Dodaj do ulubionych

Tak sobie myślę....

06.09.06, 09:32
Jak się nazywali się Tatuś Muminka i Mamusia Muminka zanim Muminek przyszedł
na świat?
Wczoraj tak sobie oglądam "Muminki" i aż mi się smutno zrobiło, że tych
rodziców postrzega się wyłącznie przez pryzmat ich rodzonego.
Jakieś sugestie jak mogli się nazywać wcześniej?
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 09:49
      Otóż to! Od najmłodszych lat zastanawiała mnie kwestia dziwnych imion jego
      rodziców. Mało tego: od imienia ich rodzonego powstała nazwa całej doliny.
      Ponadto, dlaczego inni mieszkańcy, którzy należą do gatunku (rasy?) muminków
      nazywają się Migotek i Migotka, a tylko Muminek i jego familia mają status
      Muminków? To tak, jakby istniała jedna rodzina o nazwisku Człowiek, która po
      narodzeniu młodego Człowieka składała się z Mamy i Taty Człowieka. A Paszczak?
      On niby należy do rasy paszczaków, bo w książce jest mowa o paszczakach jako
      innym gatunku istot, a może chodziło o ród muminków o nazwisku Paszczak?
      Przecież Paszczak wygląda jak Muminek, tylko jest starszy i nosi sukienkę
      (tylko czekać, jak się Wierzejski przyczepi ;) ) A dlaczego Muminki...nie noszą
      ubrań? (Mama Muminka ma tylko fartuszek, a Migotka branzoletę na nodze). A
      policjant z Doliny Muminków też ma fizjonomię muminków. Czy to świadome
      zaburzenie świata przedstawionego przez Tove Jansson...? Współczesna
      hermeneutyka wysiada...
      • jedzoslaw Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 09:51
        jedzoslaw napisał:

        > Czy to świadome
        > zaburzenie świata przedstawionego przez Tove Jansson...?
        >
        Oczywiście, powinno być "zaburzenie logiki świata przedstawionego".
        • Gość: Masiej Re: Tak sobie myślę.... IP: *.chello.pl 06.09.06, 10:16
          Bardzo ciekawy wywód na temat muminków. Tak sobie myślę że może nazywali się
          Przyszła mamusia muminka i przyszły tatuś muminka.
      • oskar_matzerath Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 10:49
        Aż tak rozwiniętej odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie szczerze pisząc się
        nie spodziewałem. Książki niestety również nie czytałem więc nie wiem jak jest
        to wytłumaczone przez autora. Ale interesujące to co piszesz. Kwestia ubrań
        również mnie zawsze intrygowała. Ale podejrzewam, ze muminki po prostu nie musza
        nosic ubran a ich rolą w bajce jest nadawanie jakiegoś statusu bohaterom. No bo
        czym się charakteryzuje (w stroju) kura domowa? odp: fartuchem bo wiecznie przy
        garach (przepraszam, ze tak baaaardzo stereotypowo ale bajka jest stara ;) A
        tatuś? On jest po prostu najbardziej rozsądną i poważną postacią. Spodnie na
        szelkach byłyby dla takiej postaci zbyt prostym ubiorem, z kolei garnitur to
        lekka przesada. A cylinder- w sam raz. Bransoletka Migotki to po prostu
        biżuteria, która uwielbiają małe dziewczynki (zawsze przymierzają tą od mamy i w
        ogóle). Kłopot tylko z Muminkiem... bo co jest "symbolem" młodego chłopczyka?
        • drzejms-buond Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 10:53
          a jak rozmnażaja się muminki? moze nie muszą niczego zakrywać, stąd "nagość"
          a muminki sie nazywają całe życie muminki i nie muszą mieć imion.
          jak sie wiec rozpoznają?- po zapachu!
          • drzejms-buond Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 10:54
            p.s.
            PRZECZYTAJ Muminki!!!- lepsze od Potopu!
            • meduza7 Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 11:05
              Nawet w pamiętnikach Tatusia Muminka, gdzie opisuje on swoają młodość, przed
              poznaniem Mamy Muminka, nie ma o ile pamiętam, wzmianki o jego imieniu...
              • Gość: trusiaa Re: Tak sobie myślę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:16
                Oj, bo Wy to wszystko chcecie mieć logicznie poukładane i dopowiedziane.
                Jak czułby się biedny Muminek gdyby jego Mamusia nazywała się Hermenegilda
                Kociubińska a Tatuś Eustachy Naskos?! Myślę, że rodzice Mumunka nie mogli się
                nazywać inaczej, bo są ucieleśnieniem dziecięcych marzeń - "są tylko moi i
                tylko dla mnie. Na zawsze i odkąd pamiętam." Dają pełne poczucie bezpieczeństwa.

                A jak chcecie doszukiwać się sensu to do Alicji w krainie czarów odsyłam.
                To jest jazda, nieprawdaż?
                • Gość: zenotka Re: Tak sobie myślę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:38
                  no a czy Muminki to nie były takie małe hippopotamki ,a muminek było ich
                  przydomkiem/nazwiskiem?
                  • Gość: zenotka Re: Tak sobie myślę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:39
                    ja ich tak zawsze odbieralam;)
                    • Gość: trusiaa Re: Tak sobie myślę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 12:44
                      Hipopotamki...
                      Wąsiki opadają.
                      • drzejms-buond Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 12:48
                        HIPO!? nigdy!!!
                        w Skandynawii nie ma Hipo! a to są symbole źwierząt tamtejszych...
                        Hatifnaty np, to Lemingi (lemus lemus)
                        tak nieaproposzsz
                        fassssssscynują mnie te źwierzęta...
                        • Gość: zenotka Re: Tak sobie myślę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 13:00
                          > w Skandynawii nie ma Hipo! a to są symbole źwierząt tamtejszych
                          no serio? a ja myslalam,że tam zyja nawet plezjozaury:D
                          przeciez to jest bajka ,dlaczego nie mogłyby sobie życ takie biale odmiany
                          Hipkow? w takim razie symbolem jakiego zwierzecia sa muminki?
                          • drzejms-buond Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 13:12
                            Gość portalu: zenotka napisał(a):

                            > > w Skandynawii nie ma Hipo! a to są symbole źwierząt tamtejszych
                            > no serio? a ja myslalam,że tam zyja nawet plezjozaury:D
                            > przeciez to jest bajka ,dlaczego nie mogłyby sobie życ takie biale odmiany
                            > Hipkow? w takim razie symbolem jakiego zwierzecia sa muminki?

                            Finów oczywiście
                            :-D)
                            • Gość: zenotka Re: Tak sobie myślę.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:10
                              faktycznie ,nie wpadłam an to;)))
    • uasiczka Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 12:48
      myślę że to mogła być nazwa własna a rasa ta nazywa się inaczej
      np: dolina Kowalskich i mieszkają w niej Kowalscy
      • jedzoslaw Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 13:18
        Ale to w sumie fajne mieć miejscowość o swoim nazwisku :)
        • uasiczka Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 13:43
          no bo na przykład kiedyś jak były wsie i dworki np. kaliniec to byli państwo
          kalińscy
          • dagps Re: Tak sobie myślę.... 06.09.06, 14:48
            pod Łomżą jest modzelewo i tam prawie wszyscy sie nazywaja modzelewscy
    • Gość: Hytka Re: Tak sobie myślę.... IP: 83.14.92.* 06.09.06, 15:00
      Jejku, myślałam, że tylko ja mam taki problem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka