Gość: renata34
IP: 209.179.95.*
19.06.02, 19:18
Wchodzi farmer do pubu i powtarza:
- Tego się nie da wytłumaczyć...Tego się nie da wytłumaczyć...Tego...
- Stary, czego się nie da wytłumaczyć - pytają koledzy
- Słuchajcie...Doję wczoraj krowę, a ona jak mnie nie kopnie przednią nogą...
Wiec się wkurzyłem wziąłem sznurek, związałem jej przednie nogi i dalej ją
doję. wtedy ona kopnęła mnie tylną nogą. Znowu się wkurzyłem, chciałem jej
związać tylne nogi, ale nie miałem już sznurka, więc wyciągnąłem pasek ze
spodni i zmotałem jej tylne nogi. Wtedy ona zaczęła mnie bić ogonem. Wstałem
więc, złapałem ją za ten ogon i odgiąłem do tyłu i wówczas spadły mi spodnie.
Akurat do obory weszła moja żona. I tego się nie da wytłumaczyć...