Dodaj do ulubionych

Na słoiku z dżemem

19.02.06, 20:34
Na słoiku z dżemem - zamieścił producent informację, że teraz dżem zawiera
kawałki owoców. Zaczęłam się zastanawiać - co zawierał do tej pory. Bo jesli
wodę - to regularnie byłam robiona w tzw. konia z zawartością słoika. A jeśli
to nie były kawałki owoców - to nie był to dżem, a mus jakowyś. I tak
pogalopowały myśli moje do zachęt reklamowych typu: teraz nowy, lepszy samk!
lepsze, lżejsze, większe - to do jasnej jakiejśtam - czym mnie do tej pory
karmiono albo co mi wciskano.
Ja sobie tak odbieram te wszystkie informacje jako "samobóje" producenckie -
mądre to nie jest chyba, że macie inne zdanie.
A swoją drogą lubię oglądać reklamy i wyciągać sobie ku uciesze własnej takie
"ętelegentne perełki".
Niewątpliwie macie swoje typy reklamowe - wdzięczny temat.
A ja o tym dżemie bom kolację z owym popełniałam :)
Obserwuj wątek
    • ja-kasiaa Re: Na słoiku z dżemem 19.02.06, 20:37
      To może do tej pory jadłaś dżem z biedronki... a teraz masz juz z owocami:P
      <lol>
      • szarka_el Re: Na słoiku z dżemem 19.02.06, 20:57
        jakbym czytała informację na słoiku :))))))))
        Jeżeli miałby być z biedronki - to przeca elementy kostne by były w słoiku (o
        ile biedurka ma kości, ale pewnie coś tam ma)
        a jeśli z "Biedronki" to i tak coś w środku musiało być -
        pewnie jestem jakaś mało inteligentna - łapy mi opadły
        :))))))000
        • Gość: jaija Re: Na słoiku z dżemem IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.02.06, 23:51
          Elementy chitynowe i kropkowane :P
          • callafior Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 15:49
            Pytanie na miarę reklam biedronki:
            Jakie kropki ma biedronka?
            a) czarne na czerownym
            b) czerwone na czarnym
            c)sklep
            :)))))))))))
            • camel_3d Re: Na słoiku z dżemem 21.02.06, 09:06
              toz toprzeciez widac. tylko to zalezy od rodzaju beidornki-...
              biedornki, ktore w Polsce sa uznawane ogolnie jako normalne maja czarne na
              czerwonym..reszta to zboczone owady.
    • czas_macondo Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 12:08
      > A ja o tym dżemie bom kolację z owym popełniałam :)

      Ja w kwestii formalnej... chodzi o "ętelegentność".
      Jeśli używa się dość archaicznej formy "bom", to już nie pisze się "popełniłam".
      Cząstka "m" przy "bo" wystarczy. ;)
      • oneka Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 12:24
        jak to określił mój wykładowca: konstrukcja ta pochodzi z czasów, kiedy formanty
        były jeszcze wędrujące. w każdym razie to fakt, że jeden format wystarczy :)
      • camel_3d serio??? 21.02.06, 09:08
        i jak to zdanie mialo by wygladac?

        "A ja o tym dzemie bom kolacje."... ?????
        • cyberski Re: serio??? 21.02.06, 11:01
          camel_3d napisał:

          > i jak to zdanie mialo by wygladac?
          >
          > "A ja o tym dzemie bom kolacje."... ?????

          "A ja o tym dżemie BOM kolację z owym POPEŁNIŁA"
    • kallies Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 12:11
      dobra jest reklama proszku,pół roku temu widziałem taką:nasz proszek jest
      najlepszy,lepszego nieznajdziesz,a po pół roku:nasz proszek jest jeszcze lepszy...
      • viator Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 12:35
        w "dżemie" są tzw. wypełniacze. lepiepiej nie wnikać co to dokładnie jest co by
        się nie zrazić.

        a co do reklamy to przecież wiadomo, że "nowy lepszy" produkt to nic innego jak
        nowe opakowanie tylko. zawartość się nie zmienia.
        • oneka Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 12:48
          temat proszków był poruszany jakiś rok temu, gdy federacja ochrony praw
          konsumenta zwrociąl się do producentów z zapytaniem, dlaczego na polski rynek
          produkowane sa gorsze jakościowo, mimo ze mają tę samą nazwę, to samo
          opakowanie. producenci tłumaczyli się tym, że Polacy mają inne nawyki niż n
          Niemcy i sypią o wiele więcej proszku, niż jest napisane na opakowaniu. Stąd oni
          w trosce o ekologię dają nam więcej wypełniaczy.
          A prawdy należy szukać raczej w tym, że Polska dopiero w 1990 roku otworzyła się
          na zagraniczne produkty. I można teraz śmiało u nas jako nowość reklamować coś,
          co zachodni konsumenci przerabiali kilkanaście lat wcześniej. Po co mają sobie
          utrudniać strategie marketingowe dając nam od razu coś, co w krajach wcześniej
          ucywilizowanych jest już normą.
          • malybasior Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 13:00
            ja to nie wiem ile się proszku sypie do pralki, ale moja babcia to na pewno
            sypie dwa razy więcej więc może to dobrze że są wypełniacze, bo za dużo piany by
            się zrobiło
            • Gość: ketiw1 celnie lokalizuje źródło bólu!!! IP: *.pro-internet.pl 20.02.06, 13:46
              Dla mnie świetne są te reklamy inteligentnych leków i innych "błyskotliwych"
              produktów.
              No i niezły jest Actimel - czasem staję sobie w sklepie przy półce z nabiałem i
              patrzę na klientów, niczym na ryby wabione na haczyk. I wiecie co? Wiekszosć z
              nich wygląda mi na zamoznych ludzi z wyższym wykształceniem. Jak widać nie
              zawsze dyplom idzie w parze z rozumem!
              "Po badaniach [kto je prowadził? Danon? czy inna niezależna placowka naukowa?]
              stwierdzono, że stan 94% dzieci jest dobry".
              A jaki był przed spożyciem Actimela? Chwilami taka głupota przestaje mnie
              bawić, bo to jest bardziej obraza inteligencji odbiorców niż humor.
              • oneka Re: celnie lokalizuje źródło bólu!!! 20.02.06, 13:49
                do actimeli dodaja czegos, co uzaleznia: kupisz raz, wpadłeś! to nie ma nic
                wspólnego z wiarą w pogodoodporność :)
                • Gość: Bolek Re: celnie lokalizuje źródło bólu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 15:51
                  Actimel - zwykla kolorowa maslanka z cukrem - bllleee :P
              • Gość: Miśka Re: celnie lokalizuje źródło bólu!!! IP: *.swidnica.mm.pl 21.02.06, 15:38
                Niedawno, gdy synciu mój dochodził powoli do siebie po wyczerpującej chorobie, zaprzyjaźniona dyplomowana pielęgniarka poradziła, by podać mu coś uodparniającego . Na ten przykład co? Zapytałam. ACTIMEL na przykład. Ręce i nogi się uginają. A actimel przyniosła babcia, synuś otworzył, powąchał, odstawił do lodówki i czekał aż termin ważności upłynie, po czym nie bez satysfakcji do kubła wywalił czteropak.
            • oneka Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 13:50
              no ale z drugiej strony jest tak, że sypie więcej, bo zalecana dawka jest
              niewystarczająca. dodajmy jeszcze, że różnicy w cenie za bardzo nie widać.
              • horpyna4 Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 14:13
                Wiecie, z tym dżemem jest jak z winem w starym dowcipie. Umierający producent
                win przekazał synowi (pracującemu już od lat u ojca) tajemnicę: "wino można
                robić RÓWNIEŻ z winogron".
      • tomeks6 Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 14:57
        > dobra jest reklama proszku,pół roku temu widziałem taką:nasz proszek jest
        > najlepszy,lepszego nieznajdziesz,a po pół roku:nasz proszek jest jeszcze lepszy

        Ja tu sprzeczności nie widze. Skoro firma miała najlepszy produkt na rynku a
        udało im sie go udoskonalić to jest on jeszcze lepszy. Czyż nie??
        • kallies Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 15:42
          no napewno,najpierw mówią że lepszego niemoże jużbyć a potem że zrobili lepszy...
        • tomeks6 Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 17:46
          > > dobra jest reklama proszku,pół roku temu widziałem taką:nasz proszek jest
          > > najlepszy,lepszego nieznajdziesz,a po pół roku:nasz proszek jest jeszcze
          > lepszy

          A gdzie tu jest napisane że lepszego nie może być??

          "nie znajdziesz"(w danej chwili) nie oznacza - nie znajdziesz za pół roku, chyba
          że jestem w błędzie, ale nie sądze.
    • callafior Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 15:47
      Sok pomaranczowy 100%, skład: koncentrat soku, woda, cukier. No matematyk tego
      zdecydowanie nie pisał. :)))
      • Gość: Bolek Re: Na słoiku z dżemem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 15:55
        Tak na zdrowy rozsadek - kilogram pomaranczy kosztuje wiecej niz sok, ale z
        kilograma pomaranczy nie uzyska sie 1L soku, wiec jak im sie to oplaca?
        • Gość: Wrecekrzepki Re: Na słoiku z dżemem IP: 195.136.112.* 22.02.06, 14:56
          Oplaca sie, bo po pierwsze oni operuja cenami hurtowymi, kupuja rocznie
          kilkaset ton pomaranczy i zapewniam Cie, ze maja na tym ogromne upusty.

          Druga rzecz - pozostalosci z soku, czyli wszystkie skorki, flaczki i tzw. pulpa
          idzie na produkcje innych rzeczy - dzemow, marmolad, jogurtow, itd. Tu sie nic
          nie marnuje.

          Po trzecie - ludzie chetniej kupuja soki niz same pomarancze - nie chce im sie
          wyciskac, brudzic rak, itd. Dlatego na rynku detalicznym popyt na soki jest
          wiekszy niz na owoce.

          Aha, a jesli chodzi o dodatek cukru - to chyba nie moza tego juz nazwac sokiem,
          tylko napojem lub nektarem. W soku moze byc najw. woda i koncentrat, czasami
          jakis regulator kwasowosci.
      • Gość: Bono Re: Na słoiku z dżemem IP: 71.143.223.* 20.02.06, 17:42
        Bo fortel w tym ze 100% jest w nazwie! I tak np Hortex 100% czy jakies tam inne
        dziwolagi. W USA napisane na opakowaniach jest "NOT FROM CONCENTRATE". Ale te
        soki sa znacznie drozsze. Dodatkowo wsrod sokow bez dodatkow wody mozna wybrac
        te z duza zawartoscia "pulp", srednia lub wogole. POzdr!
        • l.vet pulp(fiction) 20.02.06, 18:17
          "Pulp" - to miazga owocowa, zwana niekiedy bardzo nieładnie pulpą owocową
          co do soków z miazgą kupowanych w Europie (nie znam produktów z USA) - zalecam
          ostrożność. Producenci dodają do soków produkowanych z koncentratów dodatkowo
          miazgę, aby w ten sposób oszukać konsumentów. Żaden sok przetworzony nie ma
          wartości - miazga owocowa poprawia jedynie walory smakowe. Naturalne zdrowie to
          sok wyciśnięty własnoręcznie. Niestety droga to opcja
          • Gość: ja Re: pulp(fiction) IP: *.poboznego.osiedla.net 20.02.06, 19:19
            1.
            A w ostatnie święta kokakolowcy swój czarny płyn proponowali do śledzia...

            (oczywiście nie wprost, ale w reklamie na stole wigilijnym stała
            kola)


            PS: a może zamiast, tylko ja czegoś nie zrozumiałem?
            2.
            Królikowski daje dziecku gumę do żucia bez cukru do szkoły. Do tego
            informacja, żeby żuć conajmniej 20minut (a pfe).
            Pytanie: czy w szkołach na lekcjach można żuć gumę, bo
            jeszcze 10 lat temu to było zabronione...

            3. Czy wy też na spacer zabieracie perwoll, macie pralkę, z której
            po praniu wyciągacie wyprasowane rzeczy?

            4. Morsy są pogodoodporne, piją actimel. A czemu wcześniej nie chorowali??
            • Gość: monter jaccuzi Re: pulp(fiction) IP: *.resetnet.pl 20.02.06, 20:54
              Rekordy idiotyzmu bije ostatnio reklama, z której dowiadujemy się, że nasza
              skóra ma...TOZSAMOŚĆ!!! Ręce opadają...
          • gibki Re: pulp(fiction) 21.02.06, 21:23
            i soki jednodniowe
      • heart_of_ice Re: Na słoiku z dżemem 21.02.06, 01:10
        z tymi procentami to jest chyba tak: uzyskuja sok, odparowuja go, zeby zajmowal
        mniejsza objetosc, transportuja do rozlewni, dolewaja wode (teoretycznie tyle,
        ile odparowali;))
        nie mam natomiast teorii co do cukru... jak by nie patrzec, wychodzi, ze te soki
        to ponad 100%;)
        powinni to wykorzystac w reklamie! "nasz sok to sok 120% procentowy":DD

        Pauli
        --
        I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
        • intelligo Re: Na słoiku z dżemem 22.02.06, 19:31
          Chyba rozgryzłam. Soki - to idą do soków. A ta pulpa cp zpstaje - to do dżemu
          pewnie. No a ten dżem z "prawdziwymi owocami" - to będzie pulpa plus kawałki
          nie "odwampirzonych" sokowo owoców.
        • callafior Re: Na słoiku z dżemem 22.02.06, 21:23
          > powinni to wykorzystac w reklamie! "nasz sok to sok 120% procentowy":DD
          To chyba by był sok marki "stachanowiec" ;)))))
    • the_dzidka Re: Na słoiku z dżemem 20.02.06, 21:59
      To "teraz" doprowadza mnie do białej gorączki: co druga reklama zaczyna się
      od "teraz w produkcie X jeszcze więcej...". Drugą taką wpieniającą mnie rzeczą
      jest to, że ciągle każą mi coś odkrywać. "Odkryj..." Kopyrajterzy, nie wstyd
      wam? Wysilcie trochę wasze malutkie rozumki!
    • Gość: zizza Re: Na słoiku z dżemem IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 20.02.06, 22:23
      no czasem sie posmiac mozna z lektury sloiczkowej :) choc czesciej poplakac..
      ja mam brata biotechnologa i niestety zwykle wiem co za swinstwa jem.. ;] ale
      generalnie tu dwie kwestie widze - raz ze glupoty pisza uwlaczajace
      inteligencji konsumenta, a z drugiej strony - swinstwa ktorymi nas karmia
      schowane sa za roznymi "kodami" w perfidny sposob (nawet inteligentny czlek nie
      zawsze jest pzreciez w tej produktowej nowomowie na biezaco - np. czy
      wiedzieliscie ze jak szyneczka jest "wysokowydajna" to dlatego ze z kawalka
      mieska powstaje dwa razy wiekszy kawalek szynki - bo miesko "uzupelnione" jest
      szara chemiczna ciecza + jakimis mączkami zeby sie to wszystko jakos
      trzymalo...). tak to z napisami na prodktach... (a i tak dobrze ze w ogole są)
      a reklam nie ogladam - na szczescie nie mam tv.. za to dzis odreagowalam swoja
      frustracje z powodu robienia mnie w jajo pzrez roznych wciskaczy kitu na
      akwizytorze, ktory "za darmo" chcial "dac" jakis sprzet - wzielam wiec,
      podziekowalam i zamknelam mu drzwi pzred nosem... ale mnie sumienie ruszylo i
      zaraz oddalam.. wkurzam sie jednak ze na tą jego gadke to jakaś babulenka
      niekumata (np moja babcia :) albo inne jakies malo asertywne stworzenia pojda z
      latwoscia i kupia za ostatni grosz jakies smieci... precz z wciskaczami kitu!
      • Gość: chochlik Re: Na słoiku z dżemem IP: *.lublin.mm.pl 20.02.06, 23:07
        Zawsze szokuje mnie telewizyjna reklama calgonu mającemu zapobiegac odkładaniu
        sie kamienia na grzałce pralki. Fachowiec wyciaga z pralki obrosnietą kamieniem
        grzałkę i autorytatywnie sstwierdza, ze musi pralkę zabrać do warsztatu.
        Włascicielka pralki rozpaczliwie rozkładajac ręce woła jakby w proteście: "Ależ
        ja mam pranie". To znaczy, że chce prać w pralce bez grzałki
        • Gość: ja Re: Na słoiku z dżemem IP: *.poboznego.osiedla.net 21.02.06, 00:40
          Kobieta jest w obcasach i gdzieś wychodzi!
          Chciała zabrać pralkę w torebkę, i zrobić pranie?


          PS: nigdy nie używałem syfów do zmiękczania wody,
          nigdy nie miałem problemów z grzałką...

          PS2: syfy do odtykania kanalizacji:
          nawet działają, ale przeca kanały nie zapychaja sie codziennie,
          a sprzedac jakos trzeba, wiec: profilaktycznie lej to raz w tygodniu
          (czyli kupuj raz w miesiącu). Może profilaktycznie rozpocznę chemioterapię,
          nie mam jeszcze raka, lae mogę przecież dostać. I jeszcze profilaktycznie
          zrobię sobie lewatywę.
      • Gość: Majka Re: Na słoiku z dżemem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 23:12
        A mnie bardzo śmiesza akurat nie dzemy tylko reklamy tuszów do rzęs :)) Kiedyś
        były rzęsy pogrubione o 100% ooo to juz hit był i rewelka. A potem były
        pogrubione 3X, prawdziwy cud. Nastepnie podkręcone i pogrubione 5X i wydłużone o
        50%. Teraz widzę nowe rewelacje, rzęsy pogrubione 10X, XXL, podkręcone,
        rozdzielone, zawiniete, i wydłużone :D Aż się boję co będzie dalej!!! Ile tego
        pogrubienia i podkręcenia są w stanie znieść nasze biedne rzęsy...
        • heart_of_ice Re: Na słoiku z dżemem 21.02.06, 01:14
          Majka, jestes nie na biezaco;) teraz tusz zwieksza objetosc rzes 12to krotnie:DD
          (btw, ciekawe, jak by wygladaly rzesy, gdyby rzeczywiscie zwiekszysc ich
          objetosc 12krotnie.... ciekawe, czy autor tej reklamy wie, ile to jest 12razy
          wieksza objetosc...:)))

          Pauli
          --
          I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
          • bzz_bzz Re: Na słoiku z dżemem 23.02.06, 10:31
            Tyle co 12 rzęs? :)
    • camel_3d to tak jak z czekolada orzechowa... 21.02.06, 09:09
      na opakowaniach pisze sie "uwaga moze zawierac kawalki orzechow" :))))
      • horpyna4 Re: to tak jak z czekolada orzechowa... 21.02.06, 09:37
        Pewnie chodzi o kawałki skorup.
        • Gość: reklamoholik Re: to tak jak z czekolada orzechowa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:46
          Mnie powalał kiedyś tekst(teraz zniknął), że to nie może być jogurt. Czyli,że
          co? Jogurt jest wstrętny, niedobry, a oni(kto, bo nie pamiętam?)robią coś
          dobrego co jest jogurtem, ale nie smakuje jak jogurt? Jak kupuję jogurt, to
          chcę go zjeść(teoretycznie), a skoro "to nie może być jogurt", to go nie kupię.
          Ot, co!
          Zauważyłam kiedyś w supermarkecie flaki wieprzowe o składzie: skórki drobiowe,
          żołądki drobiowe, mięso wieprzowe rozdrobnione. Zadumałam się nad tym...
          I jeszcze jedna kwestia. Czy salami może nazywać się salami, jesli w swym
          składzie ma wieprzowinę i wołowinę, skoro wiadomo,że salami to kiełbasa z osła?
          Też mnie to nurtuje.
          • gibki Re: to tak jak z czekolada orzechowa... 21.02.06, 21:28
            a gdzie ptaki maja szynke albo polendwice?

            poprosilem w indykpolu o prawdziwa szynke a pani mi wciskala szynke 100%
            drobiowa
            gdy zapytalem gdzie indyk ma szynke - pani zdebiala
      • Gość: trurl1 Re: to tak jak z czekolada orzechowa... IP: *.gdynia.mm.pl 21.02.06, 11:59
        "może zawierać kawałki orzechów" - zdarza się bardzo silne uczulenie na
        orzeszki ziemne, i stąd wprowadzono (najpierw w USA) te ostrzegawcze napisy)
        • bzz_bzz Re: to tak jak z czekolada orzechowa... 23.02.06, 10:26
          No ale na czekoladzie ORZECHOWEJ, to już by chyba mogli ten fakt pominąć, bo
          się rzeczywiście pogrążają...
      • Gość: Miś Re: to tak jak z czekolada orzechowa... IP: *.swidnica.mm.pl 21.02.06, 15:47
        Śladowe ilości, znaczy że np w hali produkcyjnej były produkowane również produkty z orzeszkami. ważne dla alergików, których taka sladowa ilość potrafi z nóg zwalić :(
      • Gość: Wrecekrzepki Re: to tak jak z czekolada orzechowa... IP: 195.136.112.* 22.02.06, 15:45
        To wcale nie jest zabawne. Niektorzy sa uczuleni na orzechy arachidowe - to
        informacja dla nich. Wstrzas anafilaktyczny bywa smiertelny.

        Interesuje mnie tylko, czemu takie informacje podaje sie na produktach, ktore
        orzechow w sobie w ogole nie zawieraja. Czy chodzi o to, ze ta sama linia
        technologiczna jest wykorzystywana do wytwarzania innych produktow, np.
        zawierajacych te orzechy?
      • Gość: TG Re: to tak jak z czekolada orzechowa... IP: *.e / 217.153.109.* 22.02.06, 23:15
        Myślę, że to wadliwe tłumaczenie: na wielu produktach jest ostrzeżenie (dla
        alergików itp), które w języku lengłydż brzmi "may contain traces of peanuts and
        other nuts" lub podobnie. I ktoś to przetłumaczył na kawałki. Takie ostrzeżenia
        są albo wymagane prawem albo poziomem intelektualnym nabywców w niektórych
        wysoko rozwiniętych krajach. Nie każdy bowiem od razu kojarzy czekolade z
        orzechami z ... zawartością orzechów (m.in. arachidowych, które zdaje się mocno
        uczulają). Po co ma producent czekolady bulić za "spowodowanie" śmierci dziecka
        (choć na zdrowy rozsądek to rodzice są winni).
    • grenzik Re: Na słoiku z dżemem 21.02.06, 11:52
      Wprost przepadam za reklamami leków na przeziębienia, które "trafiają
      bezpośrednio w źródło zapalenia" itd no i silniejsze wiązania molekułowe w
      oleju silnikowym... ciekawe na co je wzmocnili ;D ?
    • Gość: Miś Re: Na słoiku z dżemem IP: *.swidnica.mm.pl 21.02.06, 15:57
      Ja nie o napisie tylko o reklamie, która mnie powala. Kobieta ma męża - wnosząc po stanie koszul to wieprza, który jeść poludzku nie umie, tak potrafi się utytłać. I zamiast wywalić dziada na zbitą mordę, bo to w końcu obciach z takim dzielić stół, a może nawet łoże, to ta bidulka galotami trzęsie z przestrachu, co mąż powie jak nie daj bóg te jego koszuliny nie będą porządnie uprane a co gorsza to wywabiacz uszkodzi wzorek w te gustowne palmy hawajskie. ale odplamiacz okazał się cudownym środkiem, i kamień z serca spada, małżeństwo uratowane. Jak na to patrzę to sobie myślę "Itak ci wp......oli, tyle że za zupę".
      Przepraszam za dosadność słów, ale tym razem nie mogłam sie pohamować.
      • Gość: Rysia Wymyslcie jakis ceikawszy temat!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:48
        wymyślcie cos ciekawszego niż co było w dżemie albo czy skarpetki muszą być do
        pary i inne pierdoły,może np.najpiekniejsze zakatki Europy albo przygoda zycia
        czy bo ja wiem,rozumiem,że w pracy jest nuda no ale bez przesady........
        • dzidzia_bojowa Re: Wymyslcie jakis ceikawszy temat!!!!!!!!!! 21.02.06, 20:49
          było, było:)) i jedno i drugie. Poszperaj Rysia w wyszukiwarce. Wszystko już
          było...ale tego jeszcze nie
        • Gość: Miś Re: Wymyslcie jakis ceikawszy temat!!!!!!!!!! IP: *.swidnica.mm.pl 22.02.06, 09:23
          Mecyje wielkie, najurokliwszym zakątkiem jest Dolny Śląsk /w skali globalnej/, i o czym tu dyskutowac ?
          • laferme Re: Wymyslcie jakis ceikawszy temat!!!!!!!!!! 22.02.06, 10:44
            pierwsza premiera w tym roku (to moze być druga pramiera?)
            no i upodlenie kobiet w reklamie, jak ktos wczesniej zauważył... kobtki są
            zazwyczaj głupsze, bo nie wiedza, ze na rynku jest wybielacz/proszek/sos
            natomiast zawsze w odpowiednim momencie zjawia sie mądry mezczyzna, ktory
            bidule uswiadamia :/ byla nawet reklama jakiegos proszku do szorowania czy
            mleczka... juz nie pamietam, w kazdym badz razie kobita meczyla sie w kuchni
            cos tam nieudolnie czyszczac a mąż siedzial w lazience i czekal az sie rdza -
            sama naturalnie bo taki dobry proszek mieli w domu - wyczysci... rece opadaja...
            na dodatek kobieta, zawsze: sprzata, gotuje, odprowadza dzieci do szkoly z
            ogromna radoscia!
            • kardynal_pacelli1 Re: Wymyslcie jakis ceikawszy temat!!!!!!!!!! 22.02.06, 14:30
              A czy ktoś wie co oznacza taki napis na salami - "zawiera 105% mięsa" z czegoś
              tam?
              • szarka_el Bo to jest ciekawy temat 22.02.06, 20:31
                pojęcia nie mam co te 105% może oznaczać, ale pokusić się można o tezę, że po
                zjedzeniu 100% mięsa w salami - w żołądku spuchnie do 105% - zagadka.

                Ale wracając jeszcze do dżemów: kiedyś nie zwracałam uwagi na opakowania, na
                których było napisane - "dżem o smaku..." aż mnie olśniło przeczytawszy, że tak
                naprawdę to to, co jest w tytule nie ma nic wspólnego z owocem. Juz nie kupuję
                nic "o smaku..." bo wiem, że to tylko wrażenie smakowe.

                Lubię jeszcze doświadczenia naszych "tfurców" w przemyśle mięsnym:
                - szynka drobiowa o smaku jałowcowym
                - kiełbasa z indyka o smaku boczku i takie tam pierdoły
                czekam na twarogi o smaku np. boczku, zająca, jelenia, bo jeszcze tego nie
                widziałam na półkach w sklepach.

                A tak swoją drogą to kiedyś modne były (może teraz też) atrapy owoców tudzież
                innych produktów, po latach - genetycznie modfikowane owoce chyba mają więcej
                wspólnego z tym plastikiem, z którego były owe atrapy produkowane niż z
                prawdziwymi owocami.
                :)
    • bzz_bzz Re: Na słoiku z dżemem 23.02.06, 10:30
      A miód sztuczny, w którego składzie są sztuczne pszczoły? :)))))))
    • lilarose Re: Na słoiku z dżemem 23.02.06, 10:44
      Zawsze śmieszył mnie napis na różnych produktach: "przed użyciem wstrząsnąć"
      • horpyna4 Re: Na słoiku z dżemem 23.02.06, 10:56
        Ale "nie zmieszać"? He, he...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka