Gość: anulka
IP: *.chojnow.sdi.tpnet.pl
27.06.03, 00:56
Deszcz padał z każdą minuta coraz mocniej. Ona nawet tego nie zauważyła.
Stała pośrodku chodnika i ...nie, nie płakała. Nie mogła uronić ani łzy,
choć bardzo chciała. Wiedziała, że to przyniosłoby jej ulgę. A więc stała tak
z twarzą uniesioną w górę i wzrokiem wbitym gdzieś daleko. Co chwila mijali
ją jacyś ludzie patrząc z zaciekawieniem. Wyglądała ślicznie mimo
spływających strug wody- długie czarne włosy , szare oczy, śniada
cera...zupełnie jak z obrazka. Miała na sobie długą niebieską sukienkę i
czarne sandały. W ręku trzymała list...
piszcie dalej heheh co wy na to?