kirke18
05.12.06, 14:47
Uwaga, niestety przydługie, ale prawdziwe
Postanowiłam zrezygnować z telefonu stacjonarnego i pisemnie wypowiedziałam
umowę zarówno TPSie jak i tele2. Ponieważ nie wiedziałam jakie mają terminy
wypowiedzeń zrobiłam je z okresem trzymiesięcznym, czyli prosiłam o
rozwiązanie umów z dniem 31 grudnia 2006. TPSA do mnie zadzwoniła informując
o terminie miesięcznym, umówiłam się, że przesuną rozwiązanie umowy na koniec
grudnia i ok. Mało tego, rachunek zmniejszono mi do kilkunastu zł. Natomiast
tele2 napisało do mnie pismo, że dziękują za pozytywne uwagi (sic!) i
przyjmują wypowiedzenie ... z dniem 30 października (?!) jakby nie czytali
mojego pisma wcale. Zadzwoniłam na infolinię, gdzie wytłumaczyłam swój
zamiar, na co anulowano moje wypowiedzenie i poproszono, abym wypowiedziała
umowę w listopadzie. ok. Bo zgodnie z ich regulaminem termin wypowiedzenia
jest miesięczny. I przysłali mi po jakimś czasie odpowiedni druk do
wypowiedzenia. Niestety, w dniu 1 listopada w telefonie automat poinformował
mnie, że już nie mogę korzystać z tele2. Zadzwoniłam wkurzona do nich i
ogólnie rzecz biorąc powiedziałam, że pracuje tam stado baranów. Niestety,
otrzymałam fakturę na 130 zł z czego 100 zł to opłata dodatkowa za zerwanie
umowy przed upłynięciem roku (korzystałam z planu „wolne soboty i niedziele”)
od jej zawarcia.
Ponownie zadzwoniłam na infolinię i tłumaczyłam w czym rzecz, miła pani
powiedziała, że faktycznie mają anulowane moje wypowiedzenie i nie powinni mi
odciąć połączeń. Przełączyła mnie do mniej uprzejmego pana, który
poinformował mnie, że przekaże moją sprawę do odpowiedniego działu,
a „faktura na dzień dzisiejszy jest wymagalna”- czyli, że choć to oni
niesłusznie wcześniej odłączyli mi tele2 mam zapłacić 100 zł więcej, a być
może oni dojdą do wniosku,że to nie ja nie dotrzymałam umowy... ble, ble,
ble...
I dziś mnie zabili- na podany przeze mnie tel. Komórkowy zadzwoniła pani z
tele2, że faktycznie nie mam płacić stówy więcej, i ze przyjdzie do mnie
faktura korygująca... i przepraszają, a ja mogę korzystać z ich połączeń
ponownie :-0.
Jeszcze nie wierzę, że to prawda...
Tak namotali z tymi infoliniami, że się sami w tym nie łapią, no, ale
potrafili jakoś dojść, no chwała Panu!!!