Dodaj do ulubionych

CZYSTY PRZYPADEK

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 10:52
Parę lat temu, przywiozłam koleżance z Egiptu takie pudełeczko, szkatułkę z arabskimi motywami. Zapytała co jest w środku. Powiedziałam, że egipskie ciemności i jak się otworzy, to się robi ciemno (tak naprawdę w środku był olejek). Było to zimą, za oknami ciemno, wieczór. Koleżanka chwilę mocowała się z zameczkiem, w końcu otworzyła i...zgasło światło. Akurat wyłączyli prąd, na ulicy też, więc nie było ani światła latarni...Najpierw było cicho, a potem usłyszałam takie zduszone: "...ale jak...?"
:))
Do dziś się z tego śmiejemy.
Zdarzyło się wam cos podobnego?
Mówiliście o kimś, a on właśnie zadzwonił? Albo coś w tym rodzaju?
Obserwuj wątek
    • Gość: naiwna Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:35
      Ja cie... :D Ale boskie!
    • Gość: naiwna Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:42
      A to, że się o kimś myśli, a on nagle dzwoni, albo wpada, to akurat można
      podciągnąć pod jakś tam telepatię na przykład ;) Ale jeśli chodzi o czyste
      przypadki to mnie się kiedyś zdarzyło, że zrobiłam sobie u fotografa
      zdjęcia "legitymacyjne" do jakieś dokumentu. Przy odbiorze po prostu
      zapłaciłam, wzięłam kopertkę ze zdjęciami i wyszłam. Spojrzałam na nie dopiero
      na ulicy. To nie były moje zdjęcia. Pomyłka. ALE! To były zdjęcia dziewczyny, z
      którą kiedyś chodziłam do podstawówki! I z którą od czasów podstawówki się nie
      widziałam. Zakład fotograficzny jeden z naprawdę wielu w stutysięcznym mieście.
      No i akurat mnie pomyłkowo wydano jej zdjęcia :) Jakie było prawdopodobieństwo
      takiego przypadku? że dziewczyna akurat też potrzebowała zdjęć legitymacyjnych
      i że je sobie zrobiła w tym a nie innym zakładzie? i że te zdjęcia przez
      pomyłkę wydano mnie? :)
      • getting_better Re: CZYSTY PRZYPADEK 03.10.05, 19:43
        Kiedyś w liceum krzyknęłam przez korytarz do koleżanki: "Nie wywołuj wilka z
        lasu!" Nagle drzwi się otworzyły i z klasy obok wyszedł jakiś nieznany nam
        nauczyciel. Popatrzył na nas groźnie i odszedł. sprawdziłyśmy nazwisko... Wilk!
        • Gość: Lilianka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 01:21
          Nasz pies doberman w swojej młodości bardzo męczył inne psy. Zabawowo. Ale ludzie miewali pretensje. I kiedyś na spacerze w takim zdziczałym, pustym parku, mąż puścił Bolka ze smyczy. Powiedziałam mu, zeby wziął go na smycz, bo zaraz gotowa się przyplatać jakaś pańcia z Perełką (pańcie tak nazywają małe pieski, bardzo często). Mąż się popukał w czolo. Pusto, żywej duszy. I nagle słyszymy skrzekliwy głosik "Perełka!"....idzie pani, za nią taki mały kundziol...Wyszła znikąd...
      • jorn Re: CZYSTY PRZYPADEK 06.10.05, 13:45
        >>To nie były moje zdjęcia. Pomyłka. ALE! To były zdjęcia dziewczyny, z którą
        kiedyś chodziłam do podstawówki!

        Miałem podobną sytuację - zawodowo zajmuje sie finansami i kiedyś, w pierwszych
        tygodniach mojej obecnej pracy bank pomyłkowo przysłał mi wyciągi innej firmy,
        która też miała u nich konto. Była to firma, w której pracowałem kilka lat
        wcześniej...
    • intuicja77 Re: CZYSTY PRZYPADEK 04.10.05, 09:24
      mieliśmy w akadmiku starą , rozlatujaca sie winde która często się psuła.
      Ze nie działa widac było juz z daleka bo nie świaciła sie kontrolka z guzikami.

      Wracamy kiedys z kumplem z zajęć , zmęczeni , ledwie żywi a tu winda nie
      działa, wszystko wyłączone , nikt nie czeka......

      kumpel zaczął marudzić-prosze zrób coś żeby przyjechała...proszę cię....
      na to ja- pewnie! /sarkastycznie / pstrykne palcami i przyjedzie!

      W tym momencie strzeliłam palcami i....nie uwierzycie- rozległo się "dziń' i
      winda sie otworzyła!
      Nie zapomne miny kumpla!
    • intuicja77 Re: CZYSTY PRZYPADEK 04.10.05, 09:26
      jeszcze jedno mi sie przypomniało. szlismy z Tatą ulicą w dużym mieście. Był
      wieczór , ciemno , świeciły latarnie.

      w pewnym momencie Tata niespodziewanie kichnął i....zagasły latarnie na całej
      ulicy :)
      • Gość: Isia Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:44
        Próbowałam sobie kiedyś przypomniec jak nazywa się po mężu pewna moja znajoma. Nie było mi to do niczego potrzebne, ale wiecie jak to męczy...
        Jechałam własnie samochodem, miałam włączone radio. I nagle z tego radia słyszę: "jak nam powiedział dyrektor czegośtam, Jan Powlekło..."
        Bingo! Ona właśnie się nazywa Powlekło...
    • Gość: macgregor-72 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.opusnet.pl / *.opusnet.pl 04.10.05, 10:49
      Ja kiedyś w pracy chciałem zadzwonić z telefonu. Gdy podniosłem słuchawkę to od razu bez wykręcania numeru zacząłem z kimś rozmawiać. Trzeba było widzieć miny współpracowników. Okazało się, że ta osoba w tym czasie zadzwoniła do mnie i odebrałem tuż przed pierwszym dzwonkiem.
      • Gość: trusiaa Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:58
        Pisałam wypracowanie z polskiego, środek nocy - ja w łóżku, podparta na łokciu
        z twarzą tuż przy lampce. Tekst był o diable. Gdy napisałam "diabeł" - żarówka
        wybuchła! Myślałam, że zawału dostanę, oczywiście z dalszego pisania - nici,
        tak się trzęsłam.
      • Gość: referat Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.net85-168-134.noos.fr 21.10.05, 23:09
        identycznie mialam z moim ojcem!!!!
        czysta stuprocentowa telepatia;)
        • the_dzidka Re: 30.06.06, 14:21
          ja też :)) Bardzo dziwne, bo nie dośc, że podnosisz słuchawke przed pierwszym
          dzwonkiem, to jeszcze się okazuje, że to dzwoni ta osoba, do której mieliśmy my
          zadzwonić.
      • Gość: Robin Hłood Re: IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 30.06.06, 15:02
        ja też tak miałam!!!wygłupiałam się z bratem:podniosłam słuchawkę telefonu i
        rozbawiona powiedziałam - halllo!! możecie sobie wyobrazić moją minę kiedy w
        słuchawce usłyszałam głos taty...dzwonił żeby powiedzieć, że już wychodzi z
        pracy. wielokrotnie myślałam: ale mam ochotę na pierogi, zupę jakąś tam albo
        konkretną wędlinę. i co??? po powrocie do domu wymarzone danie czekało w
        domku... moja mama chyba czytała w moich myślach, serio!!! :-)))
    • Gość: macgregor-72 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.opusnet.pl / *.opusnet.pl 04.10.05, 10:53
      Albo też graliśmy kiedyś w brydża i kumpel z ksywą Stefan coś zaczął mówić, że jest przeziębiony, chory i zaraz po tej wypowiedzi z radia usłyszeliśmy tekst "straszna choroba Stefana". Normalnie prawie pod stolik żeśmy spadli.
      • Gość: trusiaa Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 11:16
        Kiedy wybierałam numer rejestracyjny do samochodu kierowałam się numerologią -
        suma cyfr miała dać szóstkę. Dostałam do wyboru kilkanaście numerów, w
        pośpiechu liczyłam i po paru minutach wybrałam. Za jakiś czas odwiedził mnie
        brat i zapytał o moją rejestrację. Okazało się, że wybrałam identyczne numery
        jak jego, tyle,że na początku on miał 79, a ja 97. Brat rejestrował wóz rok
        wcześniej, a ja nigdy nie sprawdzałam jego numerów, bo kompletnie nie mam głowy
        do zapamiętywania takich rzeczy.
      • Gość: Paweł Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 11:19
        Czekałem na przystanku, zadzwonił telefon - znajomi, zapraszają w góry.Trudno byłoby mi się wyrwać, powiedziałem, że w ciągu godziny odpowiem. Stoję dalej, autobusu nie ma, myślę "jechać, czy nie jechać?".I nagle słyszę podniesiony głos kobiecy: "jedź w te góry i nie zawracaj głowy!" Aż podskoczyłem. A to jakaś pani do syna mówiła, krzyczała właściwie.
        Pojechałem ;)
        • Gość: Panama Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:39
          Kiedyś pewna pani u dentysty, w kolejce opowiadała mi historię innej pani...Słucham, słucham i tak sobie myślę, jakie to dziwne, całkiem historia mojej siostry, ale to przecież niemożliwe, bo siostra mieszka za granicą, a ta pani mówi o tym kimś "sąsiadka"... I nagle kobieta mówi tak: "a teraz jak wróciłam do Polski..." Tak, to była sąsiadka mojej siostry... Rzecz o tyle ciekawa, że siostra mieszka w Nowym Jorku, wcale nie w dzielnicy, w której jest dużo Polaków.
          • Gość: pliszka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:52
            Rok temu z podporządkowanej ulicy wyjechał prosto na mnie samochód. Byłam w tym wypadku ranna...Juz w szpitalu dowiedziałam się, że uderzyła we mnie...moja przyrodnia siostra (córka taty z pierwszego małżeństwa, którą widziałam raz w życiu)! Nie miałyśmy ze sobą kontaktu, ona nie chciała, a można powiedzieć, że swojego czasu to ona decydowała, bo jest starsza ode mnie o 12 lat...Mojego młodszego brata nie widziała nigdy w życiu.
            Ten wypadek zbliżył nas do siebie. Odkryłyśmy, że jesteśmy bardzo do siebie podobne. Jesteśmy przekonane, że zadziałała siła wyższa, straciłyśmy wiele lat ale teraz nadrabiamy. :)
            Przypadek?
            • Gość: eda Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.05, 14:45
              Mieszkam w malej nudnej miejscowosci i pewnego razu jade z bratem samochodem i
              moj brat mowi: tutaj nigdy nic sie niedzieje a ja ze to nieprawda ze czasem sa
              jakies akcje,patrzymy a tu nagle poscig policyjny za jakims bandyta.
            • Gość: help me! reklama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 21:10
              siedziałam przed tv i znudzona czekałam aż minie blok reklamowy. pomyślałam że
              wszystkie reklamy są takie same, sztuczne i zakłamane, że mógłby ktoś raz w
              reklamie powiedzieć "to co mówię to oczywiście tylko reklama, musiałbyś
              sprawdzić sam" i w następnej reklamie padły prawie dokładnie takie słowa!
              wcześniej w życiu jej nie widziałam. aż mnie to przeraziło
      • Gość: siedemgrzechow Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.05, 15:01
        ja czasem gadam z tv- mowie np do meza "misu to sie nie da" a pan z tv mi
        przytakuje "oczywiscie, ze sie nie da":P
    • Gość: mimi Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.chello.pl 04.10.05, 14:59
      to było ponad 20 lat temu, byłam zakochana a przedmiot uczuć wyjechał,
      słuchałam radia chyba to było Lato z Radiem i mówią żeby pomyśleć o ukochanej
      osobie, pomyśleć marzenie to ono się spełni, pomyślałam o ukochanym żeby był ze
      mną i z zamkniętymi oczyma słuchałam piosenki "kawiarenki..." i nagle w
      drzwiach stanął ukochany, ja rzuciłam się mu na szyję .....
      po paru miesiącach skończyła sie miłość ale wspomnienia pozostały....
    • mctiggle CZYSTY PRZYPADEK 04.10.05, 15:08
      CZYSTY PRZYPADEK
      Właśnie dziś, tuż przed wyborami L. Kaczyński wrzucił insert do Gazety
      Wyborczej (wydanie stołeczne) ze srategią Warszawy (literówka nieprzypadkowa),
      akcja jest finansowana z budżetu m-sta Warszawy oczywiście...

      BRAWO po 3 LATACH rządów udało się STWORZYĆ strategię miasta !
      sprawny prezydent :-))))
      • Gość: azja Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.05, 16:00
        ja i moj chlopak kiedys rownoczesnie zadzwonilismy do siebie. w dodatku nie
        zorientowalibysmy sie, ale zadalam mu jakies konkretne pytanie. a on na to "no,
        wlasnie z tego powodu do Ciebie dzwonie". a ja "no, co ty, przeciez to ja do
        Ciebie dzwonie". no i sie troche posprzeczalismy :-)
    • Gość: roby Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 16:12
      wyjeżdzałem do innego miasta do pracy, wstałem o 3 w nocy i pojechałem, 1/2 godz
      zorientwałem się że zapomniałem dokumentów więc wróciłem, wchodzę dodomu, do
      sypialni a tam- cztery nogi wystają z łóżka, tak straciłem dobrego kumpla, żone
      pal licho i tak była słaba,
      • Gość: przypadek Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.aster.pl 05.10.05, 09:28
        Swojego czasu z moim narzeczonym łaziliśmy sobie w jakieś beznadziejnie
        przydupiające niedzielne popołudnie po jego osiedlu. On ciągle szukał pracy, ja
        w połowie studiów. Byliśmy ze sobą już kilka lat. Chodzimy po tym osiedlu i
        chodzimy i narzekamy na czym świat stoi na kompletny brak perspektyw na wspólne
        mieszkanie, o uciążliwości spotykania się w przelocie, o tęsknocie itp.
        Narzeczony jest z bardzo wierzącej rodziny, więc mówię mu, żeby pomodlił się, to
        nam Pan Bozia da mieszkanie. I w tym momencie prosto z nieba buch pod nasze nogi
        spadają klucze! Ale mieliśmy miny! A staliśmy niemal w szczerym polu!
        Później wydedukowaliśmy, że ktoś musiał powiescić zgubione klucze na znaku
        drogowym (jedynym wystającym punkcie w promieniu 50m), a jako, że wiał dość
        silny wiatr, to wymarzony prezent spadł nam pod nogi.

        No teraz już mamy swoje mieszkanie, ale tamten przypadek wspominam z uśmiechem.
        • Gość: katarynka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 11:19
          Kiedyś wyciągnęłam ze skrzynki list, zaadresowanuy do mnie, od jakiejś firmy, ktora nic mi nie mówiła...Jakieś logo i litery. A był to czas, w którym było trochę kłopotów finansowych. Ciągle ktoś chciał pieniędzy...
          "Oby to było coś dobrego" mruknęłam.
          Wyciągam z koperty ulotkę a na niej wielkimi, krzykliwymi literami: COŚ DOBREGO! A poniżej zdjęcie jakiejś kołdry i zaproszenie na prezentację.
          A najciekawsze, że tego samego dnia kłopoty się skończyły - znalazł sie kupiec na dom po dziadkach, ktory należał do mnie, a ktory był wystawiony na sprzedaż. Czekałam na takiego kupca ponad rok.
          • Gość: była sudentka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.pl / 80.51.37.* 05.10.05, 11:43
            będąc dawno temu na obozie "zerowym" (przed rozpoczęciem studiów) w Polańczyku
            szliśmy sobie grupą ok. 10 osób po tej malowniczej miejscowości. Ja zauroczona
            miejscem mówię: "ale tutaj jest pięknie, taka cisza i spokój" i w tym momencie
            rozległ się dźwięk jakiegoś urządzenia z budowy nieopodal. Nie musze dodawać
            jak była reakcja pozostałych...
    • Gość: maly_spioch Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 11:43
      Jestem przeziębiona, więc szef kazał mi się zmywać do domu, żebym nie
      pozarażała innych ;). No to przyjeżdżam, myślę sobie: to dopiero będą nudy, no
      to sobie chociaż włączę kompa. W tej samej minucie dostaje wiadomość z gg - to
      moja kleżanka z czasów studiów, od której nie miałam wieści chyba z pół roku -
      też jest chora i siadła do komputera, żeby się nie nudzić! Pogadałyśmy
      godzinkę, skończyłyśmy, więc wchodzę na forum humorum, a tu temat: CZYSTY
      PRZYPADEK!! :)))
      • Gość: Porzeczka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 13:00
        Gość portalu: maly_spioch napisał(a):
        > Jestem przeziębiona,

        ZDROWIA!

        więc wchodzę na forum humorum, a tu temat: CZYSTY
        > PRZYPADEK!! :)))

        Cieszę się, że trafiłam... ;)

        POzdrawiam!
    • imlardis2 Re: CZYSTY PRZYPADEK 05.10.05, 13:06
      Mnie kilka lat temu, w mojej pierwszej pracy ktoś tak okropnie wkurzył, że
      wyszłam zapalić papierosa do pokoiku służącego za palarnię, z tyłu budynku.
      Pomyślałam, wyglądając przez okno, że złożę wymówienie! A co! I zorientowałam
      się, że widzę pana, który grzebie w śmietniku... Nie złożyłam wymówienia.
    • Gość: :-) Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.swidnica.mm.pl 05.10.05, 13:22
      Sprzątałam ostatnio w szfce i przy wyciąganiu kolejnej sterty ciuchów uderzyłam
      się w łokieć.
      JA ; -KURDE AŁŁŁA
      GŁOS Z TELEWIZJI ; -CO SIĘ STAŁO KOCHANIE

      Myślałam ze dostanę zawału bo byłam sama w domku :-)
      • o.n.a.1986 Re: CZYSTY PRZYPADEK 05.10.05, 15:15
        kiedys ogladalam w domu "The Ring", nie powiem troche sie wystraszylam..
        Po obejrzeniu, dokladnie w tym momencie jak zaczely sie napisy koncowe..
        zadzwonil telefon..stwierdzilam.. ze go odlacze.. ale po chwili przestal.. uff
        kamien z serca.. zaraz.. znowu dzwoni.. po chyba 6sygnale w koncu odebralam...
        podnioslam sluchawke.. powiedzialam.. -"tak?"
        na top jakis dziwny glos mi odpowiedzial..
        -zostalo Ci 7 dni zycia.... pi pi pi .. ktos sie wylaczyl..
        po chwili znowu ktos dzwoni.. wkuirzylam sie podnioslam slychawke.. i walnelam
        tylko..
        -ku....a gowniarzu jak Ci sie nudzi....!!!!!
        uslyszalam tym razem juz znajomy glos.. kumpeli ktora wlasnie w tym samym
        czasie . jak sie pozniej dowiedzialam skonczyla ogladac the ring.. chcac zrobic
        mi kawal dla niepoznaki zamiast sama zadzwonic.. poprosila o to swoja mame...:)
      • Gość: :)) Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 21:57
        Gość portalu: :-) napisał(a):

        > Sprzątałam ostatnio w szfce i przy wyciąganiu kolejnej sterty ciuchów uderzyłam
        >
        > się w łokieć.
        > JA ; -KURDE AŁŁŁA
        > GŁOS Z TELEWIZJI ; -CO SIĘ STAŁO KOCHANIE

        Dobre!!!
        >
        > Myślałam ze dostanę zawału bo byłam sama w domku :-)
        • denis_rosrabiaque Film 05.10.05, 22:38
          Siedzę u znajomych, pijemy alkohol i gadamy o filmach. Ja zaczynam opowiadać,
          że widziałem kiedys taki przewrotny film, w którym Kevin Costner grający
          oficera marynarki USA jest wkręcany w zabójstwo i w szpiegiostwo dla ZSRR.
          Costner próbuje się jakoś ratować, widz mu kibicuje, a na końcu okazuje się, że
          naprawdę jest szpiegiem. Opowiadam, opowiadam i nie mogę sobie przypomnieć
          tytułu. W zasadzie gadam już tylko z kolegą, bo jego żona znudzona bawi się
          pilotem, przełączając kanały w TV. I nagle pyta: a to nie jest przypadkiem ten
          film? Patrzę i... rzeczywiście, w którymś z programów akurat szedł ten film.
          PS. Tytuł: "Bez wyjścia".
    • Gość: Rumburak Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:23
      Ilekroć próbuję pisać smsa do jednego kolegi, on dzwoni. Jeszcze mu nie napisałem ani jednego, powaga! Może w nocy powieniem spróbować?
    • Gość: bti Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:35
      Przebierałam sie i w momencie kiedy zdjęłam bluzke rozległy się głosne oklaski....

      Zamarłam, rozejrzałam się i dotarło do mnie, ze kilka sekund wcześniej włączyłam
      płytę z koncertu (nigdy wcześniej jej nie słuchałam)

      • Gość: Rumburak Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:40
        Taak...te rzeczy są zawsze najlepsze. Myślisz o czyms, a tu mówią o ty w radiu, albo TV...

        Stałem kiedyś przed regałem z książkami ( w domu) i szukałem wzrokiem pewnej książki. W TV jakiś serial leciał. I nagle słyszę: Długo będziesz tak stał?
        • Gość: MJ Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 10:42
          Dawno temu mialem na studiach przyjaciela z rodem Warszawy... rzecz dzieje sie
          w Poznaniu (mam na imie Darek, przyjaciel to Wojtek) Kiedys przy piwku wyszło
          ze Wojtek ma we Wrocławiu dobrego kumpla ktorego zna z roznych imprez
          studenckich, tez Darka. Chwile o ty gadalismy i temat sie skonczył. Kilka lat
          pozniej, w moim rodzinnym miescie Bolesłwcu (woj. dolnoslaskie) siedze z
          kilkoma osobami z ktorymi chodziłem na koszykówke, wsrod nich był pewien mlody
          nauczyciel WFu ktorego bardzo nie lubiłem. Taki cwaniaczek pelna gebą. Jakos
          tak wyszło, ze reszta kompanii poszła do kibla czy gdziestam i zostajemy sami
          przy stoliku. Zaczyna sie gadka o dupie Maryni i jakos temat wszedł na
          Warszawe. Jakiez było moje zdziwienie, gdy od słowa do słowa okazało sie ze to
          jest wlasnie ten Darek z Wrocławia (on o mnie tez znał z opowiadan, tylko, ze
          mialem inne ksywki w Poznaniu i w Bolesławcu). Od razu zadzwonilismy dom Wojtka
          i ....od tamtej pory Darek jest moim dobrym kumplem... hehe.
          • Gość: Klocia Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 11:18
            Rzecz umieściłam też w wątku "czego się boimy", bo pasuje i tu i tam...

            Zawsze się bałam, że ktoś mi usiądzie na tylnim siedzeniu i zobaczę go dopiero w lusterku, jak w filmach.
            Jeżdżę Zafirą, gdzie z tyłu są dwa rzędy siedzeń. jakimś tajemnym sposobem, może przy wysiadaniu, nie wiem, wlazł mi do auta kot... I istotnie zobaczyłam w lusterku, że po tych ostatnich siedzeniach coś łazi...Dobrze, że było prosto, gładko i bez drzew...Mało nie dostałam zawału.

            A swoją drogą tak poznałam wielka miłość mojego życia - Lesia, który oczywiście zamieszkał z nami.
            W przypadek nie wierzę absolutnie, zrobił to celowo skubany...
            Przypadkiem tylko trafił w te moje lęki...
            • Gość: Hihihi Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 12:43
              Mój kot "przypadkiem" wlazł mi przez okno...Na 3 piętrze...Przez balkony. Pies go gonił, widziałam to, wspiął się po pnączach...Wpadł do mieszkania jak bomba i przesiedział cały dzień za szafą ( u nas też jest pies!). Potem wylazł, psa sobie obejrzał z bezpiecznej odległości i postanowił zostać.
              Przypadek polega na tym, że chcieliśmy wziąć kota, tylko nie mielismy pojęcia jak się do tego zabrać...
            • Gość: kamaoka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.net-serwis.pl 06.10.05, 16:12
              co prawda nie na bezposredni temat watku, ale chce sie odniesc do tego leku ze
              ktos usiadzie z tylu i sie podniesie w czasie jazdy i przystawi mi noz do gardla
              (chyba nie powinnam ogladac tyle filmow:P), to wracalam raz od chlopaka ze wsi
              (nie bardzo lubie takie samo9tne powroty autem, po ciemku, bo, i tu tez chyba
              wina filmow, mam wrazenie ze zaraz ktos wybiegnie zza krzakow i wtargnie mi do
              samochodu:>), zamykam sie wtedy od wewnatrz i wogole:P mam taki samochod
              poldostawczy (z przodu normalna osobowka, z tylu taka buda:)) i jak sie jedzie
              po ciemku, ma sie wlaczone swiatla mijania to wtedy w tylnych drzwiach ktora sa
              przeszklone widac (tzn widac w tylnym lusterku) glowe, ogolnie zarys osoby
              prowadzacej samochod, ale niestety zeby odkryc ta prawidlowosc musialam najpierw
              krzyknac i poczuc serce w gardle:) bo wlasnie gdy tak raz jechalam i to dosc
              wolno bo jescze na drodze piaskowej, spojrzalam w tylne lusterko zupelnie
              nie-wiadomo-po-co i zobaczylam POSTAC siedzaca z tylu:P strasznie mna zatrzeslo,
              ale po chwili sie zorientowalam ze to moj cien, niemniej jednak wrazenie bylo
              upiorne:P
      • Gość: jehonala Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.atol.com.pl 06.10.05, 20:46
        :-DDD Super, ale się uśmiałam:-)

        Mnie takie "przypadki" zdarzają się codziennie: myślę o jakiejś piosence, po
        czym słysze ją w radio, myślę o czymś i mój luby zaczyna o tym mówić, myślę o
        jakimś słowie, po czym słyszę je z telewizji albo mój wzrok pada na nie w
        jakimś tekście, potrzebuję jakiejś definicji lub cytatu i otwieram książkę czy
        słownik od razu we właściwym miejscu. Zbyt często się to dzieje, żeby to był
        przypadek...:-)

        W lipcu jechaliśmy w piatkę samochodem na wakacje. Po drodze zaczęliśmy
        rozmawiać o różnych demonach i "siłach nieczystych", a tu nagle lunął z nieba
        taki potop, że musieliśmy zjechać w pole, bo nie było nic widać zza wodnej
        zasłony.
        Parę lat temu też jechaliśmy samochodem i też w piątkę. Pomyślałam o wypadku, a
        po 5 minutach nasz pojazd nadawał się już tylko na złom. Wyszliśmy bez szwanku,
        chociaż było... burzliwie, z obrotami, lotem, skoszeniem przepustu betonowego i
        finałem na drzewie.
        • piotrusb_1 Re: CZYSTY PRZYPADEK 06.10.05, 20:49
          ej a nigdy nie mówiłaś jakie będą numery w totolotku ? ;)
          • Gość: jehonala Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.atol.com.pl 06.10.05, 21:23
            No jakoś nie... Na siłę się nie da, to musi być spontan.
            Obiecuję, że jak zacznę nagle myśleć o liczbach z przedziału 1-49, to prześlę
            zainteresowanym.
            ;-)
        • Gość: real Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 00:14
          Gość portalu: jehonala napisał(a):
          > Mnie takie "przypadki" zdarzają się codziennie: myślę o jakiejś piosence, po
          > czym słysze ją w radio, myślę o czymś i mój luby zaczyna o tym mówić, myślę o
          > jakimś słowie, po czym słyszę je z telewizji albo mój wzrok pada na nie w
          > jakimś tekście, potrzebuję jakiejś definicji lub cytatu i otwieram książkę czy
          > słownik od razu we właściwym miejscu. Zbyt często się to dzieje, żeby to był
          > przypadek...:-)

          Też tak mam...
    • mabmab Zakochana 06.10.05, 16:22
      Kochałam się kiedyś na zbój w chłopaku. Przez parę lat. Oczywiście bez
      wzajemności. Po ok. 2 latach od czasu jego powrotu do rodzinnego miasta (po
      studiach) ciągle jeszcze marzyłam, że go spotkam. U wspólnych znajomych może ...
      TEGO dnia był straszny korek. Myślałam sobie, że chciałabym go chociaż raz
      spotkać. Podjechały na raz 2 autobusy. Wsiadłam do tego drugiego (choć pasowały
      mi oba) ... wprost na niego. To był jego pierwszy pobyt w moim mieście od czasu
      wyjazdu!
      • croyance Re: Zakochana 06.10.05, 18:27
        Poszlam kiedys na dyskoteke w Sopocie i spotkalam dwoch przemilych panow z
        Francji, ktorzy wlasnie po raz pierwszy w zyciu przyjechali do Polski i bawili
        sie w jednym z miejscowych klubow. Pogadalismy, potanczylismy, koniec czesci
        pierwszej.
        Po kilku miesiacach wsiadam w Warszawie do pociagu, a w moim przedziale - oni!
        Wlasnie wyladowali w Polsce i przyjechali na dworzec prosto z Okecia ... byli
        pod wielkim wrazeniem, ze za kazdym razem, gdy jada do Polski, jestem pierwsza
        osoba, ktora spotykaja :-)
        Notabene, nauczyli mnie japonskiej piosenki, bardzo byli sympatyczni ...
      • Gość: marta Re: Zakochana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:24
        to niedyskretnie spytam: jak to sie skończyło?
    • hummer80 Re: CZYSTY PRZYPADEK 06.10.05, 19:10
      Śpie sobie kiedyś i śni mi się, że stoje na peronie na stacji kolejowej i
      czekam na pociąg. Nie wiedzialem kiedy i z jakiego peronu odjeżdża więc się
      wsłuchiwałem w komunikaty (co chwiel "ding-dong" i pani mówi "Pociąg...." itp).
      I tak stoje i stoje na tej stacji, rożne komunikaty lecą. W końcu słychać
      kolejne ding-dong, mój pociąg, potem znowu ding dong i sie obudzilem w tym
      momencie. Okazalo sie ze to ding-dong to byl sąsiad ktory dzwonil do mnie do
      drzwi dzwonkiem, który miał własnie taki dźwięk ding-dong jak na stacji
      kolejowej.
      • nydelig Re: CZYSTY PRZYPADEK 06.10.05, 19:34
        Miałam kilka dziwnych zdarzeń, co do których mam nadzieję, że to był czysty
        przypadek, bo jesli nie to wole nie myslec...
        Czasem zdarza mi się, że pomysle o czymś strasznym i to sie spelnia. Najczesciej
        sa to blahe rzeczy w stylu: mam spotkac sie z kolezanka i od razu mam wrazenie
        ze ona sie spozni bo cos tam. I rzeczywiscie okazuje sie ze zwial jej autobus.
        Mialam dwa drastyczniejsze przypadki. Zaczynam sobie o czyms myslec i nagle mam
        przed oczyma widok samej siebie stojacej nad grobem kolezanki. Jakies pół roku
        po tej "wizji" przyszła do mnie wiadomosc, ze kolezanka nie zyje (prawdopodobnie
        samobójstwo).
        Podobna sytuacja- widzialam siebie jak odwiedzam znajomego w szpitalu. Jakis
        czas po tym kolega miał wypadek na rowerze. Nie odwiedzilam go jednak w tym
        szpitalu.
        Wiem, ze to brzmi jak wyssane z palca albo z jakiegos horrorzydła, ale to
        naprawde mi sie zdarzylo. Od tego czasu odpedzam od siebie takie "wizje", na
        wszelki wypadek, gdyby to jednak nie byl czysty przypadek.
        • piotrusb_1 Re: CZYSTY PRZYPADEK 06.10.05, 20:39
          Pamiętam, jak oglądałem z mamą pierwszą (amerykańską) część "Ringu". Pod sam
          koniec, jak Rachel pokazuje małemu kasetę wideo, leci ten straszny film... a tu
          nagle zaczyna dzwonić telefon :D mieliśmy niezłego stracha, ale okazało się, że
          to dziadek dzwonił :P i nie mówił "seven days" :)
          --
          ..::ŻyCiE zAcZyNa SiĘ w (E)kWaDoRzE::..
          • tinea0 ring 17.12.05, 13:07
            moja kolezanka tez ogladala ring i gdy film sie skonczyl, zadzwonil telefon.
            Przestraszyla sie i zaczyla sie zastanawiac, czy aby na pewno powinna odebrac.
            I wtedy telewizor na chwile zgasl, a potem zaraz zaczelo "sniezyc". Kolezanka
            jednak nie odebrala telefonu :)
            Z wlasnych przezyc pamietam, ze w liceum wielokrotnie podpowiadalam w myslach
            nauczycielom, kogo powinni wywolac do odpowiedzi ("zapytaj X, zapytaj X,
            zapytaj X" - taka mantra). I wybierali dana osobe w 50% przypadkow! Czasami mi
            sie zdarzalo, ze "podpowiedzialam" w ten sposob kilka osob pod rzad. Za to
            musialam uwazac, zeby nie powtarzac w myslach "nie pytaj mnie", bo wtedy na
            ogol ja zostawalam wywolana do odpowiedzi. Niestety na studiach juz ta moja
            tajemna moc to nie dziala.
        • sadelko_pimpka Re: CZYSTY PRZYPADEK 10.10.05, 17:06
          To nie jest wcale wyssane z palca -ja mam tak samo-2 lata temu co pewien czas
          mialam wyobrazenie(biorace sie niewiadomo skad),ze mam wypadek samochodowy i
          jakis czas potem spelnilo mi sie to(na szczescie nikomu sie nic nie stalo)-
          innym razem wisialam komus kase,bardzo sie balam,ze spotkam te osobe
          przypadkowo np.w sklepie i czesto sobie to wyobrazalam- i oczywsicie spotkalam
          te osobe w sklepie przypadkiem ( dodam,ze mieszkam w duzym miescie,a ta osoba
          jest z innej dzielnicy niz sklep w ktorym robilam zakupy).Trzeci przypadek- co
          pewien czas snil mi sie pewien charakterystyczny blok,ktory widzialam
          przypadkiem raz w zyciu-wtedy bardzo mi sie on podobal i nawet myslalam
          sobie,ze fajnie byloby w nim zamieszkac.Szukalam mieszkania-kumpel mnie
          umawia,ze znajomym,ktory ma do wynajecia mieszkanie-w dodatku myslalam,ze jest
          to w nieco innym miejscu niz ten blok(umowilismy sie przy innej ulicy)-patrze a
          ten znajomy podjezdza wlasnie pod ten blok-mieszkam tam juz 2 lata:).
    • Gość: Lalka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: 193.144.79.* 06.10.05, 21:01
      1. Pojechalam na zagraniczne stypendium do Hiszpanii do miasta wowczas niezbyt
      uczeszczanego przez Polakow. Okazalo sie, ze kolega, ktorego nie widzialam od
      czasow liceum, studiujacy na innej uczelni w innym miescie, przyjechal na
      stypendium do tego miasta w tym samym czasie i opiekowal sie nim ten sam
      profesor co mna.

      2. 2 lata pozniej, to samo miasto. Poznaje polska studentke, po kilku
      miesiacach znajomosci okazuje sie, ze mamy rodzine w tym samym miescie,
      mieszkajaca przy tej samej ulicy dom obok domu! Nasze ciotki doskonale sie
      znaja. W dodatku podczas tej znajomosci mieszkam kolejno w 3 miejscach i za
      kazdym razem (przypadkowo) wspomniana kolezanka jest moja sasiadka.

      3. W gazecie ukazuje sie niepochlebny artykul o Polsce. Polemizuje droga
      mailowa z jego autorem. Kilka lat pozniej pracuje w wakacje w sklepie z
      pamiatkami. Przychodzi facet z dziewczyna i cos jej kupuje. Placi. Patrze na
      nazwisko na karcie kredytowej: autor artykulu.

      4. Moj partner wyjezdza w wakacje do Niemiec na praktyki. Odwiedza nasza
      znajoma, jedzie z nia do Achen, gdzie poznaje jakiegos jej kolege. Rok pozniej
      jedzie do Polski, rowniez na praktyki. Poznaje tam pare Niemcow z Achen. Niemcy
      po powrocie z Polski pokazuja zdjecia swoim znajomym i ...jeden go rozpoznaje.
      • Gość: los_bandidos Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: 83.238.214.* 30.12.05, 09:48
        Moja koleżanka ze studiów miała narzeczonego z Peru. Studiował w Hiszpanii i
        przyjechał do niej do Wrocławia na kilka dni. Wędrujemy sobie tu i tam, nagle
        robi wielkie oczy: Alonso? Hose Miquel? Spotkał kolegę z liceum z Limy.
    • Gość: mariola Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 21:11
      a ja wczoraj pusciłam bąka w tym samym czasie co mój pies :D
    • Gość: jehonala Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.atol.com.pl 06.10.05, 21:29
      Jeszcze mi się przypomniało, ze kiedyś dostałam zabłąkanego sms-a (ewidentnie
      nie do mnie skierowanego) z numeru, który od mojego różnił się tylko jedną
      cyferką. Nawet w pierwszej chwili głupio pomyślałam, że sama go sobie wysłałam;-
      )
    • Gość: Majo Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.promontel.net.pl / *.promontel.net.pl 06.10.05, 23:18
      Stoimy z kumplem w knajpie,przy barze w małej miejscowości.Pustka i
      cisza.Kumpel mówi:"Tu to chyba pies z kulawą nogą nie zagląda". W tym momencie
      otwierają się drzwi i wchodzi rudy, kulawy pies.
      Ps.
      Ta miejscowość to był Wąchock:))
      • Gość: Jeżyk Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 00:21
        Jeżdżę dużo taksówkami, bo mam problem z oczami i chwilowo nie moge prowadzić. Ilekroć zawołam taksówkę "swojej" korporacji - przyjeżdża ten sam taksówkarz. W róznych punktach miasta. To duża korporacja, mają pełno taksówek, ale zawsze ten sam...
        Parę dni temu - patrzę inna...Granatowa, a tamta zawsze biała. nawet się zdziwiłem, otwieram drzwi - ten sam! Kolegi wozem, bo jego w warsztacie...
        Obaj się żeśmy uśmiali...
      • Gość: mano Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: 212.191.172.* 07.10.05, 00:27
        Gdy kiedyś słuchałem(w nocy) jakiegoś industrialnego kawałka który po długim
        spokojnym wstępie się nagle piekielnie rozpędza i właśnie w takiej chwili ktoś
        wystrzelił za oknem racę która krwiście czerwono oświletliła mój pokój -
        polecam :)
        • Gość: wirus Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: 5.6.1D* / *.alcatel.fr 07.10.05, 11:17
          jak byłam mała i z mniejszą siostrą mama nas same zostawiała w domu, i siostra
          pewnego razu zaczęła strasznie płakać, pocieszałam ją na wszystkie możliwe
          sposoby, ale ona tylko do mamy i do mamy. No to jej powiedziałam głupio że jak
          policze do 5 to mama przyjdzie. raz, dwa, trzy, cztery, pięć... i drzwi się
          otwierają :D
    • Gość: koko Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.crowley.pl 07.10.05, 11:45
      Jadąc dwupasmówką chciałem zmienić pas ruchu, spojrzałem w lusterko - pusto,
      już miałem skręcać, gdy nagle coś ukłuło mnie w łokieć i opóźniło zmianę pasa.
      Po chwili z "martwego punktu" wyłonił się wyprzedzający mnie samochód.
    • alcoola Re: CZYSTY PRZYPADEK 07.10.05, 12:43
      Złożyłam w banku dyspozycję zmiany adresu korespondencyjnego. W krótce moje
      wyciągi nadeszły na nowy adres, ale kiedy opróżniałam skrzynkę byłam trochę
      zdziwiona ich ilością - okazało się, że oprócz moich przyszły (z takim samym
      adresem jak mój) dla jakiegoś faceta. Do cholery, ktoś mi się wmeldował??? :))
      I tu patrzę, a facet nazywa się dokładnie tak samo jak mój kolega z pracy.
      Zaniosłam wyciągi, pokazałam mu - faktycznie jego.
      Potem okazało się, on składał dyspozycję zmiany adresu korespondencyjnego tego
      samego dnia co ja i prawdopodobnie osoba wprowadzająca dane do systemu nieco
      się walnęła - ten sam adres wprowadziła i mnie i jemu.
      • Gość: Klara Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:00
        ja też z banku: Były problemy z moim kontem, zupełnie dla mnie niezrozumiałe...
        Jakieś dziwne wypłaty, jakieś operacje...
        Okazało się, że to konto zupełnie innej osoby, ktora nazywała się tak samo, co więcej - miała identyczne pierwsze sześć cyfr PESELu, to znaczy tą samą datę urodzin. Owszem, moje nazwisko jest dość popularne, ale imię niekoniecznie.
        • kalkos Re: CZYSTY PRZYPADEK 07.10.05, 15:05
          jakis czas temu mojej zonie snilo sie, ze plynie wisla w polonezie swojego
          ojca. ojciec w czasie jazdy (splywu?) wykreca rozne czesci samochodu. po jakims
          czasie okazalo sie, ze poloneza ukradziono i po kolejnych kilku dniach znalazl
          sie zatopiony w wisle. do uzytku nadawalo sie tylko kilka czesci...
          zabobonna tesciowa zareagowala oburzeniem, ze sen nie zostal zrelacjonowany. na
          wszelki wypadek od tego czasu opowiadamy co bardziej podejrzane sny
    • Gość: Ania Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:19
      Miałam dzisiaj sen, który stanowił pewna całość.Śniła mi sie jakaś historia ze
      szcześliwym zakończeniem. Po całej akcji pojawiły sie napisy końcowe :) i w tym
      samym momencie ... zadzwonił budzik! :))
      • miluszka Re: CZYSTY PRZYPADEK 07.10.05, 18:19
        A ja przyjęłam do pracy chłopaka. Zdziwiłam się,że adres w jego dowodzie jest
        po sąsiedzku z moim, ale wyjaśnił, że mieszkał tu kiedyś z żoną, a teraz jest
        po rozwodzie. Pewnego razu do biura weszła moja kotka, pospacerowała i poszła.
        Nasz nowy pracownik pyta się - skąd ją masz? Odpowiadam, że przyszła do mnie
        na klatkę schodową parę lat temu, czekała pod moimi drzwiami, a jak się
        otworzyły, bo ktoś dzwonił , weszła i już nie chciała wyjść. Okazalo się, że to
        jego kotka, która uciekła (zgubiła się) w czasie, kiedy on się wyprowadzał po
        rozwodzie. Idealnie zgadzał się czas jej odnalezienia przeze mnie z jego
        wyprowadzką.
        • Gość: xyz Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.icpnet.pl 07.10.05, 20:29
          Siedziałam kiedyś w szkole z koleżanką w jednej ławce. Mój brat był wtedy w wojsku
          i nie mieliśmy od niego długo wieści ( były lata 80-te, brak telefonu itp.)
          Koleżanka przyniosła zdjęcia swojego niedawno poznanego chłopaka. A na
          wszystkich zdjęciach mój brat z tym kolegą. Okazało sie że są w tej samej
          jednostce a nawet mieszkają w tym samym pokoju.
          • Gość: myszka_211 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:11
            Dawno temu (chyba ze sto lat) ;) pojechalam PKS-em z moją babcią do nas na
            działkę nad Wartę.
            Poprosiłyśmy kierowcę autokaru, aby wysadził nas pod lasem. Zawsze lubiłyśmy
            tamtędy chodzić. Szłyśmy leśną dróżką i babcia mówi do mnie:
            - kiedyś z dzadkiem tędy szliśmy i tu (wskazala miejscem przed nami) rosły na
            środku ścieżki dwa prawdziwki jeden obok drugiego...

            i co? uszłyśmy trzy kroki i rosną dwa piękne grzybki... trochę się obie
            zdziwiłyśmy i zaczęłyśmy śmiać ze zbiegu okoliczności (?)
    • agataku Re: CZYSTY PRZYPADEK 07.10.05, 22:19

      jakiś miesiąc temu idę sobie z koleżanką drogą, z czegoś się śmiejemy, rozmowa
      zeszła na potrawy z grzybów. i nagle koleżanka zażyczyła sobie żartem: "Agata,
      szukaj grzybów". akurat spojrzałam w prawo, a tam rośnie zajączek. podniosłam i
      wręczyłam znajomej, mówiąc:proszę.
      ale miała minę:-)
      • Gość: croyance Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.server.ntli.net 07.10.05, 22:39
        Przychodze do kolezanki, a ta zaplakana, bo kot przepadl cztery dni temu i nie
        wrocil. Miota sie po mieszkaniu i wyje: moja Klementyna, moja Klementyna,
        nigdzie jej nie ma, moze juz nie zyje etc.
        Ja na to, niepewnie: no to nie wiem, a szukalas jej?
        Kolezanka na to: tak! tak! ale jej nie ma, buuu!
        Ja: hm, eee, to moze ja poszukam? Wyjrzalam przez okno, patrze, siedzi
        Klementyna. Mowie: o, tam siedzi. Kolezanka na to buuuuuu i poleciala po
        schodach, no i przyniosla kota calego i zdrowego do domu :-)))))))))))))))))
        • Gość: Liwka Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 23:02
          Leżałam kiedyś w szpitalu na jednej sali z kobietą, która nazywała się identycznie. Pielęgniarki na wszelki wypadek wolały nas rozdzielić, żeby czegoś nie pomylić. Ale i tak pomyliły i tym sposobem zrobiono mi niepotrzebne badania (z krwi, ale kosztowne), za to tej drugiej próbowali zrobić gastroskopię...
          Różnił nas wiek (zdecydowanie różnił...), a jednak...
          • Gość: ale! Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 22:02
            Właśnie spotkałam koleżankę z ogolniaka, nie widziałyśmy się od matury - mamy takie samo imię. Okazuje się, że nasi męzowie też. Synowie też. I córki. (to znaczy każda ma jednego syna i jedną corkę:-) )
            • Gość: ultra75 Re: CZYSTY PRZYPADEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 22:54
              Porzeczka, gratuluję fajnego tematu!
              Historii z telefonem tez już zaliczyłam parę - albo pomyślę o kimś, kogo
              naprawdę dawno nie widziałam i po chwili do mnie dzowni lub pisze, albo sama
              postanawiam odnowić jakiś kontakt (z osobą naprawdę DAWNO nie widzianą) i
              bardzo często słyszę - "ale przypadek, właśnie dzisiaj o Tobie myślałem"
              itp.: :-). 2 razy też zdarzyło mi się podnieść słuchawkę i usłyszeć od razu,
              bez wybierania numeru głos osoby, do której właśnie miałam dzwonić, bo
              dokładnie w tym samym momencie próbowała sie do mnie dodzwonić! To jest dopiero
              numer :-). Szok był obustronny.
              A tak w ogóle, to mam szczęście do filmów - ostatnio parę razy zdarzyło mi sie
              powidzieć, że "fajnie, gbyby ten, czy ten film był dodatkiem do gazety" (i
              wcale nie chodziło o nowości czy popularne filmy - wręcz przeciwnie!) - idę do
              kiosku, a tu niespodzianka!
              I pamiętam też, jak dobrych parę lat temu, kiedy zaczynałam fascynować się
              Nickiem Cave'em i całą jego twórczością, bardzo chciałam zobaczyc film "Niebo
              nad Berlinem", do którego napisał muzykę (film ten też zresztą nie był wtedy
              nowością i w ogóle nie był zbyt znany) i nawet bardzo zastanawiałam się, skąd
              go wytrzasnąć (zamierzchłe czasy sprzed ery DVD i ściągania filmów z netu :-)).
              Jakie było moje zdziwienie, kiedy przechodząc obok kina, zobaczyłam... plakat
              reklamujący "Niebo..." właśnie :-).
              Pozdrowienia dla wszystkim "przypadkowiczów".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka