Gość: siubsia
IP: *.chello.pl
24.12.06, 12:18
Zainspirowana odjechanymi prezentami świątecznymi pomyślałam, że macie być
moze podobne doswiadczenia z kulinariami, i nie chodzi mi o róznorodnosc typu
co kraj to obyczaj, bo to jest oczywiste, ale czy nie zdarzyło sie wam być
poczęstowanym z różnych okazji czymś co mocno was zdziwiło, zaskoczyło
lub ...zemdliło?. Zacznę od siebie.... otóz kilka ładnych lat temu, ale już
po zmianie systemu, dostepność wszystkiego i wszedzie, moja mama, na
wigilijnym stole uszykowała rolmopsy śledziowe niby nic dziwnego gdyby nie
to ,że spiete były wykałaczkami stomatologicznymi... z fluorem, a wiem że na
pewno były to one, bo sama jej kupiłam i wreczyłam kilka tygodni wczesniej,
na jej prośbę zresztą, nie muszę dodawać jaka była moja mina?, ale zapytana
po cichu, czy ma tą świadomosc jakby nigdy nic stwierdziła a wiesz bo mi
zabrakło normalnych???, i jak kocham śledzie to słowo daje nawet spojrzenie
na półmisek wywoływało u mnie rechot do łez.Macie podobne kwiatki?