Dodaj do ulubionych

Czarny humor

13.07.05, 12:26
A może są tu fani czarnego humoru?

Mały niedźwiadek w środku zimy przybiega do dziadka i krzyczy: dziadku,
dziadku pobaw sie ze mną. Stary niedźwiedź oburzył się, że jest srodek zimy,
czas snu, ale mały nalega: dziadku, zrób teatrzyk! Dziadek uległ, wylazł z
łóżka, wygrzebał z pod niego dwie czaszki i założył na łapy jak pacynki
-Panie docencie, co tam się w krzakach rusza?
-Eee, to na pewno swistaki, panie profesorze

Włoskie miateczko, grupka dzieci gra w piłkę. Nagle z jednego okna wychyla
sie matka i krzyczy: Fabio, obiad!
No to chłopiec biegnie, a na ulicy rozjeżdża go pędzący TIR
Szkoda Fabia!!

Chwilowo nic "czarniejszego" nie przychodzi mi do głowy, ale jak znacie to
piszcie!
Obserwuj wątek
    • maj15 Re: Czarny humor 13.07.05, 23:12
      Kiedyś mnie śmieszyło, ale teraz już nie:

      Co to jest: czarne i puka w szybkę?

      Dziecko w piekarniku.

      Co to jest czerwone i siedzi w kącie?

      Dziecko z żyletką.
      • Gość: Y_Sam Re: Czarny humor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 12:09
        > Co to jest czerwone i siedzi w kącie?
        >
        > Dziecko z żyletką.

        To jest jeszcze dalszy ciąg: co to jest - zielone i siedzi w kącie?
        - To samo dziecko po trzech tygodniach...
    • Gość: melisa Re: Czarny humor IP: *.aster.pl 14.07.05, 00:13
      Garbaty z niewidomym jadą pociągiem w góry. Na jakiego h..ja jedziesz w góry
      mówi garbaty, przecież i tak nic nie widzisz. Niewidomy maca go po plecach i
      mówi a co już dojechaliśmy.
    • Gość: X Re: Czarny humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 09:39
      A to już z innej beczki:

      Synek mówi do mamy:
      S: Mamo podaj mi ciasteczko!
      M: Nie chce mi się, sam sobie weź.
      S: Ale przecież ja nie mam rączek!
      M: Nie ma rączek, nie ma ciasteczek.

    • glista_ludzka Re: Czarny humor 14.07.05, 11:05
      Franek leży na łożu śmierci. Nagle poczuł sączący się z kuchni zapach
      ciasteczek, które właśnie piekła jego żona. Franek myśli: "Ach, gdyby tak przed
      śmiercią po raz ostatni skosztować takiego ciasteczka...". Resztkami sił zwlókł
      się z łóżka, sturlał po schodach na dół, wpełzł do kuchni i już sięga ręką na
      stół po ciasteczko... aż tu nagle żona jak go nie zdzieli ścierą przez łeb i
      krzyczy: "Zostaw, to na stypę!"
    • fla Re: Czarny humor 14.07.05, 12:11
      ..ja jestem

      Jasio do mamy:
      - Mamo tata powiesił się w piwnicy!!!
      Przerażona kobieta biegnie do piwnicy, a tam nic nie ma
      - Prima aprilis, tata powiesił się na strychu


      - Mamusiu - płacze Jasiu - nie chcę braciszka... nie chcę braciszka...
      - Cicho bądź, będziesz jadł co Ci dam!!!


      Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby orzeka: - Ma pani raka i
      pani dni są policzone. Baba na to: - Panie doktorze może pan coś mi przepisze. -
      Dobrze, niech pani okłada się błotem. - Panie doktorze, a czy to pomoże? -
      Nie, ale pani do ziemi się przyzwyczai.
      • Gość: Y_Sam Re: Czarny humor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 12:21
        Baba u lekarza. Lekarz mówi:
        - Niestety proszę pani. To śmiertelne schorzenie.
        - Mój Boże, panie doktorze, dużo mi jeszcze życia zostało ?!
        - Dziesięć ...
        - Dziesięć czego? Lat, miesięcy ?!?!
        - Dziewięc, osiem, siedem...

        Wychodzi baba z gabinetu lekarza (to już inna baba), wraca jeszcze i przez
        uchylone drzwi pyta:
        - Yyyyy... jak się to zwierzątko nazywało panie doktorze? Krewetka? żaba?
        - Rak, proszę pani, rak...
    • mln.zlotych Re: Czarny humor 14.07.05, 12:21
      Gościa bolały nogi. Idzie do lekarza. Musimy pobrać próbki i zrobić badania -
      mówi lekarz - zgłosi się pan za dwa tygodnie. Po dwóch tygodniach pacjent
      wraca. Lekarz zaczyna - mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą. Od której
      mam zacząć. Pacjent kręci się na krześle i mówi - niech pan zacznie od tej
      złej. Proszę pana - lekarz nie bardzo wie jak przejść do dalszej części -
      niestety to jest nowotwór, będziemy musieli amputować panu obydwie nogi.
      Pacjent jeszcze nie bardzo świadom - a jaka jest dobra wiadomość? Lekarz - wie
      pan nasz sanitariusz chciałby od pana buty odkupić.
    • whitebear Re: Czarny humor 14.07.05, 15:21
      Jakoś tak przed 24 grudnia, Święty Mikołaj wchodzi do klasy pełnej dzieci. Z
      worka wyciąga karabin i zaczyna strzelać. Chaos straszny, dzieci giną jedno po
      drugim. Jedno dziecko wyskoczyło przez okno i ucieka ile sił w nogach. Mikołaj
      podbiega do okna, mierzy, ale dziecko uciekło tak daleko, że nie może dobrze
      wycelować. Sięga do worka wyciąga snajperkę, mierzy i BACH dziecko pada na
      ziemię.

      I jaki z tego morał?

      Św. Mikołaj trafia do wszystkich dzieci!
      • annabelee1 Re: Czarny humor 14.07.05, 19:17
        Idzie facet zimą przez tajge.ZIImno.Zimnooo..Idzie.Idzie az patrzy lezy
        futro.Zalozyl.Idzie idzie Ziimno Zimno.Patrzy znowu futro.Zalozyl .Idzie
        dalej.Zimno Zimnooo.Nagle cos blysnelo.Podchodzi - a tam dziewczynka z
        zapalkami.Zmarznieta usiluje sie ogrzac.I nawet mu zal jej było jak ja zabijal..
        • annabelee1 Re: Czarny humor 14.07.05, 19:19
          Idzie koles i nagle nadepnal na zabe.Plasneło.Nachylil się ,popatrzył,a żabie aż
          oczy wyszly.
          Zapytal- Zdziwiona?
          • Gość: Y_Sam Re: Czarny humor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 12:40
            To znam bardzo podobny jak chłop walcem jechał i najechał na kogoś, ale się
            zorientował, zatrzymał walec, wysiadł, patrzy, a tu chłop zmiażdżony od pasa w
            dół, aż mu oczy z orbit wyszły. A kierowca:
            - No co się tak gapisz, walca nie widziałeś ?!
    • Gość: glista_ludzka Re: Czarny humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 20:26
      Pani pyta Jasia:
      - Jasiu, dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
      - Bo mi dziadek umarł.
      - Jasiu, nie kłam. Jak dziś szłam do szkoły, widziałam twojego dziadka, jak
      stoi w oknie.
      - No tak, ale tata go wystawił, bo szedł listonosz z rentą!
      • Gość: maj15 Re: Czarny humor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 23:47
        Przychodzi grabarz do lekarza i mówi: Ta baba już tu nie przyjdzie...
        • ypestis Re: Czarny humor 15.07.05, 09:58
          Przychodzi trup baby do lekarza i kladzie sie na kozetce
          -co sie pani tu tak rozklada?
          -a co, mam gnic na korytarzu?
          • Gość: ^^^ Re: Czarny humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 12:19
            W knajpie spotyka się dwóch kupli:
            - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
            - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał
            samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot.
            Staszek nie chciał przejechać zwierzaka wiec szarpnął kierownica w bok,
            wjechal na krawężnik, auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po
            moim ogrodzie, Staszek wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do
            mojej sypialni...
            - Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
            - Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Lezał tak cały we krwi w tym
            rozbitym szkle i nagle zauwazyl taka stara, zabytkowa szafe.
            Wyciągnął rękę i
            chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła
            się
            na niego i pogruchotała mu kości...
            - Rany, jaka okropna śmierć!
            - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i
            doczołgał
            się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale
            poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z
            pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy
            powbijałymu się w ciało...
            - Psiakrew, strasznie zginął!
            - No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni,
            czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek
            z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na
            nim i poparzył mu ciało...
            - Cholera, przerażająca taka śmierć!
            - Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie
            zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc,
            ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to >
            widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem
            szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
            - O rany, okropnie tak umrzeć!
            - Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
            - To właściwie jak on zginął?
            - Zastrzeliłem go!
            - Zastrzeliłeś go?
            - Człowieku, przecież on by mi rozwalił całą chałupę...
    • Gość: kotecek Re: Czarny humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 14:16
      Szczyt okrucieństwa:
      - Dać dziecku żyuletkę, powiedzieć, że to hatmonijka i patrzeć jak mu się
      uśmiech rozszerza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka