Gość: rypcium_pypcium IP: *.tvk.torun.pl / *.tvk.torun.pl 19.07.06, 20:11 np. dziś pani w aptece chciała kupić pastę do zębów która: "czy aby bynajmniej pomaga na paradontozę?" Moim zdaniem nie pomaga, bynajmniej. :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: EWA Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.CNet2.Gawex.PL 19.07.06, 20:14 No ale może ta pani bynajmniej zna się na filipinkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 20:27 co ludzie maja z tym bynajmniej ... Odpowiedz Link Zgłoś
braat1 Re: najglupszy błąd semantyczny 20.07.06, 08:15 Bardzo duza czesc Polakow nie ma zielonego pojecia co to slowo oznacza i dlatego uzywa go tak jak slowa "przynajmniej"... Ja proponuje zrobic akcje z bilbordami, pokazujacymi prawidlowe znaczenie tego slowa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: najglupszy błąd semantyczny 20.07.06, 10:16 "bilbordy"???? ale bynajmniej po polsku! byleby nie w łikęd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jood Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.fampa.clk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 17:23 Boże, co za secesja..... Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 08:28 Abonament płaci abonent za telewizor. Adoptować się do nowych potrzeb Najbardziej optymalny Dzięki wypadkowi został kaleką na całe życie W okresie czasu Potencjalne możliwości -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:09 na faktach autentycznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: purystka Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:49 na faktach autentycznych...-moja sorka od pl powiedziała mi, że mylę się uważając fakty za wyłącznie autentyczne. Okazuje się, że fakty dzielimy na autentyczne i nieautentyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pit Fakty są też literackie IP: *.chello.pl 21.07.06, 10:06 Choć się nie zdarzyły, traktujesz je jak pewnik :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wd_07 Re: Fakty są też literackie IP: *.broker.com.pl 21.07.06, 20:51 co prawda to nie błędy sematyczne ale bardzo często spotykane na codzień : - npe "nie otworzył spadachronu" zamiast "nie otworzył spadochronu" - "ona otwarła drzwi" zamiast "ona otworzyła drzwi" - "kamorować" podobno to nowy czasownik i tak go nienawidzę, nie lepiej powiedzieć "kręcić film"? - do tego zbyt częste używanie "w ogóle", "z kolei", "generalnie", "de facto", "szczerze mówiąc" itp. (sam się na tym łapię) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wd_07 Re: Fakty są też literackie IP: *.broker.com.pl 21.07.06, 22:40 zjadłem "n" w semantyczny :P btw przydało by się edytowanie postów na forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: btwbtw Re: Fakty są też literackie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:20 Btw o tez błąd , Polacy nie gęsi! Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Fakty są też literackie 23.07.06, 08:49 Polacy nie gęsi to błędne cytowanie poety!!! Odpowiedz Link Zgłoś
g.dziwota Gesi !!! 24.07.06, 09:26 W tym powiedzeniu gesi to przymiotnik a nie rzeczwonik. Chodzi o "gesi język" (jaki? - mogło by być kaczy, krowi, koński, ptasi). A nie w rozumieniu rzeczownikowym (kaczki, krowy, konie, ptaki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Gesi !!! IP: *.us.infonet.com 24.07.06, 16:04 A skad to wiadomo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jof BZDURA!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 14:45 Co ty za bzdury nam wciskasz? Cytat brzmi "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają" Jasno wynika, że gęsi to rzeczownik. Przecież "iż" oznacza "że". Odpowiedz Link Zgłoś
g.dziwota Gęsi raz jeszcze!!! 27.07.06, 09:53 A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. Źródło: Do tego co czytał (1562) Opis: Mikołaj Rej, który jako pierwszy pisał wyłącznie w języku ojczystym, głosił powyższe słowa, dla podkreślenia konieczności zerwania z panującą nadal w okresie Renesansu modą pisania po łacinie. W cytacie tym wyraz "gęsi" bywa często fałszywie rozumiany jako rzeczownik oznaczający odnośny gatunek ptactwa domowego, przez co powstaje wrażenie, jakoby Rej twierdził, iż Polacy nie są gęśmi. Tymczasem jest to przymiotnik odnoszący się do rzeczownika "język". Rej mówi, że Polacy mają swój język i w związku z tym nie muszą się posługiwać językiem "gęsim", czyli łaciną, bo dźwięk tego języka kojarzył mu się właśnie z gęganiem. Odpowiedz Link Zgłoś
g.dziwota Gęsi raz jeszcze!!! 27.07.06, 09:55 Mikołaj Rej (1505-1569), polski poeta. A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. Źródło: Do tego co czytał (1562) Opis: Mikołaj Rej, który jako pierwszy pisał wyłącznie w języku ojczystym, głosił powyższe słowa, dla podkreślenia konieczności zerwania z panującą nadal w okresie Renesansu modą pisania po łacinie. W cytacie tym wyraz "gęsi" bywa często fałszywie rozumiany jako rzeczownik oznaczający odnośny gatunek ptactwa domowego, przez co powstaje wrażenie, jakoby Rej twierdził, iż Polacy nie są gęśmi. Tymczasem jest to przymiotnik odnoszący się do rzeczownika "język". Rej mówi, że Polacy mają swój język i w związku z tym nie muszą się posługiwać językiem "gęsim", czyli łaciną, bo dźwięk tego języka kojarzył mu się właśnie z gęganiem. Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Gęsi raz jeszcze!!! 16.08.06, 15:27 To wszystko gra, przy założeniu, że wówczas "iż" znaczyło tyle, co dzisiaj "ale", "lecz". Zdanie że Polacy nie GĘSI JĘZYK, LECZ SWÓJ JĘZYK mają, ma sens. BTW moje ulubione rejowskie to "Baba, co w pasyją płakała (figlik)": (cytat z pamięci, może być niedokładny, interpunkcja też będzie dzisiejsza) Gdy ksiądz śpiewał pasyją, to baba płakała "Umiesz li po łacinie?" - druga ją spytała "Płaczesz, a to wiem pewnie, nie rozumiesz czemu I ten twój płacz podobny bardzo k szalonemu" Rzekła baba: "Ale ja płaczę nie dlatego Lecz se wspominam mego osiełka miłego Co mi zdechł; prosto takim, by ksiądz ten, głosem ryczał I takoż na ostatku czasem cicho kwiczał" Co nieustająco, mam nadzieję, że za zgodą Autora, dedykuję jednemu Ojcu D. za jego liczne mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SW Re: Fakty są też literackie IP: *.crowley.pl 25.07.06, 14:34 A nie raczej "kamerować" czyli kręcić film Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a ortografia ??? Re: Fakty są też literackie IP: *.ztpnet.pl 22.07.06, 17:29 na co dzień!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Fakty są też literackie 23.07.06, 08:52 > - "ona otwarła drzwi" zamiast "ona otworzyła drzwi" Słownik podaje otworzył albo otwarł. Nie ma tu błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonekn Re: Ubierać sukienkę 24.07.06, 15:25 .. A Tym miał świetny skecz o ubieraniu paltocików i butków :)) Dorzucę jeszcze wogle zamiast w ogóle, można powiedzieć, że tak powiem, A bynajmniej było z poniekąd w "Nie ma mocnych" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LULU... Re: Ubierać sukienkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 09:07 Ale , ale , chyba jednak w ogóle.... Piszemy osobno! Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia otwarła a otworzyła 23.07.06, 14:13 obie formy są dopuszczalne i warto to sprawdzić, zanim się komuś wytknie błąd. A "na co dzień" pisze się oddzielnie, tak że kolego widzisz drzazgę w oku bliźniego, a belki w swoim nie widzisz;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LULU_LA_VU Re: Fakty są też literackie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 09:04 A mnie wkurza,jak ktoś mówi "otworzone" (zamiast "otwarte"), "wziełem" ('miast "wziąłem" [czyt.: wziołem]), "włanczać (miast "włonczać") itd... i tez nie semnatyczne.Ale krew mnie zalewa! Odpowiedz Link Zgłoś
adelheid Re: Fakty są też literackie 26.07.06, 09:12 a tak w ogóle to powinno być "włączać" a nie "włonczac" po to mamy takie ą, ę itp żeby ich używac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Fakty są też literackie IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:11 Metafora. Przy okazji: "przewidywana prognoza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Fakty są też literackie IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:18 Uzupełnienie. Faktem literackim - nie przenośnie - jest np. to, że Sienkiewicz napisał Trylogię. Co nie usprawiedliwia, moim zdaniem, wyrażeń w stylu "fakt autentyczny", będących - delikatnie mówiąc - błędami tautologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breadcrumbs Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:24 Bardzo mi sie podoba to sformułowanie. To pokazuje, ze oddzielamy to, co jest faktem np. prasowym, albo fałszem wciskanym pod pozorem faktow i to, co jest NAPRAWDE. To duzo mowi o nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 16:23 Gość portalu: breadcrumbs napisał(a): > Bardzo mi sie podoba to sformułowanie. To pokazuje, ze oddzielamy to, co jest > faktem np. prasowym, albo fałszem wciskanym pod pozorem faktow i to, co jest > NAPRAWDE. To duzo mowi o nas. Zgadzam się, Może nie do końca o nas samych ale raczej ogólnie takie czasy ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robinson Świat jest wszystkim, co jest FAKTEM; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 18:25 Świat jest ogółem FAKTÓW, nie rzeczy; To,co jest FAKTEM - FAKT jest ISTNIENIEM, BĄDŹ NIEISTNIENIEM STANÓW RZECZY; (Lugwig Wittgenstein, Tractatus...) ]:-> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zx Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.torun.mm.pl 21.07.06, 19:07 są podobno jeszcze tzw. fakty medialne, cokolwiek to znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: najglupszy błąd semantyczny 25.07.06, 16:27 Sa fakty autentyczne i fakty TVN ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maupa13 Re: najglupszy błąd semantyczny 16.08.06, 03:17 Gość portalu: purystka napisał(a): > na faktach autentycznych...-moja sorka od pl powiedziała mi, że mylę się > uważając fakty za wyłącznie autentyczne. Okazuje się, że fakty dzielimy na > autentyczne i nieautentyczne... Fakty dzielimy na autentyczne i kurskie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 10:50 Gość portalu: maja napisał(a): > na faktach autentycznych W dzisiejszych czasach wyrażenie "fakt autentyczny" nie musi być błędne. Istnieje przecież pojęcie "faktów medialnych", tak więc samo słowo "fakt" może nie wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 15:05 Nie ma zadnych faktow medialnych. Istnieje takie zakrecone sformulowanie ktorego celem jest wywolanie w sluchaczu przeswiadczenia ze interpretacji nadaje sie range faktu poprzez jej samo rozpowszechnienie. Tak samo jak nie ma faktow plotkarskich, faktow oszczerczych, faktow zyczeniowych ani faktow faktycznych.Sa tylko fakty, ich interpretacje i bezradne proby manipulowania jezykiem przez twozenie logicznie podejrzanych semantycznych nowotworow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norman.Mailer Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.flashnet.pl 21.07.06, 15:46 Pojęcie "faktu medialnego" nie dotyczy interpretacji jakiegoś zdarzenia tylko jego zaistnienia bądź nie zaistnienia. Precyzyjnie mówiąc fakt medialny to zdarzenie o którym informują media, a które w rzeczywistości nie miało miejsca. A to o czym piszesz to jest niewłaściwe użycie tego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.asystent.ds.polsl.pl 21.07.06, 16:29 Bo fakt medialny wcale nie musi być faktem. Podobnie jak panna młoda nie musi ani być młoda, ani nie musi być panną. Podobnie demokracja socjalistyczna nie była demokracją. Tak działa przymiotnik dodany po rzeczowniku. Odpowiedz Link Zgłoś
steinbock Re: najglupszy błąd semantyczny 27.07.06, 10:13 > Bo fakt medialny wcale nie musi być faktem. Podobnie jak panna młoda nie musi > ani być młoda, ani nie musi być panną. Podobnie demokracja socjalistyczna nie > była demokracją. Tak działa przymiotnik dodany po rzeczowniku. jest jeszcze Ojciec Święty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cc Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 84.40.217.* 21.07.06, 16:33 To juz jest mocno naciagana definicja. Cos albo jest faktem albo nie. Samo pojecie faktu medialnego, a dokładnie prasowego, wprowadził prof. Geremek zaraz po słynnej nocy obalania premiera Olszewskiego. Uzyto wtedy argumentu, że planowany jest zamach stanu ze strony rządu Olszewskiego z uzyciem wojska. Geremek tłumaczył się później z podawania tej informacji, że był to "fakt prasowy". Uzycie go w kontekście tłumaczenia swoich wczesniejszych wypowiedzi miało na celu zasugerowanie widzom, ze istotnie cos takiego mialo miejsce, nie zas tłumaczenie, że gazety wprowadzały ludzi w błąd. Zwracam tez uwagę, że dodwanie jakichkolwiek przymiotników do rzeczowników może mieć charakter wypaczajacy, np. "sprawiedliwość społeczna". Nieco starsi forumowicze wiedzą, ze nie miała ona nic wspólnego ani ze sprawiedliwością, ani ze społeczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Norman.Mailer Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.flashnet.pl 21.07.06, 22:15 Cos albo jest faktem albo nie. Precyzyjnie powinno się mówić faktoid, wtedy unika się użycia słowa fakt. A co do faktu to skąd wiesz, że to co widzisz w telewizji albo czytasz w gazecie jest faktem? A wogóle to bardzo śliski grunt bo czy np. to że Kmicic poślubił Oleńkę jest faktem czy nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: next Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.07.06, 23:04 myślę, że lepiej mówić fuckt Odpowiedz Link Zgłoś
gdzies_czyli_wewpolsce Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 22:56 czepiacie sie, nie wiadomo, czego. Oczywiscie ze jest "fakt medialny" albo "fakt prasowy", juz z racji tego ze te dwa pojecia nawzajem sie wykluczają. Jest to wiec nic innego, jak tylko metafora, ktora z rzeczywistością nie ma nic wspolnego. Mozna jedynie rozpatrywac, czy ktos moze kreowac absatrakcyjne pojecia, czy np. należy tego zakazac i dbac o jezyk czystoprawniczy. Już sama dyskusja na ten temat z udzialem purystów jest bezsensownym zajeciem, ponieważ do niczego nie prowadzi! A własnie zabawa jezykowa jest najlepszym zajeciem. I wyrazenie Geremka jest super! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:29 Poprzez taką tolerancję dochodzimy do zbitek pojęciowych w rodzaju "życia po śmierci". Pojęcia wtedy mogą znaczyć dowolnie co i przestają pełnić swoją rolę środków w miarę dokładnej komunikacji. Wiem, że w wielu przypadkach to nie jest istotne, czy powiem komuś, że przyjechałem autobusem, albo tramwajem. Ale jeśli ktoś powie o mnie, że jestem łajdakiem, bo dysponuje po temu - by tak twierdzić - faktami, wówczas dla moich dzieci będzie to miało znaczenie, w jakim sensie występuje tutaj pojęcie faktu. Czym innym jest fakt medialny, czyli to, że dziennikarz napisał lub powiedział to lub tamto, a czym innym zdarzenie, które tak lub inaczej opisano. A jeden Bóg wie, jak to było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saimonek Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 193.201.167.* 21.07.06, 09:21 W miesiącu lipcu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tubu5000 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.chello.pl 21.07.06, 10:10 w dniu dzisiejszym Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 10:58 tydzień czasu. Tak jakby był tydzień masła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weRepi Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.interna2.uj.edu.pl 21.07.06, 11:04 raczej... kilogram ciężeru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwatro2 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:55 Gość portalu: weRepi napisał(a): > raczej... kilogram ciężeru. Nie wiem z czego robisz śmichy, chichy. Kilogram jest podstawową jednostką masy. Ciało o masie 1kg (np. litr wody) jest na powierzchni Ziemi, w konkretnym miejscu, przyciągany SIŁĄ. Obecnie dąży się do nieużywania siły ciężkości masy 1kg (na poziomie morza na 45 stopniu szerokosci geograficznej), oznaczanej 1kG, jako jednostki do wyrażania sił. Ale dla starszych ludzi, słowo kilogram odnosi się raczej do CIĘŻARU właśnie, czyli do siły. Gdy się chce uniknąć nieporozumienia, podkreślenie, że słowo kilogram to 1kg, a nie 1kG, czyli masa, a nie ciężar, można powiedzieć kilogram masy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Kilogram IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:39 W języku codziennym nie bierzemy pod uwagę takich subtelności fizycznych (siła, masa). Autorowi uwagi o "kilogramie ciężaru" chodziło zapewne o to, że - tak jak nie ma sensu zwrot "tydzień masła" - kilogramami mierzymy wyłącznie ciężar (masę, siłę), a nie mierzymy np. długości czy wysokości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:37 Jeszcze lepiej : w przeciągu tygodnia czasu - nie wiem czy dobrze to napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.asystent.ds.polsl.pl 21.07.06, 16:31 Jak w przeciągu pijesz, to będziesz zawiana. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 10:58 tydzień czasu. Tak jakby był tydzień masła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.acn.waw.pl 21.07.06, 11:18 ale moze byc tydzien swietlny-jako miara odleglosci wiec,zeby uniknac niescislosci czasem warto tego tygodnia czasu czasem uzyc :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: O kixx :))) /hehe IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:42 Może chodziło raczej o świetlany tydzień (coraz więcej takich)? Bo te kosmiczne bywają jedynie w specjalnych kontekstach. Odpowiedz Link Zgłoś
asskela reszta ceny 21.07.06, 11:23 zamiast kwoty co ty do mnie rozmawiasz (serio!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: reszta ceny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 16:42 "co ty do mnie rozmawiasz" wzięło się z filmu "chłopaki nie płaczą" - konkretnie mówił tak B.Łazuka. Myślę, że to była to próba żartobliwego naśladownictwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grucha Re: reszta ceny IP: 82.153.85.* 21.07.06, 17:21 O czym ty do mnie rozmawiasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kardynal_pacelli1 Re: reszta ceny 21.07.06, 20:05 asskela napisała: > co ty do mnie rozmawiasz (serio!) Przecież to jest tekst z filmu, wiec o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
il_siciliano Tani koszt 22.07.06, 12:17 "Tani koszt. Robić coś tanim kosztem." Pojawiło się to nawet w haśle reklamowym Praktikera. Zawsze mnie się wydawało, że albo "niski koszt / cena" albo "tanio". Odpowiedz Link Zgłoś
maheda Za Słownikiem Języka Polskiego, PWN 24.07.06, 09:33 koszt m IV, D. -u, Ms. ~szcie; lm M. -y (-a) «suma pieniędzy wydatkowana na kupno lub opłacenie czegoś; nakład pieniężny na określony cel; wartość, cena» (...) [ciach!] ◊ Małym, niewielkim, tanim kosztem «za niewielką cenę; niewielkim wysiłkiem» :) Więc można - tanim kosztem, jest to jak najbardziej poprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komi Re: Tani koszt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 11:13 A w reklamie pewnego banku pojawił się potworek "tanie raty" !!!!!! A moje typy najgłupszych błedów semantycznych: - mylenie "bynajmniej" z "przynajmniej" - tanio kosztuje, tania cena - kontynuuj dalej - ja rozumie, ja umie (nóż mi się wtedy w kieszeni otwiera) - o czym ty do mnie rozmawiasz? (wielu uzywa to nie jako cytatu, tylko na poważnie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: litera tka dywan tydzien czasu hmmm... a czas tygodnia? IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.06, 11:52 yavorius napisał: > tydzień czasu. Tak jakby był tydzień masła... Ale może być rok czasu, miesiąc czasu itp. Podobnie jak może być metr długości albo dwa metry długości czy pół milimetra długości "Kilogram ciężaru" jak ktoś uprzejmie zauważył, może być błedem ale w pewnych kontekstach może być uprawniony. Chociaż oczywiscie lepiej brzmi ciężar kilograma niż kilogram ciężaru, ale czy lepiej brzmi, czas roku, czy rok czasu? Oto jest pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryzyk-Fizyk masa a ciezar IP: 150.254.85.* 21.07.06, 12:58 Chciałbym zauważyć ze kilogram jest jednostką MASY, a jednostka CIĘŻARU jest NEWTON (tak ten sam co spotykany przy sile) bo CIĘŻAR to SIŁA z jaką dana masa jest przyciągana (na róznych planetach różna) F=m*gamma, gdzie m- to masa ciała, gamma - na ziemi zwany "przyspieszeniem ziemskim" ale ogólnie zależy od potencjału grawitacyjnego poszczególnych obiektów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tina Re: masa a ciezar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:22 To na co zwrqcasz uwage nie jest błędem językowym, to kwestia różnicy między językiem specjalistycznym a językiem literackim, czy ewentualnie potocznym. To tak jakbys czepial się ze dla prawnika powód to nie przyczyna tylko strona procesu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysiek Re: masa a ciezar IP: 80.48.251.* 21.07.06, 14:56 pozwolą się nie zgodzić, różnica pomiedzy masą a cieżarem wynika z definicji tych wielkości co stanowi o ich odmienności i decyduje o tym że ich używanie zammiennie jest błędem, natomiast to co piszesz na temat wyrazu "powód" jest związane li tylko z wieloznacznością tego słowa i oba zastosowania tego słowa są poprawne, oczywiście w zależności od kontekstu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcctgx Re: masa a ciezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:23 Oczywiście masz rację, ale chciałbym uściślić. Słowo "kilogram" ma dwa znaczenia. Pierwsze to wspomniana przez Ciebie jednostka masy (oznaczana symbolem kg). Drugie znaczenie to jednostka siły (oznaczana przez kG). 1kG to wartość siły, z jaką Ziemia przyciąga masę 1kg w miejscu, w którym przyspieszenie ziemskie wynosi 9.80665 m*s^-2. Jak łatwo policzyć, jest to 9.80665 N. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryzyk-Fizyk Re: masa a ciezar IP: 150.254.85.* 21.07.06, 14:32 Masz racje... a teraz policz (wynik podaj w promilach całej populacji społeczeństwa polskiego) ile osób słyszało (oprócz nas dwóch) o "kilogramie siły"? :-))) Ja tylko wytłumaczyłem (starałem się znaczy) czym się różni masa od ciężaru. A to że potocznie używa sie ich zamiennie to jeszcze nie powód zeby nie zwracać na to uwagi. I co się dziwić że potem są potrzebne "amnestie" dla maturzystów żeby statystyki nie wypadały blado... Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: masa a ciezar 21.07.06, 15:06 Gość portalu: Ryzyk-Fizyk napisał(a): > Masz racje... > a teraz policz (wynik podaj w promilach całej populacji społeczeństwa > polskiego) ile osób słyszało (oprócz nas dwóch) o "kilogramie siły"? :-))) > Ja tylko wytłumaczyłem (starałem się znaczy) czym się różni masa od ciężaru. A > to że potocznie używa sie ich zamiennie to jeszcze nie powód zeby nie zwracać > na to uwagi. I co się dziwić że potem są potrzebne "amnestie" dla maturzystów > żeby statystyki nie wypadały blado... Tak jest, dawniej używało się jednostki "kilogram siły" (kG), jeszcze niekiedy w motoryzacji przy określaniu momentu obrotowego silnika używa się jednostki kGm (kilogramometr).Obecnie obowiązuje układ jednostek SI, a zastosowanie innych jest ograniczone do niektórych dziedzin techniki lub gospodarki (np. wydajność pól w q (kwintal), moc silnika w koniach mechanicznych KM, energi cieplną w kaloriach, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcctgx Re: masa a ciezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:32 > Tak jest, dawniej używało się jednostki "kilogram siły" (kG) Dawniej? Jak u mnie w bloku niedawno wyremontowali windę i powiesili w niej nową tabliczkę, to dopuszczalne obciążenie jest na niej podane w kG. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: masa a ciezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 16:12 Gość portalu: arcctgx napisał(a): > > Tak jest, dawniej używało się jednostki "kilogram siły" (kG) > Dawniej? Jak u mnie w bloku niedawno wyremontowali windę i powiesili w niej > nową tabliczkę, to dopuszczalne obciążenie jest na niej podane w kG. :) Bo jednostka stara ma niesłychaną zaletę! Gdy do windy wejdą 4 grubasy (każdy po 100kg masy!), a wytrzymałość liny wypisana na tabliczce jest 300kG, to od razu wiedzą, że jeden musi wyjść. Choćby naukę zakończyli na 5 klasie podstawówki! Gdyby tam pisało wytrzymałość 2950 N, to tylko wzruszyli by ramionami. Jest też szczęśliwym zbiegiem okoliczności, że ciśnienie 1kG/cm^2 jest bardzo bliskie przeciętnemu ciśnieniu atmosferycznemu. Układ SI jest dobry dla specjalistów. Użytkownicy wind, kierowcy kontrolujący cisnienie w swoich samochodach, wolą staromodne kiloGramy siły i atmosfery cisnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adaś Re: masa a ciezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 18:03 > Gość portalu: arcctgx napisał(a): > > > > Tak jest, dawniej używało się jednostki "kilogram siły" (kG) > > Dawniej? Jak u mnie w bloku niedawno wyremontowali windę i powiesili w ni > ej > > nową tabliczkę, to dopuszczalne obciążenie jest na niej podane w kG. :) > > Bo jednostka stara ma niesłychaną zaletę! Gdy do windy wejdą 4 grubasy (każdy > po 100kg masy!), a wytrzymałość liny wypisana na tabliczce jest 300kG, to od > razu wiedzą, że jeden musi wyjść. Choćby naukę zakończyli na 5 klasie > podstawówki! > Gdyby tam pisało wytrzymałość 2950 N, to tylko wzruszyli by ramionami. > Jest też szczęśliwym zbiegiem okoliczności, że ciśnienie 1kG/cm^2 jest bardzo > bliskie przeciętnemu ciśnieniu atmosferycznemu. Układ SI jest dobry dla > specjalistów. Użytkownicy wind, kierowcy kontrolujący cisnienie w swoich > samochodach, wolą staromodne kiloGramy siły i atmosfery cisnienia. 300kG = 30kg (w przyblizeniu) w takim razie 4 grubasów powinno pójść po schodkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
amo.ergo.sum Re: masa a ciezar 21.07.06, 20:42 1[G]=1[g]*9,81[m*s^-2] czyli 1[G] jest to siła przyciągania przez Ziemię ciała o masie 1[g]. arctgx ma rację Adasiu, a twoje rozumowanie się wzięło chyba z tego że w 6 klasie postawówki "uczyli" że 10[N]=1[kg] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamma2 Re: masa a ciezar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 20:11 Ciekawe co tam pisało? Może ciśnienie pisało? Odpowiedz Link Zgłoś
napolnoc Re: masa a ciezar 25.07.06, 01:09 haha! nie "pisalo" ale "bylo napisane",zrobiles sliczny blad watkowy! Jak wiekszosc Polakow. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: masa a ciezar 26.07.06, 08:34 >>moc silnika w koniach mechanicznych KM w kW ;) w KM sie podaje dla Zenka z gieldy, a juz w dowodzie rejestracyjnym moc jest tylko w kW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adaś Re: masa a ciezar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 17:58 kg to jest kilogram czyli jednostka masy, natomiast kG to jest kilogram siła (a nie kilogram) i jest to jednostka siły:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kakonov Re: masa a ciezar IP: *.sympatico.ca 15.08.06, 22:55 kilogram czesto zwany kilem mozna tez powiedzic kilo pamieci kilo wata itd. Tak ze kilogram to poprostu 1gram * 1000 No wiec teraz prosze toroche o gramach. Kak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berserker Re: masa a ciezar IP: *.chello.pl 23.07.06, 17:12 Chciałbymm zauważyć, e może kolega nie pamięta, ale jeszcze do niedawna istniała jednostka siły (tu ciężaru) zwana kilogramo-siłą [kG]. Jednostaka ta oznaczała ciężar jaki ma masa 1 kilograma. Czyżby kolega Fizyk nie zaglądał do literatury wydanej wcześniej niż kilkanaście lat temu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: simple Re: tydzien czasu hmmm... a czas tygodnia? IP: *.biotech.univ.gda.pl 21.07.06, 13:23 > > tydzień czasu. Tak jakby był tydzień masła... > > Ale może być rok czasu, miesiąc czasu itp. niby tak, ale my się tutaj nie czepiamy tego ILE tego czasu jest, tylko tego, że tydzień jest tygodniem i jest to miara czasu! > Podobnie jak może być metr długości albo dwa metry długości czy pół milimetra > długości tutaj ewentualnie można by argumentować, że może być metr długości, szerokości, obwodu i innych takich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morela Re: tydzien czasu hmmm... a czas tygodnia? IP: *.local.pl / *.futuro.pl 21.07.06, 13:24 rok czasu i miesiąc czasu są tak samo niepoprawne jak tydzień czasu. to masło maślane. wyrażenie "metr długości" może być poprawne z tego względu, że przy podawaniu wymiarów podajemy często: długość, szerokość i wysokość (np. 2 metry długości i trzy metry szerokości). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: rok nie wyrok IP: *.chello.pl 24.07.06, 15:50 Rok służy do mierzenia czasu, podobnie miesiąc. Podobnie jak metr do długości. Inne zastosowania się zdarzają, lecz w wyjątkowych lub szczególnych sytuacjach i kontekstach. Np. wypić po pół metra na głowę. Na wsi mówią też o metrze pszenicy (100 kg). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 111111 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:55 bułka chleba? Odpowiedz Link Zgłoś
karoly Re: najglupszy błąd semantyczny 24.07.06, 09:56 no nie, bo "bułka" w niektórych częściach Polski oznacza tyle, co "bochenek". jakkolwiek absurdalnie by to brzmialo dla reszty... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 14:04 w miesiacu lipcu i w dniu dzisiejszym rzeczywiscie brzmi glupio, ale te wyrazenia sa zarezerwowane dla oficjalnych informacji urzedowych, zreszta podebnie jest w innych jezykach, np. francuskim i wloskim. znacznie bardziej razi mnie blad 2 lipiec- przeciez lipiec jest jeden!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.icpnet.pl 21.07.06, 20:56 miodas; na dzień dzisiejszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hipcio bilans strat IP: *.aster.pl 21.07.06, 13:24 nie istnieje coś takiego. Istnieje rachunek zysków i strat, a bilans to jest zestawienie majątku i tego co go finansuje i zawsze ma wyjść na zero. Twierdzenie, że bilans ofiar po wypadku wynosi 10 i milion złotych strat jest debilizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
tiga11 Re: bilans strat 24.07.06, 00:23 Gość portalu: Hipcio napisał(a): > nie istnieje coś takiego. Istnieje rachunek zysków i strat, a bilans to jest > zestawienie majątku i tego co go finansuje i zawsze ma wyjść na zero. > Twierdzenie, że bilans ofiar po wypadku wynosi 10 i milion złotych strat jest > debilizmem. Jest przecież bilans dodatni i bilans ujemny. Zeby nie było-sprawdziłam sjp.pwn.pl/haslo.php?id=4587 Odpowiedz Link Zgłoś
pinup poltorEJ roku, poltorEJ miesiaca 21.07.06, 14:18 wrrrr miesiac i rok to rodzaj meski wiec jakieJ poltorEJ??:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwr Re: poltorEJ roku, poltorEJ miesiaca IP: *.acn.waw.pl 21.07.06, 14:39 TAK, TAK - PÓŁTOREJ kilometra, PÓŁTOREJ roku itp. To "PÓŁTOREJ to jeden z najgorszych chwastów językowych ostatnich lat! Jaka szkoda, że żaden dziennikarz nie poprawia swojego rozmówcy używającego PÓŁTOREJ w odniesieniu do rzeczownika rodzaju męskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kubakuba proszę pani czy proszę panią? 21.07.06, 15:12 jak powinno sie mowic? bo przeciez mowimy PROSZĘ PANA, zatem analogicznie byloby 'proszę panią', jednak nigdy tego nie znosiłem... kuba Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: proszę pani czy proszę panią? 21.07.06, 15:44 kubakuba napisał: > jak powinno sie mowic? bo przeciez mowimy PROSZĘ PANA, zatem analogicznie bylob > y > 'proszę panią', jednak nigdy tego nie znosiłem... Bynajmniej. ;) pani - dopełniacz panią - ciernik pana - może być i dopełniacz, i biernik. Z formy "pana" bynajmniej nie wynika, jakoby "proszę panią" było poprawne. Mówi się "proszę pani", a swoją drogą jak dobrze, że niektórzy mają jeszcze jakiś instynkt językowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: proszę pani czy proszę panią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 16:19 Proszę Panią o tę drobną przysługę, dlatego, że... To jest też poprawne. Może dlatego niektórym się myli, gdy "Pani" o nic nie proszą, a jedynie chcą zwrócićić jej uwagę, by zaczęła słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
onlymama proszę pani, ja prosze pania o reke ;))) 21.07.06, 21:49 zewszad_i_znikad napisała: > Bynajmniej. ;) > pani - dopełniacz > panią - ciernik > pana - może być i dopełniacz, i biernik. > Z formy "pana" bynajmniej nie wynika, jakoby "proszę panią" było poprawne. Mówi > > się "proszę pani", a swoją drogą jak dobrze, że niektórzy mają jeszcze jakiś > instynkt językowy... Prosze pani jest WOLACZEM - Prosze pani, Jozek prosi pania o reke! W dopelniaczu to np. KOGO? CZEGO? pani nie ma w domu i Jezek nie moze pani o nic poprosic. Biernik zas to KOGO? CO? widze pania wiec prosze pania o reke :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chochlik Re: proszę pani czy proszę panią? IP: *.acn.waw.pl 26.07.06, 00:33 ciernik to taka rybka akwariowa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tiga11 Re: poltorEJ roku, poltorEJ miesiaca 24.07.06, 00:25 Czyli rozumiem, że powinno sie mówić półtorA kilometra, a nie półtorej? Bo tak sobie piszecie, a ja nie znam poprawnej formy.. :> Ale i tak jak człowiek się zagalopuje, to sam nie wie co mówi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrrrrrr Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.motorola.com 21.07.06, 13:33 rok czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yehudee Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 13:26 Bzdura. Moze byc rok świetlny. Rok czasu wskazuje ze nie chodzi o odległość tylko czas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak to ja Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:41 Polak to ja, mamy kłopot praktycznie ze wszystkim, kompleks pogania kompleks, a najbardziej zakompleksiona jest tzw, inteligencja, ktora potrafi debatowac godzinami nad slowm "bynajmniej", a moze tak zaczac sie zastanawiac nad tym, ze nie dajemy sobie kompletnie rady z podstawowymi sprawami, dajemy d... na kazdym kroku i problemem dla nas jest slowo "bynajmniej" a nie kraj, w ktorym zyjemy... "bynajmniej" to polskość Panowie i Panie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwef Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.motorola.com 21.07.06, 13:32 Potem będzie tak oklepane, jak swego czasu "aczkolwiek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hipcio jaki on spolegliwy w sensie uległy IP: *.aster.pl 21.07.06, 13:04 Spolegliwy to taki, na którym można polegać, a nie uległy, kurcze blade! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: jaki on spolegliwy w sensie uległy IP: *.pllin / 217.96.28.* 21.07.06, 14:24 Oj czy aby na pewno? Za słownikiem języka polskiego: przym. Ia, ~wi 1. ‘godny zaufania i niezawodny; pewny’ 2. ‘skory do kompromisu, zgodny, uległy, niekonfliktowy’ Odpowiedz Link Zgłoś
kerebron Re: jaki on spolegliwy w sensie uległy 21.07.06, 22:40 Gość portalu: Ja napisał(a): > [...] Za słownikiem języka polskiego: > przym. Ia, ~wi 1. ‘godny zaufania i niezawodny; pewny’ 2. ‘skory do kompromisu, > zgodny, uległy, niekonfliktowy’ Ciekawe. "Słownik Wyrazów Obcych" Kopalińskiego (wyd. 2000r.) podaje tylko pierwsze znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: jaki on spolegliwy w sensie uległy 24.07.06, 07:58 język polski ewoluuje i stąd te różnice. Właściwie to nie język ewluuje tylko, ci którzy ustalają jego zasady, naginają się do ogólnego lenistwa i niechlujstwa i zmieniają zasady ;) Odpowiedz Link Zgłoś
karoly Re: jaki on spolegliwy w sensie uległy 24.07.06, 10:02 "obcych"?! kurza twarz, zawsze myślałem, że to rodzime wyrażenie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Atojaxxl Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.is.net.pl 20.07.06, 17:48 Moja szefowa uparcie szukała firmy...castingowej, organizując przyjęcie z okazji rocznicy istnienia przedsiębiorstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gixerkaa Re: najglupszy błąd semantyczny 20.07.06, 18:19 cafnij do tyłu... Był starszy od swoich rówiesników (autentyk z lekcji polskiego) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Taak.. IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.06, 18:48 Od pierwszej klasy powtarzam Wam ze nie ma czegos takiego jak wieksza połowa. I kiedy Wam to mowiłam, wieksza połowa z Was słuchała. Odpowiedz Link Zgłoś
loremi Re: Taak.. 20.07.06, 19:14 Wiecie co, jak czytalem wasze posty to ze smiechu az spadlem w dol :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cytryna Re: Taak.. IP: *.cable.ubr08.croy.blueyonder.co.uk 20.07.06, 21:40 Lepiej by ci bylo podskoczyc do gory z tej radosci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg Re: Taak.. IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.07.06, 21:49 Moglibyście w końcu przestać nareszcie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rosomak Re: Taak.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 23:44 Lepiej będzie, jak nadal będą kontynuowali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: next Re: Taak.. IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.07.06, 23:10 Z Borharda: w czsie zaborów Polska była podzielona na trzy nierówne połowy..." Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Taak.. 22.07.06, 00:09 > Z Borharda: w czsie zaborów Polska była podzielona na trzy nierówne połowy..." Znam lepszę wersję, bardziej drrramatyczną: Polskę POĆWIARTOWANO na trzy nierówne połowy Humor zeszytów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac58 Re: Taak.. IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.07.06, 10:56 w mieście Łodzi pełny komplet spaść w dół ( to częste w piosenkach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kakonov Re: Taak.. IP: *.sympatico.ca 15.08.06, 22:57 jak to nie ma. Skoro maz i zona to dwie polowki i jedno jest wieksz od drugiego to jest tez i wieksz polowa. kak Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 18:48 Czy aby rowiesnik nie odnosi sie do rownolatkow ? Moga byc tego samego rocznika ale z roznych miesiecy ;-) Byl najstarszy ze swoich rowiesnikow (rownolatkow) bo urodzil sie 1-go stycznia hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weRepi autentyk!!!!! IP: *.interna2.uj.edu.pl 21.07.06, 09:45 W dniu dzisiejszym ustalilismy ze wynika to najpewniej byc moze z... [ect]. Ale to podejrzenie ma obecnie jedynie charakter spekulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 11:00 Gość portalu: Atojaxxl napisał(a): > Moja szefowa uparcie szukała firmy...castingowej, organizując przyjęcie z okazj > i > rocznicy istnienia przedsiębiorstwa. Może to była "bizmesmenka?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yehudee Re: okres czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 13:33 A co w tym złego? Okres ma inne znaczenia (np. menstruacja) więc okres czasu wskazuje jakie znaczenie mamy na mysli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Korn indyfikator IP: *.aster.pl 21.07.06, 13:06 jak ktoś ma problem z wymówieniem słowa identyfikator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goo Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.12e.piotrkow.pilicka.pl 21.07.06, 21:54 cytat z tablicy ogłoszń z akademika: "Osoby chętne do pomocy przy instalizacji sieci kabliwej..." Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.syrenka Re: najglupszy błąd semantyczny 20.07.06, 23:08 Na jednym forum napisałam coś o Pudzianowskim (że studiuje czy coś takiego), na co nazajutrz czytam odpowiedź jednego z userów: "widzę, że pierwsza MELOMANKA Pudziana..?" Odpowiedz Link Zgłoś
gwiezdna.matylda Re: najglupszy błąd semantyczny 20.07.06, 23:45 Widać user był w tej sprawie zupełnym lajkonikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 10:54 gwiezdna.matylda napisała: > Widać user był w tej sprawie zupełnym lajkonikiem W sklepie optycznym: "Poproszę episkopat" "Chyba epidiaskop?" "Proszę mnie nie pouczać, ja w szkole byłem prymasem!" Odpowiedz Link Zgłoś
jahreshka Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 11:44 koniec tego dialogu: "No cóż, do Pana należy diecezja" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fower Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:41 W szkole user raczej nie był prymasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebur wyłanczam się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 23:44 Ja się WYŁANCZAM z tej dyskusji! Nie mam na TĄ dyskusję ochoty... W końcu jest 20 LIPIEC! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walczak Re: wyłanczam się! IP: *.icpnet.pl 21.07.06, 00:10 bynajmniej ROTFL :D tez ostatnio jestem pies na TĄ dyskusjĘ, ze o wylANczaniu nie wspomne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolf Re: wyłanczam się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:28 jakies 5 lat temu (+/- 5 lat :>) miodek laskawie zezwolil na uzywanie "Tą książkę"... serio... odpuscili sobie, bo to nalecialosc stara, keidy mielismy ladna odmiane. "tę moję książkę", ktora zanikla juz daaaawno. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
steinbock Re: wyłanczam się! 27.07.06, 10:28 Gość portalu: wolf napisał(a): > jakies 5 lat temu (+/- 5 lat :>) miodek laskawie zezwolil na uzywanie "Tą > książkę"... serio... Tak, ponoć "tąkanie" jest już dopuszczalne w mowie - w piśmie jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Re: wyłanczam się! 21.07.06, 08:23 nie lubię sią włanczać w środek dyskusji ale dziś już jest 21 lipiec ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hola hola Re: wyłanczam się! IP: *.fema.pl / 193.193.75.* 21.07.06, 15:49 A ja ostatnio w Claudii w 'kąciku savoir vivre' przeczytałam, że mówienie włączam/wyłączam nie jest w dobrym guście... jest 'zbyt pretensjonalne', heh ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator2 Re: wyłanczam się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 16:51 Gość portalu: hola hola napisał(a): > A ja ostatnio w Claudii w 'kąciku savoir vivre' przeczytałam, że mówienie > włączam/wyłączam nie jest w dobrym guście... jest 'zbyt pretensjonalne', heh ;) To brzmi sensownie. Nie oznacza jednak, że mamy mówić włANczam. Raczej włONczam! Między dwudźwiękiem "ON" a samogłoską "ą" jest i bliskie pokrewieństwo i właściwie continuum stanów pośrednich. Czyste "ą" brzmi faktycznie, jak ze sceny. Ale takie niedbałe "ą", na pograniczu "on" - tak sie mówi. Podobnie jak mówi się ponczek raczej, niż pączek. Ale przecież nikt nie mówi panczek!!!! Włanczam, to tak jabyś mówił panczek z marmoladą, albo prant elektryczny, czy Sant Ostateczny. (W wymowie kocowe d zamienia się na t) Odpowiedz Link Zgłoś
magdajeden Re: wyłanczam się! 24.07.06, 08:03 Gość portalu: hola hola napisał(a): > A ja ostatnio w Claudii w 'kąciku savoir vivre' przeczytałam, że mówienie > włączam/wyłączam nie jest w dobrym guście... jest 'zbyt pretensjonalne', heh ;) nieeee??!! nie wierzę!! a jak powinno ;) się mówić? powinno się natychmiast wywalić tego "redaktora", który to napisał na zbity pysk, bynajmniej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś a zdanżasz chociaż?? IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 15:37 :) (o matko, jak to fatalnie wygląda!!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 00:00 Mój ex-szef - grafik mówił do klienta "to ja panu taką stymulację w komputerze zrobię" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darekU Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 00:05 piłkarze wolno biegali, bo mieli nogi ciężkie jak z waty Odpowiedz Link Zgłoś
desan Re: najglupszy błąd semantyczny 22.07.06, 00:05 a co powiecie na kupywanie? "Nie mogę sobie ciągle nowych ciuchów KUPYWAĆ!" Odpowiedz Link Zgłoś
karoly Re: najglupszy błąd semantyczny 24.07.06, 10:11 ale "włanczać" i "kupywać" to są błędy językowe, a nie semantyczne, jeśli mogie się tak czepnąć, i mogą wynikać z różnic gwarowych, lokalnych sposobów wymowy itd. (no, raczej ten drugi przykład). przy okazji - co powiecie na "załączać" w znaczeniu "włączać"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 15:43 brrrrr, obrzydlistwo i to tymi ręcami kupywać?? koucz, presing, korner.... i na koniec ulubieniec Szpakowskim (cytat z głowy) "Piłkarze Kosta Ryki będa mieli razem prawie 2 metry" :) Dobrze chociaż że nie próbował odmieniać narodowości tych biednych, małych piłkarzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikola Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 80.51.47.* 21.07.06, 12:17 zeby sie tylko do tego komputera zmiescil :P Odpowiedz Link Zgłoś
franek-b Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 00:08 znajomy sprowadzacz aut z zachodu, potrafil zachwalac wlasnie sprowadzonego trupa, ze ma 'silnik najnowszej regeneracji' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenotka Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 00:26 moja nauczycielka z podstawówki:jak sie mówi kazirodztwo czy kazierodztwo? bo nigdy nie wiem:D -co się tak bulserwujesz? -jestes za bardzo protekcjonalny -( opiekuńczy);) aczkolwiek nie wiem czy aczkolwiek coś do niego czuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:19 a może "kozierodztwo" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 10:56 Gość portalu: zenotka napisał(a): > moja nauczycielka z podstawówki:jak sie mówi kazirodztwo czy kazierodztwo? bo > nigdy nie wiem:D Może "koziorództwo?" Bo i taką wersję słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghakda Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.* / 213.134.142.* 21.07.06, 13:37 a moze "kozo-rob-to" ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 15:45 to są spraw pci :) Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 14:08 to akurat moze miec sens- zmienil silnik na nowszy lub moze "przezwinal" go czy co tam sie robi z silnikami, chodzi o to, ze mogl go odswiezyc, moze zmienil olej albo cos naprawil? Odpowiedz Link Zgłoś
evivalarte Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 16:28 Silniki się przezwaja, dzieci się przewija (choć teraz częściej "zmienia papmersa"). Ulubione powiedzonko - "ubrać sweter/płaszcz". W co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenia Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 194.187.72.* 22.07.06, 18:03 a jeszcze lepsze ubrać swetr Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia111 Re: najglupszy błąd semantyczny 26.07.06, 08:09 Pzrewijać czy też przezwajać to można silnik elektryczny, który ma zwoje, a nie spalinowy!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juri666 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.devs.futuro.pl 21.07.06, 17:07 mogl miec racje... wszystko zalezy, ile tych regeneracji bylo i za ile km potrzebna bedzie nastepna;))) Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_s A, to może do mnie to alibi??!! :))) 21.07.06, 00:23 I ja tu nie chcę nikomu uwłaszczać... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) 21.07.06, 00:30 Potworne zdania-anakoluty typu "Będąc dzieckiem, jego ojciec odszedł z domu" albo coś w tym stylu. To bardzo powszechne, a ze względu na gramatyczny wpływ angielskiego czy francuskiego pewnie jeszcze bardziej się upowszechni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateusz Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: *.mofnet.gov.pl 21.07.06, 08:21 Akurat w angielskim i francuskim takie zdanie to też błąd - są dwa podmioty w zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) 21.07.06, 10:14 Being a child, his father left home. To nie jest błąd. Zdanie jest dwuznaczne, ale tylko jeden sens ma sens :))) Francuski podobnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:05 A mógłbyś (czy raczej mogłabyś) napisać to zdanie w wersji francuskiej (bo wydaje mi się, że nie masz racji)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista3 Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.07.06, 11:27 Oczywiscie blad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breadcrumbs Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:40 "Bedac dzieckiem, jego ojciec odszedl z domu" - jest chyba poprawne. Tak samo jak "Being a child, his father left home" - inna sprawa, ze ludzie chyba dopisuja do tego sens, ze kiedy KTOS byl dzieckiem JEGO OJCIEC odszedl z domu. Ale Tobie chodzi chyba o zdania typu -("The horse was ridden by Wolodyjowski, wagging its tail")? Dobry polski przyklad/przeklad mi nie przychodzi do glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista3 Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.07.06, 22:56 Absolutnie niepoprawne. Jedyne znaczenie wynikajace z tego zdania, zarowno polskiego jak i angielskiego, to takie ze "ojciec jako dziecko odszedl z domu". Po angielsku brzmi jeszcze gorzej niz po polsku, bo w dodatku jest kompletnie niegramatyczne. Poprawnosc gramatyczna jak wiadomo nie musi sie rownac z poprawnoscia logczna. "Being a child, his father left home" moze tylko znaczyc "as a child, his father left home", czyli implikowac, ze ojciec dziecieciem bedac z jakiejs przyczyny opuscil rodzinny dom, ale poniewaz jest niegramatyczne, mozna je zrozumiec, iz to fakt bycia dzieckiem zmusil go do opuszczenia domu, co raczej byloby absurdalne. Porownaj np "Being a criminal, he often went to prison". Odpowiedz Link Zgłoś
kinka_1 Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) 21.07.06, 08:49 Na takich właśnie błędach bazuje humor "Pamiętnika młodej lekarki" :-) "Będąc młodą lekarką, przyszedł do mnie pacjent..." ;-) A ostatnio pacjentowi podano "pacaneum" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: 195.128.172.* 21.07.06, 11:04 kinka_1 napisała: > Na takich właśnie błędach bazuje humor "Pamiętnika młodej lekarki" :-) > "Będąc młodą lekarką, przyszedł do mnie pacjent..." ;-) > A ostatnio pacjentowi podano "pacaneum" ;-))) A kolega kierownik z nieodżałowanej pamięci audycji trójki "60 minut na godzinę" powiedział kiedyś: "A teraz nie wykręcajcie kotowi ogonu!". Odpowiedz Link Zgłoś
il_siciliano Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) 22.07.06, 12:25 > A ostatnio pacjentowi podano "pacaneum" ;-))) Pacaneum na kaca :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś Re: A, to może do mnie to alibi??!! :))) IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 15:48 baaa do młodej lekarki przychodzi nawet pacjęt!!! :)) a to coś więcej niż byle pacjent ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wykapana Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.homedns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 00:25 w wojsku świadkiem byłem tego czegoś: do pokoju wchodzi młody "ukrainiec" z Sanoka, uśmiechnięty od progu, woła "przyszłem" z łóżka, leżący tam Warszawiak z Piaseczna - odpowiada "przyszłeś? to teraz wychódź" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Harpagon Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.aster.pl 21.07.06, 00:53 mnie w Warszawie (tu od jakiegoś czasu mieszkam) strasznie drażni "na dworzu"... skąd to się wzięło w ogóle... skąd to "u"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.aster.pl 21.07.06, 05:40 Gość portalu: Harpagon napisał(a): > mnie w Warszawie (tu od jakiegoś czasu mieszkam) strasznie drażni "na > dworzu"... skąd to się wzięło w ogóle... skąd to "u"... Bo "na dworze" to królewskim. A "na polu" to na takim do orania. Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 14:12 a mnie w Poznaniu denerwuje "ze spokojem" uzywane jako "nie przejmuj sie", "zdazysz to zrobic". ze spokojem mozna odwiesic pistolet na kolek po zastrzeleniu kogos (jako okolicznik sposobu) sorry za makabryczny przyklad, ale uzycie poznanskie brzmi okropnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xexex Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:09 Bo myślą, że to tak samo jak na podwórzU :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaś Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:30 Mnie najbardziej bawią ludzie, którzy siedzą NA ogródku, wychodzą NA ogródek, spędzają czas na ogródku... itp. Drodzy państwo, siedzi się na tyłku a wychodzi DO sklepu, ogrodu, lasu... :) Odpowiedz Link Zgłoś
steinbock Re: najglupszy błąd semantyczny 27.07.06, 10:39 A mój sąsiad po skończeniu podstawówki chwalił się, że "robi na hucie". Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: najglupszy błąd semantyczny 25.07.06, 08:34 Albo: iść na miasto , być na mieście itp... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 11:15 Gość portalu: Harpagon napisał(a): > mnie w Warszawie (tu od jakiegoś czasu mieszkam) strasznie drażni "na > dworzu"... skąd to się wzięło w ogóle... skąd to "u"... Inne kwiatki: dlaczego niektórzy ludzie zamiast "pomóc" mówią "pomóż", tak samo: zamiast "100 złotych" mówią "100 złoty"(i to nawet ludzie z wyższym wykształceniem). Słyszy się często: motorcykl, rolnetka, labolatorium. Ale skoro mogą być "filipinki"... Przy tym kiedyś usłyszałem, jak ktoś po usłuszeniu o tych "filipinkach" powiedział, że Cyceron się w grobie przewraca. Jeden ćwierćinteligent krytykował innego. Filipiki wygłaszał Demostenes, a Cyceron katylinarki: "Quousque, tandem, Catilina, patientia nostra abutere..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 15:52 dorzucam poszedł z kolegOM, siostrOM, ja rozumIE, MIE też siem nie podoba (podobUJĄ jest jeszcze lepsze). te cholerne koncówki -OM to nie kto inny tylko Minister Edukacji Odpowiedz Link Zgłoś
jmgor Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 22:25 Nie mowi sie ino,ino mowi sie tylko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 15:53 -Je matka?? -Je -a co robi?? -Jii :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 00:53 Wszystko fajnie, tylko Wasze przyklady nie sa przykladami bledow *semantycznych* pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
dioskorides Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 01:44 Może i nie ale z teoretycznego punktu widzenia jest to praktycznie niemożliwe,na co wskazuje szereg kolejnych rzeczy następujacych po sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 21.07.06, 02:22 I to wlasnie jest blad semantyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Właśnie, że semantyczne!semantyczny IP: *.chello.pl 21.07.06, 11:24 Gość portalu: Kuba napisał(a): > Wszystko fajnie, tylko Wasze przyklady nie sa przykladami bledow *semantycznych* Każdy z autorów w tym wątku dostarcza przykładu błędu semantycznego. Wszyscy cytują jakieś cudze pomyłki. Niektóre z nich mają faktycznie charakter semantyczny, inne zaś są np. błędami gramatycznymi. W tym drugim przypadku mamy więc błąd semantyczny popełnieony przez autora postu. I jest O.K. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
steinbock Re: najglupszy błąd semantyczny 27.07.06, 10:43 > Wszystko fajnie, tylko Wasze przyklady nie sa przykladami bledow *semantycznych > * > > pozdrawiam:) Wyszukiwanie błędów semantycznych? Hm, to nie leży w mojej konfekcji. Też pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebur Re: akwen wodny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:16 akweny wodne są nawet z rozporządzeniach władz lokalnych na Mazurach!!! serio - na życzenie linki do stron! Odpowiedz Link Zgłoś
peaeszet Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 02:27 W końcu! W końcu dam upust swej flustracji ;) Ale poważnie. Telewizor, ustami posłów i dziennikarzy, tych co subtelniejszych językowo, mówi o spolegliwości (spolegliwych osobach) w znaczeniu uległości (był bardzo spolegliwy - czyli rzekomo pantoflarz, np.). Tymczasem 'spolegliwy' znaczy 'godny zaufania'. Tadeusz Kotarbiński nas tym słowem uraczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 07:14 Nie semantyczne, ale: Panie Wiśniewski, jestem pana IDOLKĄ! Jak się Jasio upali, to ma SCHIZMY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cani7 Re: najglupszy faworyt, idolka... IP: *.bbdo.com.pl 21.07.06, 11:14 Lubię krewetki, ale nie jestem faworytem ryb. Odpowiedz Link Zgłoś
fairbanks Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 09:11 Politycy często używają określenia "oportunista" w odniesieniu do człowieka, który jest w opozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Chyba raczej na pewno :)))))))))))))))))) IP: 85.222.24.* 21.07.06, 07:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niedoinformowany Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.mofnet.gov.pl 21.07.06, 07:35 Wczoraj z telewizora usłyszałem: "samochód ma wiele nowych elementów plastikowych z aluminium". I setki razy widziałem w prasie nieznany mi sposób zapisywania liczb, szczególnie dużych. Np.: 7 milionów 321 tysięcy 294 złotych. A może już tak trzeba pisać? Jestem "do tyłu"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pav Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 212.160.172.* 21.07.06, 13:36 Co do liczb, to ciągle widzę zapisy typu: 1. "zarabiam 2000 tysiące złotych miesięcznie" (i nie chodzi o superbogacza, tylko kogoś zarabiającego trochę poniżej średniej krajowej) 2. najczęściej w piekarniach: "pączek 0,50 gr". Zawsze mam wtedy ochotę pójść poprosić o 100 pączków i zapłacić 50-groszówką :-) Ciekawe co by wtedy zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semantyk Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.cntk.pl / 212.160.193.* 21.07.06, 07:47 "Franek Gibała wyrzucał torf razem z żoną" - to jest bład semantyczny Odpowiedz Link Zgłoś
mr.yez Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 10:50 Gość portalu: semantyk napisał(a): > "Franek Gibała wyrzucał torf razem z żoną" - to jest bład semantyczny A nie przypadkiem stylistyczny? "Semantyczny" to inaczej "znaczeniowy". Użycie słowa niezgodnie z jego znaczeniem, zazwyczaj podobnego fonetycznie do tego właściwego. Takiego jak np ta "stymulacja" komputerowa zamiast symulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulenspiegel Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:48 Takie zdanie to amfibologia lub amfibolia - wypowiedź niejednoznaczna ze względu na wadliwą składnię. Zatem błąd syntaktyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Regra Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 193.120.138.* 21.07.06, 15:08 Dla mnie zawsze hitem bedize : wieksze pol :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 11:20 Gość portalu: semantyk napisał(a): > "Franek Gibała wyrzucał torf razem z żoną" - to jest bład semantyczny Szczególnie zabawne błędy można znaleźćw wypracowaniach szkolnyc, np: "Harabia gonił zjawę aż nad skraj przepaści i tam poznał, że nie była dziewicą". "Bydło ryczało nieludzkim głosem" Odpowiedz Link Zgłoś
breugnon Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 07:55 Różnica była żadna, li i wyłącznie merytoryczna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 21.07.06, 07:55 Mnie bardzo denerwuje, jak ktoś mówi: "ubierz spodnie, ubierz bluzkę" - przecież to takie nielogiczne, że aż ciarki przechodzą :/ No i już chyba na stałe zapisane w naszej "podwórkowej polszczyźnie": "co piszą w gazecie?" brrr..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frau-schmidt Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 08:24 "co piszą w gazecie" jest akurat dobrze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 21.07.06, 09:13 "> "co piszą w gazecie" jest akurat dobrze:)" No i właśnie o to mi chodziło - ludzie nawet już nie wiedzą, że mówi się: "co jest napisane?" !!! "pisze" - to czas teraźniejszy - a w gazecie [czy też książce], tekst został NAPISANY jakiś czas temu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda1 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:41 A właśnie, że "co piszĄ w gazecie", jest dobrze. Tylko "co PISZE w gazecie" jest źle, bo ktoś (w domyśle redaktorzy, autorzy) mogą coś pisać, a tylko "coś", jakieś nieznane "ono" nie może pisać. Więc można powiedzieć i "co piszą", i "co jest napisane", a tylko nie "co pisze". Ja nienawidzę, jak ktoś się czepia, a sam nie ma racji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda1 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:43 Oczywiście "piszą" jest potocznie i niezbyt ładnie, ale jest akceptowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasqda1 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:48 I dla dociekliwych źródło: Nowy słownik poprawnej polszczyzny, pod redakcją A. Markowskiego, PWN, Warszawa 2003. Niepoprawnie: pisało, pisze w gazecie. Poprawnie: Napisano, było, jest napisane a. piszą w gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frau-schmidt Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:57 otóż to:) cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy się na tym znają. Miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 195.128.172.* 21.07.06, 11:23 > "> "co piszą w gazecie" jest akurat dobrze:)" > > No i właśnie o to mi chodziło - ludzie nawet już nie wiedzą, że mówi się: "co > jest napisane?" !!! > "pisze" - to czas teraźniejszy - a w gazecie [czy też książce], tekst został > NAPISANY jakiś czas temu... Czasem słychać: "W gazecie stoi napisane". Czasami dodaje się: "Jak byk". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżowa Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 194.42.116.* 21.07.06, 08:28 a może byśmy tak ZAADOPTOWALI strych :) Bład semantyczny to bład znaczeniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kinka_1 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 08:55 Hehe, kiedy poprawiam przyjaciela, bo mówi "i tam pisało, że...", on odgryza się: "było napisane? to dla tych, co nie umieją czytać" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tiga11 Re: najglupszy błąd semantyczny 24.07.06, 00:46 Wiecie co, ja sie juz pogubiłam..Czyli wg Was nie może być "ubierz spodnie"? Tylko, że nie wiem dlaczego i sprawdziłam w słowniku. Z tego co tam jest napisane by wynikało, że ubiera sie coś albo kogoś, a nie samego siebie? Dobrze zrozumiałam? Odpowiedz Link Zgłoś
karoly Re: najglupszy błąd semantyczny 24.07.06, 10:26 tiga, jaja sobie robisz, no nie? :-) btw, sama sobie odpowiedziałaś - można "ubrać się w spodnie", ale wygodniej po prostu "włożyć spodnie". a co ciekawsze, jest to też bardziej eleganckie, niż, wydawałoby się logiczne, "założyć spodnie". bo "ubrać spodnie" jest bardzo trudno, i chyba nie ma sensu, bo same nie zmarzną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arnika Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 193.59.95.* 21.07.06, 08:23 a pamiętacie, jak w "Samych swoich" dziewczyna mówi o uwodzicielu, kóy ja porzucił "i nie upił się bynajmniej wódką, ale winem importowanym" :) , haha ale to był czad! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frau-schmidt Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 08:25 tu też dziewczyna dobrze powiedziała:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedrek Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.crowley.pl 21.07.06, 08:32 mnie irytuja zdrobnienia typu dzionek, wieczorek,jedzonko, brr... skad to sie wzielo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamyk Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 08:42 najlepsze są "pieniążki" gdy rzecz idzie o kilkadziesiat tysiecy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łojciec dajrektor Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 193.201.167.* 21.07.06, 09:28 Bo dla mje nawet kilkaset tysięcy to jest na drobne wydatki. Wiecie, łowieczki moje, ile helikoptyr kosztuji? Kilkaset tys. to ino pienionszki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.crowley.pl 21.07.06, 11:36 A jak już o pieniądzach mowa... Ile kosztuje powiedzmy używane auto, za które właściciel chce 5000 tys.? Albo nie daj Boże 5000 tyś.? 5 milionów, jakby nie liczyć... a nie 5 tysięcy, o które zapewne właścicielowi chodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mru Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.06, 17:18 ojciec dyrektor mowi "Marności" (vide artykuł o szwindlach). Piekny eufemizm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klitus_bajduś pieniążki, tak z milionik :)) IP: *.pzh.gov.pl 24.07.06, 16:00 albo fakturka na milionik :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.sg / 194.204.135.* 21.07.06, 08:41 Pomorze Zachodnie nosi " koszulki na krótki rękaw":) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 08:50 A wschód Polski "spódnice w kolano". → → → → → → → → → → Odkryjmy Białoruś! odkryjmybialorus.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mufka9 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 11:47 a Wielkopolska "bluzeczki na naramkach " :-))) (dla niewtajemniczonych - o ramiączka chodzi, takie cieniutkie paseczki, przytrzymujące bluzkę na ramionach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlkp Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:27 na naramkach, czyli wiadomo: ramki na ramionach = naramki :-) też mnie to niedawno zdziwiło, ale na logikę to się trzyma kupy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 14:19 powiedzcie mi, co dla was oznacza "bulka z serem"? przez 19 lat swojego zycia bylam pewna, ze to kanapka z serem, jaka je sie na sniadanie. az tu przyjechalam do Poznania i okazalo saie, ze "bulka z serem" to po mojemu "drozdzowka z serem" sprzedawana w cukierni/piekarni. krotka inwestygacja doprowadzila mnie do zaskakujacego odkrycia, ze mowi sie tak nie tylko w Pyrlandii, ale tez na Dolnym Slasku, a jak jest u was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cukiernik Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 150.254.85.* 21.07.06, 14:38 w Pile kupicie "Amerykanke" a w Poznaniu "Amerykana" :-))) wniosek różnica płci wynosi 100km Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PJ Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.ozon.pl 21.07.06, 14:39 Moja żona w piekarni w naszym miasteczku 'pod stolyco', zapytała: Czy są jagodzianki z serem? Mistrzostwo świata, prawda? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.206.113.187.telsat.wroc.pl 21.07.06, 23:42 No przeciez bywaja - taka drozdzowka, a na jednej polowie ser, na drugiej jagody. Sama jadlam. Odpowiedz Link Zgłoś
il_siciliano Re: najglupszy błąd semantyczny 22.07.06, 12:36 java84 napisała: > powiedzcie mi, co dla was oznacza "bulka z serem"? przez 19 lat swojego zycia > bylam pewna, ze to kanapka z serem, jaka je sie na sniadanie. az tu > przyjechalam do Poznania i okazalo saie, ze "bulka z serem" to po > mojemu "drozdzowka z serem" sprzedawana w cukierni/piekarni. krotka > inwestygacja doprowadzila mnie do zaskakujacego odkrycia, ze mowi sie tak nie > tylko w Pyrlandii, ale tez na Dolnym Slasku, a jak jest u was? Gwara i regionalizmy to już raczej nie są błędy semantyczne. W Poznaniu na kromkę chleba mówi się "skibka", a "kromka" oznacza piętkę / przylepkę. A drożdżówka z lukrem to sznyka z glancem ;) "Korytarz" to przedpokój. Etc itd :) Odpowiedz Link Zgłoś
malbab Re: najglupszy błąd semantyczny 22.07.06, 14:01 na Dolnym Slasku na "drozdzowke" mowi sie "slodka bulka" czyli w omawianym przypadku: "bulka slodka z serem" Odpowiedz Link Zgłoś
malbab Re: najglupszy błąd semantyczny 22.07.06, 14:02 a co do regionalizmow, to na Dolnym Slasku jest ich chyba najmniej w Polsce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia dokladnie tak jest :) we Wroclawiu! Bulka z serem 25.07.06, 08:20 to slodka bulka... i najlepiej jeszcze z kruszonka!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frau-schmidt Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 08:50 U mnie w pracy kadrowa poszła na urolpik. i cale szczescie, bo juz nie mozna bylo sluchac o tych telefonikach, wyplatkach, rozdaniu mydelka i wypisaniu faktureczki!! Blllle! Pomorze Zachodnie pozdrawia! Krótki rękaw się zgadza:) Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: najglupszy błąd semantyczny 25.07.06, 08:40 > U mnie w pracy kadrowa poszła na urolpik. i cale szczescie, bo juz nie mozna > bylo sluchac o tych telefonikach, wyplatkach, rozdaniu mydelka i wypisaniu > faktureczki!! Blllle! A moja polonistka z podstawówki zawsze przerabiała z nami jakąś lekturkę :)) Nawet do zeszytu tak nam kazała to zapisywać, serio! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pirania Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:00 sklepy wielkopowierzchniowe różnej maści lubują się w promocjach na "T-shirt bez rękawów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.bph.pl 21.07.06, 10:52 W Białymstoku mówi się np. "powiedz dla niego" (zamiast "powiedz mu") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sadika Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:20 A mnie na północy wprawiło w osłupienie zdanie koleżanki: "Spojrzałam się na niego" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PJ Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.ozon.pl 21.07.06, 14:40 - Dam dla Ciebie w mordę... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 17:26 To już wpływ j. rosyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 08:51 W radiu i telewizji mówią ostatnio: "Dziś temperatura - 10 stopni na plusie." Albo: "10 stopni na minusie." Bleeeeeeeeeeee.... → → → → → → → → → → Odkryjmy Białoruś! odkryjmybialorus.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
ewosia Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 09:31 Ostatnio widziałam jakąś powtórkę "Lekcji stylu" na TVN Style, gdzie pani Arbiter Elegancji Jolanta K. mówiła: "Panie, które zapomniały ubrać biustonosz, powinny natychmiast wrócić do domu i ubrać biustonosz". Ale w co?? pytam. W życiu nie ubrałam w nic żadnego z moich biustonoszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:26 Cóż, do tego coś "na katar i ból głowy". To jeszcze nic. Mój ulubiieniec to: "Chcesz kawałek torta?"!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc1234.. no ciek Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.netcologne.de 21.07.06, 13:54 ... no to jestem zatem bardzo ciekaw, jak Ty zaoferujesz swoim goscia tego torcika, jesli nie kawaleczek, to co .....kawal, czy tez .....calego torta, czy.....??????. Krytyka ma wg. mnie tylko wowczas sens, jesli pokazujac niewlasciwe strony , wskazuje "poprawnosc"... Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:01 a propos 'isc sie przejsc' byl taki dowcip zydowski (Przy szabasowych swiecach), jak facet szedl na dworzec, bo mial jechac do wiezienia - ktos go zapytal, co robi, a on mowi 'ide jechac siedziec' :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breadcrumbs Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:05 Dobre! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehe to ty nie złapałes IP: 150.254.85.* 21.07.06, 14:05 Dorocie zapewne chodziło o kawałek tortU No ale mogłes nie wiedziec... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc1234 Re: to ty nie złapałes IP: *.netcologne.de 21.07.06, 14:25 masz racje, ze koncentrowalem sie na "kawalku" zamiast na dopelniaczu, dzieki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myshaque Dobrze ze sie z koncu zreflektorowales... IP: *.veranet.pl 21.07.06, 14:53 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc1234 Re: Dobrze ze sie z koncu zreflektorowales... IP: *.netcologne.de 21.07.06, 15:33 ...lepiej pozno, niz wcale:-):-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmgor Re: Dobrze ze sie z koncu zreflektorowales... 21.07.06, 22:39 lepiej pozno niz wcale jak powiedzial pewien nekrofil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michusss Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 09:30 podskoczyć do góry (analogicznie zeskoczyć w dół) i na dzień dzisiejszy więcej nie pamiętam;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilarosa Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 81.210.102.* 21.07.06, 11:31 albo w dniu jutrzejszym, tudzież w dniu wczorajszym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilarosa Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 81.210.102.* 21.07.06, 11:38 to jest poprawnie, sprawdźcie chociażby w internetowym słowniku PWN Odpowiedz Link Zgłoś
aaaasia Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 12:50 a mnie denerwuje jak w Krakowie mówią np.: na sklepie, na punkcie a hitem było pytanie "Jak się pisze remament czy renament Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sadika Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:22 Racja, tak się u nas mowi. I jeszcze coś: "na polu", a w reszcie kraju zapewne "na dworze". A nie można poprostu "na zewnątrz"? ja tak mówię zawsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sadika Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:23 A raczej: zawsze tak mówię... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ghost Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.proxyplus.cz / 195.205.249.* 21.07.06, 13:47 Po jakiemu kapusta? - pyta klientka sprzedawcę na targowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
java84 Re: najglupszy błąd semantyczny 21.07.06, 14:21 moja babcia mowi "po czemu kapusta" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chop Re: najglupszy błąd semantyczny IP: 150.254.85.* 21.07.06, 14:44 albo "po wiela ta marchew?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman harbuz Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.dsl.prodigynet.co.uk 27.07.06, 13:43 "Po wiela ta marchew" to jak najbardziej poprawna forma na Górnym Śląsku. I wiekszość z was naśmiewa się z regionalizmów i dialektów. A przecież polskie "nad morzem" z tego punktu widzeniu też jest nielogiczne: Międzyzdroje leżą NAD morzem czy też Przy morzu? A jeśli już NAD morzem, to jak wysoko? Oficjalny, literacki język Polski to jeden z dialektów/regionalizmów któremu się "udało" takim zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista3 Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.07.06, 23:15 fantastyczne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: najglupszy błąd semantyczny IP: *.lodz.msk.pl 21.07.06, 22:44 > a hitem było pytanie "Jak się pisze remament czy renament Pisz: inwentaryzacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igloo Ubrać sukienkę lub spodnie. W co je ubrać? IP: *.b-m.pl 21.07.06, 09:31 To nie jest błąd semantyczny, ale "większa połowa" ;) ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że mówi niepoprawnie. Można ubrać się, ubrać dziecko lub założyć coś na siebie. Ale ubierać odzież w odzież, to już lekka przesada ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Prawidłowe użycie słowa "bynajmniej" 21.07.06, 09:40 > np. dziś pani w aptece chciała kupić pastę do zębów która: "czy aby > bynajmniej pomaga na paradontozę?" Proszę państwa, słowo "bynajmniej" nie jest synonimem słowa "przynajmniej". Prawidłowe użycie słowa "bynajmniej" prezentuje poniższa konwersacja: Szatniarz (podając płaszcz): - Perswaduję w Pańskie ręce. Klient (uśmiechając się i pokazując że jest człowiekiem światowym): - Bynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
asiawoodstock Re: Prawidłowe użycie słowa "bynajmniej" 21.07.06, 09:49 Mnie uczono, że wyrazu "bynajmniej" używa się z przeczeniem. Pogoda wczoraj bynajmniej nie była słoneczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: Prawidłowe użycie słowa "bynajmniej" IP: 195.128.172.* 21.07.06, 11:28 Szatniarz (podając płaszcz): > - Perswaduję w Pańskie ręce. > Klient (uśmiechając się i pokazując że jest człowiekiem światowym): > - Bynajmniej Albo w "Przedwiośniu: "Ehe, bratku, dostało się po pysku ewentualnie po mordzie..." Odpowiedz Link Zgłoś