Dodaj do ulubionych

Durne snobistyczne teksty i zachowania

    • kaskoss101 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 20.11.06, 10:25
      Jeszcze dwie rzeczy mi sie przypomnialy:
      1. Zarowiaste papierki z cena napisana dlugopisem przyklejone do podeszwy buta,
      ktorych przed zalozeniem obuwia wiele osob nie odrywa, zeby pokazac ze to NOWE
      BUTY:-)
      2. Kilka razy spotkalam osoby, ktore nie zrywaja ochronnej folii z ekranow
      telefonow komorkowych, zeby ich nioe porysowac:-))) Moj szwagier mial folie na
      ekranie tak dlugo, jak telefon. Jak to mozliwe? - komorke trzymal dodatkowo
      w "gustownym" etui.:-)))
      • Gość: ania Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 12:43
        ja widzialam piloty do TV w folii jak rowniez narozniki nowych dywanow, nie
        wspominajac o jakichkolwiek innych przedmiotach, ktore sa wyciagane z
        oryginalnych pudelek na czas uzycia :-)
        • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.11.06, 13:37
          "Folijki" na wszystkim to rozpowszechnione :D:D myślą sobie ludzie, że się
          sprzęt tak nie zużyje, a prawda jest taka, że nie zdąży, bo i tak co 5 lat
          wymieniają na nowy (no bo sąsiedzi mają, to co, ja gorsza/y?).
          • nessie-jp Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 22.11.06, 15:03
            Ja się staram nie zdejmować folijek z zegarków :) ZAWSZE, ale to zawsze chwilę
            po zdjęciu folijki muszę czymś zarysować szkiełko. Po prostu klątwa taka. Nie
            wiem, czy można uznać to za snobizm, czy raczej za jego odwrotność, dusigroszyzm! :)
            • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.11.06, 15:22
              Na klątwę nie ma rady, to nie snobizm ;)
        • arieska Zafoliowane fotele w samochodzie ! 26.11.06, 15:29
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > ja widzialam piloty do TV w folii jak rowniez narozniki nowych dywanow, nie
          > wspominajac o jakichkolwiek innych przedmiotach, ktore sa wyciagane z
          > oryginalnych pudelek na czas uzycia :-)

          Wiele lat temu ojciec znajomej (snobistycznej zreszta) nabyl nowego Poloneza.
          Kilka tygodni po zakupie gdzies nas podwozil-na wszystkich fotelach byla
          workowata folia...Cud-miod, jak prosto z fabryki, zeby pospólstwo nie zasyfiło ;)
          • uccello Re: Zafoliowane fotele w samochodzie ! 26.11.06, 21:44
            Ludzkości!
            Snoby są bardzo, ale to bardzo pożyteczne!
            Cóż robiliby producenci markowych ubrań, kosmetyków za kilkaset euro,
            architekci wnętrz , psi psychologowie, czy wreszcie -producenci desek
            sedesowych z BURSZTYNU?
            Ten świąd w portfelu snoba trzeba ukoić.
            Umiejętnie trzeba go też, co jakiś czas podsycać.

            Producent desek sedesowych z malachitu , czy innego hebanu ma robotę.
            My -szaraczkowie, mamy się z kogo lekuchno ponabijać.
            Snoby kochane mają się czym ponapawać .
            Pełna harmonia!

      • wymiatator1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 31.12.06, 18:12
        Ja po zakupie nokii też nie zdjąłem folii. Obciąłem tylko ten paseczek, który
        służy do jej oderwania i przez jakiś czas nie ekran był chroniony przed
        zarysowaniem - to jest chyba poprostu praktyczne. Co innego folia na dywanach i
        fotelach samochodowych.
        • Gość: pgosia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 07.02.07, 13:11
          My mamy pilota do tv w folii... nie wiem w sumie czemu :P
      • Gość: cotanga Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 18:34
        W zarowiastych papierkach przy podeszwie też mi się zdarzyło chodzić, ale przez
        zapomnienie. Niezamierzony obciach:((
      • Gość: sonia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:53
        ejże ostatnio też wyszłam z metkami na butach z przeceny,bo przecenione to
        trendy nie?Ale towarzystwo chyba nie zauważyło:(
    • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 02:17
      1)Mój szef do klienta w odpowiedzi na pytanie o skaner (z politowaniem):
      proszę pana my mamy najmowszy skaner,ale nie taki za kilka tysięcy tylko taki
      za kilkadziesiąt tysięcy.
      2)Obwieszanie całego zakładu łącznie z oknami wystawowymi zdjęciami z dwóch
      wycieczek na jakich był mój szef z małżonką na Dominikanie i w Meksyku i
      wspominanie wszystkim klientom niby mimochodem,że to zdjęcia z ich prywatnych
      wyjazdów.W niektórych przypadkach było to tak żenujące,że nie wiedziałem gdzie
      mam się schować.
      3)Jedna z opowieści o w/w wycieczkach:"całe szczęście,że ośrodek był
      niedostępny dla miejscowych(Meksykanów),bo to straszne bydło"

      Temu wszystkiemu dodaje smaczku fakt,że oboje mówią z takim specyficznym
      akcentem charakterystycznym dla Białostocczyzny...
      • Gość: niespacz Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elb.vectranet.pl 27.11.06, 03:59
        > Przyszła mi do głowy pewna myśl: jestem lekarzem, mam gabinet nie "pod
        > kolorek"
        > , ale to nic - PACJENCI SĄ RÓŻNEJ WIELKOŚCI i mają różne piżamy!!!
        > I jak tu się skupić w tych warunkach?
        > Gdyby byli jednakowej "wielkości" mobilizowali by mnie do pracy.
        >
        > :)))))))))))))))))))

        Tez jestem lekarzem i wiem juz czemu najlepiej sie czuje na bloku operacyjnym -
        bo tam wszystko jest po kolor!! Nawet personel - wszystko zielone:)

        A propos psa pod kolor - widzialam u takich nowobogackich lekarzy w Niemczech -
        mieli wyżła wegierskiego, bo jak okreslili - taki "dizajnerski piesek" pasuje
        do cieplej tonacji wnetrz :-))
      • Gość: malysz Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 00:47
        akcent charakterystyczny dla Białostocczyzny.... możesz krzynkę skonkretyzować??
        bo z tego co się orientuję, to całkiem sporo ludzi we wschodniej Polce mówi dość
        podobnie....
      • Gość: kriskesi Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 212.183.134.* 28.07.07, 22:01
      • Gość: kriskris Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 212.183.134.* 28.07.07, 22:02
        A moja dziewczyna gdzies uslyszala, ze z facetami w butach bez skorzanej
        podeszwy nie warto robic interesow....
        Sam mam jedna pare, ale strasznie halasuja...
        :-)

    • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 10:12
      Studenci,którzy w autobusie przesadnie głośno i często wymieniają wykłady z
      których właśnie wracają ("a dziś na historii sztuki to to i to.......,a na
      filozofii to to i tamto....")
      • uccello Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.11.06, 13:44
        No, ale wiesz Rafał, dla niektórych filozofia, czy inna propedeutyka o wiedzy
        tajemnej, to jak gegra czy polak, smętna normalka.
        Czasem zdarza się przechył i w drugą stronę - ten co chodzi do Filharmonii i z
        szacunku dla artystów i innych gości ubiera się odświętnie jest OHYDNYM SNOBEM,
        ot tak ,już z założenia . Ci, co chodzą do teatru, to też głupki, nie maja na
        co he, he ,kasy wydać i idą tam zapewne tylko po to żeby się pokazać. A
        tacy ,co jadą zobaczyć jakas wystawę 300km, to... i tak dalej w ten deseń.
        Ta presja pilnowania się żeby nie wyjść na snoba, każe mojej koleżance parkować
        drogie auto zawsze dwie ulice dalej i wić się kiedy ktoś pyta w jakiej
        dzielnicy mieszka, tak bidula -tym Starym Żoliborzem nie chce po oczach kłuć.
        Także s n o b i z m - to dla mnie przechwałki, mające wzbudzić zazdrość
        otoczenia.
        A co może być godnego zazdrości w uczelnianych zajęciach z filozofii? Ósma
        rano, chłopie, jarzeniówy migają, paprotka nawet blada, Ktoś truje, truje, sam
        się przy tym nudząc przeokropnie. Pewnie zdarzają się i zajęcia ciekawe , wtedy
        się o tym mówi, choćby w tramwaju.
        Dla mieszkańca małego miasta moze być szpanem, że Ty tu na forum chwalisz się -
        że TRAMWAJEM jeździsz:)
        Pozdrawiam!
        • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 17:57
          uccello napisała:
          > Dla mieszkańca małego miasta moze być szpanem, że Ty tu na forum chwalisz się
          > -
          > że TRAMWAJEM jeździsz:)

          Pisałem o autobusie,no ale mniejsza z tym.Chciałaś się przyczepić to się
          przyczepiłaś.

          A co do studentów to nie chodzi mi o normalne rozmowy tylko o oscentacyjne
          rzucanie "historią sztuki" itp.
          • uccello Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 27.11.06, 18:37
            No co Tyyyy, ani mi się śniło przyczepiać do Ciebie.
            Chodziło mi tylko o to ,że coś co dla Ciebie jest absolutną normą i
            codziennością, dla innego może być, ciut, ciut egzotyczne. Jak trafisz na
            kogoś z kompleksami, to może mu się wydać ,że się przechwalasz że np.mieszkasz
            w mieście uniwersyteckim.
            Wszystko jest wzgledne.
            Żadnej wycieczki osobistej w Twją stronę ani autobusem, ani tramwajem:) nie
            robiłam. Pozdrawiam :)
            • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 21:31
              uccello napisała:

              > No co Tyyyy, ani mi się śniło przyczepiać do Ciebie.

              To dobrze:-)

              Mam nadzieję,że wrażliwość pozwala mi odróżniać snobistyczne,szpanerskie
              gadanie nadętych snobów od normalnej rozmowy osób,które są ode mnie
              bogadsze,mądrzejsze,przystojniejsze lub lepiej wykształcone,ale głowy nie dam ;-
              )
              • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 21:32
                bogatsze
    • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 10:27
      Na imprezach: pozowanie na osobę eksperymentującą z używkami,opowiadanie o tym
      niestworzonych historii i udowadnianie wszystkim,że jest się największym
      autoryttem w tej dziedzinie oraz przechwalaniem się znajomościami "w branży".
    • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 27.11.06, 10:41
      Moja koleżanka pozuje na osobę mroczną,ponurą z klimatem i jednocześnie
      wiecznie pijącą i imprezującą.Na imprezach o takim właśnie mrocznym
      klimacie,oczywiście.Na każdym kroku podkreśla na ilu to imprezach w tym
      tygodniu była i ile planuje w nadchodzącym.Z reguły jest ich około 7:-).Na
      pytanie "co słychać?" odpowiada ironicznie: "dzisiaj baluję >>dla
      odmiany<<".Włąściwie to każdą swoją odzywką daje rozmówcy do zrozumienia "z kim
      to on ma do czynienie",żeby przypadkiem tego nie przeoczył.
      • Gość: H Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 23:23
        Ja jestem historykiem sztuki. Czyżbym był snobem z zasady?
        • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 28.11.06, 11:24
          Gość portalu: H napisał(a):

          > Ja jestem historykiem sztuki. Czyżbym był snobem z zasady?

          Nie wiem czy jesteś snobem czy czy nim nie jesteś.Ja na pewno nie uznam Cię za
          snoba uzasadniając to Twoją profesją.Historia sztuki to był przykład z życia
          wzięty.Dwie panienki rozmawiały w autobusie i odniosłem wrażenie,że głównym i
          jedynym celem rozmowy było podanie do publicznej wiadomoiści,że oto jadą dwie
          studentki historii sztuki.Sorry,że padło na Twoją dziedzinę :-).
          • Gość: Brus Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 193.109.212.* 28.11.06, 13:16
            Oooo, ja też jestem historykiem sztuki i mam w związku z tym historię o pewnym
            moim dalekim znajomym, cokolwiek niespełnionym artyście, który na nieszczęście
            pewnej naszej wspólnej kolezanki przeczytał w życiu jedną książkę (która nie
            była lekturą szkolną) w postaci "Pasji Życia" Stone'a. Byłam biernym świadkiem
            rozmowy na ten temat.
            On (tak dla zagajenia razgawora): A czytałaś "Pasję życia?"
            Ona: eeee...nie.
            On (z przesadną afektacją w głosie) o bosz...jaka ty jesteś uboga
            intelektualnie! Jeśli nie czytałaś tej książki, to znaczy że NIC nie czytałaś!

            Swoją droga koleżanka rzeczywiście czytała niewiele, ale nie uważam żeby poziom
            czyjegokolwiek oczytania czy intelektu określała znajomośc prozy Stone'a.

            Co do snobizmu historyków sztuki, to czasem mam wrażenie że ludzie mimowolnie
            przylepiają mi łatkę snoba ledwie się dowiadują co studiowałam. Dodam, że nie
            pracuję w zawodzie a studia z założenia traktowałam hobbystycznie (niezłe
            snobistycznie zdanko mi wyszło, nieprawdaż?)
      • Gość: kolokolo Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.server.ntli.net 27.11.06, 23:57
        tak odnośnie motywu biesiadnego:
        zawsze mnie śmieszyło, jak to jeszcze za czasów uczniowskich, czy studenckich,
        moi współtowarzysze edukacyjnej doli/niedoli (niepotrzebne skreślić) planowali,
        tudzież wymieniali się wrażeniami na temat: ile to kto nie wypije/wypił i czego
        na najbliższej/ostatniej imprezie. oczywiście po fakcie nie robiąc tajemnicy kto
        potem sobie za przeproszeniem gdzie i do czego rzygnął i komu kiedy i na jakim
        etapie urwał się film.
        może wyjątkowo mnie to drażniło z tego względu, że sam nie piłem alkoholu (i
        nadal nie piję) i jestem w pewien sposób uczulony na pijaństwo, choć od razu
        dodam, że od spotkań towarzyskich nie stroniłem i mimo faktu swej abstynencji
        byłem na takowe zapraszany.
        ale wracając do tematu, pozerstwo zawsze mnie drażniło i śmieszyło zarazem,
        dlatego wątek czyta się z dziką rozkoszą. prosim o więcej!
    • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 28.11.06, 17:18
      Mój kolega po półrocznym pobycie w Anglii,gdzie pracuje jako sprzątacz w
      koledżu,przyjechał na 2 tyg. urlop do Polski.Na mieszkanie zaczął mówić flat,na
      pracę work itd.,ale wymiękłem jak powiedział "weź uchyl okno,bo ja to do
      takiego przewiewu jestem przyzwyczajony..."(tam ponoć zawsze wieje).
    • Gość: Rafał Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 28.11.06, 17:22
      Moja była szefowa nie chodzi na basen,bo brzydzi się wejść do wody,w której "te
      brudasy pływają"
      • Gość: scin Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 195.116.246.* 03.01.07, 22:41
        Ja też się brzydzę i nie widzę w tym nic nienormnlanego. Wystrczyło, że raz
        zobaczyłam miesiączkującą kobietę, bez odpowiedniego zabezpieczenia na taką
        okoliczność, beztrosko pływającą w basenie..
    • Gość: barbatata Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.07, 16:14
      byłem kiedyś u znajomych, u których gościł również ich znajomy, młody prawnik
      (czyli nie zaobroczony jeszcze). Kolega zapytał go: fajne masz buty, gdzie
      kupiłeś? a ten wyraźnie skonfundowany odpowiedział: w CCC, wieszszszszsz nie
      buty i nie pieniądze ;-)
      • Gość: BUC Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 17:06
        1. pale Vouge albo Vogue :) lub She, bo to takie rzadko spotykane, ale na kebab
        mi juz brakuje,
        2. kupilem sobie honde, bo to japonskie ale wyzebralem spory rabat,
        3. mam szwajcarski zegarek, ale jak pomysle ze bateria bedzie kosztowala 20 zl....
        4. tankuje na Bliskiej i wszystkim mowie ze nie zbieram punktow na Orlenie
        5. kupilem sobie laptopa z wi-fi ale po domu chdze i przelaczam modem na kablu
        6. znam panne lat 26-27 noszaca ciuszki Chanel. Albo Channel - nie przygladam
        sie cekinowym napisom na biuscie
        7. pracuje z urocza mloda kobieta, wyksztalcona, kulturalna i profesjonalna,
        ktora uzywa "perfumow"
        ad7. w sumie nic w tym dziwnego, w koncu kupila sobie "perfume"
        jeszcze raz ad7. fakt - wybiera ladne
        8. moj przyjaciel wyszeptal kiedys pytanie, czy pojade z nim na stadion po
        chinskie koszulki na urlop. "w Rumunii i tak nikt nie bedzie wiedzial ze to ze
        stadionu"
        9. kupilem sobie kij bilardowy. dopiero pozniej poszedlem grac :) po pol roku
        kupilem ksiazke "nauka gry a bilard w weekend" - tam przeczytalem ze moj kij
        sluzy do rozbijania i do skokow. nie do gry :)
        10. kupilem via klub bilardowy 2gi kij - Cuetec (snobizmem jest wymieniac
        marke:} ) - nadal nie umiem grac
        11. lubie kiedy w klubie kto siega pomoj stojacy pod sciana kij - wtedy
        informuje ze "taki to trzeba sobie kupic za 1500 zl"
        12. rany....przychodza mi do glowy kolejne moje snobistyczne pomysly - za dlugo
        by pisac...
        • Gość: hłe hłe Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 19:44
          najlepsze sa podpisy pod zdjeciami gdzie np. widac glowe osobnika, kawalek
          fotela jakas firanka z tylu a podpis - Athens:) rownie dobrze sylwester u cioci
          w pierdziszewie:)
          • kaska123 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 02.01.07, 10:22
            Zawasze kolezanki (siostry) wysylaja mi kartki z egzotycznych wakacji,mimo ze
            raczej nie chca utrzymywac kontaktu na co dzien, chwalac w tych kartakch gdzie
            nie byly i czego nie robily. A najlepsze zwe coraz czesciej na taka kartke
            kupiona np. na Krecie naklejaja polski znaczek i wrzucaja kartke w Polsce do
            skrzynki pocztowej ( zeby bylo taniej? czy brak czasu?),
            ale najlepsze bylo - pare lat temu wyslaly mi (po co?)kartke (mieszkamy w
            jednym miescie, sa tel, smsy...)na urodziny, ok bylo to mile, ale po pierwsze
            kartka byla chyba stara, taka pocztowska z lat 80-tych, dostalam na kartke
            awizo,poszlam wiec na poczte i okazalo sie ze musze doplacic jakies 80 gr, zeby
            pani na poczcie wydala mi pocztowke, bo kolezanki nakleily jakis stary
            znaczek...
            • Gość: BUC Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 17:14
              moja ukochana Rodzicielka nie uzywa slowa wideo albo dvd. jakikolwiek nosnik
              nabywamy droga kupna (tez glupie okreslenie) pada pytanie czy bedziemy ogladac
              na sony? :))
              nie, nie bedziemy, bo dzis sie sony zepsulo. tv. reszta dziala. w domu wszyscy
              zdrowi
    • Gość: heh Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.timplus.net 02.01.07, 23:05
      Moja do niedawna kumpela (dodam, że cały czas posiada stałego faceta, dajmy na
      to imieniem Andrzej)
      -Andrzej mi kupił bluzkę, wiesz? Zobacz, jaka fajna, tylko wiesz, co?
      Weź oderwij metkę, bo ja nie umiem… (metka najzwyklejsza na żyłce)
      -Dając mi prezent na osiemnastkę (łańcuszek) zdrowia, szczęścia… proszę
      tu prezent… och! Nie patrz! Zapomniałam odkleić cenę, potrzymaj, skoczę po
      nożyczki… (LOL)
      -Kupiła sobie sukienkę, oglądam, ale nie pytam ile dałam (widziałam
      takie wcześniej za 75zł), „Ładna? Podoba ci się? Zobacz, jaka fajna, kupiłam
      wczoraj, wiesz, co? Nawet taka droga nie była, tylko 280zł kosztowała…”
      -Mówi, że jej rodzice TYLE zarabiają… A sama sprzedaje na bazarku
      warzywa w soboty rano… (oczywiście pomaga rodzicom)
      -Jednak jej chłopak ma dzianych rodziców, sam jednak pracuje na budowie
      (w firmie, w której jego ojciec jest wspólnikiem) jej niezatapialny
      tekst: „Wiesz, już cała firma przepisana jest na Andrzeja, ja już na prawdę nie
      musze się uczyć ani pracować, on mnie kocha i będzie utrzymywał do końca życia,
      bo jestem ładna”
      - Sama nie pracuje, uczy się, kasę na ciuchy i perfumy wyciąga od
      chłopaka, potrafi do niego zadzwonić w obecności świadków i poprosić o 100zł na
      perfumy.
      - Natomiast wstydzi się poprosić go o kasę na podkład i inne kosmetyki,
      więc NIGDY się nie maluje (nawet na imprezy), ponieważ twierdzi, że jej to źle
      robi na skórę.
      - Twierdzi, że pali tylko Malboro , L&M do ust nie weźmie, ale nigdy nie
      ma swoich fajek, zawsze opala znajomych, znajomych dodatku twierdzi że ten
      nałóg niszczy jej życie i portfel…
      -Na swoja osiemnastkę zakupiła 20L wódki, cztery szampany, i cztery
      butelki Blue Curacao, a dodatkowo na niebieskim była perfidnie przyklejona cena
      129-, z tych, tunków na stół postawiła tylko 2L wódki i niebieskie z ceną, przy
      czym nie pozwoliła go ruszyć. Później lamentowała, że poszło tylko 2L na 20
      osób i się dziwi, że każdy się z niej śmieje…
      - Chwali się ze zna „gangsterów”, że z nimi sypia i że oni mogą nas w
      każdej chwili odstrzelić, później płacze, bo mówią o niej wiadomo jak (na „K”)
      -Maksimus w Nadarzynie to dla niej luksusowe i jedyne miejsce zakupów, i
      wszystkim mówi „wy tam nie chodzicie, ale mówię wam jak się teraz pozmieniało”
      -Dostała od chłopaka bieliznę i gdy przyszliśmy do nie w gości, przez
      trzy godziny chodziła po mieszkaniu w gaciach bez spodni tylko, dlatego ze była
      tam metka 50zł
      -Uważa się za super bogata a kradnie w supermarketach.
      -Stwierdziła, że nigdy nie wsiądzie do malucha i gdy koleżanka z naszej
      paczki pierwsza zrobiła prawko i wzięła od dziadka starego maluch żeby się
      powyłupiać i pojeździć to wyśmiała nas od wieśniak, zadzwoniła po swojego
      chłopaka, który przyjechał autem rodziców i tak za nami jeździli…
      -Gdy pokłóciła się z kolegą, zadzwoniła po swojego chłopaka żeby ten go
      pobił.
      -Obnosi się drogimi ciuchami a śmierdzi jej z ust.
      -Uważa ze zazdrościmy jej chłopaka i chce nam go wypożyczać na różne
      imprezy, „bo on jest taki szarmancki”

      • radiomis Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 03.01.07, 17:38
        no...to juz nie snobka tylko skonczona kretynka
        powinna znalezc sobie chlopaka z bmw na gaz :)
        • Gość: szadoka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 212.160.172.* 05.06.07, 12:55
          Radiomisiu czy Ty jestes tym Radiomisiem co go mam na mysli?
      • wymiatator1 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 04.02.07, 18:21
        Skąd się tacy ludzie biorą?
    • Gość: zin Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 02.02.07, 19:30
      Byłam kiedyś na przyjęciu w ratuszu. Gdy roznosili tace z jedzeniem powiedziłam do kolegi:- Spróbuj tych ,małych kanapek bo dobre- a kelner na to wyniosłym tonem- To nie są kanapki, to sa tartinki...
      W mojej pierwszej pracy miałam szefową, która uważała, że kapusta to "plebejskie jedzenie", jeżdziła do pracy wyłącznie białymi taksówkami najdroższej korporacji w mieście.
    • Gość: gal Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.knc.pl 06.02.07, 23:06
      Co za kłębowisko kompleksów...
    • Gość: gal Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.knc.pl 06.02.07, 23:08
      Co za kosmiczne kłębowisko kompleksów...
    • Gość: Dorotka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 17:29
      Ja pamietam, jak koleżanka, która od paru miesięcy miała mnie gdzies, nagle
      przyszła do mnie i czekała godzinę aż przyjdę z zajęc, żeby sie POŻEGNAĆ, "bo
      ona jutro wyjeżdża do Paryża" Na 3 dni....
      • Gość: croyance Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: 194.74.144.* 30.03.07, 13:35
        Babka w pracy zapytala mnie o rade:
        pokazala mi na kompie zdjecie swojego konia i zapytala, jaki kolor butow ma do
        niego zakladac?
        Zgasilo mnie, gebe otworzylam i powiedzialam slabo: brazowy ..?
        Ona: no nie, bo on ma jasne nogi ...
        ja: eeeee bezowy?

        :-DDDDD
        • Gość: jaija Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.04.07, 23:24
          Poradź jej, żeby przemalowała. Konia, rzecz jasna, pod kolor butów.
    • jestem.najlepsza papier toaletowy 04.04.07, 13:00
      Podczas bardzo luznej rozmowy,moja znajoma stwierdzila ,ze kiedys jej mama kupila zwykły szary papier toaletowy.I ona po uzyciu tegoz papieru miala podraznienie wiadomej czesci ciala.bo jest przyzwyczajona do mieciutkich papierow;/;/ Ech.. nie zazdroszcze ''błekitnokrwistym''
      • Gość: jaija Re: papier toaletowy IP: *.elblag.dialog.net.pl 09.04.07, 00:32
        Nabijałabym się, ale faktycznie tak jest. Jeżeli masz wrażliwą pupę, to ten
        taki najzwyklejszy może ją podrażnić. A te nieco droższe są miękkie, co
        doceniają zwłaszcza ludzie z hemoroidami. Ja zazwyczaj stosuję złoty środek -
        papier z makulatury, szary, ale ten miększy ;)
        Moja mama natomiast przyzwyczaiła się do miękkich i kolorowych, czasem też
        pachnących. Jej prawo.
    • Gość: Madzia Egoizm ma maxa IP: 217.153.145.* 04.04.07, 14:18
      Niby zabawne: 42.pl/u/qOs , ale ile taka akcja kosztuje prostego podatnika?
      • Gość: bti Re: Egoizm ma maxa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 15:09
        Przypuszczam, ze parę godzin pracy dobrego grafika.
    • Gość: cotanga Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 18:14
      Joleczka Kwaśniewska - same durne snobistyczne teksty i zachowania.
      • Gość: :P Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.04.07, 22:18
        Nie zdejmowanie folijki z fona to nie snobizm, a raczej pragmatyzm. Ja tam nigdy nie sciągam dzieki czemu mój telefon moge sobie sprzedać za dużo większe pieniądze niz gdyby był porysowany.
        Nie widze nic dziwnego w tym że ktoś dba o tak drogi sprzęt. Poza tym przeciętny użytkownik telefonu komórkowego na abonament wymienia go raczej częsciej niż raz na 5 lat. Z tego co wiem to umowy są na 2 lata :)
    • Gość: ninoczka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.crowley.pl 30.05.07, 20:48
      Nie wiem, czy to już przypadkiem nie było- ale znam wiele osób, które np.
      krytykując M jak miłość, teleturnieje, czy inne festiwale jedynki, top trendy,
      zawsze dodają coś w tym stylu:" to było tragiczne, widziałam kawałek, kiedy
      PRZYPADKOWO włączyłem/am ten program", ze szczególnym naciskiem na przypadkowo.
      • Gość: wredota Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.messagelabs.net 31.05.07, 14:30
        Mialam kiedys pare wspolokatorow, snobow pierwszej wielkosci. Musze jednak
        przyznac ze lubilam ich, glownie dlatego ze nieprzerwanie dostarczali mi
        powodow do smiechu. Kilka razy nawet wspomnialam im ze troche przesadzaja i ze
        sa snobami ale.... no coz.... jak grochem o sciane

        zal mi ich bylo troche bo nie zarabiali za duzo, a poniewaz pokazac sie
        w 'niefirmowych' to obciach wiec cale swoje zarobki wydawali 'na siebie'. Raz
        Ona zostala zaproszona na kolacje przez jednego ze swoich klientow (pracowala w
        salonie kosmetycznym), oczywiscie z osoba towarzyszaca czyli z Nim. No i
        zaczelo sie, polowa pensji poszla na garnitur dla niego, koszule 'jakiejs tam
        marki' reszta dla niej na sukienke (nie powiem ladna, ale jak uslyszalam cene
        to sorki), przezywali ta kolacje przez cale dwa tygodnie przed. W koncu nastal
        wyczekiwany dzien. Wrocili dosyc szybko, przed 11, okazalo sie ze byla to
        kolacja skladkowa i musieli sie dolozyc do rachunku (ok 300 zl), jednak od
        progu Ona zaczela wolac (na cale gardlo) do Niego ze 'oni teraz obracaja sie
        wsrod ludzi NA POZIOMIE ( ja i mi podobni juz nie jestesmy na poziomie ;) i On
        MUSI sie nauczyc karty win, bo to wstyd i obciach ze nie potrafi i Ona kupi mu
        ksiazke i On bedzie studiowal wina ;))) (On sie z tym wszystkim zgadzal). Wtedy
        nie wytrzymalismy z moim chlopakiem i wybuchnelismy smiechem, nie moglismy sie
        uspokoic przez godzine, zreszta do dzisiaj to wspominamy ;)))
      • Gość: to tylko ja a Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:52
        Znam ten typ. Chociaz wierze, że może tak być naprawdę. sama nie toleruję
        tasiemcy i naprawde ich nie oglądam a zdarzy mi się, jak przełączam, zobaczyć
        coś ukradkiem i np. wiem już jak była ubrana Cichopek w "jak oni śpiewają" mimo
        że tego nie oglądałam.
        • Gość: pinky Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 17:45
          kolega w ramach rekompensaty(zalosne)wyksztalcenia,kupil sobie autko(uzywana
          Renowka 19)i drze sie z podworka w moje okno czy nie mialby moj ojciec pozyczyc
          kluczy,bo cos naprawia,trzymajac przy tym uniesione rece w smarze,ok niby nic
          ale dzien wczesniej stojac w drzwiach wymachiwal na palcu kluczykami "metka"tej
          firmy,robil tak w nadziei,ze krzykne"och!kupiles sobei auto!?",w koncu
          zapytalem,bo szkoda mi tego palca bylo
          • ywonsia Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 06.06.07, 15:04
            EEEE tam moja znajoma musi musi musi mieć wszystkie ciuszki markowe, i to tych
            firm z górnej półki. A to, że prawie przymiera głodem by je kupić i odkłada na
            nie każdą złotówkę chyba nie jest normalnym zjawiskiem w społeczeństwie ;-) A
            wszystko po to by szpanować szpanować i jeszcze raz szpanować metkami i
            napisami na ubraniach. . . tylko jakim kosztem

            brrrrrrr
    • Gość: mycha Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.chello.pl 06.06.07, 23:16
      W pracy u mojego męża (budżetówka, żadne kokosy) jest sekretarka, która:
      - jak czekolada, to tylko Lindt (bo te inne takie jakieś mdłe są)
      - jak ciasto, to wyłączne Coppenrath und Wiese (bosch, nie wiem nawet, czy
      dobrze to napisałam)
      - jak kanapka w pracy, to wyłacznie firmowa kupiona w hotelowej restauracji
      (cena = 5 kanapek w zakładowym bufecie)(bo te w bufecie mają za dużo smarowidła)
      - jak jakiekoleiwk jedzenie w domu to najlepiej catering ze znanej restauracji
      (bo ona to nie będzie gotować, żeby ją teściowa obgadywała, albo mąż mówił, że
      mama lepiej gotuje)
      - jak ubranka dla pięcioletniej córeczki to wyłacznie z firmowych salonów

      Tyle, że za Chiny Ludowe z Tajwanem na dodatek nie byłoby ją na to wszystko
      stać z tej państwowej pensyjki i drugiej państwówki jej męża...

      Z innej beczki, czyli lata szczenięce. Wychowałam się w tzw. M3 wg norm Gomułki
      (36 m kw., dwa pokoje, ciemna kuchnia) i nie miałam z tego powodu kompleksów.
      Do czasu, gdy do mojej klasy przyszła nowa dziewczyna (dziecię "prywatnej
      inicjatywy"), które zaraz na początku wypytało wszystkich w jakich warunkach
      mieszkają i z pogardą odrzuciło tych, którzy nie mieli do dyspozycji
      przynajmniej 100 m kw. Komentarza nie zapomniałam do dziś (a to 25 lat temu
      było)" dla mnie mieszkac w dwóch pokojach to tak jak w tej plamce na ulicy"...
      • shellerka adaś 31.07.07, 15:42
        najwiekszym snobem jakiego w zyciu poznalam byl moj eks. miał masę takich
        tekstów i zachowan ze padałam poprostu. najbardziej zapamietalam trzy:
        - kolacja w knajpie z jego przyjacielem hamerykancem (eks robil habilitacje na
        harvardzie skad na pamiatke przywiozl mi OłóWEK!!! ) Bardzo miły hamerykaniec,
        opowiadam mu o sobie, bo pytał. Mówię, że pracuję w szpitalu, oprocz tego
        prowadzę firmę no i studiuję wieczorowo ZiM. Eks rzuca mi dziwne spojrzenie, ale
        nic to... Po powrocie do domu eks do mnie tonem besztającym małe dziecko:
        "kochanie, ale proszę Cię nie przyznawaj się moim znajomym że studiujesz
        WIECZOROWO"

        - jedna z ostatnich kłótni. wypomina mi że napewno poleciałam na niego dla
        korzysci. Padł tekst: "ci wszyscy faceci dookoła ciebie.. żaden z nich nie ma
        doktoratu!" (że niby on najfajniejszy, bo ma - a tak się składało że akurat
        jeden doktoryzujący się lekarz chirurg kręcił się koło mnie) Mówię mu więc, że
        tak się składa że owszem, mam znajomych z doktoratami. Na co eks tupnał nogą jak
        mały rozkapryszony chłopczyk i walnął z grubej rury: "ale z doktoratem i kasą
        nie masz!"
        Powalił mnie

        - impreza u mojej kolezanki, skromnie, ludzie wykształceni, ale nie zamożni. Ada
        zrobiła ciasto z bananami. Eks je to ciasto i tonem znawcy: "mmmm... pyszne....
        Ada... dodałaś do tego ciasta trufli prawda?" Obie popłakałyśmy się ze smiechu.

        Takich akcji było multum:D Do dziś wspominamy jako anegdotki
    • Gość: cios Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.06.07, 04:35
      Koleżanka od kilku lat pilnuje dzieci bogatych prawników w Stanach. Kilka
      kwiatków z życia amerykańskiej elity :) Tylko nie wiadomo czy śmiać się czy
      płakać...

      Pan X (rozwiedziony z Panią X) zabiera swoje dzieci co dwa tygodnie na weekend
      do Nowego Jorku, żeby spędzić z nimi trochę czasu. Dzieci wraz z koleżanką
      lądują w luksusowym hotelu, on w tym czasie mieszka u Pani Y. Po dzieci
      przyjeżdża wieczorem limuzyna i podwozi je do restauracji, by zjeść kolację z
      ojcem.

      Pani Y udaje się zajść w ciązę z Panem X i szybko dochodzi do ślubu. Zdjęcie
      ślubne: piękna, 25-letnia dziewczyna i facet który wygląda na jej dziadka. Pani
      Y radzi mojej koleżance: pamiętaj, pełno tu facetów będzie cię podrywać, ale
      najważniejsze to wybrać takiego co bez grosza nie zostawi.

      1,5 roczne dziecko Pani Y i Pana X "chodzi" na francuski, na basen, zajęcia z
      muzyki (polegające na tym, że prywatna orkiestra gra koncerty dla drzemiącej
      grupki dzieci), inne zajęcia też były, ale niestety ne pamiętam.

      Pani X z siostrą-singielką, dziećmi i opiekunką wybiera się do kurortu nad
      oceanem. Pierwszego dnia siostra (48-letnia barbie) poznaje dwóch facetów
      (jeden wyglądający w miare ok, drugi zgrzybiały dziad). Nie wraca na noc, więc
      na pytanie czy spała u tego przystojniejszego odpowiada "no co ty, on jest
      nikim, ten drugi to ważny biznesmen"

      Siostra pani X postanowiła sprawić oryginalny prezent swemu 21-letniemu synowi.
      Zabrała go więc do salonu na przekłucie przyrodzenia, gdyż "kobiety to
      uwielbiają".

      Ta sama siostra wiesza zdjęcia byłych i teraźniejszych dziewczyn swego syna na
      lustrze w swoim mieszkaniu, żeby "widzieć jakie syn ma powodzenie". Jednej się
      nie udało dostąpić tego zaszczytu, bo "mimo, że ładna i zgrabna to bądź co bądź
      striptizerka".

      Itd, itp. Od dawna powtarzam koleżance, że ma napisać książkę.
    • Gość: Frodo Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.bsk.vectranet.pl 20.06.07, 09:35
      rapsodiagitana napisała:
      Mnie natchnął jeden z moich wykładowców, któremu zdarza się podkreślić, że np.
      "On zakupy w Polo markecie to robił raz w życiu, bo musiał coś kupić na
      ostatnią chwilę, a w Biedronce to nie był nigdy".

      Według mnie te zachowania nie muszą wynikać ze snobizmu. Mój wykładowca też
      stwierdził, że jego noga nie stanęła i nie stanie w MediaMarket. I mu się nie
      dziwię (sklep dla idiotów, tratowanie się nawzajem po to żeby DVD za 500 zł
      kupić...)
      W Biedronce to ja tylko cukier kupuję (dużo taniej). I nie podoba mi się układ
      tego sklepu - klient bez zakupów ma duże trudności z wyjściem, wyjścia są tylko
      przy kasach.
      I mam ochotę puścić pawia jak słyszę
      - jogutr (dżem) z Biedronki? A ja myślałem, że to kawałki truskawek. A feee....
      • Gość: jatoja Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 01:05
        zasłyszane w restauracji. rozmawia dwóch, chyba, biznesmenów:
        A: Kupiłem sobie ostatnio materac.
        B: Jaki?
        A(niedbale, jakby to nie miało znaczenia oczywiście): Za 1000 zł.

        tjaa, na pewno takiej odpowiedzi oczekiwał jego rozmówca :/
        żenada :/
    • mtp78 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.07.07, 09:39
      Jesli juz bylo, to przepraszam, ale mam wrazenie ze tekst idealnie podsumowuje
      watek:
      www.paroles.net/chansons/16430.htm
      • klymenystra Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania 25.07.07, 15:31
        kocham Viana :)))
    • Gość: dr_andrzej_lepper Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.as1.snd.dublin.eircom.net 25.07.07, 14:45
      witajcie, ja chce skomentowac te wtracanie obcojezycznych wyrazow....:
      mieszkam w IRL od 2ch lat i mam kontakt z 2ma jezykami. Jednak czasem nie znam
      polskiego odpowiednika - wiec uzywam slowa angielskiego do mojej siostry, ktora
      pracuje w podobnej branzy by wiedziala o co chodzi. Slowa te sa slowami typowo
      budownalo-konstrukcyjno-architektonicznymi i nie wszystkie sa w slownikach wiec
      juz po prostu nie sprawdzam.
      Gdy jestem w PL to czasem gdy chce szybko odpowiedziec 1sze slowo wymsknie mi
      sie po angielsku, ale to nie moja wina. Prawda jest taka, chcac czy nie chcac
      traci sie jezyk polski....czesto robie bledy ortograficzne, literowki i
      zaminian sz z trz i takie tam. Nie jest mi glupio- taki jest moj umysl.
      Pozdrawiam
      AL
    • Gość: arbuz Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 12:11
      mnie ostatnio moja ochrzanila za to ze arbuza w sklepie za taniego wzialem..
      -wez pol arbuza..
      a przy kasie
      -a coto jakis do kitu ten arbuz za 80gr za kilo??
      mowie ze lato jes i takie ceny pewnie...
      - oj cos podejzane..
    • Gość: Ajka Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.07, 13:22
      Rozmowa mojej koleżanki z kolegą (na którego miała ochotę: "bo on ma kasę, no
      nie?") przez mojego Skype:
      ona: cześć! buty sobie kupiłam!
      on: tak? a jakie?
      (no jakbyście odpowiedzieli?ja bym powiedziała klapki, trampki, szpilki itp)
      ona: co? co? w jakim sklepie? w GINO ROSSI!!!
      (szkoda że nie mogę oddać intonacji jej głosu:))

      Jak probowaliśmy ją uświadomić ze ta firma jest polska i ze Słupska, to sie na
      nas obraziła i do dziś się nie odzywa :)

      Albo jak poznałam miłego chłopaka, do tego był całkiem przystojny i fajnie mi
      sie z nim gadało, to ona mnie namawiała żebym się z nim umówiła, bo "on ma 3
      salony optyczne!" i to był jej jedyny argument.

      W któreś wakacje wyjechała na praktyki do Warszawy, gdzie sobie wieczorami
      balowała. Poznała tam "pilota LOTu, który lata tylko na trasach zagranicznych,
      do tego ma 3 mieszkania w Warszawie".

      I wiecznie powtarzała, że ona jest z wyższych sfer i ma klasę, bo jej babcia
      miała przed wojna dom w centrum Warszawy. Teraz mieszka (ta koleżanka) w
      wielkiej płycie w Trójmieście.
      Jeszcze bym to przełknęła gdyby ona była nastoletnią smarkulą, ale panienka ma
      obecnie 28 lat i cały czas takie nastawienie do życia. Dobrze, że się na mnie
      obraziła :)
      • Gość: magrat Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 15:39
        siedziałam kiedyś z koleżanką, rozmawiamy nagle w radiu słychać jakąś audycję i
        pytanie " na czym polega fenomen firmy Gino Rossi".
        Nagle koleżanka przerywa rozmowę i mówi: "Na czym? Te buty są bardzo wygodne,
        doskonałej jakości, mimo, że są drogie. No ale to w końcu porządna WŁOSKA
        firma, nie to co ten polski badziew"

        Inny przypadek. Mówię, że kupiłam fajne buty na obcasie na studniówkę, na to
        ona: w X(nazwa sklepu)?
        Ja mówię: w Y.
        Ona: Taaaam?? Tam jest tani badziew!! W X mają porządne.
        Ja ten mój "tani badziew" za 70 zł noszę od pół roku i czuję się w nich świetnie
        ( buty na obcasie) a ona te swoje buty za 500 zł musiała oddać, bo nie dawała
        rady w nich chodzić nawet po domu, tak ją obcierały.
    • Gość: obserwator73 Re: Durne snobistyczne teksty i zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:04
      Niedawno znajoma "wydawała" córkę za mąż (nie lubię słowa "wydawała" za mąż ale
      niech będzie). Problemem dla przyszłej teściowej jej córki było to, że ONA (ta
      znajoma) NIE WYSTAPI W KAPELUSZU! Co to będzie, że obie teściowe nie będą miały
      jednakowo kapeluszy na głowach? Jak to będzie wyglądało?

      Welon długi na kilka metrów, druhen i dróżbów - po 5, wśród nich "sławni i
      bogaci". Limuzyny podjeżdżające pod kościół i panowie-asystenci stojący z
      parasolami-reklamówkami dealera pewnej słynnej marki samochodów - limuzyn, który
      oczywiście był drużbą.

      Wszystko piękne. WIZUALNIE - rzecz jasna. Rozpaczliwa próba stanowienia
      "wyższych sfer" i pokazania jakich to się ma "przyjaciół".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka