Dodaj do ulubionych

Najgłupsze błędy techniczne

30.06.07, 02:39
Cudze i własne? Podam dwa przykłady. Lekarz, inteligentny, z doktoratem. Do
badania klinicznego dostarczyliśmy mu termometr cyfrowy (do pomiaru
temperatury w szafce z lekami). Przyjeżdżam, sprawdzam wykaz, temperatura
zawsze ta sama. Staję się nieufna - jakieś drobne wahania powinny przecież
być, pomieszczenie bez klimatyzacji. Czyżby ktoś nie sprawdzał, tylko wpisywał
"z głowy"? Przyjrzałam się termometrowi: był niewłączony, miał natomiast cały
czas niezdjętą taką naklejkę ze sklepu, ukazującą cyfry. Patrzę, baterie
niezałożone. Pytam - dlaczego nie założyliście baterii, przecież były w
zestawie?! A, bo myśleli, że to zapasowe. Sprawca śmiał się sam z siebie przez
dłuższy czas ;-)). Druga bateryjna przygoda - znajoma, inżynier elektronik,
dostała od nas w prezencie stację pogody (taką z czujnikiem za oknem). Za
jakiś czas stwierdziła, że stacja się zepsuła - nie pokazuje, jaka jest
temperatura na dworze. Zapytała, czy może mój tata chce tę stację z powrotem
(układ był taki, że można to było zrobić bez urazy) - chciał. Po otrzymaniu od
razu wykrył, co się stało. Kobieta zapomniała, że w tym czujniku też są
baterie i też lubią czasami być wymienione.
Obserwuj wątek
    • uyu Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 03:35
      No widzisz, ze wcalenie jest tak zle jak to opisalas w sasiednim watku :)))))

      Blad nie moj ale do dzis nie moge go sobie wybaczyc, bo niedopilnowalam.
      Wymienialma w domu system grzewczy. Caly, kaloryfery i piec. Bylo to w czasie
      gdy od dwoch lat robialam tlumaczenia z takich wlasnie systemow wiec temat
      znalam na pamiec. Piec kupilam takie cudo techniki, ze tylko sam nie umial
      wiazac krawata. Przyszli fachowcy, pozdjemowali stara instalcje, zalozyli nowa,
      ja przy okazji pociagnelam wszedzie kable telefoniczne i tv. Skonczyli na czas,
      podlaczyli system do pieca rurami w piwnicy a piec oszalal. Nie grzeje, prycha,
      jednym slowem zglupial. Ekipa stwierdzila ze ma fajrant i poszla do domu a ja
      zaczelam namietnie grzebac przy piecu. Schemat mialam wiec rozkrecilam caly.
      Wszystko w porzadku. Zlozylam go od nowa i tknieta jakims przeczuciem zeszlam
      do piwnicy. Oczom nie wierzylam! Te osly podlaczyly rure odplywu do przyplywu i
      odwrotnie. POmimo tego, ze je im oznaczylam. Po kwadransie byli spowrotem. Po
      dwoch piec chodzil jak trzeba. Gdyby ktos uslyszal moja rozmowe z tymi
      fachowcami zwatpilby mocno w moje dobre maniery.
      Dlatego wolam, polski hydrauliku, wroc do Francji! Tam ciebie bardzo potrzebuja!
      • agulha Re: Najgłupsze błędy techniczne 01.07.07, 22:14
        Kupiłam wyciąg/okap. Po pierwsze okazało się, że wydałam za dużo pieniędzy bez
        sensu, wystarczyłby znacznie tańszy sam okap, bo w bloku spółdzielczym nie wolno
        czy też nie można instalować wyciągu do pionu wentylacyjnego :-((. Po jakimś
        czasie zauważyłam, że dym po włączeniu okapu jest taki, jak i bez (to był ten
        pamiętny jeden raz, kiedy smażyłyśmy z kumpelą naleśniki). Diagnoza
        zaprzyjaźnionego fachowca: jak byk stoi w instrukcji, że przy używaniu tego
        czegoś w funkcji okapu trzeba nabyć i zainstalować filtr. Inaczej po prostu
        przepuszcza się dym przez to z powrotem na kuchnię.
        Notabene po kilku latach jakby znowu nie działał, bydlę. Pewnie trzeba wymienić
        ten filtr (?).
        • uyu Re: Najgłupsze błędy techniczne 03.07.07, 01:05
          agulha,
          jesli filtr jest metalowy to go dobrze umyj i odtlusc i bedzie jak nowy :))
          jesli jest to filtr innego typu, a jest ich sporo, kup nowy i wymien.
    • kicior99 Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 05:47
      Encyclopadia Birtannica na 22 tomy. Lista moich idiotyzmów technicznych jest
      dłuzsza...
      1. przekonanie że amperaż bezpiecznika możną pominąć (efekt - 2 spięcia)
      2. podłączenie wieży przywiezionej z USA do 220 V
      3. użycie zamiast kalafonii oleju roślinnego :P
      4. rąbanie drzewa w poprzek słojów
      5. usuwanie plam kwasem solnym
      6. spłukiwanie gipsu wodą
      starczy?
      • Gość: Azorek Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 13:49
        Poza gipsem, kalafonią i kwasem solnym nic mnie nie ubawiło, bo nie wiem o czym mowa... :)
        Reszta w jakimś obcym języku, czy cuś...?

        Ja jestem jednym wielkim idiotyzmem technicznym.
        Jeździłam kiedyś maluchem, jak wiadomo miało to to silnik z tyłu. I kiedyś zaczęło mi coś stukać, nie do wytrzymania. Panicznie bałam się zepsutego auta gdzieś - nie daj Boże - pod miastem, więc pognałam do warsztatu. Zaprzyjaźniony pan był bardzo zajęty, kazał mi auto zostawić i iść się przejść. Jak wróciłam było już do odebrania...Stukanie okazało się parasolką na podszybiu...

        Długo nie umiałam programować video, do dziś nie umiem zgrywać płyt...

        • kicior99 Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 17:03
          o dziwo komputer to jedyne urządzenie, z którym daję sobie radę, od kiedy nie
          używam dyskietek. Te cholery dawały się włożyć na 8 sposobów z tym że 7 było
          absolutnie niedopuszczalnych :(
          • Gość: jam-agru Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 18:34
            Ciekawy ten motyw baterii.
            Programator do pieca mi zgłupiał. Jego monter stwierdził, że to możliwe, tak
            mają. Autoryzowany serwisant przejrzał piec (był w porządku), pomiętosił
            programator i stwierdził, że to jego wina. Wymienił na nowy. Starego na
            szczęście nie zdążyłam wyrzucić, bo po miesiącu w trakcie porządków znalazłam
            instrukcję obsługi, w której stało jak byk, że dość ważną rolę odgrywają w nim
            dwie baterie paluszki!!!
            Wymieniłam, założyłam na miejsce, działa jak złoto. Nadmieniam, że jako jedyna w
            tym kadrylu nie mam wykształcenia technicznego i do dziś nie wiem, czy kopie
            mnie napięcie, czy natężenie.
        • Gość: naiwna Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.07, 03:30
          lol, parasolka na podszybiu, boskie :D

          Ja nie pamiętam żadnego swojego "genialnego" pomysłu, ale przypomniałam sobie
          jak moja przyjaciółka Amerykanka otworzyła kiedyś puszkę pasztetu z polskiego
          sklepu otwieraczem - z ogromnymi problemami, puszka miała jakiś niziutki
          ten "rancik" o który zahacza się otwieracz... po czym pokazała mi tę puszkę z
          obrażoną miną: głupie polskie puszki. A mnie coś tknęło i spojrzałam na "dno"
          puszki, które, jak na to wskazywały napisy na "obwolucie", było tak naprawdę
          wieczkiem... i znalazłam tam taki okrągły kluczyk za który wystarczyło
          pociągnąć, żeby całe wieczko ładnie odpadło :D

          Zaznaczam, że przyjaciółka ma wyższe wykształcenie, nie boi się wynalazków
          technicznych, a puszki z "kluczykami" na co dzień otwiera dla swoich kotów. Nie
          wiem, co się jej wtedy stało :D Może była pod wpływem szoku kulturowego po
          pobycie w polskich delikatesach ;P
      • Gość: misiek A czym się spłukuje gips??? nt. IP: *.chello.pl 30.06.07, 17:14
        • kicior99 Re: A czym się spłukuje gips??? nt. 30.06.07, 17:24
          nie pytaj mnie o takie rzeczy :( Wiem tylko że zamiast zejść - stwardniał.
          • Gość: misiek Re: A czym się spłukuje gips??? nt. IP: *.chello.pl 30.06.07, 17:46
            To może to był cement, a nie gips?
            • kicior99 Re: A czym się spłukuje gips??? nt. 30.06.07, 18:11
              cholera go wie, nie zamęczaj mnie o szczegóły techniczne, takie białe świństwo...
              • drzejms-buond Re: A czym się spłukuje gips??? nt. 03.07.07, 11:27
                kicior99 napisał:

                a propos ..mój śfagier! zawodowy malarz-tynkarz.

                kładł u rodziców kafelki w łazience.
                resztkę zaprawy wylał do kibla



                ...a rano cała łazienka
                pływala w szambie
      • obrobka_skrawaniem Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 18:29
        kicior99 napisał:

        > Encyclopadia Birtannica na 22 tomy.

        Skąd wiesz ile ma tomów? Kupiłeś sobie?
        • kicior99 Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 18:46
          stoją w bibliotece na półce. A po co mam kupować jak angielska wiki jest
          wyśmienita?
    • wsiowa.baba Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 18:41
      Swego czasu nagle i niespodziewanie nie moglam wejsc do internetu! Ja!
      Uzalezniona! Dla wyjasnienia dodam, ze komputer stoi w sypialni polaczony
      kilkumetrowym przedluzaczem do gniazdka telefonicznego w przedpokoju.
      Gdy po dwoch dniach polaczenie nadal niemozliwe, zawolalam zaprzyjaznionego
      fachowca. Chlopak pocil sie kilka godzin, nie mogl znalezc bledu. Niestety (a
      moze na szczescie) musialam wyjsc z domu wiec poszlam do korytarza zalozyc buty.
      I wtedy spostrzeglam, ze wtyczka od przedluzacza telefonu byla wysunieta z
      gniazdka co nastapilo prawdopodobnie przy zbyt energicznym uzyciu odkurzacza
      albo niekontrolowanym rzuceniu butow na podloge!
      Wcisnelam wtyczke z powrotem, wlaczylam komputer i .... po kilku sekundach
      bylam w internecie!
      Przez wszystkie te dni nawet nie zauwazylam, ze nikt do mnie nie dzwonil :-))
    • jontka1 Re: Najgłupsze błędy techniczne 30.06.07, 19:23
      Sąsiadce zepsuła się lodówka, ot tak, któregoś dnia przestała chłodzić. Lodówka
      stara była, znaczy jej prawo się zepsuć. Z mężem ustalili, że pora kupic nową,
      ale w pore (znaczy po kilku dniach;) okazało się że dziecko tej sąsiadki
      przestawiło sobie stopień chłodzenia lodówki na 0 ;)
    • Gość: titta Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.botany.gu.se 30.06.07, 20:21
      Wspolokatorki obkleily kiedys rure od gazu (!) do kuchenki jakims
      uszczelniaczem, z powodu przecieku...wody. (Sasiad powyzej kurka w wannie nie
      zakrecil i po rurach kapalo...).
      Moim ulubionym hitem bylo jednak rozkrecenie programatora zmywarki przez trzech
      chlopakow z polibudy (dzis jeden pracuje przy projektowaniu takowych dla
      Wirlpoola) bo nie dzialala. Jak sie potem okazalo, nie dzialala bo...nie
      wlaczyli.
      • Gość: jam-agru Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 20:53
        Instalacja mojego pierwszego video. Czterech ludzi się przy tym męczyło, w tym
        zaprzyjaźniony serwisant RTV i student elektroniki. Nie mogli go dostroić do
        telewizora, paski i już. Wylądowałam w serwisie gwarancyjnym, zrozumiałam, że
        mam zainstalować w telewizorze jakąś stałą czasową. Instrukcja obsługi tak
        napisana, że umarł w butach, a nie zrozumie. Wreszcie przyszedł piąty pan, z
        serwisu na sąsiednim podwórku, poprztykał trzy minuty, zainkasował pięc złotych
        i do dziś (14 lat) jest dobrze.
    • Gość: Jojo Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 23:19
      Agulha, "robisz" w badaniach klinicznych? :-) badacze potrafią bić rekordy
      pomyłek, prawda? :-)
      • agulha Re: Najgłupsze błędy techniczne 01.07.07, 22:10
        No tak, robię w badaniach klinicznych. Badacz potrafi ;-), to prawda. Pacjenci
        też bywają zdolni. Przypomniała mi się jeszcze jedna historyjka branżowa.
        Badanie z astmy. Spirometr dostarczony przez firmę, malutki. Do każdego badania
        należy włożyć do środka taką rurkę z filtrem (zapomniałam, jak się toto nazywa)
        - już skalibrowaną, dzięki temu nie trzeba kalibrować całego spirometru taką
        wielką strzykawą. Na rurkę nakłada się ustnik. Niezorientowanym napomknę, że
        spirometria polega na zrobieniu wdechu, potem objęciu ustami ustnika, wydech do
        spirometru i wdech ze spirometru - jak najgłębszy. Dostarczyliśmy naszym
        kilkunastu ośrodkom wstępną dostawę sprzętu. Po jakimś czasie większość zaczęła
        zgłaszać, że im się rurki kończą. Niektórzy z rozpaczy pooznaczali rurkę
        identyfikatorem pacjenta i na następnej wizycie dawali im tę z poprzedniej. W
        Pewnej Klinice Akademickiej natomiast pytam - czy nie zabrało rurek? Ależ skąd.
        Patrzę, w szafie ich pełno. Coś za pełno. Okazało się, że od początku badania
        wszystkim piętnastu pacjentom kazali dmuchać w tę samą rurkę, tylko ustniki
        zmieniali. I jeszcze się stawiali, że tak jest dobrze. Obrzydzenie mnie wzięło.
        No, ale o czym my mówimy, jak tam oni w ogóle spirometrii nie umieli porządnie
        zrobić...A klinika pulmonologii to była.
    • Gość: mycha Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.chello.pl 30.06.07, 23:26
      Pierwsza doba po porodzie i to dośc cięzkim, leże sobie spokojnie w szpitalnym
      łóżeczku, dzidziuś obok i nagle ALARM! Dzwoni mąż (został w domu w dwoma swoimi
      starszymi synami - 15 i 10 lat)i pyta się: "Jak właczyć DVD?" Dopiro po
      powrocie do domu stwierdziłam, że osobiście przeze mnie włożone kabelki zostały
      w ramach "włączania" wyciągnięte i za Chiny sprzęt nie chciał działać.
    • okimita Re: Najgłupsze błędy techniczne 01.07.07, 00:05
      Heniowi w kuchni zalało sufit i cieklo z lampy, poszedł piętro wyżej,
      aby rzecz wyjaśnić. Sąsiadka z góry powiedziała, że owszem ciekło,
      ale już nie cieknie. Henio poprosił, że zobaczy tylko jak to już nie cieknie,
      I zobaczył, aż zaniemówił, z kranu ale przy ścianie dalej ciekła woda,
      i nie spływała już po ścianie za zlew, tylko po upchanym kotlecie schabowym
      spływała do zlewu.
      • Gość: mozambique n/z Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 13:46
        miałamm ci ja sobie w domu rodzicielskim telewizorek 14-calowy Samsunga, stary
        model, sprzed 10 lat ale działa ,wicej w nim sie robi ręcznie (przyiskami,
        pokrętłąmi) niż pilotem

        no i pewnego razu włączam telewizorek a tu ... koloru nie ma, kolor zbiesił sie
        i znikł, wszytkei programy czarno-białe, jak za głebokiego PRL-u. Znaczy ,
        zepsute.
        Nic to , wołam ojca ( inzynier elektryk, za młodu w czasach studencki czesto
        dorabiajacy sobei w serwisie RTV) . Ojciec przyszedł, obejrzał telewizorek ,
        ostukał, opukał, pokecił tym i owym , bez rezultatu. Zdjąl tylna pokrywę ,
        obejrzał kineskop, posprawdzał jakeiś różne lampy. Dalej bez rezultatu.
        Rzecywistosc czarno-biała. Zdecydował wiec widocznie cos gdzie sie przepaliło
        ale , ze sam , bez specjalistycznego sprzetu i diagnostyki nic nie poradzi.
        Zdecydowałąm sie zaniesc telewizorek do serwisu , jest w tym samy bloku , w
        sąsiedniej bramie.
        DZirasko telewizorek pod pache i do windy , winda uuupss zepsuta, wiec z 9
        pietra , na piechotke , telewizorek pod pachą dylam.Wchodze do serwisu,
        mówie "prosze pana , taki tu problem mam , nie wiem co jest , chyba tzreba to
        specjalistycznei jakos sprawdzic i ile to bedzie kosztować ? ". Zaspany Pan
        seriwsant odłozył jakąs lutownice, podszedł zobaczyc co przyniosłam, nachylił
        sie , właczył telewizorek do kontaktu , pokazał sie obraz czarno-biały "no
        widzi Pan , o to mi własnie chodzi " .
        Pan popatzrył na mnie dziwnie , pokazał mi palcem takei małe pokretełko na
        panelu regulacji głosnosci , jasnosci i kontrastu i mówi " tu widzi pani, tym
        sie reguleje kolor" i pokrecił nim w prawo - obraz zakolorował sie jak w
        reklamie margaryny. Gdzies widocznie wczesniej przypadkie "skreciłam" tym
        pokrętełkiem do zera nasycenie koloru
        W zyciu nie było mi tak wstyd jak wtedy, pan litosciwei nie wziąl ani grosza a
        za pokute głupoty miaąłm dylanie tego cholernego telewizorka apiać 9 pięter do
        góry ( winda wciaz nie działała)
        • drzejms-buond Re: Najgłupsze błędy techniczne 02.07.07, 14:14
          to z pokrętłem ładne...

          a ja mam zagadke:
          zrobiłem w sobotę "szafę"
          rzecz prosta. sześcian.
          wszystko wymierzone co do milimetra
          sprawdzane po kilkakroć... a jedna noga krótsza i sie buja
          tzn nie krótsza... a i tak sie buja!
          hę?
          • Gość: croyance Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.brunel.ac.uk 02.07.07, 14:35
            Moze podloga krzywa.
          • Gość: q Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: 217.153.94.* 02.07.07, 15:57
            pewnie czasoprzestrzeń sie zakrzywiła i dlatego...

            oniet.o0o.pl/Pu%C5%82awy/3-25/Justyna-P%C5%82echa.html
            • drzejms-buond Re: Najgłupsze błędy techniczne 02.07.07, 16:13
              ja myśle,ze ona za szeroka ta szafa, i łapie krzywizne globu
              no innego wytłumaczenia nie znajduję
              :-/
              • Gość: jam-agru Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 22:15
                A na którym to piętrze? Bo jeśli na górze wieżowca, to może wiatr wieje i
                wszystko się kiwa, szafa tu nie winowata.
                • Gość: elmumio Re: Najgłupsze błędy techniczne IP: *.as.kn.pl 02.07.07, 22:35
                  Jakies 15 lat temu,jako uczeń technikum miałem praktyki na podstacji
                  elektrycznej.To takie cos do zasilania w prąd trakcji kolejowej.Ale nie prąd
                  jest tu najwazniejszy.Dojezdzałem tam rowerem.Kierownikiem podstacji był
                  mgr.inż.Iksiński,swoja drogą bardzo sympatyczny człowiek.
                  Któregos ranka przyjeżdżam,oczywiście rowerem,a pan kierownik coś grzebie przy
                  swoim rowerze.No i mówi:ty tym rowerem tak dużo śmigasz,powiedz mi co jest,za
                  cholerę nie mogę pedała przykręcić.Wziąłem ten pedał i przykręciłem.Kierownik
                  patrzy sie na mnie jak na cudotwórcę.To ja tu od rana się męczę a ty jak to
                  zrobiłeś?!A ja na to:tu jest lewy gwint...
                • drzejms-buond Re: Najgłupsze błędy techniczne 03.07.07, 11:25
                  Gość portalu: jam-agru napisał(a):

                  > A na którym to piętrze? Bo jeśli na górze wieżowca, to może wiatr wieje i
                  > wszystko się kiwa, szafa tu nie winowata.

                  ZAGADKA ROZWIAZANA!!!
                  zbadałem centymetr po centymetrze, całość!

                  wyobraźcie sobie że dechy, te od konstrukcji podstawowej(szkielet) są KRZYWE
                  (wklęsło-wypukłe) KUPOWANE ZA CIEZKIE PIENIADZE w LEROY MERLIN!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka