Gość: czosnek
IP: *.man.czest.pl
02.09.05, 22:16
Idzie sobie jeżyk przez sad i widzi zajebiste jabłuszko na drzewie. Takie
czerwoniutkie, piękne i smakowite już na odległość. Myśli sobie jeżyk,
podejde pod drzewko, zaczekam aż jabłuszko spadnie na moje kolce, pójdę sobie
z nim gdzieś i je spałaszuje. No i czeka jeżyk i czeka, aż tu spod ziemi
wyrasta wielka dupa, haps jabłuszko i spowrotem pod ziemię. Jeżyk na to: "co
to ku.. było???". A dupa na to "jak to co? Antonówka!!!"