Dodaj do ulubionych

Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie

02.11.05, 20:02
Ciekawe czy znacie jakieś obelżywe powiedzonka, które same w sobie nie są
wulgarne, ale osobie do której są kierowane dają nieźle popalić. Chodzi mi o
takie inteligentnie rozegrane dopieczenie komuś w towarzystwie.
A może ktoś Wam dał tak popalić??
___________________________________________________________________________
Kaczogród + Lepper-ranczo = IV Rzeczpospolita
Obserwuj wątek
    • Gość: Pawlak Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.orange.pl 02.11.05, 21:22
      ...a w Krużewnikach ty był, a ?...
      • frred Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 03.11.05, 12:08
        Osobiście często w wygłupach gasiłem jednego kumpla tekstami szczególnego
        rodzaju, zaraz zobaczycie jakimi.

        Koleś ten mieszkał wówczas z dziewczyną imieniem Dorota, miał cienką sytuację
        finansową i lubił mi dogadywać na temat mojej rzekomej nieatrakcyjności, że np.
        ja to mogę tylko z gumową lalką itp.

        I raz leżę w łóżku ze swoją nowo zdobytą dziewczyną Anią (zaraz po naszym
        pierwszym wspólnym razie), a koleś dzwoni i wyciąga mnie na piwo.
        Na co ja mówię, że sorki, ale właśnie leżę z piękną kobietą.
        Marcin na to:
        - A nie uszło z niej powietrze? -
        Robię dobrą minę do złej gry i odpowiadam:
        - Nie, czemu, oboje mamy dobrą kondycję i jesteśmy trochę zmęczeni, ale jest
        OK -
        Marcin:
        - A ile musiałeś zapłacić? -
        Tu już się wq i odpowiedziałem:
        - Dałem 400 zł. Ale nie ciesz się, bo Dorota i tak tej kasy do domu nie
        doniesie. -

        (Dorota się na mnie za to nie obraziła:)

        Innym razem koleś, będący już wówczas z taką milutką Iwonką z kręconymi włosami
        (moją sąsiadką), budzi mnnie rano esemesem w rodzaju "Plaskasz pytonga,
        marszczysz pawiana, a może chapiesz dzidę?"

        Wq się i odstukałem:

        "Rozczesuję wełnę. Twojej owieczce"

        Innemu kumplowi, kiedy się ostrzygł, również w wygłupach powiedziałem kiedyś:

        - Jakby Ci łeb obciąć i nabić na kijek, to by była fajna szczotka do kibla. -

        Hardkor, nie? Ale u nas to norma i nikt się nie obraża.
        • Gość: rzarufka Chamskie, ale skuteczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 18:08
          Mój pies choć nieduży, ma zwyczaj oszczekiwania wszystkich i wszystkiego - taki
          typowy pyskacz. Wyglądem budzi respekt, bo i zębami lubi się pochwalić. Z w/w
          przyczyny ma raczej krótką smyczkę, a czasem kaganiec. Idąc z nim raz na spacer
          przechodziłam obok ławki z gó..arzerią. Pies nawet (co dziwne) nie szczekał,
          zajęty był obwąchiwaniem drzewka. Jedna z siks - typ: solar,tips,róż - chciała
          powiedzieć coś wesołego do swoich równie tępych kolesi: EEEEJ ! Patrzcie jaki
          sku... ! Jak mnie upier.... to mu je... z kopa ! Przytrzymałam psa i rzuciłam:
          ON GRYZIE TYLKO RASOWE SUKI !
          • nikka_20 Re: Chamskie, ale skuteczne 03.11.05, 22:43
            Właśnie o coś takiego mi chodziło.. To jak na razie najlepsza historia w tym
            wątku. Pozdr dla autorki no i dla pieseczka oczywiście!!
            • Gość: rzarufka Re: Chamskie, ale skuteczne IP: *.kracen.hor.net.pl 04.11.05, 10:06
              Dziękówa, pieseczek się szczerzy.
              • istna Re: Chamskie, ale skuteczne 06.11.05, 13:27
                Brawo za refleks, zimną krew i poczucie humoru:)
          • simera Re: Chamskie, ale skuteczne 06.11.05, 17:32
            haha dobre:)))
          • patricko903 Re: Chamskie, ale skuteczne 16.06.25, 15:07
            Gdyby to był męski przypadek to można by było jeszcze" Nie przejmuj się on byle czego do pyska nie bierze" ;)
        • Gość: :)))) Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:01
          frred napisał:

          > - Jakby Ci łeb obciąć i nabić na kijek, to by była fajna szczotka do kibla. -
          >

          Kupuję!!!

          :))))
        • yanoooosh Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 14.11.05, 19:50

          frred napisał:
          > Hardkor, nie? Ale u nas to norma i nikt się nie obraża.




          Dla mnie raczej rzadkoscia powialo ale moze mam inne poczucie humoru


          a moja rada jak mowisz ze gosc ma malo kasy i chcesz mu dopiec(chociasz to niegrzecznie)(ale jak milo)to powiedz ze zalatwiles mu robote za 1500 zl np przy wywozie gnoju z pod smoka
          lub na lotnisko ze niby ma z psami bagaze wachac
        • Gość: kasia Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 193.130.178.* 04.01.06, 11:31
          ojej a myslalam ze mialo byc inteligentnie...
    • Gość: mariola Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 22:06
      wredne babsko lub wredne dziadzisko np.wpycha sie nam do kolejki wtedy mówi sie
      milusio -piekne kobiety(przystojni męzczyzni)zawsze mają pierwszeństwo!!co bez
      zbednego tłumaczenia znaczy przepuszcze cie paskudo by dłuzej na ciebie nie
      patrzeć,wiekszosc paskud rozumie doskonale i odchodzi w milczeniu:)
      • Gość: Mona Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.11.05, 23:06
        lepiej milczeć i uchodzić za mądrego niż się odezwać i rozwiać wszelkie
        wątpliwości
        • nikka_20 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 03.11.05, 09:33
          To prawda, że milczenie jest złotem, ale mnie nie chodzi o takie dosłowne
          obrażenie kogoś. Nie jest sztuką rzucić kilka obraźliwych uwag pod czyims
          adresem. Wtedy to rzeczywiście można wyjść na ostatniego prostaka. Ale czasem
          aż się prosi, żeby komuś powiedzieć coś co należy czytać między wierszami. To
          robi wrażenie.
          • unterseeboot Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 03.11.05, 11:27
            własnie sam mam problem z takim typem - byłym kolegą :/
            szuka na mnie haka i pare razy juz go złapałem ze donosi .... juz z nim pare
            razy rozmawiałem ze sobie niezrycze takeigo zachowania a on po jakims czasie
            dalej zaczyna....
            • Gość: madzia Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.aster.pl 04.11.05, 18:55
              Oryginalny cytat z Juliana Tuwima:
              "Jeslis repliki sie spodziewal
              nie dam Ci prztyczka ani klapsa.
              Nie powiem nawet pies Cie jebal,
              bo to mezalians bylby dla psa.
              Dziala rewelacyjnie;)))
              • Gość: gaan Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.wroclaw.mm.pl 06.11.05, 13:13
                to było piękne, uczę sie na pamięć i nie omieszkam powtórzyć komuś :)))
              • Gość: ad Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.chello.pl 04.01.06, 16:34
                było: "Próżnoś repliki się spodziewał...."
      • Gość: nemo521 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:35
        a w takich wypadkach pomagam takiemu wtrednemu dziadowi mówiąc UBECY wchodzą
        bez kolejki bez kolejki. Działa różnie
    • mareszka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 03.11.05, 00:17
      Powiedzonko mojego kolegi.
      Nawiasem mówiąc ów człowiek jest erudytą pełną gębą. Naukowiec, podróżnik i
      naprawdę ma wiele do powiedzenia w wielu dziedzinach. No co tu gadać mądry gość.
      Na codzień w rozmowie równy koleś. Żadnej popisówy. Kiedyś w górach przy ognisku
      jakiś gość zaczyna się okropnie wymądrzać różnymi "izmami" i takimi tam "ą" i
      "ę". Jakub zwykł wtedy mawiać "Nie będę z tobą polaryzować, bo w tej dzidzinie
      jestem lajkonkiem"
      • kochanica-francuza Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 05.11.05, 17:19

        > jakiś gość zaczyna się okropnie wymądrzać różnymi "izmami" i takimi tam "ą" i
        > "ę".

        Bardzo mnie ciekawi, co konkretnie mówił.
        • mareszka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 07.11.05, 08:02
          Miałam na myśli tyle, że jeżeli ktoś gadkę przy ognisku zaczyna od "truizmem
          byłaby konstatacja..." to można to potraktować jako pewien nitakt
          Pozdrawiam
          • Gość: left Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 15:43
            Nie będę z tobą polemizował ponieważ twoja wysublimowana elokwencja nie jest
            adekwatna do mojej bezapelacyjnej erudycji. Ale większość i tak od razu
            pyta: "Co?"
            • Gość: kasia77 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 193.130.178.* 04.01.06, 11:54
              no wiem, na moj gust normalne zdanie. A wysublimowana elokwencja jest raczej
              komplementem niz obraza dla wspolrozmowcy...
            • Gość: kasia77 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 193.130.178.* 04.01.06, 11:54
              no wiem, na moj gust normalne zdanie. A wysublimowana elokwencja jest raczej
              komplementem niz obraza dla wspolrozmowcy... (zeby nie powiedziec
              interlokutora...)
              • Gość: sprezynka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:09
                ...niby wysublimowana inteligencja, a jednak nieadekwatna do bezapelacyjnej
                erudycji.. czego tu nie rozumieć?? niezła szpila!!
                • Gość: sprezynka Re: sorki -zamiast inteligencja elokwencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:11
                  • Gość: kasia77 Re: sorki -zamiast inteligencja elokwencja IP: 193.130.178.* 04.01.06, 12:27
                    no tak ale to ze nieadekwatna to jeszcze nie jest obrazliwe - tak mysle
                    • oktawianc Re: sorki -zamiast inteligencja elokwencja 04.01.06, 13:58
                      W prostych słowach; to nadęty tekst i nie robi żadnego wrażenia. Słowny onanizm, który na pewno nikogo nie obrazi. Poza tym inteligentnie można kogoś obrazić, ale raczej nie wyuczonymi frazami, taki cięty dowcip jest typowo sytuacyjny i wymaga refleksu i inteligencji...
              • Gość: los_bandidos Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 83.238.214.* 04.01.06, 14:15
                a dużo masz znajomych który się chce z Tobą rozmawiać?
          • Gość: buc Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 167.83.10.* 04.01.06, 14:40
            Kasia?
      • Gość: aos Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.echostar.pl 02.01.06, 15:54
        ja bardzo czesto lubie powiedzec takie krotkie zdanko :"kazdy mierzy swoja
        miara" kiedy ktos w niewlasciwy sposob interpretuje to co powiem, albo stara mi
        sie (specjalnie by mi dopiec) przypisac poglady, z ktorymi sie nie zgadzam... w
        ten sposob odbijam pileczke...
    • Gość: stasio Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:39
      przerost formy nad treścią -nada się?
      • Gość: żółw Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 12:19
        czasem inteligentnie się nie da - są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś
        dać w mordę...
        • lukas1492 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 04.11.05, 20:59
          "Lepiej się nie odzywaj, bo głupi gdy milczy za mądrego ujdzie".

          ---
          TU JEST MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ!!!
          • Gość: żółw Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:52
            bracie, czyż nie wiesz, że w Biblii napisano, że lepiej jest dawać, aniżeli
            brać???
            • Gość: Paula Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:16
              Jak byłam małolata bardzo mi się spodobał cytat z pewnego polskiego filmu:"jak
              już jesteś taki mądry to się tym tak specjalnie nie popisuj.."
              • Gość: gaan Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.wroclaw.mm.pl 06.11.05, 13:16
                ostatnio we Frani- wiesz co, lepiej juz wiecej nic nie mów, wolelibyśmy, żebyś
                pozostał dla nas tajemnicą (nie dosłownie, ale zakończenie takie)
        • Gość: musstruskawkowy Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 20:00
          czasem inteligentnie się nie da - są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś
          dać w mordę...

          To z Pratchetta? Pomniejsze Bóstwa?

    • Gość: narciarz Przepraszam, czy pan jest z Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:32
      Odnośnie wpychania się do kolejki:
      Narty, Szklarska Poręba, ferie zimowe, kolejka do wyciągu. Oczywiście znalazł
      się jeden piękny dżolero który na chama się wepchnął. Wszyscy wydają się
      poruszeni, ale nikt się nie odważy odezwać (ja też nie). Na to mój kolega
      delikatnie puka gościa w ramię i teatralnym szeptem pyta: "przepraszam, czy
      Pan jest z Warszawy"? Gość zdębiał. "Nie, jestem ze Szczecina". Cisza. Gośc
      wytrzymuje 10 sekund, 20, w końcu pyta "A dlaczego?" Na to mój kolega: "Bo
      zachowuje się pan jakby był". Śmiech tłumu go zabił. Dżolero się grzecznie
      wycofał i od tej pory grzecznie ustawiał w kolejce. Pozdro dla Warszawiaków i
      Szczeciniaków!
      • ulaa4 Re: Przepraszam, czy pan jest z Warszawy 21.12.05, 14:17
        ...hihih dzięki!!
      • Gość: warszawski burak Re: Przepraszam, czy pan jest z Warszawy IP: *.crowley.pl 04.01.06, 10:38
        Jak to? Cham a nie z Warszawy?? Przecież to niemożliwe! Wszyscy wiedzą, że w
        Warszawie to tylko chamy i prostaki, a reszta kraju to kulturka i grzeczność.

      • Gość: Q Re: Przepraszam, czy pan jest z Warszawy IP: 204.52.187.* 04.01.06, 16:08
        Mocne!
        Ja jestem z Warszawy ale czasem na wyjazdach chętnie to komus zapodam ;)
      • Gość: ja Re: Przepraszam, czy pan jest z Warszawy IP: *.pl / *.energoprojekt.pl 13.01.06, 15:26
        przynajmniej mozemy sie pchac i wszyscy nas wpuszczaja i kiwaja głowa ze
        zrozumieniem :)
        • Gość: Nowijka Re: Przepraszam, czy pan jest z Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 18:07
          Odbiegne od temaatu, ale jak jezdze samochodem służbowym (na warszawskich
          numerach)to pozwalam sobie na chamskie zachowanie na drodze. Tak dla
          potwierdzenia reguły. Prywatnym nigdy.

          --------------Nigdy Hanysy Zawsze Medaliki!!------------------------
    • asienka32 Do koleżanki z dużym poczuciem 05.11.05, 15:19
      humoru.
      Zawsze chodzi w spodniach, raz przyszła w spódnicy wywołując złosliwe żarty w
      całym biurze.
      Jeden z nich: "Hej, ale od kolan w góre nogi też się depilowac powinno"
      • rua Re: Do koleżanki z dużym poczuciem 05.11.05, 17:11
        chyba nie zlosliwe, tylko chamskie...
      • kochanica-francuza Re: Do koleżanki z dużym poczuciem 05.11.05, 17:20
        asienka32 napisała:

        > humoru.
        > Zawsze chodzi w spodniach, raz przyszła w spódnicy wywołując złosliwe żarty w
        > całym biurze.
        > Jeden z nich: "Hej, ale od kolan w góre nogi też się depilowac powinno"

        Nie rozumiem, nie wydepilowała? I dlaczego złośliwe żarty?
        • kasicaaa upierdliwy kupmel 05.11.05, 18:50
          siedzimy w knajpce, w której na środku jest wielkie palenisko. w plecy mnie
          grzeje, w twarz mi wieje z okna. jęczę, że to głupie uczucie. kumpel na to, że
          to już menopauza. wszyscy się śmieją, ja też, bo to zabawne było. ale on,
          rozochocony sukcesem towarzyskim, cały czas mi wrzuca teksty na temat
          przedwczesnego starzenia. ponieważ ekipa nie zwraca uwagi, bo ile się można
          śmiać z tego samego, to ten w desperacji do uwag na temat wieku dorzuca nowe na
          temat inteligencji. więc ja na to zwracam się do reszty towarzystwa i mówię: "a
          propos inteligencji, z jackiem to jest tak: gdyby spadł ze swojego ego na swoje
          IQ to by się zabił".
          ekipa wyła, jacek wyszedł, spotkanie udało się bardzo
          a powiedzonko, którym go załatwiłam, uczciwie muszę przyznać, znalazłam w necie.
          • nikka_20 Re: upierdliwy kupmel 05.11.05, 20:00
            Dobre dobre!

            Swoją drogą przypomniała mi się zabawna historia z własnego doświadczenia.
            Kiedyś siedzimy na ćwiczeniach z matematyki, no i na przerwie chłopaki z mojej
            grupy wyszli na stołówkę. Po powrocie z obiadku słychać było jak chłopaki idąc
            po korytarzu wydawali z siebie jakieś dziwne dźwięki typu YYYYYYYYYYYYYYYYYYY,
            takim męskim specjalnie zniżonym głosem. Zapewne z przejedzenia tak wyli :)
            Reszta grupy siedziała w sali i śmiała się niemiłosiernie. Kiedy chłopaki
            weszli do sali powiedziałam: "Boże darliście się, jakby się wam zaczął okres
            godowy!!!" Sala ryła ze śmiechu!! Może nie była to obelga, ale taki komentarz
            przyszedł mi wtedy do głowy, kiedy usłyszałam to dzikie wycie.. Było śmiesznie
            i wesoło!!
        • Gość: asienka32 A ty depilujesz od kolan w górę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 18:52
          • kochanica-francuza Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? 05.11.05, 19:19
            Depiluję to, co widać. Zależnie od okoliczności. Jak idę na basen, to mało się
            nie zadepiluję na śmierć.
            • asienka32 Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? 05.11.05, 19:51
              I na tym polega dowcip, jeśli nie zrozumiałaś. Nóg od koln w góre raczej się
              nie depiluje, bo to boli a włoski są niemalże niewidoczne.
              • kochanica-francuza Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? 05.11.05, 19:53
                asienka32 napisała:

                > I na tym polega dowcip, jeśli nie zrozumiałaś. Nóg od koln w góre raczej się
                > nie depiluje, bo to boli a włoski są niemalże niewidoczne.

                Niestety nie zrozumiałam z podstawowych przyczyn:

                1. Mnie boli golenie zarówno łydek jak i ud.
                2. Włoski na udach mam długie, ciemne i jest ich od cholery.
                • kasicaaa kobieta - yeti 05.11.05, 20:55
                  znam taką jedną, co ma naprawdę gęste czarne futro na całych nogach i wychodzi
                  tak bez skrępowania nawet na plażę. ktoś kiedyś powiedział o niej "kobieta -
                  yeti". to nie był co prawda dowcip bardzo wysokich lotów, ale w tej sytuacji...
                  teraz wszyscy na nią mówią "yeti" a ona się - co ciekawe - nie obraża. nawet
                  mejle tak podpisuje. nie do uwierzenia!
                  • smutna_samotna Re: kobieta - yeti 06.11.05, 11:31
                    Dobrze, że to kobieta Yeti a nie E.T. Nie wyobrażam sobie tego :)
                    • Gość: Ela Re: kobieta - yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 12:53
                      Z fajnego tematu zrobiliście sobie forum do ubliżania sobie. Jedni sie depilują, drudzy nie i coto kogo powinno obchodzic.
                      • nikka_20 Obrażanie na ekranie 06.11.05, 15:37
                        Jak na razie to jeszcze nikt nikogo nie obraził, tyle tylko że niektórzy
                        niedokładnie rozumieją temat. Ale jak dla mnie to na razie nie widzę tu nic
                        obraźliwego.. Pozdr
                      • Gość: geo Re: kobieta - yeti IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 06.11.05, 15:59
                        Do Eli!
                        Nikt tak pieknie jak Ty, nie potrafi uciac rozmowy.
                      • frred Chamskie, mocne i skuteczne. 07.11.05, 14:10
                        "Pocałuj mnie w *, jak zęby umyjesz"

                        I nie moje - podobno autentyk.

                        Babka z niewydepilowaną pachą jedzie w upalny dzień autobusem. Stoi i trzyma
                        się uchwytu. Ma na sobie koszulkę na ramiączkach - owłosienie widać. Nie używa
                        dezodorantu, więc zapach też odczuwalny. Ale nikt jej nic nie mówi.

                        W pewnym momencie jadący w pobliżu pijak ma już dość i oświadcza:

                        - Teee, baletnica! Nie za wysoko ta nóżka? -
                        • Gość: malis Dobre! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 20:29
                          Dobre! Ale się uśmiałam, chyba bym pękła ze śmiechu jakbym była świadkiem
                          takiej sytuacji!!!
                • awernika Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? 06.11.05, 19:11
                  Po co się tłumaczysz? Twoja głupota wyszła nie wtedy, kiedy nie zrozumiałaś
                  dowcipu, ale kiedy zaczęłaś ciągnąć ten wątek.
                  • kochanica-francuza Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? 06.11.05, 20:38
                    awernika napisała:

                    > Po co się tłumaczysz? Twoja głupota wyszła nie wtedy, kiedy nie zrozumiałaś
                    > dowcipu, ale kiedy zaczęłaś ciągnąć ten wątek.

                    Ja go ciągnę? On się ciągnie i beze mnie.
                    Czemu mi wrzucasz, czy ja ci coś zrobiłam?
              • Gość: anka Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 13:38
                > I na tym polega dowcip, jeśli nie zrozumiałaś. Nóg od koln w góre raczej się
                > nie depiluje, bo to boli a włoski są niemalże niewidoczne.

                Nie depiluje się??? Normalnie w szoku jestem...

                To chyba na zapadłej wsi albo w buszu.:)))
                Jak myjesz zęby to tylko dolną szczękę? Albo malujesz tylko jedno oko? Albo
                myjesz tylko połowę ciała? Boże, a ja nie wierzyłam w te głupie gadki o Polkach
                z niewydepilowanymi nogami.
                Włosy na nogach u blondynek są słabo widoczne (a nie niemal niewidoczne), u
                brunetek już tak. Ale każde są wyczuwalne w dotyku. Chyba, że Twojego faceta to
                kęci?:)
                Poza tym kobieta która dba o siebie czuje się niekomortowo zeświadomością
                niewydepilowanych nóg.
                • Gość: ;) A ty depilujesz od kolan w górę? IP: *.ser.netvision.net.il 21.12.05, 11:59

                  anka, kobieta dbajaca o siebie nie musi miec tapety na twarzy, 30 maszeczek
                  dziennie, wcierac kremu przeciw hermoidom, malowac poznokci, robic manikure
                  codziennei ani zmieniac koloru fryzury co tydzien, by potem ladowac tony zelow,
                  balsamow i innych ulepszaczy na rozpadajace sie wlosy...

                  Twierdzisz, ze "kobieta która dba o siebie czuje się niekomortowo
                  zeświadomością niewydepilowanych nóg." Tak do kolana koniecznie. :) A powyzej -
                  tylko, jezeli ma czarne wloski... Jak na niewidoczne - to spox... Facetow i tak
                  to nie obchodzi. ;)
                  Gorzej jak depiuje sie codziennie, bo musi, bo jej kudly na nogach rosna od
                  czestego golenia sie... ;) Wtedy czyje sie niekomfortowy, gdy chocby jeden
                  wlosek zobaczy... :))))

                  Co, powiesz moze ze dbajaca o siebie kobieta musi tez miec wydepilowane wloski
                  na rekach? hahahaha!!
                  Chyba ze jej szare komorki zeszly wraz z makijazem i umysl juz nie trawi
                  inteligentnych rozmow w towarzystwie, a zatem ma za duzo czasu dla siebie i sie
                  nudzi...

                  Zdrowia zycze!!
                  • Gość: kasia Re: A ty depilujesz od kolan w górę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 21:08
                    Na forum URODA 90% użytkowniczek to takie "dbające o siebie inaczej". Większość
                    wątków w typie:
                    - RATUNKU!!!!! Złamałam tipsa!
                    - POMOCY!!!! Lakier do paznokci mi się wylał!
                    - Pomóżcie! Mam 175 cm wzrostu i ważę 40 kg, co zrobić, żeby szybko schudnąć?
                    - HEEELP!!! Mam pryszcza, a jutro impreza, ratujcie!
                    - W jaki wzorek depilujecie sobie "cipkę"?!
                    • Gość: misia Re: A ty depilujesz od kolan w górę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:07
                      ale się uśmiałam, hahahahahah, dobre!!!!!
                • Gość: ~tina Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 12:18
                  A Twój facet też depiluje nogi? odkąd? od małego, czy od kolan? Ludzie,
                  zgłupiliscie z tą depilacją?!!
                  • Gość: Sneer Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? IP: *.chello.pl 04.01.06, 16:34
                    >
                    >odkąd? od małego, czy od kolan?
                    a to nie to samo?
                • Gość: Franek01 Re: A ty depilujesz od kolan w górę ? IP: *.aster.pl 04.01.06, 17:57
                  Nie depiluje się??? Normalnie w szoku jestem...


                  Biedna jesteś dziewczyno!Jka można porównywać depilację do mycia ciała?
                  Może dla Ciebie jest to już "jak mycie ciała", ale dlaczego wydaje Ci się
                  że inni też tak robią?Nie uważasz, że jesteś trochę dziwna i ograniczona
                  Jak robisz to tylko dla faceta to tym bardziej mi Ciebie żal.Widać masz wiele
                  kompleksów. Nie/Depilacja ( dla swojego faceta!heh)nie musi chyba oznaczać
                  dbania
                  o siebie albo nie. Nie mierz wszystkich swoja miarką ( jak ktoś już na t
                  ym forum pięknie powiedział).
                  Życzę więcej luziku i tolerancji dla tych, którzy mają
                  inne zdanie niż taka "lala z miasta chorobiliwie sie depilującażeby kręcić
                  swojego faceta"-moze to dla niego mile, ale ja bym nie chciał laski, która nic
                  tylko się pindrzy przed lustrem..sory!Pewnie już nie masz czasu żeby czymś się
                  zainteresować, jak się tyle depilujesz ;).Pozdr!

                  To chyba na zapadłej wsi albo w buszu.:)))
                  Jak myjesz zęby to tylko dolną szczękę? Albo malujesz tylko jedno oko? Albo
                  myjesz tylko połowę ciała? Boże, a ja nie wierzyłam w te głupie gadki o Polkach
                  z niewydepilowanymi nogami.
                  Włosy na nogach u blondynek są słabo widoczne (a nie niemal niewidoczne), u
                  brunetek już tak. Ale każde są wyczuwalne w dotyku. Chyba, że Twojego faceta to
                  kęci?:)
                  Poza tym kobieta która dba o siebie czuje się niekomortowo zeświadomością
                  niewydepilowanych nóg.
        • Gość: grenzik Re: Do koleżanki z dużym poczuciem IP: *.chello.pl 07.11.05, 00:06
          nie bądź taka wyzwolona :D
        • Gość: latino y proud Re: Do koleżanki z dużym poczuciem IP: 72.252.0.* 07.11.05, 09:19
          Mnie zabil i ciagle smieszy text z Aliena2:
          - On: Have you ever been mistaken for a man Vasquez?
          - Ona: No... have you?
          • Gość: Kris Re: Do koleżanki z dużym poczuciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 11:51
          • Gość: Kris Re: Do koleżanki z dużym poczuciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 11:53
            on: czy kiedykolwiek pomylili cie z facetem, Vasquez:
            ona: nie, a ciebie...?
          • Gość: Mikołaj Re: Do koleżanki z dużym poczuciem IP: 85.219.243.* 04.01.06, 15:01

            Gość portalu: latino y proud napisał(a):

            > Mnie zabil i ciagle smieszy text z Aliena2:
            > - On: Have you ever been mistaken for a man Vasquez?
            > - Ona: No... have you?

            Nie z żadnego "Aliena 2" tylko z "Aliens". I dokładnie to tak szło:

            szeregowy Hudson: "Hey, Vasquez. Have you ever been mistaken for man?"
            szeregowa Vasquez: "No. Have you?"

            (większość dialogów z tego filmu znam na pamięć)
    • wij.paszczak Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 06.11.05, 16:08
      Znajomemu urodziły się bliźniaki.Inny znajomy (bezdzietny)trochę mu dokuczał w
      żartach,cały czas tytułując go "dzieciorobem".Ten w końcu się wkurzył i
      któregoś razu w towarzystwie powiedział mniej więcej tak:"No widzisz,ty
      rzeźbisz,rzeźbisz i nawet jednego nie możesz wystrugać,a ja proszę:dwójka za
      jednym strzałem.To kto z nas ma armatę,a kto sztrzela ślepakami,hę?"
    • Gość: q Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.bmts.com 06.11.05, 20:01
      W dalekim azjatyckim kraju usluyszalem z ogrodowego lokalu glosne wrzaski i
      gromkie smiechy. Po polsku. Siedzialo tam rozhulane towarzystwo, zlote zegarki
      i grube sygnety na rekach, k... gesto lataly w powietrzu.
      Podszedlem i zapytalem w obcym (lokalnie uzywanym) jezyku:
      Czy jestescie przypadkiem Niemcami?
      Nie, jestesmy z Polski, a dlaczego pytasz?
      Drzecie sie jak wycieczka bylych ss-manow, chcialem sie tylko upewnic.
      Zapadla znaczaca cisza.
      • Gość: Gośka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 21:04
        lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć;-)
    • viking2 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 07.11.05, 01:06
      Winston Churchill byl znany z bardzo cietego jezyka i blyskotliwej inteligencji.
      Kiedys, podczas otwartej debaty w parlamencie, kiedy przerodzilo sie to juz w
      otwarta klotnie, deputowana Izby Gmin (miala na imie Alice, nie pamietam
      nazwiska) wydarla sie do Churchilla: "Winston! Gdybys byl moim mezem, podalabym
      ci zatruta herbate!" Na co Churchill natychmiast odpowiedzial: "Alice! Gdybym
      mial byc twoim mezem, to ja bym te herbate wypil..."
      • nikka_20 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 07.11.05, 09:49
        Super anegdota.. Pozdr dla Vikinga!
        • Gość: Nauczyciel Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 21:27
          Nie moje, ale zabawne ;)
          Uczę w szkole - LO
          Pewnego dnia, jeden z chłopaków, maturzysta przychodzi do klasy, spóźniony o
          jaies 15 minut. otwiera drzwi i :nasladuje" robota - wydając z siebie jakieś
          zgrzyty i piski, poruszając się nieco mechanicznie. W klasie konsternacja...
          Na to inny uczeń mówi:
          - Proszę Państwa: oto prezentujemy najnowszy model robota domowego: IQ 17...
    • Gość: nice nice Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.atol.com.pl 13.11.05, 23:05
      na cwaniaków -bajerantów " gdybys tak spadł z poziomu swojego ego do poziomu
      swej inteligencji to bys sie zabił..";)
    • Gość: veronka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 12:10
      Przypominam sobie jak na któregoś sylwestra wybrałam się w takiej bluzeczce,
      z resztą pożyczonej, która miała taki fikuśny zameczek z przodu, niestety lekko
      obluzowany i co jakiś czas trochę się obsuwał, ja go poprawiałam itd. Siedziałam
      w nowym dla mnie towarzystwie, z nowym facetem a jedna taka głośno przy wszystkich:
      Nie denerwuje cię ta bluzeczka? Trochę mi się nieswojo zrobiło, ale
      odpowiedziałam jej : Mnie nie, ale ciebie widzę, że tak.
      • Gość: ja-ania Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.05, 16:00
        do jakiegoś goscia, który cie wk..- a ciebie to ojciec zrobił na próbę i zabić
        zapomniał.
        • Gość: Michał Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 193.109.212.* 04.01.06, 13:58
          Jak widać co dla kogo jest inteligentne jest sprawą bardzo względną :)
    • qwert451 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 14.11.05, 19:39
      Jak byłeś mały to cie w betoniarce kołysali na lewyh obrotah.

      Jak byłeś mały to ci sie kołuska zapaliła i stary łobatą gasił!!

      Ty przeczochrany zryty bażancie, mykaj patyka zafajdany fiucie z koziej dupy!!!

      Znudziło ci sie oddychanie prostym nosem?!!
    • qwert451 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 14.11.05, 19:43
      ale ku.. to ku.. najlepsze ku.. som ku.. takie ku.. ze ku.. praklonami
      ku...

      Przetrzyj ch..a ścierą do mycia spalin eustachiasza i temperuj patyka spłodzony
      w miejscu gdzie psy ch..ami wodę pompują obciągańcu!!

      Zrobie ci z ryja parking dla ciężarówek ty trędowaty brudny rzepie.
      • Gość: ja Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.ghnet.pl 14.11.05, 20:49
        qwert451 napisał:

        > ale ku.. to ku.. najlepsze ku.. som ku.. takie ku.. ze ku.. praklonami
        > ku...
        >
        > Przetrzyj ch..a ścierą do mycia spalin eustachiasza i temperuj patyka
        spłodzony
        >
        > w miejscu gdzie psy ch..ami wodę pompują obciągańcu!!
        >
        > Zrobie ci z ryja parking dla ciężarówek ty trędowaty brudny rzepie.

        rzeczywiście wyjątkowo inteligentne....
        • Gość: Katarynka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 04.12.05, 13:07
          Moja odpowiedź jak ktoś na mnie najeżdża: Twoja impertynencja oraz brak suobordynacji nie obliguje do dalszej konwersacji merytorycznej z Twoją personą.Gwarantowane, że ktoś się zamknie w sobie:)
      • nane1 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 13.01.06, 15:56
        > ale ku.. to ku.. najlepsze ku.. som ku.. takie ku.. ze ku.. praklonami
        > ku...
        >
        > Przetrzyj ch..a ścierą do mycia spalin eustachiasza i temperuj patyka spłodzony
        >
        > w miejscu gdzie psy ch..ami wodę pompują obciągańcu!!
        >
        > Zrobie ci z ryja parking dla ciężarówek ty trędowaty brudny rzepie.


        wow szczyt szczytow...
    • gabon32 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 04.12.05, 13:22
      nie cierpię durnych tekstów na imprezach, kiedy nie mam ochoty pić alkoholu.
      Przeważnie któryś z facetów wyrywa się wtedy ze starym powiedzonkiem: "pij,
      pij, będziesz łatwiejsza". Nauczyłam się odpowiadać: "zawsze byłam łatwa, tylko
      z ciebie była dupa". Wszyscy się śmieją, a ja mam spokój.
      • in_di_ra Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 04.12.05, 15:47
        PIj pij, nie będziesz mogł i będe miała spokoj.
        • Gość: mała_mi Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.smstv.pl 04.12.05, 18:20
          To nie jest do konca zgodne z tematem ale mi sie przypomnialo. Jakies
          dzwadziescia pare lat temu starszy brat mojeo taty byl w wojsku (wtedy bylo to
          2 lat sluzby wojskowej) i rozne rzeczy tam robil ale do rzeczy , otoz jedna z
          kucharek w jednostce ( pozniej juz moja ciocia) byla w ciazy -ojcem dziecka
          oczywiscie byl moj wujek. i ten sam wujek juz po odbyciu sluzby przyjechal do
          domu rodzinnego no i dajmy na to padlo pytanie (nie wiem dokladnie jak to było)
          z ust wujka
          -co ja mam zrobic??(cos w tym sensie)
          no co mlodszy brat mego taty odpowiedzial:
          -nie uwarzales jak robisz, rob jak uwarzasz...
          • Gość: smutna Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 16:41
            uważać - uwaga
            To proste do zapamiętania...
          • Gość: doral2 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 213.241.35.* 04.01.06, 14:05
            hmm...to treść kawału starego jak świat i do tego z brodą.....już dwadzieścia
            lat temu ten kawał był opowiadany....
        • Gość: coza Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 213.134.158.* 04.01.06, 11:54
          moj znajomy zawsze odpowiada na ten tekst : ja zawsze moge, tylko nie zawsze mi sie chce :)
      • Gość: Anetka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 16:43
        > "zawsze byłam łatwa, tylko z ciebie była dupa". Wszyscy się śmieją, a ja mam
        >spokój.

        Suuuper! zapamiętam :)
      • Gość: Margolcia Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.acn.waw.pl 13.12.05, 13:47
        Ja znam inne zakończenie " Pij, pij bedziesz łatwiejsza"
        Odp.: "Pij, pij nie bedziesz pamiętał, że byłam łatwa"
        • leo76 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 16.12.05, 12:49
          ja znam to tak:
          - pij, pij będziesz łatwiejsza
          - pij,pij nie będziesz mógł
          - pij,pij nie będziesz pamiętała ze nie mogłem
      • Gość: nitka222 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.ahold.net / 213.134.133.* 04.01.06, 11:15
        to ja znam inną odpowiedź na to hasełko. jak ktoś mi mówi: "pij, pij bedziesz
        łatwiejsza" to mu odpowiadam: "pij, pij a nie będziesz mógł" :D
        • Gość: gosc Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 213.134.158.* 04.01.06, 11:57
          to ja znam inną odpowiedź na to hasełko. jak ktoś mi mówi: "pij, pij bedziesz
          > łatwiejsza" to mu odpowiadam: "pij, pij a nie będziesz mógł" :D

          Ja zawsze moge ale nie zawsze mi sie chce :)
        • Gość: ]:-> Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 22.01.06, 14:35
          Jak ktoś mnie wkurza nie chce z nim gadać:
          Twoja impertynencja oraz brak suobordynacji nie obliguje do dalszej konwersacji merytorycznej z twoją personą
          Minę osoby trudno skomentować.Coś w rodzaju koparki i karpia:)
      • jotes55 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 12.04.16, 20:33
        pij, pij bedziesz latwiejsza... odpowiedz: pij, pij nie bedziesz mógl
    • kornel-1 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 04.12.05, 20:20
      Gdy w autobusie lub w kolejce jakieś babsko bez umiaru mi się rozpycha mówię na
      cały głos:
      -Jaka pani silna!

      Zwykle skutkuje.
      k.
      • Gość: dotka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 62.87.136.* 04.01.06, 14:07
        Dobre:)
    • Gość: Cuuba Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.246.jawnet.pl 04.12.05, 21:06
      Pewna autentyczna historyjka:
      Pewnego razu siedze sobie z kolezanka na lawce przed blokiem, jej piesbiega sobie obok i przyszedl do tejze kolezanki znajomy, no i tak sobie siedzimy, rozmawiamy i w pewnym momencie ten zanjomy mowi do kolezanki: -ale ten twoj pies jakis glupkowaty jest, biega ciagle w kolko tej lawki...
      A ze tak sie zdazylo ze prawie w tym samym momecie podbiegl ow piesek do niego to ja na to tak : - no widzisz ciagnie swoj do swego...
      • Gość: Mikkele Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.77.classcom.pl 14.01.06, 15:26

        Na Pewnej Rozmowie kwalifikacyjnej
        wypytywano mnie o moje zainteresowania
        i czas wolny, gdy odpowiedziałem, że lubię
        się spotykać ze znajomymi w pubach, wtedy
        zagonili mnie w kozi róg pytaniem, przy czym
        ( nie wypadało mi wtedy mówić o piwie),
        ale udało mi się wybrnąć, że:
        Przy każdej nadarzającej się okazji....
        Poszło gładko.
    • oxy_gen_86 Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 13.12.05, 11:37
      "Jeśli to ma być/było śmieszne to masz kiepskie poczucie humoru" :/

      Niezbyt oryginalne ale zawsze (przynajmniej w moim przypadku) skutkuje
    • Gość: m. Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 14:09
      Prowadzę z moim mężem pub i któregoś dnia przy barze siedział taki wyjątkowo
      upierdliwy chłopak, taki wku..ający grubasek. Mąż akurat zmywał naczynia, a
      tamten niebyłby sobą, gdyby się nie odezwał:
      - no widzę, że nieźle ci idzie to zmywanie, może cię zatrudnię u siebie w domu
      do zmywania.
      Mój mężuś na to:
      - nie sądzę, nie umiem zmywać takich wielkich koryt.
      Na chwilę się koleś zamknął, ale niestety nie na długo...
      • Gość: dsas Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 213.227.72.* 13.12.05, 15:19
        Moja koleżanka miała w czasie studiów praktyki w zawodówce typowo męskiej.
        Uczyła polskiego, który, jak nitrudno się domyślić, nie był ulubionym
        przedmiotem w tej szkole, ale, ponieważ dziewczyna jest atrakcyjna, to
        zaczepaili ja na każdej przerwie. Ona jest raczej niesmiała, więc zazwyczaj nic
        nie odpowiadała, tylko się czerwieniła. Pewnego razu jeden koleś mówi do niej:
        -Wie pani co? Ja sobie wczoraj ogoliłem włosy na ch..u
        ona:-A co taki mały jest, że nie było go widać?
        Miała spokój do końca praktyk.
        • Gość: ;) Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.ser.netvision.net.il 15.12.05, 09:28
          up!!
    • Gość: karin Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.consilium.eu.int 15.12.05, 12:10
      Pewien nieuprzejmy pan po wywrzeszczeniu steku impertynencji patrzył dumnym
      wzrokiem jak to on urzędasów ustawił (a my milczałyśmy bo nas zamurowało jego
      wystąpienie) na co moja zajoma z uśmiechem na ustach i szczebiotliwym tonem
      powiedziała: Och! Od razu widać że Pan Staszek przez pokój dziecinny galopem
      przeleciał. Na co my się roześmiałyśmy i Pan Staszek też, bo nic nie zrozumiał.
      (imię zmieniłam).
      • Gość: dotka Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 62.87.136.* 04.01.06, 14:11
        Swietne skwitowanie chamstwa
    • Gość: ziewacz ziewacz IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.05, 13:23
      Po kilku bezsennych nocach
      pewien pan zjawił się w towarzystwie.
      Był niewyspany toteż bez przerwy
      ziewał. Zirytowany rozmówca
      wybuchnął wreszcie:
      - Nie zjedz mnie!
      - Oślego mięsa nie jadam.
      • Gość: xcv Re: ziewacz IP: *.ols.vectranet.pl 04.01.06, 14:51
        Zamiast tumanie: Ty synu wiatru i kurzu. O ile ktoś nie jest wymóżdżony-skutkuje.
    • Gość: definicja Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: 80.240.162.* 01.01.06, 20:50
      Ja miałam taką sytuację (akcja toczy się zagranicą, miałam na sobie spodnie
      biodrówki, ale oczywiście górne odzienie również-jednym słowem ubrana byłam
      normalnie)- to w ramach wprowadzenia
      Robiłam zakupy z koleżanką w sklepie, już byłyśmy przy kasie. Obok nas stała
      jakaś starsza babka. Z koleżanką rozmawiamy po polsku. Kobieta zorientowana, że
      jesteśmy Polkami mówi do mnie :

      -Te spodnie to zaraz Ci spadną.
      (ja zlałam ją udając, że nie słyszę),ale Ona dalej drąży...po chwili mówi...
      -I c.... na wierzchu.
      Ja nie wytrzymałam, Kobieta przegięła i odpowiadam:
      -Moja c......,a nie Pani, Pani by swojej nie pokazała..
      Zgasiłam Ją.

      Polacy są jednak wszędzie...
      • Gość: ania Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.adsl.alicedsl.de 02.01.06, 23:59
        Byłam parę lat temu za granicą. Rozmawiałam z pewną Niemką, ktora koniecznie
        chciała mnie ustawić. Zapytała się więc : "Jak się czujesz będąc Polką i
        wiedząc, że brudni Polacy kradną auta i sprzedają kiełbasę w Berlinie" Ja na to:
        "Tak jak ty będąc Niemką i wiedząc, że kilkadziesiąt lat temu Niemcy zamordowali
        kilka milionów ludzi i zniszczyli pół Europy"
      • skok17 : definicja to prawda sa wszędzie :) 03.01.06, 10:02
        ale już tak w miare sie zachowują. Tylko te trole na lotniskach trzeba omijać bo
        zaraz coś chcą , nie to że Polak zagranicą Polakowi nie pomoże ale normalnie nie
        idzie wyrobić.
      • Gość: gola Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 17:25
        > -Moja c......,a nie Pani, Pani by swojej nie pokazała..

        Pokazywanie tej części ciała nie jest inteligentne.
    • ice_ice Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 04.01.06, 10:06
      Ja uwielbiam dwa hasła, ale są one dość wysublimowane, nie każdy je pojmie od
      razu, a więc satysfakcja ze stosowania bywa tylko prywatna.

      1) Kiedy rozmawiasz o kimś nielubianym "nie ma co gadać, bo to gadka o niczym"
      ew. "gadanie o x to jak przelewanie z pustego w próżne"

      2) "piszę to powoli, bo wiem, że powoli czytasz" - też można przerobić na
      rozmaite sposoby :)

      Moze to drugie aż tak dyskretne nie jest, ale takie fajne zgryźliwe :)
    • Gość: kobyła skuteczne!!!Kraków IP: *.copyservice.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:18
      O Ty!!
      co koń pod brzuchem nosi!!!
      • zigzaur Re: skuteczne!!!Kraków 04.01.06, 10:39
        Odzywki polityczne:

        Ty elektoracie (Giertycha, Leppera, Kaczyńskich itp.)!

        albo moja ulubiona:

        Ty lewicowy intelektualisto!
      • Gość: uczeń Re: skuteczne!!!Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:09
        chyba ta sama polonistka mnie uczy, bo poza tym że super, to roczniki sobie
        przekazują, żeby jej nie prowokować i krążą setki odzywek (tez sami faceci w szkole)
        u nas w ciagu pierwszego miesiaca szkoły było:
        do spóźniacza: "jestes takim przystojnym facetem, że nie musisz wchodzić
        pojedynczo i po kwadransie napięcia, i tak cię zauważymy"
        do faceta który sobie wstał w czasie lekcji nagle: "o, urosłeś wczoraj"?
        do takiego ryczącego: "juz możesz ciszej, słychac że jestes po mutacji"

        I zawsze ze śmiertelną powagą mówi i uprzejmie.Wczoraj:
        jeden śpi na ławce. ona: "adam, to niezdrowo nie spac przez trzy noce z
        rzędu".Wszyscy już nasłuchują, gość się daje wpuścić i mówi "tylko jedną nie
        spałem". Ona:"przerażające.jak siedemnastolatek ma taka kondycję, to po
        trzydziestce zadnego szampana w sylwestra nie doczekasz!"
        I tak dalej i dalej.I nie idzie się obrazić, ale podpaść tez się nie chce.
    • icegirl Re: Inteligentnie obrazić kogoś w towarzystwie 04.01.06, 10:35
      Spotkałam się z taką sytuacją. Być może nie było to wysokich lotów, ale
      skutecznie i z refleksem.

      Pod barem stała grupka młodych ludzi. Przechodziła obok młoda dziewczyna, więc
      młody - odważny, bo w grupie - do niej:
      - Księżniczko... księżniczko...
      Dziewczyna się odwróciła.
      - Księżniczko, w którym zamku straszysz?
      A babka:
      - W tym na górze... Ale ty tam nie dojedziesz, bo masz za małego konika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka