Gość: Andulka
IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.*
26.06.02, 18:24
Była kiedyś (i może jest nadal) taka rubryka w "Kobiecie i Życiu". A
co "wymyśliły" wasze dzieci? Na początek daję próbki tekstów mojej córki Marysi:
1. Marysia (4 lata)zobaczyła po raz pierwszy konia w uprzęży do jazdy wierzchem.
Przygląda się intensywnie strzemionom i mówi: "Mama popatrz, koń ma pedały!"
2. Również czteroletnia Marysia obserwuje będąc na wakacjach w leśniczówce,
leśniczynę wyjmującą z ogromnego gara ugotowaną porządną, tłustą wiejską kurę.
Kura bucha kłębami pary a dziecko wystraszone łapie mnie za spódnicę i
pokazując kurę pyta z przerażeniem :"Mamo, czy to smok???!!!"
3. Sześcioletniej Marysi usiłuję w miarę przystepnie dla jej wieku objaśnić
teorię wielkiego wybuchu (bo spytała skąd się wzięły gwiazdy). Więc mówię, że
kiedyś była jedna oooogromna gwiazda ale wybuchła i z niej jest nieskończone
mnóstwo innych gwiazd. A dziecko, kóre od czasu do czasu widziało "Wiadomości"
(a bywa, że i kawałki filmów sensacyjnych typu "zabili go i uciekł")gdzie
zamachy, wybuchy itp. pyta mnie z zainteresowaniem: "Mamo, a kto tę bombę
podłożył?"
4. Z ośmioletnią z Marysią wędrowałam ulicą Maratońską. Spytałam ją, czy nazwa
ulicy coś jej mówi. Powiedziała, że chodzi o jakąś bitwę starożytną, ale nie
wie dokładnie. Więc zaczęłam jej tłumaczyć, że Filipides, że pieszo do Aten z
wiadomością, że wyczerpany padł martwy a ona spojrzała na mnie z politowaniem i
mówi: "Matka, to po co on taki kawał leciał nogami, nie mógł na koniu
przyjechać?". Ot, logika.