raz_limeryk 01.08.07, 10:19 Pewien zwyczajny Eryk Napisał raz limeryk. Sens, humor, rytm i rym Zgrabnie umieścił w nim (I inne tam bajery) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 16:58 Na dobry początek: :-) Wyczesuje go babcia (nad morzem), spaceruje z nim o każdej porze. Pchły wybiera zeń, kleszcze, głaszcze, chroni przed deszczem- przecież moher zmechacić się może! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:00 Starowinka ma beret swój w Barczy, co ją chroni nie gorzej od tarczy. Nawet, gdy grzecznie leży, ostrzegawczo włos jeży, a na widok grzeszników wręcz warczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 17:02 Przyjaciela babinka ma w Skoczy- zawsze kroczy tam, gdzie ona kroczy, grzeje w chłodne wieczory i do figli jest skory- przy różańcu się zsuwa na oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.08.07, 21:25 Pewna babcia z miasta Koszalin beret sobie sprawiła ze stali. Ciężko się w nim pomyka, lecz każdego grzesznika odtąd z główki można powalić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 21:55 Mimo wieku, jest dziadek w wsi Rynny towarzysko obyty i czynny. Lecz wyskoczył wręcz z kapci gdy u jednej raz babci znalazł tajny moherek intymny. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.08.07, 22:03 Przepraszam, że się powtórzę, ale lepiej będzie: Pewna babcia z miasta Koszalin beret sobie sprawiła ze stali. Trochę się w nim potyka, lecz każdego grzesznika może odtąd z główki powalić. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 01.08.07, 22:35 Staruszeczka pewna z Małej Rusi beret sobie kupiła malusi, ale za to foliowy, a więc przeciwdeszczowy i grzesznika nim można udusić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.07, 23:47 Różańcowe babunie spod Pszczyny modlą wspólnie się całe godziny. By rozerwać się trochę przy okazji drą moher na zimowe, mięciutkie pierzyny. Obydwie wersje są super :-) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.08.07, 10:21 A znów inna staruszka, z Koninek beret sobie uwiła z roślinek. Jest tam głóg i czarnuszka i zielona pietruszka, więc posila się w trakcie godzinek. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.08.07, 10:43 Pewien dzidek z okolic Lichenia zachwycony staruszką oniemiał. Zdarł z niej wszystko jak leci: kieckę, zielny berecik... zobaczywszy zaś stringi zzieleniał. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.08.07, 10:47 salamandra222 napisała: > Pewien dzidek z okolic Lichenia > zachwycony staruszką oniemiał. > Zdarł z niej wszystko jak leci: > kieckę, zielny berecik... > zobaczywszy zaś stringi zzieleniał. "dziadek" a nie "dzidek" oczywiście, bo literówki mnie lubią;-( Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.08.07, 11:00 Babuleńka jedna w Krasnodarze beret sobie utkała z marzeń, że na mszy stoi w mini i różowym bikini, ksiądz zaś całkiem goły przed ołtarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.08.07, 12:09 Pewnej babie pod Częstochową wąs i broda sypnęły się zdrowo, lecz w panikę nie wpada i spokojnie powiada: kominiarkę kupię moherową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:46 Wyszedł Rydzyk na Leśną Polanę: Już na zawsze tu, grzyby, zostanę! Dzisiaj beret ma głos, kapelusze na stos! (w kapeluszu grzyb?- to niesłychane) Laenia: goły ksiądz jak najbardziej :D Odpowiedz Link Zgłoś
kwanta29 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.03.08, 17:47 Gdy ktoś powie, że Europa Jest to dla nas szczyt ryzyka, Wnet nu twardo wrażę kopa Przed rozgłośnią O. Rydzyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chromiński Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 14:49 Znalazłam kilka fajnych limeryków niejakiego "chimeryda" - D. A. Chromińskiego: Raz pewnej puszystej kobiecie wspomniano o bezpiecznej diecie. A ona nieświadoma pitrasi kondoma - po jednym w każdym kotlecie. Burmistrz z Sydney (Australia), mowę wygłosił: "Oral, ja w gimnie zgłoszę, lecz najpierw proszę, by z umiarem ssać genitalia". Pewien poliglota w języku thaj, nie może wymówić: "dupy daj". Rzec można "fraszka", lecz nie dla ptaszka, co z nudów kima na parze jaj. Pewien emeryt ze Szwecji, ju-jitsu wziął dużo lekcji. Teraz sąsiedzi widzą jak siedzi na ławce w parku bez obiekcji. Pewien sadysta rodowity Łodzianin raz wyhodował ze wzrokiem baranim zupełnie płaskiego chomika syryjskiego, a było to w nocy jak spał na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naska Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.08.07, 20:59 na ołtarzu ksiądz goły stoi, cały lud parafialny się boi czy założy sutannę? by nie gorszyć już pannę, bo czasami coś jeszcze z nią zbroi! ...no nie mogłam tak tego księdza gołego zosatwić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naska Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.08.07, 20:50 a ja tu pierwszy raz - i podoba mi się, o babo! i tak sobie pomyśliłam, co by pasowało:) w moherowym cieplutkim berecie babcia jeździ po calutkim świecie i gdziekolwiek w nim będzie w główkę ciepło jej wszędzie gorzej jak będzie w lecie na Krecie! pozdrawiam moherki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Wcześniejsze wątki limeryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:31 1. Myschena - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8194067 2. Ruty - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31803471&v=2&s=0 3. Palnicka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=41562198 4. Palnicka2- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=55998538&a=55998538 5. Kurrary - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=56029012 6. Irsili - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=66578555 Fraszko-Room Artbetjana - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=26005267 Zemsta logopedy - baudelaire'a - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18466450 Moskaliki: Shalai - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=10818211 Wilmy.flinstone - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=23607372 Immanueli - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=36407548&v=2&s=0 Palnicka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=51255061&s=0 Immanueli2 - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=51255009 Toż to kawał historii!... Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Wcześniejsze wątki limeryczne 02.08.07, 13:36 Dziękuję Kurraro, bo linki do niektórych z tych wątków mi poginęły przy zmianie konta. Pozdrawiam ira. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Wcześniejsze wątki limeryczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:52 Salamandro, Iro22, Zielone Zioło, Twoje nicki to też historia ;-) Dobrze jest mieć wszystko pod ręką, mam nadzieję, że archiwum będzie się przydawać. Pozdrawiam- K. Odpowiedz Link Zgłoś
e-irene Re: Wcześniejsze wątki limeryczne 04.05.08, 23:37 Gość portalu: Kurrara napisał(a): > Salamandro, Iro22, Zielone Zioło, Twoje nicki to też historia ;-) > Dobrze jest mieć wszystko pod ręką, mam nadzieję, że archiwum będzie się > przydawać. Pozdrawiam- K. Odpowiedz Link Zgłoś
e-irene Re: Wcześniejsze wątki limeryczne 04.05.08, 23:49 Ach Kurraro, ach Kurraro! Twoje rymy są nie karą, dzisiaj dla mnie lecz nagrodą. Bodą (mnie) (wszak) szortką brodą! Odpowiedz Link Zgłoś
e-irene Re: Wcześniejsze wątki limeryczne 04.05.08, 23:57 e-irene napisała: > Ach Kurraro, ach Kurraro! > Twoje rymy są nie karą, > dzisiaj dla mnie > lecz nagrodą. > Bodą (mnie) > (wszak) szortką brodą! Jam nie głupia- czekam lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Wcześniejsze wątki limeryczne- poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 13:49 (poszłam na łatwiznę i skopiowałam linki. Teraz działa) Wątki limerykowe: Myshena82 - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=8194067 Ruty - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=31803471&v=2&s=0 Palnicka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=41562198 Fraszkorum ( fraszko Room)Artbetjana - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=26005267 Zemsta logopedy- baudelaire - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18466450 ...i wątek, który zawsze przydać się może: www.limeryki.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Wcześniejsze wątki limeryczne- poprawka 02.08.07, 14:02 Oj kawał historii, kawał. Szkoda że człowiek tak późno odkrył to forum. Tak to jest, jak się Wyborczej nie lubi :) Ale lepiej późno niż wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:38 Kaznodziei w okolicach Krymu z uszu idzie coś na kształt dymu. (owszem, straszny to fałsz, lecz nie winien tu rausz, czasem po prostu brakuje rymu. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 02.08.07, 22:29 Mieszkaniec Śląska spod góry Ślęża kupił se buty ze skóry węża. Kosztowały sześć baniek! Bo są zaczarowane i nie można w nich kopnąć w kalendarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 10:41 Był seryjny morderca z Kamczatki, który zwłoki pakował do siatki. Ale gdy jego żona była nań rozeźlona, nikt nie widział gorszej niż ta jatki. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 11:23 Pewien sprytny koleś w Myślenicach kupił pompkę do zwiększania penisa. Podejrzewając podróbę, nos napompował na próbę, no i teraz ma ksywkę Kubica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:02 W pięknej Francji przez całe Pierre dnie pięknie pachnie, do czasu, gdy pierdnie. Wówczas całe powietrze groźne jest w każdym metrze2, zwłaszcza wtedy, gdy pies Pierre'a merdnie. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 13:49 Marzy smok w podwawelskiej pieczarze: pannę sobie na lancz dziś usmażę... Lecz to mrzonki niestety, bo stanowczy dietetyk kazał zjeść gotowaną na parze. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 14:22 Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk, za drugim razem uszło mu płazem, za trzecim dostał cholery. Za czwartym razem ów Eryk drzwi sobie otworzył kariery. Po piątym i szóstym rzekł „bye”, dla Sławy opuścił kraj, by tworzyć mydlane opery. Siódmy raz – wyż. wym. Eryk wypuścił z rąk czucia stery i tak rozeźlił tym Sławę, że głowę mu niebawem ucięła z pomocą siekiery. Ósmy raz przyszedł, Eryk przed drzwiami stał nowej ery. Lecz czemuś anieli tam go nie chcieli i jego twórczej maniery. Po raz dziewiąty nasz Eryk miał diabłom prawić dusery i nic nie napisał bo temat mu zwisał (przynajmniej na koniec był szczery) Dziesiąty raz – morał Eryk przełknął jak francuskie sery: gdy chcesz być wielki zawczasu kup szelki by nie dać ... (tu – cztery litery) Dzień dobry, cieszę się, że jesteście. Sama się zdumiałam ile już wątków było, może by tak Kurrarko, jakaś imprezka "z okazji", albo "ku czci"? Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 16:14 laenia napisała: > > >Marzy smok w podwawelskiej pieczarze: >pannę sobie na lancz dziś usmażę... >Lecz to mrzonki niestety, >bo stanowczy dietetyk >kazał zjeść gotowaną na parze. > Marzy smocza mama z Krakowa „…gdyby w sklepach tak była, gotowa, dla smoczusia – w przecierach zupka firmy Gerbera lekkostrawna,z siarką, wybuchowa…” Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 16:18 Z Krakowa też buntuje się smoczek: „… Jestem duży już, skończyłem roczek, mam już dosyć Humany zjadłbym osób z pięć znanych na początek… może… braci Mroczek?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 16:50 Łka bezradnie smocza pociecha, że mu deser na koniu odjechał. Mama-smok głaszcze malca: "Miał na pewno zakalca, oraz moc konserwantów w bebechach" Eilean, witam Cię na nowych śmieciach:-) Prawda, że historia limeryczno-moskaliczna robi wrażenie?? Powinniśmy świętować, a jakże! Może jaki konkurs na jubileuszowy limeryk...? Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 19:13 Rozmawiają dwa smoczki z Gdyni, na butelkach tkwiąc z soczkiem z dyni: Byłem wczoraj w Krakowie i tam, wyobraź sobie, nazywali mnie „cumlem” kretyni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 22:24 Pewien fryzjer, Eryk- choleryk, czesze paniom w salonie mohery. Tu warkoczyk, tam loczek, trwała, pasma, czy koczek, i w parafii ma świetne papiery. Eilean, zapomniałam na śmierć : świetna robota z Erykiem! Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 22:47 Pewien wampir przystojny pod Krosnem poznał dziewczę piękne i radosne. Już chciał osiąść w tym Krośnie, lecz spieprzył gdzie pieprz rośnie, gdy z różanych jej ust poczuł czosnek. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 22:48 Wampirowi raz z Ciechocinka ułamała się górna jedynka. Skrył się pod peleryną, spod niej rzewne łzy płyną: żadna mnie już nie zechce dziewczynka! Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 03.08.07, 22:49 A innego wampira, z Kordowy raz rozbolał strasznie ząb trzonowy. Lecz wszystkie gabinety pozamykane niestety, bo był to długi weekend majowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 23:23 Wampirowi, co mieszkał w Nakle, uczynili raz plombę gdzieś na kle. Odtąd kwilił boleśnie, łaził po dachu we śnie, i wieżyczki gryzł oraz pinakle. Laenia, uważaj, to uzależnia! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 00:29 Ten sam wampir z rzeczonej Kordowy napadł raz dwóch pijaczków miejscowych. Oni zaś bez paniki, nie mając kołka z osiki, w łeb mu dali butelką z "Dębowym". Już za późno na ostrzeżenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 09:02 Wampirowi młodemu z Żagania całkowicie zanikł odruch ssania. rude - wredne, czarne - twarde, jakby starą tknął pulardę a blondynki kąsac mama zabrania. .... bry!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 11:11 W trwodze wampir drży, w miasteczku Ryki, słońce, czosnek, kościoły, osiki, śmierć nań czyha co krok. Nagle zgroza i szok - biedak w bramie wyjęczał: O! siki...! Witaj, Tygrysie Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 12:01 Marzył wampir z miasteczka Ryki, by móc zagrać w filmie de Sici i by spełnić ten foch zszedł w zaświaty, gdzie Włoch kręci remake filmu "Słoneczniki". Pozdrawiam weekendowo :-D Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 12:23 Wampir dał na zamku w Branie ogłoszenie: wczasy tanie! Za dwa euro - garść atrakcji nocny spacer po kolacji, gratis - w szyjkę całowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 12:25 Pewien chiński czosnek z miasta Fuszun wampirowi chciał raz natrzeć uszu. Choć brat mu mówi: "Chłopie, wampiry są w Europie!", pilnie ćwiczy karate i wu shu. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 12:28 Stoi gość w centrum Krasnojarska mokre gacie ma, choc mina dziarska co tam straszy przy rampach? A, to tylko na wampa ustrojona posłanka Hojarska. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 12:39 Na rozstaju dróg za wsią Kowary strzygę swojską chciał przekląć wikary. Strzyga dobrym się zdrowiem dotąd cieszy, albowiem czosnek w kostkach był (firmy Winiary). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 04.08.07, 14:24 Zaczajony gdzieś za stodołą Wpić się wampir chciał w szyję gołą Ciemno, ciało, więc chyc! Się przytrafił mu wic Za stodołę chodziło sr.. sioło... Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 17:05 Kiedyś w lesie koło Zimnej Wody dojrzał strzygę leśniczy młody. Padł ze strachu i kona, strzyga też wystraszona: "Ja se tylko wyszłam na jagody…" Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 17:13 Ujrzał pielgrzym, jak drogą do Prady biegnie upiór potworny i blady. Padł człeczyna zemdlony, ten go cuci strapiony: "Ciii... trenuję do uniwersjady". Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 18:10 Na Zarabiu, w gminie Dobczyce pokłóciły się dwie topielice: - Jesteś debilną kwoką! - A ty starą wywłoką! - Możliwe, ale mam większe cyce. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 18:34 Młoda strzyga z wampirem nad rzeką w przytulankach zaszła za daleko. Ciesząc się na becikowe teraz zachodzi w głowę: Dziecię pić będzie krew czy też mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 19:15 Oto problem się zrodził na Rusi strzyga w sukni ma być, czy nie musi? Rzekła zgodnie prawica to zależy od cyca i czy strzyga ma zabić czy skusić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 19:57 Kiedyś chłopca, w Alei pod Kopcem, zagaiły dwa małe utopce, czyby krwi odrobinką nie mógł pomóc chudzinkom, że aż malec czas długi był w kropce. Ale klimacik się zrobił...taki temat mieliśmy zazwyczaj w zaduszki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 20:21 Południce dwie, co wlazły w zboże zaczaiły się na dziewczę hoże. Czy je skusiła cnota, czy też fakt, że sobota była i chłop już więcej nie może? Super klimacik:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 04.08.07, 20:32 Pewna lamia spod Stalowej Woli Z cudzym mężem sobie swawoli Jego żona Oburzona Bo z nią nie chce, nawet gdy się ogoli* *żona. tu i ówdzie. głównie wąsik. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 20:39 Lecąc nocą nad miastem Brema wampir rzekł: wszystko to zwykła ściema ludzkość tym się wszak chlubi że się gryźć, kąsać lubi na nas przecież, normalnie, to nie ma…. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby temacik powtórzyć w zaduszki. Po tylu wątkach śmiem twierdzić, że pomysłów nam nie zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 21:02 Leśną dróżką, na rowerku strzyga ze skrzywioną miną dziś smiga. Bo chociaż to nie Wdzydze, w lesie tym rosną rydze. A gdy widzi rydza strzyga to ... (wymiotuje). Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 04.08.07, 21:05 Pewna lamia ze Stalowej Woli z cudzym mężem sobie swawoli. Bo jej mąż bredzi wciąż o wąsiku zamiast... (kochać się z żoną). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 04.08.07, 21:28 Pewien wampir co trochę był głupi Wpadł do banku krwi i się upił Rano w izbie sie budzi Z kołkiem w żebrach od ludzi Poczuł był, że się chyba wygłupił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 01:08 Grono duchów cmentarnych pod Miastkiem ma piłkarską swą jedenastkę. Lecz w wynikach posucha, gdy drużynie brak ducha i z boiska ucieka wciąż z wrzaskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.08.07, 12:31 Demonolog z wyspy Madera to w zwalczaniu strzyg jest przechera. Bo gdy krzyknie: "Perigo! Won, ty psiebzidła ścigo!", ta na miejscu ze śmiechu umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 05.08.07, 12:42 Egzorcystka niezmiernie strapiona Demona chce wypłoszyć z łona Się łaskocze Zwłaszcza w krocze Licząc na to, że ze śmiechu jej skona. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.08.07, 15:21 Czarownica niemłoda z Ciećmierza wypić napój miłosny zamierza lecz z wielkiego przejęcia poplątała zaklęcia i lubego zmieniła w harcerza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 15:34 Opierały się praniu upiory, ubiór do opierunku nieskory! Stąd ubiory upiora dla pań praczek to zmora, i migreny na bank i wapory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 15:36 oczywiście: "upiór do opierunku nieskory" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.08.07, 15:56 Mieszkał wampir u żródła Łaby, coraz chudszy, blady i słaby… Ostatnie bowiem deszcze zmniejszyły ilość jeszcze turystów. Ni chłopa, ni baby..! Właśnie wróciłam z wakacji. Miło Was znowu poczytać. Pozdrawiam wszystkich :-) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.08.07, 16:15 Gościem weselnym był wampir z Pniew, który pił tylko błękitną krew. Lecz na weselu, hrabiów niewielu… Postąpił więc on zasadom wbrew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:13 Strasznie duszno- rzekł duch raz w Dusznikach- W taki zaduch ni straszyć, ni brykać. Ostatecznie więc może się do sprawy przyłożę, by tematem się stać limeryka. 3bezatu, miło Cię widzieć znów (w tej dusznej atmosferze)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 17:21 Pewien trup, co był zszedł w Gwadelupie, miał raz strupa gdzieś z tyłu (na dupie) Myśli- jaka głupota że akurat mam GO TAM, trupa na dupie strup, strasznie głupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:13 Strzyże strzyga w salonie "Pod Duchem" w każdy upał, ziąb, słotę czy pluchę. Szparka, bystra i zwinna i jak niesie wieść gminna : na dodatek jak strzyże, to uchem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:50 Plotły strzygi raz w Strzelnie trzy-po-trzy, przy czym duszek pod jedną się podszył. Żadna z nich nie wyczuła, że duch śmiał się z nich w kułak i pod kiecki zaglądał im, łotrzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 05.08.07, 22:16 Raz ujrzał duch ducha we wsi Sucha. Przestraszył się, lecz nie stracił ducha. Pomyślał w duchu duch: Widocznie jest nas dwóch. Nie wyzionie ze strachu duch ducha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heloyzaa Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: 83.15.221.* 22.08.07, 10:27 No a jeden wampir z Warszawy wlewa czasem mleka do kawy lecz choć o tym nie gada wie już cała gromada przeprowadzić się chce do Iławy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 19:23 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 20:47 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. Sójki trzyma z dwóch boków, ptaka na jajkach w kroku i to w sumie by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 05.08.07, 21:05 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. Z kolei jego tato, entomolog-amator ma tam muchy, a w brzuchu - motyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.broker.com.pl 05.08.07, 21:34 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. Ma też foczkę na boku Oraz ptaka ma w kroku A kto wie co ukrywa on w tyle. Drogie panie - mistrzostwo z tym ornitologiem! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.broker.com.pl 05.08.07, 21:36 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. A po fachu kolega Wciąż z lornetką gdzieś biega Nieświadomy, że tuż obok ich tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 05.08.07, 21:45 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. A kiedy nikt nie widzi (trochę się tego wstydzi), to je wtedy wypuszcza na chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 05.08.07, 21:50 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. Pod tą szerokością gile są rzadkością, zwłaszcza takie żółte jak żonkile. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 05.08.07, 22:17 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. Wygląd ma byle jaki, lecz tak kocha te ptaki… Nie rozstanie się z nimi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 05.08.07, 22:19 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile od lat w nosie hoduje dwa gile. Kiedy wielkie urosną, to wypuści je wiosną. Tak sam sobie tłumaczy zawile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 23:00 Jest zoolog w dorzeczu Mozy, który w nosie hoduje dwie kozy. Zwykle grzeczne i ciche w kinie robią mu kichę, głośno mecząc na filmach grozy. (Kocie!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 01:54 Pewien dobry człowiek w Pasłęce zaprzyjaźnił się ze swym tasiemcem. Gra z nim w karty i kości, a ten w dowód wdzięczności co sobotę mu sprząta w łazience. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 01:58 Inny facet, z okolic Lizbony, też z tasiemcem jest zaprzyjaźniony. Pierze mu i gotuje, ten zaś domu pilnuje, ponieważ jest uzbrojony. Odpowiedz Link Zgłoś
togra Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 09:15 Fin z Helsinek co nie jest odmieńcem Nie miał związku żadnego z tasiemcem. Coś wspólnego miał z morsem Kiedy zimą swym torsem Gorszył foki, zlewane rumieńcem. Odpowiedz Link Zgłoś
togra Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 09:43 Ornitolog z Trzemeszna na łące Obserwował raz bąki* brodzące. A wieczorem, w chałupie Puszczał bąki (po zupie) Były głośne i bardzo śmierdzące. * Bąk (Botaurus stellaris) - duży wędrowny ptak wodny z rodziny czaplowatych Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 11:01 Pewien sybaryta z Kostaryki utalentowane ma owsiki. Trochę swędzą i parzą, ale za to mu smażą najpyszniejsze w świecie naleśniki! Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 11:52 Badacz dinozaurów z Kamczatki stale nosi za duże gatki aż strach bierze, mój boże co hodować tam może, a ponadto, czy płaci podatki? czy wypada wyznać, że kocham, uwielbiam i dałbym się zabic za nalesniki? Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 11:57 To wyhoduj sobie owsiki :)) PS Przepraszam wszystkich mieszkańcow PasłęKA, jak się okazuje, nie PasłęKI, i w pierś się biję. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 12:09 Pewien pan zamieszkały w Pasłęku też hodował - kurzajki na ręku, nie chciał poczuc się gorszy, otoczenia nie gorszył, a przeciwnie - wcieleniem był wdzięku. bożeszszsz,a spodziewałem się, że może byśmy razem te nalesniki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.broker.com.pl 06.08.07, 13:53 Pewien pan zamieszkały w Pakości Co hoduje wcale nie miał pewności Pomimo wątpliwości Miał on wiele radości Bo hodowla i tak była ślicznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 14:11 Pewien skrzypek z miasta Hawana ma we włosach wesz - melomana. Chodzi więc w kapeluszu, by nie ranić jej uszu, a przed snem gra jej zawsze Schumanna. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 14:35 Staruszek w miasteczku Koluszki hodował na wierzbie swej gruszki. A ludzie na drodze dziwili się srodze dlaczego wyjmuje je z puszki..? Odpowiedz Link Zgłoś
togra Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 14:44 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile jął hodować miast ptaków motyle. A co na to entomo- log? Nic, bo wiadomo: On ma wszystko w odwłoku - (hmm) w tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 15:08 Raz geolog pewien w Dunkierce sześć kamieni hodował w nerce. Kiedy w zeszłą niedzielę je wycięto skalpelem, z żalu niemal pękło mu serce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.chello.pl 06.08.07, 15:49 Pewien facet z miasteczka Skopije na swej piersi hodował raz żmiję. Trochę śliska i płaska i się nie da pogłaskać, lecz nie gryzie i mało krwi pije. Kochani, macie tempo! Pozdrawiam, K. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 14:52 Kolejarz ze stacji węzlowej Kutno No,upijal sie! Ciągle na smutno... Te pociagi gdzies gnają Ludzie wciaz wyjezdzaja A ja siedze i strasznie mi smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 16:43 Urlop raz spędzał na Aleutach pan co w sobie hodował koguta choć był mały i krótki piękne rwał Aleutki i piał, bo znał się trochę na nutach. jak pomidorowa to tylko z makaronem i jeszcze sernik z galaretką, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 17:20 Aleuta (bez koguta) z wyspy Lisiej chciał przepłynąc raz Jenisiej ruszył z mety sobie crawlem i skonczyło się to faulem tołpygi, plynącej z Rygi,aż pisnęła: Jej! Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 17:34 Urlop spędzał w Burkina Faso w tajemnicy raz polski mason i gdy stukał Burkinkę w pokoiku nad szynkiem rzekła : won! bo ci jedzie kiełbasą. Leanio już gotujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 17:42 Niedaleko wąwozu Homole gość hodował w swej szafie trzy mole. Gdy hodowla się rozrosła, by potrzebom moli sprostać, urządził im molowe przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 17:57 Na Mazurach, czy w innych stronach, facet sobie hodowal gibbona ciągle patrzył mu w oczy i się tak zauroczył że rzekł:a, na cholerę mi żona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... IP: *.chello.pl 06.08.07, 18:07 Niedaleko wąwozu Homole w szafie raźno bzykały się mole. c-moll, d-moll i a-moll, A-dur zaś, stary ramol rzekł, że pieprzy te wszystkie bemole. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Mole chromole.OLe 06.08.07, 18:17 Raz goral zamieszkujacy Homole do swej zony rzekl, Kaska, chromole ja w rosole, ty na stole A tu qużwa latają trzy mole.. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Mole chromole.OLe 06.08.07, 18:39 A zaś juhas pewien z wąwozu Homole dupcąc Jadzkę - wykrzyknął: Ole! i ją zlapal za cyca aż się wzdeła spodnica i uciekły zgorsone trzy mole! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Mole chromole.OLe 06.08.07, 18:44 Za zaś juhas z wąwozu Homole dupcąc Jadzkę - wykrzyknął: Ole! i ją zlapal za cyca aż się wzdeła spodnica i uciekły zgorsone tsy mole! Pospiech to twoj wrog- powinnam miec taka sygnaturkę. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 18:51 Organista pewien z Niedzicy tęgoryjca miał dwunastnicy. Gdy ten tęgim swym ryjem śpiewał Ave Maryję, słychać było go aż na Świnicy. tak sher.khan, gotuję ci czarną polewkę, skoro masz jakąś "leanię" na boku. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Ornitolog żyjący gdzieś w Chile... 06.08.07, 20:47 Ornitolog żyjący gdzieś w Chile zwykł przed snem palić sobie nargile gdy się dobrze najarał mu stawała fujara więc papugę swą grzmocił i tyle. jasna cholera.No to głodny pójdę spać. Bo że komputer głupi to nie uwierzysz? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 06.08.07, 19:18 Upolowała baba ze Zgierza kilka lat temu grubego zwierza. Dziś on leży na kanapie, czasem ziewa, czasem chrapie, że był zwierzem nikt nie dowierza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 06.08.07, 23:48 Leśniczemu starszemu ze Zgierza raz wieczerza uciekła z talerza. Chyłkiem, boczkiem wzdłuż łóżka zwiała na kaczych nóżkach (nie żal zresztą, bo była nieświeża) Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.08.07, 00:45 Babina jedna spod Zgierza, znalazła na ścieżce jeża. A jeż - wiadomo - kłuje, gdy przy nim się majstruje. (Owinąć w moher zamierza.) Odpowiedz Link Zgłoś
togra Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.08.07, 08:55 By pokonał pijusa z Legbąda Najął lud spragnionego wielbłąda. Wysechł wkrótce WÓDOPÓJ - Zwierzę padło a opój Za flaszeczką się wina rozgląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.08.07, 12:43 Pewien Arab w pobliżu Maconda uczył jeździć na rolkach wielbłąda. Rzekła żona: To błąd, bo bez kasku wielbłąd idiotycznie doprawdy wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.08.07, 13:23 Ambitny gość- Arab z Maconda uchodzić chciał za Jamesa Bonda. I tak się rozpędził, że garstką narzędzi wziął i wyprostował wielbłąda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.08.07, 13:55 Rzekła baba do baby z Maconda: -Nie wiedziałam, że macie wielbłąda? -Jak to, nie poznajecie? Mój chłopina to przecie, tylko trochę tak głupio wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
togra Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 07.08.07, 13:58 Płochej żonie mieszkaniec Legbąda W desperacji zakupił wielbłąda. Dość miał baby paplania, „Czymem piękna?” pytania. Z nim się równaj miast w lustro spoglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:41 Żenujący wręcz zgred ze Zgierza przed ołtarzem stanąć zamierza, zgodnie z radą stylisty, na dzień tak uroczysty szyje smoking z moheru i pierza. Ledwie się człowiek na chwilę oddali a tu się tyle porobiło ! Gratuluję Wszystkim formy ( i treści). R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 07.08.07, 13:06 Moherowa dziewczyna jest zgreda, która ma, lecz przed ślubem mu nie da. Zżyma zgred się i złości, że w pościeli tak pości, trudno, może przynajmniej mu sprzeda? Super, że się znalazłaś :-) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 05:04 Żenujący wręcz zgred z Małkini przed ołtarzem chce stanąć w mini, zgodnie z radą stylisty na dzień tak uroczysty chce uzyskac status bogini. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara ??? IP: *.chello.pl 07.08.07, 12:36 Pewien Eryk, co szedł w stronę Utah, rzekł: Do kroćset, zginęła nam Ruta! Kiedy kroczył do Zwickau szukał wszędzie Palnicka, a w zaułkach Fe Santa tropu pana Warianta, Idąc pieszo się zżymał: Gdzież, doprawdy, ta Imma! Dalej w drodze na Ojai wołał Jana Nieswoja, niemłodego zaś Turka pytał o Tojajurka. Zgrzytnął: Zaraz stąd wyjdę, tylko znajdę Matyldę, Wilczka oraz Obróbkę albo padnę tu trupkiem, po czym przepadł gdzieś na Aleutach... Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 15:44 Pewna baba z wioski w Donbasie metry dwa i ze sto cali w pasie oblubieńca złapała co malutko miał ciała dostateczny zaś obwód w kutasie. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 15:57 W krypcie niedaleko Zwolenia uwięziona chyba tkwi Laenia. Inna wersja powiada - nie chce pichcić obiada - dlatego nie wyjdzie dziś z cienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 07.08.07, 16:09 Gość wychylił raz w knajpie pół setki i obrzygał tam nowe serwetki. Potem, kiedy się ocknął, to doskwierał mu mocno rowek w czaszce o kształcie sztachetki. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 17:47 Jeden magik z północnej Dalmacji chciał pokonać siłę grawitacji. Lecz mu się nie udawało, bo spadało ciągle ciało… Nie ćwicz lewitacji po kolacji ! Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 18:09 Raz kreciątku małemu pod Zgierzem kolec wyrósł nagle za kołnierzem. Na to kret do swej żony ze wściekłości czerwony: "Wredna dziwko! Puściłaś się z jeżem!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 07.08.07, 18:23 Oto przykład najbanalniejszego rymu na świecie: zupa-dupa. Jeden pedant (był gdzieś z Gwadelupy) detergenty lał sobie do zupy. A na jego sekcji już zwłok rzekł zdziwiony dość patolog: W życium nie widział tak czystej dupy! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 18:38 Super :) To coś w sam raz dla sher.khana, bo jemu tylko zupa w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 07.08.07, 18:44 W sensie...zupy...? :D Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 20:15 Stary słoń znad jeziora Tanganika czule patrzy na małego słonika. Z jedną małą obawą: trąbkę syn ma krótkawą, tapir Fred zaś go ostatnio unika… oczywiście, że w sensie zupy, zobra kobieto ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 08.08.07, 00:07 Pewien słonik znad Tanganika się o trąbkę swą długą potyka. W dżungli zaś sąsiad boa i mamusia wesoła na jagodach są znów bez koszyka. (hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 06:53 laenia napisała: > >To coś w sam raz dla sher.khana, bo jemu tylko zupa w głowie. > Moher chłopcu udzielał raz lekcji dokonawszy mu w głowie wpierw sekcji: 'słowa c.h.u.j. ty unikaj, pisz o trąbce słonika wtedy ludzie nie mają obiekcji'. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 20:38 Trik nowy ćwiczył magik z Orientu, by w czas występu dowieść talentu. Lecz gdy tylko zaczął znikać, ogarnęła go panika i zaprzestał był eksperymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 07.08.07, 22:05 Hej! Wiadomości o moim tajemniczym zniknięciu okazały się nisścisłe. Po prostu przejściowy okres bycia w niebycie - i tyle. Limerysta po dłuższym niebycie Tak się czuje, jak palec w odbycie - Niby nic nie doskwiera Lecz w człowieku coś wzbiera, A co wzbiera, sami zobaczycie. Pozdrawiam całe przemiłe i utalentowane grono. Dla Pań - buziaczki specjalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 08.08.07, 00:17 Witamy Tojajurku. Mam nadzieję, że z czasem i w naszym towarzystwie poczujesz się znacznie lepiej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 08:48 Pewien magik, aż z Białowieży, w żadną magię już nie uwierzy, bo słyszał od wnuczki, że wszystko to sztuczki, nawet to, że powrócił Jerzy.* * Tojajurek. Serdecznie witamy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 00:07 Pewien magik z miasta Olkusza, wampira wyjął z kapelusza. A ten - z lekka zdziwiony - pięknych pań dostrzegł tony, więc bez zwłoki na żer wyrusza. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 00:12 Pewien magik z miasta Olkusza, wampira wyjął z kapelusza. Choć sam ucieka w pośpiechu, widownia ma kupę śmiechu - to wampir o króliczych uszach. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 07:25 Uczył słonia treser w Kanpurze jak frywolnie tanczyć na rurze pupil podczas pokazu się nie potknął ni razu a po, były oklaski i róże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:10 Pewien treser wąsaty w Kanpurze uczyć żonę chciał tańca na rurze. Na jej "nie" ruszył wąsem: "Wolisz koło płonące? Albo trapez w salonie na górze?" Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 09:51 Raz pewien magik z Olkusza wyciągnął był z kapelusza takiego królika, co nigdy nie fika... Bo to po prostu był pluszak. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 09:52 Słynny magik z miasta Olkusza co dzień tłumy widzów porusza. Magia jego czarna.... Skąd on taki dar ma..? Czart dał. Na cholerę mu dusza..?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:06 Słynny magik z miasta Olkusza w kapeluszu swym gmerał i ruszał, aż wyciągnął zeń (z trudem) wyskubane i rude... dziś magiczny sie królik wykrusza... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 10:32 Zdybał wampir raz w mieście Manila trzech turystów wracających z grilla. Rano zaś siódme poty, susza i herzklekoty - mieć musieli z trzy i pół promila. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał raz limeryk 08.08.07, 09:59 Hindusowi znad Gangesu słoń Nieumyślnie nastąpił na dłoń, Kobra złamała ziobra, Mangusta pogryzła usta... O zgrozo! – teraz doń się zbliża koń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.08.07, 09:46 Proponuję nową wspólną zabawę. Nie piszemy dwóch pierwszych wersów, tylko powiedzmy trzy rymy. Zobaczymy, jakie wyjdą nam historyjki :-) Zaczynam pierwsza: Sopot-kłopot-łopot (Sopocie-kłopocie-łopocie) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 10:19 Pewnego magika w mieście Sopot napotkał dziś rano wielki kłopot: Gołębie porwały królika i opuściły z nim magika. Usłyszał już tylko skrzydeł łopot... Przepraszam, ale jakoś nie mogę się uwolnić od tego magika, może później wymyślę coś bardziej sensownego, na razie muszę popracować... Pozdrawiam :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:53 Pewien kłopot miał gość (adres: Sopot), bo na jąder szmer cierpiał i łopot. Gdy był z panią sam na sam, na ten dźwięk niżej pasa z nerwów zaraz oblewał tam go pot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara kłopot w Sopocie IP: *.chello.pl 08.08.07, 10:57 Trochę inaczej :-) Miała babcia w miasteczku Sopot z swoim wnuczkiem udrękę i kłopot. Bowiem taką miał manię, że wciąż leżeć chciał na niej, no a czasem też wsuwać się popod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: kłopot w Sopocie IP: *.chello.pl 08.08.07, 11:28 Pewnej pani w miasteczku Sopot cycki głośny czyniły jej łopot. Mąż jej lubił to szczerze, lecz np. w operze pewien jednak nastręczał im kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: kłopot w Sopocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 13:13 Ćałkiem świeży sternik w Sopocie chciał ustawić żagle w łopocie, chociaż miał dobre chęci, sam w kabestan sie wkręcił - z wykręcaniem było sto pociech ! Kurrarko, aż się zarumieniłam od Twych pochwał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 11:46 Neurotyczny pan z miasta Tulon nader był na swym punkcie przeczulon i bon mot znakomity zwykł traktować jak przytyk, co jawiło mu w grdyce się gulą. O S-k-łopocie będzie za czas jakiś. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: kłopot w Sopocie 08.08.07, 12:17 Piękna blondynka z kurortu Sopot Anatomiczny posiada kłopot: Czując mężczyzn wzrok na niej Puchną rzęsy tej pani, Wargi (sromowe) wpadają zaś w łopot. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: kłopot w Sopocie 08.08.07, 14:58 Pewien podróżnik z miasta Sopot, z walizkami miał pewien kłopot: Mimo, że solidne były, latać się nie odważyły, bo przerażał ich skrzydeł łopot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.08.07, 12:41 W towarzystwie sztywniak z Sopotu nie uznawał żadnego bon motu na swój temat; jadł dżemy siedząc głuchy i niemy i nie było z nim w sumie kłopotu. Kurczę, takie wyrafinowane te Twoje limeryki, Rutko, że aż guli dostaję (z zazdrości) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.08.07, 13:55 Niespożyty gospodarz w Kopycie cenił sobie w życie pożycie. Jego żona, Edyta, także z żytem jest zżyta, i zażywa go rzężąc w zachwycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.08.07, 14:28 Niespożyty gospodarz w Kopycie cenił z żoną w życie pożycie. Samo żyto, nie przeczy, pod postacią już cieczy równie ceni. I jego spożycie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 18:09 Niespożyty gospodarz w Kopycie wspólnie z żoną spożył żyto w życie. Pogwarzyli o życiu przy rzeczonym spożyciu… Przykro rzec: żal im sił na pożycie. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 13:57 Fakirowi znanemu, z Bombaju, Mucha tse-tse usiadła na jaju. Fakir na łożu leży - Widz z pomocą więc bieży: Muchę trzasnął, fakir wrzasnął i... w raju! Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 14:49 Rymarz z Wrzeszcza żonie rzemyk żmudnie plótł Wędkarz, w rzece łowiąc brzany, wywód wiódł: Grzegorzu, znasz karczmarza? On znieważa pszczelarza, Że fałszuje (żurawiną!) z wrzosów miód. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 16:11 Pewien smutny człowiek w Ułan Batorze wody napić się chciał w saturatorze. Ten (niezgodnie z napisem) napełniono kumysem, dalej ruszył więc w wybornym humorze. ja tu chylę czoło również przed twórczością Kurrary (nie tylko koncepcja, ale i wymuskany rytm), na szczęście nie mam skłonności do popadania w kompleksy, bo inaczej już bym sie tu nie pokazała :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 08.08.07, 17:12 Motorniczy jest w U.Bator co do siebie zawsze ma to, że gdy w kiepskim jest humorze, myśli: Jutro będzie gorzej i już wesół wjeżdża na tor. Teraz ja się rumienię, Laenio. Mogę tylko powiedzieć, że wychowałam się na Rucie, Wilmie.flinston, Tojajurku, Lewej.nodze.pawiana, Murza.chatusie i wielu innych limerykopisarzach tego wątku, którego jesteśmy kontynuacją... Ty piszesz świetne limeryki i szkoda tylko, że nie dołączyłaś do nas wcześniej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 08.08.07, 18:16 Pewien adonis w Sopocie Był w permanentnym kłopocie, Bo gdy czarował panie Na swym katamaranie, To grot mu zwisał w łopocie. A za Sopotem nie przepadam - zwłaszcza od czasu, gdy co drugi dzień lata tam specjalny samolot bezpośredni z Krakowskiego Przedmieścia. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu kłopot w Sopocie 08.08.07, 19:08 Młody i skromny człowiek z Sopotu nikomu nie chciał robić kłopotu. Wśród ludzi milczał jak głaz, oddychał co trzeci raz, co stawiało go w kręgu idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: kłopot w Sopocie 09.08.07, 07:10 Pewna dama na molo w Sopocie się znalazła w wielkim kłopocie mewy lubią ją, mew zwyczajem ona miłość ową poznaje nie tylko po skrzydeł łopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.08.07, 01:58 Wielki rejwach się niesie od Ryków brak w nim sensu-ma posmak wybryku. Kto tak ględzi? Kto tak mendzi? Och, to Niesioł urwał był sie z odwyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.08.07, 09:06 Wnuczek- nicpoń, co babcię miał z wiochy, lubił wąchać jej stare pończochy. Podwąchiwał ukradkiem również gacie za dziadkiem, mówiąc: "Kurczę, to lepsze niż prochy!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.08.07, 09:12 Wnuczek nicpoń, co jeździł na wiochę, lubi wąchać babciną pończochę. Ale kiedy ma nieżyt, to przytomny gdzieś leży, bo w zasadzie czuł tylko trochę. Może teraz: wiocha- pończocha- (kocha, focha, Gocha, locha, itp.)? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.08.07, 10:43 Poszedł raz gość do knajpy na wiosze podniebienia wywołać rozkosze. W kartę wsadził więc nochal: "Świeże serce karczocha! Jaka szkoda, że jestem jaroszem". Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Na Łące :-))) 09.08.07, 11:11 NA ŁĄCE Żuraw w trawę zapuścił żurawia: Patrzcie państwo, co tu się wyprawia! Jakieś pasikoniki Uprawiają seks dziki! Obrzydlistwo! Zaraz puszczę pawia! PS. Mam nadzieję, że "starzy" bywalcy Limerykarni nie zapomnieli jeszcze naszego brykania po Łące. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 14:07 W okolicach Rospudy na łące harcowały dwa w haszczach zające. Mając przykład z nich dobry Przechodzące tam bobry Nawiązały stosunki gorące. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 14:17 Autokorekta z powodu błędu ortograficznego (mam na nie alergie!!!) W okolicach Rospudy na łące harcowały dwa w chaszczach zające. Mając przykład z nich dobry Przechodzące tam bobry Nawiązały stosunki gorące. P.S. Okazuję się, ze internetowy Miejski Słownik Slangu i mowy potocznej jednak definiuje słowo "haszcze" jako: "bujne owłosienie na człowieku" :-) Może zatem konweniowałyby te "haszcze" w powyższym limeryku, gdyby nieco go zmodyfikować, np. harcowały dwa w haszczach łonowce (ale rym kiepski) ? Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 14:28 Na łące w okolicach Rospudy Niedźwiedź zajrzał do Zielonych budy. Liczył na łup bogaty, lecz ekolog brodaty go wydupcył podstępnie (bo rudy!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Na Łące :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 14:29 Zarząd Łąki dziś skonstatował : trzeba wszystko zbudować od nowa i przewrócić na nice, już przegnaliśmy vice i dżdżownicę - bo czegóś różowa. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 15:00 W Cisnej, na bieszczadzkiej połoninie Wyznawał miłość Jacenty Ninie Lecz chyba ciut za mocno (zwłaszcza, że porą nocną) Bo zniszczył lokum kreciej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 16:14 Rada Łąki się kłóci okropnie: Niech te kaczki cholerne wąż kopnie! Mieszkańcy narzekają, Że one wszędzie srają – I w sondażach to psuje nam stopnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 18:59 Pewna pszczółka – przypadek to rzadki, z ula won! poszła biorąc manatki, bo gdy zbierała pyłek zawsze swędział ją tyłek, uczulenie też miała na kwiatki. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Na Łące :-))) 09.08.07, 19:54 Raz w czas urlopu mały skorek zachował się iście jak potworek, skąpał odwłoczek w szklance skąd soczek popijał wolno znany kaczorek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Na Łące :-))) IP: *.chello.pl 09.08.07, 21:14 Pasikonik się nadął i zjeżył: "Od dziś każdy ma nosić pancerzyk! Skromnie! Ujednolicić! Dekadenci, bandyci, i dziewice z odzysku do wieży!" Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Na Łące :-))) 10.08.07, 08:10 W mym ogródku, gdzie kwitną nagietki Poczuł jeż pociąg do tchórzofretki Ale przyznam się szczerze, Trudno robić to z jeżem (jeśli wcześniej nie strzelisz se setki) Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Na Łące :-))) 10.08.07, 08:23 Durna stonka zachciała raz w lesie rządzić wespół z żuczkiem-kolesiem lecz nie wiedzieć czymu manifesty do rymu dały efekt klapy na sedesie. kurna, ciężko to strzymać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruta Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 13:52 Wobec panien i dam cynik z Kcyni szowiniścił i mizoginił, lecz na widok bikini zbaczał nieco z tej linii a przy zmianie opinii sie ślinił. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 09.08.07, 19:11 Jakiś spec, moderator z Małkini coś dziwnego tu z forum uczynił! Czy nie dosyć zmian w rządzie? Coś tu nie gra w wyglądzie! Może chirurg plastyczny zawinił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.08.07, 20:29 Jest jegomość we wsi Mościska, co żal jakiś wciąż dupkę mu ściska. Ścisnął tak przez przypadek psinkę (weszła mu w zadek), aż się zbiegli z ulicy ludziska. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 09.08.07, 23:21 Rozpaczliwy krzyk rozległ się z Krety po liftingu pewnej kobiety. Zdjęła bandaż przed lustrem i spojrzenie ma puste, wygląd zaś jak to forum gazety... Też mi się nie podoba :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 07:57 Pewna pani aż z Alzacji biust poddała operacji gdy ją nowe balony w obce uniosły strony czuła pełnię satysfakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 08:30 Na plebanii świętego Wojciecha Pod obrazem Marii młody klecha... Nie, nie powiem co robił Dośpiewacie to sobie - Pamiętając, by pisać przez ce-ha. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 11:00 :-D Hen nad rzeką Uebi Szembeli raz misjonarz zażywał kąpieli miłosierdzia miał aż tyle, że spotkawszy krokodyle częścią chętnie się z nimi podzielił. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 11:09 W misjonarzu, co pochodził z Czech krokodyle budziły wciąż śmiech. Zwłaszcza paszcza. Chociaż śmiech ze stworzeń bożych – grzech. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 11:53 Świątobliwy misjonarz z Seszeli się wejść w bliższy kontakt ośmielił z tubylką by tylko zlec w czystej, pachnącej pościeli. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 12:58 Dziś w Timbuktu wielkie poruszenie - Miał misjonarz nagłe objawienie I usłyszał głos Boga Że najlepsza to droga Seks wymieniać za wieczne zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 14:05 Misjonarz, co pochodził z Czech tępił w Afryce każdy grzech, aż mu sam lew okazał gniew... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.08.07, 14:08 Duma ksiądz nad śniadaniem o świcie: Panie, cóż to by było za życie, gdybyś zabrał to S co potrzebne jak bies i z spożycia by było- pożycie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.08.07, 14:15 Jedna matka, co mieszka we Włoszech, trzyma synka swojego pod kloszem. A że lubiał on zjeść i już się w kloszu nie mieścił, coraz to gdzieś wystawał po trosze. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 14:31 Raz nowemu oblatowi z Rzymu rad udzielał w Zambii oblat z Krymu: "Biały habit przywdziewasz, a na widok lwa zwiewasz, krzycząc przy tym: To ja, Dobre Mzimu!" Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 14:47 Mnich z Celebesu nader pobożny uległ raz Celi wpływom przemożnym. Lecz skruszon dał Celi bat: Lej mnie! Muszę! Celibat! I... Celę skreślił z listy nałożnic. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 15:06 Ksiądz na Maldiwach raz uległ Iwie Przemożnym wpływom. Lecz wstyd mu, i wie: wypić musi to piwo - Żegnaj więc piękna Iwo!... Do innych panien będę w podziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 15:21 Skoro mowa o księdzu i pannie: W Togo ksiądz się zakochał w Zuzannie. Tu się problem pojawia, Gdyż Zuzanna odmawia By prowadzić się bardziej nagannie. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 15:37 Poznał raz Izę Ibizy biskup: - zgłupiał od żądzy! Jak pałą w łeb łup! Inny to zoczył ksiądz i wnet do kozy wtrącił biskupa. - Nie będziesz miał więcej dup! Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 15:53 Gdzieś w Afryki dalszych zakamarkach zamartwiała się misjonarka jak tu, w takiej głuszy dzikim duszę wzruszyć i skończyła jako wsad do garnka. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 16:49 Znalazł przodka nad rz. Czarna Wolta uczony z Instytutu Humboldta Przednia część jego ciała była tak okazała że nie mieści jej obiektyw Minolta. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 16:54 Gdzieś w archipelagu Orkady mądra dama tkwi od dekady bada język, zwyczaje, d... tubylcom daje z paciorkami wraz, bo ma zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 17:03 Gdyś nad brzegiem rzeki Górna Wolta Odłóż na bok obiektyw Minolta Trzeba spojrzeć szeroko Nikkorem "rybie oko" (tak jak uczył Instytut Humboldta). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 10.08.07, 17:20 Patrzy wiejska biedota z Gujany że misjonarz jest taki nadziany. I wołają mu z okien: Czekaj, wyjdzie ci bokiem! Cudzoziemce, psia jucha, pacany. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 17:34 Zwykł fotograf nad Orinoko na świat patrzeć przez "rybie oko" potem z przyzwyczajenia spojrzał na żonę - Gienia! coś ty z siebie zrobiła wywłoko! Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 20:36 Na odległej planecie Kaali astronauci raz wylądowali. Grupka stworków zielonych mówi im: "Pochwalony! Był tu u nas już raz Tony Halik". *Kaali to autentyczna planetoida, żeby nie było, że zmyślam :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 21:26 Astronauci, odkrywszy już Kaali Na pobliski się księżyc udali. Patrzą, a stoi tutaj Hangar, w którym koguta Twardowski naprawiał, gdy nawalił. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 18:16 Znany mi limerzysta gdzieś z Krajny Rymów używał cokolwiek skrajnych: - jeśli „smutas” to „kutas”, - a jak „glizda” to „.....” Zaś do „biskupa” miał rym zwyczajny... Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 13:49 Poznał raz Izę biskup Ibizy i stracił rozum dla pięknej Izy: „Wezmę Cię” – rzekł w afekcie. „Bierz mię.” I w efekcie wkrótce wziął ją... Na pizzę do Pizy. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 02:39 Feministka żarliwa w Canberze bez siodełka mknie na rowerze a gdy spotka faceta, ta bezczelna kobieta, biustonoszem zgniata grdykę ofierze. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 10.08.07, 19:40 Bigot jeden, co pochodził z Czech raz popełnił był straszliwy grzech. Żeby odpokutować, dałby się ukrzyżować, lecz w niebie budził powszechny śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 02:47 Bigot jeden, co pochodził z Jamajki zaraz po mszy molestował podfruwajki. Nie chciał odpokutować, no bo czego żałowac, kiedy chętne trafiał cichodajki? Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 11:20 Helce ze wsi za miastem Wągrowiec Wciąż się marzy ten znany sportowiec. Myśli tak pasąc owce: „Ach zejść z nim na manowce, lub choć jeden malutki manowiec...” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 12:08 Stary muzyk, co mieszkał w Cis- nej, niedawno okropnie się gryzł i narzekał wkurzony: "Znam wszak wszystkie półtony, a wciąż słyszę to pis i to lis!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 12:27 Zdybał wnuczek babunię w Darfurze, jak tańczyła dziadkowi na rurze. W końcu to nie przypadek, bo muzykiem był dziadek, zaś babunia w kościelnym jest chórze. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 12:58 Raz artysta ludowy w Ustrzykach Flet wystrugał sobie z patyka. Już do gry się sposobił, Patrzy: dziury nie zrobił - Więc używa go teraz za smyka. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 13:23 Pewien snycerz z przełęczy Krowiarki smętka ciosał, wypiwszy litr starki. Lecz ten uśmiech, psiajucha, ma od ucha do ucha, bo wyrzeźbił mu cztery fujarki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasso Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 14:52 Artysta z Kondratowej Hali ciosał cierpliwie swój palik tak strugał z przejęciem że w strug zginął odmęcie i z wiosną go odgrzebali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 16:14 W Arizonie gdzieś, kowboj Tomasso, złapał dzisiaj limeryk na lasso. Chociaż bryka i tryka, trzyma go, limeryka, (przy okazji trzyma też fason) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 19:04 Zatrzymany przez patrol w La Plata pewien rzeźbiarz chciał strugać wariata. Lecz zabrano mu dłuto i wariata przekłuto (dowód: napis na płycie i data) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 17:22 Szalony poeta z Barcelony wiersz - epitafium ma ukończony. By się nie zmarnowało, myślał dziś przez noc całą, jakby tu pozbyć się swojej żony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 18:21 Pewien Gwiazdor miał fankę w Rio Bravo, która biła najchętniej mu brawo. Lecz gdy do randki doszło, postraszyła go moszną oraz lewą piersią i prawą. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasso Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 19:56 Radzi są mieszkańcy El Paso że Kurrara trzyma tu fason inni też z tego grona go trzymają bo ona karmi ich krakowską kiełbasą. Dziękuję za dobre słowo. Jak się odważę to może zajrzę częściej. Pozdrawiam Wszystkich Mistrzów. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 20:38 Limerykiśmy w Sianożęci se strugali tak jak najęci to dlatego azali że kiełbasę dawali i że możem być w niebo wzięci. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:09 NA ŁĄCE Gnojarz Żuk wniósł do Rady petycję, By zawiązać eko-koalicję, Gdyż jest brak regulacji Bezprawnej defekacji I ścigania sprawców przez milicję. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:12 Limerykiśmy sobie we Wleniu Napisali w gwałtownym natchnieniu. Nie dlatego, azali, Że rymy rozdawali, Ale przerwę mieliśmy w myśleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:19 Limerykiśmy sobie w Siemoni różdżką wyciągali ze skroni nie dlatego azali żeśmy w siebie coś wlali, chociaż... może... . To z dżinem był tonik. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:32 I w uroczej scenerii Antyli limerykiśmy sobie tworzyli nie dlatego azali żeśmy wcześniej w Uppsali całą zgrzewkę Falcona wypili. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:37 Limerykiśmy se w mieście Łodzi Pisaliśmy, my piękni i młodzi Azali, nie dlatego By dożyć do pierwszego - Lecz przyjemność mieć w tym, że się płodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:43 Limerykiśmy w leśnej głuszy wyciągali prawie z dna duszy nie dlatego azali by talentem się chwalić lecz bezkarnie se poświntuszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 22:09 Limerykiśmy na gór szczycie Z głową w chmurach ryli w granicie Nie dlatego, atoli, Że lubimy ...swawolić. (A lubimy - sami to wicie.) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 22:15 Limerykiśmy (kapustę z grochem) też pisali na beczce z prochem nie dlatego aliści byśmy mieli korzyści ale by rozerwać się trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 22:27 Limerykiśmy każdej niedzieli Czytali, by duszę rozweselić. I doprawdy, zaiste Twoje są zajebiste. No i jak tu nie kochać Cię, Eilean. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 22:56 Limerykiśmy pisali na Plantach ani myśląc o jakich amantach a tu panie mości za piękno twórczości można nawet pokochać Waria(n)ta. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 23:20 Limerykiście nad jeziorami Układali całymi garściami. Azali my nie spali Lecz to wszystko czytali Z podziwem, z otwartymi gębami. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 23:41 Limerykiście w pizzerii Bati zapodali nocą Osculati pewnie dziewczę tam ninie płacze w nocnej godzinie "pisze coś, a za pizzę ne plati" Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 00:09 Limerykam zapodał z Setubal, bo z dziewczyną urządzam se tu bal. Wcale dziewczę nie płacze, bo w naturze jej płacę. Ma natura jest twarda jak stal... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 23:24 Limerykówśmy pisali już tyle, Tak zwiewnych jak skrzydła motyle, Atoli, niestety Kobiety konkrety Kochają - a może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 23:44 Limerykiśmy w różnych miastach oddawali czasem pod zastaw, nie dlatego panno mościa aby pieprzyć o wartościach lecz o d.upie Maryni i basta. No to dobranoc,do...następnego spotkania :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 23:46 Limerykiśmy sobie w plenerze układali na zwykłym papierze. Zazdrościli nam kmiecie, i babunie w berecie, profesory i zwykłe papieże. Tradycyjnie: szapo ba! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 12:15 Limerykiśmy sobie za lasem wciąż pisali na spółkę z Tomassem, by zachwycić onego, mieć radochę do tego, no bo przecież (na Boga!), nie kasę! Odwagi Tomasso! Skoro Twoje nagłe pojawienie się wywołało tak niesamowitą erupcję talentów, to pomyśl, co będzie, jeśli zostaniesz tu na stałe? Eilean i Wariant – gratulacje!! Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 11.08.07, 21:10 Pani kustosz(gdzie wsi polskiej skansen) namiętnie czytywała romanse, twierdziła - po tej lekturze - że nawet koń na parkurze pręży tors i jej czyni awanse. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:08 Pani kustosz w muzeum nad Pratem miała romans raz z eksponatem. Kiedy była w przyklęku, coś zostało jej w ręku, jeszcze później potknęła się na tem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:13 Pewien palacz w dalekiej Uppsali do roboty się zbytnio nie palił. Kiedyś gnuśny ten palacz wdział na siebie opalacz no i tyle go w sumie widziali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:17 Hydraulik niemłody z Łomianek duży pociąg miał w stronę kolanek. Chociaż w sumie jak patrzeć, gdy był w akcji (miał natrzeć), uda też mile były widziane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 00:26 Pewien strasznie głodny Eskimos kupił fokę i morsa na wynos. Lecz gdy sikał po drodze, mu umknęły, niebodze, bo nieszczęsny do ziemi był przymorzł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drobiazg Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 10:53 budowniczy stadionu z krakowa czasem sobie przy pracy pomstował: przyjdzie kibiców rój roz....walą to w ch.j trzeba będzie budować od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 11:55 Raz pewien człowiek, gdzieś tam w świecie był się zagubił w Internecie. Pośród stron www. błąka się tam i tu. Nie zdziwcie się, jak go znajdziecie. Dzień dobry, wczoraj mój starożytny komputer SAM się zepsuł, a dziś znowu SAM się naprawił. A widzę, że sporo straciłam... Pozdrawiam – 3bezatu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 12:30 Internauta po sieci się błąkał, kiedy spotkał strasznego pająka. Miał włochate odnóża, i pożerał jak burza, a najgorsze, jak mlaskał i chrząkał. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 14:46 Pewien człowiek w łomżyńskim powiecie bardzo lubił surfować po necie, aż go w sieć raz złapano i wnet zapuszkowano ze zdziwionym karpiem w galarecie. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 17:30 Łysy kibol Górnika Łęczycy kark ma gruby i tasak w prawicy. Jeden tylko frasunek psuje mu wizerunek, zwie się bowiem Kuciapka Maurycy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 18:51 Pewna panna (z jakiejś tam wioski), wytępiła z ciała wszystkie włoski. Poniewczasie żałuje, wszyscy mają: stryj, wujek, matka, ojciec, nawet orzech- włoski. ale gupie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 19:03 Chodzi plotka z wioski do wioski : ponoć słyszy u Jadzi się włoski. Chłopy śmieją się w głos: Kto by słyszeć mógł włos! Czcze gadanie i durne pogłoski. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 19:19 Wójt z gminy Tyrawa Wołoska przewodnika szuka po kioskach bo mówili w powiecie, że istnieje gdzieś w świecie nowoczesna, globalna wioska. P.S. Na zachodniej, stromej turni Pienin coś tam się soczyście czerwieni. Czy to prężą swe główki leśne ludki - borówki? To się Eilean od pochwał rumieni. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 19:34 Ponoć znowu do Gdańskiej Zatoki wieloryb wpłynął oraz dwie foki, że się to już zdarzyło, więc sensacji nie było choć w knajpie siadł i wypił łyk Moki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 19:49 Na Bałtyku, gdzie Zatoka Pucka Wieloryba znów zrobił ktoś w bucka Ustawiając na brzegu Zatoki Wielki napis: WWW.FOKI A walenie - też przecież rzecz ludzka. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 20:03 Jest wieloryb na naszym wybrzeżu winien włos jeżyć się na kołnierzu foczkom - a tu, cholera, kolejka do fryzjera i problem - suknia w brązie, czy w beżu? Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 20:12 Ów wieloryb od miesiąca już pływa incognito, słucha i boki zrywa mysli 'git, wody czyste mógłbym zostac ministrem w Polsce, bo tu każdy nim bywa'. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 20:33 Fakt ten dotarł już do walenia - Koalicji trzeba do rządzenia. Wprawdzie foki to dzicz, Ale ty płetwy licz - I ogonem je wal od niechcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 21:36 Spekulanci już skaczą z radości, że wieloryb koło Pucka gości. Już gadają na mieście, że zaraz, jak w Trójmieście, podrożeją tu nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 21:50 Podniecone dziewczęta szalenie, każda chce się zobaczyć z waleniem. Jedna do drugiej szepta: szkoda, że to nie płetwal błękitny. Ten to ma przyrodzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 22:02 Rzecze szprotka: "Też wielka mi ryba, nadmuchana po prostu chyba". "Chyba mózgu ci brak, wszak to ssak"- syknął rak. "Ssie i dmucha? Ojej, będzie biba!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 22:16 Zły wieloryb. Wszak w biurze podróży rzekł wyraźnie: kraj ma być nieduży i ostatnia wręcz dzicz. A tu ciągle mu krzycz- ą, gdy tylko się z głębin wynurzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 15:29 Świeżą plotkę roznosi dziś mewa, że nasz waleń kiepsko się miewa. Mało planktonu-zoo i wciąż mówią mu w koło, że to miejsce, z którego się zwiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 13.08.07, 15:33 Pewna zacna niewiasta z Ostroga Pojadała na deszczu pieroga. Zjeść by co jeszcze rada A tu pada i pada. Moknie deser. No wprost litość i trwoga. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 22:18 Podniecone dziewczyny na Helu Nie zaznały waleni zbyt wielu. A już zwłaszcza płetwala, Bo im ksiądz nie pozwala Dusz zbawienie ich mając na celu. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 12.08.07, 22:58 Kim właściwie jest "zwyczajny Eryk"? Może to jakiś wściekły choleryk, Zawiedziony polityk, Bądź literacki krytyk, Lub też świnia, zboczek i weneryk? Czy ktoś zlustrował tego Eryka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 23:40 Pytają się dziś w liście gończym: Gdzie Eryk, czy nas nie wykończy? Był chwilkę na forach i znikł jak kamfora, tak enigmatyczny, jak rączy. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 08:40 Słyszałam głos blondynki,ze nasz Eryk To cud, to miut, to produkt Ameryk ański, i damom daje fory Porzucmy zatem spory. I piszmy limeryk wydajac radosci kwik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:10 W pewnej włoskiej, niewielkiej parafii jeden facet chciał członkiem być mafii. Umiał sztywny być w upał oraz wiotki jak trup, a i na plecach nieść worek potrafił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:18 Jedną kurę domową w Rivierze wciąż wkurzały dziury w żółtym serze. Zatem igłą i nitką cerowała je szybko, a najczęściej w emmentalerze. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 15:10 Raz archeolog w Egipcie wrzasnął: "Wy kopcie tu szybciej!" Wietrzył sensację i chyba miał rację: Komputer znalazł był w krypcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 15:41 Mówił tak archeolog w Egipcie: Kiedy klątwa dopadnie, lub grzyb cię, wtedy bierz przede wszystkim świece, ogień i whisky, i najlepiej już zostań w tej krypcie. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 15:44 Pewien proboszcz z parafii gdzieś w Łecznie raz pomyślał: Nie będę żyć wiecznie! I poszedł do burdelu, skąd po uciechach wielu wyszedł był mówiąc: „Bóg zapłać!” grzecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 16:08 A propos jeszcze Egiptu: jest fajny limeryk E. Leara: Raz żyła młoda dama w Egipcie, Której nos stale rósł razem z pypciem; Aż rzekła (gdy po roku Straciła go z widoku) : "Żegnaj, pypciu! Nie ujrzy już nikt cię". I o ile pamietam, jeszcze w pierwszym wątku Myschena ktoś napisał coś takiego (odtwarzam z pamięci) : Pewna pani, co żyła w Egipcie, miała bardzo małą swą cipcię. Pani poszła na całość i zaszyła tę małość : "Żegnaj cipciu, nie ujrzy już nikt cię". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 16:21 Pewien człowiek w Beskidzie Niskim miał dwa członki (nie chwali się wszystkim). Można rzec, że jest żona w sumie zadowolona, choć nagniotki ma oraz odciski. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 16:57 Na wyspie Zielonego Przylądka pewien pan snuł się z kątka do kątka, płakał, bo nawet wujek ciotkę w szopie hoduje a on nie ma żadnego zwierzątka. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 17:47 Strzeżcie się zwyczajnego Eryka - To gość co do umywalki sika, Topi muchy w rosole, Puszcza bąki przy stole, A nocami cudze żony bzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 18:30 Niezłe ziółko jest z tego Eryka, oszukuje podobno w remika, a wczoraj był widziany koło Copacabany w towarzystwie młodego kleryka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 18:46 Eryk ponoć miewa w zwyczaju wlewać litr śliwowicy do czaju. Lecz dlaczego do coli sypie cukru i soli to doprawdy nie panimaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 18:40 Ponoć widział ktoś dzisiaj pod Gerą pijanego drwala z siekierą. Szedł i śpiewał wesoło, grzywka kryła mu czoło i wyglądał trochę jak zero. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 19:15 Krążą wieści na temat Eryka, Że to kapuś, sukinsyn i wtyka, Nagrywa, podsłuchuje, Donosi i kabluje, A gdy robi się raban - to znika. Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 20:58 Krążą wieści, że Eryk zwyczajny to jest rządu członek sprzedajny i dlatego w cebeesiu sprawdzają członki kolesiów status sprawy ponoć - ściśle tajny. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 21:26 A ja myślę, że Eryk to nieśmiały jest kleryk. Wiersze lubi pisać, lecz mu musi zwisać - w pokoju nie ma ściery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:32 A ja Wam powiem, ludzie, widziano Eryka w Budzie. Równocześnie był w Peszcie, ale nie ma co jeszcze mówić o jakimś cudzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 21:40 Hen, daleko w Sudanie, gdzieś w Faras, mają z schizofrenikiem ambaras. Gada sam i do siebie, palcem stóp w nosie grzebie i pojawia w dwóch miejscach się naraz. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 00:10 W dwa miejsca naraz się wybiera Eryk, na wyższe zawsze natrafiając sfery. W Rosji on jest carem, w wojsku generałem, albowiem pańskie są jego maniery. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 08:15 Koniec tych grubiaństw w temacie Eryka! Choc nie obca nam wcale krytyka! Eryk nagrał Laenie i powiada:kłamstwom Nie! Przylutuję! Wiec potwarca niechaj zmyka! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 08:22 Wszak nasz Eryk wzorem i chlubą wczoraj posiadł swą lubą Potem jeszcze dwie damy No, czyz nie jest kochany? Ta obmowa tu moze byc dlań zgubą! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 21:35 W te paszkwile krążace tu o kochanym Eryczku nikt nie wierzy,no chyba, ze siedzi na nocniczku. Eryk wzorem tak swieci ze plakajcie poeci! I zapiszcie sobie to w kapowniczku. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 22:04 Ale Eryk w dzieciństwie już brykał, do imbryka raz babci nasikał, a kiedyś przez hormony żądzą zgubną trawiony wychędożył swojego kucyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 22:48 Troche później rwał wszystkie panny, wpierw rozbierał i wkładał do wanny, mył im głowy i plecki, potem chował im kiecki w piekarniku pomiędzy brytfanny. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 23:15 Bardzo martwi się mama Eryka, Gdyż on w ogóle nie wstaje z nocnika, Na nim czyta, pracuje, Je, śpi i defekuje Oraz pieści swojego jamnika. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 13.08.07, 23:55 Nie ma matka pociechy z Eryka, zdemolował grobowiec cadyka, klnie i pierdzi siarczyście, a pewnemu turyście skradł aparat marki Konica. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 08:31 Bardzo martwi się tata Eryka, Gdyż on wcale dziewcząt nie bzyka, Ciągle czyta, pracuje, Je, śpi i defekuje. Nie używa swojego jamnika. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 08:37 Znowu mama Eryka, hetera, krzywym okiem na synka spoziera. Sądzi iż jej syn Eryk, nie do końca jest szczery i po cichu używa boksera. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 11:17 I tak oto z przykładu Eryka jeden wniosek niezbity wynika, jakie zboczki, frustraci oraz degeneraci się lubują tutaj w limerykach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: 217.153.221.* 14.08.07, 13:30 Eryk nie jest zapewne zbyt śliczny nie nadaje się na podmiot liryczny w prozę też się nie zmieści w baśnię o dziwnej treści wpleść się nie da typ nieelestyczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 14:38 Eryk, zgódźmy się, to oryginał, co się twórczo nam zawsze wyginał. Trochę prozy i wierszy i do bajek jest pierwszy, lecz najlepiej mu leży kryminał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: 217.153.221.* 14.08.07, 17:54 Eryk kocha zawiłe zagadki i mafijne pozwiedzał półświatki Pruszków oraz Wołomin drżą na samą myśl o nim niejednego już posłał za kratki! Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 21:31 Krążą widzę w Ełku i w Wołominie dość krzywdzące o Eryku opinie, toż on wzór! Cnót nie wyliczę, dobry, grzeczny, abstynent, prawiczek, a tu ciągle podkładacie mu świnię! a fe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 21:41 Pewien Eryk spod ciemnej gwiazdy liczył w stadzie barany u gazdy. Ale zaraz zasypiał, więc mu jego pryncypał dawał silne kopniaki nie raz w d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: 217.153.221.* 14.08.07, 21:51 Bacę proszę zostawić w spokoju on człowiekiem innego pokroju on wielbiciel natury owce, lasy i góry oraz strój tradycyjnego kroju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 22:25 Baca ten robiąc ser pod szałasem, mieszał go swoim własnym interesem. Szumią jodły na szczycie, taki baca ma życie... tylko ser trochę śmierdzi mu czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 22:43 Gienio z Pcimia (to taka wiocha) narzeczoną ma, co zwie się Gocha. Ta go kocha szalenie za to, jakim jest Gieniem, a i on za ciałokształt ją kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:00 Męsko- damski fryzjer na Helu stawiał włosy dość sztywno na żelu. Nabierało się na to wiele dziewcząt w to lato, i facetów, jak spojrzeć, też wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:13 Pewien znany fotograf w Ochocie kres położył małżonki swej cnocie. I uwiecznił na błonie smutny cnoty tej koniec, w dość siermiężnych warunkach- w namiocie. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 23:22 Gienio z Pcimia (to taka wiocha) narzeczoną ma, co zwie się Gocha. Zocha perfumy wciera kiedy się doń wybiera - trafić do Gienia łatwo przez Nochal. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 14.08.07, 23:14 Wart uwagi jest odbyt Eryka, w skali świata prawdziwy unikat: i przedmioty nim chwyta, i gazety nim czyta, wypierdując kantaty Rubika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 23:35 Unikatem jest też prawa ręka, lecz z tą ręką jedynie udręka. Nie chce leżeć na kołdrze, jak ją myć, to się wciąż drze, a jak dłubać ma w nosie, to stęka. jeszcze trochę i nas Eryk z wątku powyrzuca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 00:05 Jeden młody paryski malarz się z absyntu przerzucił na alasz. W taki trans wpadł tuż po tym, że aż nabrał ochoty pomalować piwnicę i garaż. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 00:57 Pewien człek niepozorny we Wronkach wyjątkowo dużego ma członka. Gwoździe często nim wbija, pianę z białek ubija, zabił nim też sporego pająka. (ostatni wers - wersja dla romantyków: "a wieczorem na harfie nim brzdąka.") (choć korciło mnie, żeby napisać: Wprawdzie Eryk troszeczkę się jąka, ale za to... itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:21 Oto Eryk nasz, ta czarna owca. Zapakować go gdzieś do pokrowca? Może raczej poświęcę zrodzonego mu w męce przedurnego 10- zgłoskowca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 11:22 Cud nad Wisłą dziś naród świętuje ale Eryk się znów wyłamuje flagi zwinął i schował z wojska dezerterował orzełkowi koronę spiłował Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 12:25 Dziś widziałem Eryka w Krakowie, Liczył Smoków Wawelskich pogłowie Uzbrojony w laptopa, By wiedziała Europa, Że nauka naszym oczkiem w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 08:02 Kulturysta nadęty we Wronkach wyjątkowo mikrego ma członka. Panie go omijają, i się zeń naśmiewają, On ma nerwy napięte w postronkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:15 Pewien Pierre, co pochodził z Dąbrowy, tył od gaci miał stale brązowy. Żona rzekła więc: "Pa, Pierre!" i wręczyła mu papier (mówiąc ściśle, ten rozwodowy) Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 11:30 Pewien gość zasłabł był w Białołęce. Biała sala, ktoś w białej sukience i czy śpiew to anielski? Nie, to tylko Wiśniewski w radiu Zet śpiewa "Keine Grenzen". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 11:43 Stary dziarski generał w Chałup- ach wojenny do dziś zbiera łup. I na polu bitwy nocną porą, pościelonym jedwabiem i korą, damski ścieli rozkoszny się trup. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 11:47 Ja jeszcze wykorzystam poprzedni rym do cyklu NA ŁĄCE Sielska łąka jest w Starych Jabłonkach, brzęczą pszczoły, motylek się błąka, nagle słychać krzyk bólu i przekleństwo: "Ty ciulu!" - ktoś żukowi nadepnął na członka. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 12:35 Sielskie łąki nad rzeką są Bzurą, Brzęczą muchy, czasem pająk którąś W sieć swą złapać próbuje. A w krzakach jakieś ch... Wódę żłopią - w zgodzie z naturą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 12:43 Stary książę Eustachy Sanguszko miał sekrecik z Pandorą, swą służką. Miała gdzieś pod fartuszkiem tajemniczą swą puszkę, którą mu przynosiła na łóżko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 13:20 Młody hrabia, pan na Kamieniu łowił ryby w pobliskim strumieniu myśli: "niezbyt to mądre" nagle hrabiowską flądrę złapał i zastygł w zdumieniu! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 14:32 O księciu Sanguszce prawda taka, Że lubił sobie zalać robaka. Lud pamięta tutejszy, Że Ksiądz łeb miał mocniejszy I to książe wracał na czworakach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 14:56 Kiedy książę S. bawił raz w Baku, służba kompot podała mu z maku. Ubaw był aż po pachy, jak koniuszy Eustachy jechał wierzchem na księciu we fraku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 15:36 Książe R. zaś na raucie w Kaliszu miał okazję spróbować haszyszu kiecki zdzierał kobietom wołał "liberum veto!" po czym uciekł w kierunku Spiszu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 15.08.07, 15:44 Hrabia D. zaś na balu w stolicy Się dobierał był do dziewicy. A że bal był maskowy Przeszkadzał strój metalowy Oraz zgrzyt okrutny przyłbicy Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 16:42 Odkryto, że w noce hrabia, sztuki bezbożne wyrabia, bo z butelek pustych krąg stworzył już szósty i moce nieczyste zwabia. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 16:48 Swego czasu księżna Małgorzata Do klasztoru posłała po brata. I przybył brat Anatol Rypać się z Małgorzatą, Co pobożna była i bogata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 19:21 Szumi w całym majątku od plotki : ponoć hrabia ciekawe ma fotki. Jest hrabina i księżna, służki (jedna zamężna) na tych fotkach, oraz ich przodki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 20:14 Wrócił hrabia dziś z Baden-Baden I hrabinę oskarżył o zdradę. W łazience, na ręczniku Znalazł ślady plemników, A tych nie miał on, ojciec ni dziadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nova Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.pg.gda.pl 15.08.07, 21:17 Żona pana hrabiego z Okęcia do Playboya posłała swe zdjęcia nakład wzrósł w okamgnieniu a hrabina w natchnieniu wymieniła hrabiego na księcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 22:43 Jaśnie pana hrabiego gdzieś z Krety, osaczały zewsząd gamety. W końcu rzekł: Koniec żartów, mam już dosyć bękartów! I w kondomie dziś robi minety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 15.08.07, 22:48 Hrabia z włości gdzieś pod Planicą Pokłócił się z połowicą Się domaga potomka A on nie chce mieć Romka Seks więc od dziś uprawia z prawicą. * * własną. no chyba, że leworęczny, wtedy z lewicą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 23:04 Wezwał hrabia raz Jana wieczorem By mu pomógł rozpinać rozporek. Jan z zdziwienia oniemiał - Patrzy: rozporka nie ma. Ktoś go ukradł. I ptaszka. I worek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot_behemot Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.broker.com.pl 15.08.07, 23:09 I się bardzo zadumał pan hrabia Co sie teraz z młodzieżą wyrabia Skoro kradną nieładnie Wszystko, co w rękę wpadnie Czy hrabinę wystawić na wabia? wariancie - no piękne, no :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 23:14 Mówi hrabia wieczorem: Mój Janie, Jan zobaczy, czy dzisiaj nam stanie. Jaśnie panie, nie staje... Trudno...serce się kraje, szczęściem mamy tu wiagrę na stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 23:29 Stary hrabia, gdzieś z Koniecpola Poczuł: Boża zstąpiła nań wola. Pobiegł więc do hrabiny Wolę tą przekuć w czyny Ale przeszła. Ot, dola ramola. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 23:48 Stary hrabia, gdzieś pod Koniecpolem Pertraktował z stangretem Karolem "Widzisz, dobry człowieku Trudno siać w moim wieku - Twoim koniem zaoram to pole". Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 15.08.07, 23:53 Hrabina wskoczyła w łoże, doczekać już się nie może, bo wibrator kupiła (księżna jej poleciła) więc śpij hrabio, śpij niebożę. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 07:42 Pewien książę z zamku Książ do swej księżnej był podąż -ał nawet chyżo lecz kuszon spyżą nie dochodził wciąż i wciąż. Co noc księżna z zamku Książ tak szeptała:"zdąż dziś, zdąż" Nawet przetrzepała łóżko, na nic - w drodze gdzieś ze służką zlegał wiarołomny mąż. Wówczas księżna z zamku Książ rzekła:" Janie, ku mnie dąż!" Lecz nim sługa, sobie wystaw, nocą przeszedł sal czterysta, ród ów wygasł z braku ciąż. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 07:57 Aż ten książe z zamku Książ z niego przecia zaden mąż gdy od sexu miga sie niby wąż. Księzno! Ty drania sobie zwiąż! i go bedziesz miała wciaż i wciąż. No i wtedy zajdziesz w ciąż. A co do Jana tąż co potrafi także drąż. Wez kolesia se na lonż i niech spija warg twój miąsz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 14:45 Z polecenia Eustachy koniuszy do hrabiny leciwej wyruszył. "Lecz nie bardzo trzęśże, pan, bom jak kruchy marcepan, nie daj Bóg coś się jeszcze ukruszy!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 15:00 Szepcze pani w zamku Książ: Ach...gryź, szarp, tnij, szczyp i wiąż...! Tylko z łaski swojej cicho, bo choć mówią: nie śpi licho, zaraz obok śpi mój mąż... Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 16:49 Ksieżna ta na zamku Książ rzuca się na domokrąż cę, z braku laku- no, chłopaku, harce w twej ofercie sąż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara O Rycerzu i Donnie Fionnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 17:20 Pod oknami wież donny Fionny w zbroi rycerz pojawił się konny. I rzekł (tutaj przytoczę): "Spuść mi, miła, warkocze, po nich w górę się wspiąć byłbym skłonny". Donna nic, tylko ręką nań macha, (bowiem miała na wieży już gacha, obok chłodził się szampan): "Spuszczaj w dole się sam pan!" i okrutnie się śmiała: "Cha, cha, cha". Rycerz konny więc westchnął: "Trudno" i spuścił całe ciśnienie do zbroi. Odtąd błąka się struty w pół pancerza zakuty, bo oderwać go w kroku się boi... Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: O Rycerzu i Donnie Fionnie 16.08.07, 17:43 :-)) Rycerz konny się błąka jak struty nie rozdziewa się, włosy jak druty, z brudu wręcz jego ciało samo wyszło i zwiało w zbroi został zaś on, dla pokuty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: O Rycerzu i Donnie Fionnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 18:10 Duch Rycerza do dziś w dolnej części strasząc zgrzyta straszliwie i chrzęści. Z przodu sztywno na beton, z tyłu...jakby tu rzec to... tam materiał się sporo zagęścił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: O Rycerzu i Donnie Fionnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 18:38 Pewien rycerz, co mężnie siekł, rębał, wciąż przegrywał przez konia, co się bał. A raz poległ w alkowie, bydlę złośliwe bowiem właśnie wtedy nie chciało stać dęba. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: O Rycerzu i Donnie Fionnie 16.08.07, 21:11 Ojciec Fionny zwolennik M.Jurka - Już w pas cnoty zakuta jest córka, Klucz do fosy wrzucony. Nocą westchnienia Fionny I człapanie słychać płetwonurka. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: O Rycerzu i Donnie Fionnie 17.08.07, 00:55 Próżno Fionno z pożądania konasz, chcąc kochasia przygarnąć do łona - w fosie siedzi już w kuckach głodny wieloryb z Pucka, nurek zaś się pechowo zwie Jonasz. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 19:05 Księżna rozkoszy wiele ma ze swym przyjacielem. Koniuszy - on wie, jak kochaś się zwie i który to jest ogierek. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 21:25 Kiedyś szlachcic imieniem Kleofas U wrót karczmy stanął na popas Gąsior wina zamawia Nagle koń łeb swój wstawia: "Te Kleofas, nie pij tak samopas!" Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 22:35 Hrabia z hrabiną dni mają ciche, bo ich współżycie jest bardzo liche. Gdy się o siebie ocierają, spojrzenia wrogie, złe rzucają. I, o zgrozo, jedną dzielą michę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 22:42 Żona rzekła raz mu: Kleofasie, coś tam widzę na twoim kutasie? Ach- rzekł- poznaj, to żona druha z wojny, Leona, po sól przyszła i wpadliśmy na się. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.08.07, 00:17 Rzecze żona do Kleofasa, Twój druh Leon to kawał kutasa Byłam odebrać sól, Nie nastawił się ciul A też mogło być pierwsza klasa. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 09:32 NA ŁĄCE Mieszkał raz jeden zając na łące, który twierdził, że nie jest zającem. ”Zając to mój nick, ja jestem królik, pozdrowienia dla wszystkich gorące!” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 14:35 Zając (choć może królik) ów spłodził był masę królików. Lecz nie chciał dzieci swoich już mieć i klonował starych pryków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 16:43 W lesie zając do żonki rzekł w Krośnie: Uprawiamy seks zawsze radośnie od lat kilku. Aliści nudno tak wciąż wśród liści, więc od dziś się kochajmy na sośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 20:09 NA ŁĄCE Gnojarz Żuk wniósł do Rady petycję, By zawiązać eko-koalicję, Gdyż jest brak regulacji Bezprawnej defekacji I ścigania sprawców przez milicję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Na Łące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 22:31 Para Żuków pragnęła wziąć ślub, przysiąc na nim uczucie po grób. A że byli z Powązek, krótko trwał ten ich związek- mieli od grobu już kilka dup. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Na Łące 16.08.07, 23:42 Pewien szerszeń, niedawno na łące kosza dał gnojarkowi i stonce. Wygnał ich z koalicji, poddał szybkiej banicji. To się bardzo podoba biedronce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 21:11 Pewien facet, co mieszkał w Porażu, małą wadę miał: łgał przy ołtarzu. Kto ciekawy- do blagi mu dodawał odwagi wina mszalnego łyk (dla kurażu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 21:20 Rzekł w niedzielę generał spod Gera: Ten wasz proboszcz to kutwa i sknera! Miast chałupy ma kryptę, jeść jak daje, to szczyptę, a do tego opłaty pobiera! Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 16.08.07, 22:48 Pewien facet, co mieszkał w Porażu, małą wadę miał: łgał przy ołtarzu. Choć się z księdzem pobratał, stracił był jednak zapał - nie starczyło dla trzech żon metrażu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:18 Pewien niecny się w mieście Chodzież hu- laka raczył paniami po zmierzchu. Żonie rzekł potem miło, że konsumpcji nie było, tylko trochę polizał po wierzchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:20 Pewien malec w mieście Szczekocin wciąż coś psocił leciwej swej cioci. Kotka wyprał raz. Trupa przyniósł mówiąc: "Przez upał cioci kotek na śmierć się zapocił". Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 10:28 A upiorny dziadek pod Sidziną trupa baki owinął pierzyną. mówiąc: Śmierdzi, bo upał, opatulić trza trupa by nie smierdział! Pogrzeb będzie zimą. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 10:35 Raz znudzona dziewczynka w Koluszkach muszek kilka zabrała do łóżka, żeby się powyżywać i zaczęła wyrywać: jedna nóżka, skrydełko, druga nóżka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:37 Oto kilka makabresek Marianowicza. Niestety, czterowersowce, ale klimacik (i rymy!) palce lizać: Jest tendencja dzisiaj taka - brr! Że czytelnik pragnie makabr. Więc dostarczam oto mu - brr! Coś w rodzaju krótkich "Kóbr!" Ciocia Eliza wpadła do studni I tyam spoczywa chyba od stu dni. Trzeba uważać więc, moi złoci, By się przypadkiem nie napić cioci. Zbysio łomem zdzielił Fredzia. Gdzie są zwłoki, nikt nie wiedział, Bo Zbyś, gdy coś robić pocznie, Kończy całą rzecz bezzwłocznie. Hania miała nową nianię. Rzekła mama: "Wysadź Hanię!" Niania pomyślawszy chwilę Wysadziła ją - trotylem... "Be, syneczku, be, urwisie, Wydłubałeś oczko Jadzi, Za to nie obejrzysz dzisiaj Ekshumacji swego dziadzi!" "Powieś płaszczyk i ubranko, Nigdy nic nie wieszasz, Janku!" Jaś namyślił się chwileczkę I powiesił - kuzyneczkę... Ryś w ogródku znalazł walec I przejechał Zdzisia malec, Lecz gdy czekał na oklaski, tatuś rzekł: "To żart zbyt płaski!" "Cóż to za straszny brydż, na Boga, Przecież z was każdy jak noga!" To rzekłszy feldmarszałek srogi Partnerów wyrżnął swych - do nogi. "Milordzie, wrota znów nowego Na pół przecięły odźwiernego!" "Od lat już uczę was i uczę: Tę część przynoście, gdzie są klucze!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:45 cd. z Marianowicza Fredzia bredzi wciąż i bredzi -Gucio urżnął język Fredzi. Konwersacja - twierdzi Gucio Wnet skończyła się, jak uciął. Zawsze wyróżniał się pan Maciej Swym nienagannie modnym szykiem: Gdy się powiesił na krawacie, To krawat był ostatnim szykiem. Gdym już wysłał list do cioci Heli, Przyszła wieść, że ciocię diabli wzięli. Gdyby pospieszyła się, biedaczka, Nie zmarnowałbym, jak głupi, znaczka. Otek, starszą swą kuzynkę Przepuściwszy przez maszynkę, Dumny z siebie rzekł do mamy: "Zawsze wpierw przepuszczam damy!" Rzekły ciotki: "Marmoladę Zrobić ci będziemy rade". By się nie trudziły, Otek marmoladę zrobił z ciotek. Dyzio w głęboki wpadł raz dół I leżał tam dni sześć o pół. Odtąd mówiło się w powiecie Że było to zepsute dziecię. Chciał strzelić do pana sawy, A strzelił do pana Sowy. Ot, taki raczej błahawy Lapsusik językowy. Raz niania, robiąc kilka grzanek Spłonęła żywcem w pewien ranek. Lecz to największym było zgrzytem, Że grzanki też spłonęły przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:47 "to krawat był ostatnim krzykiem" rzecz jasna, sorki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 15:39 Dopadł Gucio w ogródku ślimaczka I paluszkiem grzebie mu w flaczkach. "Oj, niegrzeczne ty dziecię, Tak nie robi się, przecie, Bóg cię za to pokaże, i sraczka". Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 15:46 Żyją małe roztocza w poduszkach: mama, tata i śliczna dziewuszka. Nie patrząc na los dzieciny, zakupiono z fizeliny dzis poduszki. Rodzinka won z łóżka! ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 15:52 Mały Gucio, co był łakomczuszkiem Połknął śliczną, zieloną ropuszkę. Pecha miała dziecina kochana, Los wrednego zesłał bociana Co ropuszkę wydobył mu brzuszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 16:00 Bawi się mały jaś w piaskownicy, pędzi mama słysząc, że coś kwicy. Nie był Jasio potworkiem - chciał pobawić się ze skorkiem i niechcący skorka rozdziewicył. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 16:09 Stoi Gucio na brzegu sadzawki I próbuje swej małej sikawki. Nagle olbrzymi okoń Skoczył w górę wysoko I pozbawił maluszka zabawki. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki 17.08.07, 16:18 Bawi się dwójka małych grubasów, nagle – uszy pękają od wrzasku, leci do mamy Jacuś, mówi: (a w rączce ma cuś) „już nie będzie mi sikał do piasku !”. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 16:19 Pewna Telimena w Soplicowie tak do Tadzia woła: Pogotowie wołaj szybko kochany - mrówki wlazły w barchany! Tak zginęło całe mrówek mrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 16:22 Bawił Gucio się z siostrą Helenką Raz w lekarza w kącie za kuchenką. Słychać Helenki krzyki - Pewnie będą zastrzyki, Tylko igłę ma Gucio za miękką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 16:18 Mały wnuczek, co był z jakiejś wiochy, starej babci podkradał wciąż prochy. Lecz nie wiedział (przypadek?), że te prochy, to dziadek skremowany z powodu taniochy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 16:35 Pewien wampir, co za dnia spał w trumnie Raz postąpił bardzo nierozumnie, Bo przez dezinformację Zgodził się na kremację. Przestał pić oraz lata bezszumnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 16:35 Wnusia Lusia z babunią za rączkę w małą buzię pcha pączka za pączkiem. Nagle rozległ się huk, Lusia nie ma rąk, nóg, i usłały jelitka jej łączkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 16:45 Wnusię Lusię babcia nieboraczka Pozbierała flaczek do flaczka Pozlepiała ją scotchem I dalej sobie kroczą Tylko pączków już nie ma, biedaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 17:02 Niech w pamięci zostanie dziecinie, Nie kupować pączków z budyniem. Kiedy się je przeżuje Żaden klej nie skutkuje Trzeba wrócić po jakieś naczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: makabryki 17.08.07, 10:54 Pewien facet z samej Włoszczowej ugotował bulion z teściowej. Lecz z cholery tej kości jest w polewce moc złości, i w z podrobów jej pasztetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki 17.08.07, 17:35 Namówiła babcia w Spale dziadka, by ćwiczyli balet. Objaśniając mu piruet siekła ciosem w miejsce czułe i upchnęła w miejski szalet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 18:59 Gdy kiedyś wujowi z wsi Liszki wycięto zwój ślepej kiszki, on wziął po kryjomu tę kiszkę do domu. (wszak były ostatnio podwyżki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 19:01 Raz babci, co była z Dąbrowy, wycięto woreczek żółciowy. "Rozciąga się w dechę!"- rzekł dziadek z uśmiechem, "i nowy portfelik gotowy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 19:04 U wuja, mieszkańca Nawłoci, dzieciaki przykładnie się grzmoci: Wuj grzmotnął zdradziecko- "Co robisz? To dziecko!", wuj na to: "A dziecko na co ci?" Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: makabryki 17.08.07, 19:40 Gaździna z Białego Dunajca wycięła dziś bacy jajca. I dając mu w mordę urwała też torbę. Tak kończy tam każdy zdrajca. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 19:50 W mrocznej krypcie trup lowelasa poczuł, że brak go w dół od pasa. Który zżarł mi to, który?! (wrzeszczy trup nasz na szczury) Gdzie mam nogi? Gdzie reszta ...asa? Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: makabryki 17.08.07, 20:09 Wrzeszczy matka do dziecka w Valery: „Szybciej, ubierz się już do cholery!” „Pomóż mamciu, nie mogę buta wcisnąć na nogę” Pomogła. Lecz z użyciem siekiery. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: makabryki 17.08.07, 20:20 W małej chatce, aż gdzieś pod Ornakiem dzieciak flaki zajada ze smakiem. „Skąd flaki??” babcia zapyta. Wnuk dumny (i tutaj cytat): „Z dziadka babciu, wyjąłem tasakiem!” Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki - tym razem bez limeryka 17.08.07, 20:24 Proszę o wybaczenie;-) Najbardziej wieje grozą, kiedy bohaterami taki utworów są dzieci. Jeden z moich ulubionych: Autor: Gahan Wilson Tłumaczenie: Jerzy Płudowski NIEDOBRE DZIECKO Idzie przez ciemny przedpokój Z uśmiechem mała dziecina, Lecz pulchne ciałko jej blade I ząbki świecą jak cyna. Powinno jeszcze raczkować, Dlaczego więc idzie na nóżkach? Niemowlę nie powinno W mrok skradać się na paluszkach. Powiało grozą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki - tym razem bez limeryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 20:50 Ja też mam coś fajnego nielimerykowego z dzieckiem: Był nieposłusznym dzieckiem Jurek, Bo trzymał stale w buzi sznurek, Aż kiedyś połknął sznurek ten zły I w brzuszku się zrobiły węzły. Najwięksi przyszli specjaliści, Aby ratować go, aliści Stwierdzili po zapłacie sutej: "Nic nie możemy zrobic tutaj". Rzekł ojciec: Już niestety wiem, że Nasz ukochany synek zemrze". Więc wszyscy nadstawiali ucha, Co powie, nim wyzionie ducha. Rzekł Jurek: "Jedzcie klops i żurek, Lecz jeśli macie chęć na sznurek, Już lepiej bądźcie na diecie". To rzekłszy, złe skonało dziecię. :-D Oczywiście Marianowicz Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki - tym razem bez limeryka 17.08.07, 21:01 No to już chyba tylko brakuje przekładu Marianowicza z A. Christie Dziesięć małych Murzyniątek Jadło obiad w Murzyniewie, Wtem się jedno zakrztusiło - I zostało tylko dziewięć. Dziewięć małych Murzyniątek Poszło spać o nocnej rosie, Ale jedno z nich zaspało - I zostało tylko osiem. Rzekło osiem Murzyniątek: Ach, ten Devon - to jest Eden, Jedno z nich sie osiedliło - I zostało tylko siedem. Siedem małych Murzyniątek Chciało drwa do kuchni znieść; Jedno się rąbnęło głowę - I zostało tylko sześć. Sześć malutkich Murzyniątek Na miód słodki miało chęć, Jedno z nich ukłuła pszczółka - I zostało tylko pięć. Pięć malutkich Murzyniątek Adwokackiej chce kariery. Jedno się odziało w togę - I zostały tylko cztery. Cztery małe Murzyniątka Brzegiem morza sobie szły, Jedno połknął śledź czerwony. I zostały tylko trzy. Trzy malutkie Murzyniątka Poszły w las pewnego dnia; Jedno poturbował niedźwiedź - I zostały tylko dwa Dwu malutkim Murzyniątkom W słońcu minki coraz rzedną... Jedno zmarło z porażenia - I zostało tylko jedno. Jedno małe Murzyniątko Poszło teraz w cichy kątek, Gdzie się z żalu powiesiło - Ot, i koniec Murzyniątek Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki - tym razem bez limeryka 17.08.07, 21:05 Jeszcze tylko wersja Antoniego Marianowicza, moja ulubiona :-) Dziesięcioro Murzyniątek, Figlowało ranną porą. Jedno z nich ze śmiechu pękło I zostało dziewięcioro. Dziewięcioro do teatru Poszło kiedyś zgrają całą. Jedno tak się zagapiło, Że ośmioro pozostało. A z ośmiorga Murzyniątek Wnet siedmioro było, bo się Jedno całkiem przewierciło Dłubiąc sobie palcem w nosie. Tych siedmioro raz czytało Bajki bardzo, bardzo nudne I to szóste tak ziewało, Że połknęło w mig to siódme. Zaś sześciorgu do obiadu Ktoś kiszoną dał kapustę, Więc pięcioro pozostało, Bo się zakwasiło szóste. W chowanego się bawiła Murzyniątek cała piątka. Nigdy już nie znaleziono Ukrytego Murzyniątka. Czworo kąpiel brało w wannie, Baraszkując, że aż miło, Pozostało tylko troje, Bo się jedno wymydliło. Z trojga małych Murzyniątek Drugie grało na klarnecie I tak strasznie fałszowało, Że nie zniosło tego trzecie. Dwoje z nich zawędrowało W pewien wiejski raz zakątek, Lecz niestety gęś kopnęła Przedostatnie z Murzyniątek. A ostatnie Murzyniątko Wzięło sobie żonkę małą I w ten sposób z Murzyniątek Żadne już nie pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki - tym razem bez limeryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:12 Przekład Marianowicza :-D Dziesięcioro Murzyniątek Figlowało ranną porą. Jedno z nich ze śmiechu pękło I zostało dziewięcioro. Dziewięcioro do teatru Poszło kiedyś zgrają całą. Jedno tak się zagapiło, Że ośmioro pozostało. A z ośmiorga Murzyniątek Wnet siedmioro było, bo się Jedno całkiem przewierciło Dłubiąc sobie palcem w nosie. Tych siedmioro raz czytało Bajki bardzo, bardzo nudne I to szóste tak ziewało, Że połknęło w mig to siódme. Zaś sześciorgu do obiadu Ktoś kiszoną dał kapustę, Więc pięcioro pozostało, Bo się zakwasiło szóste. W chowanego się bawiła Murzyniątek cała piątka. Nigdy już nie znaleziono Ukrytego Murzyniątka. Czworo kąpiel brało w wannie, Baraszkując że aż miło, Pozostało tylko troje, Bo się jedno wymydliło. Z trojga małych Murzyniątek Drugie grało na klarnecie I tak strasznie fałszowało, Ze nie zniosło tego trzecie. Dwoje z nich zawędrowało W pewien wiejski raz zakątek, Lecz niestety gęś kopnęła Przedostatnie z Murzyniątek. A ostatnie Murzyniątko Wzięło sobie żonkę małą I w ten sposób z Murzyniątek Żadne już nie pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki - tym razem bez limeryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:19 O, kurczę, sorki za powtórkę, za długo kopiowałam. A jeśli już jesteśmy przy Marianowiczu, mam jeszcze jeden fajny wierszyk, SONERYK: Sonet formą jest wielce trudną i misterną, Wyraża zwykle wzniosłe i subtelne treści, W sonecie głębia uczuć nierzadko się mieści, Jego polor zwykł duszy pokrywać inferno. Sonet nigdy błazeńskich nie znosił wybryków, Obce mu złe maniery, słowa nieoględne, Któż zatem na pomysły wpaść mógłby obłędne, Ażeby upodabniać go do limeryków? Bo limeryk w krainę bezsensu to wojaż, Pięć linijek ma tylko, lecz za wiele - oj! - aż. W obrzydliwej makabrze, Zbzikowany, się babrze, Więc go nigdy - na Boga - z sonetem nie kojarz! Trafnie powiedziane, no nie? ;-) Pozdrowienia, K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki - tym razem bez limeryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:27 No zabijcie mnie, ale dorzucę jeszcze jednego Antosia dla równego rachunku (bez makabry tym razem, i bez dzieci): Rzeźnik Stan wciąż ze mną gwarzy Chcąc odwrócić mą uwagę, Bo gdy mięso dla mnie waży Lubi kości kłaść na wagę. Wykład robi najprawdziwszy Co to jest stan nieważkości, Ja zaś w wadze wzrok utkwiwszy Mówię mu: STAN, NIE WAŻ KOŚCI!" Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 21:28 Zdenerwował się nieco Eryk: Gdzie limeryk do jasnej cholery?! Jakieś stare wierszyki dziwne i soneryki? I celuje już Eryk z giwery. O Magdalenie Samozwaniec nie zapominajmy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:38 Patrzy Eryk spode łba i mruczy: Obcy wierszyk po wątku się włóczy? Wierszyk, co nie-limeryk, paszoł won, do cholery, nie potom aa-b-ba się uczył! A Samozwaniec cuś rymowała? Z tekstów satyrycznych znam tylko "Na ustach grzechu"... Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 21:43 Gość portalu: Kurrara napisał(a): > Patrzy Eryk spode łba i mruczy: > Obcy wierszyk po wątku się włóczy? > Wierszyk, co nie-limeryk, > paszoł won, do cholery, > nie potom aa-b-ba się uczył! > > A Samozwaniec cuś rymowała? Z tekstów satyrycznych znam tylko "Na ustach grzech > u"... Nie będę wklepywać, bo boję się Eryka;-) W zbiorze "Wiersze dla niegrzecznych dzieci". Np. KRÓLEWNA ŚMIESZKA W maleńkim domku mieszka ........................ Pękła biedna zupełnie na serio, ale ze smiechu;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:45 Pogadam z Erykiem...DAWAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 21:53 Gość portalu: K napisał(a): > Pogadam z Erykiem...DAWAJ!!! No dobra... KRÓLEWNA SMIESZKA W maleńkim domku mieszka królewna Śmieszka. Czy ściemnia się, czy dnieje królewna wciąż sę śmieje. I słychać: hi hi, cha cha - królewna nóżkami macha. Ze śmiechu aż się dusi ale się wyśmiać musi. Lecz w którejś życia wiośnie skończy królewna żałośnie, bo rzecz to całkiem pewna - pęknie ze smiechu królewna. Jest tego więcej ale już zapomniałam. Od wielu lat moje dzieci czytają sobie same;-)) Muszę sobie poczytać dla swojej własnej przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 22:02 (strach pomyśleć, co z taką na przykład mewa śmieszką) Trójka dzieci od wuja z Zamościa lubi nocą się bawić przy kościach. Poker, street czy karety, ale frajda, o rety! i na miejscu (cmentarzyk we włościach) Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 22:10 Przyjechał do rodziny w Pakości patomorfolog i przywiózł kości. Coć się boi rodzina, że na obiad nic ni ma, to go zupą na kościach ugości. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 22:17 Troglodytka włazi do pieczary gdzie ją nocne czekają koszmary. Po dzisiejszych tu rymach nawet "zmiłuj się" ni ma. Czas przytulić sie do jakiejś mary. Dobranoc:-) Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki - tym razem bez limeryka 17.08.07, 21:32 Oj, trafnie, by nie rzec - celnie, w samo sedno. Raz mściwy dzieciak w Dalmacji lewitował w porze kolacji, mama leży jak kłoda mu nie dała ipoda, zeszła więc wskutek palpitacji. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki 17.08.07, 21:37 Tak lecicie,że się człowiek nie może wpasować ;-) Dziadek babkę gdzieś pod Żywcem z drogi chciał usunąć cichcem. Zapiekł w cieście marmurkowym i przy stole pokerowym „Kto chce babki ?” – pytał – „My chcem!” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:39 No super, E :) Ja już gonię w piętkę z tą makabrą. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 21:40 Leży babka w kaplicy cmentarnej, dziadka nocną męczą sny koszmarne. Forsy na stypę szkoda no i babki uroda... w ciemnym dole wszak pójdzie na marne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:44 Wujo z Tuły, co wąs miał jak Putra, rzekł swej żonie: "Nie kupię ci futra!" Ciocia żadnej z ust pary, poszła (obiad i gary), ale wujo nie dożył już jutra... Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 21:47 Raz przykładna małżonka z Pudliszek gotowała dla męża gulasz z liszek. Zjadł chłopina i mlasnął, nawet spokojnie zasnął lecz nad ranem zszedł był na skręt kiszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 21:53 Mały wnuczek, też w ichnich Pudliszkach, wbijał gwoździe w młodszego braciszka. Weszedł tato: "Na Boga! Gwoździe- rzecz to zbyt droga jak na tego małego opryszka. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: makabryki 17.08.07, 21:59 Złapał żonę na zdradzie mąż w Kutnie jeszcze chwila i głowę jej utnie „Gdzie siekiera?!” – jął krzyczeć „Nie ma. Dać ci pilniczek?” pyta ona i śmieje się butnie. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 22:07 Ściska pilnik wkurzony mąż w Kutnie, upiłuje łeb babie, nos utnie. Tylko (jasna cholera!) jak małżonkę ma teraz straszyć, że jej za karę w dziób lutnie? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 22:10 Złapał żonę na zdradzie mąż w Mławie I niewierną utopić chciał w stawie. Był to kłopot dla chłopa, Wpierw go musiał wykopać, Lat mu osiem zajęło to prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 17.08.07, 22:02 Miał projektant zieleni na cmentarzu fajną fuchę lecz pił dla kurażu. Gdy odwalił swą fuchę, setkę wyił raz z duchem po czym sam się powiesił w garażu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 17.08.07, 22:45 Małej Zosi wkręcił do kiszek Zardzewiały korkociąg braciszek. Mimo najszczerszych chęci, Już go nie mógł wykręcić. Pusty czeka na stole kieliszek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 23:10 Pytał synek się w Ułan Bator: "Co za kropki na ścianach są, tato?" "Czekaj, niechaj odgadnę, skąd kropeczki te ładne... Ach, to kotek nasz wpadł w wentylator" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.07, 23:21 Chciała babcia skórzaną torebkę. Wnuczek kleił coś, rączki miał lepkie, złapał kotka Anzelma i przykleił mu, szelma, koniec jego ogonka wraz z łebkiem. (nie wiem, czy to jasne, w każdym razie są takie futrzane torebki dziecięce, co wyglądają dokładnie, jakby ktoś kotu ogon do głowy przykleił) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 18.08.07, 00:15 "Tata, Jaś się umył" - woła Kasia Dziwna jasność gdyż bije od Jasia. Tata, wzrok oderwawszy od "Faktu": "Wyjmij Jasiu paluszki z kontaktu, Bo rachunek za prąd nabija się". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 00:14 Słysząc w Zabrzu raz słowo "makabra", mały Gutek rumieńców aż nabrał. Potem widziało Zabrze, jak się Gutek w makabrze poprzez młode swe życie wciąż babrał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 00:38 Pewna dobra niewiasta z Betlejem gotowała raz flaki z olejem, (to już mniejsza z tym czyje, w końcu facet nie żyje), przez co z kuchni nudą aż wieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 10:25 Dziwnym dzieckiem jest Gutek spod Lutków: wciąż sam grzebie łopatką w ogródku. Woła z okna mu matka: "Gutek, zostaw już dziadka, umyj rączki i wracaj, odludku!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 10:28 Ucierała babunia raz w Zgierzu czerwonego coś w starym moździerzu. Przy obiedzie wnuś Jerzyk rzekł: "Babuniu, tu leży ząb dziadziusia na moim talerzu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 10:31 Raz bawiło się dziecię w Podkurkach w podpalanie ogonka psa Burka. Głuptas (pies) mknął jak strzała i dlatego się cała zapaliła z krówkami obórka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: makabryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 10:35 Jedna babinka w słynnej Pakości piekła murzynka kiedyś w całości. Ale tak fikał, że z piekarnika uciekł i wszystkich wystraszył gości. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 19.08.07, 22:59 Pewien facet pod Raciborzem Żonę zarżnął i posiekał nożem. To wyraźny błąd w sztuce Bowiem babę się tłucze, Gdy kotlety się chce mieć schabowe. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: makabryki 20.08.07, 09:03 Na placu zabaw w mieście Świecko dzieci kopały się zdradziecko. Mamusie plotkowały, a gdy minął dzień cały, było już tylko jedno dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: makabryki 20.08.07, 09:05 Gospodyni domowa z Dunkierki pomidory szykuje i serki. By się udało przyjęcie pracuje z wielkim zacięciem… Męża też pokroiła w plasterki. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: makabryki 20.08.07, 09:06 Wraca żona do domu w Kątach, Mąż zabity, we krwi trza stąpać.. - Co za makabra !!? - wrzeszczy do szwagra - - No i kto to wszystko posprząta..?? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 20.08.07, 17:42 Z delegacji mąż wraca, też w Kętach Patrzy: zona zerżnięta, zarżnięta Leży w krwi przed pokojem A dokoła much roje. Więc wziął packę i wytłukł bydlęta. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: makabryki 20.08.07, 17:51 Bardzo lubił Maniek z miasta Kęty robić różne, paskudne przekręty. Dwóch chłopaczków i dziewczynkę dziś przepuścił przez maszynkę. Niezmielone zostały pięty. Ów Maniek posiada maszynkę do mielenia mięsa a korbą. Elektryczną planuje kupić na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: makabryki 20.08.07, 19:56 Do spowiedzi poszedł Maniek w Kętach, Bo zrozumiał swój błąd wredny pętak. Teraz, gdy mieli dzieci Mu zostaje berecik. By nogami do przodu pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: makabryki - tym razem bez limeryka 18.08.07, 02:03 I jeszcze jest taki (też z Agaty Christie): Gdy będziemy brudni wskoczymy do studni. Raz, dwa, trzy, pierwszy kotku ty! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 17.08.07, 22:24 Pewien radża z Królestwa Bhutan Małpę kupił marki orangutan A ta małpa, słów szkoda Mu sikała na schodach Więc się wnerwił i uciął jej fiuta. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia obrzydliki 18.08.07, 17:26 Je szyneczkę rodzina w Koninkach (z zadniej części najlepsza jest szynka), nagle dziwny smak w gębach i coś chrzęści im w zębach - hemoroidy musiała mieć świnka. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: obrzydliki 18.08.07, 17:41 Jest artysta szalony aż w Spale, robi on ogrodowe krasnale i z pomocą swej finki struga piękne Murzynki, lubi bowiem wyrzeźbić coś w kale. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 18.08.07, 21:50 Otwiera Zosia raz puszkę szprotek, A w środku penis, w dodatku saute. Dziwi się Zocha, szturcha widelcem Egzemplarz jakiś dorodny wielce. Trzeba się będzie podzielić z kotem. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: obrzydliki 18.08.07, 22:35 Pewna gospodyni w mieście Wronki Robiła z dzieci świetne kiszonki – Drobniutko je szatkowała Soliła i ubijała, A beczułki wstawiała do sionki. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: obrzydliki 19.08.07, 00:54 Na starszego pana spod Kleparza mówili "Mumia" - co go znieważa, bo jego suche ciało, paniom się podobało, a szczególnie plemniki w bandażach. Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: obrzydliki 19.08.07, 09:37 Pewien Zdzisław ze wsi pod Poznaniem ropę ma zamiast wody w kolanie. Naradzają się baby: odwiert zrobić trzeba by, może Zdzisiek wnet szejkiem zostanie? Odpowiedz Link Zgłoś
laenia Re: obrzydliki 19.08.07, 09:40 Facetowi pewnemu z Lucerny ropa jęła wytryskać miast spermy. Bzykał się więc w amoku i w niecale pół roku uzbierały się cztery cysterny. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 19.08.07, 10:03 Pan Jan, rolnik pod Oleśnicą Swoje glisty zastąpił dżdżownicą. Żeby podnosić plony Teraz żre jak szalony, A najchętniej ziemniaki z kwaśnicą. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: obrzydliki 20.08.07, 00:09 W Kutnie mieszkała Ewka nieśmiała, co dziś maturę na piątkę zdała. Ale nikt nie wie, że do dziś Ewie mama cycusia jeszcze dawała. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: obrzydliki 20.08.07, 00:35 popziomka napisała: > W Kutnie mieszkała Ewka nieśmiała, > co dziś maturę na piątkę zdała. > Ale nikt nie wie, > że do dziś Ewie > mama cycusia jeszcze dawała. Łomatko-i-córko! Prawdziwie obrzydliwe;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: obrzydliki 20.08.07, 10:03 Satyra na długie karmienie:) "Na piątkę" to trochę niedzisiejsze, więc może powinno być "na maksy", bo teraz te punkty i procenty? Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: obrzydliki 20.08.07, 10:20 Żyła taka baba we wsi Miła, co rodzinę wciąż cyckiem karmiła. Nakarmiona już dziecina, mąż, teściowa i teść syna - z reszty mleka twarożek zrobiła. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 procenty;-) 20.08.07, 10:38 Pewien Innocenty z miasta Kęty psaję wielką miał - kochał procenty. W nosie miał gość maturę, skórę, furę, komórę... Widział flaszkę, już był wniebowzięty. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: procenty;-) 20.08.07, 14:52 Pewien pijaczek z miasteczka Kęty do szkoły przyszedł bardzo przejęty. Na mieście bowiem powiadali (i w telewizji potwierdzali!), że w czasie matur dają procenty. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: procenty;-) 20.08.07, 17:33 Pewien żul, alkoholik akurat Pić namiętnie lubił denaturat. By zachować kulturę, Go zagryzał ogórem, Małosolnym, żeby być au courant. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: procenty;-) IP: *.chello.pl 21.08.07, 01:39 Pewien piechur, co mieszkał gdzieś w Chile, stale we krwi ma jakieś promile. Lecz tym z tropu niezbity pokonuje wciąż szczyty, zaskakując tym się wręcz mile. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: procenty;-) 21.08.07, 02:07 Ponoć tym się cechują Antyle Że tubylcy promili tu tyle Mają wypiwszy rum, Ze aż w ich głowach szum Słychać wokół na trzy, cztery mile. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 20.08.07, 22:14 Dobry kucharz w Bangkoku musi Sto dań umieć przyrządzić z larwusi: Prażone, gotowane, Na słodko, nadziewane, A na deser - topione w kawusi. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: obrzydliki 21.08.07, 00:42 Pewien Marek, kucharz w Markach bulion gotował na smarkach. Zażerali się klienci, nie wiedzieli co ich nęci, a to gile w bulionie Marka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 01:04 Pewien facet w miasteczku Prabuty na śniadanie jadł kozy i gluty. Aż zszedł z tego padołu nie odchodząc od stołu, bowiem jeden glut był zatruty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 01:10 Był artysta, (znał cały go Tczew), który wysrał literkę raz "F". W artystycznym klimacie zastygł w dziwnym szpagacie, dołączając poezję i śpiew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 01:20 Pewien chłopiec, (na imię miał Tadek), dziwny zwyczaj miał wąchać psu zadek. Raz w pobliżu chałupy wpadł psu prosto do dupy, czego świadkiem strwożony był dziadek. No nie mogę... Chyba za późno na taki temat. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 21.08.07, 01:38 Żył raz chłopiec (miał Józio na imię) Co kiełbaski podwędzać zwykł w dymie. Roztargnienie nieduże To sprawiło, że Józef, Zwie się Józia (cierpi na bulimię). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 01:47 Pewien Józio, co stracił był fiut- a, na wilczy cierpi wciąż głód. Jak tak zje babcię z dziadkiem, rzyga nimi ukradkiem, bo staruszków na ogół jest w bród. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 21.08.07, 01:53 Pewien Józio, co stracił siusiaka, teraz czołga się na czworaka Ciągnąc za sobą brzuch, Bo zjadł przodków swych dwóch A na deser trumnę i robaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 01:58 Był młodzieniec, co kiedy wiał halny, seks uprawiał sposobem analnym. By wzmóc patos tej chwili przy tym śpiewał (czy kwilił) w jakimś cichym zakątku lokalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 21.08.07, 02:15 Pewien juhas, gdy halny wiał wiatr On wychodził aż na szczyty Tatr Skąd puszczał pawia - Tak się zabawiał, Lecz się pośliznął i spadł. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 21.08.07, 10:57 Dyspeptyk raz pewien nieduży W odchodach się swoich zanurzył. Gdy doszło do głowy Był całkiem gotowy... Więc mózgiem się cudzym posłużył. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: obrzydliki 21.08.07, 11:57 Gdy już wylazł dyspeptyk z odchodów, towarzystwo omdlało od smrodu. Na to woła nieduży: Pachnę piękniej od róży- oczywiście dla dobra Narodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 12:34 Pewna mała dziewczynka pod Łazem zaczadziła się znów własnym gazem. Szczęściem była na dworze (bąk rozchodzić się może), tylko kotek już nie wstał tym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 13:35 Miał staruszek, co we wsi żył Łazy jakieś nocne polucje (zw. zmazy) Przerażone plemniki uciekały tam z krzykiem, bo czyhały nań wiatry (zw. gazy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 14:47 O człowieku słyszały Chałupki, że miał 3 niżej pleców półdupki. Trzeba wspomnieć, że przy tym 2 posiadał odbyty, co zwiększało produkcję mu kupki. Pamiętam, że Tojajurek napisał kiedyś limeryk o gościu, co miał dwie dziurki i w związku z tym lepszy przerób, ale i większe zużycie papieru- wpasowałby się tu w temat idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 21.08.07, 15:02 Przysięgam, że to już ostatni mój obrzydliwek. Wyznał młody mieszkaniec Staniątek, że ma 4 ćwierćdupki, raz w piątek. Warto wspomnieć- w dobytku ma też czwórkę odbytków i wydaje na czopki majątek. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 21.08.07, 15:34 O człowieku nie wspomnisz tu czule, Co miał cztery mózgowe półkule? Miał! Co z tego Panowie, Skoro tylko dwie w głowie I tych dwóch nie używał w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: obrzydliki 22.08.07, 01:10 No,no! Ktoś jeszcze pamięta moje stare występy w limerykarni? Doprawdy jestem wzruszony, dziękuję za pamięć i pozdrawiam. Do aktualnego tematu pasowałby też może mój inny limeryk (już kiedyś cytowany, ale niech tam...): Był pewien święty derwisz z Faszody, Co jadł wyłącznie własne odchody. W ten sposób niebanalny Był samowystarczalny I mógł świata się wyrzec bez szkody. PS. Hej! Przydałoby się nam w kraju więcej równie oszczędnych i ascetycznych duchownych. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 22.08.07, 01:56 Nie tylko derwisze mogą być samowystarczalni: Pewien wampir, co żył na Grzegórzkach Krew wysysał sobie z paluszka. I w ten sposób banalny Był samowystarczalny, Nawet z trumny nie wstając, tfu - z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: obrzydliki IP: *.chello.pl 22.08.07, 18:46 Początki pamięta się najlepiej, Tojajurku. Pamiętam też limeryk o jakimś mnichu, czy dalajlamie, co nie dość, że żywił się własnymi smarkami, to jeszcze wykarmił przy okazji kilku uczniów. Ale czyj on i kiedy napisany- czarna dziura... (to tak a propos tematu "obrzydliki" ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: obrzydliki 21.08.07, 14:57 Pewna babcia, co też żyła w Łazach Orgazm miała przy świętych obrazach. A ksiądz (co był prawiczkiem) Wodą święconą piczkę Kropił babci zwykle w takich razach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 21.08.07, 19:25 (Wariant_b) Pewna babcia, co też żyła w Łazach Orgazm miała przy świętych obrazach. A ksiądz (co był prawiczkiem) Wodą święconą piczkę Kropił babci zwykle w takich razach. Moherowa babunia z Pobiedzisk szczytowała przy świętej spowiedzi. Miękły wtedy jej nogi, krzycząc więc: "Boże drogi" omdlewała na oczach gawiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.08.07, 19:41 Nie był Jasiu posłusznym dzieciątkiem (Co u dzieci nie jest wyjątkiem). Mówiła matka: nie kładź głowy Do kuchenki mikrofalowej... Teraz tylko z religii ma piątkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.08.07, 19:54 Osobliwy żył proboszcz w Moczydłach Bo używał ch.. miast kropidła, Lecz miał wzgląd na babiny - Gdy skropiły je szczyny, Suszył potem je w dymie kadzidła. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.08.07, 21:43 Na plażę poszedł zakonnik w Gdyni z dziewczyną w moherowym bikini, a druga ciało całe ma zupełnie omszałe - ojciec zgorszenia więc nie uczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.08.07, 21:46 Staś, pożeracz serc z Chociczy Małej orgazm obiecał lasce wspaniałej i na kartkę zarkał raz po raz, bo na niej dokładny miał wykaz etapów gry wstępnej - doskonałej. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 21.08.07, 22:38 Pan Antoni, nasz znany globtroter Wschodni biegun miał odkryć ochotę. Lecz zawrócił po mili A czemu, moi mili? Drogę przebiegł mu czarny kotek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 02:49 Pewna pani gdzieś spod Omaha, spać nie mógłszy, łaziła po dachach. Był tam, chudy jak patyk, bardzo miły lunatyk, lecz rozmawiać z nim? Dobre, cha, cha, cha. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 02:59 Pewna dama ze stanu gdzieś Utah, spać nie mógłszy, robiła na drutach I nagle stał się cud drut zamienił się w fiut Ona dalej robiła. Dobrze mu tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 03:12 Pewna pani, daleko z Alaski, we śnie robi mężowi wciąż laski. Rano pyta mąż: "Kto to?" "Już mówiłam, idioto, że zboczony ten twój nowy husky" Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 07:56 Pewien archeolog w Prabutach odkopał - zdaje się - mamuta, gdy złożył kości, to pękł z zazdrości na widok kopalnego fiuta. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 09:37 Paleontolog w zapadłych gdzieś górach Szablozębego zwłoki znalazł szczura Teraz chodzi jak struty Praszczury większe fiuty Miały niż on, chociaż marna postura. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 09:52 Pewna pani, daleko z Alaski, Raz u męża znalazła dwie laski. A ten mówi: "cholera Czymś się muszę podpierać Bo leniwy ten nasz nowy husky" Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 10:02 Aleuta co żył na Kamczatce, laskę ukradł był swej starej matce. Matuś mają problem z nogą, dobrze chodzić nie mogą, synek- drań z laską zamknął się w chatce. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 10:06 Wnuczek brutal, co żył pod Grochowem, ukradł babci majtki moherowe. Jęczy babcia: Zimno w tyłek, to odczucie nie jest niemiłe! Wnusio majty założył na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
salamandra222 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 10:06 Wnuczek brutal, co żył pod Grochowem, ukradł babci majtki moherowe. Jęczy babcia: Zimno w tyłek, to odczucie nie jest miłe! Wnusio majty założył na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 10:23 Pewien młodzian z dalekiej Alaski raz z teściowej zrobił kiełbaski. Karmił nimi niedźwiedzie, które zimą są w biedzie. Lecz żreć tego nie chciał pies husky. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 12:50 Żyje jeden pilot w Gliwicach, co wciąż lataniem się zachwyca. Tym samym cieszy się (choć mało kto to wie) żona pilota – latawica. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 13:35 Pewien człowiek z dzielnicy Brynów miał aż czterech dorodnych synów. Lecz podobni nie byli, mocno dość się różnili, każdy też inny miał zestaw genów. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 13:58 Bogobojna dama pod Legnicą Chwali się, że panną i dziewicą. Dlatego podziw szczery Mają do niej mohery, A mąż z dziećmi zapłacą nerwicą. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 14:40 Ten z Brynowa, by znowu mieć syna, Z panną z Gliwic se nieźle poczynał. I choć starał się wielce, Włożył moc swą (i serce) - - syn nie wyskoczył. Lecz przepuklina. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 14:55 Pederasta pewien z Andrychowa Tak namiętnie potrafił całować, Nim spostrzegła się która, Która cieszy go dziura - Pozamaciczna ciąża gotowa. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 15:17 Astronauci, aż z bazy w Mombasa chcą dziś pozbyć się szefa - kutasa. Zostawią go na Marsie choćby nie wiem jak darł się... Mają gdzieś, jak oceni to prasa. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 15:58 Chciała dziewczyna z Niedzicy kaszanką się rozdziewiczyć. Ale kaszanka pęka, więc teraz panna stęka myśląc, jak ją wyjąć z pi... Tak historia kiedyś po necie chodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 17:11 Lekarz – chirurg, bodajże z Kłobucka na obiad wyłącznie jadł płucka tylko te oczywiście co je ciął osobiście lub wyrywał wzorem Norris Chucka. PS.dostałam dziś w pracy dzikiego ataku śmiechu. Oto winowajcy: Wariant_b Z delegacji mąż wraca, też w Kętach Patrzy: zona zerżnięta, zarżnięta Leży w krwi przed pokojem A dokoła much roje. Więc wziął packę i wytłukł bydlęta. Kurrara Był artysta, (znał cały go Tczew), który wysrał literkę raz "F". W artystycznym klimacie zastygł w dziwnym szpagacie, dołączając poezję i śpiew. Dzięki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 17:38 Transplantolog z Gdańska - Oliwy Łakomczuchem był przy tem straszliwym I wyciętych on ner nie Wyrzucał, ale na patelnię Bowiem smak miały dość osobliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 17:46 Eilean, już sobie to wyobrażam ;-)(ja często tu dostaję ataków) Pewien feler ma pańcia z wsi Susz : rowek w pupie ma w poprzek, nie wzdłuż. Lecz to czasem nie wada, bo jak stringi zakłada, nie ma prawa nic włazić i już. Odpowiedz Link Zgłoś
popziomka Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 18:12 Jest zakonnica we Włodarzy, która o stringach ciągle marzy. Za paniami się ogląda i pupy w stringach ogląda. Kupi później, na wyprzedarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 18:14 Zwyczaj taki ma felczer z Olszówki młode leczy i przystojne wdówki, gdy zaś starsza jest wdowa to do szafy ją chowa zapewniając darmowe pochówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 18:38 Pewien grabarz, co był z Podkarpacia, zwyczaj grzebać miał w swoich gaciach. Raz się nudził, był upał, i wygrzebał gość trupa- leżał, śmierdział, i miękki jak waciak. (ten waciak to może i bez sensu, ale niech mi ktoś spróbuje znaleźć rym do "podkarpacia") Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 18:51 Gość portalu: Kurrara napisał(a): > Pewien grabarz, co był z Podkarpacia, > zwyczaj grzebać miał w swoich gaciach. > Raz się nudził, był upał, > i wygrzebał gość trupa- ... Leżał, śmierdział, wstyd to jest dla facia. ... Leżał, śmierdział, jak nasi dwaj bracia. ... A samochód to marki był Dacia. ... Leżał, śmierdział, a zatem go trza ciach. --- Może być gorzej. Kiedyś szarpnąłem się na Murcki. Oj, jak bolało. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 19:27 Gość portalu: Kurrara napisał(a): > Pewien grabarz, co był z Podkarpacia, > zwyczaj grzebać miał w swoich gaciach. > Raz się nudził, był upał, > i wygrzebał gość trupa- > ... Leżał, śmierdział,a gość ku..maciał. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 19:37 Dziadek czerstwy i pełen werw(y) ogladając tiwi wyszedł z nerw sprawił facet,(tykowaty, taki jakiś... dornowaty) że się sejm składał dziś z samych przerw. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 20:28 Pewien grabarz, co był z Podkarpacia, zwyczaj grzebać miał we własnych gaciach. Raz się nudził, był upał, i wygrzebał gość trupa- leżał, śmierdział, i wyglądał jak szmaciak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 22:41 No to żeście mnie urządziliście, Eilean, Wariancie i Palnicku, rodzina zachodzi mnie z ostrożna zapytując, czy wszystko ze mną w porządku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 22:41 No to żeście mnie urządziliście, Eilean, Wariancie i Palnicku, rodzina zachodzi mnie z ostrożna zapytując, czy wszystko ze mną w porządku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 22.08.07, 23:42 Pewien gej, co pochodził ze Wschowy, wieczorami wychodził na łowy. Chciał rozerwać się krzynke, upolować zwierzynkę, i tak został na końcu gejowym. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 22.08.07, 23:03 Skandynawka zmyślna z Kiruny w własnej pochwie hoduje dzikuny. Ryby idą na to więc gdy łowi z tatą, obie wędki się prężą jak struny. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 00:23 Szkot, co w kilcie chodził po Aberdeen W drobną kratkę z czerwieni i czerni Pewnie z klanu McGregor. Zapytacie, co z tego? Oni nie są tradycji zbyt wierni* *obrażając swoją ojczyznę, bywa, że noszą bieliznę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 00:48 Murarz, co z katowickich był Murcek, stawiał kiedyś potężny mur ceg- lany. Seplenił nieco, krzycząc: To mnie podnieco, jak się pręzy do góry, no kurcę! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 00:57 Pewien górnik z Kopalni Brzeszcze Ócz się wielkim wyróżniał wytrzeszczem. Przez kolegów ze zmiany "Karpiem" był nazywany, Choć w zasadzie to raczej był leszczem. Odpowiedz Link Zgłoś
osculati57 Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 09:39 Raz optyk z Opola, epileptyk, Zakupił w aptece antyseptyk. Ale wątpił w kurację I zapewne miał rację Bo wnet umarł. Za duży był sceptyk. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 07:27 Pewien Polak, na wyjeździe w Aberdeen, nosił się jak ziemi szkockiej syn. Chodził hardo w spódnicy, grał na dudach w kaplicy, lecz to wszystko powoduje ciągły spleen. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 09:16 Pewien Polak, w Londynie przelotem Ubrał kilt i wyszedł ... na idiotę Wyglądem czarownicy, Gdyż latają Anglicy Nie na miotłach, ale samolotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 09:42 Pożałujmy starego monarchę, co zaraził od dam był się parchem. Nie żałujmy zaś żonie, monarchini- matronie i dorodną wręczajmy jej marchew. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 10:12 Po cóż płakać za monarchą starym? Żaden cud mu nie zwróci fujary. Monarchini - kobicie Nowy smak nada życie: Słodząc, pieprząc lub dając kapary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 10:21 Dziś odbywa się pogrzeb królewski: Fiut w trumienne ułożon już deski. W spazmach dwór, młode, stare, lecz królowa z kaparem (ściśle- kłączem) nie roni ni łezki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 13:09 Biega juhas po hali z ciupagą. Kogo goni po nocy tak nago? Czy owieczkę zbłąkaną? Czy mać k.... je....*? Czy też tylko nie grzeszy rozwagą? * koniec cytatu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 15:39 Był posadzkarz, a żył w mieście na "H", co przy pracy wciąż słuchał fug Bacha. "Taka zdarza się fucha, a ten fugi by słuchał!"- cierpko żona zabrała głos, Stacha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 16:23 Na ulicy Siennej, obok "Młynu Cafe", pani uczyniła faux pas, (czyli gafę) Będąc z gachem, męża posłyszawszy krok, choć zazwyczaj w szafie nie trzymała zwłok, gacha w bebech bach-bach i upchnęła w szafę. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 17:17 Na ulicy Siennej, obok "Młynu Cafe", pani uczyniła faux pas, (czyli gafę). Gdy wpadł mąż i : „Ach! Jest u ciebie gach!!” Ależ skąd!” – rzekła zasypawszy go piachem.* *Użyła piachu z doniczek, w których szczęśliwie hodowała rośliny ozdobne. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 16:57 Zaden wuj, nawet mama i tata Nie poznali się na Bacha kantatach I mówili: "Matole, Zamiast uczyć się w szkole Tobie we łbie tylko tra-ta-ta-ta.". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 17:37 Pewien muzyk (rzecz jasna) w Kalkucie brzdąkał Bacha wciąż "Arię na G nucie" Żona w krzyk: "Wyjdź z kaleson, lepsze miejsca na "G" są!" i liczyła na jego wyczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 17:51 Z filharmonii dobiegły mnie słuchy, Że Beethoven zupełnie był głuchy. A że widział, miast słyszeć Numerował klawisze. Zwłaszcza lubił 3-5 do poduchy. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 17:47 Krawcowa, co żyła w mieście na „H”, zamiast szyć wolała słuchać Bacha. I przez wredną sąsiadkę wnet przyszyli jej łatkę: Melomanka, wiec pewnie ma gacha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 18:18 Perkusistę, co żył w Brdach, fascynował J. S. Bach. Rzekł mu ojciec: Tam do czarta, nie ma mistrza nad Mozarta! Syn mu na to: Bach! Bach! Bach! 3bezatu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 18:38 Odbył dzisiaj się pogrzeb w Brdach, Brzmiał żałobnie J.S. Bach A to wszystko, do czarta Przez tego tam, Mozarta Że syn w ojca: bach-bach-bach-bach!!!. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 18:39 Raz człowiek, co żył w leśnej głuszy na podbój scen świata wyruszył. Przeczuwał, że jest artystą, multiinstrumentalistą… A to tylko grało mu w duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 18:50 Wiolonczelista, który żył w Kętnie grywał "Arię na strunie G" chętnie. No a ta wiolonczela się prężyla i gięla rezonując nad wyraz namiętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 21:59 Perkusista co mieszka w Kiezmarku ćwiczył zawsze na żoninym garnku. No i skończył fatalnie, kiedy obtłukł emalię. Żona wałkiem go zlała po karku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 18:54 Klarnecista z miasta Mao miał talenty, jakich mało. Więc z klarnetem ten nasz chwat postanowił podbić świat, a to tylko echo grało... Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 20:01 Jeden muzyk, co mieszkał gdzieś w Lipcach, co dzień ćwiczył nad stawem na skrzypcach. Kiedyś wrzasnął okropnie. Śpiew dołącza pochopnie? Nie, to rak trzyma go w swoich szczypcach. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 20:17 Raz się zdało organiście w Wieluniu, że miast na mszy gra u Tutków-Trebuniów „Ave Maria” ciut spotwarzył, proboszcz z marsem więc na twarzy błogosławił gestem: kuku na muniu. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 20:43 Raz sprytny organista w Wyrzysku koncerty dawał często dla zysku: Requiem za dwa złote Msza – euro, a potem Rock’n’roll – od proboszcza po pysku. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 22:02 Żył był raz gitarzysta jazzowy, Tak biedny, że strun nie miał połowy. Więc rzępolił połową, Wspomagając głosową, Aż mu pękła - i kariera z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 21:09 Pewien krawiec co mieszka Hanoi, Nic a nic się złodzieja nie boi. Kiedy mówi o chwili, Gdy gagatka przyszpili, Obiecuje, że dupę mu skroi. P.S Pozdrawiam z polnocnej strony Wielkiego Jeziora ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 21:56 Pewien krawiec co mieszka w Hanoi, Uszył suknię z tysiąca naboi. No i moi mili Arabowie ją kupili. Teraz Bush nadzwyczajnie się boi. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 22:08 Staje Wilma nad brzegiem Jeziora Tak samotna każdego wieczora I w dal spogląda smętnie - Czasem serce jej pęknie Czasem nie - widać jeszcze nie pora. --- Witaj rudzielcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 23.08.07, 22:12 Wziął rozsierdził się kucharz Francesco i kuchcika przez łeb grzmotnął deską. Ten, choć głupi jak muł, pękł* tę deskę na pół i gnać musiał po nową do Tesco. *z wyższej literatury: "To ja pękłem twój balonik, Krzysiu". Wilmo! Fajnie, że zajrzałaś! Jak widzisz, działamy nadal. Może i Ty pozostaniesz? Pozdrawiam serdecznie. K :-) Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 23.08.07, 22:40 Nienajlepszy raz muzyk z Pakości bez nut zagrał folgując próżności. Grał do nocy w ciemno, atmosferę senną pogłębiając bez żadnej litości. Witaj Wilmo! I zostań na dłużej... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 00:50 Nasza Wilma, aż za Wielką Wodą, oszałamia traperów urodą oraz wilki i łosie, misie co dłubią w nosie a najbardziej to babę z brodą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.08.07, 11:38 Pewna pani, co była w Tunisie, bardzo chciała członkiem być w PiSie. Na to Jarek nań "z góry": Nazbyt dużejś postury, i niestety miast członka masz pisię. Na okoliczność odwiedzin Wilmy zapożyczam od niej staary jej rym Tunisie-pisie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.08.07, 15:58 Pewien znaczek pocztowy z Przysuchy postanowił wreszcie być suchy. "Rzucam klub zwany POCZTA, sami liżta się, moczta!" I na wszelkie perswazje był głuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 18:05 W czas amorów zwyczaj miał pan z Alicante do partnerki wzdychać "bądź moim wolantem". Pani ster więc wzięła w ręce, pan zaś "w prawo!w lewo! więcej!" dyrygował, ale czemu piał dyszkantem? Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 19:29 Pewien krawiec co mieszka w Piemoncie Dnia pewnego utracił był prącie. Baba odtąd tak gdera, I tak wstyd go pożera, Że się biedak zaszywa wciąż w kącie. P.S. Milo mi widziec wszystkich w tak dobrej formie limerykowej :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 20:25 Pewien krawiec co mieszka w Piemoncie Znowu musiał przyszyć se prącie, Co je za skrzynkę fulla Od jakiegoś wziął żula, Teraz z żoną zaszywa sie w kącie*. * Biedak, jak byście widzieli krawcową, też by wam odpadł. Jest krawcowa taka w Piemoncie, Na sam widok odpadnie wam prącie Jaja czmychną w jelito, Tak paskudną kobitą Jest krawcowa, nawet po remoncie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naska Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.08.07, 21:14 Pewien Pan stawiał okno w otworek zaciął mu się przy tym rozporek w tym poważnym remoncie stracił Pan swoje prącie - wyleciało przez otwór jak worek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.08.07, 20:29 Pewien tancerz, co mieszkał gdzieś w Kalce- doni świat zawojować chciał walcem. Ale po 2 godzinach tego walca rodzina odebrała mu po krótkiej walce. Ty Wilmo też nie zardzewiałaś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.chello.pl 24.08.07, 20:40 Nie widziała cała Wieliczka z taką wielką ambicją prawiczka, co się sadził na panie ćwicząc cycków macanie co dzień na ceramicznych doniczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 21:09 Myśli Hiszpanka pod Alicante: Pora się rozstać z moim amantem. Choć to przykre szalenie, ale niepostrzeżenie, w tempie andante stał się palantem. Odpowiedz Link Zgłoś
eilean_donan Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 21:15 Swe klejnoty cenne,kościelny w Ponikwie pragnie oddać do świątyni na relikwie, więc się, by nie było łkania, przyzwyczaja do rozstania, zamiast w mosznie, nosi w wydrążonej tykwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naska Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał IP: *.man.bydgoszcz.pl 24.08.07, 21:38 swe organowe relikwie kościelny organista schował w tykwie na nieszczęscie tykwę zgubił oragnami juz się nie pochlubił... teraz swe łonowe włosy z żalu rwie! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Pewien zwyczajny Eryk napisał 24.08.07, 22:24 Odkopali kiedyś uczeni Wibrator Marii Magdaleny Który po pracy nieraz, Pewnie zapewniał relaks. Też kopaniem byli zmęczeni... Odpowiedz Link Zgłoś