Dodaj do ulubionych

list do boga.............. :))

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 10:08
przerabiam coś co znalazłem z Kanady:

Mały chłopiec napisał list do Boga, z prośbą o 100 złotych. Na poczcie nie
wiedzieli co z tym zrobić i wysłali do premiera Rokity (nieco przyszłościowo).

Jan i Maria, jako dobry katolik nie chciał rozczarować chłopca i odesłał mu 10
złotych, myśląc że i tak będzie zadowolony. Jednak gdy ten otworzył list i
zobaczył tylko 10 złotych, odpisał mu:

'Dobry Boże, dziękuję że spełniłeś moją prośbę. Jednak zrobiłeś wielki błąd
wysłając te pieniądze przez rząd, bo te gnojki zatrzymały 90 złotych jako podatek'

--------------
A little boy wanted $100 very badly and prayed for weeks, but nothing
happened. Then he decided to write God a letter requesting the $100.

When the postal authorities received the letter addressed to God, Canada, they
decided to send it to the Prime Minister. Paul Martin was so amused that he
instructed his secretary to send the little boy a $5 bill. Martin thought this
would appear to be a lot of money to a little boy.

The little boy was delighted with the $5 bill and sat down to write a
thank-you note to God, which read: "Dear God: Thank you very much for sending
the money, however, I noticed that for some reason you sent it through Ottawa,
and those assholes deducted $95 in taxes."
Obserwuj wątek
    • xxx131 Re: list do Boga.............. :)) 21.06.05, 12:43
      trzeba myslec przyszlosciowo, ale sie przyszlosc przez ten czas zmienila....
      • Gość: zakneblowany Re: list do Boga.............. :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 19:10
        Bardzo ładne.
    • Gość: T-800 Re: list do boga.............. :)) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.06.05, 19:53
      Inna wersja; lepsza:

      Pani na poczcie zobaczyła jak Jasio wrzuca list bez znaczka do Świętego
      Mikołaja. Jako że list bez znaczka nie miał szansy dojść nigdzie, więc z
      koleżankami stwierdziły, że przeczytają. Otworzyły i czytają:
      „Drogi Święty Mikołaju,
      Piszę do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stać mnie nawet
      na znaczek. Pochodzę z bardzo biednej rodziny i nie stać nas nawet na jedzenie.
      Ale zawsze marzyłem, Święty Mikołaju, żeby dostać pod choinkę narty, łyżwy i
      kombinezon narciarski. I piszę ten list, bo może tym razem stanie się cud i
      spełnią się moje marzenia”.
      Panie z poczty przeczytały, wzruszyły się losem Jasia i postanowiły zrobić mu
      niespodziankę i kupić mu prezenty pod choinkę. Uzbierały trochę pieniędzy i
      kupiły Jasiowi narty i łyżwy, ale zabrakło im pieniędzy na kombinezon
      narciarski. Trudno, wysłały Jasiowi taki prezent jaki miały. Za jakiś czas ta
      sama pani z poczty patrzy, a Jasio znowu idzie z listem bez znaczka do Świętego
      Mikołaja, więc znowu wzięła list i z koleżankami czyta:
      „Drogi Święty Mikołaju,
      Dziękuję Ci bardzo za wspaniałe prezenty. Dziękuję za narty, łyżwy i ten
      kombinezon, którego nie dostałem, ale który na pewno wysłałeś. Nie przejmuj
      się, Święty Mikołaju, to nie Twoja wina. Ja wiem, że to te k…y z poczty go
      zabrały”.
      • Gość: ha ha super!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 23:00

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka