Dodaj do ulubionych

czy wyobrażacie sobie kogoś nago???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:37
Mam na myśli sytuację, gdy ktoś was wkurza i chcecie pognębić go przynajmniej
w myślach - np. szefa. Jeśli nie próbowaliście - koniecznie musicie, działa
jak amen w pacierzu ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: sasiadeczka Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.11.05, 13:40
      Tak wyobrazam sobie nago mojego przystojnego sasiada i wcale niechce go
      pognebic.Chcialabym zrobic z nim cos ciekawszego:))
      • Gość: Kasia Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:43
        A jaką rolę przewidujesz dla sąsiadki, przyniesie wam croissanty do łóżka? :-)
    • peter.steele Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 03.11.05, 13:46
      ja mojej szefowej tez sobie nie wyobrazam.
      A najlepsze, ze kiedys nie moglem sobie wyobrazic moje dziewczyny jak ja
      poznawalem. Jakos mi sie nie umialem.
      • szajba666 Re: nago w skarpetach i w czapce uszance. 03.11.05, 13:48
        • gosik_p Re: nago w skarpetach i w czapce uszance. 04.11.05, 23:09
          albo w pelerynie doktora Pajhiwo (czy jak to sie tam pisze) i w slipkach
          czerwonych w groszki. Zawsze dziala;)
      • Gość: Kasia Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:49
        A ja wyobrażam sobie pewną straszną babę ode mnie z pracy. Siedzimy sobie na
        zebraniu jak gdyby nigdy nic, a tu nagle - ona goła (boginią nie jest),pełna
        konsternacja - ucieka zasłaniając się segregatorami he he he....
        • ingwaz4 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 03.11.05, 13:53
          Poprawilas mi humor. Wyobrazilam sobie naszego golego ciecia. 200 kilo chlopa z
          wielgachnym i tlustym brzuchem na krzywych cienkich nozkach:-))))
          Upojny widok:-)
          • Gość: Kasia Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 13:55
            wyobraź go sobie w samych skarpetach (to lepsza wersja) :-)
            • ingwaz4 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 03.11.05, 14:02
              OK! Tyle, ze te skarpety sa brudne, welniane i dziurawe:-)
            • mareszka Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 03.11.05, 14:07
              Na mnie najlepiej działa kiedy wkurzam się nba szefa, to wyobrażam go sobie na
              nocniku. I pomaga.
              Tym bardziej, że jest baaardzo wysoki i ma dłuuugie nogi (w pozycji a nocniku
              głowa między kolanami ;p
    • Gość: Mag Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:30
      Działa działa! Niekoniecznie nawet nago, wyobrażając sobie mojego ex szefa na
      przykład pewnie padłabym na zawał, bo wyobraźnie to ja mam :-))) Jak mnie
      wkurzał to wyobrażałam sobie jak siedzi na kiblu i s.... . No sorry. Ale działa!
    • xxx131 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 03.11.05, 15:20

      wszystkim sobie wyobrazam nago...
      • Gość: Kasia Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 16:18
        Wyobraźcie sobie taką scenkę :
        zakupy w hipermarkecie, opór ludzi, wszyscy z obłędem w oczach pchają te swoje
        wypakowane wózki, a wy stajecie sobie gdzieś z boczku. Macie
        taką "czarodziejską" moc, że możecie z wybranego delikwenta zrobić golasa :-)
        Ubaw byłby po pachy i byłoby przynajmniej coś ciekawego w wieczornych
        wiadomościach... :)))
        • unterseeboot Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 03.11.05, 23:55
          ja sobie wyobrażam kobiety za kierownicą zupelnie nago .
          jak jadę samochodem często zerkam na ich nogi <najlepiej latem> i patrzę sie im
          w ich miejsca oraz na biust.
          i jak np. staje na światłach w centrum to obserwuje jak wysiadają i staram sie
          dotzreć wzrokiem w miesjca bikini
          zajebista zajawa
          • niunia1981 do unterseeboot 04.11.05, 08:36
            Oczywiście zapomniałeś dodać, że przemieszczasz się zatpczonym tramwajem bądź
            autobusem, bo tylko w ten sposób możesz gapić się kobietom na nogi. No, chyba,
            że jeszcze TIR zostaje...
            • Gość: Kasia Re: do unterseeboot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 08:43
              Niunia - trafiłaś w sedno :) Chyba, że on sięga, gdzie wzrok nie sięga :)))
              • unterseeboot Re: do unterseeboot 04.11.05, 13:59
                witam Drogie Panie.
                Nistety, nie zgadłyście. jeżdżę mercedesem osobowym i jestem dosyć wysokim
                chłopakiem.
                • miriam11 Re: do unterseeboot 04.11.05, 14:06
                  Aaaaaaaach!!!!! I wszystkie mamy teraz wpaść w zachwyt nad twoim merolem? Buahahaha
                  • frred Do Miriam11 04.11.05, 14:26
                    Nie, macie sobie wyobrazić kolegę nago w merolu:P

                    Jak byłem młody i głupi, wyobrażałem sopbie nago koleżanki i nauczycielki. Po
                    parę razy dziennie.
                    • miriam11 Re: Do Miriam11 04.11.05, 14:29
                      frred napisał:

                      > Nie, macie sobie wyobrazić kolegę nago w merolu:P

                      A mogę sobie wyobrażać, że dodatkowo jest napakowany, wygolony na łyso i słucha
                      "umpa umpa"? I nosi przeciwsłoneczne okulary nawet w deszcz? W zastawieniu z
                      reklamowanym merolem będzie jeszcze bardziej atrakcyjny, hi hi
                  • unterseeboot Re: do unterseeboot 04.11.05, 15:05
                    nie , niemusisz wpadać w zachwyt nad moim mietkiem. chodziło mi na ukazaniu
                    maxymalnego kontrastu -tramwaj-mercedes.

                    kiedyś lipec`05 udało mi sie podrzucić autostopowiczkę warszawa-serock -
                    machała wieć pomyslałem ze czemu nie i przygoda zakończyła sie u niej pod
                    prysznicem...czemu? jej ubiór sprowokował mnie i rozmowa potoczyła sie na sfery
                    intymne a potem wiadomo - jestem singlem żeby nie było
                    • unterseeboot PS to kobiety prowokują 04.11.05, 15:08
                      uważam ze to kobiety prowokują.
                      ubiorem,ruchami ciała podczas chodzenia,spojrzeniami,wymową,uśmiechem,

                      wiedzą jak zdobyć mężczyznę by jadł im z ręki
                    • miriam11 Re: do unterseeboot 04.11.05, 22:27
                      unterseeboot napisał:

                      > kiedyś lipec`05 udało mi sie podrzucić autostopowiczkę warszawa-serock -
                      > machała wieć pomyslałem ze czemu nie i przygoda zakończyła sie u niej pod
                      > prysznicem...czemu? jej ubiór sprowokował mnie i rozmowa potoczyła sie na
                      sfery intymne a potem wiadomo - jestem singlem żeby nie było

                      AAAAAAAAch, pod jakimż wrażeniem jestem!!!!! Taki wspaniały samochód i takie
                      sukcesy erotyczne!!! Ojej, ojej, no naprawdę jakież to wybitne!!!!!!! Dzięki,
                      Unterseeboot, dawno się tak nie obśmiałam!
            • frred Do Niuni1981 04.11.05, 14:30
              Zadupczonym tramwajem? Dobre.

              A co złego widzisz w gapieniu się na nogi/za dekolt? Jak byście tego nie
              chciały, to byście chodziły w golfach, spodniach, długich spódnicach itp. Albo
              zakwefione:P
              • Gość: Kasia a wy chłopcy ciągle o jednym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 15:06
                wyobrażanie sobie kogoś w celach seksualno/erotycznych to zupełnie inna para
                kaloszy... ja miałam na myśli takie wyobrażenia ośmieszające.
                Nawiasem mówiąc sam kontekst może być przekomiczny - np. naga dziewczyna w
                merolu, a ta sama naga dziewczyna na furce (w czapce uszance i z popem w
                buźce)... (no, chyba, że w Playboyu dla kowbojów-koneserów).
                • unterseeboot Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... 04.11.05, 15:10
                  no własnie KAsiu,pamietam w liceum kiedyś jak wyobrażałem sobie moja babkę od
                  matematyki i pamietam że była jedna z pierwszych któą miałem :P stare
                  czasyyyy.....
                  • Gość: Kasia Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 15:19
                    Nie powiem tego o moim panu od PO, choć też sobie z koleżankami go
                    wyobrażałyśmy (dobrze, że wyobraźnia, to nie rzeczywistość...)
                    • unterseeboot Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... 04.11.05, 15:25
                      taki okropny był?

                      a ja ,gdy jakaś pani mnie zdenerwuję to nie mógłbym jej sobie wyobrazić
                      nago....czułbym się dziwnie... ale mam takie wyobrażenia jak płacę w kasie za
                      zakupy w marketach - czasami siedza młode ladne dziewczyny i tak bardzo
                      chciałbym zagadać do nich ale wiem że są w pracy .. eh

                      • Gość: Kasia Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 15:29
                        taaa, a ja nie mogę się powstrzymać, kiedy widzę umięśnionego osiłka
                        wypakowującego towar z palety... już widzę te nagie, prężące się bicepsy...
                        • unterseeboot Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... 04.11.05, 15:33
                          i te ogrodniczki na gołym ciele mmmmmmmmmmmmalina.

                          ja pamietam film 4 pancerni i Polę Raksę .... to była Kobieta....
                          • Gość: Kasia Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 15:39
                            przecież ona jeszcze żyje...
                            • unterseeboot Re: a wy chłopcy ciągle o jednym... 04.11.05, 21:56
                              żyje żyje ale to już nie jest ta RAksa co kiedyś.....

              • kochanica-francuza NO WŁAŚNIE CHODZĘ! 05.11.05, 16:52
                frred napisał:

                > Zadupczonym tramwajem? Dobre.
                >
                > A co złego widzisz w gapieniu się na nogi/za dekolt? Jak byście tego nie
                > chciały, to byście chodziły w golfach, spodniach, długich spódnicach itp.

                I co? Też się gapią.

                Albo
                > zakwefione:P

                Tobyście się gapili, że pewnie muzułmanka.
    • yabol428 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 05.11.05, 02:46
      A ja mam akurat nie szefa tylko szefową, do tego młodą i atrakcyjną. Więc
      gdybym chciał wyobrazić ją sobie nago, to na pewno nie miałoby to na celu jej
      pognębienia.... :)
      • Gość: Kasia Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 08:35
        No to lepiej sobie nie wyobrażaj, bo za bardzo rozproszysz się w pracy i odbije
        się to na twojej premii.
        • yabol428 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 05.11.05, 16:40
          "Na szczęście" (tzw. szczęście w nieszczęściu) w mojej firmie nie ma czegoś
          takiego jak premia - panuje za to zasada, że nagrodą jest brak kary.
    • retiro1 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 05.11.05, 17:10
      Joannę Racewicz - nieustannie, a ostatnio tę prezenterkę w polsatowskich
      wiadomościach o rysach ufoludka. A także większość prezenterek pogody (nawiasem
      mówiąc, o ile by wzrosła oglądalność, gdyby np. zapowiadając upały stopniowo
      pozbywały się odzieży?) - więcej grzechów nie pamiętam.
    • retiro1 Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? 07.11.05, 17:21
      ta druga to iwona kutyna, bodajże
    • Gość: arawis Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.generacja.pl 07.11.05, 17:46
      zdecydowanie nie! ale w rozlazłych reformach w serduszka spod których wystają
      niogolone nogi, a nad nimi sterczy albo ponuro zwisa brzusio, i wyleniały
      stanik...miodzio, każdego pozbawi nadęcia
    • Gość: barnaba Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 07.11.05, 21:13
      Nie.
      Frustracja wprawdzie przechodzi, ale nieraz trudno powstrzymać się od rechotu :)
      • Gość: do barnaby Re: czy wyobrażacie sobie kogoś nago??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 09:45
        Drogi Barnabo,
        trzeba ćwiczyć opanowanie. Proponuję sposób z "Niebezpiecznych zwiazków", czyli
        wbijanie sobie pod stołem (ew. biurkiem) widelca w dłoń. I to wszystko z
        kamienną twarzą lub słodkim uśmiechem oczywiście :))) (tak panie prezesie, ależ
        oczywiście panie dyrektorze...)
    • yabol428 A mnie przypomniała się taka piosenka: 07.11.05, 21:57
      Nadejdzie koniec świata, nadmienić aż się prosi
      Gdy nago zaczną latać po śniegu Eskimosi

      Nago nago - jak za dawnych lat
      Nago nago - jak nasz prapradziad
      Nago nago - jak cię stworzył Bóg
      Nago nago - od stóp aż do głów

      Studenci mogą wreszcie w negliżu gnać po mieście
      Dostrzegą nawet woły, że student pływa goły

      Nago nago...

      Ludzie zdejmują majtki, by całkiem się ochłodzić
      Dlaczego, się zapytasz? Bo są po prostu młodzi!

      Nago nago...

      (Ex Akcent "Nago nago")
      • Gość: ogladacz Re: A mnie przypomniała się taka piosenka: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 13:59
        ja ZAWSZE wyobrazam sobie kobiety nago
        szczegolnie jak idzie przede mna w dzinsach taka smakowita pupcia
        to zaraz wyobrazam sobie jak zdjac te obcisle dzinsy i jak te uwolnione od
        obciskacza posladki opadaja na podloge
        albo jak stoje z morda w cyckach numer 10 opdtrzymywanych stanikiem o
        niebywalej konstrukcji to juz widze jak smetnie merdaja bez tej podporki
        i zawsze wesolosc dzika mnie wtedy napada
        • Gość: gigi_agostino Re: A mnie przypomniała się taka piosenka: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 14:06
          A widziałeś taki skecz - Benny Hill jako baletmistrz? Jak mu się taka ogromna
          gula z kroku przesuwa powoli w nogawce tancerskich rajstopek, aż ląduje w
          okolicach kostki. Widać u panów też nie wszystko złoto, co... wystaje... (a
          swoją drogą, czemu wszyscy tancerze mają takie monstrualne przyrodzenie?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka