Gość: MAT
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.07, 21:52
Pewien poseł (już dziś na indeksie)
zamiast w sejmie aktywny był w seksie.
Raz do jednej bidulki
na grę poszedł w dwie kulki,
o paragraf gra teraz w kodeksie.
Pewien gibon, co żył w Mozambiku
robił salta jak też fiku-miku.
Przez pomyłkę (był chory)
trafił raz na wybory...
Mówią doń: "Wielki nasz polityku".
Na sejmowej zasnąwszy raz sali,
śnił pan poseł, że budżet się wali.
Nie byłfaktem zdziwiony,
bo sam był nawalony...
Zbudził się, a tu sejm rozwiązali.