Gość: al
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.11.02, 21:04
Jedzie gość pociągiem zajadając śliwki, i co zje śliwkę, rzuca za siebie
pestkę do góry, na półkę z kartonem, z którego za każdym razem słychać
donośne chrup, chrup, chrup. Cały przedział umiera z ciekawości co to tak
chrupie. Wreszcie najśmielszy z pasażerów zadaje pytanie: "Co pan tam
wieziesz w tym pudle?" "Tam jest zgryźlik" - pada odpowiedź. Ludzie coraz
bardziej zaczynają umierać z ciekawości, aż tu nadszedł moment, kiedy śliwki
popędziły gościa do WC. Najodważniejszy z pasażerów natychmiast wykorzystuje
sytuację, wspina się na fotel, zagląda do pudła i z osłupieniem
stwierdza. "Tam jest zgryźlik!"