Dodaj do ulubionych

Mamusia zawsze wie lepiej...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 22:01
A)w czym mi do twarzy, więc kupiła mi wielką różową bluzę z polaru - wie, że
nienawidzę różowego koloru (bluza miała olbrzymią metkę z pogrubionym napisem
"męska" - ze śmiechu mało nie padłam i nazwałam toto "gej-bluzą" ; ) )
B)co odczuwam ode mnie - jak jej jest zimno, to z uporem maniaka zmusza do
włożenia swetra, jak jej ciepło - koniecznie trzeba się lekko "odziać"
C) co powinnam powiedzieć i jak się zachować - jeżeli nie spełniam wymagań są
dąsy i szantaż emocjonalny oraz standardowe "bo ty zawsze" i "bo ty nigdy"
D) w ogóle wszystko wie lepiej...
Śmiać się czy płakać?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wanda Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 22:58
      A nie mamy czasem tej samej? Moja mamusia kupuje mi wszystko fioletowa, a nie
      cierpię tego koloru. Do tego te rzeczy są o 2-3 rozmiary za duże i wyglądam w
      nich jak szafa 3-drzwiowa. Noszę. tylko jak przyjedzie, żeby nie było jej
      przykro. A ona się zachwyca jak mi świetnie ciuchy dobrała : )
      • Gość: jola Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 193.17.14.* 20.11.06, 23:09
        no ja rozumiem teściowa, ale żeby wlasna matka takie rzeczy - skandal!
        • Gość: martek Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 23:35
          a moja babcia mnie przekonuje, ze mam anoreksję
          • Gość: jaija Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.11.06, 23:43
            Moja mama swego czasu kupowała mi namiętnie i tonami koszulki - na ramiączkach,
            z rękawem krótkim, długim, wszystkie prawie za duże. W końcu, jak kupiła mi z
            długim w rozmiarze XXL, które były dobre akurat na mojego chłopaka,
            powiedziałam jej, że dość, że nie chcę żadnych ciuchów, że sama sobie będę
            wybierała. Od tego czasu spokój :) a w ogóle to rzadko kiedy noszę koszulki.
            • Gość: EDI Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.c31.msk.pl 21.11.06, 08:25
              Wszystkie które tu pisałyście-za pare lat też będziecie mamusiami!!!
              Wtedy przypomnijcie sobie o tym co tu napisałyście.
              BO historia lubi się powtarzać?????????
              • Gość: sunnysmile Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:09
                Źle trafiłeś - ja już od prawie 10 lat jestem matką, szanuję gust i zdanie
                córki. Nie lubię różowego, ale ona lubi, więc jeżeli wybierze sobie bluzeczkę w
                tym kolorze to jej kupię. Nie kupuję rzeczy dla niej bez niej ; )
                • Gość: fituś Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 20:49
                  sunnysmile napisał(a):

                  > Źle trafiłeś - ja już od prawie 10 lat jestem matką, szanuję gust i zdanie
                  > córki. Nie lubię różowego, ale ona lubi, więc jeżeli wybierze sobie bluzeczkę
                  w
                  > tym kolorze to jej kupię. Nie kupuję rzeczy dla niej bez niej ;

                  Ale babcią jeszcze nie jests, więc wszystko przed tobą.
                  Pozdro.
                  • Gość: rocco [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 18:32
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: majurka Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 195.116.87.* 22.11.06, 10:03
              Ja już od dawna zaprzestałam obdarowywać swoje dzieci i wnuka prezentami
              odzieżowymi. Sama stwierdziłam, że najlepiej jak sobie same coś kupią według ich
              upodobań i rozmiarów. Prezent ode mnie to gotówka z życzeniami. Czasami zdarza
              się,że syn, synowa,córki,zięć i wnuk coś nam "zabiorą" z naszej garderoby co im
              jest niezbędnie potrzebne, a potem nie noszą, ale to już jest ich ryzyko. I z
              doświadczenia matki i teściowej - radzę nie robić prezentów na siłę.
          • Gość: fituś Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 20:48
            martek napisał(a):

            > a moja babcia mnie przekonuje, ze mam anoreksję
            Nie przejmuj sie tym, bo moja nazupełniej szczupła babcia ( siedmioro dzieci)
            tez tak mówi.A to zupełna lipa jest. Pozdro.
          • Gość: Ola25 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 06:47
            czy wy czasem rozmawiacie z waszymi mamami? tak od serca? że już jesteście duże
            i świetnie sobie poradzicie, bo tak dobrze was wychowały, że jesteście
            samodzielne? Może zaproponujcie wspólny przyjacielski wypad na zakupy, gdzie
            sobie na wzajem coś kupicie, coś co wam obu się spodoba. Mama to nie stwór z
            innej planety bez gustu i poglądów.
            I uwierzcie, jaka by nie była - bardzo fajnie jest MIEĆ mamę..
            • Gość: ronja2 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 13:37
              Gość portalu: Ola25 napisał(a):
              > I uwierzcie, jaka by nie była - bardzo fajnie jest MIEĆ mamę..

              oj tak, Olu... oj tak. Dużo bym dała za różowy polar XXL...

              Ale z drugiej strony mojemu synowi (6 lat) odzież kupuję tylko w asyście
              zainteresowanego.
        • Gość: fituś Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 20:46
          jola napisał(a):

          > no ja rozumiem teściowa, ale żeby wlasna matka takie rzeczy - skandal!



          Sama prawda. Tesciową można podejrzewać o takie złośliwości ale własna mamę
          niegdy w życiu. Napiszcie otwarcie, że to teściowa kupuje wam te różowo -
          fioletowe sweterki.
          • Gość: jola Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 193.17.14.* 21.11.06, 21:35
            problem w tym, że moja mama dawno, dawno temu przestała mi kupować ubrania,
            ale niestety teściowa jest oporna i do tego przekonana, że najładniej jest
            mi w szaro-burym, o różowym mogę sobie tylko pomarzyć.
          • Gość: mimi Re: Nie dam złego słowa powiedzieć na teściową IP: 193.27.6.* 22.11.06, 17:02
            Moja teściowa była dla mnie bardzo dobra, moze czasem tez miewała zły gust ale
            przecież liczą się chęci.
            Dostałam tez od niej śliczne futro z norek, kupione przez nia w tajemnicy i do
            dzisiaj noszę (ponad 10 lat). Dużo bym dała żeby mi mogła jeszcze kupić
            coś ....nawet bardzo niegustownego
            Ja tez będę dobrą teściową!! Obiecuję !!
        • Gość: malina Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.chello.pl 23.11.06, 18:51
          mamusia co robi to robi z małpiej miłości i swojego wszystkowiedztwa,kochajcie
          mamusie bo dopiero wtedy żal jak jej nie ma
      • heart_of_ice Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 15:07
        > A ona się zachwyca jak mi świetnie ciuchy dobrała : )

        skoro nosisz, to ona kupuje:)))
        moja mama akurat z ciuchami umie trafic super, ale gdyby nie umiala, to bym
        potrafila jej dac do zrozumienia, ze sala sie umiem ubrac:)
        i wcale nie musialoby jej byc przykro!:)

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
      • tepetoja cieszcie sie, że macie te Mamusie.... 21.11.06, 18:36
        ja dałabym wszystko żeby była i nawet żeby mi kupiła różową bluze z polaru...
        • Gość: jola Re: cieszcie sie, że macie te Mamusie.... IP: 193.17.14.* 21.11.06, 21:37
          Bardzo mi przykro.
      • Gość: :O) Wanda i autorka tego forum IP: *.server.ntli.net 21.11.06, 20:45
        A moze czas sie wypriwadzic z domu, zamiasty siedziec matce na glowie i ciagnac
        kase. Nieudaczniczka jenda z druga!!!
        No chyba ze macie po 15-cie lat... To za kilka lat zrozumiecie ze mamusia
        jednak wiedziala lepiej.
        • Gość: sunnysmile Re: Wanda i autorka tego forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:08
          Wyluzuj i się uśmiechnij - od 15 lat nie mieszkam z matką i od tylu sama się
          utrzymuję. Tobie to polecam - może stężenie jadu u Ciebie spadnie ; )
          • Gość: :O) [...] IP: *.server.ntli.net 21.11.06, 21:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: anna mama wie lepiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 08:29
              Czyś ty kobieto zwariowała ?? Jad to z ciebie wypływa. Pewnie jesteś taka matka
              , która nie ma własnego życia i próbuje żyć życiem swoich córek, a one
              nieszczęsne oganiaja sie rękami i nigami. Kupujesz rózowe buzeczki, pomimo
              błagań i próśb. TY wiesz lepiej.
              P.S. Jestem mamą i nie kupuje mojej córce nic bez niej.
              • fikus28 Re: mama wie lepiej 22.11.06, 09:16
                Czytanie tekstu ze zrozumieniem leży i kwiczy u Ciebie dobra kobieto.
              • Gość: a-gacie Re: mama wie lepiej IP: *.szczecin.mm.pl 22.11.06, 16:52
                Czy to nie jest przypadkiem Forum Humorum?
                Nie? Aaaa to bardzo przepraszam, pomyliłam Forumy.

                :)
              • Gość: kurka wodna Re: mama wie lepiej IP: *.aster.pl 25.11.06, 23:01
                Jestem mamą i z reguły kupuję razem z moją trzynastoletnią córką. Ponieważ dużo
                przy tym dyskutujemy, z reguły nieliczne rzeczy kupowane bez niej są też
                trafione - już znam jej gust.
                A jak nie daj boże nie trafię (kiedyś się zdarzyło :((
                To sobie spóniczka leży w szafie i zakwita - trudno :))
            • Gość: Kosmo Re: Wanda i autorka tego forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 08:33
              Gościu O. Jakim prawem nazywasz moją żonę 'prostaczką' i 'okropnym pasztetem'?
              Zdecyduj się, czy to 'głupoty' czy prawda? Mogę potwierdzić, że to, o czym
              sunnysmie pisze to prawda. I to, że to moja teściowa to nie znaczy że myśląc o
              niej wzrasta mi 'stężenie jadu'. A skoro już o jadzie mowa, to jeżeli masz do
              zaoferowania tylko ten artykuł, to zrób lepiej tak, jak radził prezydent Francji
              i nie marnuj okazji do siedzenia cicho. Nie znasz mojej żony ani jej matki a się
              wymądrzasz. W dodatku zamiast się odnieść do treści rzucasz pomówieniami. Wiesz
              co, mam pomysł. Przepisz swój list ręcznie, podpisz się i mi go wyślij. A ja go
              zaniosę do sądu i zobaczymy, ile Cię będzie kosztowała każda literka.
              • Gość: Marcin [...] IP: 194.46.43.* 22.11.06, 11:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • mat56 Re: Kosmo 22.11.06, 11:35
                  hahahahaha, Kosmo - ale pojechales, do sadu. Boze - ten swiat jest jednak pelen
                  debili. Kosmo - idz do sadu i powiedz im ze ktos obsmarowal w internecie twoja
                  zone (pod pseudonimem) hahahaahahahahahaahahahaah Az sie poplakalem ze smiechu.
                  Powiedza ci: jasne juz otwieramy sprawe i delegujemy kilku policjantow do jej
                  wyjasnienia. Potem sciagmy z autora kupe kasy, bedziesz zyl dostantio przez
                  cale zycie. hahahahahaa ihahahaahaha uhahahahaha az sie zrobielm sie czreowny
                  ze smiechu. Ale czubek!

                  =================================================================
                  INTERNET TO JEST JEDNAK DOBRE MIEJSCE NA POPRAWIENIE SOBIE HUMORU.
                  • rock73 Re: Kosmo 22.11.06, 13:45
                    mat56 napisała:

                    > hahahahaha, Kosmo - ale pojechales, do sadu. Boze - ten swiat jest jednak pelen
                    >
                    > debili. Kosmo - idz do sadu i powiedz im ze ktos obsmarowal w internecie twoja
                    > zone (pod pseudonimem) hahahaahahahahahaahahahaah Az sie poplakalem ze smiechu.
                    > [...]

                    > =================================================================
                    > INTERNET TO JEST JEDNAK DOBRE MIEJSCE NA POPRAWIENIE SOBIE HUMORU.

                    Czyli uważasz, że naubliżanie komuś od debili, pasztetów, czubków itd. jest
                    akceptowalne, jeśli robi się to przez Internet?
                  • Gość: LOL Re: Kosmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 21:48
                    Ale dobra prowokacja: ))) Facet nieźle rzucił tekstem ,a ty się dałeś podpuścić
                    - przecież to forum humorum i nie można brać wszystkiego na serio: )))
          • arius5 Porozmawiaj z matka 22.11.06, 11:26
            W sumie szkoda, zeby tracila bez sensu pieniadze, sprobujcie sie dogadac.
            Moja corka miala podobny problem z bacia, ale ze sie nie czai, powiedziala
            wprost w czym problem i od tego czasu dostaje pieniadze zamiast prezentow.
      • Gość: córka Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.acn.waw.pl 22.11.06, 11:51
        Błąd!Że nosicie, ubiearacie się (bo zimno), rozbieracie (bo gorąco) itp. Ja
        swoją wychowałam. Za prezenty dziekowałam wylewnie i ...nie nosiłam, chyba, że
        po domu, na działkę. Mama pojęła. Teraz dostaję pieniądze i tylko każdorazowo
        mam pokazać, co sobie kupiłam w prezencie od niej. Cieszy się, że to coś, co
        noszę jest od niej. Moim zdaniem mamy nie chcą dla nas źle, czasem tylko
        trjudno im zrozumieć, że aż tak sie od nich różnimy. A zachowując sie tak jaj
        sie po nas spodziewaja tylko utwierdzamy je w przekonaniu, że w gruncie rzeczy
        maja rację.
        • amatil Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 12:14
          Wychowanie rodziców nie jest takie proste. To przecież są osoby od których przez
          dużą część życia jesteśmy uzależnieni, nie mówiąc o tym, że normalny człowiek
          kocha i szanuje rodziców jacy by nie byli. A kochanej osobie ciężko odmówić.
          Mówi się, że dyplomata to taki człowiek, który potrafi powiedzieć spie..j w
          taki sposób, że adresat wypowiedzi ekscytuje się nadchodzącą podróżą. Podobnych
          umiejętności wymagają negocjacje z nadopiekuńczą matką.
          Prezenty wywołują w nas uczucie zobowiązania, nawet te niechciane. To jedna z
          najpotężniejszych technik manipulacyjnych, wykorzystywana w marketingu.
          Oczywiście, kochające mamusie zwykle nie manipulują dorosłymi dziećmi świadomie,
          ale summa summarum to bez różnicy.
    • Gość: Dominika Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:19
      A mi kupiła farbę do włosów w ohydnym bordowym kolorze - bo mam mysie włosy a w
      takim bedzie mi cudnie : /
      • Gość: EDI Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.c31.msk.pl 21.11.06, 10:32
        sunnysmile-i o to mi chodziło,żeby uczyć się na własnych błędach.
        Ale mało komu to się udaje.

    • Gość: tomeczek Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:41
      Gość portalu: sunnysmile napisał(a):

      > Śmiać się czy płakać?

      Śmiać się aż do płaczu :)
      I dalej robić swoje.
      I nie zapomnieć podziękować Bogu lub Matce Naturze (w zależności od
      światopoglądu), że się ma taką matkę, która ciągle o nas pamięta.
      • Gość: trusiaa Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 15:04
        Żadna mamusia mi nie straszna odkąd swoją teściową oswoiłam. A było to tak...
        A guzik, nie chce mi się gadać, bo to lata trwało.
        Dlaczego Kobitki ze swoimi mamami nie pogadacie? Wyraźnie trzeba mówić, czego
        się nie lubi. A i jeszcze pamiętajcie - "matka jest tylko jedna"! Ja tam za
        swoją świata nie widzę, a jak mi cos głupiego podaruje (zdarza się to baardzo
        rzadko), to zawsze jej o tym powiem, a potem razem się śmiejemy.
        • Gość: janko8 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.crowley.pl 21.11.06, 21:43
          ... pod warunkiem, że chce słuchać, a nie jest wyrocznią we wszystkim. Radzę się
          jak najszybciej odpępowić, bo zostaniecie kalekami życiowymi (psychicznie), a
          potem wasze żony (faceci) i dzieci (kobiety) będą miały problem.
          • Gość: Lucusia Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 212.244.186.* 22.11.06, 10:11
            Tak, to ciężko gdy mama jest wyrocznią. jeszcze gorzej, gdy jest wyrocznia "poświęcającą się" dla dobra...i której jest "przykro, że dziecko to tak odebrało, a ona przecież całe życie wszystko...".
            Jeżeli piszecie takie rzeczy jak wyżej, to po prostu nigdy takiej mamy, mistrzowsko posługującej sie poczuciem winy i traktującej was jak przedłużenie własnej osoby, nie mieliście.
    • lambert77 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 15:06
      moja teściowa temat rzeka :) ale co zrobić trzeba kochać :D
      • annie_laurie_starr Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 17:20
        Moja mama niestety potrafi przewidywac przyszlosc.
        • Gość: marco Czyżby Mrs. Cake? IP: *.magma-net.pl 21.11.06, 21:02
    • Gość: Kas Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.11.06, 17:45
      Wiesz co to nie jest problem, ja także mam taką mamę ale strasznie ja kocham z
      tymi jej uwagami, ciuchami.... To tylko oznacza, że się o Ciebie troszczy.
      Zresztą moja mama już ma na mnie sposób, kupuje mi ubrania takie, które jej
      także też się podobają i gdy mi się kupiony ciuch nie podoba to po prostu sama
      go nosi. Ale tak jak już pisałam, to nie są problemy i być może jeszcze kiedyś
      za tym zatęsknisz..... Ciesz się tym co masz teraz bo czas szybko mija i życie
      bywa bardzo nieprzewidywalne. Pozdrawiam Ciebie i Mamę :).
      • Gość: swallow Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.acn.waw.pl 21.11.06, 17:55
        wybacz, ale! lecz sie na glowe. to jest forum humorum, natomiast widze ze polowa
        ludzi to takie zesmetniale zgredy ze powinni dostac bana. temat jest nie o tym
        czy kochacie swoich rodzicow, ale o tym co wiedza lepiej.
        • Gość: Kas Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.11.06, 18:17
          wybacz, temat jest na stronie głównej bez zaznaczonego forum, poza tym nie
          potrafię śmiać się z obcymi ze swoich rodziców, może jestem niedzisiejsza nie
          wiem......
          • Gość: aut-orka Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.autocom.pl 21.11.06, 18:26
            a moze nie rozumiesz ideii forum humorum
      • Gość: swallow Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.acn.waw.pl 22.11.06, 09:00
        w ogole chyba nie rozumie idei żARTU i HUMORU
    • ziuz Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 18:19
      w sklepie, jakiego bym nie wziela rozmiaru do przymierzenia, zawsze pyta
      sprzedawczynie, czy nie ma wiekszych.
      jak cos opowiadam - co komus powiedzialam, jak na cos zareagowalam, ZAWSZE
      zrobilaby inaczej, lepiej, smieszniej, grzeczniej, sprytniej - zalezy od sytuacji
      chce sie jej spac/jesc/pic, ew. jest zimno/cieplo, wtedy ja musze spac/jesc/pic,
      ew. ubrac sie cieplej lub otworzyc okno.
    • kuba272 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 18:41
      od miesiaca mam syna!jak to bywa w takich przypadkach jest dziecko trzeba nadac
      imię..ONA chce inne , ja inne a MAMUSIA jeszcze inne...po przyjeżdzie mamusi
      było juz tylko MOJA OPCJA ( Maciek ) i ICH a w zasadzie JEJ ( Mamusia wymysliła
      -Korneliusz-uchowaj Panie BOŻE)Chodziły nadąsane, we dwie , MAMUSIA milczała i
      robiła miny , ŻONA ostentacyjnie mówiła do syna KORNELIUSZU....przez kilka dni
      był spokoj ale zblizał sie dzien wypisania metryki!Powiedziałem ze nie
      popuszcze, zaczeła sie awantura.....dla swietego spokoju zrobiliśmy
      losowanie!cztery kartki -cztery imiona!ja i tesciowa losujemy dwa imiona ,z tych
      dwoch zona losuje jedno...wylosowała MACIEJ:)))niby wszystko ok , MAMUSIA godnie
      znosi porażke....za chwile wychodze do sklepu i wracam!siedzą we dwie NADąSANE
      jeszcze bardziej...odzywa sie zoną "MAMUSIA WIDZIAłA JAK OSZUKIWAłEś"..i jak tu
      nie kochac mamusi:)
      • Gość: bowek Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.acn.waw.pl 21.11.06, 21:51
        To może Korniszon od razu...
        • Gość: jacek Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.proxy.aol.com 22.11.06, 00:36
          bowek sluchaj nie ma jak to bylo dawniej,ksiadz na chszcinach o imie dla
          dziecka zawsze pytal ojca
          • Gość: tomeczek Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:20
            Jacku, nie na chrzcinach, ale na chrzcie! Bo na chrzcinach to już wszystkim
            wszystko jedno, zwłaszcza pod koniec :))
      • Gość: aga Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 62.233.250.* 22.11.06, 06:39
        O Boże, Kuba- mam jednak nadzieję, że nadal byłes twardy i kolejnego losowania
        nie było;-)... Syn nie wybaczyłby Ci braku stanowczości:-).
      • Gość: tomeczek Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:21
        kuba272 napisał:

        > ( Mamusia wymysliła
        > -Korneliusz-uchowaj Panie BOŻE)

        Może mamusia jest wielbicielką muzyki country? Wszak pan Korneliusz Pacuda w tym
        względzie wielkim autorytetem jest.
      • fikus28 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 12:20
        Kubo trzymaj się. Mam nadzieję że nie pozwoliłeś tak strasznie skrzywdzić
        swojego synka na całe życie. Mnie rodzina niemalże wykleła kiedy moja kuzynka
        postanowiła nadać swojemu synkowi imię Marceli i ja się grzecznie spytałam czy
        na głowę upadła. No i mamy Marcelego Jędrzeja. Jest wiele pięknych imion a
        Marcin jest napradę fajne i normalne. Pozatym to imię świętego. Pozdrawiam.
    • the.gypsy Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 18:42
      chcialbym miec jak ty. zazdroszcze.
    • Gość: langolier Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.aster.pl 21.11.06, 19:02
      moja mama czasem do rozpaczy doprowadza mnie krytyka...to moj najsurowszy sędzia:
      -wie najlepiej w czym wygladam dobrze-oczywiscie, jesli nie spelnie wymagan to
      ZAWSZE to uslysze (nieladnie ci w tej fryzurze, grubo wygladasz powinnas sie
      odchudzic, nie do twarzy ci w tym kolorze)
      -wie najlepiej jak mam urzadzic mieszkanie- jesli mam swoj wlasny,dodajmy-inny
      koncept to jest dąs ;-> i tekscik,ze nie mam gustu "a urzadzaj sobie jak chcesz
      najwyzej bedzie okropnie","jak chcesz ja juz nic nie mowie ale to jest paskudne"
      -...a zdjecia ze slubu mialam brzydkie i nie bedzie ich pokazywac nikomu
      znajomemu bo to wstyd, i mam sie pol roku po fakcie ubrac w stroj slubny iz
      mezem zapychac na plener, ja nie zrobie tego za chiny bo lubie moje zdjecia wiec
      mama sie znow wkurza...
      itd itd
      moja jest baaaardzo krytykancka ale poza tym jest fajna babka wiec czasem trzeba
      starac sie to zwyczajnie olac.choc wiem jak ciezko to zrobic.....ja na ogol
      "pekam" i zaczynam sie drzec
      • fikus28 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 12:29
        Wiesz co. Ja miałam podobny problem. Aż w pewnym momencie poprostu powiedziałam
        na kolejną uwagę co do stroju, " Mamusiu, wiesz że cię bardzo kocham, a le
        powinnaś również wiedzieć że to moja sprawa jak się ubieram i wyglądam. Wiesz
        również dobrze że mam już tyle lat że jak będę chciała to ubiorę się w wór
        pokutny i tak będę chodzić i Ty nie będziesz miała na to wpływu." Zrozumiała.
        Teraz jesteśmy dobrymi przyjaciółkami, czasem zdaża jej się skrytykować to jak
        się ubieram ale zawsze jej mówię że taki mam styl i koniec.
      • Gość: kurka wodna Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.aster.pl 25.11.06, 23:10
        Lata świetlne temu się przejmowałam, dyskutowałam. Teraz stwierdzam "a mnie
        się podoba". No i w końcu mama skapitulowała :)

        Ale w dzieciństwie i młodości było nieźle - lata osiemdziesiate, największy
        szyk ojcowa koszula i marynarka, a mamusia kupiła mi różową bluzeczkę z
        baskinką (to taka falbanka wokół pasa, jeżeli ktoś pamięta), jeszcze do tego ze
        sztucznej koronki. I w dodatku próbowała mnie przekonać żebym to nosiłą :))))
    • joanna_can Serdecznie mi was zal... 21.11.06, 19:25
      Jestem mama, mam wrazenie ze opisywanych bledow nie popelnialam (i nie
      popelniam). Moze inne.

      Jesli chodzi o "bo ty zawsze" albo "bo ty nigdy", to robia to nie tylko
      mamusie - rowniez sfrustrowani wspolmazonkowie w klotniach i chyba nie ma
      niczego glupszego. Mozna zwalczyc - w spokojnej chwili mozna wytlumaczyc
      dlaczego to osiaga skutek wrecz przeciwny i przypominac przy kazdej okazji az
      do skutku.

      Pozdrowienia!

      (Moj syn uwielbia czarne, ja nienawidze u niego czarnych swetrow ale ani razu
      tego nie powiedzialam. Pewnego dnia (8 lat temu, kiedy nie bylo to jeszcze tak
      popularne) przyszedl do domu z tatuazem. Malo sie nie skrecilam, ale
      pochwalilam wzor, spytalam jaka technike i przeszlam nad tym do porzadku
      dziennego. Pozniej tatuaz polubilam.)
      • Gość: grubasek Re: Serdecznie mi was zal... IP: *.limes.com.pl 21.11.06, 19:32
        jak ktos wczesniej wspomnial - to jest forum humorum, nie traktujcie tego tak
        powaznie!
      • Gość: MJ Re: Serdecznie mi was zal... IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.06, 20:54
        Ten motyw o sfrustrowanych wspolmalzonkach to wlasny kompleks jak
        rozumiem...Pozdrowienia dla sfrustrowanej malzonki :)
        • Gość: joanna_can Re: Serdecznie mi was zal... IP: *.yamana.com 22.11.06, 15:09
          Niekoniecznie. Akurat nie powolywalam sie na wlasne doswiadczenia
          sfrustrowanej malzonki.

          Rowniez pozdrawiam
        • Gość: joanna_can Re: Serdecznie mi was zal... IP: *.yamana.com 22.11.06, 15:09
          Niekoniecznie. Akurat nie powolywalam sie na wlasne doswiadczenia
          sfrustrowanej malzonki.

          Rowniez pozdrawiam
    • Gość: gupi hmmm IP: 213.199.198.* 21.11.06, 19:40
      może lepiej byłoby gdyby piła, i awanturowała się z tobą? MUUUŁ!
      • Gość: Bob Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:44
        Wyluzuj, to forum humorum : ) Przecież wszystkie piszące tu osoby kochają swoje
        matki. Po prostu bywa wkurzające, że zapominają, że ich dzieci nie są już
        dziećmi, a często same mają dzieci. Moja też tak ma : )Kocham matkę, ale mógłbym
        zabić ; ) jak się naczyta jakichś babskich piśmideł i potem na mnie
        eksperymentuje. Hallo, czy jest tu ktoś z Helsinek? ; )
        • Gość: Marek Mitä? IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.06, 20:13
          Miksi Helsingistä?
          • Gość: Bob Re: Mitä? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:12
            Chodziło mi o komisję praw człowieka- eksperymenty na ludziach wbrew ich woli są
            chyba zakazane? ; )
    • prezzzes Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 19:44
      No, wiele zależy od tego, czy to mamusia, czy "mamusia" (czyt. teściowa)... :)
    • Gość: bozena Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.hsd1.or.comcast.net 21.11.06, 20:00
      jak jej juz nie bedzie to bedziesz wszystkiego zalowala .......
    • Gość: saha Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.autocom.pl 21.11.06, 20:01
      Moja mnie dobija kiedy traktuje mnie jak małe dziecko.Przychodzi rodzina w
      odwiedziny a mama pyta: przywitałaś się z ciocią kochanie? Mówiłaś dzien dobry,
      podziękowałaś za prezent? Koszmar!!!! Mam wtedy ochotę rzucić się na nią i
      pokąsać a ciocię wyrzucić za drzwi z jej cholernym prezentem. Zaznaczę tylko że
      mam juz parę lat i własne dzieci, które wtedy skręcają się ze śmiechu :)
    • Gość: córka Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 195.205.190.* 21.11.06, 20:04
      Pół biedy jeśli chodzi o ubrania, mieszkanie czy zachowanie... jazda się zaczyna
      gdy gust córusi i mamusi różni się w kwestii ... partnera córki. Ja już to
      przeszłam. Stanęło na zdaniu mamy. Dziś nie żałuję, tylko nie wiem do końca, czy
      to była moja decyzja, czy jej...
      • Gość: xyz Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 09:30
        jestem po slubie a z moją mama jest coraz gorzej... mieszkam prawie 300 km od domu rodzinnego. więc przyjeżdżam rzadko. i to zarzewie problemu, bo mama ma mniemanie że będę conajmniej 1 w miesiącu w domu (dodam że nie mam samochodu i cała wyprawa kosztuje mnie 5h w jedną stronę + koszty biletu). jest jeszcze gorzej, bo czasem przyjeżdżam sama... czyli mąż izoluje sie od niej... mamy troche iny światopogląd na sposób mieszkania i życia, do tego mąż jestpowiedzmy ateista (nie wierzy w Boga chrześcijańskiego, ale w Wysoką Jaźń, na pograniczu buddyzmu i okultyzmu). ja jestem katoliczka - praktykuję. on mi w ty nie przeszkadza i nie wyśmiewa mojego wyboru, ale mama wie lepiej - on odciagnie mnie od Kościoła, od rodziny, od MAMY!
      • Gość: pani_rosomak Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.acn.waw.pl 22.11.06, 13:44
        Moja matka po pierwszym spotkniu z mim chłopakiem powiedziała " to nie jest facet dla ciebie" i przez 6 kolejnych lat nie zmieniła zdania ani na jotę. Wynik: my nie bywamy u nich nawet na wigilię bo mama ostentacyjnie zaprasza mnie SAMĄ, więc odpowiadam uprzejmie że dziękuję ale mam inne plany, rodzice nie bywają u nas, bo a nuż zetknęliby się z tym panem/ człowiekiem (jego imię nie przejdzie mamie przez gardło boby się udławiła), słowem strony się ignorują. Jeśli zaś dojdzie do przypadkowego spotkania to matka albo patrzy w sufit obrażona na cały świat i się nie odzywa, albo jest agresywna (wypowiedzi zaczynające się od "życzę sobie") poczym dzwoni do mnie i jątrzy. Trudno mi przejśc do porządku dziennego nad tym bo oczywiście kocham moją matkę, czuję się za nią odpowiedzialna (głupio mi krzywdzić 70-letnią staruszkę). Ale to że ona krzywdzi mnnie i mojego ukochanego bezkarnie - to już jej rude prawo. (zaznaczam że jestem kobietą mocno już dorosłą, z rodzicami nie mieszkam od 19 lat)
    • stacho84 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 20:07
      Ja juz mam dośc mojej matki, ona mnie psychicznie wykańcza, to ostatni rok,w
      którym z nia mieszkam
      • Gość: gość Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 195.205.190.* 21.11.06, 20:10
        Jeśli jesteś rocznik 84 to czas najwyższy się usamodzielnić ;P
    • pfg Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 20:32
      > Śmiać się czy płakać?

      Teraz - milczeć, w szczególności nie odpowiadać i nie eskalować kłótni, ale
      za to niekoniecznie robić to, co mamusia każe. W przyszłości - nie robic tego
      swoim dzieciom.
    • Gość: u. Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.dyn.optonline.net 21.11.06, 20:46
      niE PLAKAC, ALE TU NIE MA CO SIE SMIAC ROWNIEZ:), NIE PODDAWAC SIE ZA TO, NIE
      NOSIC JAK PRZYJDZIE Z WIZYTA( BO tylko sie utwierdzi ze dobry zakup zrobila, a
      przeciez jak piszesz nie podoba Ci sie to). I nie mowic ze ladne jak brzydkie,
      nie musisz mowic ze wstretne, ale ze nie w Twoim guscie mozesz:).Cierpliwie
      odmawiaj, podasa sie i przestanie.Chyba jestes juz dorosla kobieta, a wiec nie
      musisz sie tak przejmowac mamusia ani jaj dasami:)
      • Gość: gosc Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.gl.digi.pl 21.11.06, 21:19
        A ja mam cudowna mame- wszystko co kupi jest super. Nie mieszkamy razem i
        czasami zdarza mi sie poprostu podbierac rzeczy sobie , ktore ona kupila dla
        siebie. Cudowna miala tez babcie.To byla specjalistka od kupowania pidzam i
        szlafrokow.Mame kocham i szanuje, a babcie- pozostaje mi tylko czule wspominac.
    • Gość: goscgosc Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:15
      A tak, moja z ciuchami też zawsze wie lepiej.Ostatnio był dąs, bo zobaczyła jak
      te wszystkie koszmarki (głównie swetry, które kocha kupować) popakowałam w torby
      na których namazałam "PCK". Kupuje też rozmaitości odzieżowe mojemu dziecku,
      równie "udane". Powiedzieć jej "to nie w moim guście" - to zagwarantowane
      tygodnie kamiennej obrazy.
      Poza tym nie lubię, kiedy przynosi mi góry jedzenia, anstępnego dnia wpada z
      kontrolą idz iwi się, że jeszcze wszystkiego nie zjedliśmy - a trzeba by było
      mieć ze 3 żołądki, żeby temu dać radę!
      Kiedy czasem zajmuje się naszym dzieckiem, totalnie nie przyjmuje do wiadomości,
      że dziecko nie jest głodne od razu na wejście babci, niezależnie od pory dnia.
      Obraziła się, kiedy jej powiedziałam, że wciskanie dziecku obiadu o 12-tej,
      kiedy zawsze je obiad o 14-tej jest lekką przesadą.
      Poza tym wkurza mnie, że ma komórkę wiecznie wyłączona i zawsze się spóźnia.
      Kiedy chcę, żeby była na umówionym miejscu np. o 13-tej, mówię jej, że idealna
      godzina to 12-ta. Mam wtedy jak w banku, że zjawi się za pięć trzynasta, z
      rozwianym włosem i spłoszonym spojrzeniem.
      • Gość: Ala Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.pools.arcor-ip.net 22.11.06, 01:49
        > Kiedy chcę, żeby była na umówionym miejscu np. o 13-tej, mówię jej, że idealna
        > godzina to 12-ta. Mam wtedy jak w banku, że zjawi się za pięć trzynasta, z
        > rozwianym włosem i spłoszonym spojrzeniem.

        Babcia ma to, babcia ma tamto i sramto, jak w zegarku. Ma sie zajmowac
        dzieckiem, gotowac, robic zakupy, i to wszystko pod twoim komandem, i ani minuty
        spoznienia! Bo babcia to sluzaca i nie ma prawa do wlasnego zycia... Przykro mi,
        ale tak wynika z powyzszego postu... Ta babcia powinna cie kopnac i spotykac sie
        z twoja rodzina raz na ruski rok. I to wy powinniscie ja wtedy obslugiwac i
        kupowac jej cieple sweterki.

        Wiem ze watek jest czescia forum humorum. Ale niektore posty, wrecz przeciwnie,
        gleboko przygnebiaja...
    • kysu Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 21.11.06, 21:21
      a ja mam znow tatusia;-)
      i sprawy ...
      - beznadziejna ta podloga, jak stare dechy
      - rozowe sciany? no jak w piekle !
      - kto to widzial kontakt w takim miejscu
      - korek do lazienki ?
      - kiedy zrobicie drzwi do piwnicy?
      - oszukaja cie w tym internecie i ukradna ci wszytskie pieniadze z tego
      internetowego konta
      itd

      do ciuchow jeno sie nie wtraca
      aaaa
      i jak zaprasza na obiad to nie mozna pominac ziemiakow ;-)
    • Gość: M Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 21:57
      Ja zawsze wiedziałam że mam inteligentną normalną i kochaną matkę,
      woli mi dac kasę- "kup sobie coś fajnego" i nigdy nie wciskała mi
      czegoś czego nie była pewna czy spodoba mi się czy nie.
    • Gość: lexman Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:27
      niektórzy tak mają. Widzą tylko to siebie, nawet w innych. To postawa obronna -
      boją się, że ktoś drugi będzie inny niż oni sobie to wyobrażają. Leku na to
      prostego niestety nie ma. Co zrobić? Spróbować jak to możliwe budować swoje
      życie, a kiedy to będzie możliwe - poprostu się usamodzielnić - no i spokojnie
      powiedzieć takiej osobie co się czuje - zdając sobie sprawę, że na 90% taka
      osoba nie będzie umiała tego zaakceptować
    • Gość: anonim I tak masz szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:28
      moja mama tylko pije. nie myje dokładnie naczyń, nie zajmuje się domem (dość
      spory), w ogóle ma wszystko w D. Kiedyś jak wyjechałem do Zakopanego ze
      znajomymi to dopiero po 3 dniach zadzwoniła z pytaniem "kiedy wrócę, bo miałem
      wyjść na chwilę do kolegi", a tłumaczyłem jej wiele razy gdzie jadę.

      od dziecka chodziłem brudny, moją szkołą nikt się nie interesował (ojciec
      zapracowany), w d. mieli w czym chodzę. ważne, że w ogóle w czymś.

      i wiele innych. nie ma sensu pisać.

      Ciebie denerwuje, że mama wybiera za Ciebie sweter?
      Ja bym chciał chociaż raz ze swoją porozmawiać na trzeźwo.
      • Gość: jaija Re: I tak masz szczęście IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.11.06, 23:21
        Drogi anonimie!
        Bardzo mi Ciebie żal, jednakże jest to Forum Humorum. Temat jest w założeniu
        lekki - kochamy nasze mamy, ale czasem mają swoje za kołnierzem i o tym właśnie
        piszemy. Nie zmieniajmy tego w Forum Ponurakum, albo czegoś w tym stylu. Może
        niektórzy powinni inne forum odwiedzić?
        • Gość: basia Re: I tak masz szczęście, że masz Mamę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 23:28
          wiele bym dała żeby moja jeszcze żyła !!! reszta to nic!!!
        • Gość: anonim Re: I tak masz szczęście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 23:47
          sorry, ze zaklocilem atmosfere. po prostu temat byl na st. glownej gazety i nie
          zastanawialem sie w jakiej kategorii. nie gniewajcie sie
      • wierszyk-pana-leara do anonima 22.11.06, 12:58
        Poruszył mnie Twój list. Pomyśl -może Mama ,dała Ci to co mogła- nosiła Cię 9
        miesięcy w brzuchu, urodziła Cię. Na to , żeby Cię wychować była już za słaba -
        wóda wygrała. Dostałeś od niej cały świat w prezencie. Jak wynika z postu
        jesteś inteligentnym , wrażliwym facetem -nie oczekuj niemożliwego, być może
        nigdy nie porozmawisz z Mamą na trzeźwo - jest Jej za bardzo wstyd, żeby
        wytrzeźwieć i dopuścić do świadomosci to, co zrobiła ze swoim życiem.
        Trzymam za Ciebie kciuki!
        I dziekuję za nadanie właściwych proporcji do sprawy - mam Mamę Która Wie
        Lepiej.
    • Gość: Ulla Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 195.136.140.* 22.11.06, 00:10
      Mam 29 lat. Moja mama:

      - spóźnia się, przychodzi na niewygodnych szpilkach, choć miałyśmy iść np. na
      długą pieszą wyprawę

      - czasem maluje się nawet przed wyjściem na basen (oczywiście rozmazuje jej się
      to w wodzie) a czasem wychodzi w obrzydliwym dresie i eleganckim kapelusiku

      - teksty przy gościach "przywitałaś się z babcią?" "podsuń babci krzesło, bo nie
      ma gdzie herbaty postawić" (babcia wcale nie narzeka na brak miejsca pod
      herbatę!) "podaj babci cukier" (choć babcia nie prosiła). Kiedyś robiłam
      grzecznie co mówiła i często kończyło się tym, że wstawałam, podawałam babci
      cukier, a babcia mówiła że nie, dziękuje

      - jak nie chcę czegoś zrobić co mi każe to mówi "och ty leniuszku!". mam wtedy
      ochotę kogoś zdrowo trzepnąć!

      - daje jedzenie ("sama zrobiłam:)!") i potem wpada sprawdzić czy zjedliśmy (ja i
      narzeczony), a raczej z pytaniem "czy smakowało", bo jest pewna że zjedzone
      (rzadko to jemy bo każdy jest przyzwyczajony do swoich zwykłych posiłków). jak
      się dowiaduje że nie tknęliśmy, to zawsze radzi, żeby schować do zamrażalnika i
      potem odmrozić, albo najlepiej zjeść już dzisiaj żeby się nie zmarnowało.

      - wpada bez uprzedzenia i dziwi się że w niektórych momentach jest nieproszona -
      wtedy obraża się, wychodzi bez pożegnania, trzaska drzwiami, mamrocze coś do
      siebie wsiadając do windy itd (tata ZAWSZE dzwoni i pyta czy może przyjść)

      - teksty "ja nic o tobie nie wiem bo ty się ciągle z tatą kolegujesz, chodzicie
      do kina, na pizzę, a ze mną nigdzie nie chcesz chodzić" (dodam może że z tatą do
      kina i na pizzę chodzę raz na rok, a z mamą co drugi dzień na spacer z psem)

      - daje prezenty, po które trzeba samemu iść i je sobie przynieść, chociaż się
      ich nie chce "zrobiłam ci pyszną zupkę, kiedy po nią wpadniesz?" (wie, że nie
      jadam zupek!)

      - jak nie chcę wpaść do niej, to uważa, że najlepszą metodą żeby mnie jednak
      przekonać jest "tata jest w domu"

      - lubi herbaty owocowe i uporczywie twierdzi, że ja też je lubię - kupuje mi je
      na każdą okazję a ja zawsze powtarzam że nie lubię herbat owocowych i wolę czarną

      - czasami przychodzi i po prostu zaczyna zmywać. na nic się zdadzą prośby, żeby
      tego nie robiła, groźby, błagania - nic nie działa. A jak jej raz powiedziałam
      żeby pozmywała to się obraziła i nie chciała

      - kupuje mi różne mydełka i myjki do sedesu (niby że to super nowość i muszę
      wypróbować). Myśli że im więcej mi ich kupi, tym mój sedes będzie czystszy. Te
      myjki zbieram w jednym miejscu, a sedes i tak myję raz na rok. Kupiła mi tez
      myjki do zlewu bo u mnie zawsze jest stos naczyń nieumytych. Jedna z myjek ma
      drewnianą rączkę i jak leży w wodzie, to zawsze usłyszę "a ty wiesz, że drewno
      nie lubi wody, tak?"

      - jak jej coś upadnie na podłogę, to patrzy wyczekująco na mnie żebym jej
      podniosła. jak nie chcę podnieść, to słyszę "starej matce nie pomożesz?" i
      schyla się stękając ostentacyjnie. Dodam, że mama ćwiczy jogę, gra w tenisa,
      pływa na żaglach, jeździ na wrotkach i rowerze, pływa. Ja tylko czasem pływam.

      Poza tym jest bardzo kochana i bardzo się cieszę, że ją mam:)
      • Gość: ja-mamusia Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.11.06, 00:52
        Wiem, że nie lubisz jak się we wszystko wtrącam ale kiedy się wtrącam to wydaje
        mi się że jestem jeszcze trochę potrzebna więc się wtrącam. Chcę się odezwać,
        pokazać, zobaczyć, być i popyskutować (prawa do tego zlepka słownego ma moja
        inna córa). Moje dzieci są odchowane, mąż odchowany, żyją sobie samodzielnie
        ale teraz ja nie umiem się sama bawić i nie za bardzo mam z kim.

        Pamiętam jak niedawno grałyśmy w tenisa - uwielbiam gadać i być aktywna, cieszę
        się że mam frajdę grania z Tobą - więc co chwila mi się coś przypomina, coś mam
        do powiedzenia, choćby nawet rzucić jakiś tekścik korygujący Twoją grę. Ty mnie
        prosisz, żebym nie gadała jak gramy, bo nie masz aż tak podzielnej uwagi: mam
        czekać aż piłka spadnie, co zdarza się dość często bo gramy na niewysokim
        poziomie. Mogłabym spoko mówić tylko wtedy gdy piłka nie jest w grze. Pamiętam
        żeby milczeć ale trwa to tylko do czasu aż sobie znowu coś fajnego przypomnę i
        mnie język zaswędzi. No, to i gadam. Biedna córcia... mamuśka za bardzo chce
        się kolegować.
        Naukę milczenia załapuję częściowo dopiero po kilku tygodniach rozgrywek
        tenisowo-słownych. Przypuszczam, że Pawłow by mnie też szybciej tego nie
        nauczył :) ale się startttam.
        Tak bardzo bym chciała dać wam tyle spokoju ile potrzebujecie i tyle wariactw
        ile wytrzymacie.
        Przypominam sobie moją Mamę - mam czasem takie same głupie zachowania co ona,
        to czego nie lubiłam u niej sama powtarzam. Ciekawe czy powtarzam coś dobrego?
        hmmm... nie mogę teraz sobie przypomnieć.
        No, ale kto miał mnie nauczyć wzorców zachowań jak nie Ona? Na szczęście teraz
        córcie mnie uczą czegoś nowego a ja się staram jak pilna uczennica (czyt. pies
        Pawłowa).
        Dzienki córeńko.
      • rozmowy_kontrolowane Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 07:40
        Gość portalu: Ulla napisał(a):
        > - kupuje mi różne mydełka i myjki do sedesu (niby że to super nowość i muszę
        > wypróbować). Myśli że im więcej mi ich kupi, tym mój sedes będzie czystszy. Te
        > myjki zbieram w jednym miejscu, a sedes i tak myję raz na rok. Kupiła mi tez
        > myjki do zlewu bo u mnie zawsze jest stos naczyń nieumytych. Jedna z myjek ma
        > drewnianą rączkę i jak leży w wodzie, to zawsze usłyszę "a ty wiesz, że drewno
        > nie lubi wody, tak?"

        Myjesz sedes raz na rok? To może mama daje Ci tymi myjkami do zrozumienia, że
        masz syf?

        Moja matka próbowala się wtrącac do wszystkiego i dyrygować mną i moją rodziną
        na odległośc, po ostrej interwencji przestała i mam spokój. Jesli chce nam coś
        kupić, zawsze dzwoni i pyta, czy chcemy, jeśli ma zamiar nas odwiedzić,
        uprzedza.
        Wystarczyła jedna rozmowa.
        • Gość: xyz Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 09:38
          nie zawsze - ja już 6 rok rozmawiam rzeczowo z mamą na różne tematy... i troche sie nagina... ale wszystko w ogromnych bólach sie rodzi, bo ja cos chce samodzielnie zrobić, to "jej nie kocham bo się z nią nie liczę itd..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka