izabelski
30.12.05, 11:23
pamietam z lat 70 ze takie powiedzenie miescilo sie gdziec w realiach
codziennosci
i odkad jako mala dziewczynka zobaczylam w pociagu pania z takim kokiem -
zrozumialam celowosc i koniecznosc takeigo powiedzenia :-)
moze ktos sprostuje moje informacje, ale ow kok byl czesany u fryzjeta raz w
tygodniu i pani spala z tym kokiem az do nastepnej wizyty - najczesciej na
polsiedzaco w lozku :-)
kok byl ogromny i natapirowany ...
a moze znacie inne tego typu powiedzenia zwiazane z miastami/miejscowosciami?