Dodaj do ulubionych

Gra w "gumę" - Pamiętacie?

19.08.07, 16:21
Tak sobie ostatnio przypomniałam, że jako dziecko na podwórku i na przerwach w
szkole wszyscy grali w gumę. Całe boisko szkolne się zapełniało i wszyscy
skakali. W jednych butach to nawet zrobiłam dziury w podeszwach od tego skakania.
Skakało się jakoś tam - kostki, kolanka, itd.., aż do "skuchy".
Ale CO my w tej grze widzieliśmy?
Teraz wydaje mi się to ogromnie nudne :-)
Obserwuj wątek
    • szekiera Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 19.08.07, 16:52
      kolanka jeszcze były do przejścia, gorzej z pasem i potem pachami, kiedy się "skakało" dłońmi o.O
      nie wiem, czy to było nudne, ale wspomagało wydzielanie endorfin -> szczęśliwe dzieciństwo ;-)
      w mojej małej szkole korytarz miał może dwa metry szerokości, więc gdy na przerwach rozkładałyśmy się z gumą, nauczycielki, woźna oraz ksiądz musieli chcąc nie chcąc przeskakiwać
      • ggigus endorfiny 19.08.07, 16:54
        ha, moze to jest tajemnica szczesliwego dziecinstwa
        sie skakalo i biegalo, endorfin w brod
        a dzis na ulicy widze czesto otyle, nieruchawe dzieci, nie wygladaja na szczesliwe
        • dipl Re: endorfiny 21.08.07, 16:05
          ggigus napisała:

          > ha, moze to jest tajemnica szczesliwego dziecinstwa
          > sie skakalo i biegalo, endorfin w brod
          > a dzis na ulicy widze czesto otyle, nieruchawe dzieci, nie wygladaja na szczesl
          > iwe

          dokładnie tak. nie wiem jak u was, ale w mojej szkole wbrew
          pozormom w gumę nie grały same dziewczynki. grali w nią
          też chłopaki, nawet nie raz obywały się zawody dziewczyny
          vs. chłopaki kto dalej przejdzie w grze bez skuchy :)
          a teraz dzieci grają "w gumę" i inne gry ale chyba w komputerze????
          - nie wiem, bo nie jestem w temacie.
      • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:41
        nie wiem jak u was ale u nas w szkole najlepiej grało się w czeszkach, bo nie
        miały obcasów ani sznurówek

        ehh...

        lajkonik, żabka, nóżka, krzyżyk :]

        na pończoszkach zwykle wymiękałam :P

        najfajniejsza była świeżutka nowiutka bialutka i nie porwana guma :]
    • timbwolf3 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 19.08.07, 20:26
      w gume nie gralem,ale za to w klasy, rzucanie monet do dolka itp jak
      najbardziej

      w tamtych czasach bylo wiele gier podworkowych, na podworku sie
      spedzalo kazda wolna chwile, dzieci byly ruchliwe,mozna powiedziec
      wysportowane, mialy zainteresowania i pasje.to byly przeciwientwa
      dzisiejszych dzieci ktore glownie spedzaja czas przed komputerem i
      tv. w pozniejszym wieku brak im jakichkolwiek zainteresowan, jest to
      przykre
      • 10iwonka10 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 19.08.07, 20:54
        Ja lubilam grac w gume. Ale na pachach, szyjce to juz wysiadalam.
        Ale z tego co pamietam to glownie dzieczynki graly, nie pamietam
        chlopcow ....
    • panielu Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 19.08.07, 21:08
      Ja uwielbialam skakac w gume:))
      U nas sie mowilo 'fuga' i 'sfuczyc' hihi
      Tylko nie pamietam nazw gier. Pamietam jedynie 'Trojkata'
      oraz 'Przeskakiwane'
      A o dobra gume jak bylo trudno. Tylko co niektore dziewczyny mialy
      dobre dlugie gumy
      • Gość: Kasienia Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.ipt.aol.com 19.08.07, 21:41
        Co to za czasy byly, ech...Z ta gra w gume to byla istna obsesja, na
        moim podworku mialysmy nawet cala zaloge, czesto gralysmy z
        kolezankami w parach i niezla rywalizacja odchodzila:) z gier to
        pamietam 'meczennika' (od kostek az po szyje nawet przestepowalo sie
        rytmicznie gume i skucha byla jak zgubilo sie rytm lub nie trafilo
        miedzy linie gumy) i 'nadepty' (stopami trzeba bylo nadepnac na
        gume, im wyzej tym trudniej, wtedy trzeba bylo skakac, skucha byla
        jak sie nie nadepnelo na obie linie gumy, w tej grze pomocne yly
        sandalki lub inne uciki z lekkim obcasem o zahachaly latwo o gume)
        Pozdrawiam wszystkie grajace (mniemam, ze wiekszosc to byly
        dziewuchy, moi koledzy uwazali te zabawe za idiotyczna i czesto
        dokuczali nam wjezdzajac w nasze rozciagniete gumy rowerami)
        • Gość: zx Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 21:52
          ja wtedy miałem ZX spectrum+, i też grałem w gumę. Bo klawiatura
          była gumowa.
          • Gość: ToJa Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.nask.waw.pl 22.08.07, 13:17
            Kiepsko u Ciebie z pamiecia, bo w Spectrum + byla plastikowa, gumowa byla w
            zwyklym Spectrum..
      • Gość: am2007 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.chello.pl 21.08.07, 23:12
        dziesiątki, motyla,
    • nessie-jp Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 19.08.07, 21:56
      Też pamiętam. Jako że byłam odludkiem i dzieckiem nietowarzyskim, rozstawiałam
      sobie dwa taborety i zaczepiałam o nie gumę :) i tak ćwiczyłam.

      Grało się też w państwa - NOZEM, prawdziwym normalnym ostrym bagnetem albo finką
      albo w ostateczności nożykiem do jarzyn. Teraz chyba żaden rodzic by małemu
      dziecku nie dał noża do ręki...
      • Gość: krakowski Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.acn.airbites.pl 19.08.07, 22:09
        nożem to były dwa rodzaje gier:
        -w państwa
        - wbijanie do ziemi z: paluszka, przegub, łokieć, ramię,główka, czółko (chyba
        najniebezpieczniejsze) ale mnie to najlepiej wychodziło i jeszcze inne już i
        uciekło. Rodzice nie pozwalali w to grać, ale wszyscy graliśmy.
        A ZOśKA moja ulubiona
      • Gość: Fidel Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:32
        Z innych gier były jeszcze np. kapsle (wyścig, szczególnie w
        czasie "Wyścigu Pokoju", kapsle z falgami i nazwiskami kolarzy),
        piłka (kapsle ze zdjęciami i nazwiskami piłkarzy, jeszcze gdzie
        niegdzie można na asfaltowych alejkach zobaczyć pozostałości po
        namalowanych boiskach), i w zbijanie (na punkty, lub na "zabry",
        kapsle z flagami).
        • Gość: Jacek Gra w kapsle IP: *.tktelekom.pl 22.08.07, 09:18
          w rejonie Katowickim i okolicach mówiliśmy na to "kolarzyki", były premie,
          wstawiało sie flagi państw. Było ciekawie, palce pozdzierane o asfalt ;). Maiło
          to swój urok. A teraz tas cholerna elektronika, czasem diabła warta. Bez "smaku".
      • Gość: lilus Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.nyc.res.rr.com 21.08.07, 16:16
        Pewnie ze pamietam, bylo czadowo, cale przerwy gralismy i po
        lekcjach. ja wyciagalam gume ze starych spodni i spodnic i majtek ze
        strychu.. ha ha to byly czasy, chlopacy tez grali ale rzadko i byli
        dosc kiepscy szczegolnie na wysokosci pachwin, czy szyi.
      • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:38
        o tak, w państwa nożem pod blokiem :D
    • Gość: gość portalu Re: Jeśli mowa o dziewczynkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 23:20
      www.merlin.com.pl/MP3/59/63/3667372-U17.mp3 prosty link do fragmentu
      piosenki Dwie przyjaciółki nierozłączki (Papużki) Tik Tak'owych Fasolek znanych
      z programu Krzysztofa Tyńca.Na stronie www.merlin.com.pl Przeboje Pana Tik Taka
      Vol.2 .Natknąłem się na nią ostatnio i uzmysłowiłem,że takie samopoczucie teraz
      jest możliwe chyba tylko po kokainie ;-).Ci frajerzy,którzy teraz mówią,że to
      było nieciekawe są jak koń z klapkami na oczach-nieciekawe,bo nie widzą.Naprawdę
      śmieszne.
    • furtive_kitten Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 11:18
      Bylam otylym nieruchawym dzieckiem, wiec w gume skakalam tylko do
      kolan, wyzej nie dawalam rady :D Za to uwielbialam skakanie 'w
      kabel' (jak to sie fachowo nazywa?) i calkiem niezle mi szlo.
      • Gość: pati_pz Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.chello.pl 20.08.07, 12:15
        W gumę graliśmy najczęściej w "tydzień". Polegało to na tym, że do
        każdego dnia był przypisany inny 'skok' i w rytm sylabizowania
        danego dnia (po-nie-dzia-łek) skakaliśmy, pamiętam, że
        najtrudniejszy był czwartek ;) A najfajniej było jak się porównywało
        zabawy z dziećmi z innych dzielnic lub miast - mieli inaczej
        wymyślone skoki itp.
    • tou Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 14:40
      raz, dwa, trzy,
      raz, dwa, trzy,
      raz, dwa, trzy,
      raz, dwa,
      raz, dwa,
      raz, dwa,
      i raz i raz i raz i raz ;)

      Albo DO-ZA-DO-WY :)

      Pamiętam :) Ja tez uwielbiałam grać w gumę. Jak nie było trzech osób, to gumę
      wiązało się o jakiś słupek. Jedna osoba trzymała, a druga skakała ;) Ja właśnie
      tak grałam w gumę, bo na podwórku były tylko DWIE dziewczyny. Ja i moja
      koleżanka :) Chłopaki czasami grali, ale tylko w trójkąta ;)
    • tou Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 14:41
      Pamiętam, że była jeszcze:
      Królowa wszystkich gier
      Gumka zmazywaczaka
      i ktoś kto wybawiał, jak ktoś inny był "kuchy" ;) hehe :)
      • Gość: Azorek Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:03
        Hihi, ćwiczyło się w domu, na krzesłach...
        A pamiętacie taką wielką skakankę...Dwie kręciły, jedna skakała, albo skakało kilka gęsiego...I tę chwilę z dreszczem szcześcia, jak się trzeba było "włączyć" do tego skakania, czekając na odpowiednie ułożenie skakanki, co było trudne przy szybkim rytmie...
        Tylko nie pamiętam czy lepiej było czekać na sznur na dole czy przeciwnie?

        A w gumę to była jeszcze "szyjka". Wysoko! I pamiętam Baśkę B. która wskakiwała bezczelnie na każdą wysokość. Jakieś takie zawijanie tej gumy wokół łydek było, odwijanie w locie, nie?

        A sznurki na dłoniach kojarzycie? Takie figury się z tego robiło, przeplatało między palcami, wychodziły cuda...
        • nessie-jp Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 16:17
          Pamiętam te skakanki! Hardcore... :)
        • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:47
          "figurki" ze sznurków pamiętam :D nigdy tego nie umiałam hihih

          długą skakankę tez i wyliczanki

          aniołek fiołek róża bez konwalia walia wściekły pies

          grę z zawijaniem gumy na łydkach też pamiętam :]
          i ćwiczenie na krzesłach lub grę na płotkach a przy braku gumy....na liniach
          dywanu czy podłogi :P
    • Gość: vp Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.rzeszow.mm.pl 20.08.07, 15:34
      Przeczytałam i odżyły wspomnienia :-) Wszystkie wymienione warianty
      znałam i stosowałam, tylko przy grze w gumę mówiliśmy "skuta" -
      logicznie - noga skuta jak kajdankami, a przecież tak właśnie było
      gdy się ktoś w gumę zaplątał. Na dodatek ja byłam z gatunku odludków
      i raczej mało zgrabnych, a w to wszystko się bawiłam, w rzucanie
      monetami do dołka też, w państwa gdzie rzucało sie scyzorykiem w
      ziemię, w wyścigi pstrykanymi kapslami, różne warianty ze skakanką,
      strzałki i podchody, puszczanie latawców, wrotki, kometka, namioty z
      koca, zabawy w sklep, dom, szkołę albo później w "załogę g"
      czy "czterech pancernych" - ojeju mogłabym wymieniać całe mnóstwo...
      A dziś na podwórku nie ma kompletnie nic z tego, żadnej fantazji,
      żadnego pomysłu. Siedzą gnojki na ławce i się drą, kopią piłką o
      ścianę, rzucają się nawzajem czym popadnie, rzucaja kamieniami w
      kosze na śmiecie i czyjeś parapety, łażą tam i z powrotem bez sensu,
      największa atrakcja to podeptać trawnik żeby odpyskować jak ktoś
      ośmieli się zwrócić uwagę. Wcale nie siedzą przed telewizorem ani
      tym bardziej przed komputerem (mieszkam w slumsach, dzie w bloku są
      trzy osoby z wyższym wykształceniem, internet mam tylko ja, komputer
      może jeszcze jedna osoba) :-(
      • 26-08em Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 17:03
        Nasza mama zawsze nas gonila bo ze wszystkich rajstop,majt guma byla
        wyciagnieta...kazdy kto mogl przynosil kawalki tego cennego materialu potem to
        wszystko sie wiazalo. Radosc byla niesamowita!
        Chlopek tez byl dobry, pograloby sie oj pogralo!!
        • salimis Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 18:08
          Gra w gumę była fajna ale jeszcze lepsza była gra w dwa ognie.Grałyśmy w to
          razem z chłopakami na parkingu.Ach to były czasy.
          "Nie wrócą te lata,te lata szalone"

          • kelly1981 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 18:26
            Ech, to były czasy:) Grało się w gumę, grało. Pamiętam, że skakało
            się między innymi "Coca colę", "Napoleonka", "Dziesiątki", ale już
            nie pamiętam na czym polegały poszczególne skoki. Guma była wiązana
            z różnych kawałków starych gumek. Pamiętam jak się cieszyłam, kiedy
            mama kupiła mi taką"prawdziwą" gumę do skakania w żarówiastym
            zielonym kolorze:) To był szpan na podwórku:)
            Dzieciaki bawiły się na podwórku całą gromadą, graliśmy w klasy, dwa
            ognie, głupiego Jasia, podchody... Aż się łezka w oku kręci na
            wspomnienie beztroskiego dzieciństwa:)
          • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:49
            hihi dwa ognie o tak, grało się pod blokiem na boisku i na koloniach w lecie
            zawsze :]i na wf-ie w szkole też :D
    • mikams75 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 21:29
      pamietam gre w gume! swietna byla i nie wiem czemu u nas w szkole walczono z
      tym. W efekcie szlo sie do kibla i tam gralo w tloku :-D
      A na podworku, w przypadku braku trzeciej osoby gume wiazalo sie do trzepaka. A
      tak na marginesie - to trzepak byl kiedys miejscem gdzie sie wszyscy gromadzili.
      Mozna bylo powisciec, porobic fikolki, pobawic sie w berka na trzepaku i wokolo.
      Uwielbialam tez gre w zbijaka albo dwa ognie.

      Nie wiem czemu teraz podworka sa opustoszale i trzepaki znikaja...
      • 10iwonka10 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 21:40
        No...cale zycie towearzyskie krecilo sie kolo trzepaka. Ja to bylam
        biedna bo mieszkalam w domu nie w bloku wiec musialam specjalnic
        chodzic na osiedle aby sie spotykac z kolezankami.
        • socka2 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 20.08.07, 21:48
          alez to byly czasy :)))))))))))))
          my jeszcze gralismy w "wykopanca" czyli w chowanego - trzeba bylo
          pilke wykopac, jak sie zaklepywalo :)))
          skakanka dluga (kreconka), to byl hit w 8 klasie podstawowki -
          wszyscy na przerwie lecielismy skakac :)
          guma, panstwa i miasta nozami, podchody :)
          • Gość: agula2006 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 13:11
            Ehh szczęsliwe dzieciństwo. Też skakałam namiętnie w gumę, klasy,
            wieszałam sie z koleżankami na trzepakach, bawiłam się w domek,
            chowanego. Albo z dzieciakami z sasiedztwa chodziliśmy do sadu gdzie
            była własnoręcznie zrobiona siatka rozciągnięta między drzewami i
            graliśmy w siatkówkę. A w zimie wszystcy spotykali się na takiej
            małej górce i zjeżdzali na workach z sianem. Zastanawiam się czy
            dzisiejsze dzieciaki w dobie komputerów potrafią się jeszcze tak
            bawić?
    • Gość: polenta Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 13:12
      U mnie na podwórku skakaliśmy w gumę w następujące gry:
      - w motyla do tej gry potrzebne było min 5 osób (4 stały w gumie a piata
      skakała) a guma miała kształt takiej kokardy, można oczywiście było skakać w
      więcej osób i zaczynało się od kosteczek, potem kolanka, mini i pas. Do pach i
      szyjki rzadko dochodziliśmy.
      - w tradycyjne skakanie w 3 lub 2 osoby (gdy 2 to guma była zaczepiona o słupek
      albo drąg). Pamiętam że były takie "style" skakania, które wybierało się przed
      rozpoczęciem zabawy "na pierwszą, na drugą, do środka, za gumki, do środka,
      wyskok" albo tak samo tylko początek był "na drugą, na pierwszą" i dalej tak
      samo. Skakało się oczywiście kosteczki, kolanka, mini, pas, czasem paszki, a
      potem szły pojedyncze nogi od kosteczki po udo a na końcu były dłonie i paluszki. :)
      - w męczyducha potrzebne były co najmniej 3 osoby i gra polegała na biegani w
      "ósemkę" to z jednej i z drugiej strony i powtarzanie sekwencji określonych
      nadepnięć, szturchnięć itp. gumy.

      Potem było tzw. "kręcone" czyli żyłka przez, którą się skakało - 2 osoby kręciły
      trzecia skakała (mogło tez skakać więcej osób) najtrudniej było skakać tzw. pod
      wodę czyli gdy żyłka była na dole. :)

      Z chłopakami graliśmy z kolei w:
      - dołka - rzucanie monetami do wykopanego otworu w ziemi,
      - w ściankę - rzucanie monetami jak najbliżej ściany - która moneta najbliżej ta
      wygrywa
      - w nożyka - czyli tzw. państwa i rzuty z łokcia z czółka itp.
      - w kapsle - z przeszkodami na trasie owalnej albo po krętej trasie bez
      przeszkód. Nie zapomnę jaki dostałam wpieprz od ojca jak mu flagi do kapsli
      powycinałam z jakiegoś tam atlasu. Ale przecież on nie mógł zrozumieć jak ważna
      dla powodzenia w wyścigu była ładna flaga - im bardziej kolorowa tym lepsza.
      - w jedno podanie - w piłkę na trzepaku, ale już dokładnie nie pamiętam o co
      chodzi wiem że trzeba było dotknąć piłki tylko raz i celować w bramkę (trzepak)
    • korneliaaa1 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 21.08.07, 16:36
      ja pamietam ze sie gralo w dziesiatki albo w szostki i w trojki - w dziesiatki -
      szostki to tak chyba bylo
      jedynki - noga za dwie gumy
      dwojki skaczemy ze jedna guma miedzy nogami, potem to samo przeskok na druga
      trojki na gume naskakujemy jedna noga z przodu, druga z tylu, a potem zmiana i
      tak do trzech razy
      czworki podskakujemy guma miedzy nogami raz - dwa i przeskok na druga gume raz dwa
      piatki i szostki - nie wiem dalej.
      Byla tez zabawa w trojki
      raz dwa trzy raz dwa trzy
      raz dwa raz dwa
      raz raz razi kolejno przez kostki, lydki, kolanka, uda, pas, paczki, szyjki głowka.


      nie wiem, czy to wszystko dobrze pamietam, ale do gry byly najlepsze czeszki
      takie biale buty z gumeczka - boze, jakie to byly cudne i wygodne buty... a
      potem byly buty plastiki...
      a kto wie, jak wydzielalo sie tereny w grze w panstwa? sie krzyczalo wywoluje
      wojne przeciwko piwko orenzada lemoniada - i Np. kanada - ale jak potem sie
      dzielilo? jak sie szlo od miejsca upadku kija do tej "ziemi"?
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie


      • Gość: Małgośka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.chello.pl 21.08.07, 22:34
        Skok na dwie gumy - równocześnie obydwoma nogami - to była u
        nas "żabka", na dwie gumy ale najpierw jedna noga - "laleczka".
        Skok na jedną gumę - "nóżka." Był jeszcze "krzyżak".
        Oczywiście zaczynało się od "kostek", później
        były "kolanka", "bioderka", "pas" i czasami "szyjka".
      • dokansan państwa - miasta 22.08.07, 10:19
        Dwie osoby rysowały "mapę" - jedna kręciła się wokół własnej osi w miejscu, prowadząc drugą - a ta rysowała okrąg zewnętrzną ręką. Potem to koło dzieliło się po równo na ilość graczy a w środku rysowało się jeszcze małe kółko, w którym leżała kreda.
        Potrzebny był patyk długości ok. 20-30 cm. Ktoś, kto zaczynał, wywoływał wojnę za pomocą określonej formułki (patrz post wyżej), rzucał patyk w górę i wszyscy zwiewali, byle dalej. Osoba wywołana musiała patyk przydepnąć i wydrzeć się "stop!". Wówczas wszyscy zatrzymywali się, a wywołany wybierał, do kogo będzie rzucał. Resztę zwalniał. Później brał rozpęd i od miejsca złapania patyka robił trójskok, zbliżając się na jak najkrótszy dystans do ofiary. Były przy tym jeszcze targi z przepuszczaniem przez swoje terytorium itp.

        Jeśli wywołany trafił patykiem w ofiarę, kroił jego terytorium. Jeśli nie - robiła to ofiara. Krojenie odbywało się tak, że z wyprostowanymi nogami (koniecznie), odkrawało się jakiś kawałek terytorium przeciwnika. Tu też można było skorzystać z uprzejmości państw ościennych.
        Ultrazabawnie było, jak ktoś u nas na podwórku odkrył, że najlepiej się kroi w pozycji jak do robienia pompek. Wtedy zaczęliśmy rysować glob w trzy osoby - i państwa były naprawdę duże :)
        Hehe, fajnie też było przy wyborze nazwy kraju - wszyscy bili się o USA, potem o CCCP (z zabawnym rozwinięciem skrótu - cep cepa cepem pogania) tudzież ZSRR, a nikt nie chciał, w przeczuciu Eriki Steinbach, grać Niemcami ;) I to ani RFN, ani NRD :)


        l.
        • korneliaaa1 Re: państwa - miasta 22.08.07, 10:36
          tak, dziekuje Ci, to wlasnie to - nie pamietalam zasad panstw miast-
          dzieki:-)rzeczywiscie, kolo bylo ogromne - a z tymi wyprostowanymi nogami, to
          rzeczywiscie stalo sie w jak najwiekszym rozkroku, ale tak zeby moc sie pochylic
          i kijkiem odrysowac terytorium...ale jak do pompki - nie znalam:-)
          jeszcze pamietam, ze chlopaki grali w noża - wbic trzeba bylo noz, jak sie
          wbilo, to w kolko sie chyba bralo i tam stawalo, robilo krok i znowu trzeba bylo
          wbic noz - ale do konca tez nie wiem, o co chodzilo. ... Kapsli to ja w ogole
          nie rozumialam - chlopaki sa dziwni:-), pamietam ze sie chodzlo za blok bawic w
          dom - na kocach dziewczyny rozkladaly lalki, wozki, ubranka po mlodszym
          rodzenstwie - byly takie rosyjskie lalki , ktore jak sie je trzymalo za reke, to
          chodzily:-) i chlopakow sie bralo, ze to niby nasi mezowie i dawalysmy im wozki
          ,zeby niby z dziecmi na spacer szli, a oni nie chcieli!!!! Wiec jak nam
          uciekali, to mowilysmy sobie , ze ida do pracy:-) A z tych kocow to namioty sie
          robilo- za komuny za blokami normalnie sznurki do biezlizny byly, kazdy wieszal
          sobie pranie - a jak byly puste sznurki, to namioty sie robilo. Piekne czasy.
          pozdrawiam



        • korneliaaa1 buty czeszki we wroclawiu? 22.08.07, 10:37
          kto wie, gdzie mozna kupic?
          pozdrawiam serdecznie
    • Gość: monia Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.toya.net.pl 21.08.07, 16:53
      a w Lodzi gralo sie w rzymskie, arabskie, polskie albo ''raz dwa
      trzy flinstooooon''...:) i bylo meczko, bambino i meczko z
      bambinem:). W szkole trzeba bylo grac w ubikacji. A zna ktos ''ali
      ali dom sie pali''??
      Czasem na korytarzu gralismy w syfa - taka pilka zrobiona z kartek z
      zeszytow i tasmy klejacej albo w taka gre, w ktorej deptalo sie
      innym po stopach innym zawodnikom, ale nie pamietam nazwy:)
      • Gość: angel Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.08.07, 17:07
        pamiętam pamiętam też jestem z Łodzi :) a jeszcze dwa ognie, ziemniak(podobne),
        krowa, podchody, wszystkie te fikołki i kiełbaski na trzepaku, nawet mieliśmy
        swoją bazę w krzakac i pod drzewem mirabelkowym na bunkrze :) nie to co teraz...
    • Gość: a_le Re: Gra w "gumę" - a pamiętacie jak sie skakało? IP: *.mtp.com.pl 21.08.07, 16:53
      Bo mi już od dawna chodzi po głowie, żeby nauczyć moją 6-cio letnią
      córkę... Sama przeskakałam całe dzieciństwo, tylko pamięć już nie ta
      hehe :) Za nic nie mogę sobie przypomnieć jak to się skakało.
      Pomóżcie pliz.
      A robiło sie też z gumy jakieś takie bardzo poplatane układy - 2
      osoby robiły, a trzecia musiała przez to przejść tak, żeby nie
      poruszyć gumy. To był czad ;)
      • Gość: myszka_333 Re: Gra w "gumę" - a pamiętacie jak sie skakało? IP: *.aster.pl 21.08.07, 16:59
        pamiętamy pamiętamy :)
        ja nawet ćwiczyłam w domu sama zahaczając gumę o meble.
        aż mnie zdumienie bierze jaka ja kiedyś sprawna byłam, skakałam nawet pachy a i
        czasem szyja się udała.
        super zabawa była.
        • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - a pamiętacie jak sie skakało? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:54
          ojej dzięki za przypomnienie, tak też się bawiłam w te przechodzenie przez
          poplątaną i napiętą gumę :D
      • Gość: fridolino Re: Gra w "gumę" - a pamiętacie jak sie skakało? IP: *.dhcp.muohio.edu 21.08.07, 22:00
        ta gra to smik-smak-smok,
        • dalenne Re: Gra w "gumę" - a pamiętacie jak sie skakało? 22.08.07, 08:33
          > ta gra to smik-smak-smok,

          a u nas to bylo
          "Myszka Miki gra w guziki
          łan tu tri
          skaczesz ty!"

          :DDD
    • Gość: sratypierdaty Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:33
      pamiętam!! rewelacja! grałyśmy jeszce w trójkąty albo kwadraty- ale to gdy
      chłopaki z naszej ulicy dali się namówic :) najlepsza była dziesiątka :D
      a graliście w "piwko"? kozłowalo się piłką w miejscu i wołało- wywołuję czarne
      piwko czarne piwko na przeciwko a tym piwkiem jest- i tu padało imie- wywołany
      musiał zlpać piłkę a reszta uciekała- potem wybierał sobie kogoś i podaa w ile
      krokó do tej osoby dojdzie- ale to nie były zwykłe kroki tylko np
      słoniowe-wileki, parasolki- kręciło o 360 st. podczas kroku i inne- juz nei
      pamiętam :(
      ale tro były czasy :D:D
      szalone lata 80-te!!
      • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:56
        wszystko pamiętam :D
    • Gość: fuga Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 21:12
      pamiętam. grałam. fakt, nudne to było, ale dopiero teraz się o tym
      przekonywujemy.
      fuga.blox.pl/html
    • Gość: trzydziestolatek Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.dyn.optonline.net 21.08.07, 23:15
      Fajne to byly czasy. Moja siostra grala w gume z kolezankami, ja tez czasami z
      nimi gralem, ale umialem grac tylko w "dziesiatki". Pozatym byla taka gra, ze
      dwie osoby trzymaly w rekach gume i spiewaly "..ri-ki ti-ki tak.." a nastepnie
      plataly gume o swoje nogi a trzecia osoba musiala przejsc przez ta pajeczyne nie
      dotykajac gumy oczywiscie. Nie wymienialiscie jeszcze takiej gry "Cztery katy a
      pies piaty" gralo sie w nia w piaskownicy, stalo sie rogach i zamienialo sie
      miejscami, a piata osoba musiala wskoczyc na czyjes miejsce. Najbardziej to
      lubialem grac w kapsle w pilkarzyki:Stadion-dywan u mnie w mieszkaniu lub u
      kumpli, Czas: po szkole gdy rodzice byli jeszcze w pracy, Bramki:najpierw z
      klockow, pozniej z drutu z kawalkiem firanki jako siatka, Pilka: koralik
      Zawodnicy: 1o kapsli w polu z numerami i nawiskami + 1 kapsel w wodki na bramke,
      Nawet linie rysowalem biala kreda na dywanie za co dostalem niezle lanie od
      matki. Zbieralo sie nas kilka chlopakow i gralismy godzinami. Nie potrzebne byly
      nam wtedy komputery. ahh Poza tym wiele innych o ktorych juz tu wspomniano.
      • Gość: ravvv Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 01:38
        Nie wiem czy to u Was tez bylo. Ale na trzepaku bawilismy sie w lunatyka. Wiara
        gimnastykowala sie i uciekala przed szukajacym z zamknietymi oczami. Teraz jak
        sobie pomysle to niebezpieczne to bylo nawet...Zazwyczaj trzeba bylo sie wspiac
        na to gorna poprzeczke i wisiec na brzuchu, w miare w poziomie, w odpowiednim
        momencie sie przemiescic.
        Na trzepaku tez gralo sie w siatkowke. Bylem zdziwiony ze dorosli uzywali
        trzepaka do trzepania dywanów. A w "Niemca" w piłkę graliście?, strzelanie tylko
        z powietrza itd....
        • Gość: ravvv Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 01:44
          Co do kapsli to oczywiscie tak samo. Kolega mila FC porto itd. rui barros.
          Pamietam ze mialem poniszczony paznokiec (ten od uderzenia). A jak gralo sie
          kapslami wyscig na ulicy to sie czlowiek wku..wial jak trzeba bylo samochod
          przepuscic i kapsla uszkodzil...Czasami sie szybko zabieralo i pozniej klotnie
          byly, ktory gdzie lezal...he he. A w klasy graliscie? Najpierw sie rzucalo
          kamykiem i skakalo pozniej. W chowanego tez bylo niezle, szczegolnie jak jakis
          baran z okna bloku kablowal i sie darł gdzie kto jest! he he
          • korneliaaa1 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 09:39
            hej, a jak sie darł z okna i mowil, gdzie kto jest, to sie krzyczalo, pobite gary:-)

            i jeszcze sie mowilo: za mna, przede mna, po bokach nie wolno.

            A bawiliscie sie na osiedlu w podchody? z rysowaniem strzalek kreda? pozdrawiam



            • Gość: stopa22 Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 13:58
              hahaha u nas sie mowiło: przed paksem, za paksem nie wolno stać:)
              obecnie bawię się z moimi siostrzńcami w chowanego:) i to oni mnie
              namawiają.
        • Gość: gosia Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.um.krakow.pl 22.08.07, 09:08
          o jej....
          całe dzieciństwo skakałam z siostrami. Jest na 3 wiec mogłyśmy skakać same w
          domu, byłyśmy samowystarczalne jak już nikogo nie było na naszej ulicy.
          Ale jak sie ostatnio dowiedziałam, nawet mój chłopak grał w gumę (chyba go
          trochę jego siostry wykorzystywały) i jak zaczęliśmy wspominać dzieciństwo, to
          wspólnymi siłami z jego siostrą, nawet niektóre kroki sobie przypomnieliśmy.
          Skakaliśmy kostki, kolanka, półdupki, pas, wyżej rzadko.
          śmieszne odmiany były: polskie, francuskie tyle pamiętam.

          Co to były za czasy.
          Zabawy w chowanego, ze skakanką w szczura, w tip-topy, dwa ognie.
        • klarens_klaus Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 09:11
          Bylo, bylo, tylko jakos inaczej sie to nazywalo :)
          I w syfa sie gralo, w podchody, dwa ognie, zbijanego... caly bozy dzien na
          podworku, z kromka chleba z maslem i cukrem w brudnych lapach, teraz dzieciaki
          nie potrafia sie juz tak bawic.
      • realka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 09:30
        Ja też grałam :) i w gumę (skakanie) i w gumę (przechodzenie bez dotykania).
        Ćwiczyłam na krzesłach w domu i pamiętam awantury o tupanie sąsiadom nad głowami.
        Z innych gier - oprócz dwóch ogni - pamiętam że odbijało się piłke od ściany i
        trzeba było nad nią przeskoczyć :)
        eh nostalgia mnie ogarnęła...
        • Gość: trzydziestka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.blue-net.com.pl 05.09.07, 21:58
          czy to nie był król skoczek??? to w piłkę i przeskakiwanie?
    • m_olka Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 10:22
      Witam,

      O ludzie, co to były za czasy. Od dzisiaj chyba rozpocznę treining
      mojej 4 letniej córki na zabawy z dawnych lat hehe.

      W gume grało się jak najbardziej i pamietam, ze w wielu grach
      pojawiala się taka dość trudna figura, ze z nog robilo się z dwoch
      gum taka petle i trzeba bylo z niej wyskoczyc i naprzyklad
      przydeptac gume.
      "Myszka miki gra w guziki....." to byla rewelacja.
      Skoki przez dluga skakanke, u mnie sie mowilo ze "Idziemy grac w
      sznura i byla taka gra Abecadlo, skakalo sie pod skakanka i
      recytowalo alfabet, jak byla skucha, to wybieralo sie imie na litere
      alfabetu na ktorej sie skusilo i potem skaklo sie w rytm jakiegos
      wierszyka np. Bartek Bartek kochasz mnie i cos tam tak nie tak nie
      tak nie itd. Oczywiscie zawsze sie kombinowalo zeby skusic na
      okreslonej literze ech......
      Pozdrawiam
      ola
      • pinia1a Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 11:30
        Grało się w różne gry na boisku czy podwórzu i dzieciaki miały
        więcej ruchu. Nie było wtedy samochodów wcale albo bardzo mało a
        nie tyle co teraz. Przed telewizorem się tyle nie siedziało, bo też
        nie wszyscy go mieli. Rower był rzadkościa i marzeniem wielu.
        Królowała wówczas hulajnoga. Dziewczyny grały w "gumę",skakankę
        czy "Pajaca" a chłopaki albo w nieśmiertelną "nogę", ping-ponga,
        kapsle albo też w "zośkę".
        Dziś króluje komputer i wszystkich unieruchamia w domu - zgrozo!
        KTO DZIŚ PAMIĘTA "GRĘ W ZOŚKĘ" TO CIEKAWE PYTANIE?
    • crianza Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 11:33
      Bewilismy sie swietnie, a najwazniejsze,ze nie pamietam, zeby ktos
      zlecial z tego trzepaka, chociaz robilismy "wisielca" na tym gornym
      drazku. Jak mama mi zakazala, to lazilam na sasiednie podworko i
      wisialam, konczac wszystko efektownym skokiem.Az mnie ciarki
      przechodza jak sobie przypomne jakie to bylo niebezpieczne. Albo te
      fikolki do przodu:siedzialo sie na trzepaku i do przodu robilo fiksa
      z zawrotna predkoscia. I zabawa w "slepca" gdy kazdy uwieszal sie
      rekami i nodami na gornej barierce, przeczolgiwal i zmienial figury,
      zeby go owy slepiec nie przydybal.
      W nozyka tez sie gralo i nikt sobie krzywdy nie zrobil.
      Guma fajna sprawa, w "meczydusze" bylam niezla i nawet "powietrze"
      wyskakiwalam.A pamietacie raz, dwa trzy baba jaga patrzy? Zastygalo
      sie bez ruchu a baba jaga probowala delikwenta wyprowadzic z
      rownowagi, zeby sie poruszyl i odpadl z gry.
      Szkoda mi dzisiejszych dzieciakow, jakies sa pokrzywdzone, nie
      ruchawe, bez wyobrazni.Wszystko wydobywaja z telewizji i gier
      komputerowych.My, dzieci lat 80, potrafilismy z drewnianych klockow
      ulozyc cuda, bo nie stac nas bylo na lego, duplo a lalke Fler, nawet
      nie wiem jak sie pisze, dostalam od babci za dulary jak bylam w
      czwartej klasie podstawowej!
    • shamsa Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? 22.08.07, 13:38
      guma byla wtedy na wage złota i kazdy, kto miał gumę był gość. najczęsciej byla
      z majtek i rajtuz, ale czasem ktos przynosil wypasioną, z metra. gdyby wtedy
      pojawic się z rozowo-zloto-kolorową super gumką jaką mozna dzis dostac, to by
      chyba cale podworko z ekstazy zemdlało ;).
    • Gość: luzak Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: 195.85.249.* 22.08.07, 15:16
      Pamiętam okres końca podstawówki, to była wtedy ósma lub siódma
      klasa.
      Najbardziej podobały mi sie zabawy w butelkę, obmacywanie się z
      koleżankami.
      To była takie niewinne i spontaniczne, Nie to co teraz.
      smutne małżeństwo, ciągłe nerwy i niespełnione marzenia.
      Ma któś pistolet??
    • Gość: cometessa Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.glfd.adsl.virgin.net 22.08.07, 19:07
      a jakże, pamiętam. Graliśmy w "dziesiątki" - pełne i na
      koniec "egzamin" - czyli taki skrót, tylko pierwsze figury z
      każdego, do 10ciu i od 10ciu do dołu. Były też "żołnierzyki", ale
      nie dane mi było posiąść tę wiedzę, jak w to się gra.
      Skakliśmy do ucha, a potem jeszcze piąstki ponad uchem. Byłam w
      klasie sportowej, więc bylysmy wyyysokie. hehe

      SKSy pamiętacie?
    • Gość: ania Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.nokia.com 24.08.07, 12:53
      Rzymskie byly trudne jak diabli. A u nas mowilo sie FUKA, a nie skucha. ;)
      • Gość: hanuskawu Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.07, 23:22
        oj fajnie sie tak calymi dniami gralo w gume:)i w szkole na przerwach i po
        lekcjach, nie pamietam kiedy mialam czas na nauke:)
        i te wszystkie skomplikowane skoki...ehh, a najfaniej bbylo jak byly zawody,
        cale bandy graly kto lepszy
        a guma to byla rozna bo trafialo sie nawet na jakas fajna kolorowa,mozna bylo
        dostac takie faajowe kolorki:)
        a pamietacie takie cos hali hali dom sie pali?
        a na trzepaku to tez fajnie sie bawilo,teraz tez mysle sobie ze to bylo
        niebezpieczne, raz nawet tak spadlam z najwyzszego drazka wiszac do gory nogami,
        zlecialam na glowe i strasznie sie potluklam ale nie powiedzialam mamie gdzie i
        co robilam zeby mi nie zabronila biegac z dziecciakami:)
        a wogoel to nie mieszkalam w bloku tylko domu ale i tak w sasiedztwie bylo duzo
        dzieciakow w podobnym wieku, ale wiekszosc chlopcow wiec oni grali w noge a ja
        taki maly szczyl tez chcialam z nimi grac i jak sie wtedy wkurzali to nie zapomne:)
        gralo sie tez w chowanego, ziemniaka, dwa ognie, krowe, a potem w eurobiznes i w
        karty:)no i na lekcjach w panstwa miasta na kartkach albo w statki, albo
        turnieje w noge na kartce
        a u nas mowilo sie skuta, a i jeszcze mozna sie bylo wybawiac w gume albo jesli
        gealo sie parami to ta druga osoba mogla wybawic, no i zasady ustalala ta
        ososba/para ktora graala jako druga
        • Gość: vp Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.rzeszow.mm.pl 04.09.07, 18:19
          > a pamietacie takie cos hali hali dom sie pali?

          Pamiętamy! A ja wymyśliłam zagadkę: jest to w samochodzie, zaczyna
          się na "g", kończy na "k" i ma 5 liter, kłóciłam się zawzięcie z
          jednym chłopakiem, że chodzi o "gazik", on mówił "gaźnik" i
          oczywiście nie uznałam, bo liczba liter się nie zgadzała :-)))

          > a u nas mowilo sie skuta, a i jeszcze mozna sie bylo wybawiac w
          gume albo jesli
          > gealo sie parami to ta druga osoba mogla wybawic, no i zasady
          ustalala ta
          > ososba/para ktora graala jako druga

          U mnie identycznie! Skąd jesteś?
          Jeszcze były:
          -mamo, mamo ile kroków do ciebie
          -figury, figury, zamieńcie się w szczury
          -amerykańska choroba
          I nawet w wieku nastoletnim bawiliśmy się w piasku, zwłaszcza jak
          przywieźli świeży, to się budowało całe miasta, zamki, fosy,
          parkingi z resorakami, palisady z patyczków po lodach; nosiliśmy
          wodę z pompy i lali w te fosy, robiliśmy wodospady, tamy i w ogóle
          to była niezła inżynieria, a maluchy patrzyły z otwartymi buziami.
          • Gość: mycha Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.broker.com.pl 18.09.07, 17:20
            u nas mówilo się skuta albo kut a jestem z małopolski z okolic
            Chrzanowa. a pamiętacie " Królu królu daj wojaka" ? dzieci dzieliły
            sie na 2 drużyny i ustawiały sie na przeciw siebie trzymając za ręce
            i wskazana osoba z drużyny przeciwnej musiała biec tak szybko aby
            przy zderzeniu z drużyna przeciwną przerwac ręce dzieci trzymających
            się . Jeżeli przerwał to mógł wybrać jakąś osobe z tej drużyny by
            dolączyła do jego drużyny, a jak nie przerwał to zostawał u
            przciwnika :)
            Boże co za czasy :)
    • Gość: aga Re: Gra w "gumę" - Pamiętacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 23:02
      www.3dwhite.pl/?click=df5c6b15faba6b4d030c7e422d5c1f80
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka