:01
      a my niestety nie mamy kota :(
      • em.em.em Re: Co robią wasze koty? 20.05.05, 10:50
        a co mi tam - zawsze chcialem zrobic cos takiego: 200 wpisow !!!!
        Yuuupiiii!
        A kota niestety nie mam, ale im mocno kibicuje.
        BTW moja zona jest kotem.
        • yoma Re: Co robią wasze koty? 20.05.05, 10:56
          BTW czy mówisz do niej "miauczurku"?
    • klusia100 Re: Co robią wasze koty? 20.05.05, 12:22
      Mój nie daje sobie przetłumaczyć, że może są w domu jakieś fajniejsze i
      wygodniejsze miejsca do spania niż doniczka z fikusem

      ****************************
      Nie lubię pisać uzasadnień
    • Gość: Ewa Re: Co robią wasze koty? IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 20.05.05, 12:54
      Przeurocze!
      mam dwa koty od lutego i poprostu jestem oszołomiona tym co wyczyniają.
      1. nie moge wejsc do lazienki bez kotów - jak tylko zamkne drzwi pukają
      poluzowana kratka do wietrzenia. Ostatnio udało sie Rózi otworzyc drzwi skokiem
      na klamkę
      2. jak juz sa w łazience to myk do wanny albo umywalki. i czekaja zeby wode
      odkrecic.
      3. Ta sama Rózia jak dostaje miesko to sie nim bawi - efekt kawałki kurczaka
      przylepione do ściany.
      4. Głodna Dyzia potrafi zrobic rajd po słolach i półkach zrzucając co popadnie.
      5. Zaslona powieszona wieczorem rano z powrotem lezy na podlodze.
      6. widok kota przylapanego z wielkim, ukradzionym kotletem w paszczy jest
      niezapomniany
      7. Dyzia doslownie warczy na ptaki z oknem
    • tiamal Re: Co robią wasze koty? 20.05.05, 14:51
      Mam dwa koty, mały Lolekster Pospolity cały czarny - 3 miesięczny urwis.. jego
      specjalność to Firany :-) pewnego razu rankiem przechodząc z pokoju do pokoju
      zauważyłam, przepraszam za zwrot, "ukrzyżowanego" lolka na Firanie, później był
      tylko łoskot i zerwana firana :-), drugi jego specjał to bieg ze skokiem w
      dal ... czyli rozpend z kuchni przez przedpokuj ... skok na moje krzesło i z
      oparcia sus na firane .. znowu lolek "ukrzyżowany" :-, pozatym boi się dworu i
      ucieka do budy :-). Drugie zwierze to Kotka Paryżanka Benedykta dla znajomych
      Besia .. jej specjał to wchodzenie w różne dziwne miejsca .. np. pralka :-)
      picie z kranu i sikanie do kuwety Lolekstera pomimo że może wyjść na taras a i
      jeszcze jedno uwielbia wychodzić na dwór przez okno a nie przez dzrzwi czy
      balkon :-)
    • Gość: someone Re: Co robią wasze koty? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.05, 16:43
      * otwiera szafke w kuchni, wchodzi do środka, wyciaga groszek ptysiowy z
      torebki i goni ten groszek po domu
      * uwielbia jedzenia swojego kolegi- owczarka niemieckiego
      * poluje na nasze stopy pod kołdrą
      * znosi to domu swój łup, ostatnio 3 myszy( jedną przyniósł do sypialni)
      * siada razem z nami do posilków, siedzi sobie na kzresle i patrzy co na stole
      * gdy siedzę w wannie, kot spaceruje po niej
      * pije wodę z muszli
      * poluje na niewidzialne rzeczy
      * wyciaga mi kosmetyki z kosmetyczki i potem poluje na nie
      * zasypia na laptopie ( w trakcie gdy mąż pracuje na nim )
      oj duzo pisania
      przekochane zwierze
      a może by tak o pieskach ????
      mój jest wyjatkowy :-)
      pozdrawiam
      • azazela Re: Co robią wasze koty? 20.05.05, 17:42
        Gość portalu: someone napisał(a):

        >> a może by tak o pieskach ????

        o pieskach bedzie ciezko,
        wlasciciele psow sa normalni a kotow po prostu maja kota:P
        • yoma Re: Co robią wasze koty? 25.05.05, 15:11
          To nie właściciele...

          "Nie przejmuj się, jeśli twój kot zachowuje się jak nienormalny. U kotów to
          normalne".
    • yoma Re: Co robią wasze koty? 25.05.05, 15:15
      Mój mnie dzisiaj obsobaczył - ale jak! - za to, że go spędziłam z balkonu. Co
      robić, zamykam wychodząc, bo się boję złodzieja.

      Trzeba było kota wziąć na ręce, przytulić, wytłumaczyć, że jutro pojedziemy na
      wieś i będzie miał cały hektar do dyspozycji, i jakoś mi wybaczył :))
      • aguacate Re: Co robią wasze koty? 25.05.05, 15:32
        mój (kochany grubasek)
        - sypia w wannie
        - uwaza wanne za najfajniejsze miejsce wypoczynku
        - wode pije tylko swiezo kapiaca (do wanny), albo plynaca z kranu (umywalki),,
        do ktorej moze dostac sie stajac na brzegu wanny. czasem z niej spada i jest
        obrazony jesli to ktos widzi
        - zjada troche piany z plynu do kapieli i zawsze jest obecny jak sie kapie
        byc moze jest to model wodny...
        - na moj widok rano, biegiem pedzi do lazienki i rzuca sie na dywaniek, bo tam
        pieszczoty sa najfajniejsze
        - wchodzi do pudelek, do ktorych sie absolutnie nie miesci, ale udaj, ze sie
        miesci
        - gdziekolwiek by nie byl, przybiegnie slyszac rozkladana gazete, ksiazke,
        notatki i polozy sie dokladnie w tym miejscu, w ktorym czytam
        skad on to wie?
    • olgatron1 Re: Co robią wasze koty? 28.05.05, 15:50
      Mieszkamy na drugim piętrze, a nasz kot wracając do domku, drze sie na cały
      głos, podczas wchodzenia na to II piętro! Nie wiem czym sie kieruje wydając z
      siebie takie donośne i wyraźne odgłosy... ale sąsiedzi go nienawidzą! Zwłaszcza
      gdy wraca wcześnie rano...
      • yoma Re: Co robią wasze koty? 30.05.05, 13:52
        Mój się zrobił zielony.

        Mam nadzieję, że to z niego wyczeszę, bo kąpieli to mi nie daruje :)
        • Gość: kachax Re: Co robią wasze koty? IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 30.05.05, 17:15
          Moja Szeryta poluje namiętnie na ptaki. Najbardziej mnie śmieszy ze jak sie na
          tym koncentruje, to jak do niej gadam to mi odpowiada. mówi au ua ua au, grrrr
          Zebyście słyszeli ten dialog!

          Ostatnio strzliła stójkę: taką jak robi łasica gdy chce popatrzeć wysoko -
          przepięknie wtedy wyglądała!

          No i nienawidzi odkurzacza, to trzeba usłyszeć, to jest czasem taki wrzask, z
          tak wielką pretensją, że śmiało moze konkurować z najbardziej rozdartym
          niemowlakiem.

          No i najbardziej lubi piłeczkę pinpongową oraz brzęczoce myszy - z myszy
          zostaja po zabawie tylko dziurki, a piłka lata jak strzelana z paletki.

          No i kiedyś, jeszcze przed kastracja moja kota potraktowała moich rodziców jak
          obiekty seksualne, kładła łapy z przodu, wystawiała do góry dupsko i darła się
          tak i wzrokiem mówiła: No niech mnie wreszcie ktoś przleci! Leżałam ze śmiechu
          na dywanie...

          A - słyszałam o takim złośliwym kocie, co jak chciał się zemścić to nalał
          właścicielce do dziecięcych filiżanek miniaturek, które stały baaardzo wysoko
          na segmencie i było tam tak płasko że nikt nie wie jak on to zrobił! A co za
          smród w domu był...to sobie akurat moge wyobrazić.
          • meduza7 Re: Co robią wasze koty? 01.06.05, 12:54
            gdyby trener naszej reprezentacji pilkarskiej zobaczył mojego Filemonka, jak
            zasuwa z prędkością światła z piłeczką między łapami, z miejsca by go zaangażował.

            Legia Kocismród, jak mawia moja siostra.
            • yoma Re: Co robią wasze koty? 01.06.05, 15:25
              Mój może być bramkarzem :)))
              • Gość: meduza7 Re: Co robią wasze koty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 20:12
                to szukamy jeszcze dziewięciu! I trenera!
                • yoma Re: Co robią wasze koty? 02.06.05, 16:41
                  Kumpeli kot też podobno dobry w te klocki,

                  a mój nawet byłby lepszy jako trener, bo potrafi ustawiać inne koty. Szczęka mi
                  opadła, jak on, niepełnosprawny, ostatnio pogonił kota kotu...
    • Gość: rovaniemi Re: Co robią wasze koty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 18:39
      nic mi nie mów o kotach. bratowa przyprowadziła to coś do domu bo ma remont i to
      COS zaczeło się, nie wiem jak to nazwać, ale ciągle miałczy , trze sie i mało na
      głowe nie wejdzie. Poczuła dopust Boży i wyje jak potępieniec. Nigdy więcej
      kota, chocby był taki ładny jeak ten (jakis maeincon czy cuś). Ponoć taki madry,
      a jak zobaczył innego kota (bo w życiu jeszcze nie widział) to mało nie dostał
      zawału. Za dwa dni właczyło mu się to jęczenie i w dodatku upodobał sobie
      miejsce pod moimi drzwiami. Wywale tego kota a za nim poleci chyba jego
      właścicielka bo już mi cierpliwości brak do obu stworzeń
      • yoma Re: Co robią wasze koty? 02.06.05, 18:45
        Jak chwilowo, to chyba mogę przechować...
        • tredive_nelliker Re: Co robią wasze koty? 02.06.05, 19:02
          Stefan upodobał sobie moje nogi do ostrzenia pazurów, boli to...
          Aportuje , najchętniej zwinięte w kulkę sreberka po czekoladzie. Gdy taka kulka
          wpadnie pod mebel - leci do mnie i drze japę, żeby mu wyciągnąć. Sam jakoś nie
          umie, pierdoła. Walczy z centymetrem, oczywiście..I gada. Ciągle.

          Budzi mnie od 5.30 rano ( zdarza się i wcześniej), budzenie polega na łażeniu
          po mnie, darciu sie do ucha , drapaniu pościeli ( podarł prześcieradło, drań).
          I ciągle biega.

          Drzwi do łazienki MUSZĄ być otwarte ,choć kuweta stoi gdzie indziej.Asystuje
          przy kąpieli, łazi po wannie, czasem wpadnie do wody, ale wcale mu to nie
          przeszkadza. Fascynuje go mechanizm spuszczania wody w sedesie- zawsze zagląda
          do środka i obserwuje spływającą wodę.
          A, i jeszcze KONIECZNIE musi siedzieć na zlewie podczas zmywania garów. Nie
          ruszają go moje uwagi, że przeszkadza.

          Jego największą przyjaciółką jest moja suka. Zawsze starannie ją obwąchuje, gdy
          wracamy ze spaceru . Wyjada jej z miski ( a ona nic, stoi i patrzy ) , kładzie
          się koło niej , czasem na jej łapie oprze łeb i tak śpi. Aha, suka się go boi,
          bo ją czasem tłucze.
          Taki jest ten mój Stefan..
    • yoma Re: Co robią wasze koty? 13.06.05, 14:38
      W sobotę wieczór poszłam na bal i wróciłam w niedzielę o szóstej rano.

      Powiedziałam kotu, że nie wiem, kiedy wrócę, żeby się nie denerwował!

      Ale całą niedzielę chodził za mną jak pies, głaskał, mruczał... chyba się
      jednak zdenerwował.
      • meduza7 Re: Co robią wasze koty? 01.08.05, 21:32
        Cholerny gryzoń konsumuje moje ręce.
        Ostatnio posmarowałam sobie palce "gorzkim paluszkiem". Rzadkie świństwo. Gryzie
        jakby z mniejszym entuzjazmem, ale gryzie. Może to poczucie obowiązku.
        • ka-wa3 Re: Co robią wasze koty? 02.08.05, 00:39
          moja kotka gdy była jeszcze małym kociakiem interesowała sie bardzo kwiatami w
          wazonie na stole i pewnego dnia po powrocie z pracy zobaczyłam ją pośrodku tego
          wazonu, siedziała na nim, wśród kwiatów.Rano przychodzi koło łóżka i czeka aż
          sie obudzę i ją wypuszczę przed dom. Kiedy jej na coś nie pozwalam to mi
          odpyskowuje.
    • pani_w_obuwniczym Re: Co robią wasze koty? 02.08.05, 00:48
      A moja to robi akcje około północy - zaczyna się kung-fun i wyścigi korytarz
      łazienka;) Chodzenie bokiem, tak bokiem, i pogaduchy :)
      Wredna jest strasznie ta kocica. Ale taką ją kochamy. Trudno:)
      • Gość: kotowaty Re: Co robią wasze koty? IP: *.chomiczowka.net.pl 02.08.05, 00:55
        pani_w_obuwniczym napisała:

        > A moja to robi akcje około północy - zaczyna się kung-fun i wyścigi korytarz
        > łazienka;) Chodzenie bokiem, tak bokiem, i pogaduchy

        a ja musze w tym wszystkim uczestniczyc, dlatego nie wolno mi isc spac przed
        1,30, bo o tej raczy zaprzestac zabawy
        • pani_w_obuwniczym Re: Co robią wasze koty? 02.08.05, 01:02
          też chodzi bokiem?!
          :)
    • lilarose Re: Co robią wasze koty? 02.08.05, 12:39
      Co robi mój kot:
      - Kupę do wanny z uporem maniaka
      - Gdy w kuchni zagotuje się woda w czajniku, przychodzi do pokoju i miauczy
      - Bawi sie cukierkami, zwłaszcza tymi w szeleszczących papierkach
      - Goni muchy, osy, zuki i inne owady, dopada je i ogłusza, ale nie dobija
      - Raz przypalił sobie koniuszek ogona płomieniem swieczki i nawet nie zauważył,
      że na końcu ogona ma mały ogieniek
      - Moczy ogon w herbacie i oblizuje ze smakiem
      - Gdy któreś z nas przyniesie niezjedzoną w szkole/pracy kanapkę z powrotem do
      domu i zapomni wyjąć z torby, kot otwiera łapą zapięcie, rozwija kanapkę, mięso
      zjada, a resztę zostawia
      - Gdy ktoś przyjdzie do domu z reklamówka pełną zakupów, wywala z torby zakupy
      i sam się w niej układa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka