Dodaj do ulubionych

!złośliwość rzeczy martwych!

23.11.05, 23:17
codziennie w drodze do pracy muszę przejechać przez przejazd kolejowy i
zawsze, ale to zawsze, o której nie jechałbym, zamykany jest on dokładnie
przed moim nosem!!!
a gdy jestem spóźniony pozostaje zamknięty szczególnie długo!

złośliwie, jak mniemam!
też tak macie?
też pastwią się nad Wami jakieś martwe przedmioty!?
Obserwuj wątek
    • Gość: T-800 Re: !złośliwość rzeczy martwych! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.11.05, 23:31
      Codziennie rano, gdy sobie smacznie śpię, zaczyna dzwonić budzik i muszę
      wstawać. Brrrrr! ;-]
    • pauline.kaczanow Re: !złośliwość rzeczy martwych! 24.11.05, 03:31
      uzo.borewicz napisał:

      > codziennie w drodze do pracy muszę przejechać przez przejazd kolejowy i
      > zawsze, ale to zawsze, o której nie jechałbym, zamykany jest on dokładnie
      > przed moim nosem!!!
      > a gdy jestem spóźniony pozostaje zamknięty szczególnie długo!
      >
      > złośliwie, jak mniemam!
      > też tak macie?
      > też pastwią się nad Wami jakieś martwe przedmioty!?


      Jasne :) Nade mna pastwi sie kabel w drzwiach, stol i fotel.
    • ela282 Re: !złośliwość rzeczy martwych! 24.11.05, 07:21
      Wygrałam nowiutkie, drogie żelazko dobrej marki na pewnej loterii. Przyniosłam
      do domu, włączyłam działa. Któregoś dnia ponownie włączyłam żelazko - nie
      działa. Patrzę włanczam raz po raz, nie działa. Myślę sobie no tak za darmo to
      tak jest. Miałam zanieść je do naprawy. Postało z miesiąc nieużywane, tak tylko
      włączyłam z ciekawości i nieprawdopodobne działa! i to do tej pory. A to już
      jest ładnych kilka lat.
    • peter.steele do uzo 24.11.05, 08:58
      ciekawi mnie czy ten przejazd jest na obwidnicy Poznania, bo ja mam zawsze tak
      samo.
      • p-iotr Re: do uzo 24.11.05, 09:28
        Ja mysle ze on jest w Warszawie-Goląbkach. Ten to dopiero zlośliwiec!

        pzdr
        • Gość: DŻEJMS BŁĄD przyroda mnie nie lubi :-{ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 09:42
          jeśli łamią się gałęzie, to zawsze spadną na mój dach, śśśpikulcem na dół
          ,tak żeby wpaść do środka...
          jeśli gdzieś coś zakłada jakieś gniazdo(osy,szerszenie,mrówy, myszy) to nie u
          sąsiada jednego czy drugiego, ale U MNIE,
          wszystkie psy okoliczne załatwaiją sie nie w stepie szerokim
          ale na mojej ścieżce do furtki...
          krety uskuteczniają cieżką orkę jedynie na moim trawniku
          ptaki wyskubują mi poddasze, na gniazda
          komary, meszki, liszki najliczniej gromadzą sie na moim tarasie...
          a kot sąsiada leje mi na drzwi...o tym gdzie kocury odbywają swoje marcowe
          randki wspominać nie będę..to chyba oczywiste...
          :-/
    • setorika Re: !złośliwość rzeczy martwych! 24.11.05, 10:54
      jak dzwoni telefon w torebce, to mimo ustawienia na najdłuższy dzwonek, nie mogę
      go znaleźć
      wyłaczyłam pocztę, bo musiałam ciągle oddzwaniać
      • peter.steele Re: !złośliwość rzeczy martwych! 24.11.05, 11:03
        setorika napisała:

        > jak dzwoni telefon w torebce, to mimo ustawienia na najdłuższy dzwonek, nie
        mog
        > ę
        > go znaleźć
        > wyłaczyłam pocztę, bo musiałam ciągle oddzwaniać

        A to nie jest zlosliwosc rzeczy martwych tylko natura kobiety :)
    • decitos Re: !złośliwość rzeczy martwych! 24.11.05, 11:22
      Najpierw złośliwość żywych... Kiedy przez dłuższy czas nic nie dzieje się w
      biurze stwierdzam, że może uda się wyjść na momencik na zaplecze, zapalić
      papieroska... Wychodzę, biorę zapalniczkę, już prawie......... i w tym momencie
      zawsze ktoś wejdzie.
      A co do rzeczy martwych:
      1. Zawsze gdy toczy się interesująca dyskusja wysiada GG...
      2. Gdy nagram płytkę i akurat nie sprawdzę, czy dobrze się nagrała, okazuje się
      iż jest mały błąd i CD trafia do kosza... Plik też szlag trafia, bo z rozpędu
      już go skasowałem z twardziela...
      3. Gdy zbliża się mecz w telewizji wyłączają prąd... Ewentualnie zanika obraz w
      momencie, gdy atakuje ukochana drużyna...
      4. Z reguły podczas grzebania w saszetce przypadkowo naciśnie się przycisk w
      napadówce i po kilku minutach przyjeżdża samochód ochrony... Widząc moją
      zdziwioną minę ochroniarze już dokładnie wiedzą, że alarm tradycyjnie był
      fałszywy ;)
    • lilarose Re: !złośliwość rzeczy martwych! 24.11.05, 12:35
      W trakcie pisania pracy mgr mój komputer złośliwie zmieniał mi czcionkę a moja
      drukarka po wydrukowaniu połowy pracy złośliwie się zepsuła na wieki wieków
    • Gość: Uzo Re: !złośliwość rzeczy martwych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 18:49
      przejazd jest we Wrocławiu, ale widać one wdzystkie po jednych pieniądzach...
      po prostu tak mają :(

      dodam jeszcze, że:
      moja komórka zawsze rozładowuje się wtedy, gdy prowadzę ważną rozmowę, jak
      nawijam ot tak sobie, to jeszcze nie zdażyło mi się, żeby padła,
      złośliwe bydle!
    • the_dzidka O mój Boże... 25.11.05, 00:31
      Wszystko, no dosłownie wszystko.
      najgorsza jest sygnalizacja świetlna - wszystkie samochody przejeżdżają jeszcze
      na zielonym, a ja jedna jedyna zostaję na czerwonym. (I to już nie jest
      śmieszne - zdarza się codziennie 9 razy na 10, niezależnie od tego, o której
      wyjeżdżam z parkingu i jak szybko/wolno jadę - to już mnie doprowadza do łez
      :-( )
      Komputer - znienacka zawiesza się ułamek sekundy przed zapisaniem pliku.
      Winda - ucieka sprzed nosa.
      Radio - ilekroć zmieniam stację, natychmiast zaczyna się reklama.
      Podobnie TV.
      Kasa w sklepie - tuż przede mną zacina się terminal / klient marudzi z
      płaceniem / nie ma kodu kreskowego / kasjerka musi zmienić rolkę...
      I tak dalej...
      Takie złośliwe drobiazgi wkurzają czasami znacznie badziej niż poważne problemy.
      • Gość: Uzo Re: O mój Boże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 01:23
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=32569007
        trochę apropos :)
    • e_katt eeetam, zwalać 26.11.05, 01:31
      na jakiś przejazd.
      Phi!
      Wstawałbyś codziennie minutę wcześniej, to by Ci nic się nie zamykałao przed
      nosem.
      ;)



      (aaa, z pracy też wychodzić trzeba wcześniej - dobra wymówka dla szefa: "bo mi
      przejazd się zamknie!" - szef na pewno zrozumie... wyrozumiały jest, jak
      rozumiem?;)
      • Gość: Uzo Re: eeetam, zwalać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 01:37
        próbowałem... nie działa... i tak się zamyka... nawet jak jadę o zupełnie innej
        godzinie, to się... ZAMYKA!!!

        dziś też się zamknął... i wczoraj, napyskowałem mu nawet w duchu nim dojechałem
        do torów, mówię do niego "zamknij się!", a on co? zamknął się...
        • e_katt no, kurde, widać 26.11.05, 01:42
          to zły szlaban jest!
          I nic tu nie poradzisz.
          Nastukać mu nie nastukasz, bo JAK niby?!




          (............ a może?)
          • wojtech451 Re: no, kurde, widać 26.11.05, 02:02
            Wszystko się zgadza,funkcjonują tu Prawa Murphiego (wrzuć do Google i się
            dowiesz o czym piszę).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka