Dodaj do ulubionych

Rozbrajajace hasla z zycia

14.06.03, 10:54
chodzi mi o slowne puenty niektorych zdarzen...

na kolku teatralnym prowadzacy do najwyrazniej rozbawionej i rozgadanej
kumpeli:
- hania, jak nie przestaniesz, to wsadze ci palec do dupy i pokrece.
cisza na sali.... a tu nagle glos:
- no widzisz, hania, na przyjemnosc trzeba se zasluzyc.....:)

nastepny:

piekny, sloneczny, czerwcowy dzien roku 2003. zapieprzamy sobie od morskiego
oka nad czarny staw, a z drugiej strony schodzi sobie ekspedycja ratownicza.
nagle jeden z tzw pieskow lawinowych podbiega do kumpla i wsadza mu pysk
centralnie w krocze. psisko bylo wielkie, w koncu to owczarek niemiecki, wiec
kumple troche sie jakby zdziwil, troche wystraszyl....
-co on ode mnie chce....??
na to kumpela:
-widocznie wyczul cos martwego........
posrod ogolnego smiechu kumpel zdazyl spuentowac, ze przy takich dziewczynach
to sie nie dziwi, ze to jest martwe, ale chyba juz go nikt nie sluchal;)

czekam na wasze historyjki....
pzdr
Obserwuj wątek
    • bloghh Re: Rozbrajajace hasla z zycia 14.06.03, 16:36
      jakis festyn w przzedszkolu (z udzialem rodzicow): konferansjer do ojcow
      (konkurencja: dmuchanie balonow na czas):" a teraz tatusiowie podmuchaja, bo
      mamusie juz ciagnely.."
      • Gość: horacygulazs Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: 62.233.138.* 14.06.03, 16:53
        a to ostatnio w serialu klan bylo coś takiego:
        starsza kobieta, polka chyba z ukrainy (nie pamietam jak ma na imie), która
        łamie polszczycnę mówi do starszego pana:
        - wladyslawie, podaj mi piane, z laski swojej...


        hihi ładne rzeczy
        • Gość: Skalar Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 14.06.03, 18:09
          Gość portalu: horacygulazs napisał(a):

          > a to ostatnio w serialu klan bylo coś takiego:
          > starsza kobieta, polka chyba z ukrainy (nie pamietam jak ma na imie), która
          > łamie polszczycnę mówi do starszego pana:
          > - wladyslawie, podaj mi piane, z laski swojej...
          >
          >
          > hihi ładne rzeczy

          A dokładnie to było tak:

          Pani Stanisława: Wladziu, podaj mi śmietanę z laski swojej

          :-))))))))0
        • quba Re: Rozbrajajace hasla z zycia 21.06.03, 10:19
          Gość portalu: horacygulazs napisał(a):

          > a to ostatnio w serialu klan bylo coś takiego:
          > starsza kobieta, polka chyba z ukrainy (nie pamietam jak ma na imie), która
          > łamie polszczycnę mówi do starszego pana:
          > - wladyslawie, podaj mi piane, z laski swojej...
          >
          >
          > hihi ładne rzeczy

          wladyslawie, podaj mi śmietanke z laski swojej
    • beannshie Re: Rozbrajajace hasla z zycia 19.06.03, 16:00
      reanimuje watek - ludzie wytezcie sie troche i piszcie;) pewnie mieliscie duzo
      takich tekstow;) co do mnie - narazie nic nie pamietam, jak sobie przypomne to
      napisze

      pzdr
      • Gość: czarodziejka Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.06.03, 16:25
        heh a co mam pisać jak nic nie pamiętam napiszę ci tyle, że dużo tego było i
        jak sobie przypomną to skrobnę a teraz idę wreszcie zakładać konto w portalu
        • Gość: mosi Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.p.lodz.pl 20.06.03, 01:13
          Moja koleżanka pracowała kiedyś w budce z lodami. Pewnego razu siedziała w
          knajpie i opowiadała swojej kumpelce o tej pracy. Normalna atmosfera
          kawiarniania - gra muzyka, ludzie rozmawiają, etc. Nagle muzyka ucichła
          (skończyła się płyta?), ludzie też w tej chwili zamilkli (zabrakło tła
          dźwiękowego?) i w całym lokalu rozległ się głos koleżanki: "... i wiesz, robię
          klientowi loda..."
    • Gość: Nika Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: 195.187.102.* 20.06.03, 10:01
      Moje dwie kumpele udały się na Słowację na narty. Jedna z
      nich umiała jeździć, druga dopiero miała się uczyć.
      Postanowiły zużytkować wyciąg orczykowy, pierwsza
      zaczepiła się ta umiejąca jeździć, początkująca nieco
      dalej. Po chwili ta początkująca zdała sobie sprawę, iż
      pewne detale techniczne obsługi tego ustrojstwa są jej
      jakby obce i postanowiła się u bardziej doświadczonej
      koleżanki poinformować, co uczyniła, wrzeszcząc na cały
      stok: "AAAnkaaa, kiedy ja mam się puścić?!!!" Na co
      tamta, błyskawicznie "A puszczaj się kiedy chcesz!!!!"
      Podobno cała okolica leżała ze śmiechu...
      • Gość: Szeliga Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.06.03, 15:29
        W zamierzchlych czasach peerelu, wychowawczyni liceum zwracajac sie do klasy:
        "Jak ktoras z dziewczat chce wstapic do ZMS-u, zgloscie sie po lekcjach do
        kolegi K., to on was wciagnie na czlonka."
    • Gość: Dzidka Głupie co prawda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 20:11
      Tzw. humor sytuacyjny, więc wątpię, że będzie równie śmiesznie, co lajw, ale
      dobra:
      Noc, siedzimy przy ognisku, nastroje radosne, ogólna głupawka... Obok kumpel
      męczy się z łamaniem przytarganych z lasu gałęzi na opał. W pewnym momencie
      wykrzykuje:
      - Kurde, za świeże!!!!
      - ... powiedział Grzesiek, wykopując zwłoki - dokończyłam błyskawicznie.
    • beannshie Re: Rozbrajajace hasla z zycia 25.08.03, 21:08
      dzisiaj po rozmowie telefonicznej z mama na temat dwugodzinnego spoznienia
      przyszlam do pokoju i powiedzialam grobowym glosem do znajomych:
      - nie wracam do domu. matka czeka z tasakiem, ojciec czeka z siekierka, babcia
      czeka z... obiadem!

      heh.... mzoe teraz to nie brzmi tak zabawnie, ale w kazdym razie znajomi kladni
      sie ze smiechu;)

      pzdr:)
    • shelter Re: Rozbrajajace hasla z zycia 25.08.03, 22:23
      kolega z pracy z oddziału praskiego był łaskaw przedstawic sie kolezance z
      oddzialu mokotowskiego:
      -Mariusz Gawron -miło mi
      -Anna Wrona-juz nie mogła powiedziec wiecej wszyscy z reszta juz lezeli w
      pokoju :) ze smiechu ofkors nie przez podziobanie :)przez ptactwo
      pozdro
      wszelka zbieznosc nazwisk czysto nieprzypadkowa :)
    • Gość: Andrzej Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: 195.245.213.* 25.08.03, 23:21
      Kolega pojechał w interesach do innego miasta,a Ze zostało mu trochę czasu
      postanowił sie ostrzyc.Wchodząc po stopniach do zakładu zobaczył szyld:USŁUGI
      FRYZJERSKIE-Aleksander Nicpoń.No i oczywiście zrezygnował.Wsiadł do samochodu i
      traf chciał ze 500 metrów dalej był znowu fryzjer.Zatrzymal się więc
      znowu.Rzecz jasna że pierwsze co zrobił to spojrzał na nazwisko:-Małolepszy.No
      i wrócił do domu.
      • Gość: kaktusowa Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: 62.229.40.* 26.08.03, 16:12
        Zasłyszane......
        - Marian, a ja chce kupe
        Marian:
        - to sobie ukrój
        • Gość: Lapusz Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.crowley.pl 26.08.03, 16:44
          Tniemy w karciory, we trójkę, już nieźle wstawieni. W brydżyka z "dziadkiem".
          Po kolejnym rozdaniu tradycyjnie komentaż do rozgrywki:
          -No kurwa, wtedy to wyszedł jak pedał spod prysznica
          Na to kumpel bez większego zastanowienia: -Bez mała...
          Dodam, ze było to na działce, wszystko słyszała obok wypoczywająca rodzinka.
    • mihal_04 Re: Rozbrajajace hasla z zycia 26.08.03, 16:45
      "Czy jest tu panna na wydaniu ?". Himilsbach do siostrzenca siedzacego z jakas
      panna:

      - No, to wy tu sobie rozmawiajcie, a ja pójde natrzepac gruszek.
      • Gość: ogda Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.sejm.gov.pl / 10.30.2.* 28.08.03, 16:23
        mihal_04 napisał:

        > "Czy jest tu panna na wydaniu ?". Himilsbach do siostrzenca siedzacego z
        jakas
        > panna:
        >
        > - No, to wy tu sobie rozmawiajcie, a ja pójde natrzepac gruszek.
        >
        >
        I drugi z tego filmu: w pociągu panna zdejmuje buciki i kładzie sobie nóżki na
        przeciwległym siedzeniu, obok Himilsbacha. Na to Kowalewski do Himilsbacha:
        Widzę, że awansował pan na stójkowego.
    • Gość: micin Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 11:01
      Pracowałam w sklepie i chciałam wyjść na papieroska, więc kumpela miała mnie za
      chwilkę zmienić. Ale coś jej się nie spieszyło, więc przy całej kolejce
      zawołałam, bez większego zastanowienia:
      - Wiola, kiedy wyjdziesz za mnie? ;-)))
    • Gość: Mioduszka Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: 212.69.73.* 27.08.03, 12:33
      Do autobusu wsiada kobieta, jakiś mężczyzna ustąpił jej miejsce siedzące. Pani
      chyba poczuła się urażona, że wzięto ją za starszą osobę bo powiedziała do
      niego:
      - Na wygrzanym nie siadam.
      Na to pan:
      - Specjalnie dla pani lodu w gaciach nie będę nosił.
      • Gość: mere Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: 5.3.1R4D* / *.gt.saix.net 27.08.03, 18:09
        1 klasa szkoly sredniej jedna z pierwszych lekcji. Pani Prof. pyta kazego skad
        jest i o pare slow o sobie.
        Kolejno padaja nazwy a tu jedna z dziewczyn jak gdyby nic a ja jestem z
        lasu
    • imogena Re: Rozbrajajace hasla z zycia 27.08.03, 18:49
      U mojego meza w klasie tak sie zlozylo, ze dziewczeta siedzialy pod jedna
      sciana, a chlopcy pod druga. Na lekcji biologii ogladali jakies preparaty pod
      mikroskopem. Pani mowi do dziewczat:
      - Co, nie widac jaderek? Iddzie zobaczyc u chlopcow.


      I drugi - ta sama pani od biologii mowi:
      - kto chce zobaczyc mi nogi, niech idzie ze mna na zaplecze.
      Miala na mysli minogi (lp. minóg) - jakies zyjatka.

      Z kolei moja pani od chemii powiedziala kiedys do klasy:

      - Wy mnie gryziecie jak gzy.
      - Jak co? Pani profesor? - padlo pytanie z klasy
      - Nie wiecie, co to sa gzy? To takie muchy, ktore gryza bydlo
    • magda_s4 Re: Rozbrajajace hasla z zycia 27.08.03, 22:35
      Tam, gdzie pracuję, klientom nie wolno wnosić m.in. plecaków. Ludzie się
      awanturują, ale zostawiają plecaki w szafkach. Onego razu pewna kobieta z
      jadaczką większą niż dziura ozonowa wszczęła awanturę, jakiej jeszcze nie
      widziałam. Koniec końców - zostawiła plecak w szafce. Niemniej jednak, kiedy
      przechodziła koło mnie, jej mąż rzucił do mnie:
      - Mogłaby sobie pani pracę zmienić -
      a jadaczka na to:
      - A najlepiej mózg -

      Szczęka mi opadła...
      • nauma Re: Rozbrajajace hasla z zycia 02.09.03, 10:46
        Swoją drogą to zawsze się wściekam, że nie mogę wnieść plecaka. Zawsze się
        pytam, czy jestem z góry uważany za złodzieja. I doprowadzam do furii nie
        wpuszczających tekstami typu:
        a) proszę się do mnie nie zbliżać bliżej niż na metr, ponieważ uważam panią /
        pana za potencjalnego złodzieja
        b) pan / pani niech pójdzie ze mną, bo kieszenie mam pojemne
        Wściekam się tym bardziej, że kiedyś miałem w plecaku komplet szklanek i
        debilki chowające plecak mi je potłukły.
        A tak a'propos tekstów:
        kiedyś kłóciłem się z kumpelą, stojąc pod budką z zapiekankami, czy mówi
        się "keczap" czy "keczup". W końcu powiedziałem do babki sprzedającej
        zapiekanki "poproszę z pikantnym zagęszczonym sokiem pomidorowym". Babka tak
        zbaraniała, że dała mi zapiekankę... z musztardą :)
    • maka11 Re: Rozbrajajace hasla z zycia 31.08.03, 21:39
      Ta historia z wyciągu przypomniała mi zasłyszany przeze mnie tekst(również na
      wyciągu):
      Dama w wieku dojrzałym(w pełnym makijażu-na nartach)do gostka obsługującego
      orczyk:
      -czy może mi pan włożyć między nogi?
      Gostek(miejscowy,razowy i dużo młodszy od damy):
      -oczywiście,proszę pani.Ja mogę nawet do środka.
      W naszej rodzinie zostało to zakwalifikowane jako `szczyt uprzejmości`:)))
    • Gość: ala_s Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.ynet.pl 01.09.03, 20:03
      Impreza u naszego psora po latach kilku od matury. Lekko wstawieni opowiadamy
      duby smalone. W końcu zeszło na seks i odwieczny problem technika vs.
      centymetry. Mój ex (dziabnięty niewąsko) stwierdza: No ja jaki idę do toalety
      tu muszę używać dwóch rąk.

      No - odpowiedziałam błyskawicznie - w jednej trzymasz lupę.

      Ten wzrok....
    • Gość: hon Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.chello.pl 01.09.03, 22:44
      żeby zwrócić uwagę mamy na psa powiedziałam:
      -mamo, zobacz jaki nasz piesek jest stary. ma siwe włosy na pysku!
      mama na to:
      -a ja nie niestem stara?
      ja (bez namysłu):
      -a masz siwe włosy na pysku?!

      na szczęście się nie obraziła... :))
      • Gość: Evita Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 15:28
        Nie tak dawno przechodząc koło MC Donalda stwierdziłam że wstąpię do niego i kupię sobie loda z polewą czekaladową(swoją drogą bardzo dobre mają),weszłam do środka ,nie było dużej kolejki zamówiłam owego loda.Kasjer -sprzedawca całkiem zresztą przystojny podając mi loda zapytał
        - Do buźki czy do rączki?
        A ja się zaczełam śmiać :))
    • Gość: nsfrnt Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.formatc.net.pl 02.09.03, 21:05
      w sklepie z pieczywem jeden ze sprzedawców, chcąc ułatwić ludziom życie i
      krojąc go w specjalnej maszynie, często pyta czy chleb ma być zerżnięty...

      pozdr.
      • Gość: Ola Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.hogart.com.pl 04.09.03, 16:23
        W sklepie z drobiem, do ekspedientki:
        - Pani ma dzisiaj piersi duże, czy małe ?...
    • xkropka Re: Rozbrajajace hasla z zycia 04.09.03, 15:56
      Impreza archeologiczna, na podlodze siedzi z szesc osob, poszly juz trzy
      butelki wina. Dochodza nastepni i przynosza pudeleczko niedawno
      wykopanych "skorup", czesc z nich miala tajemniczego przeznaczenia otwory.
      Kawalki ceramiki rozeszly sie wsrod wszystkich uczestnikow, byly wymieniane
      uwagi na temat tego, co tez to moze byc i nagle slychac okrzyk (niewatpliwie
      zenskim glosem): A ja tez mam dziurke...
    • Gość: Pioter Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 07:44
      Impreza w Strasbourgu
      Siedzimy w knajpie i podchodzi dość ładna kelnerka. Kupel (którego o to nie
      podejrzewaliśmy) zamawia po francusku piwo i doprowadza ją do uśmiechu jakimś
      hasłem. Moje zapytanie
      - Bartek, skąd ty tak dobrze umisz po francusku?
      - Liznęło się trochę.
      - A w godce tyż?
    • Gość: met Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.biaman.pl 05.09.03, 09:16
      Wpada Ciotka żony (sympatyczna zresztą bardzo osoba ) i na wstępie narzeka:
      " Napracowałam się u dzieci, ledwo się ruszam i nikt mi nawet pocałuj w dupę
      nie powiedział"
      - A ja na to " Pocałuj mnie w dupę Ciociu"

      Miała poczucie humoru...
    • Gość: ja Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 10:43
      Rzecz dzieje sie w biurze, kolega robi jakies aluzje i rzuca teksty o
      charakterze zdecydowanie seksualnym, chcąc mu dogadać odpowiadam:
      - głodnemu zawsze CHŁOP na mysli...
      Ciekawe o czym wtedy myslałam...;)
      • Gość: agatak Re: Rozbrajajace hasla z zycia IP: *.15.univie.teleweb.at 05.09.03, 11:47
        Troche zainscenizowane..........
        Wracamy zatloczonym porannym pociagiem z imprezy. Kolega
        pokazuje cos za oknem "O, chatka na kurzej lapce!" Wszyscy w
        wagonie wykonali ruch w strone ktora pokazal. My w smiech, ludzie
        troche tez
        Za 5 min. "O znowu" i ludzie znowu sie rzucili ogladac:-)))
    • a.puch74 Re: Rozbrajajace hasla z zycia 05.09.03, 20:23
      Zakopane, zima, autobus pełen turystów.
      Wsiada facet w średnim wieku z czerwonym nosem jak żarówa.
      Na to mój kumpel o niewyparzonym pysku na cały głos: "WITAMY PANA KANARA"
      Na to facet mocno zaskoczony: "A właściwie to poproszę bileciki do kontroli"
      Pół wycieczki w śmiech, a kanar z niedowierzaniem począł wypytywać się czy to
      widać ... (no właśnie nie widać)
    • beannshie Re: Rozbrajajace hasla z zycia 09.09.03, 22:51
      swiezutkie, sprzed kilku godzin:)
      proba grupy teatralnej [znowu;)], inauguracja sezonu, zastanawiamy sie, co by
      tu mozna bylo przygotowac. jedna zpodanych propozycji byla sztuka
      p.t. 'ożenek'. ogolnie wszyscy [czyt. prowadzacy;)] nastawili sie do niej
      bardzo przychylnie, wiec rozmawialismy o niej chyba ze 2 godziny. kiedy
      prowadzacy uznal temat za zamkniety, wyrwala sie kumpela:
      - a co to tak wlasciwie znaczy 'ożenek'??!!
      prowadzacy: [pelny zawias, po kilku sekundach zaczyna mowic do tejze kumpeli i
      do kumpla siedzacego obok niej] sluchaj, wiec ozenek to jest takie cos, ze jak
      on [wskazanie na kumpla] ci powie, ze chce miec z toba potomstwo...
      glos z sali: [przerywa] kopulowac!!
      prowadzacy: wlasnie, kopulowac.... [w tym momencie do kumpla] a wiesz, czym
      kopulujesz? KOPULOKIEM!!

      pospadalismy z krzesel. dalej nie wiem, co bedziemy przedstawiac;)

      pzdr:)
    • kara16 Re: Rozbrajajace hasla z zycia 20.09.03, 11:29
      Pare lat temu program "od przedszkola do Opola" Na scenie dziewczynka skonczyla
      spiewac i podchodzi do niej prowadzacy i zagaduje:
      -Masz zwierzatko w domu?
      -Mam
      -A jakie?
      -Kotka
      -A jak kotek sie nazywa
      tu dluzsze zastanowienie i zawstyzenie. Prowadzacy probuje pomoc i mowi:
      -No ale jak tatus na przyklad wola na kotka?
      -Choc tu ty jebany siersciuchu!!!
      W tym momencie zblizenie na rodzicow...

      Heheh pospaadlismy z krzesel
      Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka