Dodaj do ulubionych

U lekarza - autentyki

IP: *.chello.pl 30.10.05, 12:06
Przychodzę do pani dermatolog z kleszczem (jeszcze nie opitym)w nodze i
proszę o fachowe usunięcie. A pani doktor na to z nieukrywanym przerażeniem:
-Żartuje Pani!! Ja w życiu tego nie robiłam!
Dodam, że byłam w ciąży i bałam się sama przy nim gmerać, żeby go nie urwać a
głupio mi było lecieć z czymś takim na ostry dyżur.I tak w końcu tam
wylądowałam a kleszcza usunęła pielęgniarka!
Obserwuj wątek
    • Gość: gabrielle Re: U lekarza - autentyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 13:13
      Koleżanka poszła do neurologa (kolejna wizyta, ten sam neurolog).
      Lekarz: To jakie leki pani bierze?
      Podała.
      Lekarz: JAKIE??? A KTO PANI JE PRZEPISAŁ??
      Ona: Przeciez pan!
      Lekarz: Tak? Ja? A to dobrze.

      I kazał brać dalej.
      • lilith18 Re: U lekarza - autentyki 30.10.05, 15:16
        Ale to już było.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=29182570&v=2&s=0
        • qui_pro_quo Re: U lekarza - autentyki 30.10.05, 23:57
          Jak było to może o problemach niedouczonych lekarzy?

          Rozmawiają dwie lekarki.
          - Słyszałam, że jodowanie soli jest bez sensu, bo ten jod się i tak ulatnia.
          - Tak prosze pani, on sie rozkłada i nic z niego nie zostaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka