Dodaj do ulubionych

O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ"

31.05.05, 10:14
Bardzo swoisty podgatunek turysty weekendowego.

Człowiek dążąc do oderwania się od ciężkiej pracy, domu, bachorów i czego tam
jeszcze udaje się na łono natury. Idzie... idzie... idzie... i jeszcze idzie,
aż go w końcu nachodzi refleksja "no, chyba wystarczająco odsadziłem/am się
od cywilizacji?". Słońce sobie świeci z dala, górą ptaszek wiadomo co robi,
drzewa szumią, rzeka płynie, żaby cudnie kląskają, wtem!

WRRR...BRRR...KICH...WRRR...UMPA, UMPA, UMPA, ŁUPU CUPU!

To okoliczna młodzież męska zdezelowanym maluszkiem, albo jak się udało ojcu
buchnąć kluczyki to i czym lepszym, wiezie ciało na ksiuty do lasu.

Sport polega, jak się zdaje, na tym, żeby wjechać jak najdalej. Co nam tam
bagna i szlabany. Umpa umpa pochodzi oczywiście z radyjka w rzeczonym
maluszku. Tu sport polega na tym, żeby jak najgłośniej.

Wiezione ciało nie wiem czemu (błąd Matriksa?) zawsze wygląda tak samo: ma
rozwiany włos, nieprzytomne spojrzenie, obcisłą różową bluzeczkę i biodrówki
z oponką.

No i taka refleksja mnie naszła: jakby panny okazywały amantom nieco
krytycyzmu i nie dostawały orgazmu od samego faktu przejechania ich
maluszkiem, to może by na tym przyrodniczym łonie nieco spokoju się dało
zaznać?
Obserwuj wątek
    • gixera Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 10:18
      jazda takim maluszkiem to niesamowite przezycie, to prafie jak przeleciec sie
      UFO
      • brunosch Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 11:26
        Fumfel miał w maluchu zainstalowane takie głośniki, że jak se muzyczkę puszczał,
        to maluch nie dał rady jechać, bo akumulator padał.
        Cała jego radość było puścić to cholerstwo na full w samochodzie wielkości
        skrzynki na jabłka, straszne rzeczy robiły mu się z mózgiem.
        • em.em.em Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 11:35
          wyobrazcie sobie, ze jechalem w zyciu tyko 2 (slownie: dwa) razy Maluchem -
          ciezkie przezycie, ale bardzo, ze sie tak wyraze, oldskoolowe. Z czego jeden
          raz byl jakies 15 lat temu (liceum), a jeden 2 lata temu - to bylo cos.
          Teraz jak czasem zauwaze w München Maluszka (serio - jest kilka), to az sie
          cieplo na sercu robi.
          • azazela off topic 12.06.05, 21:14
            ty sie nie z maluszkow nie smiej to bardzo trendy auto:)
            moja kolezanka rodowita paryzanka, aktualnie na erazmusie w polsce,
            juz od dawna zastanawia sie jak przetransportowac malucha do paryza zeby tam
            pozniej szyku zadawac:PP
        • aamg Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 11:38
          brunosch napisał:

          > Fumfel miał w maluchu zainstalowane takie głośniki, że jak se muzyczkę
          puszczał
          > ,
          > to maluch nie dał rady jechać, bo akumulator padał.

          Sie wstawio drugi akumulator na tylne siedzynie i lecim!
          Znam takich...
          • gixera Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 11:46
            jak??? skoro tylne siedzenie zajmuje polka z glosnikami?
            • yoma Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 11:58
              i wtedy ciało już się nie mieści...
            • aamg Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 12:38
              Łojezu, to zamiast przedniego pasażera!
          • cineo Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 11:47
            UMPA UMPA:)
            • szut Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 12:13
              umcyk, umcyk, umcyk
              tups tups tups
              • no_login Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 17:14
                odgłosy jakby gra(c)hamek przejeżdżał.
          • katmoso Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 12.06.05, 03:32
            najlepsze są jazdy po 6, 7 osób w maluchu (nie wiem czy więcej sie zmiesci)na
            wiejskie dyskoteki. udało mi sie kiedyś zalapać na taka podróż. modliłam się
            żeby sie udało dojechać bo maluch troche stary był i rzęził strasznie.
            obiecałam sobie że nigdy wiecej, ale jest co wspominać przynajmniej
    • Gość: 123 Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 12:27
      Yoma, chcesz powiedziec, z nikt nigdy nie zaproponowal Ci przejazdzki
      jakimkolwiek samochodem lub maluszkiem? Zaluj...
      • yoma Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 12:38
        Maluszek jako taki fajna rzecz, chodzi mi o to wożenie ciał na ksiuty :)))

        Bodaj w sobotę poszłam sobie do lasu. Taki rezerwat na bagnach właśnie, stąd
        mówię, że niestraszne nam szlabany ani bagna. Parę km już miałam w nogach, to
        se siadłam pod wiatą, bo stała. Nagle WRRR... TRRRACH...PRRRUM, PRRRUM,
        PRRRRUM... koleś przywiózł ciało wzniecając wielką chmurę kurzu i spalin.

        Ciało wysiadło z autka (nawet toyotka to była), obciągnęło bluzeczkę, podrapało
        się po oponce, wciągnęło w płuca z lubością pół chmury i powiada: - Ach, jakie
        tu inne powietrze!

        No mówię wam, gębę sobie zasłaniałam, żeby mnie nie pobili, bo nie mogłam
        śmiechu opanować... rotfl
        • Gość: 123 Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 12:48
          Widzisz - niektore kobiety sa wozone, a niektore musza snuc sie godzinami po
          bagnach, zeby spotkac jakiegos zboczenca (bo wiadomo, ze na bagnach ich pelno).
          Chodzi ci o to, ze ryk silnika ploszy to, czego szukasz?
          • yoma Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 13:02
            No bo o to chodzi, żeby się posnuć. Aaaachhhh...

            Czy cisza jest zboczeńcem? Interesująca interpretacja...

            Do jeżdżenia autkiem to tak po mojemu służy szosa, a nie bagno, ale już
            kilkakrotnie podejrzewałam, że jestem staroświecka.
            • Gość: 123 Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:50
              Celowo uprzedmiotowilem zboczencow, wiec prosze nie mieszac ciszy w Twoje
              relacje z nimi. Do chodzenia sluza chodniki, a nie bagna.
            • baba67 Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 15:29
              Jestes, ale za to w dobrym towarzystwie :-)
              • yoma Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 16:40
                Dzięki!
    • twoj.guru Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 15:52
      Każdy kij ma dwa końce :-)
      Gdzie te amanty ślepia mają?
      Chuć ich tak zaślepia że nie patrzą,
      potwór nie potwór, byle miał otwór?
      • yoma Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 15:59
        Każda potwora znajdzie amatora.
        • twoj.guru Re: O pannach typu "JAK FAJNIE, ŻE MNIE PRZEJADĄ" 31.05.05, 16:01
          Następny niech zabiera, ja nie amator (ani nie koneser).
          Guru jestem.
          • twoj.guru Sorrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrry 31.05.05, 16:02
            wątki pomyliłem :-( myślałem że to o autostopowiczach
            Yoma dekoncetrujesz mnie
            • yoma Re: Sorrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrry 31.05.05, 16:39
              łuups, traktuję to jako komplement :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka