Dodaj do ulubionych

Dziekowanie w windach

24.04.06, 12:48
Zastanawia mnie jedna rzecz. O co chodzi z tym calym dziekowaniem w windach??
Stoje sobie w windzie, wchodzi jakas pani, ktora wysiada jeszcze przede mna.
I co slysze? "Dziekuje". Sytuacja powtarza sie niemal codziennie. Zauwazylem,
ze najczesciej dziekuja mi kobiety. Mezczyzni, albo nic nie mowia, albo
rzucaja tylko zdawkowe: "Do widzenia", a dziekuja mi o wiele rzadziej.

Jak myslicie, o co moze chodzic?
Obserwuj wątek
    • Gość: huj Re: Dziekowanie w windach IP: *.aster.pl 24.04.06, 12:54
      a od kiedy pmieszkasz w mieście?
      • bujaka_jamajka Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 13:12
        A może dziękuja ci za wspólną jazdę windą? hehe a swoją drogą to nigdy się z
        czymś takim nie spotkałam:P może w moim mieście nie ma takich zwyczajów?
        • introligator_snu Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 13:21
          Hmmm... no to dlaczego dziekuja najczesciej kobiety. A moze daje im jakis powod
          do podziekowan, tylko jestem przy tym tak szybki, ze sam nie zdazam tego
          zarejestrowac. Moze powinienem zmienic ksywke na Szybki Lopez albo Speedy
          Gonzales :))
      • introligator_snu Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 13:18
        od momentu jak skonczylem mieszkac na wsi
        • bujaka_jamajka Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 13:34
          Więc widocznie jazda z toba w windzie to zaszczyt dla tych kobiet i dlatego ci
          dziękują:P może przejedziemy się razem windą i wtedy powiem ci za co
          dziękują??;)
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Dziekowanie w windach IP: 195.136.112.* 24.04.06, 14:51
      U mnie w pracy tez jest taki zwyczaj. Zwykle wysiadajacy ludzie (nie jest to
      regula, ale zdarza sie bardzo czesto) dziekuja pozostalym pasazerom. Chyba
      chodzi o dziekowanie za trzymanie zebow na klodke i powstrzymywaniu sie przed
      glupi komentarzami.
      • thorgal_aegirsson Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 14:53
        "Chyba chodzi o dziekowanie za trzymanie zebow na klodke i powstrzymywaniu sie
        przed głupimi komentarzami."

        :D
        • uasiczka Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 15:22
          albo za nie-puszczenie bąka
    • morgen_stern Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 15:22
      Mnie też dziwi ten zwyczaj, chyba warszawski??
      Całe życie mieszkałam w bloku z windą na Śląsku - nikt nikomu nie dziękował, no
      chyba że za przytrzymanie drzwi :-))
      Dzień dobry i do widzenia dla sąsiadów i tyle.
      Nie wiem, może jestem dziwna, ale nienaturalne wydaje mi się witanie i żegnanie
      się w windzie z obcymi ludźmi.
    • lilarose Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 15:34
      U mnie w bloku, w którym mieszkam od urodzenia, jest zwyczaj
      mówienia "dziękuję" w windzie. Zawsze mnie to bawiło, ale się przyzwyczaiłam.
      Ja po prostu mówię "do widzenia" lub "dobranoc" (jeśli to wieczór)
      • Gość: 747 Re: Dziekowanie w windach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.04.06, 20:47
        To analogicznie, jak w samolocie. Po odbytym locie pasażerowie dziękują
        stewardesom za lot. Oni po prostu dziękują za wspólną podróż windą. Uprzedzam
        pytanie: dlaczego w pociągu się nie dziękuje? Bo pociąg, w przeciwieństwie do
        windy i samolotu nie porusza się w górę i dół.
        • Gość: EWa Re: Dziekowanie w windach IP: *.CNet2.Gawex.PL 24.04.06, 20:52
          No ale z drugiej strony-co w tym zlego? To dość miłe.
        • Gość: Marek Pociągi IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.06, 22:47
          W pociągach z kolei ktos wsiada do przedzialu i zawsze pyta "czy tu jest wolne". Bez sensu moim zdaniem, ja zamiast tego "dzien dobry" mowie (jezeli jest zajete, i tak mi powiedza - ale to sie praktycznie nie zdarza).

          A co do wind: Mieszkalem na Slasku i w roznych regionach Niemiec, i nigdzie sie z tym nie spotkalem.
    • shady27 Re: Dziekowanie w windach 24.04.06, 20:54
      dla mnie to tez idiotyzm...za co dziekowac?? ze obecni nie puscili baka, nie bekali czy cos jeszcze innego???
    • au.lait Re: Dziekowanie w windach 25.04.06, 08:33
      Podziękowanie?! Grzeczność?! Uprzejmość?!
      (za możliwość bezkonfliktowego obcowania na powierzchni 1,5x1,5 przez 30 sekund)
    • carton Tylko w Warszawie? 25.04.06, 09:00
      Ja się z dziękowaniem w windach spotkałem tylko w Warszawie. Jak na mój gust,
      to dziwny zwyczaj. Bardziej na miejscu jest powiedzenie przez wysiadającego, w
      zależności od pory, "do widzenia" lub "dobranoc".
    • waclaw_grzyb Re: Dziekowanie w windach 25.04.06, 09:04
      Ja to przynajmniej wiem za co mi dziękują. Wchodzę do windy, nawiązuję
      pogawędkę z miłą panią. Od słowa do słowa i jak dojadę na swoje 17 piętro
      kobietka już szczęśliwa zapina spódniczkę a ja rozporek.
      • introligator_snu Re: Dziekowanie w windach 25.04.06, 11:49
        Jestes taki szybki, czy winda ktora jezdzisz jest taka wolna ? :))
        • Gość: ona Re: Dziekowanie w windach IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 13:43
          Kiedys wsiadł ze mną do windy starszy facet i mówi: "Na 5 poproszę",wcisnęłam
          mu guzik, a kiedy wysiadał powiedział:"dziękuję", uznałam że widoczne pierwszy
          raz windą jechał i myślał, że ja to jestem taka pani, która pracuje w windzie i
          wciska ludziom przyciski ...
    • Gość: norsk_skogskatt Re: Dziekowanie w windach IP: *.w86-209.abo.wanadoo.fr 25.04.06, 13:46
      jest to podziękowanie za wspólne korzystanie z przestrzeni i pojazdu.
      Mogłeś jej kopniakiem zamknąć drzwi windy przed nosem i odjechać w siną
      wysokość.
      Czemu tu się dziwić? Cieszyć się wypada, że są jeszcze uprzejmi ludzie,
      którzy pozdrowią obcego i podziękują za nic, zamiast mu nabluzgać albo dać w zęby
      nie pytając o nazwisko.
      • Gość: złośnik Re: Dziekowanie w windach IP: *.ekspres.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 14:39
        W dzisiejszych czasach niektórzy ludzie boją się wyjść z domu w obawie o swoje
        życie, więc może dziękują Ci, że nie zrobiłeś im krzywdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka