Dodaj do ulubionych

Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie?

    • havena Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 05.10.06, 21:44
      Kostucha od Konstancji...

      Havena
      • mariaho Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 05.10.06, 21:48
        Kurek od Kuroslaw, marek od Maroslaw, Krzys od Krzysoslaw
    • arieska Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 06.10.06, 00:47
      Gość portalu: sunnysmile napisał(a):

      > Mnie dobiły dwa ostatnio zasłyszane w parku - dwie kobiety wołały swoje
      > podopieczne:
      > Małgonia - od Małgorzata i Bietunia - od Elżbiety. Skąd ludzie to biorą?

      Malgonia to popularne i zupelnie normalne zdrobnienie. Co do Elzbiety to
      slyszalam "Elżunia". W sumie ciekawie :)
      • lustroo Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 06.10.06, 09:09
        Mam na imię Joanna. A na mnie mówią:

        Joanna, Joaśka, Joasia, Aśka, Asia, Asiunia, Asiulka, Asieńka, Asica, Siaśka,
        Siasia, Asis :)

        Zawsze mi się chciało śmiać z reklamy Dove... "Umyłam się tym mydłem, kolega
        powiedział.. Oooo Brydzia, jak Ty pięknie wyglądasz " :D Brydzia od Brygidy :)
        • lustroo Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 06.10.06, 09:10
          aaa jeszcze Asiuńka :)
          • Gość: miuska Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.dialog.net.pl 09.10.06, 12:36
            też ma na imię Aśka i jak ktoś do mnie mówi Joasia lub Joaśka to mam ochotę go
            palnąć... nienawidzę tej wersji mojego imienia! jak ktoś z moich znajomych do
            mnie tak powie, to pół biedy, zawsze mogę go trzasnąć... a co z osobami których
            nie znam :P od razu na wstępie mają przechlapane :) w podstawówce polonistka
            zwracała się do mnie właśnie w ten sposób... zawsze chciałam ją rzucić wtedy
            krzesełkiem... powinny być ustawowo przyjęte trzy wersje mojego imienia ;) :
            Joanna (tak oficjalnie), Aśka (wersja używana na co dzień) oraz Asia
            (zdrobnienie) i wystarczy :) pozdrawiam :)
            • Gość: grubasek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.zakoniczyn.net 09.10.06, 12:43
              ciut nie na temat, ale na mojego kolege Roberta mowie Robson(czasami), jeszcze
              sie nie wkurzyl ;)
            • Gość: rysiek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 00:03
              taki żarcik mi się przypomniał:
              -jok ci na imię?
              -joanna
              -a jo rychu, tyż z wioski
              • Gość: zenotka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 01:11
                no wlasnie ,nie cierpie tego kawału;/
          • Gość: arabeska Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.debacom.pl 22.11.06, 21:32
            Jesika - autentyczna pisownia imienia dziewczynki, która przecież nie tylko je i
            sika, jak uważali jej rodzice nadając imię w takiej formie ;) Inne imiona w
            mojej wiosce też ciekawe: Ariel, Nicholas, Wenessa.
            A co do zdrobnień nie przepadam za:
            Andzia,
            Bodzio,
            Dzidzia,
            Mania,
            Marynia,
            Max.
            A co sądzicie o Marychnie lub Kachnie? Czy ktoś tak jeszcze mówi?

            • Gość: Małgonia Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.chello.pl 17.05.07, 00:51
              Tak mam córki i bardzo czesto mówię Marychna i Kachna, głównie jest to dla nich
              hasło do sprzatania. uwielbaim imię Maria, nienawidzę jak na mówia do niej
              Mania. Lubię swoje imię, a najbardziej własnie Małgonię. Kiedyś ktos mi
              opwoiadał,ze na swoją sostrę wołał Mała Gorzałko
              M
      • Gość: Elżbieta Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 09:36
        arieska napisała:

        > Gość portalu: sunnysmile napisał(a):
        >
        Co do Elzbiety to
        > slyszalam "Elżunia".


        Dobre zdrobnienie :) Gdy byłam małym dzieckiem, rodzice w ten sposób czasem
        zwracali się do mnie. Zamiennie wołali na mnie Elżuńka albo Elżbietka.
        Najczęściej byłam jednak Elżbietą. Nawet jak miałam 3 latka.

        Dopiero jak poszłam do szkoły zaczęły się te ,,Ele'' , ,,Elki''. Wrrrr!!! Ku..a
        mać!!! Po dziś dzień dostaję białej gorączki, gdy ktoś do mnie się w ten sposób
        zwraca!

        A z innych zdrobnień Wiki, Pati, Kinia(od Kingi), Nika (od Dominiki), Misia(
        Michalina)...Cóż za infantylizm :\
    • Gość: 737 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.va.shawcable.net 06.10.06, 10:41
      Krystek - od Krystiana. Brzmi to dla mnie jakby ktos krosty wolal po imieniu.

      I jeszcze jak anglojezyczni robia z tego Christian. Chrzescianstwa prosze mi nie
      wywlekac...

      K.
      • Gość: verso Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.10.06, 13:39
        Cypek - od Cypriana.
        A od Cycerona ? ( jakieś dziecko w hipermarkecie ) . Hmm... może Cycek?
        • Gość: popiołowa dziewczy Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 14:10
          ja nie za bardzo lubię, jak ktoś mówi na mnie Pati(od Patrycja naturalnie), w
          końcu w Polsce jesteśmy, no nie? Kiedyś wkurzało mnie to maksymalnie, teraz
          znacznie mniej, gdyż coraz więcej znajomych tak się do mnie zwraca - ale na
          prawdę dużo bardziej wolę poprostu Patrycję. I nie lubię zdrobnienia Ola, po co
          w dowodzie wpisuje się Aleksandra, jak wszyscy całe życie potem klepią Ola? No
          nie mogę w ogóle tego zrozumieć. I jeszcze jak ktoś znieważa szlachetne pięknie
          brzmiące imię Olga, mówiąc Ola.Może być ewentualnie dla małej dziewczynki, ale
          żeby tak do dorosłych kobiet? No i jeszcze ktoś kiedyś powiedział na mnie
          Pacia - to już przegięcie!
        • kwitnaca.wisnia Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 04.11.06, 15:24
          Co do Cypków.. to znam dwóch Cyprianów i jakoś to zdrobnienie do nich pasuje:)
        • Gość: hahaha Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:38
          A ja mam na imię Elwira :(((((
          Zgadnijcie - jakie mam zdrobnienia:(((
          • Gość: H Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 15:32
            Elwirka?
          • Gość: == Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.core.lanet.net.pl 22.11.06, 15:09
            na kolezankę w pracy wołalismy _Lawira_
          • Gość: :) Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 22.03.07, 20:18
            Ela
      • Gość: magdalena Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 13:25
        Madziara - rzygam
    • Gość: Renata fatalne.... IP: 217.153.175.* 06.10.06, 14:19
      no a np. Sebek - od Sebastiana, Mańka - od Magdy, albo moje imię - Renata w
      zdrobnieniu - Renia....OBRZYDLIWE !!!!
    • kohol Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 06.10.06, 14:28
      Nienawidzę, jak się do mnie mówi:
      Aga
      Aguś
      Agusia
      Adzia
      Agnieś
      Agniesia

      Jestem Agnieszka i już! I tylko rodzice mogą do mnie mówić Gusia! Nikt więcej!
    • wana Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 06.10.06, 15:25
      A co Ty chcesz od Małgoni? Małgorzata - Gosia - Gonia... Czyli i Małgonia ;-)
      • Gość: Margytka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 15:28
        A ja nie znoszę trzech rzeczy: Agnisia (brrrr!), Dosia (od Dominika, co za
        głupota wołać na dziecko nazwa proszku do prania) i Roksia (kuzynka Roksana, już
        samo imię jest dziwne, więc zdrobnienie to gwóźdź do trumny).
        • Gość: Margytka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 15:29
          I jeszcze jedno... Jaga od Jadwigi. Jadźka brzmi ohydnie, kojarzy mi się z
          prostą babiną z wiochy zabitej dechami, ale Jaga to już przegięcie.
        • Gość: kolejna Agnieszka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: 193.17.14.* 21.11.06, 21:30
          A tak, Agnisi też nieznoszę. Tam mówi na mnie moja teściowa, brrr
    • Gość: Dziuniek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.pzuzycie.pl 06.10.06, 15:29
      Teraz już mnie tak nie wołają ...
      Ale jak byłem mały to miałem ksywkę Dziuniek od Tadziunia

      Bleeeeeeeeeeeeeeeeeee
      • Gość: ankab99 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.radom.pilickanet.pl 06.10.06, 16:08
        nie mogę słuchać jak moja teściowa mówi do swojego syna, a mojego męża Maruniu
        to od Marka:-)
        • Gość: edyta Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 16:32
          Wiśka od Jadwigi, ohyda
          Boleśka od Bolesławy - jak wyżej
          okropne jest słyszeć, jak na Łukasza wołają - Łukaniu! [cholera, co to jest ?!?]
          i moje własne - nienawidzę formy Edzia, protestuję, wstrętne!
          • Gość: verso Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.10.06, 00:22
            Moja teściowa na swoich synów Marka i Jurka woła Marcuś i Jurcuś. Okropne!
            • Gość: jaija Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.10.06, 01:03
              Marek Jurek :D:D:D:D:D:D
          • mallard Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 03.11.06, 18:57
            Gość portalu: edyta napisał(a):


            > okropne jest słyszeć, jak na Łukasza wołają - Łukaniu! [cholera, co to
            jest ?!?
            To dobrze, że nie Kałuniu! :):):)
    • Gość: G Moje jest najgorsze! IP: *.gdynia.mm.pl 07.10.06, 09:24
      no więc zaczyna sie od zbyt oficialnego Grzegorz :/ i potem te cholerene
      zdsrobnienia : Grześ , Grzesiu :| Jednye to lubie jak ktos do mnie mowi Grzesiek
      lub Grzechu :) :D
    • Gość: nolwen58 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 07.10.06, 09:34
      sama jestem malga malgonia itp , na calym swiecie ludzie zdrabniaja imiona i
      nikt sie nie dziwi...
      • Gość: mika Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: 217.11.152.* 09.10.06, 15:11
        A ja do mojego męża Huberta mówię Hubciku lub Huberciku, a znajomi Hubi lub
        Hubertus - nie obraża się :-)
        • Gość: Hubert Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 16:15
          Nie dziwię mu sie - ja też się nie obrażam.
          Mawiają na mnie jeszcze np. "Hubcio".
    • mellody Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 07.10.06, 17:47
      moja sąsiadka ma syna Patryka, chłopak ma już 10 lat a ona ciągle na niego woła Patruś, Patryś, Patruniu...dzieciaki już sie z niego śmieją :D biedne dziecko...
    • Gość: Natalia Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 21:13
      A jak mnie jeszcze raz ktoś nazwie "Natka", to mu włoszczyzną tak przywalę, że
      pietruszki zobaczy ; )
    • Gość: Magda Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 21:15
      Gryzę i rzucam się jak ktoś przerabia moje imię na Mada, potem oczywiście
      dośpiewa "że nie wypada" i tak w kółko - bleeeee!
      • Gość: B Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.net.autocom.pl 07.10.06, 22:10
        Becia, Beti od Beaty nie znoszę! Może być albo Beata albo Beatka, ewentualnie
        Bea. (hehe jeszcze Bea...trix i inne pochodne - raczej jako pseudonim;))
        • Gość: aster Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.e-wro.net.pl 07.10.06, 22:30
          Sąsiadka ma bliźniaczki Patrycję i Oliwię. Mój mały synek zauważywszy je kiedyś
          w piaskownicy wykrzyknął: patrz mama, Papryka z Oliwą.
    • ananke_76 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 07.10.06, 23:45
      W ogóle nie przepadam za zdrobnieniami, ale szczególnie drażnią mnie:
      Monia - Monika i Becia - Beata. Co do Małgorzaty, nie było jeszcze wersji Gola,
      też moim zdaniem paskudnej.
      Zmorą mojego dzieciństwa była natomiast Niunia, będąca logicznym zdrobnieniem od
      Anny (Anna, Ania, Aniusia, Niusia, Niunia). Ohyda!
      Dla odmiany w rodzinie mojego męża zamiast zdrobnień stosują zgrubienia np.
      Dana - Danuta, Fel - Feliks, Jac - Jacek, Bacha - Barbara i mój prywatny hit
      Tadzior - Tadeusz.
      • mtv_fan Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 08.10.06, 00:08
        Oooooo tak Becia SUCKS! A Beata takie ładne...
        • lisiaczek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 08.10.06, 00:10
          A ja mam baaaaaardzo ładne zdrobnienie choć niektóym możę sie nie spodobać-
          Lisia.A wszczyscy co? Od czego? Od Karolina-Karolisia-Lisia.I lisiaczek też =)
          • lustroo Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 09.10.06, 09:00
            Były 3 siostry wołano na nie Lonia, Lusia i Lenka :)

            Imiona miały jak w kolejności Longina, Aleksandra, Marlena :)
            • Gość: anna Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.aster.pl 09.10.06, 11:35
              A ja znam starą 85 letnią babę która ma na imię Hanna a mówią na nią Dzidzia.
            • Gość: Kama Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.06, 11:35
              mam koleżankę o imieniu DAJANA (tak się je pisze) - chłopcy zrabniają na "Dajka"
              Ładnie, nie?
            • Gość: rysiek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 00:14
              a Marlena to skrót od Marksa i Lenina ;))
      • lilarose Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 09.10.06, 11:34
        Zgadzam sie - Niunia brzmi ohydnie. Podobnie jak Tusia (Mar-tusia) czy Dosia
        • kobietek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 11:39
          Jeszcze gorzej - Tunia. Od Marty koszmarki to też Marcia czy Marciunia.
          Andża lub Andzia od Anny.
          Ale wszytsko przebija moja mama zwracając sie do Jakuba (brat) per "Kubeczku".
          A włąśnie skąd sie wzięło Zdrobnienei Kuba od Jakub?
      • Gość: niniaa Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: 213.76.135.* 12.10.06, 14:29
        Andzia, Anka, Hanka - nie trawię, zwłaszcza Hanny, bo to nie od mojego imienia.
        za to mój chłopak mówi na mnie Aniuś i Aniusia i to mi się podoba, acz tylko w
        jego wykonaniu

        a w ogóle, uważam, że powinno zostac tylko Anna i Ania i wystarczy
        • mallard Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 03.11.06, 19:02
          Gość portalu: niniaa napisał(a):

          > Andzia, Anka, Hanka - nie trawię, zwłaszcza Hanny, bo to nie od mojego
          imienia.

          Otóż jesteś w mylnym błędzie! Imię Anna (chyba Twoje?), pochodzi o Hebrajskiego
          Hanna, co oznacza "łaska" ;)

          Pozdro!
          • kiciiaa Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 07.11.06, 08:03
            Anna oraz Hanna pochodzą od hebrajskiego słowa "hannah" - czyli łaska. ale
            niniaa ma absolutna rację, bo obecnie na całym świecie Anna i Hanna to są
            odrębne imiona i nie uzywa się zamiennie ani ich, ani ich zdrobnień, bo to bład
            semantyczny
            pozdro
    • winieta Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 09.10.06, 13:28
      Mnie dobiły dwa ostatnio zasłyszane w parku - dwie kobiety wołały swoje
      > podopieczne:
      > Małgonia - od Małgorzata i Bietunia - od Elżbiety. Skąd ludzie to biorą?
      Elżbieta - Bieta, Elżbietka - Bietka. To mi pachnie przedwojniem i kresami.
    • Gość: x Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.elb.vectranet.pl 09.10.06, 14:11
      mnie najbardziej denerwuje Agacia od Agaty. Zawsze, kiedy ktoś tak na mnie woła,
      wyobrażam sobie jakieś wielkie majtki za klapą...
    • koka23 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 09.10.06, 14:32
      A mnie Andzia - ochyda
    • pyziulka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 09.10.06, 19:51
      A ja bardzo lubię zdrobnienia.
      Sa takie ogólno przyjete np:
      Katarzyna - Kasia
      Jolanta - Jola

      Są tez imina które trudno zdrobić np:
      Sara - choć moja babcia na moja siostre mówi SARKA :/

      Ja osobiście mam na imie Martyna jednak dotychczasowe zdrobnienia ( Marta, Tynka
      itp) nie podobaja mi sie. Juz wole "przezwiska" np Pyszczydło, Talala itp;)

      A co powiecie na takie zdrobnienia??

      Eliasz - Eli
      Amanda - Ami
      Tamara - Tami
      Bianka - Bi


    • Gość: Ormianin Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: 212.75.102.* 09.10.06, 20:27
      Wiktoria - Wikcia, Wikunia, Wikusiu, Wiki. Tak woła kolezanka do corki.
      Monika - Mońka
      • gaballa Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 09.10.06, 22:41
        Z Zofii (i tak nieładne imię) Zośkę zrobić to jeszcze zrozumiem, byle nie Zochę.
        Ale masakrą jest z Mikołaja zrobić Dziunia.
        Na przykładzie; mój ojcic miał na imie Mikołaj.Piękne imię.
        Do śmierci nazywany był Dziuniem. Do dziś nie wiem dlaczego.
        • Gość: Kaja Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.ssnet.pl 10.10.06, 00:57
          Ja mam na imie Sylwia. Moja mama mowiła o mnie Sylwusia, sasiadka Sylwunia,
          kumpela z LO Sylwuś. Jak dla mnie tego imienia w ogóle nie powinno sie zdrabnić.
          W ogóle denerwuje mnie Aśka, Kryśka, Jolka, Dzidka (to chyba od Zdzisławy)
          Moja mama ma na imie Władysława. To imię już jest okropne, a jeszcze w domu
          mówili na nią Władka.
          Z kolei siostra ma imię Kornelia i tu jest cała masa zdrobnień: Kornela, Nela,
          Nel, Kora, Nelka, Kornelka itd. Na mojego tatę Jana wszyscy mówią Jaś. Moja
          kumpela ma na imie Dorota i nie cierpie jak ktos mówi na nią Dorotka.
          Kiedyś w domu opowiadali o jakichś ciotkach. Nazywały się Cecylia i Stanisława.
          mówili na nie Cecka i Staska.
          W ogóle w rodzienie mojej mamy wszyscy używają okropnych zdrobnień:
          ciocia Alicja - Halina
          ciocia Irena - Irka
          ciocia Janina - Jaśka
          babcia Genowefa - Gienia
          A na moich kuzynów Adriana i Pawła - do dzis wszyscy mówia Adrianek i Pawełek,
          mimo, że sa już prawie dorośli.
          Choć najgłupsze jest zdrobnienie mojej kumpeli. Nazywa się Małogorzata, a
          wszyscy wołają na nią Mańcia. jeszcze ciekawi mnie imie mojego wujka -
          Skalbimierz i zdrobnienie - Skarbek. Na moją kumpelę mówią Justa od Justyny.
          Kiedyś strasznie mnie to irytowało, teraz juz sie przyzwyczaiłam.
          To tyle ;)
          • irena.earl Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 07.03.07, 11:09
            Mam na imię Irena i w dzieciństwie nienawidziłam zdrobnienia Irenka. Do tej pory
            jeśli ktoś mnie tak nazwie czuję się, jakby mnie w twarz uderzył. Wszystko stąd,
            że moja kochana wychowawczyni przez całą podstawówkę czy to sprawdzając
            obecność, czy rozdając klasówki, czy wreszcie wzywając do tablicy wszystkich
            wołała pełnym imieniem i nazwiskiem, a tylko mnie zdrobnieniem: Irenka. Klasa
            wyśmiewała mnie przez to okrutnie, to zdrobnienie było obiektem drwin, nawet na
            lekcji, czego nauczycielka nigdy nie zauważyła. Potem - co za pech, gdy poszłam
            do liceum, ona również zaczęła tam pracować - i dalsza zabawa z Irenką,
            porażka... Całe szczęście klasę miałam normalniejszą.
            Wkurza mnie też Irka, Iruś, Irusia, Ircia, Ira. Nie boli mnie tylko, kiedy
            najbliżsi znajomi i rodzina używają zdrobnień. Czemu obce osoby, także w pracy,
            nie chcą zwracać się do mnie po imieniu, tylko używają jakichś kretyńskich
            zdrobnień, no??? Niewiele brakowało, a powiedziłabym kiedyś do szefowej :
            "Małgoniu".
    • loginka1 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 10:23
      Moja ciotka nosi piękne, oryginalne imię Anastazja. Ale co z tego jak całe
      życie wszyscy nie wiedzieć czemu mówią na nią Necia. Tyle, że biorąc pod uwagę,
      że jest córką Wacławy, dla bliskich - Waci, to co się dziwić ;-)
      Miałam kiedyś znajomego Bernarda zwanego Bero. Bleee...
      • ewosia Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 11:24
        Nie lubię Ewcia. Ale tak do mnie mówią siostry i bracia i to jest dobrze. Mama
        mówi do mnie Ewuniu i to też lubię. Ale jak w pracy ktoś tak do mnie próbuje,
        to mnie to drażni. Siostrzenica mówi do mnie Ebunia i to jest klawe na maksa.
        Ale najgorsze wymyślił kiedyś jeden kolega: Ewcik - ohyda, normalnie
        natychniast jakieś gastronomiczne konotacje.
    • blumen1 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 13:12
      Właśnie przeczytałem w wątku o idiotycznych zachowaniach ludzi przy dzieciach, że ktoś nazywa 4latka
      Kacperulek. Czysty idiotyzm.
      --
      - Ciemna druga strona jest... bardzo ciemna.
      - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta.
      • pigeon23 Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 23.03.07, 22:02
        Łukasz - Lukinio, Lukasso, Luczysław (nie zdrobnienie, ale ciekawe:P), Marek -
        Maruniu - bleeeeee, Kuba - Kubik - tez bleeeeee, a od mojego imienia: Martyna -
        Martinet, Martini, Marti, Martysia (tego szczerze nienawidzę!!!). i jeszcze od
        Janusza - Jasiu, Janek - fajne:P Krzysztof - Kris:P
    • Gość: kreess Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.06, 14:21
      A na mojego wujka Konstantego wołają "Kocio", ale jak on nie słyszy, bo dostaje
      szału od tego zdrobnienia LOL
      • Gość: limetka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.06, 14:33
        Gdy ktoś mówi na mnie "Magdusia", mam ochotę gryźć, boksować i oblewać kwasem
        solnym :> W ogóle nie znoszę zdrobnień kończących się na "-usia".
    • Gość: bajeczka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.amu.edu.pl 10.10.06, 15:21
      konstancja w zdrobnieniu KOSTUSIA:-)
    • szadoka Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 15:25
      Fruzia od Eufrozyny :)
      • ashton Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 15:30
        Moja ciocia - Jasia. Wbrew pozorom od Joanny, nie Janiny ;-)
    • agagier Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? 10.10.06, 16:23
      Kapi - Kacper (brzmiało nawet fajnie, jak dziecko miało rok)
      Dadek, Damianek - Damian (a chłopak ma 16 lat)
      Robcio - Robert
      Kryspin - samo imię dziwne, a o zdrobnieniach już nie wspomnę
      • Gość: Beny Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 17:34
        Na kumpla mówili Robal, a on Robert był
    • Gość: Romek Re: Beznadziejne zdrobnienia imion - znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 10:33
      Piciu - od Piotra
      Wosio - od Wojtka
      matek - od Mateusza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka