Dodaj do ulubionych

mój ojciec jest kosmitą!!!

IP: 80.51.47.* 17.12.05, 23:39
mój ojciec:

- kolekcjonuje sztućce, stare, nowe i nawet takie od ruskich. Czasem jak mu
się w sklepie za bardzo nie podoba kształt np łyżki to i tak ją kupi a potem
przerobi według własnego uznania na widelec, zwęży albo dorobi jakiś wzorek.
Potem się chwali każdemu kto do nas przyjdzie i pokazuje że nikt takiego
widelca nie ma. Tym sposobem mamy w domu pełno sztućców. Walają się wszędzie,
w pawlaczach, szufladach, szafach, pufach ze skarpetkami, nawet za
przeproszeniem w kiblu leżą bo tam też się nimi bawi. Bedzie tego
kilkadziesiat kilogramów. Niektóre są stare, zabytkowe, ze wzorem albo
wygrawerowana dedykacja a inne wyglądają jak z baru mlecznego w PRLu. Ojciec
poleruje je, szlifuje, ostrzy i ogólnie ciągle coś z nimi robi. Jak idzie do
restauracji to nie używa tych restauracyjnych sztućców tylko ku zdumieniu
wszystkich oświadcza z dumą że ma swoje, lepsze i wyciąga jakieś z koszuli.
Jak gdzieś jedziemy to oczywiście też bierze swoje dla siebie, matki i dla
nas. Wszystkich zawsze zadręcza pokazując swoje kolekcje. Ciągle przyłazi do
mojego pokoju i pokazuje mi jakieś noże, daje mi potrzymać i pyta czy mi się
podoba, co sądzę o jego kształcie i czy pasuje mi do ręki i czy jest dla mnie
wygodny. Ciekawe są tez akcje liczenia tych sztućców i dręczenie innych
domowników, że np. dwa mu zginęły albo ktoś ukradł na imieninach!

- ma w domu jakieś 5 wędek różnej klasy, ciągle kupuje do nich różne
akcesoria, żyłki, kołowrotki, haczyki itp. Najważniejsze jest to że on nigdy
w życiu nie był na rybach a ciągle się tym interesuje. W hipermarkecie
przepada na pare godzin i chowa się w dziale wędkarskim. Potrafi stać przy
jedej półce z 2godzinki i kupić jakiś jeden spławik. Jak jedzie gdzieś
rowerem koło stawu i widzi wędkarza to go zaczepia, zagaduje i przysiada się
na pare godzin. Zna chyba wszystkich amatorów wędkarstwa w okolicy bo każdego
już w ten sposób zaczepił. Co niedziela wyciąga te swoje wędki zza kanapy i
je rozkłada w pokoju. Bawi sie nimi, kręci kołowrotkami, wykonuje takie ruchy
jakby zarzucał wędkę ale ściany go troche ograniczają. Jak rozwinie tak
wędkę, że juz bardziej nie można bo koniec wędki dosięga już przeciwległej
ściany to siedzi z nią kilka godzin w pokoju i w tej pozycji ogląda telewizję.
Kiedyś myślałam, że on tak kupuje te akcesoria bo sie szykuje na emeryturę i
jak wreszcie na nią przejdzie to zacznie naprawdę wędkować. Od dwóch lat już
nie pracuje ale mimo to "wędkuje" jedynie w domu. Kupiłam mu nawet książkę o
tej tematyce, żeby zachęcić go do ujawnienia się ze swoim hobby ale to nic
nie pomogło.

- nie rozpakowuje prezentów. Jak dostaje coś na imieniny czy gwiazdkę to
odkłada na bok i w ogóle tego nie ogląda. Czasem z matką jesteśmy ciekawe co
dostał i sobie podglądamy. Jak prezent jest zapakowany w tzw. papierową
torebkę to wszystko ładnie można obejrzeć, ale te zawinięte z kokardką nigdy
nie zostają przez niego odpakowane dlatego my najbliżsi nigdy nic dla niego
nie pakujemy. Raz, parę lat temu kupiłam mu cos fajnego i w sklepie pani
ekspedientka w ramach jakiejś promocji sama bez pytania mi zapakowała.
Oczywiście ojciec wrzucił to do szuflady nawet nie odwiązując tylko spytał
się mnie co to jest. Po paru latach zaczął coś przebąkiwać że zamierza sobie
taką rzecz kupic bo zapomniał że to już ode mnie dostał tylko nie odpakował.
Jak go oświeciłam to się zmartwił i powiedział że nia ma czasu na
odpakowywanie i że jednak nie bedzie tego teraz potrzebował.

- jest przesadnie oszczędny w niektórych kwestiach, szczególnie jeśli chodzi
o wodę. Zamiast nalać sobie normalnie do wanny wodę z kranu najpierw bierze
wielki kocioł, nalewa do niego tylko zimną wodę, podgrzewa na kuchence
gazowej i dopiero wrzątek wlewa do wanny uzupełniając zimną wodą z kranu.
Swoje poczynania tłumaczy tym, że za gaz płacimy ryczałtem a a wodę wg
liczników. Gorąca woda jest dużo droższa niż zimna więc on sobie podgrzewa.
Tak samo robi przed każdym zmywaniem.

To tylko niektóre jego nawyki. Może kiedyś opiszę więcej. Powiedzcie, czy z
takim człowiekiem w ogóle można żyć pod jednym dachem? Czy to jest normalne?
Pocieszcie mnie jakoś i opiszcie swoich nietypowych tatusiów.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosci+u Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.05, 23:44
      czemu jak twoj prezent zostal opakowany to nie zdjelas opakowania...
      • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 62.233.181.* 17.12.05, 23:54
        łudziłam się że ode mnie odpakuje albo że jak mu powiem co jest to odpakuje bo
        byłam pewna, że mu się przyda
    • mareszka Zapisy do fanklubu 17.12.05, 23:55
      Asiu (Jak mniemam) Twój ojciec jest po prostu wystrzałowy! Bombowy, ekstra.
      Człowiek nietuzinkowy, z charakterem.
      W związku z tym otwieram zapisy do fanklubu ojca Joanny777, przyznając sobie
      niniejszym nr 1 na liście fanów.
      • Gość: kinia1987 Re: Zapisy do fanklubu IP: *.lodz.mm.pl 18.12.05, 00:43
        Asiu, prosze o wiecej, smialam sie w glos przy czytaniu, potrzebowalam tego
        bardzo, pozdrowienia dla taty
        • Gość: jaija Re: Zapisy do fanklubu IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.12.05, 00:50
          tata rządzi!!!
        • ssachell Re: Zapisy do fanklubu 18.12.05, 00:57
          to bylo poprostu wystrzalowe. mysle ze inni ludzie tez mają wykreconych
          starych.....no bo ja na przyklad nie mysle ze moja mama jest calkiem normalna
          mowiac do mnie "a idź ty głupia krowo".....to oczywiście jest w
          zartach.....broń Boże myslec ze to wyzwisko.....w moim domu kazdy na kazdego
          mowi jak chce, byle nikt nie byl urazony....do mojej kochanej siosty mówimy "ty
          Dumbusie" bo jest taka troszke przy tuszy. do mojej mamy "kurduplu" bo jest
          niska......do taty ze połknął arbuza....bo rzeczywiscie tak
          wyglada......najgorzej jest jak ktoś do nas przyjdzie.....nie moze sie odnalesc
          w nowej sytuacji....i jest bardzo zdezorientowany....najlepiej mają ludzie
          troche swirnieci jak moja rodzinka i ja....wtedy latwiej jest sie
          zaklimatyzowac a Ci calkiem normalni szybko wychodzą bo mają dosyc.....Joasiu
          masz super tate....moja rodzinka przy nim wysiada....mam nadzieje ze jakos
          poradzisz sobie z tym jego dziwactwem tak jak ja to zrobilam....rób to samo co
          tatus!!!!! pozdrawiam
    • Gość: kasiaa Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.trustnet.pl 18.12.05, 10:18
      Gość portalu: joanna777 napisał(a):

      >Ciągle przyłazi do
      > mojego pokoju i pokazuje mi (...), daje mi potrzymać i pyta czy mi się
      > podoba, co sądzę o jego kształcie i czy pasuje mi do ręki i czy jest dla mnie
      > wygodny.


      <lol2> sorki nie moglam sie powstrzymać:P
    • Gość: fikumiku Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 85.233.45.* 18.12.05, 10:45
      joanno,
      strasznie lubie Twojego tate :-)))
    • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 80.51.47.* 18.12.05, 11:42
      mój ojciec:

      - jest już po sześćdzieśiątce ale nie cierpi jak ktoś go określi
      mianem "dziadek". Jego dwie kilkunastoletnie wnuczki muszą się nieźle hamować.
      Jak niechcący powie im się "dziadek" to on mówi "oj, nie nie moja draga, w
      żadnym wypadku dziadek, najwyżej "mąż babci".
      Jak chodziłam do szkoły to ojciec nigdy nie przychodził do mnie na wywiadówki i
      wysyłał matkę więc moja wychowawczyni nigdy go nie widziała. Matka jest sporo
      młodsza od niego i troche bardziej życiowa. Pewnego razu traf chciał, że ojciec
      musiał się w mojej szkole pokazać. Na zebraniu akurat były wybory do komitetu
      rodzicielskiego i pani nie mogła nikogo namówić żeby się dobrowolnie zgłosił.
      Wyczytywała wszystkich po kolei (znała wszystkie twarze oprócz mojego ojca) ale
      każdy się wykręcał: a to praca, a to za dużo obowiązków itd. W końcu
      wychowawczyni przerwała wypytywanie i zadała kluczowe pytanie: "A może dziadek
      Asi zgłosiłby się na ochotnika? Dziadkowie też w sumie mogą byc w komitecie
      rodzicielskim". Ojciec najpierw zrobił się cały purpurowy, zacisnął pięści i
      wydusił: "Ocipiałaś kobito?"

      - uwielbia oglądać skoki w telewizji i bardzo kibicuje Małyszowi. Zawsze gdy
      skoczek wyląduje już pod skocznią to on na głos wykrzykuje odległość jaką
      osiągnął, oczywiście stara się podać tę informację wcześniej niż komentator.
      Wygląda to następująco: leci jakiś Hannavald, leci leci a ojciec się drze "uuu
      łaa"- znaczy się że daleko będzie. Potem ojciec krzyczy: "140,5m!" Po chwili
      komentator mówi "wspaniale, wspaniale 140m!" na to mój ojciec dokańcza "...i
      pół" po czym na dole ekranu pojawia się napis i jest wyświetlona odległość
      140,5 m wtedy na ustach ojca pojawia się cwany usmieszek i pada ostatni
      komentarz "widzisz baranie? 140,5m tak jak mówiłem".
      W ogóle żadne tłumaczenia, żeby się tak nie ekscytował tymi skokami i
      odległościami nie pomagają. Matka nie cierpi skoków i woli jakieś seriale. Żeby
      mu nie wierciła dziury w brzuchu aby jej przełączył na jakiś serial kupił jej
      drugi telewizor i zainstalował w tym samym pokoju. Tak więc oglądają po
      przekątnej. Jak go matka prosiła żeby w tym wypadku przestał chociaż
      wykrzykiwać na głos te odległości skoków bo ona nie słyszy swoich seriali to
      jej kupił jeszcze tego samego dnia słuchawki. Ciekawie to teraz wygląda jak
      oglądają w jednym pokoju tak na dwa fronty dwie różne rzeczy, matka wzruszona
      płacze na "na dobre i na złe" a ojciec wykrzykuje jakieś wyzwiska na
      komentatora ze źle podaje odległości.

      - tak samo jest gdy leci familiada. Wiadomo, nie wszyscy są tak rozgarnięci jak
      mój ojciec, który nigdy nie omieszka skomentować każdej odpowiedzi. Wyzywa tych
      ludzi od palantów, głąbów imbecylów i dostaje białej gorączki jak pada
      odpowiedź, która już była. Oczywiście oprócz wyzwisk podaje też wg niego
      prawidłowe odpowiedzi.

      - ma pełno map, kolekcjonuje je podobnie jak sztućce. Często je rozkłada i
      ogląda pod lupą. Jak już sobie poogląda to odwraca na tylnią strone bo tam jest
      taki alfabetyczny spis wszystkich miejscowości i zaczyna wyczytywać te nazwy,
      oczywiście na głos. Po chwili zatrzymuje sie na jakiejś dziwnej nazwie,
      powtarza ją na głos kiklakrotnie jakby sie jej uczył, przekłada mapę sprowrotem
      i na tej już właściwej mapie odnajduje tę zapamiętaną miejcowość. Bierze
      linijkę i zaczyna obliczać odległość od tej mijscowości do jakiegos większego
      miasta. Zapamietuje to sobie skrupulatnie i może nie byłoby w tym nic dziwnego
      gdyby nie sytuacja kiedy wraca do sprawy właśnie tej miejsowości. Robi to
      przeważnie w jakimś większym gronie, np podczas wigilii. Pyta się jakiegoś
      wujka tak żeby wszyscy słyszeli "Jacek, Ty byłeś w tym Jeżewie?" Jacek na
      to: "Jakim Jeżewie" Ojciec: "No nie wiesz, gdzie jest Jeżewo? 22 km na północny
      wschód od Łodzi". W ten sposób wśród znajomych ojciec uchodzi za człowieka
      obeznanego w geografii jak mało kto.
      • rtomik Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 18.12.05, 11:59
        czy Wasi rodzice nie sa przypadkiem troche sfrustrowani codziennoscia i
        dlatego "bije im na łeb" ?
        Moze pomogl by tu psycholog?
        • Gość: ewa Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.12.05, 12:21
          eee tam psycholog, ojciec Asi umie sie
          bawic(nieprzecietnie)i chwala mu za to!
          • rtomik Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 18.12.05, 12:29
            ale jego zachowania wskazuja na lekkie skrzywienie psychiczne
            • Gość: ewa Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 18.12.05, 12:36
              Skrzywienie???? he, he-tylko to, co
              konwencjonalne nie jest skrzywione??
              A moze odwrotnie, wszyscy nudzacy sie
              konwencjonalnie sa skrzywieni psychicznie????
              • Gość: maverick777md Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 20:12
                Pani Joanna opisuje zjawisko, które w psychiatrii nosi nazwę idei
                nadwartoścowych. Jeśli istnieje krytycyzm wobec tych zachowań raczej nie mamy
                doczynienia z urojeniami. Ostateczną opinię może wyrazić psychiatra po zbadaniu
                pacjenta
            • Gość: kw Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.pl / 83.238.208.* 12.01.06, 17:00
              od razu skrzywienie psychiczne, facet ma pasje
      • joanna.syrenka bo nie moge!!! 10.02.06, 00:26
        > mu nie wierciła dziury w brzuchu aby jej przełączył na jakiś serial kupił jej
        > drugi telewizor i zainstalował w tym samym pokoju. Tak więc oglądają po
        > przekątnej.


        Po przekątnej - ja zaraz umrę:))))))))))
      • maretina boski tata! gratulacje:D/nt 07.12.06, 20:16

    • Gość: mm. Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.12.05, 12:39
      twoj ojciec to oryginal:-)
      • Gość: inia1987 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.lodz.mm.pl 18.12.05, 12:51
        super tata !!!!!!!
    • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 62.233.181.* 18.12.05, 12:49
      ojciec zabrał mnie kiedyś na grzyby. To była wycieczka autokarem do Puszczy
      Noteckiej organizowana przez jego stary zakład pracy. Takie imprezy zdarzają
      się tam w sezonie cyklicznie i mój ojciec jest zwykle kierownikiem takiej
      wycieczki. Wtajemniczeni wiedzą co się na takich grzybobraniach dzieje ale
      mniejsza o to. Ponieważ mój ojciec uchodzi za człowieka o dobrej orientacji w
      terenie i nie raz zdarzyło mu się zabłysnąć swoją geograficzną wiedzą to
      ludzie, którzy w puszczy nie czują się zbyt pewnie i boją się, że się zgubią,
      dołączają się do niego i wolą z nim szukać tych grzybów. Tym razem nie było
      inaczej. Już w autokarze połowa pań zaklepywała sobie przy nim miejsce i
      upewniała czy weźmie je pod swoją opiekę. Panowie, w tym jego najlepszy kumpel,
      pan Gienek oznajmiał tak samo: "Andrzejku, ja ide z Tobą tylko mnie pilnuj bo
      ja się gubię". Ojciec zapewniał wszstkich, że oczywiście zabiera każdego.
      Dojechaliśmy na miejsce i zaczęły się grzyby. Faktycznie idę ja obok ojca a za
      nami ciągnie się kilkanaście osób. Widzę, że ojciec ma nietęgą minę i coś
      bełkocze sobie pod nosem, że tak to on grzybów nie znajdzie bo mu Ci ludzie
      zadeptują wszystko. W pewnym momencie ojciec robi małe zamieszanie, wciąga mnie
      za jakieś krzaki pod pretekstem, że tu mogą być borowiki. Kuca na dole, mnie
      ciągnie tak samo za rękaw żebym ukucnęła i pokazuje żebym się pod żadnym
      pozorem nie odzywała. Ja się cieszę, myślę sobie, że się schowaliśmy. Po chwili
      ludzie orientują się, że Andrzejek im zniknął. Zaczyna się gorączkowe
      pokrzykiwanie: "Andrzejku gdzie jesteś? Hej Hej!" "Andrzej!!!!" Wszyscy wołają
      mojego ojca a on skręca się ze śmiechu. W końcu ktoś się do nas zbliża ale
      wiemy, że nas nie widzi bo wykrzykuje jeszcze za moim ojcem. Wtedy ojciec mówi
      do mnie "Padnij!" i zagrzebuje mnie i siebie w liściach. Po jakimś czasie
      słychać jak ta osoba się oddala i krzyczy do reszty: "chyba znowu nam
      spier...ł". Wtedy ojciec zrywa się na równe nogi i ciągnie mnie za sobą. Pedzi
      przed siebie jak szalony i mówi żebym też biegła za nim. Po jakimś kilometrze
      zatrzymuje się i sapiąc mówi "o mały włos a byłoby po grzybach" "czy oni myślą,
      że ja będę za sobą taki ogon ciągnął?" "nic byśmy nie znaleźli". Za chwilę
      idziemy już sobie we dwójkę a ojciec jak gdyby nigdy nic zaczyna
      nawoływać: "Gienek!, Boooozenka!, Gieeeeneeeek!" Pytam się bo co im uciekał
      skoro teraz ich woła a on na to: "Żeby nie było, że ich nie wołałem i nie
      szukałem..., Gieeennneeekkk!" Oczywiście wcale ich już nie szukał tylko szukał
      grzybów ale co pare minut wołał kogoś z zaginionej ekipy a echo niosło jego
      głos daleko daleko... Po ośmiu godzinach wracamy z pełnymi koszami grzybów i
      pod autokarem spotykamy wszystkich wycieczkowiczów pijanych w sztok. Po tym jak
      im mój ojciec uciekł, bojąc się że się pogubią, wrócili do autokaru i czekali
      tam na nas umilając sobie jakoś ten czas napojami wyskokowymi. Oczywiście
      ojciec nie omieszkał wszystkich zbesztać że jek zwykle nie szli za nim tylko
      się porozłazili i pogubili a on potem szukał ich w całej puszczy
      • Gość: psycholog Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.voyager.lub.pl 18.12.05, 15:28
        Czyta się to z jednej strony świetnie, a z drugiej smutno jakoś. Tata - człowiek
        nietuzinkowy, tylko w tym wszystkim szkoda małej Asi, która nie rozumie o co
        chodzi tacie. Pan Andrzej z roli bohatera, jakim jest dla kazdej małej
        księżnicki ojciec, przepotwarza się w kosmitę. Najważniejszy mężczyzna na
        świecie okazuje się pajacem. Bolesne rozczarowania.
        Znam wiele takich historii, tatusiowie elektronicy - trzymający na podsłuchu
        całą rodzinę, brydżyści - z którymi, co niedzielę trzeba przegrać w karty, byli
        milicjanci - specjalnie łamiący prawo, by w sądzie wyzwać wszystkich i zarządać
        przeprosin ... znam ich dorosłe dzieci...z grup terapeutycznych
        nie pozostaje nic jak tylko kochać ich takimi jacy są, z pełnym szacunkiem i
        wdzięcznością. Z boku to może fajne, ekscentryczne i zabawne - ale to czyjś
        ojciec, a tu jego dziecko.
        • Gość: jaija Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.12.05, 00:51
          Psychologu, czy Ty aby czasem nie przesadzasz? Asia chyba nie czuje się jakoś
          poniżana czy wykorzystywana, czy po prostu gorsza i sterroryzowana przez
          swojego tatę. Czy Ty aby wiesz lepiej od niej? Niech sama Ci odpowie.
          • Gość: psycholog Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.voyager.lub.pl 19.12.05, 17:58
            No tak, pewnie masz racje.
            • shamsa Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 12.01.06, 10:26
              ale wydumane wnioski.
              tos sie wysilil. wlasna miara zalatuje.
        • joanna.syrenka mała Asia? 10.02.06, 00:28
          chyba nie jest taka mała:D:D:D Skoro Tata Asi ma kilkunastoletnie wnuki...
      • the_dzidka Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 19.12.05, 10:04
        Twój ojciec jest genialny :)))) Nie przejmuj się co niektórymi komentarzami;
        jak Cię czytam, z twoich opisów wyłazi mnóstwo sympatii do lekko postrzelonego
        tatusia :)
        Mój za to wsławił się w rodzinie telefonem, który zirytowany wykonał do
        recepcji hotelowej, że w łazience nie ma suszarki. Suszarkę doniosła mu
        pokojówka. Dowcip polega na tym, że mój starszy jest prawie całkiem łysy...
        Ale clou polega nie na tym, że nas śmieszy ta historyjka; nas śmieszy przede
        wszystkim to, że mój ojciec nie może zrozumieć, co w niej śmiesznego :D
      • carmelaxxx Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 09.03.06, 13:20
        rety on jest wspanialy !!!! lepszej historii nie slyszalam dlugo !!! medal dla
        taty !
    • Gość: Kuba2070 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.echostar.pl 19.12.05, 01:51
      Joanno!

      Twoj tata jest moim idolem od dzis. Poza tym pieknie to wszystko opisalas,
      obsmialem sie jak mops.

      pozdrawiam
      Kuba
      • Gość: Pani Rozmaryna Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.vc.shawcable.net 19.12.05, 04:33
        Bardzom rada ze to nie moj tata!!!!!
    • malwus Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 19.12.05, 10:49
      to możemy podać sobie ręce...mój tatko też orginalny facet, choć Twój to number
      one!!!
      Nasz tata to "sentinel". Ma wyostrzone wszystkie zmysły ( a w szczególnosci
      słuch i węch). Nie może się skoncentrować, jak gdzieś w pomieszczeniu np. kapie
      woda z częstotliwością jedna kropla na 5 minut...a pomieszczenie jest naprawdę
      daleko i nic nie słychać. Papierosa wyczuje z pieciu kilometrów, lodówkę z
      zewnątrz notorycznie obwąchuje...
      Najlepszy jest jego tekst "winny musi zostać znaleziony" Któremuś z nas (mnie ,
      mamie lub braciszkowi)wina musi być przyporządkowane. Nawet wtedy gdy sam coś
      zrobi: z życia wzięte: kiedyś był w kuchni i coś stłukł, traf chciał ,że przez
      korytarz szedł mój brat do toalety...tata rozbrajająco stwierdził, że to wina
      mojego braciszka...
      Gromadzi książki, kiedyś pod pretekstem ,że będzie czytał na emeryturze, jest
      na niej od kilku lat (teraz jest fanem bookcrosingu, tylko,że łamie zasady bo
      znajduje zagubioną książeczkę, ale nie puszcza dalej, bo już zdążył się do niej
      przywiązać...)

      Tatuś jest kochany mimo tych drobnych "fanaberii"

      pozdrawiam,
      malwa
      • Gość: córka działkowca Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 19.12.05, 11:16
        Niezły tata:-)
        Ja już wolę takich ojców- kosmitów, niż z zapuszczonymi brzuchami
        kiełbasożerców i piwopijców kanapowych, znudzonych życiem frustratów bez żadnej
        pasji!!!

        Mój ojciec ma manię działek. Ciągle jeździ na działki, kopie, grabi, sadzi,
        przechadza się, ogląda...ponadto nigdy nie wiadomo ile ich ma, ile pozbył się
        starych, ile nabył nowych...Kilka lat temu uszczęśliwił mojego brata działką,
        którą mu kupił gdzieś na zadupiu i każe mu jeździć tam i ją zadrzewiać. Rok
        temu tę samą niespodziankę zrobił siostrze. Aż się boję, co bedzie w tym roku.
        • cyni Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 19.12.05, 11:48
          To jak najpiękniejszy scenariusz czeskich komedii z lat 60-tych. Asiu jeśli nie
          jeszcze nie piszesz to zacznij "pachnie" to pieknie Hrabalem. Pozdrawiam fan
          Taty nr2
    • Gość: Alia Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 213.25.20.* 19.12.05, 14:42
      Ojciec mojej koleżnaki eksperymentował z klejami - tworzył własne mieszanki i
      kleił rózne rzeczy, w garażu. Żeby szybciej schło podsuszał suszarką do włosów.
      Wychdzimy na imprezę, kumpela umyła włosy, szuka suszarki nakle wypada z
      łazienki i mówi do mnie:
      - Cholera, ojciec znowu coś kleił i suszarke zabrał, mało go razy matka wiozła
      do szpitala bo palce sobie poskejał.
    • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 62.233.181.* 19.12.05, 15:00
      -Ojciec to taki stary zbereźnik. Często opowiada świńskie dowcipy i jeszcze
      częściej takie robi. Jakiś czas temu wybrał się do znajomej siąsiadki na dzień
      kobiet. Jako prezent przyniósł jej ginekologiczny wziernik. (To takie proste
      metalowe urządzenie, które lekarz ginekolog przy każdym praktycznie badaniu
      wkłada pacjentce do pochwy i rozwiera troche żeby dobrze sobie tam wszystko
      obejrzeć w środku.) Dał jej ten prezencik i całe szczęście, że sąsiadka nadaje
      na podobnych falach bo nie dała mu za to w pysk tylko się trochę pośmiała.
      Następnego dnia ktoś dzwoni do nas do drzwi, otwieram, patrze a to zdenerwowana
      sąsiadka wciska mi do rąk ten wziernik i mówi wystraszona: "mój mąż właśnie
      dzwonił z pracy bo się dowiedział, że dostałam taki prezent od Andrzeja. Mówił,
      że zerwie się wcześniej żeby wypróbować ze mną nową zabawkę. Zabieraj to bo ja
      się boję, że on nie żartował".

      - jak ktoś do nas przyjdzie z jakimis dziećmi, to mój ojciec wypytuje te
      kilkulatki o wszystkie aspekty ich intymnego życia. Najczęstsze pytanie do
      przedszkolaka brzmi: "a chodzisz już trochę na kobity?"

      - ciągle zamiast użyć określenia, że jest naszym ojcem albo że nas spłodził to
      mówi, że nas "zrobił". Często powtarza: "To ja Ciebie zrobiłem a Ty nie chcesz
      po mnie pozmywać...?" albo "co jak co ale ząbki to ci równiutkie zrobiłem".
      Jest z tego strasznie dumny. Ciągle się chwali znajomym swoimi dziecmi czyli
      mną i moim bratem. Jak z nim gdzieś idziemy i po drugiej stronie ulicy zobaczy
      znajomego to krzyczy do niego "Mietek, zobacz, to mój wyrób!" i pokazyje palcem
      na jedno z nas.

      - kiedyś jechal pociągiem i naprzeciwko siedziało małżeństwo z trzema synkami,
      którzy starsznie rozrabiali. W pewnym momencie mój ojciec pyta się faceta; "nie
      lepiej było sobie chociaż jedną córkę zrobić?". Facet odpowiada, że chętnie by
      sobie zrobił córkę ale mu nie wychodzi. Mój ojciecprzysunął się i szepnął: "To
      proste. Prawy górny róg".
      • Gość: jaija Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.12.05, 00:34
        Zazdroszczę! Mój to się wzion i na mnie wypion, zamiast reklamować wyrób wśród
        znajomych :((((((((((((((
        Asiu, nie wiem, czy podbarwiasz, czy wymyślasz, czy to 100% prawdy, ale nie
        obchodzi mnie to - uwielbiam kosmiczne historie Twojego TATY!!!!
      • Gość: ufolog Droga Joanno777, IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.05, 09:48
        Na podstawie Twych dotychczasowych obserwacji
        mogę co najwyżej stwierdzić, że Twój ojciec
        jest kosmitą drugiego stopnia. A więc jest
        z Marsa. Jego pokrewieństwo z Tobą jest
        wątpliwe - Ty jestes z Wenus.
        A czy zaobserwowałaś, że jest niski i ma
        zieloną skórę?
        Czy przyjeżdżają do niego koledzy w spodkach?
    • mlynek_kawowy Papa zupełnie odjechany :-) 20.12.05, 18:57
      zastanawia mnie tylko jak ta biedna nauczycielka miała o.c.i.p.i.e.c? :)
      Przy okazji, jeśli będę chciał miec syna to celować w lewy dolny róg? :D
      • mateuszwierzbicki Joanno! :) 20.12.05, 23:41
        rzuć wszystko w cholerę i bacznie obserwuj tatusia, żebyś miała co dalej
        pisać :)
        pamiętaj! tatuś jest tylko jeden!
        • pinkpanther Re: Joanno! :) 21.12.05, 09:36
          zgadzam się w przedmówcą
          a mnie ciekawi, jakie tata Joanny ma zwyczaje świąteczne.
    • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 62.233.181.* 21.12.05, 11:34
      Mój ojciec

      -niezależnie od okazji, czy to wigilia czy jego imieniny, wszystkich gości
      podejmuje ubrany w odświętną koszulę, krawat i... krótkie spodenki z lampasami,
      w których zresztą chodzi na codzień po domu. Jak go prosimy, żeby się przebrał
      bo przyjdą goście to się przebiera tylko od góry bo mówi, że przy stole to i
      tak nie widać jakie ma spodnie.

      -przed świętami przepada na całe dnie i jeździ po hipermarketach. Wraca po
      zmroku z gołymi rękami, bez ani jeden torby. Jak się pytam czy coś kupił to mi
      odpowiada: "tak" i wyciąga z kieszeni opakowanie keczupu.
      • adzia27 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 21.12.05, 11:40
        :)))) Rewelacyjny Tatuś...Mój kiedyś kupił sobie gazetke z filmem na dvd, który
        zawsze chciał obejrzeć, tylko zapomniał, że w domu nie ma sprzętu do
        odtwarzania takich filmów i stwierdził, że będzie słuchał có mówią bohaterowie
        w odtwarzaczu płyt kompaktowych...
        • Gość: kinia1987 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.lodz.mm.pl 23.12.05, 01:12
          ten watek nie moze tak po prostu spac, Joasiu, prosimy o wiecej
          • morgen_stern Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 27.12.05, 14:09
            Podciągam - Joanna i jej tatuś muszą wrócić :-))))
    • doona Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 28.12.05, 23:22
      Witaj Joasiu. Popłakałam się ze śmiechu. Nie, żeby wyśmiać Tatusia, bo ja o
      takich tatusiach - kosmitach słyszę dużo i często u siebie w pracy. Ty pięknie
      o nim piszesz. Pociągnij wątek, jest piękny. Prawie każdy z nas ma w domu
      takiego kosmitę, albo sam nim jest, ale nie każdy pisze o tym z taką
      wyrozumiałością i tak ciepło, przynajmniej my to tak odbieramy. Czekamy.
      • Gość: kinia1987 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.lodz.mm.pl 28.12.05, 23:24
        Asiu, plissss, napisz cos jeszcze
        • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 80.51.47.* 29.12.05, 22:02
          napiszę napiszę, tylko po Nowym Roku bo teraz wyjeżdżam.

          Przed świętami umówiliśmy się w domu, że nie kupujemy sobie nawzajem prezentów
          tylko zrzucimy się całą rodzinką na pewnien sprzęt AGD, którego od zawsze w
          domu nam brakowało i postanowiliśmy zrezygnować z indywidualnych prezentów na
          rzecz tego właśnie przybytku. Każdemu to pasowało, bo nie dość, że jedyny
          prezent jaki sobie sprawiliśmy wszystkim odpowiadał to odpadły nam godziny
          łażenia po sklepach. Na dzień przed wigilią ojciec mimo wszystko pokupował
          wszystkim prezenty i nie omieszkał mi się swym wyczynem w sekrecie pochwalić.
          Trochę mnie zaskoczył. Uświadomiłam go, że w takim razie będzie jedynym, który
          prezentu nie dostanie bo nikt mu nie kupił.
          W wigilię ojciec po kolacji "zauważa", że mikołaj i w tym roku o nas nie
          zapomniał i pokazuje, że pod choinką leżą prezenty. Oczywiście do ich
          rozdawania wytypował mnie. Akcja przebiageła standardowo i już sobie
          obmyślałam, co by tu zrobić, żeby jakoś zamarkować brak prezentu dla andrzejka
          (myślałam o jakiejś rózdze z podwórka). Ku memu zdziwieniu pod choinką znalazł
          się także prezent "dla andrzeja". Okazało się, że ojciec wyciągnął z szuflady,
          jeden z tych zeszłoroczynych nieodpakowanych prezentów i go sobie powtórnie
          sprezentował.
          • morgen_stern Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 29.12.05, 22:14
            Pomysłowy tatuś!
            Szczęśliwej podróży, Joanno i wracaj z nowymi opowieściami. Czekamy! :-))))
            • Gość: Jusiii Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 09:46
              Joanno gdzie jesteś???? Pisz dalej!!! Czekam z niecierpliwością!
    • Gość: rtreter Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.chello.pl 03.01.06, 14:58
      U P ; ) )
      • kaaarolinkaa Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 04.01.06, 11:55
        up po raz kolejny-joanna-czekamy!!!!1
        • jusi12 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 06.01.06, 17:04
          up, up, up!!!!
    • mareszka Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 06.01.06, 17:54
      Asiu zmiłuj się!!!
      Pisz, bo my czekamy! Jak Ci się historie kończą to konfabuluj, zmyślaj, tylko pisz!
      • kinia1987 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 06.01.06, 19:45
        Asia, wroc !!!!
        • Gość: ja Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.toya.net.pl 08.01.06, 17:11
          JOANNOOO!!!
    • Gość: M Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.tvgawex.pl 08.01.06, 22:26
      Joasiu,a nie pomyslalas o napisaniu ksiazki? to byloby kilka godzin smiechu do lez!
      • Gość: kinia1987 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.lodz.mm.pl 08.01.06, 22:27
        Asiu, wracaj do nas
        • kaaarolinkaa Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 10.01.06, 10:19
          up, asia, up!
          • Gość: jojojo Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 15:23
            Asia upupupupupup
    • Gość: spioch Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 10:12
      Brzmi dosc zabawnie, ale miec kogos takiego na codzien to meczarnia...jak znam
      zycie znajomi pewnie uwielbiaja ojca Asi, bo jest taki zabawny a ona pewnie
      biedna sie meczy...pozdrawiam Asie i zycze wytrwalosci!!!
    • tymon99 a moja córka myślałą, że ja jestem kosmitą... 12.01.06, 11:38
      teraz się przekona, jakiego ma nudnego i spokojnego ojca - niech no tylko wróci
      ze szkoły, zaraz będzie czytać!
      popłakałem się ze śmiechu.. ojciec joanny idolem moim jest, przysięgam mu
      dorównać.. mam na to jakieś dwadzieścia pięć lat, może dam radę

      PS gdzie się podziała joanna??
    • Gość: joanna777 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: 80.51.47.* 12.01.06, 16:05
      Mój ojciec

      - zabrał się kiedyś za generalny remont naszej ubikacji. Nakupował nowych
      płytek, klei, cementu, farb i różnych takich potrzebnych rzeczy. W pierwszej
      kolejności wystawił na korytarz nasz stary kibelek, tzn. samą muszlę. Rozkuł
      dokumentnie wszystkie ściany, żeby je potem dokładnie wyprostować i położyć
      nowe płytki. Operacja ta trwała jedynie ok. 5 dni i w tym czasie moja rodzina
      zmuszona była do chodzenia za potrzebą do sąsiadów z naszej klatki. Po tych 5
      dniach mojemu tacie przypomniało się, że teraz nie ma czasu na dokończenie
      swojego dzieła bo zbliżają się jego imieniny i on musi zająć się przygotowaniem
      swojego przyjęcia. Odłożył remont na tzw. „po imieninach” i rzucił się w wir
      zakupów i wszelkich działań imieninowych.
      Zarówno ja, jak i reszta mojej rodziny zaczęliśmy protestować, że najpierw
      musi „dokończyć kibel” bo sytuacja, w której się znajdowaliśmy była nie do
      pozazdroszczenia. Po dłuższym czasie ojciec uległ naszym prośbom i zdecydował
      się na zamontowanie muszli ale twierdził, że nie ma czasu na zamontowanie
      spłuczki. Zamiast urządzenia o nazwie „dolnopłuk” zainstalował obok muszli
      wiadro i zarządził, że każdy kto korzysta z naszej ubikacji musi po sobie
      spuścić wodę wlewając do muszli wodę z tego wiadra, które dodatkowo po tej
      operacji należało z powrotem napełnić. Uwierzcie mi, że mechanizm był
      nieskomplikowany ale jednak kłopotliwy w użyciu, szczególnie dla naszych
      imieninowych gości. Każdy, kto do nas przyszedł był instruowany jak należy się
      obchodzić z „naszą spłuczką”. Ojciec każdego oprowadzał po naszym przybytku i
      demonstrował jak wlewać wodę z szerokiego wiadra do muszli żeby nie porozlewać
      wody na boki. Pokazywał też drzwi do łazienki i radził, że wodę wygodniej
      nalewać do wiadra używając kranu nad wanną niż tego nad umywalką.
      Tego roku nasz kibel był tematem przewodnim imienin i wszyscy wracający z
      toalety opowiadali reszcie o swoich wrażeniach i dzielili się uwagami
      odnośnie „naszej spłuczki”.
      Cieszyli się przy tym jak dzieci i każdy choć nie musiał wypróbował wynalazek
      mojego ojca.

      Historia byłaby ciekawą anegdotą z życia Andrzeja-idola mas, gdyby nie to, że
      ojcu tak spodobała się zabawa z wiadereczkiem, że nie zdemontował go przez
      następne dwa lata.
      Każdy kto nas odwiedzał, widząc od wejścia szeroki uśmiech mojego ojca, szedł
      sprawdzić stan naszego kibelka bo nie wierzył, że ojciec nie zainstalował
      jeszcze normalnej spłuczki. Nie pytajcie co ja sobie o tym wszystkim myślałam
      mając 10 lat.
    • albalonga Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 12.01.06, 16:07
      to nic, grunt ze nie pije i was nie bije :)
      • Gość: Jusi Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.toya.net.pl 14.01.06, 15:24
        witaj Joanno, dobrze że wróciłaś. Czekam na więcej...
        • Gość: kinia1987 Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.lodz.mm.pl 15.01.06, 23:12
          Asia, jak fajnie, ze wrocilas
          • mateuszwierzbicki Joanno, a dlaczego mój ojciec nie jest kosmitą? 17.01.06, 19:22
            • alaskahuska Re: Do Joanny - pilne!!!!!!! 18.01.06, 08:34
              Joasiu! Wypatrzyłam wczoraj w kiosku coś pięknego dla Twojego Tatusia!
              Dodatkiem do gazety Pani Domu / lub Naj, nie jestem pewna zawsze mylą mi się
              te "skurzałe" gazetki:)))/ komplet pięknych, błyszczących sztucców! Takich Twój
              Tatuś z pewnścią nie ma w swojej pokaznej kolekcji, kup mu koniecznie!!! Ale
              będzie miał radochę. Może nawet da Ci "potrzymać":))Pozdrawiam!
              PS.
              Proszę pózniej o relację,czy komplecik się spodobał i jak zareagował Tatuś.
              • kinia1987 Re: Do Joanny - pilne!!!!!!! 26.01.06, 19:25
                up
                • Gość: ja Re: Do Joanny - pilne!!!!!!! IP: *.toya.net.pl 05.02.06, 17:00
                  upupup!!!
    • Gość: pijawka Re: mój ojciec jest kosmitą!!! IP: *.net.pl 05.02.06, 17:30
      Nie tylko twój.
    • bazyliszek4 ojciec Izdryka 10.02.06, 03:27
      przeczytajcie to:
      www.pk.org.pl/ppk/00/ppk.asp?dzial=16&artykul=Jurko_Izdryk__I_Ojciec_/I_
    • pan_zajebista_psychika Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 10.02.06, 04:20
      Ah, Twój ojciec jest wspaniały! Z pewnością ma niezwykle silną psychikę - wypada tylko gratulować. Zawsze podziwiałem ludzi alternatywnych...
      • pinkpanther Re: mój ojciec jest kosmitą!!! 13.02.06, 23:10
        up up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka