Gość: Lillith IP: *.chello.pl 30.11.05, 17:54 www.monobrow.com/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lillith Re: Dziwaczne stronki IP: *.chello.pl 30.11.05, 17:56 www.meet-an-inmate.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith [...] IP: *.chello.pl 30.11.05, 18:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
se.la.vie Re: Ubierz jezusa 30.11.05, 18:46 To już jest przegięcie po prostu.Nie dość że kpiny to jeszcze zbeszczeszczenie religii chrześcijańskiej.Rozumiem,że istnieją ateiści,ale powinni przynajmniej uszanować wiarę innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith No moherowego berecika niestety nie ma....n/t IP: *.chello.pl 30.11.05, 19:00 Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 30.11.05, 19:42 se.la.vie napisała: > To już jest przegięcie po prostu.Nie dość że kpiny to jeszcze zbeszczeszczenie > religii chrześcijańskiej.Rozumiem,że istnieją ateiści,ale powinni przynajmniej > uszanować wiarę innych ludzi. Pełna zgoda . Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 02.12.05, 09:48 se.la.vie napisała: > To już jest przegięcie po prostu.Nie dość że kpiny to jeszcze zbeszczeszczenie > religii chrześcijańskiej.Rozumiem,że istnieją ateiści,ale powinni przynajmniej > uszanować wiarę innych ludzi. A czym takim jest wiara, żeby należał jej się szacunek. Czy np. indyjski bóg Ganesz (mężczyzna z głową słonia nie wzbudza śmiechu?). Przecież z wiar też można się pośmiać. Np. kiwanie się Żydów i płacz podczas modłów. Upychanie papierków w ścianę płaczu, bicie pokłonów przez Arabów 5 x dziennie i byle jakie obmywanie się przed tym. W Ameryce jest to dozwolne, a my zapatrzeni w Amerykę ściągamy od niej wszelkie wzorce. Dlaczego ten miałby być wyjątkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 02.12.05, 16:16 > A czym takim jest wiara, żeby należał jej się szacunek. Czy np. indyjski bóg > Ganesz (mężczyzna z głową słonia nie wzbudza śmiechu?) Nie. We mnie zatsanowienie: dlaczego on ma głowę słonia? . Przecież z wiar też > można się pośmiać. Np. kiwanie się Żydów i płacz podczas modłów. Upychanie > papierków w ścianę płaczu, bicie pokłonów przez Arabów 5 x dziennie i byle > jakie obmywanie się przed tym. W Ameryce jest to dozwolne, a my zapatrzeni w > Amerykę ściągamy od niej wszelkie wzorce. Dlaczego ten miałby być wyjątkiem? A gdyby Amerykanie zaczęli masowo obcinać sobie wielkie palce u nóg...? "Wszystko co amerykańskie - fajne"? A czym takim jest wiara? No cóż - formą kontaktu z Absolutem... Poza tym obmywanie się nie jest bynajmniej "byle jakie" - chodzi o symboliczną czystość, nie realną. Wiem, wiem, to dla ciebie śmieszne. A ty byś lubił, gdyby wyśmiewano twoje świętości i małe rytuały, np. dotyczące kontaktów z Bliskimi? Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 02.12.05, 19:16 kochanica-francuza poleciała: > Nie. We mnie zatsanowienie: dlaczego on ma głowę słonia? Nie mam pojęcia i nie zaprzątam sobie tym głowy. > >. Przecież z wiar też > > można się pośmiać. Np. kiwanie się Żydów i płacz podczas modłów. Upychanie > > papierków w ścianę płaczu, bicie pokłonów przez Arabów 5 x dziennie i byle > > jakie obmywanie się przed tym. W Ameryce jest to dozwolne, a my zapatrzeni > > w Amerykę ściągamy od niej wszelkie wzorce. Dlaczego ten miałby być wyjątki > > em? > A gdyby Amerykanie zaczęli masowo obcinać sobie wielkie palce u nóg...? > "Wszystko co amerykańskie - fajne"? Tego nie powiedziałem, że fajne. Ja tylko obserwuję masowe przejmowanie ich zwyczajów, niektóre mi się podobają. Obcinanie palca u nogi może by niektórzy zaakceptowali, ale obcięcia głowy, już nie :). PZU nie dałoby oszkodowania rodzinie :) > A czym takim jest wiara? No cóż - formą kontaktu z Absolutem... Mnie wystarczy kontakt z Absolutem wysokoskocznym (taka gorzałka)i nie mam potrzeby korzystania z żadnych innych absolutów. > Poza tym > obmywanie się nie jest bynajmniej "byle jakie" - chodzi o symboliczną > czystość,nie realną. Wiem, wiem, to dla ciebie śmieszne. A ty byś lubił, > gdyby wyśmiewan o twoje świętości i małe rytuały, np. dotyczące kontaktów > z Bliskimi? Wiara należy do sfery życia intymnego. Ze sfer życia intymnego zawsze można się śmiać. To zaś bynajmniej nie oznacza, że wolno np. wchodzić do świątyń i śmiać się z różnych obrządków. Albo śmiać się komuś w nos z jego modłów. To są dwie różne rzeczy. Czy wyśmiewanie się albo szydzenie z ateistów ma inną wagę niż czynienie tego samego z katolików, islamistów czy judaistów? Ja nie mam nic przeciwko temu. Są to zyczaje niemęskie, upokarzające, śmieszne, dziecinne, bzdetne, nieestetyczne (takie są moje odczucia). I niech je sobie kultywują skoro im to przynosi szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 02.12.05, 20:09 nie mam > potrzeby korzystania z żadnych innych absolutów. Ale NIE WSZYSCY SĄ TOBĄ. > > > Wiara należy do sfery życia intymnego. Ze sfer życia intymnego zawsze można się > > śmiać. To zaś bynajmniej nie oznacza, że wolno np. wchodzić do świątyń i śmiać > się z różnych obrządków. Albo śmiać się komuś w nos z jego modłów. To są dwie > różne rzeczy. Czy wyśmiewanie się albo szydzenie z ateistów ma inną wagę niż > czynienie tego samego z katolików, islamistów czy judaistów? W ogóle nie widzę powodu , żeby z kogoś się wyśmiewać z powodu jego (nie)wiary. Ja nie mam nic > przeciwko temu. Są to zyczaje niemęskie, upokarzające, śmieszne, dziecinne, > bzdetne, nieestetyczne (takie są moje odczucia). I niech je sobie kultywują > skoro im to przynosi szczęście. No a jeśli komuś przynosi szczęście pisanie bzdurnych, nieestetycznych, śmiesznych i dziecinnych maili do ukochanej? Też go wyśmiejesz? Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 03.12.05, 10:13 kochanica-francuza leci: > > nie mam potrzeby korzystania z żadnych innych absolutów. > Ale NIE WSZYSCY SĄ TOBĄ. To jasne. Sugerujesz więc, że jestem wyjątkiem. > > Wiara należy do sfery życia intymnego. Ze sfer życia intymnego zawsze moż > > na się śmiać. To zaś bynajmniej nie oznacza, że wolno np. wchodzić do > > świątyń i śmiać się z różnych obrządków. Albo śmiać się komuś w nos z jego > > modłów. To są dwie różne rzeczy. Czy wyśmiewanie się albo szydzenie z > > ateistów ma inną wagę niż czynienie tego samego z katolików, islamistów czy > > judaistów? W ogóle nie widzę powodu , żeby z kogoś się wyśmiewać z powodu jego (nie)wiary. Często ma to miejsce, np.: w odniesieniu do ateistów, świadków Jechowy, a na gruncie amerykańskim do mormonów. Nie w tym jednak rzecz. Otóż są pewne rytuały religijne, które śmieszą, są wręcz humorystyczne, a nawet wkurzające (jeżeli utrudniają życie publiczne) - mogę sypać przykładami - więc nie widzę powodów, do zachowania powagi czy krytycyzmu. Podobnie jest z bogami. Jeśli kogoś one (oni?) śmieszą i są źródłem humorystycznych inspiracji nie widzę żadnych ku temu przeszkód. Gdyby kogoś bawił, np. Zeus, Światowid, czy Ra to taka postawa jest bardziej możliwa do zaakceptowania przez wiernych (bogom obecnie panującym), niż robienie sobie z żartów np. z utuczonego, kłapouchego Buddy. Dobrze to ilustruje pewien film, w którym pilot wyrzuca pustą butelkę po coca-coli, która znaleziona przez pigmejów na pustyni, staje się przedmiotem kultu i zachowaj tu powagę :))) > > Ja nie mam nic przeciwko temu. Są to zwyczaje niemęskie, upokarzające, > > śmieszne, dziecinne, bzdetne, nieestetyczne (takie są moje odczucia). I > > niech je sobie kultywu ją skoro im to przynosi szczęście. > No a jeśli komuś przynosi szczęście pisanie bzdurnych, nieestetycznych, > śmiesznych i dziecinnych maili do ukochanej? Też go wyśmiejesz? Nie mam zwyczaju czytania cudzej korespondencji. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 04.12.05, 00:18 > > To jasne. Sugerujesz więc, że jestem wyjątkiem. A nie. Sugeruję , że ludzie są różni. > > Często ma to miejsce, np.: w odniesieniu do ateistów, świadków Jehowy, a na > gruncie amerykańskim do mormonów. No i niedobrze. > Nie w tym jednak rzecz. Otóż są pewne rytuały religijne, które śmieszą, są > wręcz humorystyczne, a nawet wkurzające (jeżeli utrudniają życie publiczne) - > mogę sypać przykładami - więc nie widzę powodów, do zachowania powagi czy > krytycyzmu. Podobnie jest z bogami. Jeśli kogoś one (oni?) śmieszą i są źródłem > > humorystycznych inspiracji nie widzę żadnych ku temu przeszkód. Tylko że Chrystus na krzyżu, jako taki, nie jest rytuałem, a pewnym SACRUM. Gdyby kogoś > bawił, np. Zeus, Światowid, czy Ra to taka postawa jest bardziej możliwa do > zaakceptowania przez wiernych (bogom obecnie panującym), niż robienie sobie z > żartów np. z utuczonego, kłapouchego Buddy. Dobrze to ilustruje pewien film, w > którym pilot wyrzuca pustą butelkę po coca-coli, która znaleziona przez > pigmejów na pustyni, staje się przedmiotem kultu i zachowaj tu powagę :))) Spokojnie zachowam. Znacznie bardziej bawi mnie np.rozpowsechniony wśród facetów kult robienia loda przez kobiety- buahahahahahaha... > > > No a jeśli komuś przynosi szczęście pisanie bzdurnych, nieestetycznych, > > śmiesznych i dziecinnych maili do ukochanej? Też go wyśmiejesz? > > Nie mam zwyczaju czytania cudzej korespondencji. Wykręcasz się od odpowiedzi. Załóżmy, że np. ktoś ci o tym opowiadał. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 04.12.05, 18:46 kochanica-francuza napisała: > > Często ma to miejsce, np.: w odniesieniu do ateistów, świadków Jehowy, a > na > > gruncie amerykańskim do mormonów. > > No i niedobrze. A.S. Jak zauważam wchodzimy m.in. na poletko filozośki. Mnie to absulutnie nie przeszkadza. Podobnie jest mi obojętne naśmiewanie się z ateistów. Tyle tylko mogą zrobić, bo my nie mamy przedmiotów kultu ani bogów. > > Nie w tym jednak rzecz. Otóż są pewne rytuały religijne, które śmieszą, > są > > wręcz humorystyczne, a nawet wkurzające (jeżeli utrudniają życie publiczn > e) - > > mogę sypać przykładami - więc nie widzę powodów, do zachowania powagi czy > > > krytycyzmu. Podobnie jest z bogami. Jeśli kogoś one (oni?) śmieszą i są ź > ródłem > > > > humorystycznych inspiracji nie widzę żadnych ku temu przeszkód. > > Tylko że Chrystus na krzyżu, jako taki, nie jest rytuałem, a pewnym SACRUM. A wiesz co to jest sacrum? Otóż są ludzie, którzy nie mają kompleksu sacrum, co kolwiek to oznacza. W otaczającym nas swiecie nie napotykmy bytów nadprzyrodzonych, bo są to wymysły człowieka. Wolny czowiek zaś ma prawo do krytyki, własnej oceny i ekspresji wszystkiego, co nie kłóci się z porządkiem prawnym. Konwencjonalni bogowie stali się monumentalni i jak wydaje się ich wyznawcom, poza prawem pejoratywnego ich przedstawiania. Jeżeli tak miałoby być, to gdzie jest nasz szacunek do hinduskich świętych krów, gdzie u nas nie tylko że nie oddaje się im czci, ale się je nawet zarzyna. Gdzie szacunek dla świętych szczurów, gdzie w Indiach oddaje się im cześć, a w innych krajach się je tempi. A co powiesz na inkaskiego boga-węża? itd:DDD. > > > > Gdyby kogoś > > bawił, np. Zeus, Światowid, czy Ra to taka postawa jest bardziej możliwa > do > > zaakceptowania przez wiernych (bogom obecnie panującym), niż robienie sob > ie z > > żartów np. z utuczonego, kłapouchego Buddy. Dobrze to ilustruje pewien fi > lm, w > > którym pilot wyrzuca pustą butelkę po coca-coli, która znaleziona przez > > pigmejów na pustyni, staje się przedmiotem kultu i zachowaj tu powagę :)) > ) > > Spokojnie zachowam. Znacznie bardziej bawi mnie np.rozpowsechniony wśród facetó > w > kult robienia loda przez kobiety- buahahahahahaha... Szczęść borze (sic). :))) > > > > > No a jeśli komuś przynosi szczęście pisanie bzdurnych, nieestetyczn > ych, > > > śmiesznych i dziecinnych maili do ukochanej? Też go wyśmiejesz? > > > > Nie mam zwyczaju czytania cudzej korespondencji. > > Wykręcasz się od odpowiedzi. Załóżmy, że np. ktoś ci o tym opowiadał. Jeśli coś rozbawia, to się się śmieję. Jeśli okoliczności wymagają zachowania powagi, próbuję ją zachować. Ale to są dwa różne zagadnienia. Ja nie podglądam nikogo, nie wchodzę przeszkadzać w obrządkach, nie naśmiewam się z oddających się praktykom rytualnym. Natomiast uważam, że nieskrępowana krytyka, czy humorystyczne przedstawianie ww jest przejawem wolności człowieka. Jeśli kogoś to razi, może to sobie ignorować. I to nabyłoby tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 04.12.05, 19:50 > A wiesz co to jest sacrum? Ja wiem. Nie wiem, czy ty wiesz. > nadprzyrodzonych, bo są to wymysły człowieka. Wolny czowiek zaś ma prawo do > krytyki, własnej oceny i ekspresji wszystkiego, co nie kłóci się z porządkiem > prawnym. Konwencjonalni bogowie stali się monumentalni i jak wydaje się ich > wyznawcom, poza prawem pejoratywnego ich przedstawiania. Wydaje ci się, żeś taki oryginalny, a płyniesz niesiony przez postmodernistycznym prąd... Gdzie szacunek dla > świętych szczurów, gdzie w Indiach oddaje się im cześć, a w innych krajach się > je tempi. A co powiesz na inkaskiego boga-węża? itd:DDD. Ludzie zyjący w harmonii z przyrodą często widzieli swoich bogów jako zwierzęta. Patrz totemy indiańskie - nie bogowie, ale też sacrum. > Szczęść borze (sic). :))) "borze"??? > > > > > > > > No a jeśli komuś przynosi szczęście pisanie bzdurnych, nieest >cych > się praktykom rytualnym. Natomiast uważam, że nieskrępowana krytyka, czy > humorystyczne przedstawianie ww jest przejawem wolności człowieka. Jak wyżej - postmodernistyczne postulaty... Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 05.12.05, 07:37 kochanica-francuza napisała: > > A wiesz co to jest sacrum? > Ja wiem. Nie wiem, czy ty wiesz. Nie jest to nic takiego, co by mnie powalało na kolana. Mnie to nie dotyczy. > > nadprzyrodzonych, bo są to wymysły człowieka. Wolny czowiek zaś ma prawo > do > > krytyki, własnej oceny i ekspresji wszystkiego, co nie kłóci się z porząd > kiem > > prawnym. Konwencjonalni bogowie stali się monumentalni i jak wydaje się i > ch > > wyznawcom, poza prawem pejoratywnego ich przedstawiania. > > Wydaje ci się, żeś taki oryginalny, a płyniesz niesiony przez > postmodernistycznym prąd... Nie masz racji w tym ustępie. Wyciągasz za daleko idące wnioski. Mój światopogląd jest świadomym wyborem, nezależnym od żadnych prądów. Ja nie poddaję się żadnym prądom, czy owczym pędom. > > Gdzie szacunek dla > > świętych szczurów, gdzie w Indiach oddaje się im cześć, a w innych krajac > h się > > je tempi. A co powiesz na inkaskiego boga-węża? itd:DDD. > > Ludzie zyjący w harmonii z przyrodą często widzieli swoich bogów jako > zwierzęta. Patrz totemy indiańskie - nie bogowie, ale też sacrum. Ja zwracam uwagę na zarzynanie świętych krów i tępienie świętych szczurów, przez innowiercze (z punktu widzenia hinduizmu narody), co dowodzi braku uszanowania świętych istot, ich zagłady równej oprawcom-ludobójcom, i odarcia ich ze świętości równej ludzkiej, tego samego stopnia co np. św. Barbara, czy św. Maksymilian Kolbe. Jest tylko taka między nimi różnica, że zwierzęta te są już po urodzeniu święte i nie trzeba ich wynosić na ołtarze, bo one idą po śmierci prosto do nieba. W przypadku krów, dochodzi jeszcze spożywania świętych istot! Często naruszne jest też przykazanie "nie wzywaj św. imion na daremnie", np. "Ty święta krowo!" mimo iż zwierzęta te to też sakra. Nie odniosłaś się do tego, a odbijasz na totemy indiańskie, którym, w co nie wątpię, oddałabyś sakralną cześć, zamiast przejść obojętnie. > > Szczęść borze (sic). :))) > > "borze"??? Innymi słowy "darz bór" skoro nie zwróciłaś uwagi na (sic). > > > > > > > > > No a jeśli komuś przynosi szczęście pisanie bzdurnych, > nieest > >cych > > > > się praktykom rytualnym. Natomiast uważam, że nieskrępowana krytyka, czy > > humorystyczne przedstawianie ww jest przejawem wolności człowieka. > > Jak wyżej - postmodernistyczne postulaty... Błądzisz. Patrz wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 05.12.05, 22:04 > Nie jest to nic takiego, co by mnie powalało na kolana. Mnie to nie dotyczy. To już wiemy. Do tej pory jednak nie wiemy, czy wiesz, co to jest. > > > Nie masz racji w tym ustępie. Wyciągasz za daleko idące wnioski. Mój > światopogląd jest świadomym wyborem, nezależnym od żadnych prądów. Dziwnym zbiegiem okoliczności idealnie zbieżnym z postmodernistycznym mainstreamem? buahahahahaha > > > > > np. "Ty święta krowo!" mimo iż zwierzęta te to też sakra. Nie odniosłaś się do > tego, a odbijasz na totemy indiańskie, którym, w co nie wątpię, oddałabyś > sakralną cześć, zamiast przejść obojętnie. Nie, bo to nie moje sacrum. Wiem, że każda religia, każda kultura ma swoje sacrum. Co nie zwalnia mnie od traktowania go z szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 06.12.05, 19:01 kochanica-francuza napisała: > > Nie jest to nic takiego, co by mnie powalało na kolana. Mnie to nie dotyczy. > > To już wiemy. Do tej pory jednak nie wiemy, czy wiesz, co to jest. > Sacrum - wg W. Kopalińskiego to - dziedzina spraw religijnych, sakralnych. No i jak? Może być? > > Nie masz racji w tym ustępie. Wyciągasz za daleko idące wnioski. Mój > > światopogląd jest świadomym wyborem, nezależnym od żadnych prądów. > > Dziwnym zbiegiem okoliczności idealnie zbieżnym z postmodernistycznym > mainstreamem? buahahahahaha No to jeszcze dorzucę, że mój światopogląd ukształtował się wcześniej niż poznanie słów postmoderinzm i mainstream. Twoje rozumowanie zaś sprowadza się do tego, iż najpierw człowiek wyszukuje modne prądy, a później dobiera sobie do nich światopogląd. :DDD > > np. "Ty święta krowo!" mimo iż zwierzęta te to też sakra. Nie odniosłaś s > ię do > > tego, a odbijasz na totemy indiańskie, którym, w co nie wątpię, oddałabyś > > > sakralną cześć, zamiast przejść obojętnie. > > Nie, bo to nie moje sacrum. Wiem, że każda religia, każda kultura ma swoje > sacrum. Co nie zwalnia mnie od traktowania go z szacunkiem. No właśnie! No to gdzie ten szacunek na przykładzie świętych krów i szczurów. Może ty akurat szczurów nie tępisz i nie zarzynasz krów, ale tak się dzieje niemal wszędzie. Otóż ludzie wyznają i szanują sobie różne rzeczy i jest rzeczą normalną, że to co dla jednych jest sacrum, innym lata koło dupy (za przeproszeniem). I nie ma na to rady. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Ubierz jezusa 07.12.05, 18:30 > Sacrum - wg W. Kopalińskiego to - dziedzina spraw religijnych, sakralnych. > No i jak? Może być? Raczej chodziło mi o sferę religii, niejako osobną od codziennego życia, ale je określającą. Na jedno wychodzi - chodziło mi o to, czym sacrum jest dla wierzącego. > > nich światopogląd. :DDD Nie. Moje rozumienie sprowadza się do tego, że żyjesz w świecie, który foruje i preferuje pewne poglądy. Toteż przejmujesz je. "Postmodernistyczny mainstream" to tylko NAZWA tych poglądów. Można by je też nazwać "dupa blada" albo jakkolwiek inaczej. Nie chodzi o nazwę, tylko o zespół "wchłanianych" z mediów i otoczenia wartości. > > > > normalną, że to co dla jednych jest sacrum, innym lata koło dupy (za > przeproszeniem). No ale dla Hindusa JEST to tym sacrum! I ja tego sacrum nie podzielam, ale go nie wyśmiewam. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Ubierz jezusa 08.12.05, 02:35 kochanica-francuza napisała: > > > Sacrum - wg W. Kopalińskiego to - dziedzina spraw religijnych, sakralnych. > > No i jak? Może być? > > Raczej chodziło mi o sferę religii, niejako osobną od codziennego życia, ale > je określającą. Na jedno wychodzi - chodziło mi o to, czym sacrum jest dla > wierzącego. ących) > > nich światopogląd. :DDD > > > Nie. Moje rozumienie sprowadza się do tego, że żyjesz w świecie, który foruje > i preferuje pewne poglądy. Toteż przejmujesz je. "Postmodernistyczny > mainstream" to tylko NAZWA tych poglądów. Można by je też nazwać "dupa blada" > albo jakkolwiek inaczej. Nie chodzi o nazwę, tylko o zespół "wchłanianych" z > mediów i otoczenia wartości. Pitigrilisz. Ja nie potrzebowałem niczego wchłaniać, bo zawsze kiertuję się swoim rozumowaniem ((!)) > > > > > > normalną, że to co dla jednych jest sacrum, innym lata koło dupy (za > > przeproszeniem). > > No ale dla Hindusa JEST to tym sacrum! I ja tego sacrum nie podzielam, ale go > nie wyśmiewam. Nie chodzi o wyśmiewanie, ale o traktowanie ((!)) Podczas zarzynania krowy mozesz mieć poważną minę. Nieprawdaż? Słabi mnie ta dyskusja. Chwilowo będę musiał sobie zrobić przerwę od internetu, więc moja ewentualną odpowiedź może się nieco przeciągnąć, tym niemniej jednak, swoie zdanie ten temat podtrzymuję. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: żenujące 03.12.05, 20:07 elfhelm napisał: > (nie jestem nadmiernie wierzącym) Czyli w pewnym sensie, częściowo tak :D Ale co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: żenujące 04.12.05, 00:20 al.1 napisał: > elfhelm napisał: > > > (nie jestem nadmiernie wierzącym) > > Czyli w pewnym sensie, częściowo tak :D > Ale co to ma do rzeczy? Kolega chciał zaznaczyć, że nie jest moherowym beretem, a jednak uważa ową stronę za żenującą. Gwoli informacji: ja też w kościele nie bywam, a polski ludowy katolicyzm mnie odrzuca. Odpowiedz Link Zgłoś
ender5000 Re: Dziwaczne stronki 02.12.05, 15:37 dla koneserow slonecznego patrolu :) www.waxhoff.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ropuch Re: Dziwaczne stronki IP: *.12.11.univie.teleweb.at 22.02.06, 22:26 ojej, sutek mu sie oderwal... 8O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żużlownik <a href="http://www.skurcz.robbo.pl/" target="_blank">www.skur IP: 212.11.57.* 02.12.05, 18:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Śliczny wierszyk... IP: *.chello.pl 05.12.05, 18:41 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=32970644&a=33036436 Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Śliczny wierszyk... 05.12.05, 22:06 Gość portalu: Lillith napisał(a): Błąd gramatyczny. Powinno być "udławi się żabim udkiem". Mam nadzieję, że odróżniasz moralność od gramatyki i nie okrzykniesz mnie beretem dlatego , że chcę prawidłowo posługiwać się znanymi mi językami. ;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith . IP: *.chello.pl 05.12.05, 23:29 LPR popiera gramatyczność mohera.. Bo nic tak bardzo nie razi jak Jak brak Polskosci na moherowej twarzy.. Niech unia przepadnie i wspólne języki Bo nam ze złości mechaca sie bereciki... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: . 06.12.05, 14:51 Gość portalu: Lillith napisał(a): > LPR popiera gramatyczność mohera.. > Bo nic tak bardzo nie razi jak > Jak brak Polskosci na moherowej twarzy.. > polskość z małej litery, poza tym znam trzy języki obce i staram się każdym mówić poprawnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Re: . IP: *.chello.pl 06.12.05, 15:47 Je suis stupide powiem bez błędu A jesli nie to dostane obłędu bo biegle musze sie posługiwać Jezykiem kazdym, co zreszta widać Ich bin dumm, pamiętam doskonale A jesli nie to psychike sobie zawalę I od książek nie odejde wcale Dopóki sie nie nauczę Bo gramatyka jest mego życia kluczem Sono stupido jak to brzmi wspaniale I niechce słyszeć żadnego ale Jest gramatycznie i tak zostanie a w kącie lezy zaległe pranie Soy estúpido i I am stupid I to tak w skrócie to co potrafie Nie dam sie złapać na żadnej gafie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: . 06.12.05, 20:08 Gość portalu: Lillith napisał(a): > Je suis stupide powiem bez błędu > etc. etc. Caisse-toi , pauvre conne. Tu est plus et plus ennuyeuse... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Cenzura IP: *.chello.pl 06.12.05, 20:24 Kochanica sie irytuje i po francuzku sie pluje W ciekawych kregach sie obracać musi skoro takie słowka z siebie potrafi wydusić Jak to teraz ładnie widać Na co kto sie może przydać... Kochanica i menela poduczy Jak sie w przeklęstwach w 3 językach kluczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Do kompletu... IP: *.chello.pl 06.12.05, 20:28 Tu me fais chier Va te faire enculer Ne joue pas avec moi! Occupe-toi de tes affaires! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Do kompletu... 06.12.05, 21:11 Gość portalu: Lillith napisał(a): > Tu me fais chier > Va te faire enculer > Ne joue pas avec moi! > Occupe-toi de tes affaires! ja mam się zająć swoimi sprawami? buahahahaha to ty prowokujesz i czepiasz się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Re: Do kompletu... IP: 87.207.112.* 07.12.05, 14:25 Allez mettent quelques vêtements sur Jezus Et contrôle la grammaire des otres persones Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Śliczny wierszyk... 06.12.05, 11:41 A poza tym nie "pokara", tylko "pokarze" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Pawka IP: *.chello.pl 06.12.05, 13:34 Pawka pawka pusta zabawka Seks wóda i trawka Ale nie publicznie Publicznie tylko cynicznie Bo musi byc higienicznie Nick kojazy sie nieapetycznie Puścić pawkę jak wirującą zabawkę Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Pawka 06.12.05, 14:05 Napisałaś wiersz specjalnie dla mnie? Chyba się wzruszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Re: Pawka IP: *.chello.pl 06.12.05, 14:18 Pawka wrazliwa to istotka Sie wzrusza jak szczebiotka idiotka I jesli myslisz ze to marna płotka To wiedz ze to naszego jezyka monoglotka Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Śliczny wierszyk... 06.12.05, 14:51 pavvka napisał: > A poza tym nie "pokara", tylko "pokarze" hehe, Pawka. Ubiegłeś mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Koniec swiata IP: *.chello.pl 06.12.05, 15:10 Koniec swiata koniec swiata Kochanica wyrywa trawestyte małolata... Nie bacząc na swoją nadwage, zachowuje pełną powagę I sie cieszy jak dziecie ze działają w duecie Moze on ja pokocha, wtedy bedzie radocha Bo ten francuz wysniony dawno juz wrócił do swojej żony.... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Koniec swiata 06.12.05, 15:26 Ponownie dziękuję za wierszyk, aczkolwiek małolatem nie jestem już od dawna, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Re: Koniec swiata IP: *.chello.pl 06.12.05, 16:02 Pavvka szczypawka sie juz starzeje Berecikiem główke swą grzeje Wstaje zanim kogut zapieje Mleczko w rondelku sobie zagrzeje I śliwki suszone nim sobie zaleje Bo na starcze choroby powoli zapada Umysł tak bystry powoli wysiada Czasem jak dzieko sie raduje Gdy po tym forum tak zywo pruje I innych błędy wynajduje.... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Koniec swiata 06.12.05, 16:11 Suszone śliwki z mlekiem? Fuuuuuuj :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith Re: Koniec swiata IP: *.chello.pl 06.12.05, 16:20 Nie marudz nie marudz, tzeba przywyknać Bo przez zaparcie nie bedziesz mógł bzyknać Jak sie juz jakaś wreszcie napatoczy Kupka ci bedzie naciskać na oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pavvka Re: Koniec swiata IP: 212.160.172.* 06.12.05, 18:32 A jeśli powiem, że nie miewam zaparć, to napiszesz dla mnie wiersz o biegunce? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lillith . IP: *.chello.pl 06.12.05, 18:53 W Katowicach hekelami sie faszeruje I dlatego na zaparcia nie choruje Feministki zgodnym chórem Przypisza mu owłosionym piórem Miano człeka roku Za obrone proroków Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Znam, aboco? 07.12.05, 16:21 Bo jestem jej córką... i Nerja z zapałem ustala, czy Ty to Ty... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Znam, aboco? 07.12.05, 16:26 Tak właśnie myślałem :-) Potwierdzam, że ja to ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Znam, aboco? 07.12.05, 16:50 pavvka napisał: > Tak właśnie myślałem :-) > Potwierdzam, że ja to ja. Pozdrawiamy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś