Gość: zdziwiony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.05, 23:07
ostatnio sobie spokojnie śpię, wiadomo nocka, jutro trzeba iść do pracy, i
nagle sie przebudzam. Okazuje sie że na moim łóżku siedzi młodszy brat i coś
do mnie gada, za chwile wstaje i podchodzi do okna i wtedy dochodzi do akcji
kulminacyjnej tzn. zaczyna mi sikać na grzejnik pod oknem. Normalnie nie
wytrzymałem jak skumałem co robi, bo jeszcze przez chwilę wyrwany ze snu byłem
przekonany że poprostu deszcz pada.
Normalnie byłem zszokowany do tego stopnia że myślałem że mu zaje**ie - co
zresztą uczyniłem. A on jak nigdy nic wyszedł z mojego pokoju i poszedł do
łazienki dokończyć "rozpoczęte u mnie w pokoju dzieło". Co najlepsze
następnego dnia nic nie pamiętał. Gadał że wywalił dwa browary i nic poza tym.
Kurcze byłem zszokowany. Macie jakieś podobne historie gdy ktoś z rodzinki was
zszokował.