Dodaj do ulubionych

Mały szczegół z "Misia"...

10.06.03, 09:45
Do wszystkich, którzy jeszcze tego nie odkryli, bo na pewno się ucieszą:

w kibelku, w kórym babki klozetowe popijają herbatki i jedzą kanapki, w tle
zatkane zlewy..... a na ścianie, na białym kafelku, napis:

TĘCZA - SRĘCZA

nie muszę dodawać jak byłam zachwycona tym odkryciem.......
Obserwuj wątek
    • Gość: alcest1 Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 17:00
      Też to odkryłem. Ale dopiero chyba za ósmym oglądaniem. Miś kryje jeszcze wiele
      tajemnic. Pozdrawiam
      • novaque Re: Mały szczegół z 'Misia'... 07.09.03, 13:15
        a kto zwrocil uwage na tatuaz (a raczej dziara :) na lewym ramieniu Zdzislawa
        Dyrmana (zasadniczo). glowa kobiety, a pod spodem napis "milosc to bol". bardzo
        krotko widac, proponuje zrobic stop-klatke i przyjrzec sie.
        • adresb Re: Mały szczegół z 'Misia'... 07.01.04, 13:44
          > a kto zwrocil uwage na tatuaz (a raczej dziara :) na lewym ramieniu Zdzislawa
          > Dyrmana (zasadniczo). glowa kobiety, a pod spodem napis "milosc to bol".
          bardzo
          >
          > krotko widac, proponuje zrobic stop-klatke i przyjrzec sie

          Oczywiście, że nie zauważyłam! Wygląda na to, że gdyby się obejrzało cały film
          na stop-klatkach, doszłoby nam tutaj kilkadziesiąt nowych odkryć!
          • Gość: vipmann.com Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 23:57
            Mis-io jest Cool. Misiek na prezydenta.
            Nicola
    • Gość: Wodnik Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.06.03, 18:18
      Moje odkrycie jest inne: kobieta której Rysiek Ochódzki daje kiełbasę na
      lotnisku aby w ten sposób zdobyć jakiś bilet lotniczy to nie kto inny tylko
      Ciocia Stasia "ja czaju naparzu i ziółek" z Klanu !!
      • antena80 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 10.06.03, 23:09
        Gość portalu: Wodnik napisał(a):
        > Moje odkrycie jest inne: kobieta której Rysiek Ochódzki daje kiełbasę na
        > lotnisku aby w ten sposób zdobyć jakiś bilet lotniczy to nie kto inny tylko
        > Ciocia Stasia "ja czaju naparzu i ziółek" z Klanu !!

        Chyba muszę jeszcze raz Misia obejrzeć haha.
        Dajcie więcej takich "odkryć" to będzie wesoło oglądać!
      • Gość: P-77 Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 23:17
        Gość portalu: Wodnik napisał(a):

        > Moje odkrycie jest inne: kobieta której Rysiek Ochódzki daje kiełbasę na
        > lotnisku aby w ten sposób zdobyć jakiś bilet lotniczy to nie kto inny tylko
        > Ciocia Stasia "ja czaju naparzu i ziółek" z Klanu !!
        To akurat nic nadzwyczajnego - aktorka grająca ciocię Stasię często grywała
        epizody zanim dostała swą chyba życiową rolę.
        A Wieśka Gabriela jak śpiewał na początku song o Trasie ŁAzienkowskiej nie
        poznałeś?
        • adresb Re: Mały szczegół z 'Misia'... 12.06.03, 09:22
          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > A Wieśka Gabriela jak śpiewał na początku song o Trasie ŁAzienkowskiej nie
          > poznałeś?

          No wlasnie! Wiesiek, który "im wszystko zaśpiewa" też był moim malutkim
          odkryciem!
          • Gość: mosi Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.p.lodz.pl 16.06.03, 10:12
            adresb napisała:

            > Gość portalu: P-77 napisał(a):
            >
            > > A Wieśka Gabriela jak śpiewał na początku song o Trasie ŁAzienkowskiej nie
            >
            > > poznałeś?
            >
            > No wlasnie! Wiesiek, który "im wszystko zaśpiewa" też był moim malutkim
            > odkryciem!

            On im wszystko nie "zaśpiewa", a "wyśpiewa"! I ten odwracający się ukradkiem
            milicjant w tle nie jest bez znaczenia...
    • 5.5stopy Re: Mały szczegół z 'Misia'... 10.06.03, 21:37
      mnie się bardzo podobał włączony telewizor z ekranem kontrolnym przy którym
      figlował Ochódzki z Aleksandrą Kozeł...
    • mrzagi01 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 11.06.03, 11:11
      A ktoś może zacytować tytuły z plakatów w wytwórni filmowej? mi został w
      pamięci "Nie ma dublera dla sapera".
      • adresb Re: Mały szczegół z 'Misia'... 11.06.03, 14:01
        Przyznaję, że choć oglądałam Misia wiele razy to w ogóle nie zwróciłam uwagi na
        plakaty!

        Proszę o więcej!
        • Gość: Ewa Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 14:03
          A jak Wam sie podoba:"wzmożona kontrola źródłem społecznego zaufania "?
      • Gość: Lobelia Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: 195.187.102.* 11.06.03, 14:09
        "Katiusza kaprala Janusza" mi się kojarzy... W każdym
        razie wszystkie były w reżyserii Zagajnego (czytaj Poręby...)
      • Gość: 5.5stopy Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 17:39
        > A ktoś może zacytować tytuły z plakatów w wytwórni filmowej? mi został w
        > pamięci "Nie ma dublera dla sapera".
        jeszcze byl: "Trzy siostry".
        a "Nie ma..." to była "wesoła komedia frontowa".
        • mrzagi01 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 11.06.03, 23:30
          Gość portalu: 5.5stopy napisał(a):

          > a "Nie ma..." to była "wesoła komedia frontowa".

          właaaaśnie!!! dzięki za przypomnienie :)))
      • Gość: Justyna Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.01.04, 09:29
        Najlepsze było-,,PANOWIE POZWOLĄ-MOJA ŻONA ZOFIA!, albo -,,Wszystkie Ryśki to
        porządne chłopy".
    • Gość: Paweł Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 00:37
      Jeśli chodzi o kobiętę "z kiełbasą" to nie jest "bożesztymój" tylko
      mama "kumatego"Romeczka z Plebanii.Zdjęcia kręcono w nieistniejącym buduneczku
      Orbisu na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej.PZDR Paweł
      P.S.Chwytacie pety w umywalkach pełnych rdzawej wody?-"ten człowiek słowa
      prawdy nie powiedział...."
      • Gość: Szeliga Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.06.03, 04:08
        Jak sie znam na ludziach, to mamuske tego Romeczka gra Irena Karel.
        A tej z "Misia" sobie nie przypominam...


        Gość portalu: Paweł napisał(a):

        > Jeśli chodzi o kobiętę "z kiełbasą" to nie jest "bożesztymój" tylko
        > mama "kumatego"Romeczka z Plebanii.Zdjęcia kręcono w nieistniejącym
        buduneczku
        > Orbisu na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej.PZDR Paweł
        > P.S.Chwytacie pety w umywalkach pełnych rdzawej wody?-"ten człowiek słowa
        > prawdy nie powiedział...."
        • Gość: Szeliga Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.06.03, 04:39
          Poprawiam sie, czesciowy blad popelnilem:
          Irena Karel gra rzeczywiscie kasjerke w "Misiu", ale te nastepna - sprzedajaca
          bilety przeterminowane.
          Natomiast kasjerke przyjmujaca kielbase podwawelska gra Kazimiera Utrata-
          Lusztig, czyli owa Pani Stasia z "Klanu".

          Gość portalu: Szeliga napisał(a):

          > Jak sie znam na ludziach, to mamuske tego Romeczka gra Irena Karel.
          > A tej z "Misia" sobie nie przypominam...
          >
          >
          > Gość portalu: Paweł napisał(a):
          >
          > > Jeśli chodzi o kobiętę "z kiełbasą" to nie jest "bożesztymój" tylko
          > > mama "kumatego"Romeczka z Plebanii.Zdjęcia kręcono w nieistniejącym
          > buduneczku
          > > Orbisu na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej.PZDR Paweł
          > > P.S.Chwytacie pety w umywalkach pełnych rdzawej wody?-"ten człowiek słowa
          > > prawdy nie powiedział...."
          • motyl69 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 12.06.03, 06:05
            Gość portalu: Szeliga napisał(a):

            > Poprawiam sie, czesciowy blad popelnilem:
            > Irena Karel gra rzeczywiscie kasjerke w "Misiu", ale te nastepna -
            sprzedajaca
            > bilety przeterminowane.
            > Natomiast kasjerke przyjmujaca kielbase podwawelska gra Kazimiera Utrata-
            > Lusztig, czyli owa Pani Stasia z "Klanu".
            >
            > Gość portalu: Szeliga napisał(a):
            >
            > > Jak sie znam na ludziach, to mamuske tego Romeczka gra Irena Karel.
            > > A tej z "Misia" sobie nie przypominam...
            > >
            > >
            > > Gość portalu: Paweł napisał(a):
            > >
            > > > Jeśli chodzi o kobiętę "z kiełbasą" to nie jest "bożesztymój" tylko
            > > > mama "kumatego"Romeczka z Plebanii.Zdjęcia kręcono w nieistniejącym
            > > buduneczku
            > > > Orbisu na rogu Marszałkowskiej i Królewskiej.PZDR Paweł
            > > > P.S.Chwytacie pety w umywalkach pełnych rdzawej wody?-"ten człowiek s
            > łowa
            > > > prawdy nie powiedział...."


            O rany!!!
            No pewnie,"bożesztymój" to rzeczywiście ta kasjerka od czekoladek i"pani
            kierownioczko-podwawelska!"-dawno nie oglądałem,teraz wrzuciłem na tv.
            Moje zachowanie oceniam na wielce naganne :O)PZDR Ludzie piszcie......
            • bociann2 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 12.06.03, 11:37
              ..a "ekskluzywny" bar Apis kolo Victorii pamiętacie:

              ...piure ze smalcem proszę.
              -Nie ma smalcu.Piure SĄ z dżemem!

              ...a nad kasą wisi żólta tablica z napisem

              "Pomyśl ,co zrobić,żeby w twoim zakladzie bylo JESZCZE lepiej"
              • Gość: sv Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: 195.171.177.* 12.06.03, 18:58

                czytalem ze pierwotnie glowny bohater "Misia" Ochodzki mial sie nazywac
                Nowohucki ale ingerowala cenzura
              • Gość: sixa Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.acn.pl 13.06.03, 20:55
                a dokładniej chyba tak to było:
                "zmień coś w swoim zakładzie na jeszcze lepsze"

                ten napis udało mi się odkryć kiedyś osobiście ale "sręczy" niestety nie

                aha - jedna scena w misiu ("a kto podkręci licznik") była kręcona przed
                nieistniejącym już cyrkiem bułgarskim na warszawskim powiślu
              • Gość: jasiu Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.master.pl 15.06.03, 07:04
                bociann2 napisał:

                > ..a "ekskluzywny" bar Apis kolo Victorii pamiętacie:
                >
                > ...piure ze smalcem proszę.
                > -Nie ma smalcu.Piure SĄ z dżemem!
                >
                > ...a nad kasą wisi żólta tablica z napisem
                >
                > "Pomyśl ,co zrobić,żeby w twoim zakladzie bylo JESZCZE lepiej"

                To chyba było "Zmień w swoim zakładzie coś na jeszcze lepsze"
                • Gość: mosi Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.p.lodz.pl 16.06.03, 10:21
                  Gość portalu: jasiu napisał(a):

                  > bociann2 napisał:
                  >
                  > > ..a "ekskluzywny" bar Apis kolo Victorii pamiętacie:
                  > >
                  > > ...piure ze smalcem proszę.
                  > > -Nie ma smalcu.Piure SĄ z dżemem!
                  > >
                  > > ...a nad kasą wisi żólta tablica z napisem
                  > >
                  > > "Pomyśl ,co zrobić,żeby w twoim zakladzie bylo JESZCZE lepiej"
                  >
                  > To chyba było "Zmień w swoim zakładzie coś na jeszcze lepsze"
                  Dwie drobne uwagi:
                  Kasjerka w Apisie odpowiada: "Nie ma smalcu, z dżemem są piure" Różnica
                  niewielka, ale znacząca, wskazująca na tzw. "nowych warszawiaków".

                  Co do umoralniających haseł o dobrej pracy, jakieś dwa miesiące temu
                  odwiedziłem pewne biuro projektowe, znakomita firma, mają ISO 9001, i na
                  tablicy widzę: "Jeżeli masz coś robić, zrób to za pierwszym razem dobrze". O
                  mało nie pękłem ze śmiechu, bo wcześniej kumpel opowiadał mi, że u niego w
                  pracy wisi taki sam napis, a firma też ma ISO. Nie zdziwiłbym się, gdyby wraz
                  ze zbiorem procedur, firmy dostawały od audytora też taki zestaw hasełek.
      • Gość: sixa Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.acn.pl 13.06.03, 20:57
        a milicjant który bierze choinkę to nie kto inny jak antoni pereszczako ze
        złotopolskich
    • Gość: oki Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.koof.com.pl / 192.168.1.* 13.06.03, 18:43
      dla fanow filmu

      www.mis.canpol.pl/glowna.htm
    • Gość: Artek Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.chello.pl 13.06.03, 18:57
      A w kawiarni nad okienkiem, przez które podawana jest kawa jest
      napis "naczynia brudne":-)))
    • hawk.eye Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 09:13
      Podczas sceny w barze mlecznym Apis, w momencie kiedy kucharka wrzuca na talerz
      Kraszanowi kaszę gryczaną, za kucharką jest widoczne hasło "Walczymy o
      samodzielność każdego pracownika".
    • hawk.eye Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 10:03
      Heh tego na pewno nikt nie zauważył. W momencie "nieplanowanej awarii"
      tramwajów, jak pasażerowie z nich wysiadają przejeżdża samochód (milicyjny Fiat
      125p, z niebieskim kogutem i dwoma głośnikami na dachu) a z głosników
      słychać "Przepraszając za nieplanowaną awarię, zapraszam wszystkich pasażerów
      na placyk przy skwerze, powtarzam Miejskie PRZEDSIEBIORSTWO
      Komunikacyjne...itd - a oznaczenia na samochodzie (z przodu i z boku wielkimi
      kobyłami) to MZK (Miejski ZAKŁAD Komunikacji.

      ...Miś jest filmem pełnym niespodzianek....
      • motyl69 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 27.06.03, 01:32
        hawk.eye napisał:

        > Heh tego na pewno nikt nie zauważył. W momencie "nieplanowanej awarii"
        > tramwajów, jak pasażerowie z nich wysiadają przejeżdża samochód (milicyjny
        Fiat
        >
        > 125p, z niebieskim kogutem i dwoma głośnikami na dachu) a z głosników
        > słychać "Przepraszając za nieplanowaną awarię, zapraszam wszystkich
        pasażerów
        > na placyk przy skwerze, powtarzam Miejskie PRZEDSIEBIORSTWO
        > Komunikacyjne...itd - a oznaczenia na samochodzie (z przodu i z boku
        wielkimi
        > kobyłami) to MZK (Miejski ZAKŁAD Komunikacji.
        >
        > ...Miś jest filmem pełnym niespodzianek....

        To nie jest milicyjny samochód,tylko autentyczny fiat nadzoru ruchu Miejskich
        Zakładów Komunikacyjnych(MZK).Tak kiedyś w Warszawie nazywało się
        przedsiębiorstwo przewozów publicznych obejmujące przewozy autobusowe i
        tramwajowe.PZDR Motyl

        Eee,komputer!!!Angielska wóda :o)
    • hawk.eye Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 10:48
      Agent szpiegujący byłą żonę Ryśka Ochódzkiego w samolocie, udaje że czyta
      gazetę, ale trzyma ją do góry nogami.

      -----------------

      Żona Ochódzkiego, pomagając kobiecie w samolocie w wypełnieniu deklaracji
      celnej, czyta: "imię..nazwisko..adres" i w tym momencie zaczyna coś pisać na
      deklaracji, jakby znała adres kobiety, której pomaga.

      ------------------

      Na dworcu, kiedy Ochódzki niesie Palucha, w momencie dialogu z zataczającym sie
      pijakiem (Braciszek do wojska? Odwal się...durniu) nad ich głowami jest
      widoczny zegar wskazówkowy bez wskazówek i tabliczka "peron 4" ze skreśloną 4 a
      obok napisane 6. W tej samej scenie kiedy Aleksandra Kozel mówi do
      Palucha "Dobranoc, książę", Ochódzki pyta "Dlaczego książę?" to za nim wisi
      tablica z napisem "Rozkład jazdy", która jest pusta.

      -------------------

      Jak Ochódzki siedzi przed telewizorem i je kiełbasę, obok siedzi smutna Kozel
      bo nie pojechała do Londynu, za Ochódzkim widać nawilżacz na kaloryferze, który
      wisi do góry dnem.
      • adresb Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 11:23
        Po przeczytaniu wszystkich Waszych odkryć nie pozostaje mi nic innego jak
        pokornie odwalić kawał porządnej roboty czyli obejrzeć Misia po raz enty i
        wyłapać wszystkie przeoczone, jakże istotne, szczegóły......

        A wydawało mi się, że nic mnie już nie zaskoczy!!! Ludzie, ale macie oko!
        • hawk.eye Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 13:06
          Jeszcze kilka...

          Jest jedna rzecz, która mnie intryguje. Reżyser "Ostatniej paróweczki Hrabiego
          Barry Kenta" po wejściu Ochódzkiego w mundurze niemieckim, mówi do
          scenarzysty "Uspokój się, przeciez to jest sanacyjny dziedzic. Pamiętaj z kim
          oni się wtedy kumali". Owszem, mówi to zdanie, ale w studiu, bo na planie mówi
          coś innego. To nawet widać po ruchu warg. Może ktoś wie, co on mówi naprawdę?
          ----------------
          Scena w kiosku "Ruch". "Wodę brzozową można prosić", gość bierze wodę brzozową
          i zaczyna pić, a na wodzie natychmiast pojawia się piana. Prawdopodobnie było
          to piwo, bo nawet ma kolor piwny.
          ----------------
          W momencie jak Ochódzki wchodzi do restauracji i idzie w kierunku siedzącej
          przy stoliku Kozel, to za nią siedzi dwoch kolesi i jeden z nich nalewa do piwa
          wódke z butelki, którą trzyma w górnej, wewnętrznej kieszeni płaszcza. Później
          jeszcze raz to widać, jak Ochódzki macha pustą okładką paszportu, udając że
          jest tam paszport i mówiąc Kozel, że ma paszport służbowy. Co prawda Pawlik
          kawałek dalej też nalewa sobie wódke do piwa, ale robi to bardziej oficjalnie.
          Heh u Pawlika na stoliku stoją trzy butelki po piwie i trzy wuzetki... ciekawe
          czy zdobyli "Złotą Patelnię"..
          -----------------
          Romuś, domniemany syn Stanisława Palucha ma na głowie czapkę z napisem
          Budweiser.
          • hawk.eye Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 13:33
            A może by tak mały konkurs dla uważnie oglądających związany z "Misiem"?
            Kto zgadnie w którym teoretycznie roku odbywa się akcja "Misia"?
            Piszę "teoretycznie" bo też nie jestem pewien, czy to co zauważyłem jest
            wyznacznikiem roku akcji, ale jest to wyraźne zaznaczenie daty. Nic więcej nie
            powiem :) Nagroda to własna satysfakcja.
            • mrzagi01 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 14:58
              jak na mój gust to jest nie wcześniej niż 1978- Rysiek jezdzi
              polonezem. "wyngiel je we wiosce" i choinki czyli grudzien 1978 lub 1979, bo na
              pewno już nie 1980.
              • hawk.eye Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 15:24
                Dobra dedukcja. W filmie jest to dokładnie pokazane w momencie kiedy Hochwander
                daje pani Krysi zwolnienie chorobowe, za które mu owa pani wylewnie dziękuje.
                "Dziękuję, panie kierowniku" "Za o mi pani dziękuje? Aktor nam zachorował...".
                Obok pani Krysi wisi kalendarz wlaśnie z datą 1979. A więc konkurs
                rozstrzygnięty. Brawo za dobrą dedukcję, popartą zapewne uczestnictwem w
                tamtych czasach. Ja urodziłem się w 74 więc na pewno bym nie doszedł tą drogą.
                Pozdrawiam.
              • gazamate Re: Mały szczegół z 'Misia'... 09.01.04, 08:52
                Na pewno akcja jest przed stanem wojennym bo "Rozmowy kontrolowane" (czyli
                jakby nie patrzac cos na kształt II cz. Misia odbywaja sie właśnie w tym czasie
                no i jest mowa o tym czy klub figuruje nadal pod nazwą Tęcza czy już
                przemianowali na Zorzę)
      • spatologizowana_sempiterna Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 17:08

        > -----------------
        >
        > Żona Ochódzkiego, pomagając kobiecie w samolocie w wypełnieniu deklaracji
        > celnej, czyta: "imię..nazwisko..adres" i w tym momencie zaczyna coś pisać na
        > deklaracji, jakby znała adres kobiety, której pomaga.

        Ale ona pisała o heroinie - adres mogła dopisać później - wtedy, kiedy Rysio
        darł paszport.

      • wesoly.root Re: Mały szczegół z 'Misia'... 16.06.03, 19:36

        > Żona Ochódzkiego, pomagając kobiecie w samolocie w wypełnieniu deklaracji
        > celnej, czyta: "imię..nazwisko..adres" i w tym momencie zaczyna coś pisać na
        > deklaracji, jakby znała adres kobiety, której pomaga.
        >
        napisała na jej deklaracji donos na Ochódzkiego ("pasażer Ryszard Ochódzki ma w
        swoim bagażu heroinę").
        • Gość: takbylo! Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: 212.69.68.* 16.06.03, 19:43
          • adresb Re: Mały szczegół z 'Misia'... 17.06.03, 10:01
            Faktycznie, najwyraźniej ex-żona pisała najpierw donos

            A przy okazji dolewania wódki do piwa, przypomniał mi się motyw "rdzawej wody" -
            ja zauważyłam co najmniej trzy razy:
            - na samym początku, gdy Pawlik ulał sobie wódki i chce uzpełnić butelkę wódki
            kranówą i oczywiście wlewa mu się rdzawa woda
            - gdy Miś rano wstaje i chciałby umyć zęby, a z kranu leci gęsta, rdzawa ciecz
            - gdy ci faceci wymyślający ideologiczne pieśni dostają na scenie kwiatki od
            dzieci i poźniej w swoim gabinecie Pokora idzie za jakieś drzwi, słychać
            bulgotanie, i wychodzi z butelką po mleku wypełnioną rdzawą cieczą - oczywiście
            wszystko jakby mimochodem, w tle
            • Gość: mosi Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.p.lodz.pl 20.06.03, 02:01
              adresb napisała:

              > Faktycznie, najwyraźniej ex-żona pisała najpierw donos
              >
              > A przy okazji dolewania wódki do piwa, przypomniał mi się motyw "rdzawej
              wody"
              > -
              > ja zauważyłam co najmniej trzy razy:
              > - na samym początku, gdy Pawlik ulał sobie wódki i chce uzpełnić butelkę
              wódki
              > kranówą i oczywiście wlewa mu się rdzawa woda
              > - gdy Miś rano wstaje i chciałby umyć zęby, a z kranu leci gęsta, rdzawa
              ciecz
              > - gdy ci faceci wymyślający ideologiczne pieśni dostają na scenie kwiatki od
              > dzieci i poźniej w swoim gabinecie Pokora idzie za jakieś drzwi, słychać
              > bulgotanie, i wychodzi z butelką po mleku wypełnioną rdzawą cieczą -
              oczywiście
              >
              > wszystko jakby mimochodem, w tle

              Wydaje mi się, że w "Misiu" zawsze kiedy ktoś odkręca kran, leci z niego taka
              ruda woda. A co do Pawlika i wódki - pod koniec filmu jest taka scena, kiedy
              on idzie ulicą i pociąga z tej "rdzawej" butelki.
              • Gość: knur Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.pl 20.06.03, 17:35
                jeszcze jedno hasło z baru 'APIS': "Walczymy o samodzielność każdego pracownika"

                jeszcze jeden tytuł filmu w reż. Zagajnego: "Wspólny karabin"

                jeszcze myśl ode mnie: to w Klanach, Złotoploskich i innych bzdurach pjawiają
                się postaci z Misia, a nie odwrotnie, ale cóż, czas mija bezpowrotnie ...

                *****************
                18 filmów o tym zrobiłem
                • mrzagi01 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 21.06.03, 13:17
                  Gość portalu: knur napisał(a):

                  > jeszcze myśl ode mnie: to w Klanach, Złotoploskich i innych bzdurach pjawiają
                  > się postaci z Misia, a nie odwrotnie, ale cóż, czas mija bezpowrotnie ...

                  Właśnie!! i to jest słuszna koncepcja !!!

                  > *****************
                  > 18 filmów o tym zrobiłem

                  i było ciężko
                  • Gość: lula Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.pl / 192.168.1.* 21.06.03, 14:46
                    w scenie z inkasentem, kiedy Stach wynosi inkasenta z kibla ( ze słowami "ty,
                    KOMPOUTER") widac jak Ola Kozeł ma dla ozdoby nad lusterm w łazience zatknięte
                    opakowanie od mydła LUX.
            • motyl69 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 01.07.03, 01:51
              adresb napisała:

              > Faktycznie, najwyraźniej ex-żona pisała najpierw donos
              >
              > A przy okazji dolewania wódki do piwa, przypomniał mi się motyw "rdzawej
              wody"
              > -
              > ja zauważyłam co najmniej trzy razy:
              > - na samym początku, gdy Pawlik ulał sobie wódki i chce uzpełnić butelkę
              wódki
              > kranówą i oczywiście wlewa mu się rdzawa woda
              > - gdy Miś rano wstaje i chciałby umyć zęby, a z kranu leci gęsta, rdzawa
              ciecz
              > - gdy ci faceci wymyślający ideologiczne pieśni dostają na scenie kwiatki od
              > dzieci i poźniej w swoim gabinecie Pokora idzie za jakieś drzwi, słychać
              > bulgotanie, i wychodzi z butelką po mleku wypełnioną rdzawą cieczą -
              oczywiście
              >
              > wszystko jakby mimochodem, w tle


              MISTRZOWIE ~!!!!!!
      • myshen82 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 02.08.03, 10:11
        hawk.eye napisał:

        > Agent szpiegujący byłą żonę Ryśka Ochódzkiego w
        samolocie, udaje że czyta
        > gazetę, ale trzyma ją do góry nogami.
        >
        no, ba! tak robią wszyscy szpiedzy!;)
        > -----------------
        >
        > Żona Ochódzkiego, pomagając kobiecie w samolocie w
        wypełnieniu deklaracji
        > celnej, czyta: "imię..nazwisko..adres" i w tym momencie
        zaczyna coś pisać na
        > deklaracji, jakby znała adres kobiety, której pomaga.
        >
        > ------------------
        >
        > Na dworcu, kiedy Ochódzki niesie Palucha, w momencie
        dialogu z zataczającym sie
        >
        > pijakiem (Braciszek do wojska? Odwal się...durniu) nad
        ich głowami jest
        > widoczny zegar wskazówkowy bez wskazówek i tabliczka
        "peron 4" ze skreśloną 4 a
        >
        > obok napisane 6. W tej samej scenie kiedy Aleksandra
        Kozel mówi do
        > Palucha "Dobranoc, książę", Ochódzki pyta "Dlaczego
        książę?" to za nim wisi
        > tablica z napisem "Rozkład jazdy", która jest pusta.
        >
        > -------------------
        >
        > Jak Ochódzki siedzi przed telewizorem i je kiełbasę,
        obok siedzi smutna Kozel
        > bo nie pojechała do Londynu, za Ochódzkim widać
        nawilżacz na kaloryferze, który wisi do góry dnem.

        tą scenę uwielbiam, ale nawilzacza nie pamietam - musze
        to jeszcze raz obejrzec. Najlepszy jest motyw jak Kozel
        rzuca mu sie na szyje krzyczac: Miiiiś!;))))
      • Gość: kolo Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.aster.pl 05.02.04, 10:26
        zona Rysia pomagajac w samolocie wypelnic deklaracje kobiecie,pisze donos na
        bylego meza a ze Rysio leci na nie swoim paszporcie to szwindel nie przechodzi.
        apropos kobiety od deklaracji w samolocie to czy nie jest to ta samo
        od "wunglawe wsi"??? moze sie myle
    • Gość: sixa Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.acn.pl 23.06.03, 20:51
      w owej łazience wisi jeszcze tabliczka z napisem
      "prosimy zachować czystość"

      i nie zgodzę się z tym że umywalka z petami jest w tle - ona jest na
      najpierwszym planie

      na kafelku jest jeszcze napis "precz z", niestety nie wiadomo z kim ponieważ
      zostało to zamazane
      • Gość: rodeoo Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.man.polbox.pl 28.01.04, 15:52
        może przecz z komuną?
    • mrzagi01 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 24.06.03, 03:30
      1.odnośnie filmografii mistrza Zagajnego- oprócz wcześniej w tym wątku
      wymienionych- "Zadżumiona","Trzy Granaty", "Szefowie Własnych Cieni".
    • Gość: tomaszek NO KOCHANI... IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 24.06.03, 06:04
      ale rewelka to jest odkrycie - a mianowicie czy ktoś z was wie co jest na
      zdjęciach pokazywanych misiowi gdy przyszedł wczesniej gdyż nie miał co robić?:-
      )
      mam tu oczywiscie na mysli 2 pierwsze zdjecia z niemieckimi żołnierzami.W tle
      jest ściana i plakat propagandowy a na nim .....(czy ktoś wie bo ja tak?:-)))))
      • mrzagi01 Re: NO KOCHANI... 25.06.03, 22:21
        na plakacie jest napis "wir mit dem tode bestra..." trzech ostatnich literek
        nie identyfikuje, a niemiecki znam za slabo zeby sie domyslic ;)))
      • adresb Re: NO KOCHANI... 01.07.03, 15:58
        Gość portalu: tomaszek napisał(a):

        > ale rewelka to jest odkrycie - a mianowicie czy ktoś z was wie co jest na
        > zdjęciach pokazywanych misiowi gdy przyszedł wczesniej gdyż nie miał co
        robić?:
        > -
        > )
        > mam tu oczywiscie na mysli 2 pierwsze zdjecia z niemieckimi żołnierzami.W tle
        > jest ściana i plakat propagandowy a na nim .....(czy ktoś wie bo ja tak?:-
        )))))

        No właśnie, czekam i czekam ale nikt nic na ten temat nie pisze!
        I co znaczy ten niemiecki napis!

        A przy okazji, gratuluję wszystkim tylu wielkich odkryć! Nie spodziewałam się,
        że tyle jeszcze ciekawostek jest ukrytych w Misiu! i bardzo się zdziwię, jeśli
        ktokolwiek coś jeszcze odkryje!
        • hiolka Re: NO KOCHANI... 02.07.03, 14:50
          pewnie "wird mit dem Tod bestrafen" czyli "zostanie ukarany smiercia".
          Kurcze, ale masz skalibrowane oko, ja pamietam tylko z tego stosu zdjecia w
          stylu "och, taka jestem" ;)
    • Gość: 1 Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.acn.pl 24.06.03, 21:37
      ciekawostka trochę z innej beczki
      film "rozmowy kontrolowane" można uznać za "misia 2"
      w "rozmowach" stanisław tym i jerzy turek grają swoje role z "misia"
      (odpowiednio ochódzkiego i jarząbka), natomiast krzysztof kowalewski i jerzy
      bończak stali się zupełnie innymi bohaterami - w "misiu" pracowali na planie
      filmowym a w "rozmowach" byli ubekami
      • Gość: Wodnik Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.06.03, 22:29
        Kowalewski jest też w "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" gdzie wygłasza kultową
        kwestię bawiącą mnie do dziś...podczas delegacji na Węgrzech "nencze
        nencze...cooo Warszawa spalona?" :-))))
        • Gość: 1 Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.acn.pl 26.06.03, 11:28
          ale "co mi zrobisz.." nie ma wiele wspólnego pod względem fabuły z "misiem" -
          mi chodziło o to, że w misiu był kowalewski hochwanderem a w rozmowach
          molibdenem
          a daniel olbrychski w trylogii zagrał 3 różne role
          a w trylogii zagłobę zagrało trzech aktorów - w tym ww. kowalewski
          • Gość: Wodnik Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.06.03, 12:51
            no dobrze: pod względem fabuły - masz Ty rację...ale
            hihhii...
            "zamknij się tego Pana żona zdradza: :-))) coś ten Kowalewski ma pecha do żon
            hehe

            pozdr
            • Gość: wowo Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.lublin.mm.pl 02.08.03, 09:30
              Gość portalu: Wodnik napisał(a):

              > "zamknij się tego Pana żona zdradza: :-)))

              A krzyczał to aktor grający wcześniej Grigorija Saakaszwili z "Czterech
              pancernych i psie". Niezła mu się fucha trafiła, co? ;)
        • Gość: jasiu Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.master.pl 26.06.03, 11:47
          Na sklepie postawionym przez milicjantów gdzie ustawiają w kolejkę kukły
          pisze "z powodu remontu sklep zamknięty nr 357"
          W kiblu pisze jeszcze "Całuj misia w d... (upę)" (B. Pawlik mówił w Misiu z
          okienka "A teraz kochane dzieci całujcie misia w dupe, ciekawe czy to
          przypadek). W napisie "Precz z" widoczne jest jeszcze O... (chódzki).
          W barze mlecznym pisze "Nasz bar bije się o srebrną patelnię" (czyli nie udało
          im sie wystartować w konkursie o złota. Pewnie ze względu na brak szatni :))
          Z ciekawostek:
          U Rysia na półce z kosmetykami jest m.in. żel do włosów.
          Rysio urodził się 11 listopada (Św. Niepodległości, chyba nie przypadek) 1939
          roku w Warszawie.
          Gdy kobita w wiosce podnieca się że przywieźli wyngiel babcia mówi "wojna
          będzie przed wojną tys był" - czyżby Bareja przewidział stan wojenny?.
          Gdy Irena przychodzi z tragarzami po rzeczy widzimy zakratowane okno w salonie
          u Rysia. Gdy Stuwała obserwuje zmianę świateł krat nie ma a jest to na pewno
          ten sam pokój. Po chwili z mieszkania Rysia widzimy że okno jest zasłonięte
          firanką podczas gdy jeszcze przed momentem było odsłonięte.
          Ktoś wspominał o Rozmowach kontrolowanych. Ciekawy jest fakt że w Rozmowach
          Rysio wspomina Zofii Merle że był żonaty trzy razy. A jak wiadomo akcja dzieje
          się po 13 grudnia 1981 r. Skoro jak już ktoś wspominał akcja Misia dzieje się
          w 1979 tzn że w ciągu dwóch lat ożenił się jeszcze dwa razy bo Irenę
          odliczamy. Może to była też Ola Kozeł i skończyło sie rozwodem.
          I pytanie: skąd się wzięły określenia postaci granych przez Pawlika (Stuwała),
          Pokorę (Włodarczyk) czy Stockingera (Bocianek), skoro w filmie te nazwiska nie
          padają. Może były tylko w oryginalnym scenariuszu. Może ktoś wie? I niech ktos
          wyjasni ten tekst niemiecki.

          • myshen82 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 02.08.03, 10:20
            Gość portalu: jasiu napisał(a):

            > Na sklepie postawionym przez milicjantów gdzie
            ustawiają w kolejkę kukły
            > pisze "z powodu remontu sklep zamknięty nr 357"
            > W kiblu pisze jeszcze "Całuj misia w d... (upę)" (B.
            Pawlik mówił w Misiu z
            > okienka "A teraz kochane dzieci całujcie misia w dupe,
            ciekawe czy to
            > przypadek).

            Chyba to nie Pawlik był w Misiu z okienka, tylko
            Czechowicz, ten, ktory gra jednego z gospodarzy 'Marysi'
            w 'Poszukiwany, poszukiwana' - tego, ktory spirytus
            produkuje w lazience i chce sie z Marysia ozenic;)

            Pozdrawiam

            a moze cos fajnego zauważyliscie w 'Poszukiwany, ...'???
            to moja ukochana komedia
            • Gość: jasiu Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.master.pl 02.08.03, 13:08
              > Chyba to nie Pawlik był w Misiu z okienka, tylko
              > Czechowicz, ten, ktory gra jednego z gospodarzy 'Marysi'
              > w 'Poszukiwany, poszukiwana' - tego, ktory spirytus
              > produkuje w lazience i chce sie z Marysia ozenic;)
              >
              > Pozdrawiam

              Chyba jednak Pawlik, a Czechowicz był misiem Uszatkiem
              Również pozdrawiam
    • hiolka Re: Mały szczegół z 'Misia'... 02.07.03, 14:44
      Jedna z koncowych scen - Ochodzki i Ola Kozel baraszkuja w lozku, moment
      szczytowego uniesienia, a za oknem sypialni fajerwerki "made in PRL" - snop
      iskier jak przy spawaniu czy skrawaniu metalu ;))) Cudo!

      • Gość: milicjant Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.pool21345.interbusiness.it 26.08.03, 21:57
        A to:
        - Olu, przedstaw sie.
        - Aleksandra Kozel.
        - Ryszard Ochodzki.
        ...
        - Olu, idz sprawdz co jest w bufecie na obiad ! - po wyjsciu - Porzadna
        dziewczyna.
        - Trudno ! Co zrobisz ?

        I jeszcze jedno. Prosze wyjasnijcie mi o co chodzilo z tymi milicjantami
        piszacymi teksty piosenek. To jest autentyk ?

        MO
        • Gość: milicjant Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.pool21345.interbusiness.it 27.08.03, 16:43
          Natchneliscie mnie:

          1) pamietacie piosenke w melinie
          - A teraz zaspiewamy nasza ulubiona piosenke: raz, dwa, trzy, czte-ry,...,
          piec szesc sie-dem,..., osiem.

          2) na tej samej melinie:
          - Dwie ?
          - Nie, jedna. Wozem jestem - a i tak podaje mu dwie :-)))

          3) czy zwrociliscie uwage na motyw piosenki o alei jerozolimskiej. pojawia sie
          w co najmniej czterech miejscach : festiwal, teatr, w lokalu bijacym sie o
          srebrna patelnie i podczas jednego ujecia na miescie (ale ta wersje trudno
          rozpoznac, bo jest mocno przearanzowana),

          4) No i tekst na kartke z Wloch (lub innego kraju kapitalistycznego):
          - Pamietajcie, ze udajemy sie do kraju kapitalistycznego, ktory moze ma i
          swoje plusy. Ale nie zapomnijmy, aby te plusy przyslonily nam minusy...


          Pozdrawiam z Cortony

          MO
          • ankh_23 Re: Mały szczegół z 'Misia'... 06.09.03, 21:02
            Gość portalu: milicjant napisał(a):
            > 1) pamietacie piosenke w melinie
            > - A teraz zaspiewamy nasza ulubiona piosenke: raz,
            dwa, trzy, czte-ry,...,
            > piec szesc sie-dem,..., osiem.

            Piosenka brzmi:
            raz, dwa, raz, dwa, trzy, pięć, sześć, sie-dem, osiem

            Pozdrawiam
            • Gość: milicjant Re: Mały szczegół z 'Misia'... IP: *.staszew.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 17:49
              Dzieki za przypomnienie. To znak dla mnie, ze po powrocie do domu musze
              obejrzez jeszcze raz :-))

              MO
    • iron.rose Re: Mały szczegół z "Misia"... 02.12.03, 08:21
      Jest jeszcze jedna scena z plakatem - jak szukają dublera dla Ryśka, to
      asystent Hoffandera (wstyd, ale zapomniało mi się jak go zwą) wychodzi z jego
      gabinetu i mówi do pani Krysi, żeby zawołać tego gościa co tu był przed chwilą
      (i zamiast Stacha przyprowadzają wesołego Romeczka) - to w chwili gdy ten
      asystent wychodzi od Hoffandera, to widać, że na drzwiach wisi plakat "Dzień
      (jakiśtam) dniem bez papierosa" o tuż obok tego plakatu siedzi jakiś facet i
      oczywiście pali :-)))
      -----------------------------------------
      jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu...
      • Gość: b Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: 80.72.46.* 02.12.03, 17:57

        Czy ktos wie na jakim przejsciu granicznym odbywa sie cala akcja z paszportem
        O.?
        Wydaje mi sie ze to Swiecko ale pewien nie jestem.
      • Gość: milicjant Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: *.ds.uni.wroc.pl 28.01.04, 17:36
        przez bardzo krotka chwile widac co to za dzien. Dniem bez papierosa byl 1.
        grudnia.

        W tym samym gabinecie urocza sekretarka ciagle cos zajada. Po prawej stronie da
        sie zauwazyc caly zestaw do robienia ... plackow ziemniaczanych. Patelnia,
        miska, tarka z charakterystycznym brazowym osadem. A placek mozna latwo
        zidentyfikowac przy slowach: "Panie Prezenie, jest ten Pan!".

        pozdrawiam

        MO
    • Gość: fan Misia Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 04:18
      Ja mam pytanie dotyczace sceny pod koniec filmu, w której milicjant prosi
      Palucha o dokumenty i ten daje mu paszport. Milicjant zadaje pytanie w
      rodzaju "AAA, byliście za granicą?", Paluch odpowiada, że był w Londynie itd. I
      oto mam pytanie: skąd Paluch wie, że był w Londynie, skoro prawdopodobnie nie
      był nawet świadom że Ochudzki podróżuje z jego paszportem? Przecież w owym
      czasie najpierw zabalował u Koziełowej, a następnego dnia obudził się na
      dworcu? Czy to jest jakoś w filmie wytłumaczone( i przeoczyłem to), czy po
      prostu jedynie sie domyślamy, że przypadkowo Paluch wyczytał we własnym
      paszporcie pieczątki kontroli granicznej? Dlaczego nie skojarzył, że w okresie
      wskazywanym przez pieczątki, on był u Koziełowej, a nie w żadnym Londynie?

      To oczywiście ciekawostka, a nie żaden zarzut pod adresem Twórców.
      Pozdrawiam


      "Aaa, Londyn - to skąd ja mam wiedzieć, że to w Anglii jest?"
      • Gość: frank Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: 81.15.170.* 05.01.04, 09:20
        A co miał biedny Stach powiedzieć przy kumplach? :) Milicjant mu powiedział, że
        był w Londynie, to udał głupa i opowiedział coś o angielskiej wódzie. I
        zaszpanował przy tym...

        - To oni też tam tak garują?
        - Uuu, stary, bez porównania!
        :)))))
        • Gość: fan_Misia Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 11:25
          Dzięki za odpowiedz, Frank.

          Nadal jednak mam "wątpliwości". Z tego co pamiętam, to Paluch sam mówi, że był
          tylko dwa dni, a więc musi to skądś wiedzieć. Chyba tylko z przypadkowej
          lektury własnego paszportu, co mogło zostać pokazane. Baa, dawało to doskonałą
          możliwośc pokazania jak taki "prosty człowiek" czyta swój własny paszport.

          A dlatego się "czepiam", bo uważam akcje Misia za koronkową robote. Niewiele
          jest filmów dopracowanych az w takich szczegółach. Że wspomnę tylko scenę, w
          której "Ochucki Ryszard, naszego klubu tęcza" jedzie z Olą Kozeł na komisariat
          zgłosić niby-kradzież paszportu i przesiaduje w kiblu ("długo jeszcze będziecie
          siedzieć?" "piętnaście lat, ale będę apelował"). Przeciez ta scena to
          majstersztyk :-)

          No i właśnie dlatego, że Twórcy przyzwyczaili mnie do swej szczegółowej
          narracji, pozwoliłem sobie w gronie sympatyków Misia poruszyć tę
          kwestię "niewykorzystania szansy na jeszcze jedną rewelacyjną scenę" :-)


          Mam także drugą kwestię: Ochucki wręcza byłem ministrowi ("eee, dawne dzieje,
          dajcie juz spokój z tym ministrem") puchar dla wnuka (wnuka, siostrzeńca?) w
          windzie w Pałacu Kultury. Na pucharze brak informacji o dyscyplinie sportowej :-
          ). Czy scena ta Waszym zdaniem ma jakieś powiązania z akcją filmu, czy chodzi
          po prostu o pokazanie służalczości i dyspozycyjności niższych szczebli
          partyjnych (Ochucki) względem członków KC (minister)?

          Pozdrawiam serdecznie

          fan Misia
          • orald Re: Mały szczegół z "Misia"... 05.01.04, 18:12
            Nie odniosłem wrażenia, że wiedział o pobycie w Londynie. Wręcz przeciwnie -
            nic o Londynie nie mówił. Jeśli się mylę to odszczekam i postawię ci tą mocną
            angielską wódę :)
            • Gość: oki Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: 62.233.177.* 06.01.04, 14:43
              Zgadza sie... w rozmowie miedzy Stachem, a policjantem i wspolpasazerami nie
              pada slowo Londyn. Mowi jedynie, ze byl w Anglii (1 dzien). Pozdrawiam
              • michalroman Re: Mały szczegół z "Misia"... 06.01.04, 22:46
                Tak czy siak - Staszek dobrze wiedzial gdzie jedzie jak paszport odbieral - Ola sama zapowiedziala mu że "owszem, wszystko, ale dopiero w Londynie!" (czego dowiadujemy się wcześniej, gdy rozmawia o nim z Ochódzkim leżąc w łóżku - "Och ty świnko, ty głuptasku...").
                A jak S. dostał angielską wódę po której obudził się na dworcu, to tak se widocznie wykombinował, że Londyn to już był ;))

                Pozdrawiam...;)

                ---
                Z powodu opóźnienia płatności ostatniej faktury, usługa sygnaturki została zawieszona do momentu uregulowania należności.
    • biuralistka Re: Mały szczegół z "Misia"... 06.01.04, 15:55
      Zapraszam miłośników filmów Barei

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15528&sortuj=1
      B.
    • mali_bu Re: Mały szczegół z "Misia"... 07.01.04, 14:34
      A czy ktoś może rozszyfrować słowa wypowiadane na dworcu przez kobietę
      zapowiadającą pociągi? :)

      To było wtedy, gdy Ochócki "przyniósł" na ramieniu Palucha i kładł go śpiącego
      na schodach.

      Dialogi w tej scenie:

      "Braciszek do wojska?"
      "Dobranoc Romeo" "Dlaczgo romeo?" "Kolega z teatru miał takie powiedzonko"
    • cls Re: Mały szczegół z "Misia"... 08.01.04, 22:00
      Fakt. Stach nie mówił, że był w Londynie. On inteligentny był i nie chciał
      sobie robić obciachu. Wykombinował w prosty sposób: milicjant mu oddaje
      paszport mówiąc, że był za granicą. Przygotowywał się na ten wyjazd więc
      wiedział że Anglia. Ba! nawet wódę pił ("Może Whisky? To piją anglicy.
      - Może być, mogę spróbować.- No wypij, wypij, anglicy to piją bez przerwy.)
      Wóda na myszach go zamroczyła i wykombinował, że za dużo z tego wyjazdu nie
      pamięta. Ale był! Ma w paszporcie. Na kalendarzu też się zna. Powiązał fakty w
      logiczny sposób i tak mu wyszło.

      • Gość: eurofabrika.com Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 00:00
        Ktos kiedys powiedzial "ze ta ich wodka to na myszach - robiona".
        to chyba Pawlak- Sami swoi
    • cls Re: Mały szczegół z "Misia"... 08.01.04, 22:02
      Aha! I nie Romeo tylko książę (list powyżej).
      • Gość: Bo Re: Mały szczegół z "Misia"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 07:46
        A szmpon regeneracyjny, ktorym ogolocona Palucha nazywal sie SAMSON :)
        Pozdrawiam Bo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka