Dodaj do ulubionych

policja radzi

07.10.05, 16:55
Policja radzi: Jak skutecznie popełnić samobójstwo

Powieszenie:
Wieszam się w domu, najlepiej na haku od żyrandola. Nie zapominam o
wyłączeniu gazu i otwarciu okien - przecież nie chcę narażać sąsiadów na
zbyteczny smród. Wybieram wystarczająco mocny hak i sznur, bo nie ma nic
gorszego, niż sytuacja w której samobójstwo zamieni się w zwichniecie kostki.
Usta zaklejam taśmą, żeby nie zarzygać tego, który będzie mnie odcinał.
O ile nie mam wystarczająco mocnego haka, albo sznur się przerwie idę
powiesić się na belce na strychu. Krzesło zabieram z domu a drzwi od strychu
zostawiam otwarte, żeby policja nie musiała ich wyważać (to szczególnie
ważne, jeżeli są to solidne, obite blacha drzwi antywłamaniowe).
O ile mieszkam w bloku gdzie nie ma strychu, skaczę przez okno. Staram się
celować w miejsca które nie są specjalnie uczęszczane przez przechodniów, ale
koniecznie na asfalt lub beton (żeby pracownikom zakładu pogrzebowego łatwiej
było posprzątać to co ze mnie zostanie). Lecę głową w dół, żeby mieć pewność
i nie narażać systemu ubezpieczeń zdrowotnych na zbędne wydatki.
Jeżeli decyduję się na powieszenie gdzieś w naturze, wybieram miejsce z
daleka widoczne. Nie ma nic gorszego niż wisielec a pod nim trzy emerytki
które zeszły na zawał, kiedy znienacka przed oczami pojawiły im się czyjeś
stopy. W takich sytuacjach policja ma strasznie dużo zupełnie zbędnej,
papierkowej roboty.

Skok z mostu:
Wybieram wystarczająco wysoki most - najlepiej taki, żeby nie spaść do wody,
tylko na ziemię. Skaczę w nocy i szybko. Nie staram się uatrakcyjnić tego
aktu wielogodzinnym publicznym przygotowaniem i konsultacjami z negocjatorem,
psychologiem i policjantami, bo zdaję sobie sprawę z tego, że są oni ludźmi
zajętymi. W czasie lotu głośno krzyczę, żeby ewentualni przechodnie mogli w
porę opuścić miejsce mojego upadku. O ile mam czas, w miejscu upadku
rozkładam foliową płachtę, ewentualnie ubieram się w foliowy worek
(pracownicy zakładów pogrzebowych też są zajętymi ludźmi i nie maja za dużo
czasu).

Zastrzelenie
Wybieram stosowny kaliber i amunicję - nie przesadzam, ale też nie
oszczędzam - decyduje się na godna zaufania broń, która wcześniej wypróbuję.
W końcu to po raz ostatni w życiu i stać mnie będzie na gest, tym bardziej że
robię to dla siebie. Wybieram metodę z ucha do ucha albo z ust do potylicy.
Nie strzelam pod brodę - bardzo trudno jest usunąć mózg z sufitu. Poza tym
zastrzelona przez drewniany strop sąsiadka z góry to tez mnóstwo zbędnej,
papierkowej roboty dla organów ścigania.

Pociąg
Głowa miedzy tory, korpus na zewnątrz. W żadnym wypadku wzdłuż, żeby nikt nie
musiał mnie potem odwijać z podwozia. Wybieram trasę która jeżdżą te
wolniejsze pociągi - najlepiej towarowe. Zdecydowanie omijam linie
ekspresowe, bo policja ma poważniejsze zadania niż zbieranie i kompletowanie
ciała na przykład wzdłuż całej trasy Warszawa - Gdańsk.
Obserwuj wątek
    • wredna.suka Re: policja radzi 07.10.05, 17:16
      Wcale jakoś mnie to nie rozśmieszyło :/
      • xxx131 Re: policja radzi 07.10.05, 20:41

        Mnie tez:/ Zdecydowanie zaczarny humor jak na mnie.
        • Gość: croyance Re: policja radzi IP: *.server.ntli.net 07.10.05, 20:56
          A jak dla mnie, nie za czarny. Podoba mi sie rada, zeby ubrac sie w czarny
          worek.
          • xxx131 Re: policja radzi 07.10.05, 20:59

            W samo w sobie moze zabawne... Ale zachecanie do samobojstw nie jest niczym najlepszym, ale chyba autor tego tekstu chyba nie chcial tego robic i czegos sugerowac...
            • wredna.suka Re: policja radzi 08.10.05, 09:06
              Jedno jest pewne! Jak faktycznie będę chciała skończyć ze sobą to zajrze tu.
              Te rady może rzeczywiści pomogą mi zginąć :/
              Po co mam popełniać błędy, zeby mnie jeszcze znaleźli czy odratowali..
              Eeee nie... zajrze tu.
    • Gość: przemol Re: policja radzi IP: *.komputersat.pl 09.10.05, 23:51
      jesli juz ktos chce zginac pod pociagiem to najlepiej jest polozyc głowe na
      jednej szynie poniewaz istnieje ryzyko ze pociag który przejedzie ci po
      korpusie przepołowi cie na pól i jeszcze przed smiercia pocierpisz ,i zobaczysz
      własne flaki(ble). A zeby niebyłoproblemów z identyfikacja najlepiej jest
      zabrac ze sobna dowód osobisty albo jakis inny dokument:)
    • Gość: spokojny Re: policja radzi IP: *.aster.pl 10.10.05, 00:06
      mi sie podoba, nawet bardzo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka