lilarose
08.09.05, 12:37
Czyli o przypadkach zemsty...
Znajoma kolegi miała brata, który notorycznie podbierał jej drogi szampon do
włosów. Swojego nie chciało mu się kupić. Siostra prosiła, błagała, groziła -
i nic. Któregos razu szampon przelała do innego pojemnika, a do firmowej
butelki nasikała. Po paru dniach brat powiedział, że ten jej szampon coś
słabo sie pieni, a poza tym dostał od niego strasznego łupieżu...
Od tamtej pory zawsze używał swojego szamponu:)))
Znacie inne przypadki zemsty?