Dodaj do ulubionych

Rozne takie ;d

29.09.06, 17:53
Zabralismy kiedys z dyskoteki dwie sasiadki. Nas bylo trzech, wiec w aucie kaplet. Ja sobie siedze z tylu, przy drzwiach... No i sobie tak jedziemy jedziemy...ael jakos tak smutno bylo, wiec do dziewczyn, oczywiscie zartem "cnota albo piechota" i tak weszlismy na temat " co bedziemy z tego mieli, jak was podwieziemy", caly czas luzna atmosfera i wszystko mowione zartem!! Kierowca zaproponowal jazde do lasu... Jedna z dziewczyn nachyla sie do mnie z bardzo powazna mina i rownie powaznie sie pyta " wynaprawde chcecie jechac do tego lasu?" odpowiadam ze tak... wiec ona mi na to "Ejj...ale ja si enie podmylam" rozbrilo nas to kapletnie, oczywiscie wszyscy slyszeli, mimo tego, ze mowial szeptem... Moze i Wy tez mieliscie podobne sutuacje... Mam nadzieje, ze uda Wam sie je lepiej opowiedziec, niz mnie...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka