Dodaj do ulubionych

ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ

17.06.03, 13:49
czołem
ostatnio strasznie cierpie bo nie poznaje zadnych nowych dowcipów-maraton
usmiechu mnie dołuje bo wałkuja regularnie to samo,jakichs fajnych stronek z
joke-ami nie bardzo znam
błagam zapodajcie jakies tylko blagam z jajem nie o tesciowej nie o dwoch
koleszkach nie o bacy czy Jasiu-chyba ze taki jak z QUANTANAMERA
abstrakcyjne lubie naj
przepraszam za wątek ale to taki mały koncert zyczen a co!
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Quest Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 14:07
      Abstrakcyjny:
      Pewien mężczyzna postawiony w skrajnej sytuacji finansowej
      postanowił obstawić na wyścigach psów.
      Chodzi między boksami, ogląda dorodne i szczupłe charty, zastanawiając
      się który numer obstawić.
      W pewnym momencie poczuł uderzenie w bok.
      Odwraca się, a tu stoi spasiony buldog, ślina kapie mu z pyska,
      widać po nim zmęczenie i odzywa się w te słowa:
      Postaw na mnie.
      Klient zdegustowany nie wierzy własnym oczom i uszom, ignoruję psa.
      Pies nie daje za wygraną.
      Mówię ci, postaw na mnie, dobry jestem.
      Po blisko kwadransie namawiania facet uległ psu i w kasie posatwił wszystkie
      pieniądze na buldoga, czym wzbudził podziw innych grających.
      Rozpoczyna się wyścig.
      Pierwsze okrązenie, buldog utrzymuję się w ścisłej czołówce.
      Drugie - sytuacja bez zmian.
      Trzecie - buldog niespodziewanie wysuwa się na prowadzenie.
      Facet nie wierzy własnym oczom, podskakuje, drze się wniebogłosy, w myślach
      mnoży postawione pieniądze.
      Rozpoczeło się ostatnie okrążenie, mniej więcej w w jego połowie buldog
      przewraca się i traci przytomnośc.
      Inne psy przebiegają nad zemdlonym i osiągają metę.
      Facet z obłędem w oczach przeskakuje barierke, biegnie w kierunku psa.
      Chwyta go za szyję, potrząsa, robi masaż serca i sztuczne oddychanie,
      co chwila powtarzając:
      Buldog, buldog, co ci się stało !!!!!!!!!!!
      A na to pies:





      Nie wiem!
      • Gość: max Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.blue.pl 17.06.03, 15:05
        genialne !!!!!!!
        • nanan1 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 31.07.03, 15:12
          Gość portalu: max napisał(a):

          > genialne !!!!!!!


          ale sie spłakałam
          :))))))))
      • Gość: Skalar Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.acn.pl 17.06.03, 15:46
        Gość portalu: Quest napisał(a):

        > Abstrakcyjny:
        > Pewien mężczyzna postawiony w skrajnej sytuacji finansowej
        > postanowił obstawić na wyścigach psów.
        > Chodzi między boksami, ogląda dorodne i szczupłe charty, zastanawiając
        > się który numer obstawić.
        > W pewnym momencie poczuł uderzenie w bok.
        > Odwraca się, a tu stoi spasiony buldog, ślina kapie mu z pyska,
        > widać po nim zmęczenie i odzywa się w te słowa:
        > Postaw na mnie.
        > Klient zdegustowany nie wierzy własnym oczom i uszom, ignoruję psa.
        > Pies nie daje za wygraną.
        > Mówię ci, postaw na mnie, dobry jestem.
        > Po blisko kwadransie namawiania facet uległ psu i w kasie posatwił wszystkie
        > pieniądze na buldoga, czym wzbudził podziw innych grających.
        > Rozpoczyna się wyścig.
        > Pierwsze okrązenie, buldog utrzymuję się w ścisłej czołówce.
        > Drugie - sytuacja bez zmian.
        > Trzecie - buldog niespodziewanie wysuwa się na prowadzenie.
        > Facet nie wierzy własnym oczom, podskakuje, drze się wniebogłosy, w myślach
        > mnoży postawione pieniądze.
        > Rozpoczeło się ostatnie okrążenie, mniej więcej w w jego połowie buldog
        > przewraca się i traci przytomnośc.
        > Inne psy przebiegają nad zemdlonym i osiągają metę.
        > Facet z obłędem w oczach przeskakuje barierke, biegnie w kierunku psa.
        > Chwyta go za szyję, potrząsa, robi masaż serca i sztuczne oddychanie,
        > co chwila powtarzając:
        > Buldog, buldog, co ci się stało !!!!!!!!!!!
        > A na to pies:
        >
        >
        >
        >
        >
        > Nie wiem!

        Opowiedziane dobrze, ale końcóweczkę trochę popsułeś. Może coś takiego:
        -Buldog, buldog, co się stało?
        Buldog na to ledwie łapiąc oddech:
        -Nie wiem... kuźwa nie wiem...
        • shelter Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 17.06.03, 15:52
          dalej dalej
          postarajcie sie jeszcze
        • Gość: frrancuzka Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.lodz.mm.pl 21.06.03, 23:13
          Gość portalu: Skalar napisał(a):

          > Gość portalu: Quest napisał(a):
          >
          > > Abstrakcyjny:
          > > Pewien mężczyzna postawiony w skrajnej sytuacji finansowej
          > > postanowił obstawić na wyścigach psów.
          > > Chodzi między boksami, ogląda dorodne i szczupłe charty, zastanawiając
          > > się który numer obstawić.
          > > W pewnym momencie poczuł uderzenie w bok.
          > > Odwraca się, a tu stoi spasiony buldog, ślina kapie mu z pyska,
          > > widać po nim zmęczenie i odzywa się w te słowa:
          > > Postaw na mnie.
          > > Klient zdegustowany nie wierzy własnym oczom i uszom, ignoruję psa.
          > > Pies nie daje za wygraną.
          > > Mówię ci, postaw na mnie, dobry jestem.
          > > Po blisko kwadransie namawiania facet uległ psu i w kasie posatwił wszystk
          > ie
          > > pieniądze na buldoga, czym wzbudził podziw innych grających.
          > > Rozpoczyna się wyścig.
          > > Pierwsze okrązenie, buldog utrzymuję się w ścisłej czołówce.
          > > Drugie - sytuacja bez zmian.
          > > Trzecie - buldog niespodziewanie wysuwa się na prowadzenie.
          > > Facet nie wierzy własnym oczom, podskakuje, drze się wniebogłosy, w myślac
          > h
          > > mnoży postawione pieniądze.
          > > Rozpoczeło się ostatnie okrążenie, mniej więcej w w jego połowie buldog
          > > przewraca się i traci przytomnośc.
          > > Inne psy przebiegają nad zemdlonym i osiągają metę.
          > > Facet z obłędem w oczach przeskakuje barierke, biegnie w kierunku psa.
          > > Chwyta go za szyję, potrząsa, robi masaż serca i sztuczne oddychanie,
          > > co chwila powtarzając:
          > > Buldog, buldog, co ci się stało !!!!!!!!!!!
          > > A na to pies:
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > > Nie wiem!
          >
          > Opowiedziane dobrze, ale końcóweczkę trochę popsułeś. Może coś takiego:
          > -Buldog, buldog, co się stało?
          > Buldog na to ledwie łapiąc oddech:
          > -Nie wiem... kuźwa nie wiem...

          ja znalam;
          a buldog na to : wypierd......łem sie :"
          • Gość: ponpon Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 217.8.176.* 31.07.03, 11:45
            A ja znałem końcówkę:
            " Nie mam zielonego pojęcia!"
      • markor2 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 30.10.03, 07:49
        Słyszałem to kiedyś w wersji z Reksiem, tylko wersja była dłuższa. Zaczynało
        sie od tego jaki to był wspaniały pies, potem było o jego chorobie, spadku
        formy, fortunie wydanej na leczenie i różne operacje no i na koniec o dłuuugim
        wyścigu z podobnym zakończeniem. Opisy Reksia, jego pana, przyrody itd. jak
        w "Panu Tadeuszu". Czas potrzebny na opowiedzenie tego dowcipu jest
        proporcjonalny do wyobraźni opowiadającego i odwrotnie proporcjonalny do
        cierpliwości słuchających - trzeba mieć anielską cierpliwość żeby nie zabić
        opowiadającego jeszcze przed rozpoczęciem wyścigu. Przy okazji - opowiadający
        też powinien mieć dobrer charakterystyki prędkościowe - czasami po słowach "Nie
        wiem" trzeba się szybko oddalić.
        Pozdr:)
        • Gość: balin Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 212.14.60.* 11.11.03, 08:53
          ja znalem z koncowka "przepraszam... zawiodlem...":)
      • Gość: MS Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.icpnet.pl 31.10.03, 21:04
        Coś z podobnej beczki:
        Do dyrektora podupadającego cyrku przychodzi facet i mówi, że ma fantastyczny
        numer, który uratuje firmę. Wyciąga zza pazuchy siekierkę (taką zwyczajną) i
        mówi:
        - Numer wygląda tak: bierze pan siekierę. Wali mnie pan siekierą centralnie w
        czoło a ja wstaję i nic mi nie jest.
        - To bez sensu - mówi dyrektor - przecież pana zabiję tą siekierką.
        Ale gość się upiera, że numer jest doskonały i nalega żeby od razu go
        wypróbować. Po długich negocjacjach dyrektor ulega namowom. Bierze siekierkę i
        łuuuuup!!! faceta w sam środek czoła. Gość pada nie przytomny zalewając się
        krwią.
        Dyrektor cyrku wpada w panikę: zabiłem go!! Szybko po pokaretkę, karetka
        przyjeżdża, zabiera nieprzytomnego faceta do szpitala, gdzie ląduje na
        intensywnej terapii. Żywy ale roślina. Dyrektor załamny i pełen wyrzutów
        sumienia dyżuruje non stop przy jego łóżku. Trwa to wiele dni. W tzw.
        międzyczasie pozbawiony kierownictwa cyrk plajtuje. Żona nie ma ochoty żyć z
        bankrutem, więc zabiera dzieci i wyprowadza się do mamy.
        Mijają tygodnie. Pechowy artysta cyrkowy wciąż nie odzyskuje przytomności.
        Dyrektor cyrku, gasnąc w oczach, modli się przy jego łóżku o cud.
        I nagle...... cud następuje.
        Facet się budzi, rozgląda się mętnym wzrokiem po pokoju. W końcu zauważa
        dyrektora i mówi:




















        Voilà!
        • Gość: d-37 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 17:06
          Rewelacja, dzięki, uśmiałem się setnie. Inteligentnie i z jajem.
    • frank4 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 17.06.03, 15:17
      Ostatnio zasłyszany. Może już tu trafił, a może nie?

      Las, spokój, cisza, sarenki sobie chodzą, zajączki skaczą, dzięcioł stuka.....
      sielanka.
      Nagle w oddali słychać narastający łoskot. Oczom zwierząt ukazuje się ogromna
      chmura kurzu.
      Tentent narasta! Chmura się zbliża! Zwierzaki spierniczają do nor, gdzie się
      da!
      Chmura przemieszcza się z ogromną szybkością! Huk i zgiełk przeciął atmosferę,
      jak kosą...
      Chmura kurzu wpada na polanę i tam się zatrzymuje, kurz powoli opada..... a
      czom zwierząt ukazuje się......... wielkie stado jeży, tysiące jeży na polanie,
      wszystkie okropnie zdyszane, ledwie zipią.
      Wreszcie jeden, przewodnik złapał oddech i wzruszony do łez, ale jakże
      szczęśliwy powiedział do kamratów:
      - Yyyyyp! QRKAAAAAAAAAAAA!!!! JAK KONIE!!!!!!!!!
      • Gość: AHA Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 195.187.253.* 17.06.03, 17:20
        Po ostatnim polowaniu w roku kolo lowieckie robi sobie imprezke na swiezym
        powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna, jak zwykle na takich imprezkach.
        Impreza staje sie nudna, wiec jeden z mysliwych wpada na pomysl, ze
        upolowana zwierzyne zbiora na stos i po kolei wszyscy mysliwi z zawiazanymi
        oczami beda wyciagac z tego stosu zwierzaki i poprzez macanie zgadywac co to
        za zwierz i w jaki sposób zostal zabity.
        Podchodzi pierwszy mysliwy troszke zawiany, zawiazuja mu oczy, idzie do
        stosu ze zwierzakami, lapie kawal futra, ciagnie, zaczyna macac i mówi:
        - hmmmm... sarna... zabita ze sztucera z 50 metrów.
        Ludzie bija mu brawo bo zgadl bezblednie. Podchodzi drugi mysliwy z
        zawiazanymi oczami, troszke bardziej zawiany od pierwszego, wyciaga kawal futra
        i
        mówi:
        - ten tego... zajac... zabity ze srutówki z 25 metrów.
        Wszyscy bija brawo bo tez zgadl.
        Podchodzi trzeci mysliwy pijaniutki, ze ledwo sie na nogach trzyma. Z
        ledwoscia mu oczy zawiazali i puscili w kierunku stosu zwierzaków, zeby sobie
        jakies wybral. Biedak tak byl pijany, ze po drodze sie potknal i wpadl
        miedzy nogi zony gajowego. Twardo jednak wstaje na kolana, wyciaga rece
        i zaczyna macac zone gajowego. Ludzie milcza, zona gajowego oczy ma jak
        pingpongi, gajowy z wrazenia zaniemówil, a mysliwy nagle mówi radosnym
        glosem:
        - TO JEST JEZ!
        Chwile sie zastanawia i dodaje:
        - ...zabity saperką...
      • wote Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 03.12.03, 10:48
        frank4 napisał:

        > Ostatnio zasłyszany. Może już tu trafił, a może nie?
        >
        > Las, spokój, cisza, sarenki sobie chodzą, zajączki skaczą, dzięcioł
        stuka.....
        > sielanka.
        > Nagle w oddali słychać narastający łoskot. Oczom zwierząt ukazuje się ogromna
        > chmura kurzu.
        > Tentent narasta! Chmura się zbliża! Zwierzaki spierniczają do nor, gdzie się
        > da!
        > Chmura przemieszcza się z ogromną szybkością! Huk i zgiełk przeciął
        atmosferę,
        > jak kosą...
        > Chmura kurzu wpada na polanę i tam się zatrzymuje, kurz powoli opada..... a
        > czom zwierząt ukazuje się......... wielkie stado jeży, tysiące jeży na
        polanie,
        >
        > wszystkie okropnie zdyszane, ledwie zipią.
        > Wreszcie jeden, przewodnik złapał oddech i wzruszony do łez, ale jakże
        > szczęśliwy powiedział do kamratów:
        > - Yyyyyp! QRKAAAAAAAAAAAA!!!! JAK KONIE!!!!!!!!!

        Lepsza końówka:
        NORMALNIE JAK MUSTANGI
    • 5.5stopy Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 17.06.03, 18:30
      -jak zmienił się Vaclav Havel z biegiem lat?
      -za komuny go ciągle zamykali, teraz go ciągle otwierają...
      • Gość: old.sailor Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 13:54
        mysliwy chwali sie swoim sposobem polowania: podchodze do jamy i robie "uchu"
        jak z jamy uslysze "uchu" w odpowiedzi , to strzelam i wyciagam zwierzaka
        nastepnego dnia jego kompan poszedl na polowanie
        zobaczyl mala jame , zawolal "uchu" , odpowiedzialo mu "uchu"
        strzelil i wyciagnal zajaca
        idzie dalej , wieksza jama , zawolal "uchu" , odpowiedzialo mu "uchu"
        strzelil i wyciagnal lisa
        idzie dalej , patrzy , wielka jama
        zawolal "uchu" , odpowiedzialo mu "uchu" - ale nie zdazyl strzelic bo go pociag
        przejechal
    • Gość: Azbest Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.06.03, 20:07
      Jest sobie wielki 18-wieczny bal. Jeden z jego uczestników - przystojny hrabia
      wzbudza ogólny zachwyt. Pięknie tańczy, wszystkie panny wodzą za nim oczami.
      Każda chce ten jeden taniec. Tańczy z pierwszą, pannna jest zachwycona, tyle
      że hrabia wogóle się nie odzywa, tańczy z następną, sytuacja się powtarza. I
      tak przez cały bal hrabia nie odezwał się do żadnej z partnerek...
      W końcu jedna zauważa :
      - hrabia wogóle nic nie mówi
      hrabia:
      - chuj, ale fajnie tańczę
      • herbata.cytrynowa Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 19.06.03, 17:16
        jeszcze jeszcze bo mi wciąż za mało :))
        • Gość: Humorysta Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.tvswiecie.com.pl 19.06.03, 20:15
          - Do taksówki wsiada pijany mężczyzna i mówi:- Na najbliższe osiedle proszę.-
          A który numer? - pyta kierowca.- Pa... pa... pa... pan pozna. W drzwiach będą
          stały dwie kobiety moja żona i teściowa.

          - Autentyczny cytat z encyklopedii Laurosse'a z circa 1880 roku: "Kozacy -
          wojownicze plemię rosyjskie, rzucające sie na wroga z okrzykiem: Yob tvoya
          mat! - co oznacza Bóg jest z nami"-

          - Jak wytłumaczyć pojecie czasoprzestrzeni w wojsku?- Jest to kopanie dołu od
          słupa do wieczora.

          - Siedzi zajączek na skraju lasu i ostrzy nóź na kamieniu. Przechodzi wilk i
          pyta:- Co robisz, zajączku?- Ostrze nóź na niedźwiedzia!Przechodzi lis i pyta:-
          Co robisz, zajączku?- Ostrze nóź na niedźwiedzia!Przechodzi niedźwiedź:- Co
          robisz zajączku?- Ostrze nóź i takie głupstwa plotę, ze aż sam sie sobie
          dziwie...

          - Jedna jaskółka mówi do drugiej:- Dzisiaj będzie padał deszcz.- Dlaczego tak
          sadzisz?- Bo ludzie sie na nas patrzą.

          - Do pasażera podchodzi kontroler:- Poproszę bilet.- A, to trzeba było kupić
          sobie w kiosku, ja nie sprzedaje.

          - Tatusiu, dlaczego oklejasz naszego chemiczka taśma? - Żeby, sie nie rozpadł
          jak go będę "posuwał".

          - Dwóch juhasów złapało jeża i spierają sie o nazwę tego zwierzęcia:- To je
          spilok - mówi pierwszy.- Ni, to je iglok! - odpowiada drugi.Proszą o werdykt
          starego bace, spilok to czy iglok?- To je ani spilok, ani iglok. To je kolcok! -
          odpowiada baca.

          - Nauczyciel mówi do uczniów: - Tlen został odkryty w 1781 roku. Jasio: - A
          czym ludzie przedtem oddychali?

          - Pędzą plemniki do jajeczka. Na samym końcu, słabiutki, nie może nadążyć.
          Nagle słychać: - Panowie, zdrada!!! Jesteśmy w dupie! Wszystkie plemniki
          zawracają. A ten, najsłabszy prze nadal do przodu. I myśli sobie: - Właśnie tak
          rodzą sie politycy!!!
          • herbata.cytrynowa Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 19.06.03, 20:21
            dobre dobre :)) aż mi łzy poszły :))
            • Gość: Humorysta Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.tvswiecie.com.pl 19.06.03, 20:39
              - Kowalski wpada do szpitala, bo jego żona rodzi. Widzi położną i pyta: - No i
              jak? - Ma pan trojaczki. Kowalski strasznie dumny: - Ma się rurę, co?! - Może i
              ma, ale trzeba by ją przeczyścić, bo wszystkie czarne...

              - Czym sie rożni seks pozamałżeński od seksu małżeńskiego?- Tym samym czym sie
              rożni polowanie od swiniobicia.

              - Dlaczego lepiej jest umawiać sie z bezdomna? - Bo nie trzeba jej odprowadzać
              do domu.

              - Przychodzi babka z facetem do knajpy i zostawiają w szatni ubrania.
              Szatniarz odbierając rzeczy pyta: - Na jeden numerek? - Nie... Na kawę...

              - Prezes do sekretarki w biurze TPSA: - Pani Iwonko, niech pani napisze
              zawiadomienie o naradzie we wtorek o 08.30 Po chwili sekretarka : - Panie
              Prezesie słowo WTOREK pisze się przez "K" czy przez "G" na końcu? Po godzinie
              Prezes : - Pani Iwonko przejrzałem cały słownik ortograficzny na literę "F" i
              nie znalazłem słowa wtorek, więc zrobimy naradę w środę.

              - Dlaczego łysy jeździ na rowerze z rozpiętym rozporkiem? - Żeby poczuć wiatr
              we włosach

              - Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
              łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu
              potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik na polsko- niemieckiej granicy
              odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - No, z pół
              roku. Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy
              lata. Komisja zadziwiona: - Tak długo? Celnik ze "ściany wschodniej": -
              Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

              - Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy przechodzą obok
              półki z prezerwatywami, synek pyta: - Tato, a co to jest? - To są prezerwatywy,
              synu -odrzekł ojciec. - A po co one są? - kontynuuje malec. - Prezerwatywy są
              po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec. -
              Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za wygraną
              chłopczyk. - Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w
              piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę. - Tato, tato, a dlaczego w tym
              opakowaniu jest 6? - pyta synek - Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów:
              dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę, dwa razy w niedzielę - odpowiedział
              ojciec. - Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12? - kontynuuje malec. -
              Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn. Raz
              w... styczniu, raz w lutym, raz w marcu.....

              - Jaka jest ulubiona czynność komara? - Przekomarzanie sie.

              - Klient reklamuje w sklepie kupiony rower:- Panie to siodełko jest do dupy!-
              A do czego by pan chciał?!
              • Gość: xis Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 213.69.253.* 30.10.03, 19:51
                a znacie to:
                Kochająca się para z dwudziestoletnim stażem. Za każdym razem, gdy uprawiają
                seks, mężczyzna gasi światło i nie pozwala go włączyć. Jego żona pomyślała
                jednak, że po tylu latach współżycia nie powinni mieć już przed sobą tajemnic i
                podczas kolejnego niespodziewanie zapala lampę. I co widzi? Facet uwija się
                między jej nogami z ogromnym dildo.
                - Ty impotencie, ty świnio, jak mogłeś mnie oszukiwać przez tyle lat! Lepiej
                przygotuj sobie dobre wytłumaczenie!
                Na co on:
                - Wszystko ci wytłumaczę, ale najpierw mi powiedz, skąd ta trójka dzieci...
          • Gość: Humorysta Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.tvswiecie.com.pl 19.06.03, 20:28
            Dowcipy o Polakach opowiadane w Niemczech (jak nas widza tak nas piszą):-
            - Dlaczego David Copperfield musiał odwołać swój występ w Polsce ? - Nikt nie
            był nim zainteresowany. W Polsce nie jest niczym niezwykłym gdy cos znika.

            - Po czym poznać ze w Niemczech jest za wielu Polaków ?- Cyganie ubezpieczają
            mieszkania...

            - Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze? - Możliwe ze to
            twój rower.

            - Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami? - Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim
            własnym samochodem do pracy.

            - Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski zautomatyzowane Mercedesy? - Bo można
            je prowadzić w kajdankach.

            - Jaka jest różnica miedzy polskim ślubem, a pogrzebem ? - Na pogrzebie jest o
            jednego pijanego mniej.

            - Co jest dobrego w zimnej pogodzie ? - Polacy trzymają ręce w swoich
            kieszeniach?

            - Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy ? - Otwierać drzwi przy
            pomocy klamki.

            - Jak nazwać Polaka bez rak ? - Godnym zaufania !

            - Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ? - Bo wracają przez Polskę.

            - Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu: - Nie obracaj tak szybko ! Mięso sie
            dobrze nie upiecze ! - Nie ma mowy ! To Polak, jeśli będę kręcił wolniej to
            ukradnie mi węgiel.

            - Jakie są najbardziej lubiane imiona w Polsce? - Klaudia i Klaus ! (klauen to
            potocznie kraść - przyp. tłumaczą)

            - Co sie stanie gdy skrzyżować Polaka z Rumunem ? - Dziecko będzie za leniwe
            aby kraść.

            - Dlaczego polskie noworodki dostają dwa klapsy ? - Pierwszy jak zwykle, drugi
            żeby oddal położnej zegarek.
            • herbata.cytrynowa Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 19.06.03, 20:34
              uuuuuuuuu coraz mniej lubię niemców... i gwałtowny spadek humorq :((
              • Gość: Grazyna Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 22:33
                W pewnej małej...
                ...angielskiej mieścinie był ksiądz, który oprócz obowiazków duszpasterskich
                oddawał się zajęciom gospodarskim. Szczególnie lubił hodowle drobiu, z którą
                naprawde świetnie sobie radził. Któregoś dnia księdzu zginął kogut. Początkowo
                ksiądz myślał, że ten po prostu uciekł, co się czasami zdarzało. Koguty zawsze
                jednak wracały.
                Minęło sporo czasu, a koguta jak nie ma, tak nie ma. Ksiądz zmartwił się i
                doszedł do wniosku, że mu koguta ukardziono. Postanowił załatwić sprawę podczas
                niedzielnej mszy. Kiedy wszyscy zbierali się już po mszy, zatrzymał ich i rzekł:
                - Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. (W tym miejscu
                nalezy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale może też oznaczać
                męskiego członka).
                - Chciałbym spytać kto z tu obecnych ma koguta. (wszyscy mężczyźni wstali)
                - Nie, nie... to nieporozumienie. Może spytam inaczej: kto ostatnio widział
                koguta? (wszystkie kobiety wstały)
                - Oj... nie, to też nie o to chodzi. Może wyrażę sie jeszcze jaśniej: kto
                ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? (połowa kobiet wstała)
                - Parafianie, nie rozumiemy się! Zapytam wprost: kto widział ostatnio mojego
                koguta? (wstał chórek chłopięcy, ministranci, organista i znajdująca się
                przypadkiem w kościele koza)
                • rosin Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 01.08.03, 16:08
                  to bym poprosił w orginale ;)))))
              • Gość: MaDeR Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.ima.pl 20.06.03, 13:37
                Mi się tam podobają. A poza tym takie kawały nie biora się znikąd. Słyszałem,
                że w niemieckich przygranicnzych sklepach obuwniczych przy opakowaniach jest
                kartka informująca, że jest w pudełkach tylko jeden but do pary. Po polsku.
              • Gość: Justyna Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.11.03, 09:10
                Niektórzy niemcy są beznadziejnie głupi.
            • Gość: mosi Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.p.lodz.pl 19.06.03, 22:54
              Gość portalu: Humorysta napisał(a):

              > - Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski "zautomatyzowane Mercedesy"? - Bo
              można
              >
              > je prowadzić w kajdankach.
              >
              Kretyńskie tłumaczenie, pokutujące na tym forum od dawna. Mam nadzieję,
              że "inteligentniejsza część klasy" domyśliła się, że chodzi o automatyczną
              skrzynię biegów.
              • Gość: kumys Antypolska propaganda IP: *.gigasoft.pl 21.06.03, 23:28
                Gość portalu: mosi napisał(a):

                > Gość portalu: Humorysta napisał(a):
                >
                > > - Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski "zautomatyzowane Mercedesy"? - B
                > o
                > można
                > >
                > > je prowadzić w kajdankach.
                > >
                > Kretyńskie tłumaczenie, pokutujące na tym forum od dawna. Mam nadzieję,
                > że "inteligentniejsza część klasy" domyśliła się, że chodzi o automatyczną
                > skrzynię biegów.
                ja bym sie tej skrzyni nie czepial, tylko raczej antypolskiej wymowy tych
                pseudodowcipow.
                Przerabialismy to juz w wykonaniu amerykanskich antypolskich kol
                zainteresowanych by Polske osmieszyc. Dajcie sobie spokoj i nie powtarzajcie
                tego swinstwa.
                • Gość: mosi Re: Antypolska propaganda IP: *.p.lodz.pl 24.06.03, 13:55
                  Gość portalu: kumys napisał(a):

                  > Gość portalu: mosi napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Humorysta napisał(a):
                  > >
                  > > > - Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski "zautomatyzowane Mercedesy"
                  > ? - B
                  > > o
                  > > można
                  > > >
                  > > > je prowadzić w kajdankach.
                  > > >
                  > > Kretyńskie tłumaczenie, pokutujące na tym forum od dawna. Mam nadzieję,
                  > > że "inteligentniejsza część klasy" domyśliła się, że chodzi o automatyczną
                  >
                  > > skrzynię biegów.
                  > ja bym sie tej skrzyni nie czepial, tylko raczej antypolskiej wymowy tych
                  > pseudodowcipow.
                  > Przerabialismy to juz w wykonaniu amerykanskich antypolskich kol
                  > zainteresowanych by Polske osmieszyc. Dajcie sobie spokoj i nie powtarzajcie
                  > tego swinstwa.

                  Jasne, ta antypolska propaganda to pewnie żydowski spisek, co? Więcej luzu,
                  może wtedy tzw. "zagranica" (nb. uroczy neologizm, prawda?) przestanie nas
                  postrzegać jako naród ponuraków i bufonów, którzy namiętnie lubią się stawiać
                  na różnych piedestałach. A co do USA - tam kawały o Polakach są opowiadane,
                  tak jak u nas dowcipy o Rosjanach - śmieją się z nich, ale jak już takiego
                  zatrudnią, do wtedy doceniają.
            • Gość: Fred To macie trochę o Niemcach - z innego wątku IP: *.wodgik.katowice.pl 25.06.03, 08:19
              Ad. dowcipy antypolskie - mały rewanżyk:

              Czy Niemiec może wypić basen piwa?
              Może!
              A czy Niemiec może wypić jezioro piwa?
              Może!
              A czy Niemiec może wypić ocean piwa?
              Teoretycznie może, ale mu golonki zabraknie...

              (nie moje, moja tylko przeróbka - w oryginale o czerwonoarmiście, wódce i
              ogórkach)


              Dlaczego Amerykanin idzie do burdelu?
              Żeby podupczyć.
              A dlaczego Francuz idzie do burdelu?
              Żeby zaznać rozkoszy miłosnych.
              A dlaczego Niemiec idzie do burdelu?
              Bo w szafie znalazł paczkę kondomów, a jutro mija data ważności...


              Po czym poznać wyjątkowo tępego Amerykanina?
              Śmieje się z niemieckich dowcipów...


              Dlaczego Schroeder nie chce jechać na wojnę do Iraku?
              Bo się boi Żółwi Ninja!

              (nb. tak naprawdę to co do Iraku popieram stanowisko Niemiec; dowcip dla tych,
              którzy pamiętają, że główny wróg Żółwi Ninja nazywał się Shredder).


              Po czym poznać, że Polacy byli na księżycu?
              Bo walają się tam 4 puste flaszki po wódce.

              A po czym poznać, że Australijczycy byli na księżycu?
              Bo te flaszki stoją w jednym miejscu pod tabliczką "Recycling".

              A po czym poznać, że Niemcy byli na księżycu?
              Bo te 4 flaszki stoją ustawione w idealny kwadrat, każda ma numer inwentarzowy,
              a na środku stoi krasnal.

              A po czym poznać, że Amerykanie byli na księżycu?
              Bo na każdej flaszce jest dopisek: "Warner Bros. Intl. All Rights Reserved"


              Dlaczego Niemiec chodzi po ulicy z pizzą na głowie?
              Bo przeczytał na pudełku: "Pizza Hut"


              Idzie facet z psem, mija go drugi i pyta:
              - Przepraszam, czy to owczarek niemiecki? -
              - Jawohl! - odpowiada pies


              Dlaczego Niemcy nazwali swój samochód "Mercedes"?
              Bo żaden nie umiał napisać bez błędu "Hildegarde".

              (kawał dla tych, którzy wiedzą, że Mercedes to hiszpańskie imię żeńskie)


              Dlaczego młode samotne Niemki piją wino od 10 rano?

              Żeby zrozumieć, wystarczy spojrzeć na urodę Niemców...

              A dlaczego młodzi samotni Polacy wieczorem piją wódkę?

              Żeby móc patrzeć na Niemki w pornosach...

              (tak serio, to Niemki z reguły są cool i b.dobre w łóżku, ale czego się nie
              robi dla jaj...)


              A dlaczego Niemiec o północy myje auto?

              Bo mu żona w łóżku powiedziała: "Kochanie, będę dziś dla ciebie bardzo dobra...
              ale umyj to, co masz najcenniejszego..."
            • rzepka Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 25.06.03, 16:33
              najlepsze dowcipy jak do tej pory - dzieki!!!
              nie zgadzam sie oczywiscie, ale trzeba miec troche poczucia humoru na temat
              swojej nacji :)
              rgds
              rzepka


              Gość portalu: Humorysta napisał(a):

              > Dowcipy o Polakach opowiadane w Niemczech (jak nas widza tak nas piszą):-

              >
              > - Dlaczego David Copperfield musiał odwołać swój występ w Polsce ? - Nikt nie
              > był nim zainteresowany. W Polsce nie jest niczym niezwykłym gdy cos znika.
              >
              > - Po czym poznać ze w Niemczech jest za wielu Polaków ?- Cyganie
              ubezpieczają
              > mieszkania...
              >
              > - Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze? - Możliwe ze
              to
              >
              > twój rower.
              >
              > - Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami? - Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo
              swoim
              >
              > własnym samochodem do pracy.
              >
              > - Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski zautomatyzowane Mercedesy? - Bo
              można
              >
              > je prowadzić w kajdankach.
              >
              > - Jaka jest różnica miedzy polskim ślubem, a pogrzebem ? - Na pogrzebie jest
              o
              >
              > jednego pijanego mniej.
              >
              > - Co jest dobrego w zimnej pogodzie ? - Polacy trzymają ręce w swoich
              > kieszeniach?
              >
              > - Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy ? - Otwierać drzwi przy
              > pomocy klamki.
              >
              > - Jak nazwać Polaka bez rak ? - Godnym zaufania !
              >
              > - Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ? - Bo wracają przez
              Polskę
              > .
              >
              > - Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu: - Nie obracaj tak szybko ! Mięso sie
              > dobrze nie upiecze ! - Nie ma mowy ! To Polak, jeśli będę kręcił wolniej to
              > ukradnie mi węgiel.
              >
              > - Jakie są najbardziej lubiane imiona w Polsce? - Klaudia i Klaus ! (klauen
              to
              >
              > potocznie kraść - przyp. tłumaczą)
              >
              > - Co sie stanie gdy skrzyżować Polaka z Rumunem ? - Dziecko będzie za leniwe
              > aby kraść.
              >
              > - Dlaczego polskie noworodki dostają dwa klapsy ? - Pierwszy jak zwykle,
              drugi
              >
              > żeby oddal położnej zegarek.
            • Gość: belushi Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 20:14
              W Volkswagenie-Busie siedzą Polak, Rumun, Ukrainiec, Turek i Jugol. Pytanie:
              Kto prowadzi?







              Policjant.
            • Gość: xoxox| Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 01:08
              - Gdzie najlepiej schowac pieniadze przed Polakiem?
              - Pod mydlem, tam na pewno nie zajrzy.
            • frred Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 03.12.03, 15:20
              To masz tu polskie o Niemcach:
              Czy Niemiec może wypić basen piwa?
              Może!
              A czy Niemiec może wypić jezioro piwa?
              Może!
              A czy Niemiec może wypić ocean piwa?
              Teoretycznie może, ale mu golonki zabraknie...

              (nie moje, moja tylko przeróbka - w oryginale o czerwonoarmiście, wódce i
              ogórkach)

              Dlaczego Amerykanin idzie do burdelu?
              Żeby podupczyć.
              A dlaczego Francuz idzie do burdelu?
              Żeby zaznać rozkoszy miłosnych.
              A dlaczego Niemiec idzie do burdelu?
              Bo znalazł paczkę kondomów, a jutro mija data ważności...

              Po czym poznać wyjątkowo tępego Amerykanina?
              Śmieje się z niemieckich dowcipów...

              Po czym poznać, że Polacy byli na księżycu?
              Bo walają się tam 4 puste flaszki po wódce.

              A po czym poznać, że Australijczycy byli na księżycu?
              Bo te flaszki stoją w jednym miejscu pod tabliczką "Recycling".

              A po czym poznać, że Niemcy byli na księżycu?
              Bo te 4 flaszki stoją ustawione w idealny kwadrat, każda ma numer inwentarzowy,
              a na środku stoi krasnal.

              A po czym poznać, że Amerykanie byli na księżycu?
              Bo na każdej flaszce jest dopisek: "Warner Bros. Intl. All Rights Reserved"


              Dlaczego Niemiec chodzi po ulicy z pizzą na głowie?
              Bo przeczytał na pudełku "Pizza Hut"


              Idzie facet z psem, mija go drugi i pyta:
              - Przepraszam, czy to owczarek niemiecki? -
              - Jawohl! - odpowiada pies


              Dlaczego Niemcy nazwali swój samochód "Mercedes"?
              Bo żaden nie umiał napisać bez błędu "Brunhilda".

              (kawał dla tych, którzy wiedzą, że Mercedes to hiszpańskie imię żeńskie)


              Dlaczego Niemki piją wino od 10 rano?

              Żeby zrozumieć, wystarczy spojrzeć na urodę Niemców...


              A dlaczego Polacy piją wódkę?

              Żeby móc patrzeć na Niemki w pornosach...




        • irekk2 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 02.12.03, 23:56
          pokaz w cyrku, treser krokodyli, nagle gwóźdź programu, treser wyciąga
          przyrodzenie wkłada do gęby krokodyla i zaczyna okładać go pałką po głowie, za
          chwilę pyta się czy ktoś z państwa chce spróbować powtórzyć sego numer, cisza i
          odzywa się babcia, ja mogę tylko niech mnie pan nie bije mocno po głowie
      • Gość: kumys Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.gigasoft.pl 21.06.03, 23:13
        Gość portalu: Azbest napisał(a):

        > Jest sobie wielki 18-wieczny bal. Jeden z jego uczestników - przystojny
        hrabia
        > wzbudza ogólny zachwyt. Pięknie tańczy, wszystkie panny wodzą za nim oczami.
        > Każda chce ten jeden taniec. Tańczy z pierwszą, pannna jest zachwycona, tyle
        > że hrabia wogóle się nie odzywa, tańczy z następną, sytuacja się powtarza. I
        > tak przez cały bal hrabia nie odezwał się do żadnej z partnerek...
        > W końcu jedna zauważa :
        > - hrabia wogóle nic nie mówi
        > hrabia:
        > - chuj, ale fajnie tańczę
        Jedna mowi:
        - Ale pan hrabia to pieknie tanczy!
        - A co sie bede opierdalal?


        innym razem w salonie hrabia gra na fortepianie
        Jedna z pan mowi:
        - Jak pan hrabia przepieknie gra na tym fortepianie!
        - E... tak se tylko popierdalam...
    • madhvi Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 20.06.03, 16:18
      Przychodzi Miller do wróżki i prosi o interpretację snu: śniły mu się ziemniaki.
      Wróżka natychmiast odpowiada: " To znaczy, że będzie Pan albo wykopany na
      jesień albo posadzony na wiosnę" :-)
    • Gość: Palnick Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.stenaline.com 20.06.03, 16:25
      Jedzie dwóch Rosjan koleją transsyberyjską. Są sami w przedziale. Przez parę
      dni prowadzą ciekawe rozmowy ale piąty poranek zaczyna sie ciszą.
      Nagle jeden z nich pyta:
      - A sobaku Ty jebał?
      Drugi lekko zszokowany na to:
      - A za czem spraszywajesz?
      Pierwszy:
      - Nu... tak dla poddierżania razgawora.
    • Gość: Humorysta Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.tvswiecie.com.pl 20.06.03, 17:03
      23. Przychodzi zajączek do burdelu i pyta: - Niedźwiedzica jest ? - Nie ma. - A
      wilczyca jest ? - Nie ma. - To może chociaż lisica jest ? - Nie ma. - A która
      jest ? - Jest pytonica. - No dobra, może być. Poszedł zając na górę, ale gdy
      tylko wszedł do pokoju pytonica go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać: -
      Zaraz... śniadanie jadłam, obiad tez już był, a do kolacji jeszcze trzy
      godziny, wiec to pewnie klient... I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając
      futerko do ładu: - Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś uważać!
      • Gość: leon Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 13:43
        Miłosnikom dobrego humoru polecam:
        www.joemonster.org/index.php
        • Gość: arco Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 20:13
          Słyszałeś,że Prezydent i Premier są w szpitalu? Podobno,ale co im się stało?
          Podzwignęli się podnoszeniem stopy życiowej w Polsce.
    • Gość: ... Re: Modlitwa kobiety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.03, 08:43
      Panie Boże proszę Cię
      o mądrość żebym mogła zrozumieć swojego mężczyznę,
      o miłość bym mogła mu przebaczyć,
      o cierpliwość bym mogła znieść jego humory.
      Nie proszę Cię o siłę bo wtedy bym go zajebała.
      • szarykot Holka i Havranek 27.06.03, 18:16
        stary dowcip ale za to po czesku :) znajomi umierają ze
        śmiechu. pamiętajcie żeby opowiadając szeroko otwierać
        usta i akcentowac pierwsze sylaby wyrazów!

        ide holka ulicou a naprotiv ide pan Havranek. pohladela
        se holka na Havranka a hovorzit jemu:
        - dobry den, vazeny pane Havrankou, a to tam konec Vam
        vystaje?
        Pan Havranek pohladel se na svojeho kohutka a hovorzit:
        - ne ne ne! holka! to ne je konec, to je vsehno!!
        • Gość: Lucy Re: Holka i Havranek IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.12.03, 11:47
          Walec przejechał kota. Zobaczył to sąsiad Havranka i krzyczy:
          -Pane Havranek, nie je to panki kot?
          -Ne, mój ne byl se taki plaskaty!
    • Gość: Palnick Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.stenaline.com 31.07.03, 10:22
      Plac Defilad. Dwaj menele siedza na murku, popijaja z gwinta i przygladaja sie
      motolotniarzowi krazacemu wokol Palacu Kultury. Nagle "Ikarowi" przerwal
      motorek, aeroplan uderzyl w sciane i z poszumem szmatek gruchnal na trotuar.
      Jeden pijaczek z niesmakiem: "jaki kraj - taki terroryzm".
      • Gość: dowcipas Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.03, 15:27
        <html>
        <img
        src="images.animfactory.com/animations/people_m_z/waiter/concierge_podium
        _writing_reservations_md_wht.gif">
        </html>
        Chcialem zobaczyc. czy sie da...
        • Gość: taka mala Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 81.210.88.* 01.08.03, 15:46
          Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet
          Pytając czy znajdzie sie praca dla jego syna ?
          Pracownik pyta go
          - a co syn umie i jakie ma wykształcenie ?
          Ojciec powiada, że nic .............i bez wykształcenia
          W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę
          jako pomocnik
          murarza - płatna 1500 zł za m-c
          Ojciec myśli i mówi, a coś innego ???? ...bo za dużo by
          mu zostało na wódkę
          W takim razie pracownik proponuje ....pomocnik pomocnika
          murarza trochę cięższa praca ale....... 800 zł za m-c
          Ojciec myśli i mówi, nie nie jeszcze za dużo
          Na to pośrednik wstaje .....nerwowo zamyka ksiżąki i
          podniesionym głosem
          mówi ! :
          Prosze Pana, żeby zarabiać 500 zł to trzeba STUDIA
          skonczyć
          • Gość: lary Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 21:55
            Trzech lordów wspomina swoje pobyty w koloniach brytyjskich , jeden mówi:
            -Spędziłem czterdzieści lat życia w Indiach .To okrutny kraj, wyobraźcie
            sobie ,że gdy umiera mężczyzna to z nim jest palona jego żona żywcem.
            To faktycznie okrutne ,nawet po śmierci nie zazna spokoju.

            Lord Brandon przywiózł swoją ciężarną żonę z buszu do porodu
            Po porodzie położnik delikatnie się pyta :
            Czy pana żona nie miała kontaktu z kimś kolorowym?
            Wykluczone mięliśmy tylko służbę kolorową, ale przypominam sobie ,że jednej
            nocy żona krzyczała że goni ją murzyn
            Może być pan pewien, że dogonił !!
    • melanie Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 01.08.03, 23:01
      Zdenerwowany ojciec na porodowce. Nareszcie polozna podaje mu dziecko -
      muzynka. On wzruszony ze lzami w oczach: ach, niczego innego po mojej Izuni sie
      nie spodziewalem, ona zawsze wszystko przypala!

      W supermarkecie dziecko polknelo zlotowke i sie dusi. Wszyscy przerazeni
      patrza, ale nie wiedza jak pomoc. Nagle jakis mezczyzna lapie dziecko za nogi,
      podnosi go i bije po plecach. Moneta wyskakuje. Wzruszona matka: dziekuje
      doktorze! Na co facet: nie jestem lekarzem. Pracuje w urzedzie skarbowym.
      • Gość: Palnick Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.stenaline.com 02.08.03, 19:36
        Mały Jasio poprosił ojca o to żeby na urodziny kupił mu rower z 10 przerzutkami.
        Ojciec odpowiedział: - Synku, bylibyśmy z mamą szczęśliwi mogąc zrobić ci tak
        wspaniały prezent ale kredyt hipoteczny obciążający nasz dom sięga 200 000 zł,
        na domiar złego twoja matka właśnie straciła pracę. Nie mamy teraz pieniędzy na
        taki rower.
        Następnego dnia rano ojciec zobaczył małego Jasia jak ten z walizeczka w ręku,
        zmierza zdecydowanym krokiem do drzwi.
        Zapytał więc: - Synku, gdzie ty sie, do diabła, wybierasz?
        Mały Jasio odpowiedział: - Wczoraj w nocy przechodziłem koło drzwi waszej
        sypialni i słyszałem jak mówiłeś mamie, że już nie możesz już wytrzymać i
        musisz spierdalać.
        Potem usłyszałem jak mama powiedziała, żebyś poczekał to ona zaraz dojdzie.

        Dlatego byłbym cholernym durniem, gdybym tu został sam z tym ogromnym kredytem
        hipotecznym i bez tego pierdolonego rowerka.
        • luzik1 Abstrakcja raz - dla myślących ! 03.08.03, 21:21
          Idą dwa pingwiny przez pustynię i jeden mówi do drugiego:

          - ty patrz, cholera, tutaj do DOPIERO musiało być ślisko.....
          • Gość: tatus wiekowy IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 04.08.03, 04:06
            Pewien pan zatrzymuje chlopczyka na ulicy.
            Jak sie nazywasz?
            Jasio
            A nazwisko ?
            Kowalski
            A ile masz lat?
            A nie wiem
            Jakto nie wiesz? Taki madry chlopdczyk.
            A nie wiem.
            Pijesz?
            pije
            Palisz?
            pale
            Pierdolisz ?
            Nie pierdole
            To znaczy sie ty masz 8 lat
    • Gość: yaro Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: gateway:* / 192.168.32.* 06.08.03, 10:02
      Dwa hotelowe, choć trochę stare:

      1. Gościa w pokoju hotelowym budzi telefon:
      - Tu recepcja. Pan zamawiał budzenie na szóstą?
      - Tak!
      - No to szybciutko, szybciutko, bo już wpółdodziewiątej...

      2. Gość zameldował się w hotelu, dostał klucz, idzie do pokoju. Patrzy a tu na
      łóżku pomięta, wyraźnie używana pościel. Łapie za telefon i dzwoni do recepcji
      z pretensjami:
      - Proszę pani, ja mówię z pokoju 123, ktoś spał w moim łóżku!
      - A tam spał, kasłał całą noc...
    • maxim6 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 04.09.03, 19:30
      Pewien mężczyzna przychodzi do swojego lekarza.
      -Proszę mi koniecznie dać najlepsze lekarstwo na miłość. Dziś wieczorem
      odwiedzą mnie dwie nimfomanki, chciałbym sprostać zadaniu.
      Dostaje od lekarza pudełko pigułek na wzmocnienie potencji.
      Następnego dnia ponownie zjawia się u lekarza.
      -Panie doktorze, proszę o dobrą maść.
      -Do penisa?
      -Ależ skąd. Do smarowania ręki.
      Dziewczyny się nie zjawiły.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Dwie miłośniczki wędkowania spotykają się pewnego ranka nad rzeką.
      -Słuchaj no, dlaczego czasami łowisz po jednej stronie, a czasem po drugiej
      stronie rzeki?
      -Otóż tak. Rano, gdy się budzę, chwytam członka mojego męża. Jeśli ten opadnie
      na lewą stronę, łowię po lewej, a jeśli na prawą, łowię po prawej.
      -A co się dzieje jeśli jest sztywny?
      -Wtedy nie wychodzę z domu.
    • markor2 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 30.10.03, 08:28
      W jednym szpitalu trzy kobietu w tym samym czasie urodziły dzieci. Jedna
      kobieta była z Krakowa, druga z Warszawy, a trzecia była Murzynką. Położnym
      pomieszały się noworodki i nie wiedziały, które jest które. Postanowiły, że
      ojcowie rozpoznają swoje dzieci - na kobiety nie liczyły ze względu na szoko
      poporodowy.
      Do szpitala przyjeżdżają ojcowie. Pierwszy ma rozpoznać dziecko Krakus.
      Przygląda się maluchom i stwierdza, że za cholerę nie wie które dziecko jest
      jego. W końcu wskazuje małe Murzyniątko, na co zszokowana pielęgniarka mówi:
      - Jest pan pewien???
      Krakus odpowiada:
      - Pierniczę nie zaryzykuję warszawiaka.
    • Gość: elmo Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.um.poznan.pl 30.10.03, 09:39
      Piękne czasy cesarsko-królewskie. Węgierski oficer przychodzi do burdelu.
      Wybiera najpiękniejszą pannę, obraca ją niemiłosiernie przez całą noc. Panna
      jest ledwie żywa z rozkoszy. Takiego klienta jeszcze nie miała. Wszystko ją
      boli. Rankiem rześki i zadowolony oficer wstaje z łóżka i zaczyna się ubierać.
      Zapiął swój piękny, kolorowy, obwieszony orderami mundur i zadowolony ze swej
      jurności i jakby nigdy nic kieruje się do drzwi. Panna trochę zdziwiona jego
      zachowaniem woła:
      - Hej, a pieniądze?
      A on spogląda na nią i z dumą mówi:
      - Węgierski oficer pieniędzy za to nie bierze!
    • lamancza Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 30.10.03, 14:22
      Pewien lord wskutek katastrofy morskiej dostał się jako jedyny na bezludna
      wyspę. Po trzydziestu latach cudem odnalazł go statek, a jakże, Marynarki
      Królewskiej. Na wysepce zjawiają się przedstawiciele mediów. Pytają się o rózne
      sprawy, w tym o trzy znajdujące się na wyspie szałasy.
      - Ten – mówi dumnie Lord wskazując na pierwszy – to jest mój dom. Ten drugi to
      klub, do którego uczęszczam.
      - A ten trzeci? – pytają dociekliwi żurnaliści.
      Lord zadziera głowę i mówi lodowatym głosem:
      - A w tym klubie moja noga już nigdy nie postanie.
    • Gość: Solista mójl ulubiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 19:04
      jada w przedziale... strasznie gruba baba... lord angielski... baron niemiecki
      i szlachcic polski.
      Jada, dabaja o etykiet, czyli chustczeczki, prosze bardzo, przepraszam bardzo,
      jak sobie pani życzy i tak dalej...
      po jakims czasie gruba baba puszcza oszalamiajacego baka, ze nawet szyby
      drgaja...
      lord angielski bedac prawdziwym gentelmenem chce ratowac sytuacje i mowi:
      - przepraszam, mam niestrawnosc... od nwoej kuchni.. Obiecuje, ze podobne sie
      nie powtorzy...
      nie przechodzi kolejnych pietnastu minut, a baba znow wypuszcza powietrze z
      swojej grubej dupy tak, ze zaczyna sie krecic w glowie i nie tylko od dzwieku...
      baron mysli, ze ma ratowac nie tylko pania gruba, ale juz i lorda...
      - Jak najmocniej przepraszam, to niestety konsekwencje niezdrowego odzywiania
      sie... przepraszam i obiecuje, ze to nie powtorzy sie juz wiecej...

      szlachcic polski szykuje sie wyjsc i zapalic papierose... i mowi do
      wszystkich...

      - sluchajcie jak ona znow pierdnie, powiedzcie, ze to ja...
    • xisk Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 30.10.03, 19:53
      mnie sie podobalo, moze i wam......
      Kochająca się para z dwudziestoletnim stażem. Za każdym razem, gdy uprawiają
      seks, mężczyzna gasi światło i nie pozwala go włączyć. Jego żona pomyślała
      jednak, że po tylu latach współżycia nie powinni mieć już przed sobą tajemnic i
      podczas kolejnego niespodziewanie zapala lampę. I co widzi? Facet uwija się
      między jej nogami z ogromnym dildo.
      - Ty impotencie, ty świnio, jak mogłeś mnie oszukiwać przez tyle lat! Lepiej
      przygotuj sobie dobre wytłumaczenie!
      Na co on:
      - Wszystko ci wytłumaczę, ale najpierw mi powiedz, skąd ta trójka dzieci...
    • Gość: tyrone Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.acn.waw.pl 31.10.03, 20:35
      Przychodzi lokaj do hrabigo i mówi:
      - Hrabio, może podam obiad ?
      - Bez sensu...
      - To może hrabio pójdziemy na spacer ?
      - Bez sensu...
      - No to może opowiem zagadke ?
      - Dobra, niech będzie...
      - Hrabio, co to jest: owłosione i wchodzi do dziury?
      - Chuj
      - A nie, bo mysz !
      - Mysz? W cipe? Bez sensu...
    • inkaa1 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 31.10.03, 21:45
      - Dlaczego zabila pani meza?
      - noz mi wypadl
      - az 16 razy?
      • silan NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 06:01
        PEWNEGO RAZU FACET JADĄCY AUTOSTRADĄ ZAUWAŻYŁ K...Ę .ZATRZYMAŁ SIĘ I PYTA:ILE
        BIEŻESZ.NA TO K...A 50.FACET-ALE JA MAM TYLKO 20 .K...A -ZA 20 TO CI MOGĘ DUPĘ
        WYLIZAĆ .OK -MÓWI FACET.ŚCIĄGNĄŁ GACIE,RĘCE OPARŁ NA MASCE SAMOCHODU,A K...A
        LIŻE MU ODBYT .PO PEWNYM CZASIE ZACZYNA PLUĆ,FACET NIE WYTRZYMAŁ I PYTA-CO TAK
        K...O PLUJESZ!!!.BO MASZ OWSIKI!!-ODPOWIADA ZIRYTOWANA K...A.
        FACET-A TY CO ZA 2 DYCHY CHCIAŁAŚ KAWIOR!!!!
      • silan Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 06:58
        pewien facet w knajpie przy piwie rozpacza nad karaluchami,które zagnieżdziły
        się na dobre u niego w chacie.Znajomy spróbował mu pomóc .Postawisz flaszkę ,a
        podam tobie receptę na to świństwo-mowi znajomy.ok-facecik bez żadnych
        przeszkód postawił pół litra i czeka.Znajomy wypił kilka kieliszków i mówi-
        wracasz do domu i krzyknij w progu"karaluchy w........ać mi z domu",i
        wyjdą,tylko nie śmiej się bo jak to zobaczą to wrócą.Gosć nie bardzo wierząc
        wrucił do domu i w progu krzyczy -karaluchy w........ać mi z domu.chwilę
        pózniej zauważa ze darmozjady ustawiają się w szereg i wychodzą.Niestety gośc
        parsknąl smiechem ,a szybkobiegi usłyszały to i w tył nazad.
        Gostek zrospaczony wrócił do knajpy i pożalił sie niedawno poznanemu kompanowi
        do kieliszka.
        Ten widząc możliwość wypicia drogiej flaszki,stara się kumplowi ponownie
        pomóc. "przyjdziesz do chaty ,i krzyknij -karaluchy w........ać mi z domu ,u
        sąsiada jest lepiej.Wyjdą ,tylko się k...a nie śmiej".
        Jegomosc zapierdziela do chawiry,otwiera drzwi i rozziawia krzykaczkę"KARALUCHY
        W........AĆ MI Z MIESZKANIA,U SĄSIADA JEST LEPIEJ.Karaluchy ustawily szereg i
        zaczynają wychodzić.Po wyjściu ostatniego,żulik p........ł dzwiami ,uwalil się
        na łóżko i parsknąl śmiechem.nie skończył się smiać,gdy usłyszał pukanie do
        drzwi.patrzy przez wizjer,nikogo nie ma.Otwiera wrota,i własnym oczom nie
        wierzy .Cała klatka schodowa wręcz z.....na brązowymi stworkami.Na przedzie tej
        całej chołoty stoi najwiękrzy z nich i wtymi słowy do
        gościa

        "u sąsiada była wojna przyprowadziliśmy jeńców"
        • silan Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 07:00
          zajebisty nie
        • silan Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 07:13
          W pewną słoneczną niedzielę ,brzegiem rzeki przechadza się ksiądz.w pewnym
          momencie zauważył wędkującego gościa.Pomyślał sobie czarny rycerz-CO TO ZA
          BYDLE,DAJĘ SOBIE GŁOWĘ ŚCIĄĆ ŻE TEN BEZBOŻNIK NIE BYŁ DZISIAJ W
          KOŚCIELE.PODEJDĘ DO NIEGO I MU TROSZKĘ DOKUCZĘ.ZAPYTAM SIĘ CZY BIORĄ RYBY ,JAK
          POWIE ŻE BIORĄ ,TO POWIEM ŻE TAKIEMU BUCOWI ZAWSZE BIORĄ.JAK POWIE ŻE NIE BIORĄ
          TO POWIEM ......ŻE TAKIEMU BUCOWI NIE ZAWSZE BIORĄ.Zadowolony z bystrości
          swojej wypowiedzi do przyszłej ofiary,podchodzi do wędkarza i pyta.I CO BIORĄ
          RYBKI.na to wędkarz-"spierdalaj bucu!!!!
          • silan Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 08:28
            Jasiowi Kowalskiemu urodził się syn,zapierdziela więc do szpitala aby go
            odwiedzić.Otwiera szpitalne wrota,a tam po chuju długi korytarz.Wszedł i przy
            pierwszych drzwiach zobaczył napis'BARDZO ŁADNE DZIECI'........puka ,wchodzi i
            do pielęgniarki'DZIEŃ DOBRY,MOJE NAZWISKO KOWALSKI,JAN KOWALSKI,PRZYSZEDŁEM
            ZOBACZYĆ SYNA MA NA IMIĘ JEŻYK'.'PRZYKRO MI-odpowiada piguła-na tej sali
            pańskiego syna nie ma.Kowalski wyszedł i skierował się do następnych dżwi.
            • silan Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 09:10
              Na następnych drzwiach widniał napis'ŁADNE
              DZIECI'.....zapukał ,wszedł.'KOWALSKI MOJE NAZWISKO,SYNA MOJEGO PRZYSZEDŁEM
              ODWIEDZIĆ,JEŻYK MA NA IMIE'pielęgniarka chwilę myśląc........'NIESTETY,PROSZĘ
              PANA,MOŻLIWE ŻE ZNAJDZIE PAN SWOJEGO SYNA W DALSZYCH POMIESZCZENIACH
              SZPITALA'Lekko zdziwiony Jasiu opuścił salę i skierował się do nastę pnych
              drzwi. Ku jego zdziwieniu ,i lekkiemu przerażeniu na drzwiach następnej
              sali widniał napis'BRZYDKIE DZIECI'....Już bez pukania wcisnoł się do sali
              gdzie wrzask bachorów był przerażliwy.'KOWALSKI JESTEM ,JEŻYKA ZOBACZYĆ
              CHCIAŁEM'......PROSZĘ PANA TUTAJ JEST DZISIAJ MNÓSTWO DZIECI ALE,PAŃSKI SYN NA
              TEJ SALI NIE LEŻY......'CO JEST KURWA MAĆ-Pomyślał kowalski i pierdolnął
              drzwiami. nie mógł uwierzyć gdy na następnych drzwiach zobaczył
              czarne na białym'POTWORKI'...........lekko załamany otworzył drzwi i w progu
              zobaczył pielęgniarkę .'PANA NAZWISKO?....KOWALSKI JESTEM..JAN KOWALSKI'przez
              ramię grubej jak beczka piguły zauważył jedno tylko łużko na którym z pewnością
              leżał jego syn.....niestety.....gruba świnia bez słowa pokazała palcem następne
              drzwi...wręcz zaskoczony przyszły tatuś spoglądał na palec a potem zwrucil
              wzrok w kierunku w którym on
              wskazywał.......................................................................
              ......................na
              drzwiacz .......był ..........napis 'JEŻYK'.....................................
              Kowalski chwilę stał zanim wszedł.na sali pielęgniarka od razu załamała
              p.Kowalskiego.'PROSZĘ PANA.MAM ZŁĄ WIADOMOŚĆ...PAŃSKI SYN NIE MA RĄK....''CO MI
              KURWA PANI TUTAJ PIERDOLI...JAK TO NIE MA RĄK?.pielęgniarka lekko
              przestraszona 'PRZYKRO MI TO MÓWIĆ,ALE ON NIE MA RÓWNIEŻ......NO TEGO...NIE MA
              NÓG.Kowalski dostał wyczeszcz gał'NO I CHUJ .ALE TO MÓJ SYN'wtym
              momenciezmieżał w stronę parawanu ,za którym z pewnością ujży syna,gdy baba
              złapała go za rękaw i szepnęła mu do ucha.'ON...TO COŚ..NIE MA RÓWNIEŻ TUŁOWIA
              I GŁOWY 'Kowalski wyszarpnął rękaw i ods€nął parawan.....na poduszce leżało
              oko..'SYNKU!!!!!!!!
              'niech się pan kurwa nie łudzi on i tak nie widzi!'
              • silan Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 09:15
                silan napisał:

                > Na następnych drzwiach widniał napis'ŁADNE
                > DZIECI'.....zapukał ,wszedł.'KOWALSKI MOJE NAZWISKO,SYNA MOJEGO PRZYSZEDŁEM
                > ODWIEDZIĆ,JEŻYK MA NA IMIE'pielęgniarka chwilę myśląc........'NIESTETY,PROSZĘ
                > PANA,MOŻLIWE ŻE ZNAJDZIE PAN SWOJEGO SYNA W DALSZYCH POMIESZCZENIACH
                > SZPITALA'Lekko zdziwiony Jasiu opuścił salę i skierował się do nastę pnych
                > drzwi. Ku jego zdziwieniu ,i lekkiemu przerażeniu na drzwiach następnej
                > sali widniał napis'BRZYDKIE DZIECI'....Już bez pukania wcisnoł się do sali
                > gdzie wrzask bachorów był przerażliwy.'KOWALSKI JESTEM ,JEŻYKA ZOBACZYĆ
                > CHCIAŁEM'......PROSZĘ PANA TUTAJ JEST DZISIAJ MNÓSTWO DZIECI ALE,PAŃSKI SYN
                NA
                > TEJ SALI NIE LEŻY......'CO JEST KURWA MAĆ-Pomyślał kowalski i pierdolnął
                > drzwiami. nie mógł uwierzyć gdy na następnych drzwiach zobaczył
                > czarne na białym'POTWORKI'...........lekko załamany otworzył drzwi i w progu
                > zobaczył pielęgniarkę .'PANA NAZWISKO?....KOWALSKI JESTEM..JAN KOWALSKI'przez
                > ramię grubej jak beczka piguły zauważył jedno tylko łużko na którym z
                pewnością
                >
                > leżał jego syn.....niestety.....gruba świnia bez słowa pokazała palcem
                następne
                >
                > drzwi...wręcz zaskoczony przyszły tatuś spoglądał na palec a potem zwrucil
                > wzrok w kierunku w którym on
                >
                wskazywał......................................................................
                > .
                > ......................na
                >
                drzwiacz .......był ..........napis 'JEŻYK'....................................
                > .
                > Kowalski chwilę stał zanim wszedł.na sali pielęgniarka od razu załamała
                > p.Kowalskiego.'PROSZĘ PANA.MAM ZŁĄ WIADOMOŚĆ...PAŃSKI SYN NIE MA RĄK....''CO
                MI
                >
                > KURWA PANI TUTAJ PIERDOLI...JAK TO NIE MA RĄK?.pielęgniarka lekko
                > przestraszona 'PRZYKRO MI TO MÓWIĆ,ALE ON NIE MA RÓWNIEŻ......NO TEGO...NIE
                MA
                >
                > NÓG.Kowalski dostał wyczeszcz gał'NO I CHUJ .ALE TO MÓJ SYN'wtym
                > momenciezmieżał w stronę parawanu ,za którym z pewnością ujży syna,gdy baba
                > złapała go za rękaw i szepnęła mu do ucha.'ON...TO COŚ..NIE MA RÓWNIEŻ
                TUŁOWIA
                > I GŁOWY 'Kowalski wyszarpnął rękaw i ods€nął parawan.....na poduszce leża
                > ło
                >
                oko..'SYNKU!!!!!!!!
                >
                > 'niech się pan kurwa nie łudzi on i tak nie
                widzi!'
                to jest dopiero
                dowcip,hihi pzdr silan
                • pstosia Re: NAJLEPRZY DOWCIP 01.11.03, 17:29
                  silan - swietne:)))
    • silan Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 01.11.03, 09:27
      shelter ,te dowcipy są dla ciebie,pzdr silan z polkowic
    • Gość: Yasioo Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.ramtel.com.pl / 172.20.6.* 01.11.03, 12:54
      Spotykają się dwie kobiety:
      - Gdzie uczy się pani córka?
      - nie pamietam jak to sie nazywa... Użarł...? Urgyzł...? UJ...?
    • Gość: Kitty Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.toya.net.pl 01.11.03, 20:54
      jest dzień po weselu w kanie Galilejskiej(tam Jezus zamienił wodę w wino),
      wszyscy leżą skacowani ,
      jeden mówi- suszy mnie-wyślijcie kogoś po wodę!
      na to drugi się odzywa-








      Tylko nie Jezusa...


      siedzą sobie tatuś z pięcioletnią córeczką w wannie ,córeczka pyta:
      Tatusiu kiedy ja coś takiego jak ty będę miała między nogami?
      na to tatus
      Jak nie powiesz mamie to zaraz!
    • Gość: goska35 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.daminet.pl / *.daminet.pl 03.11.03, 12:03
      Wczesny poranek , wieś, dom , obok chlew.
      Z domu wychodzi rolnik Zenek ( 2-dniowy zarost, podkrążone oczy, ręce
      jak bochny, kufajka gumofilce, berecik z antenką ) powolnym krokiem idzie
      przez błotniste podwórko do chlewu.
      Z chlewu dochodzą pierwsze niepewne pokwikiwania. Zenek podnosi wiadro z
      pomyjami i wchodzi do środka, wszystke świnie kwiczą i tłoczą jak najbliżej.
      Nalewa pomyje do koryta - świnie w spazmach, pełen entuzjazm, kwik nie do
      wytrzymania. Zenek przez chwilę stoi i patrzy się na nie z lekko zażenowanym
      uśmiechem. Powoli odwraca się i wraca do domu. W domu zdejmuje kufajkę i
      podchodzi do szczerniałego kawałka lustra wiszącego nad miską, przygładza
      tłuste włosy i patrzy się na swoje odbicie... w końcu mruczy do siebie:
      - Kurwa.... Co one takiego we mnie widzą.....
    • jetbang Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 06.11.03, 14:04
      Kiedy Jane po raz pierwszy spotkała Tarzana w dżungli, bardzo jej;
      się
      spodobał i podczas pytań o jego życie, zapytała go jak uprawia seks.
      - "Tarzan nie wiedzieć seks"
      Jane wytłumaczyła mu, co to jest seks, a Tarzan na to
      - "Aha, Tarzan używa dziury w drzewie"
      Zszokowana, odpowiedziała
      - "Ale Tarzanie, robisz wszystko źle, ale pokażę ci jak to robić
      właściwie"
      Zdjęła ubranie, położyła się na ziemi i mówi:
      - "Tutaj, musisz włożyć go tutaj"
      Tarzan zdjął swoją opaskę, podszedł bliżej z ogromną erekcją i nagle z całej
      siły kopnął ją w krocze. Jane zaczęła się toczyć w ogromnym bólu przez parę
      minut, w końcu udało się jej złapać oddech i krzyknęła:
      - "Dlaczego to zrobiłeś?"
      - "Tarzan sprawdza, czy nie ma pszczół."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka