Dodaj do ulubionych

Zabłąkane esemesy

    • Gość: TATO Re: Zabłąkane esemesy IP: *.emrsn.co.uk 29.08.05, 15:20
      Od czasu do czasu dostaje SMS-y od kogos kto najwyrazniej mnie zna. Ja niestety
      nie wiem kto to jest.
      Ostatnio dostalem taki: " SObota ... Wieczor... A my znow nie razem..."
      Na moje pytanie kto zacz. Otrzymalem odpowiedz:
      "A czy zawsze musi byc wszystko wiadomo..."
      No to nie odpowiedzialem. Nie mialem nastroju.
      Minely dwa dni i przypomnialem sobie o SMS-ach.
      Na pytanie kim jest tajemnicza nieznajoma dosstalem odpowiedz:
      "Chyba bylam jednak wczoraj mocniej pijana niz myslalam. Nie pamietam abym
      dawala komus numer telefonu. Mimo to slodkich snow NIeznajomy. Nieznajoma"

      Oczywiscie mogl bym zadzwonic ale ... to nie to samo ;-)
    • Gość: abi Re: Zabłąkane esemesy IP: 217.153.179.* 29.08.05, 15:37
      mój tata dostał kiedyś takiego smsa, był całkiem długi, a w nim wynurzenia
      typu: tęsknię, myślę o tobie, chciałbym przytulić i z tobą zasnąć itp, a na
      koniec podpis: TWÓJ STRAŻAK SAM Z DUŻĄ SIKAWKĄ (!!!)
      • Gość: FlashMan Re: Zabłąkane esemesy IP: *.pl / *.access-net.pl 30.08.05, 13:24
        TO było super!!! :)) :)) :))
    • Gość: ewa Re: Zabłąkane esemesy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.08.05, 15:49
      sms od brata mojego chlopaka: "Tesknie bardzo, wtedy, kiedy nie moglas odebrac,
      bylo mi bardzo smutno, chce uslyszec Twoj glos, potrzebuje Cie", moje zdziwinie
      bylo przeogromne, tym bardziej, ze moj chlopak stal obok.... Okazalo, sie ze
      biedny brat pomylil numer moj, z numerem swojej laski.

      Kilka lat temu wyslalam koledze smsa:
      -Ile masz wzrostu
      odpowiedz
      -A co chcesz mi kupic ciuch??
      ja
      -Nie, chce tanczyc z Toba poloneza...
      Odpowiedz
      -?????

      Okazalo sie, ze zamienil sie numerami z mama....
      • Gość: ciotka Re: Zabłąkane esemesy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 16:16
        nastaw wode, obierz ziemniaki.

        awanturka była?ciekawe...
    • Gość: piegus Re: Zabłąkane esemesy IP: *.daimi.au.dk 29.08.05, 16:43
      Pobudka o 6 rano:
      Czesc. Jestem kolega Mariusza. Mariusz pyta sie czy Rafal zgodzil sie dac mu
      swoja pile na raty?

      Zadnego Mariusza ani Rafala nie znam. :)
      • Gość: asda Re: Zabłąkane esemesy IP: *.server.ntli.net 29.08.05, 16:47
        ponad trzy lata temu: "ale ja jestem jeszcze nieubrana"- odpowiedzialem : " ja
        tez jestem jeszcze nieubrany...", po pol godzinie: "dostales sms-a, ktory nie
        byl przeznaczony dla ciebie"- odpowiedzialem: "szkoda..." :)
        • the_dzidka Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 16:52
          Jeszcze mi się przypomniało, a co :)
          Kilka tygodni temu omyłkowo wysłałam sms-a zamiast do psiapsiuły, do kolegi z
          pracy. Było to o drugiej w nocy. Tekst sms-a brzmiał na szczęście
          lapidarnie: "Jakby napić się wody z górskiego źródła!!". Może i się zdziwił,
          ale i tak całe szczęście, że nie rozbudowałam odpowiedzi w oparciu o pytanie
          psiapsiuły, które (w związku z tym, że linie lotnicze zgubiły mi bagaż i dwa
          dni chodziłam w tym samym ubraniu, póki się nie odnalazł) brzmiało: "Dzidka, a
          jakie to uczucie, założyć wreszcie czyste majtki?"
          • Gość: zosia Re: Zabłąkane esemesy IP: *.rtk.net.pl 29.08.05, 23:24
            "U ryb wszystko w porzadku. Zapiewalem im kolysanke na dobranoc.Adam"
      • Gość: terramitica Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 16:56
        u mnie sie dialog wywiazal - najpierw bylo kilka sygnalow, ktore zignorowalam,
        potem przyszla taka wiadomosc:

        - no jak tam, nie odzywasz sie kotku?
        - a z kim mam przyjemność?
        - no nie pamietsz mnie kotku? A z kim sie calowalas?
        - duzo ich bylo...
        - no ladnie,a mnie mowilas,ze bylem pierwszy!Ale to tylko ze mna bylo tak
        daleko.
        - a mowilam ze ma problemy z matematyka?
        - ups... to chyba pomykla! ale to obeznana jestes....

        nadal nie wiem co to za zbok mi to wyslal

    • mike777 Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 16:52
      Osobiście nigdy niedostałem, ale mój ojciec dostał raz smsa: "bądź o 18 pod
      jaworami".Zobaczyła to mamunia i zadyma przez tydzień, że ma jakąs babe że
      dziwkarz itp:)
    • Gość: malenka Re: Zabłąkana ropzmowa....... IP: *.chello.pl 29.08.05, 16:57
      Bylo to ponad 20 lat temu, wieczór sylwestrowy, okolo godziny 20 dzwoni telefon,
      odbieram, a tam ktos pyta o Irenke, wiec podaje sluchawke mojej mamie...
      Rozmowa wygladala mniej wiecej tak:
      Witaj Irenko!
      Witaj!
      Co slychac?
      A nic, bez zmian.
      Zdrowi jestescie?
      Tak!
      A co porabiacie?
      A nic, siedzimy w domu i czekamy na Nowy Rok.
      Tak?!
      Tak!
      A, moze mozemy do Was wpasc? I przywitac Nowy Rok razem.
      Dobrze, wpadnijcie, czekamy.
      Ale my z dziecmi,czy nie beda Wam przeszkadzac?
      Nie, no co Ty.
      A co macie?Co przyniesc?
      Mamy szampana i poloweczke.
      To my tez przyniesiemy, i jeszcze cos slodkiego wezmiemy.
      Dobrze, no to czekamy na Was.
      No to narazie, do zobaczenia.
      Do zobaczenia, czekamy.
      Mama odlozyla sluchawke i powiedziala bedziemy miec gosci.
      Spytalam, kto dzwonil?
      A, mama na to...po chwili zastanowienia, wiesz tak naprawde to nie wiem.
      Czekalismy, do polnocy, przywitalismy Nowy Rok, ale nikt nie przyszedl.
      Do dzis dnia nie wiemy kto i do kogo dzwonil. :)

      • Gość: mata Re: Zabłąkana ropzmowa....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 13:46
        A jeszcze weź pod uwagę jak sie musiała rzeczona Irenka zdziwić, gdy nagle
        zapukali do niej goście:). Zdziwieni, że ona jest zdziwiona :D
    • lucidity2 Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 17:21
      Kiedyś dostalam sms-a od chłopaka... o treści:

      "Te wuja dowiedziałeś się co do tej bimby dziś jebiemy normę 0.7 i 0.5 :) jak
      nie będzie Beaty no to jak będziesz wiedział to pisz i jedziemy :-)"

      chciałam odpisać ale nie miałam zasięgu i dałam sobie spokój potem napisałam do
      Niego esa ale nic o tym nie wspominając, dopiero wieczorem jaką miał minę kiedy
      Mu pokazałam ;-) heh


      Kilka dni temu nie było mnie w domu... napisałam sms-a do kolegi i potem do
      siostry ale nie wysłałam ich od razu tylko dopiero później... Oby dwa zaczynały
      sie jednakowo heh ;-) "Hej! CO tam słychać..." noi zamiast do kolegi wysłąłąm
      do siostry sms-a o treści:

      "hej! CO tam słychać u Ciebie? Jak mijają wakacje? Jak tam prawko... zdałeś? CO
      u reszty? POZDRAWIAM Pa"

      Czekałam na odp bo byłam przekonana że wysłałam do niej to co miałam wysłać...
      ale odpisała że ona nie zdawała żadengo ewgzaminu nie wie co u reszty i wogóle
      u jakiej reszty? wakacje mijają bardzo miło ale za szybko ;-) a potem drugiego
      z rada żebym bardziej uważała przy wysyłaniu sms-ów :P
    • Gość: basening:P Re: Zabłąkane esemesy IP: 80.48.189.* 29.08.05, 18:38
      Hehe:]
      Ja kiedys dostalem sms'a tej treści:
      "Czesc Agnisiu! Wszystkiego najlepszego z okazji imienin, zdrowia, szczescia,
      pomyslnosci (...) Ciocia i Wujek"
      Bylo to dosc dawno i na dodatek mialem pierwszy dzien nowy numer, wiec
      postanowilem powiadomic szanownych panstwa, ze nie jestem zadna Agnisia:
      "Dzien dobry! Niestety nie ma tu zadnej Agnisi, chyba sie panstwo pomylili"
      Na co dostalem pelna zalu odpowiedz mniej wiecej tej tresci:
      "Agnieszko, nie chcielismy Cie urazic, nie obrazaj sie"
      Zdziwilem sie, ale na upartego odpisywalem, ze ja to nie Agnieszka:
      "Nie jestem zadna Agnieszka, niestety panstwo sie pomylili"
      Niestety rowniez panstwo szli na upartego i nie dawali za wygrana:
      "Agnieszko, nie obrazaj sie za to ze zdrobnilismy Twoje imie, chcielismy byc
      mili, jeszcze raz wszystkiego najlepszego, Ciocia XYZ i Wujek ZYX"
      Nie bylem pewien co robic... Postanowilem podac swoje prawdziwe imie:
      "Drodzy Panstwo - te smsy nie docieraja do zadnej Agnieszki, tylko do Mariusza,
      na numer 60*******, najprawdopodobniej popelnili Panstwo pomylke"

      Panstwo chyba zrozumieli ze rzeczywiscie nie jestem Agnieszka. niestety nie
      otrzymalem podziekowan... a liczylem na zazyla wiadomosc z nowymi Ciocia i
      Wujkiem;P Zaluje ze nie napisalem "Agnieszka juz dawno tutaj nie mieszka...:P"
    • kad7 Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 18:42
      Witam
      UŚmialem się bardzo czytając te wszystkie sesemesy :D ja sam dostałem jednego smsa z jakiś rok temu od a z gg "Nie obraziłam się.Tylko leze bo mnie boli,a na kom. nie mam za wiele kasy." Nie wiem co ją bolało i nie chce wiedziec :)
      Ale najbardziej uśmiałem się jak jeszcze w TVN byli Milionerzy :)Chodziłem wtedy jeszcze do liceum :).Pewnego popołudnia coś po 17-tej dzieje się coś takiego: facet gra o wysoką stawkę i nie zna odpowiedzi na pytanie no to wybiera telefon do przyjaciela :D do Jacka, kiedy Hubert Urbański wypowiada słowa "No to dzwonimy do Jacka" nagle telefon dzwoni u mnie :D w pierwszej chwili myślałem że naprawde dzwonią do mnie a raczej do mojego taty notabene Jacka :D :D okazało się, że dzwonił kumpel z jakimś pytaniem dotyczącym zadania domowego niestety ale nie mogłem wtedy z nim rozmawiać bo tak sie uśmiałem że o mało z krzesła nie spadłem ale na szczescie nastepnego dnia wszystko temu kumplowi opowiedziałem i go przeprosiłem za swoje zachowanie bo wtedy naprawdę nie mogłem.
    • Gość: niunai męskie życzenia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.05, 19:34
      dostałam sms z życzeniami na nowy rok coś w rodzaju (przepraszam) żeby ci .....
      nigdy nie zawodził i zawsz s... jak trzeba :) odpowiedziałam że dziękiję za
      życzennia ale nie mam.......dobre nie ?
      • Gość: ja ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:13
        kiedys dostałam smsa od kumpla o tresci "I'm the master of masturbation". ja
        odpowiedziałam "A co ja będę z tego miała?" :) okazało się potem, ze koledzy po
        kielichu wysyłali różne smsy o nieprzyzwoitych treściach. Od tej pory koles
        unika rozmow w cztery oczy :)
    • krishka Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 20:30
      Najpierw kilka sygnałów z nieznanego mi numeru. Potem sms jakoś w ten
      deseń: "Nie dzwonisz to napisz chociaz czy bedziesz w Czestochowie i czy mam
      naszykowac kase i ile".

      Ja sama czesto wysylam rozne dziwne smsy pod pomylkowe numery - jak wysylam z
      bramki do męża, to niekiedy zdarza mi się źle ustawić początkowe cyfry
      (domyślnie w bramce jest 601, a do męża - 607). NO i wysyłam różne dziwaczne
      przemyslenia, w kilku kawalkach, w dodatku podpisujac sie nam tylko znana
      ksywka. Tak wiec osoba o numerze 601xxxx systematycznie dostaje rozne glupoty.
      Ciekawe, kto to?
      • Gość: selene Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:59
        ...niestety nie ja, ale moj tata dostal smsa ok. 23-ciej: 'Kiedy przyjedziesz
        po jajka bo pies jest spószczony' ech...
    • Gość: angola Re: Zabłąkane esemesy IP: *.kosson.com 29.08.05, 20:59
      po kilku sygnałach puszczonych z obcego numeru w środku nocy otrzymałam smsa:
      "Ale jesteś dumny!"
      • Gość: pelasia Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 21:25
        1. kup wisnie [regularnie dostaje liste zakupow]

        2. ostatnio sama wyslalam smsa do kogo innego piszac ze przepraszam, ale prad
        mi wylaczyli wiec skonczymy rozmowe pozniej... przyszla odpowiedz, ze spoko,
        ale to nie ta osoba i czy mi nie smutno samej siedziec po ciemku... hmmm...
        przeprosilam i troche mi glupio bylo ;)
    • Gość: ewka Re: Zabłąkane esemesy IP: *.ztpnet.pl 29.08.05, 21:42
      Mi sie coś takiego zdarzyło chyba raz i nic ciekawego w dodatku. Ale przed
      chwilą moj facet sie wpakowal (umawiał sie na piatek z kobietą, a sms wysłał do
      mnie). Właściwie to mu współczuję.
      • Gość: lesia Re: Zabłąkane esemesy IP: *.range86-132.btcentralplus.com 29.08.05, 23:00
        ja troche z innej beczki ale his tez zwiazana z telefonami kilka lat temu
        zaczelam dostawac sygnaly z nieznanego nr
        o dziwacznych porach strasznie rano lub w nocy tak mnie to wkurzylo ze w czasie
        sesji kiedy musialam wstac na egzamin o 6 sama wyslalam gluchacza pod ten nr o
        dziwo natychmiast dostalam odp tak mnie to zszokowalo ze po jakims czasie
        wyslalm smsa z pyt co ten ktos robil o tak wczesnej porze odp"no wiesz jest
        sesja niektorzy to sie musza naprwde uczyc"
        no tak bo moim hobby jest wstac w zimie o 6 i patrzec jak mleczrze pracuja...
    • Gość: goddy Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:01
      krotko i zwiezle: "juz jade". niestety nie wiem kto ani do kogo, bo esemes z
      bramki:(
      • folkatka Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 22:15

        Kiedys dostałam cos takiego "Kseruj te papiery i szoruj na górę" a kiedyś " No
        dlaczego sie ćwoku nie odzywasz (bleble)" cały sms był pisany dośc prostackim
        jezykiem, i tak najeżony błędami ortograficznymi ze miałam ochote odpisać że
        nie wiem kto tu jest ćwokiem.
        • Gość: diana mehehe Re: Zabłąkane esemesy IP: *.e / *.e-cho.com.pl 04.09.05, 15:59
          co do błedów, to niektóre sms sa tak makabryczne, że wydaje mi się, że cala
          Polska to kraj analfabetów, sms jaki ostatnio dostalam brzmial (nieznany
          numer):"tak naprawde to jestem Hary Leper z Hwaliboga i nie krenc mi bomby hyba
          bedziemy sie dobrze bawiec" ciężko mi zrozumieć treść tego sms, ktoś mi pomoże
          ?? plosze;)pozdrawiam heh no prosze, a teraz dostalam sygnal z nieznanego numeru
          co za zbieg okolicznosci papa pozdrawiam smsowiczów.
      • effi23 Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 22:17
        a ja kiedys pisalam na rozne przypadkowe numery "kocham cie" i czekalam na
        jakas reakcje:) raz jakis starszy pan bardzo sie przejal i zadzwonil specjalnie
        po to zeby powiedziec ze moj sms nie dotarl do wlasciwej osoby:)
      • Gość: Rzuf Re: Zabłąkane esemesy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.08.05, 22:18
        Do mnie doszło coś takiego:
        "Będziemy za 1o minut. Czujemy w ustach smak kawy i ciastek".
        Nie muszę chyba mówić, że czekałam dłużej niż 10 minut. Dobrze że nie kupiłam
        ciastek.

        Natomiast moja znajoma dostała:
        "Wyobraź sobie, że twoja lewa noga to wielkanoc, a druga to boże narodzenie. Co
        ty na to, żeby wpadł między świętami?"

        O tempora! O mores!
      • Gość: Niuniek1 Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:21
        Urwałem się trochę wcześniej z pracy.Wróciłem do domu i położyłem się spać
        (późna noc).Zaczyna grać melodyjka, o odebranym sms-ie,biegnę do telefonu
        (napewno coś się porobiło).Treść SMS-a "Dlaczego nie śpisz głuptasku,zmruż siwe
        oczęta"
        Odpisałem żę oczy mam niebieskie i całuję.
    • szu Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 22:17
      kilka lat temu...wieczorem zabłakany sms od zniecierpliwionej dziewczyny :
      - kiedy do mnie w końcu przyjdziesz ?
      - jako stary zbok odpowiadam...'jak sciagniesz majtki to natychmiast'
      - odpowiedz natychmiastowa - 'dobrze'
      - ja na to - 'juz lece'
      - odpowiedz - 'zboczeniec !!! ' :))))

      pozdro

      szu
    • Gość: Maciek Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:25

      "..Nie wiem Aniu czy mnie jeszcze pamietasz,ale powiedz czy ci sie podobam.
      Niedawno wyjechalem grac w pilke do Niemiec.Mam nadzieje ze sie jeszcze
      odezwiesz?"
      • folkatka Re: Zabłąkane esemesy 30.08.05, 23:39
        To może Kosowski pisał??
        • xxx131 Re: Zabłąkane esemesy 31.08.05, 01:36

          Kosowski? Widac ze dziewczyna pisze...
    • Gość: Caterina Re: Zabłąkane esemesy IP: *.toya.net.pl 29.08.05, 23:17
      Niedawno dostałam smsa od niejakiego Pinia (z internetu): "No siema. Muszę se
      go zapisać. Je...cie tam tych staluchów i tą kadrę fałszywą, to są pedały
      zaje...ane. W cywilu nie jest mi źle, wręcz rewelacja - mam nową panienkę,
      blondyna, mówię ci, Marcin, taka foczka, że ch..., i też niegłupia. Ale nie
      chce mi dać, zołza, muszę se wziąć na chama." Nie wiem, co to za Pinio, ale mam
      nadzieję, że nigdy go nie spotkam:)
    • zamek Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 23:34
      Przychodzący:
      Szosa koło Olkusza. Przychodzi do mnie SMS treści następującej "gumeczki są po
      3,40; kup najlepiej niebieskie i różowe, a jakby mieli spinki to też kup". Nie
      kupiłem.
      Wychodzące:
      Piszę do mojej kuzynki (mamy swoje pseudonimy korespondencyjne) "Rycerzu, to
      jak, przyjdziesz na pizzę? Smok". Przy wysyłaniu omsknął mi się palec i SMS
      poszedł do kolegi, który nie miał mojego numeru telefonu (nawiasem mówiąc nie
      chciałem mu go podawać). Po 3 minutach odpowiedź "Sorry smoku, ale no way!"
      Po premierze "Wesołej wdówki" w operze piszę do koleżanki śpiewaczki: "Śpiewasz
      cudownie i rewelacyjnie nosisz pończoszki!" Pół godziny później SMS zwrotny:
      "Dzięki serdeczne, ale jedynie skarpetki. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru -
      Paweł". Chyba zmieniła numer w międzyczasie... ;)
    • Gość: Gh Re: Zabłąkane esemesy IP: *.riviera.pw.edu.pl 29.08.05, 23:40
      Stary ja wiem kto napisal tego smsa i do kogo!! Jestem pewny na 100% bo z nim
      mieszkalem w pokoju w akademiku i do swojej magdy pisal dokladnie takie rzeczy.
      A teraz on wyjechal a ona zostala w Polsce. No i ma jej zdjecie w portfelu :>
      Aha i jeszcze jedno: charakterystyczne "wiesz" na koncu zdania...On tak czesto
      pisal. Jestem po prostu pewny :)))
    • simplex Re: Zabłąkane esemesy 29.08.05, 23:50
      niedawno dostalem smsa o tresci:
      "Jakos sobie radze, czasem popelniam tzw. samogwalt, ale rzadko a Ty? Donata"
      odpisalem "Czy my sie znamy?" i otrzymalem odpowiedz:
      "O Boze, przepraszam! To do kolezanki bylo, numer jest bardzo podobny... Donata"

      Niestety nie udalo nawiazac sie blizszej znajomosci z Donata ;)
    • simplex Re: Zabłąkane esemesy 30.08.05, 00:11
      A propo zablakanych smsow - slyszalem dosc przerazajaca historie ktora zaczela
      sie wlasnie od przypadkowego smsa, a skonczyla tragicznie - smiercia :(
      Zdarzylo sie to dwa lata temu.
      Z tego co wiem, pewna dziewczyna (Katarzyna P.) wyslala omylkowo smsa do pewnej
      osoby i wywiazala sie z tego smsowa znajomosc. Osoba ta miala na nia bardzo duzy
      wplyw (za sprawa manipulacji emocjonalnej jakiej sie dopuszczala) - tak duzy, ze
      pewnego dnia ta dziewczyna uciekla z domu aby szukac osoby ktora znala tylko z
      smsow (nie znala nawet jej plci - byl to dla niej "Dobry duch", ale zapewne
      miala nadzieje ze jest to mezczyzna). Przyjechala do Zakopanego i na dworcu
      spotkala jakiegos mezczyzne i pomyslala, ze to wlasnie jest ten "Dobry duch", no
      i nie zostala wyprowadzona z bledu - niestety okazalo sie ze jest to recydywista
      i zwyrodnialec Pawel Hajduk, ktory niedlugo pozniej zamordowal ja i zgwalcil
      (niedawno skonczyl sie proces - dostal dozywocie albo 25 lat). Przykladowy link:
      www.wprost.pl/ar/?O=48067
      Ciekaw jestem czy ktos z was pamieta te historie i wie cos wiecej o osobie z
      ktora smsowala Katarzyna P. Mniej wiecej rok temu w jakim czasopismie
      (najpewniej kobiecym) ukazal sie reportaz na ten temat. Niestety nie wiem w
      jakim to bylo czasopismie.
      Jezeli ktos wie cokolwiek wiecej o tej historii, bardzo prosze o kontakt:
      simplex@gazeta.pl

      Simplex
      • Gość: Pati Re: Zabłąkane esemesy IP: *.such.nat.hnet.pl 14.10.05, 16:59
        ja dostałam kiedys smsa w którym ktoś informował mnie żebym wpusciła Heńka na
        dach bo ma polożyć papę... yyyy ja mieszkam w bloku tylko dodam i to na 4 z10
        pięter!
        hehe Heniek się oczywiście nie pojawił!
    • Gość: anka Re: Zabłąkane MMSy IP: *.chello.pl 30.08.05, 00:28
      Mój chłopak dostał ostatnio mmsa ze zdjęciem roznegliżownej autorki owego mmsa
      i pikantnym tekstem. Na szczęście moje obawy nie trwały długo, gdyż po chwili z
      tego samego numeru zadzwoniła dziewczyna błagając go żeby skasował ten mms, bo
      się pomyliła przy wpisywaniu numeru. Biedna miała jednak szczęście, że wysłała
      go do obcej osoby, a nie do kogoś znajomego, albo z rodziny...
      • ona-inka Re: Zabłąkane MMSy 14.10.05, 15:36
        dostalam smsa z numeru mojego chlopaka,z ktorym jestem juz dosc dulgo o
        tresci: "a Ty masz kogos?to moze sie spotkamy nigdy nic nie wiadomo... a co
        bedzie jesli sie sobie za bardzo spodobamy? " przezylam jeden wielki szok i
        katastrofe,bylam przekonana ze mnie zdradza!!! na poczatku wogole nie chcialam
        go sluchac nie rozmawialam z nim,puniej jednaak uleglam bo nie moglam uwierzyc
        ze jest jedna wielka swinia,jak sie okazalo,robil sobie zrty z kolezanki na
        szczescie wszystki mi udowodnil i jest ok ale wiecej juz zartow takich nie
        robi!!
    • Gość: artystka e-mail... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 01:05
      a czy zabłąkane e-maile też się liczą? Kiedyś palec mi się omsknął i pomyłkowo
      wysłałam e-mail przeznaczony dla mojej dziewczyny (bo tak się składa, że mam
      dziewczynę a nie chłopaka) do osoby, która przyjmowała bądź odrzucała moje
      prace (na umowę o dzieło), a której nigdy w życiu nie widziałam na oczy; znam
      jedynie z e-maili i telefonów (rzadkich), i jest to znajomość typowo zawodowa,
      żadnych spraw osobistych NIGDY się nie poruszało, rozmowy i e-maile dotyczą
      zawsze tylko zleceń. No i któregoś dnia, chcąc sobie urozmaicić nudny dzień
      roboczy, napisałam do mojej dziewczyny coś w rodzaju: "cześć kochanie, mam
      świetny pomysł, następnym razem MUSIMY pójść do jakiegoś baru dla lesbijek, bo
      przecież jeszcze nigdy nie byłyśmy!" Po czym następowały jakieś wyznania
      miłości, uściski i cmoki... Sekundę po tym, kiedy nacisnęłam "send"
      zorientowałam się, że w okienko adresu zamiast adresu mojej dziewczyny wskoczył
      mi adres owej osoby współpracującej; może nie szefowej, bo nie jestem na
      etacie, ale jednak kogoś, od kogo zależy, czy pieniądze zarobię, czy nie...
      Skrzynka, z której wysłałam, nie miała opcji "unsend". Jedyne, co mi pozostało
      do zrobienia, to natychmiastowe wyjaśnienie tej pani, że przez pomyłkę wysłałam
      jej prywatny list, oczywiście nie dla niej przeznaczony. Nie pamiętam już, czy
      zrobiłam to za pomoca e-maila, czy też dla pewności zadzwoniłam z tłumaczeniem
      (było to parę lat temu). Odpowiedź brzmiała: "domyśliłam się". Czy też
      nawet: "domyśliłyśmy się", bo w ichnim biurze pracuje co najmniej kilka osób...
      Nie zdziwiłabym się, gdybym się kiedyś dowiedziała, że przez jakiś czas wszyscy
      pracownicy tej firmy opowiadali sobie anegdotkę o e-mailu z zaproszeniem do
      baru dla lesbijek... :P O ile pamiętam jednak, owa pani przyjęła po tym jeszcze
      kilka moich prac, a więc chyba się nie obraziła... :)
      • Gość: Liz Re: e-mail... IP: 213.17.246.* 30.08.05, 14:49
        a mnie sie to czesto zdarza w odwrotna stronę... pisze do przyjaciółki a
        dostaje dziewczyna...... i wtedy dopiero jest jazda..... ( dla zrozumienia -
        tez mam dziewczynę..) Liz ( liz_77@gazeta.pl)
    • Gość: Dziubek Re: Zabłąkane esemesy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 02:33
      Trzy lata temu dostałam głuchego z zagranicznego numeru... a było to w dniu
      moich imienin! pomyślałam sobie, że to moja rodzinka z danego kraju i wysłałam
      eska z pytaniem "co słychać?" w odpowiedzi dostałam eska(już dokładnie nie
      pamietam co),ale ktoś zachwycał się zimą... I tak zaczęła się moja sms'owa
      znajomość z 10lat starszym męzczyzna! On przez przypadek wybrał mój numer i
      postanowił sprawdzić kto się za nim kryje... Nie żałuję tego, że trafiło na
      mnie!!Rozumieliśmy się bardzo dobrze; On pisał, że czuje się tak, jakby znał
      mnie od dawna... Wtedy już miał dziewczynę. Ale o niej rzadko pisalismy. Kilka
      razy dzwonił, jednak ja nie odbierałam.. Bałam się tej naszej rozmowy.. Dziś
      odzywa się co jakiś czas, czasem nazwie mnie Aniołeczkiem, jednak ja nigdy
      pierwsza nie daję znaku - On ma już żonę, w sierpniu urodziło mu się dziecko..
      Nie chcę zawracać mu głowę.. Czasem tylko ogarnia mnie tesknota za moim dawnym
      esemesowym kolegą(??) Williaczkiem... Może jednak kiedyś będzie dane nam się
      spotkać... Bardzo bym tego chciała... Brakuje mi Go!!
      • kamaoka Re: Zabłąkane esemesy 31.08.05, 10:35
        hehe, pasjonujace sa te sms:)
        ja tylko dodam ze jak z bramki to czesto mozna odpisac:) w Idei jest taka
        mozliwosc:)
      • Gość: beza Re: Zabłąkane esemesy IP: 158.75.7.* 01.09.05, 13:42
        Ja sama wysłałam kiedyś smsa pod zły numer. "Zły numer" okazał się cudownym
        facetem, z którym jestem już długo :-)
      • Gość: dzidzia Re: Zabłąkane esemesy IP: *.range86-135.btcentralplus.com 10.09.05, 03:46
        wysłałam smsa do koleżanki pod zły numer i tak się zaczęła moja znajomość z 6 lat starszym żonatym sympatycznym darkiem. pamiętam, że w drugim smsie zareklamował mi domek nad morzem, który wynajmuje jego ciocia. potem pojechałam do wawy i błądziłam po niej i mnie wspierał, a potem przestałam odpisywać, bo jego żona podejrzewała, ze mamy romans.
    • reddy_adam Re: Zabłąkane esemesy 30.08.05, 02:49
      a ja dostałem taki SMS od kumpeli(nie był adresowany do mnie ale do jej
      chłopaka) po prostu numer się jej pomieszał : "kochanie mam buciki mi sie
      podobaja sa brazowe i wygodne.Nie krzycz ale jak zobaczysz cene.:( Kocham Cie "
      a ja odpisałem " też cię kocham "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka