Dodaj do ulubionych

Głupoty z bajek dla dzieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 23:43
Coraz więcej bajek mnie zadziwia. Przykłady?

Bajka "Radiowozik" J.K. Siwek - duzo obrazków, mało tekstu, typowa
bajka dla najmłodszej grupy wiekowej.
W skrócie: Pies wcina popcorn i słucha przez słuchawki hip-hopu,
Pani Mysi ktoś "buchnął" portfelik, a królik jechał wyścigówką
prawie stówką, za co dostał mandat bo "za głupotę trzeba płacić".
Najlepsze jest jednak zakończenie:
"Kończąc służbę, wysłał Czaruś z komóreczki SMS-s do znajomej
Taksóweczki "Może wpalibyśmy razem na benzynkę? Będę czekał w stacji
paliw za godzinkę."

Typowy 3 latek z pewnością wszystko zrozumie:-)


Kołysanka "Już księżyc zgasł":

"Tragiczny los, okrutna śmierć
W udziale im przypadła
Króla zjadł kot, pazia zjadł pies
królewnę myszka zjadła..."

A nie wspomnę juz o Teletubisiach tańczących taniec Bum-bum:-)
Obserwuj wątek
    • t-800 Re: Głupoty z bajek dla dzieci 29.11.07, 23:57
      "Skok przez płot" (bajka edukacyjna). Zwierzęta kradną ludziom jedzenie.
      • t-800 Re: Głupoty z bajek dla dzieci 29.11.07, 23:58
        t-800 napisał:

        > "Skok przez płot" (bajka edukacyjna).

        Tj. nie jest edukacyjna - to tylko ja tak określiłem, ze względu na przesłanie
        (że można kraść i dobrze na tym wychodzić).
        • Gość: Imi Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 00:25
          Filmy rysunkowe to inna grupa:-) Często bardziej dla doroslych niż
          dla dzieci. Ktos w sumie musi z dzieckiem do kina iść: -)
          Przykładem świetnym jest Shreck. Bajka dla duzych dzieci. Choć małe
          też je uwielbiają
          • Gość: Renia Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.chello.pl 30.11.07, 01:35
            Najbardziej deprawujący wierszyk dzieciństwa, to:

            W pokoiku, na stoliku,
            stało mleczko i jajeczko.
            Przyszedł kotek, wypił mleczko,
            a ogonkiem stłukł jajeczko.
            Przyszła pani, KOTKA ZBIłA,
            A SKORUPKI WYRZUCIłA.

            !!!

            Po pierwsze nie zostawia się żarcia na stole tam, gdzie jest kot.
            Po drugie kota się nie bije i to za własne niedbalstwo!
            Co za głupia baba!!!
            • Gość: klek Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.staffs.ac.uk 30.11.07, 01:59
              albo
              wpadl pies do jadki
              i ukradl miesa cwierc
              a jeden glupi kucharz
              ZARABAL GO NA SMIERC
              a drugi kucharz madry
              co w sercu litosc mial
              postawil mu nagrobek
              i taki napis dal )i calosc leci od poczatku)

              hehe no comment
            • Gość: oo Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 08:59
              > W pokoiku, na stoliku,
              > stało mleczko i jajeczko.
              > Przyszedł kotek, wypił mleczko,
              > a ogonkiem stłukł jajeczko.
              > Przyszła pani (mama), KOTKA ZBIłA,
              > A SKORUPKI WYRZUCIłA.

              Przyszedł tato, kotka schował
              A mamusię pocałował.

              U mnie się tak mówiło jak wyżej
    • Gość: wylogowana trzeba ogladac madre bajeczki: IP: *.hsd1.ma.comcast.net 30.11.07, 03:11
      www.youtube.com/watch?v=V-oa25rS_5k&feature=related
      • uccello Re: trzeba ogladac madre bajeczki: 30.11.07, 11:31
        nieomal polały się łzy me czyste, rzęsiste przy Wieczorynce Trwam.
        Pewnie ten sam widok w realu zainteresował by dziecko, ale formuła
        filmowa- szarpany z offu miś narrator i lektor na pograniczu
        katalepsji sprawia,że jest to bardzo bardzo śmieszne.
        Może o to im chodziło?
        Pamiętam ,że też emocjonowałam się kotkiem, który stłukł jajeczko,
        a potem stłukła go Pańcia. Próbowałam ( chyba w wieku lat3)
        wynegocjować lepszy los dla kotka , przekonując,że "on nie chciał",
        dziwiłam sie bardzo ,że tekst pozostał bez zmian.

        Mistrzostwem świata w dziedzinie straszenia niegrzecznych dzieci
        pozostaje "Czarodziejska Różdżka"( za czasów naszych pra/dziadziów
        Złota ruszczka). Zna ktoś?

        Wiadomo,że wśród książek dla dzieci zdarzają się nieudane i głupie,
        no ale formuła tego gatunku zasadza się na nieprawdopodobieństwie i
        niezwykłości:
        gadające krokodyle i samochody, bohaterowie przemieszczający się w
        czasie, zmieniający postać czy skalę. Znam takich, którzy
        uważają "Alicję w Krainie czarów" za głupią, ,bo nie czują dowcipu,
        NIE ROZUMIEJĄ tej książki po prostu.
        • Gość: Reńka Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: *.chello.pl 30.11.07, 12:11
          Hmmm...a czy może chodzi o to:

          "Płacze Julek w wielkiej trwodze,
          a paluszki na podłodze"?

          Mnie najbardziej wnerwiają bajki, gdzie wszystkie dziewuchy- królewny to ciućmy
          i niedorajdy całe życie czekające na królewicza. Albo tekst: dostał pół
          królestwa i królewnę za żonę. A co to, kurde, jakaś ruchomość była!? Albo
          brzydkie siostry Kopciuszka obcinające sobie palce u nóg, żeby je wcisnąć do
          pantofelka. I bajki o złej babie i dobrym dziadku- przykład: Bajka o Złotej Rybce.
          Mojej córce takich bajek w ogóle nie czytam!
          • Gość: hamerykanka Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: 199.133.215.* 30.11.07, 19:11
            te bajki braci Grimm to wogole byly okrutne, obcinanie glow, palcow
            i co sie dalo. Potem dopadlam basnie tysiaca i jednej nocy i tez
            rozczarowanie, a przeczytalam dzienie chyba z 10 grubych ksiag
            naszpikowanych poezja. Irytowalo mnie ze nie odwaga a chytrosc jest
            nagradzana, i ze wykiwanie kogos jest jak najbardziej w porzadku.
            Kupiek na targu zas najbardziej szanowanym zawodem, a nie ten kto w
            pocie czola cos robi..
            Za to kochalam ksiazke "zywoty diablow polskich' bo to o rodzimych
            tradycjach bylo i smieszne i dobrze sie czytalo:)
          • Gość: croyance Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: 86.29.152.* 30.11.07, 20:18
            Zle robisz. Klasyczne bajki maja konstrukcje mitu i swietnie
            wplywaja na psychike dzieci, pomagajac im rozwiazywac podswiadome
            konflikty rozwojowe na poziomie symbolicznym. Nam bajki wydaja sie
            bez sensu (np. wlasnie Kopciuszek, ale nie o sens tu chodzi).
            Poczytaj sobie Bruno Bettelheima 'Cudowne i pozyteczne'.
          • uccello Zlota Różdżka 30.11.07, 22:40
            Gość portalu: Reńka napisał(a):
            > Hmmm...a czy może chodzi o to:

            > "Płacze Julek w wielkiej trwodze,
            > a paluszki na podłodze"?

            Tak, właśnie o to. Tam się roi od pereł typu:

            Bo kto zupy nie je -ten umrzeć musi!
            **********************************

            Co, poparte jest szeregiem rysunków -od pyzatego, bardzo
            zadowolonego z siebie pół-debila, po kiwający się na krześle,
            smutny, smutniuteńki szkielecik w ubranku.

            Niecnemu Konradzikowi, który ssał kciuki, krawiec po prostu:

            Uciął palec jeden drugi,
            aż krew tryska, we dwie strugi
            *******************************

            Ohydny Stasiulek, kiwał się na krześle no i wylał zupę -zbrodniarz
            jeden. Ale pomoc dydaktyczna była tuż:

            I ukarał ojciec syna
            Aż trzeszczała dyscyplina
            *************************
            Te wierszyki napisał i zilustrował w 1845 niemiecki PSYCHIATRA dla
            swoich dzieci. Ot tak -pod choinkę.
            Warto jednak wiedzieć, że to kuriozalne okrucieństwo dydaktyczne
            było podkręcane jeszcze przez polskich tłumaczy. Np. w oryginale
            Tatulko krzyczy, a w polskiej już bije cherubina w ramach działań
            wychowawczych.
            Żeby nie było ,że tylko Niemcy mogli coś takiego wymyslić:)
            Książka ta -jako kuriozum i przedwojenny unikat osiąga zawrotne ceny
            na allegro.



            • truscaveczka Re: Zlota Różdżka 05.12.07, 12:57
              Ej, tego o Stasiu nie znam ;) W mojej wersji była Lili (?), Julek, ten chłopczyk
              od zupy, wesoła gromadka i "Gdy mateczka wyszła z domu...". A i ten Józio bijący
              tych lub owych ;)
            • titta Re: Zlota Różdżka 07.12.07, 18:31
              Warto jeszcze dodac ze tegoz psychiatre (a raczej jego poglady)
              uwaza sie za...przyczyne nazizmu i ludobojstwa II wojny swiatowej.
              Poprostu karane niemilosiernie w dziecinstwie dzieci mialy
              skrzywiona psychike, kompleks nizszosci i nie potrafily okazac
              litosci slabszym. A ze byla to powszechna filozofia...
              No coz, nie wszystkie bajki maja dobre przeslanie...
              Choc ja w dziecinstwie uwielbialam taka, w ktorej czarownice
              wydrapuja glupiemu bratu (bohaterowi pozytywnemu!) oczy...ale
              niestety nie pamietam tytulu i autora.
          • uccello Klasyczne Baśnie 30.11.07, 22:56
            Gość portalu: Reńka napisał(a):
            > Mnie najbardziej wnerwiają bajki, gdzie wszystkie dziewuchy-
            królewny to ciućmy
            > i niedorajdy całe życie czekające na królewicza. Albo tekst:
            dostał pół
            > królestwa i królewnę za żonę. A co to, kurde, jakaś ruchomość
            była!? Albo
            > brzydkie siostry Kopciuszka obcinające sobie palce u nóg, żeby je
            wcisnąć do
            > pantofelka. I bajki o złej babie i dobrym dziadku- przykład: Bajka
            o Złotej Ryb
            > ce.
            > Mojej córce takich bajek w ogóle nie czytam!

            Oh oh, słuszna myśl feministyczna Tobą najwyrażniej kieruje.

            Croyance ma rację. Baśnie - te klasyczne, są dzieciom POTRZEBNE.
            Bo Twoja córeczka, będąc blisko Ciebie, w poczuciu bezpieczeństwa,
            ma szanse przeżyć tak WAŻNE DLA NIEJ i ekstremalne sprawy jak: lęk
            przed opuszczeniem przez rodziców, zazdrość o rodzeństwo, niechęć do
            kogoś, chęć zemsty, poczucie sprawiedliwej kary i nagrody.
            Książkę "Piękne i pożyteczne" też polecam gorąco. Jej autor to
            światowej sławy psycholog dziecięcy.

            A poza tym, zawsze po przeczytaniu bajki sączącej stereotypy na
            temat płci niewieściej, możesz z córeczką rozmawiać, no nie?
            • Gość: Reńka Re: Klasyczne Baśnie IP: *.chello.pl 01.12.07, 10:11
              Ojej, no coś Ty?
              To, co najważniejsze w baśniach, to jasny przekaz: zło zostaje
              pokonane, dobro zwycięża. Można by też dopatrywać się symboli, typu
              Czerwony Kapturek stał się młodą kobietą (dostał kapturek w kolorze
              czerwonym, czyli miesiączkę) a matka i babka ostrzegają go przed
              mężczyznami. Ale jakie dziecko pójdzie w takie skojarzenia?? Dziecko
              słucha o niemotach królewnach i dzielnych królewiczach, i niesie to
              w życie (to proste: chłopcy są odważni, dziewczynki posłuszne)
              Proszę bardzo, niech ktoś napisze bajkę o dzielnych, zaradnych
              królewnach i ciotowatych młodzieńcach, których trzeba ratować, a z
              chęcią poczytam dzieciom obydwie.

              Zresztą niech się wypowiedzą inni. Proszę o opinie!
              • Gość: Asu Re: Klasyczne Baśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 14:49
                Bo ja wiem czy one takie fajtłapowate? Ja wychowałąm sie na basniach
                nie ułągodzonych - zadnych słodziutkich obrazeczkow i ksiazeczek z
                piecioma słowami na krzyz. Normalnie, przemoc, zło i te sprawy. Wiec
                czesto bywało tak, ze krolewicz czy inny chłopek docierał tam, gdzie
                byłą uwieziona krolewana - ale zeby ja uwolnic to albgo pomoc od
                niej otrzymywał [np. jak przechytrzyc pilnujaca czarownice czy jak
                uciec potem ] albo miał porade od starszej, madrej kobiety [ ktora a
                to przez potok przeniosł a to pomogł chrustu nazbierac ]
              • lebot Re: Klasyczne Baśnie 04.12.07, 11:32
                Reńka, super pomysł! Jedyne, co mi przychodzi do głowy o męskim
                fajtłapie i dzielnej panience to piosenka "Stokrotka rosła polna".
                Trzeba coś napisać!:)
            • kashakar33 Re: Klasyczne Baśnie 01.12.07, 19:54
              Zgadzam sie w 100%. Baśnie (te klasyczne - wywodzące się z mitów i legend)pełnią
              funkcję terapeutyczną, ale nie tylko. Zawierają wiele ukrytych treści,
              przekazów. Są naszpikowane archetypami, symbolami ("Archetypy i symbole" Junga),
              które są zakodowane w naszej podświadomości, dlatego nie mogą być ( i nie są)
              pojmowane dosłownie, powierzchownie. Stąd też okrucieństwo w baśniach ma swój
              sens. Pisałam na ten temat pracę i dosyć głęboko wgryzłam się w problem
              znaczenia baśni. Bettelheima "Cudowne i pożyteczne" również polecam - rodzice
              powinni przeczytać tę książkę, mimo, że jest obszerna... .
              • nessie-jp Re: Klasyczne Baśnie 01.12.07, 23:10
                Niestety, baśnie "te klasyczne" były dydaktycznie układane w czasach, gdy się
                białogłowom mogła śliczna główna przepalić od nadmiernego rezonowania, a
                grzeczna dziewczynka trzymała buzię w ciup i rączki w małdrzyku. Jak któraś za
                dużo myślała albo wykazywała jakąkolwiek postawę asertywną, to nieodmiennie
                kończyła w baśniach jako postać negatywna. Nie ma sensu uczyć takiej postawy
                dzisiejszych dziewczynek.

                Dlatego zresztą zyskują niesłychaną popularność "nowe" bajki w stylu Harry'ego
                Pottera (dzielne czarownice) czy Buffy, Pogromcy Wampirów :)
                • kashakar33 Re: Klasyczne Baśnie 02.12.07, 14:10
                  Baśnie, "te klasyczne", powstawały na przestrzeni dziejów i nie mają jednego
                  źródła. Nie miały też na celu szerzenia stereotypu kobiety i jej podrzędnej
                  roli w społeczeństwie. Na przykład baśnie angielskie wywodzą się z mitów i
                  legend celtyckich, kiedy to najwyższą pozycję społeczną zajmowały kobiety,
                  społeczeństwo było MATRIARCHALNE. Pewnie, że wiele baśni zostało "ułożonych"
                  (jak baśnie Andersena- to sztuczny twór) bądź zniekształconych, pozbawionych
                  pierwotnego sensu - co za tym idzie - do dziś nie spełniają swej roli. Te
                  "klasyczne" baśnie to baśnie pochodzące z przekazów ustnych, wywodzących się z
                  wierzeń, legend (później spisywanych), więc mają największą wartość. Czytam
                  swojej córce baśnie, ona je uwielbia i co? Myśli samodzielnie, jest asertywna,
                  nie daje się bić chłopakom w przedszkolu, bo z nią o tym rozmawiam i wychowuję
                  tak, aby miała poczucie własnej wartości - to zadanie rodziców, a nie baśni.
                  Baśnie wprowadzają dziecko w cudowny świat FANTAZJI, pomagają rozwijać
                  wyobraźnię, pomagają dziecku zrozumieć pewne zasady, mechanizmy, które w
                  rzeczywistości - na dziecięcy rozum - są trudne do ogarnięcia. To temat - rzeka.
                  Ja osobiście nie śmiem sprowadzać roli baśni do szerzenia jakichkolwiek
                  stereotypów. Baśń - jak nasza podświadomość jest WIELOWARSTWOWA. To moje zdanie.
                  • nessie-jp Re: Klasyczne Baśnie 02.12.07, 16:22
                    kashakar33 napisała:

                    > Nie miały też na celu szerzenia stereotypu kobiety i jej podrzędnej
                    > roli w społeczeństwie.

                    Nie muszą mieć nic "na celu"!! Baśnie, jak sama twierdzisz, uczą dziecko życia w
                    społeczeństwie. A jednocześnie odzwierciedlają (i utrwalają!) taki porządek
                    społeczny, jaki obowiązuje w momencie kształtowania się baśni.

                    Wyobraź sobie, że jesteś tą królewną, która ma poślubić zupełnie nieznanego
                    sobie, brudnego i śmierdzącego przygłupa-świniopasa. Nie możesz mu pokazać wała
                    i powiedzieć, że od tej pory połową królestwa będziesz rządzić sama! O nie,
                    musisz się rzucić śmierdzielowi na szyję! Rozłożyć przed nim nóżki i rodzić
                    pokolenia świnioksiążątek!

                    Baśnie baśniami, ale upowszechnienie się pisma spowodowało utrwalenie się
                    starych, niepotrzebnych już stereotypów. Kiedyś baśnie zmieniały się nieco z
                    każdym pokoleniem opowiadaczy. Teraz są trwale zakute w jednej formie. A to już
                    jest be.

                    Pominąwszy już wszystko inne, dyskutujemy tutaj o tym, co nam się w baśniach NIE
                    podoba, więc nie ma sensu traktować ich jak (wielowarstwowej) świętości na
                    piedestale. To po prostu opowiastki moralistyczno-dydaktyczne.
                    • mama_kotula Re: Klasyczne Baśnie 05.12.07, 12:42
                      nessie-jp napisała:
                      >Rozłożyć przed nim nóżki i rodzić
                      > pokolenia świnioksiążątek!

                      Paadłam :DD Czy inspiracją do "świnioksiążątek" nie były przypadkiem
                      "królokrowiątka" z jednego wierszyka? ;>
              • titta Re: Klasyczne Baśnie 07.12.07, 18:57
                Smiesza mie glupoty pisane przez roznych psychologow o symbolice w
                basniach ludowych. Dlaczego? Bo w orginale tej symboliki zwykle nie
                bylo.Bajki zreszta nie byly skierowane do dzieci.Opowiadali je sobie
                rowniez dorosli, wszak nie bylo telewizorow. I teraz albo (-jak w
                przypadku wiekszosci orginalnych wersji basni zapisanych przez braci
                Grimm) nie bylo niedopowiedzen, za to bylo duzo seksu i przemocy
                (bajki zostaly wygladzone dopiero przez autorow wersji literackiej)
                albo funkcjonowaly eufemizmy, zeby pruderyjna babcia mogal opowiadac
                tez przy wnukach. A dzis naukowcy doszukuja sie "drugiego dna"....
            • titta Re: Klasyczne Baśnie 07.12.07, 18:59
              A poza tym powazna dyskusja na "forum humorum" sie zrobila...
      • t-800 Re: trzeba ogladac madre bajeczki: 30.11.07, 19:39
        www.youtube.com/watch?v=zOETlkc_nNY
        • Gość: abc Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 20:50
          "chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi..."
          Masakra
          • Gość: jaija Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.11.07, 22:12
            Akurat z liskiem to OK. W końcu co, wszyscy są zdrowi i nikt nie jest kaleką w
            "idealnym" świecie? Jeszcze mądry przekaz: trzeba liska pożałować. Tylko może
            nie skórkę chleba, a kawałeczek mięsa ;)
            • pavvka Re: trzeba ogladac madre bajeczki: 04.12.07, 15:11
              Ale jak on chodzi koło tej drogi, skoro nóg nie ma?
              • zyrafa27 Re: trzeba ogladac madre bajeczki: 04.12.07, 16:08
                "chodzi lisek koło drogi
                nie ma ręki ani nogi" - bo ma łapki :))
                • Gość: barnaba Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: *.lodz.msk.pl 04.12.07, 19:21
                  > "chodzi lisek koło drogi
                  > nie ma ręki ani nogi"

                  My się z liskiem pobawimy
                  reszty kończyn pozbawimy
          • Gość: Ania Re: trzeba ogladac madre bajeczki: IP: *.gprs.plus.pl 07.12.07, 21:29
            Chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki, ani nogi. Kto się liska nie spodzieje,
            tego kitę przyodzieje. Lis, lis kury gryzł, a kurczaki rzucał w krzaki.

            Warzyła sroczka kaszkę na mleczku [...] Temu nic nie dała, tylko łebek urwała i
            frrr poleciała.
    • mama007 Re: Głupoty z bajek dla dzieci 01.12.07, 09:52
      ze koty pija mleko. i wyrasta potem spoleczenstwo, ktore wciska kotu
      mleko, ktorego on pic nie moze.. wrr..
      • Gość: Reńka Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.chello.pl 01.12.07, 10:33
        Miałam kiedyś taką ruską bajeczkę. Szła mniej więcej tak: Dziadek i
        Babcia mieli kurkę, która zniosła złote jajko. Potem: Bił Dziadziuś,
        bił, jajka nie rozbił, biła Babcia, biła, jajka nie rozbiła,
        przebiegł kotek, trącił ogonkiem, jajko spadło i się rozbiło.
        Dziadek z Babcią w płacz nad tym rozbitym jajkiem, ale nadchodzi
        kurka i pociesza, że zniesie im jeszcze jajko, nie ze złota całe,
        lecz zwykłe jajko białe.
        Durniejszej bajki nie znałam. Najpierw biją, potem płaczą, że
        rozbite, a na koniec kura pociesza ich zwykłym jajkiem. No po prostu
        biutiful! :-)))))
        • Gość: vp Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.rzeszow.mm.pl 02.12.07, 14:24
          Coś ci się pomieszało. Kurka zniosła zwykłe jajko. Dzidek i babcia
          ostrożnie chcieli je rozbić do garnuszka (w celu konsumpcyjnym), a
          tu kot ogonem strącił jajko i rozbiło się na ziemi. Więc płaczą nad
          jajeczkiem, a kurka obiecuje, że zniesie drugie i to złote.
          • Gość: Reńka Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.chello.pl 02.12.07, 14:35
            Klasyczna ruska bajka leciała tak, jak napisałam. Ty widocznie znałeś twór
            jakiegoś epigona. Aczkolwiek miałby więcej sensu :)
            • Gość: vp Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.rzeszow.mm.pl 02.12.07, 15:11
              > Klasyczna ruska bajka leciała tak, jak napisałam. Ty widocznie
              znałeś twór jakiegoś epigona. Aczkolwiek miałby więcej sensu :)

              Oj, tylko żeby nie wynikł z tego konflikt dyplomatyczny! Znam to
              jako klasyczną bajkę ukraińską. Mam zbiorek w oryginale i tak było
              tamże napisane (tylko cel konsumpcyjny rozbijania jajka nie był
              podany wprost). Może to pytanie na jakieś forum kulturalno-literacko-
              językozanwcze? :)
    • Gość: ... Czarownice trzeba unicestwic! Jak wiadomo kazde dz IP: *.netcologne.de 01.12.07, 13:19
      Czarownice trzeba unicestwic! Jak wiadomo kazde dziecko ma slownik
      wyrazow obcych w malym palcu!
    • Gość: ... Alicja sie skonfudowala. Kazde dziecko zrozumie... IP: *.netcologne.de 01.12.07, 13:20
      Alicja sie skonfudowala. kazde dziecko zrozumie, prawda?
      • szymonstanczyk Re: Alicja sie skonfudowala. Kazde dziecko zrozum 01.12.07, 23:16
        żenada
    • Gość: Idalia Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.91-82-b.business.telecomitalia.it 01.12.07, 20:43
      Bylo jeszcze cos o krasnoludkach - nie pamietam szczegolow ale
      koniec szedl mniej wiecej tak:
      "...A ta zona byla jedza , no i basta!
      miala walek taki wielki - ten do ciasta
      i tym walkiem - kiedy chciala-
      swego meza krasnoludka walkowala" !

      To dopiero masakra,co?Do tej pory - a mam juz 33lata - zal mi tego
      krasnoludka.Moze mam zbyt bujna wyobraznie,ale widze go takiego
      biednego walkowanego przez wielka babe.W tekscie co prawda nie ma
      ani slowa o jej wymiarach ale skoro miala walek taki wielki to sama
      tez raczej nie byla kruszyna.No i nie mogla byc taka mala jak
      krasnoludek - bo nie dalaby rady polozyc go i walkowac.No chyba ze
      krasnoludek byl masochista ale o to juz temat na inny watek.
      Przepraszam ze nie uzywam polskich znakow ale tu nie mam.
      Pozdrawiam milosnikow bajek
      • Gość: tunaman Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 14:20
        W tych wszystkich klasycznych baśniach dziewczyny nie zawsze przedstawiane są
        jako głupie, puste i niedodziałane. Zawsze moją ulubioną bajką była "Ośla
        skórka" o królewnie, która nie chce wyjść za starego i ohydnego swego ojczyma,
        ucieka z domu i w końcu bierze ślub z młodym i powabnym księciem, a w ucieczce
        pomaga jej druga kobieta - jej matka chrzestna.
        No i lubiłam jeszcze Malutką Czarownicę. Ona też była inteligentna.
      • Gość: gemmamonia Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.toya.net.pl 05.12.07, 18:00
        Końcówka szła tak:
        "Krasnoludek taki cienki jak niteczka, taki chudy i bledziutki jak
        karteczka, ale żona uważała, że jest gruby więc go jeszcze wałkowała.
        Krasnoludek już niezywy w trumnie leży, że od żony wałka zginął nikt
        nie wierzy, gdy rodzinka w głos płakała, żona jędza jeszcze trumnę
        walkowała" :P
      • domil Re: Głupoty z bajek dla dzieci 06.12.07, 09:41
        Nie, koniec był inny:

        "Już krasnalek zwałkowany w trumnie leży,
        Że od wałka żony zginął nikt nie wierzy.
        Gdy rodzina w głos płakała,
        ona jeszcze wieko trumny wałkowała."

        Moja mama śpiewała wnuczkom ;-)
        • domil Re: Głupoty z bajek dla dzieci 06.12.07, 09:49
          Ooo, nie zauważyłam, że odpowiadam pod już dopianym zakończeniem. A
          tej przedostatniej zwrotki to nie znałam.
    • Gość: Reńka Bajki o dzielnych dziewczynach poszukiwane!!! IP: *.chello.pl 02.12.07, 16:28
      Więc proszę uprzejmie, podawajcie przykłady bajek (baśni), w których
      dziewczynki/panienki/kobiety nie są ciamcialamcie, naiwne i traktowane
      przedmiotowo przez braci/ojców/mężów/narzeczonych, ale zaradne, niezależne i
      myślące.
      Ciekawe, ile naliczymy tytułów.
      Pierwsza propozycja już padła: Ośla skórka.
      Zdaje się, że była też baśń o Dzikich Łabędziach, w której dzielna siostra
      ratowała zaklętych braci.
      Co dalej?
      • Gość: vp Re: Bajki o dzielnych dziewczynach poszukiwane!!! IP: *.rzeszow.mm.pl 02.12.07, 16:57
        > Pierwsza propozycja już padła: Ośla skórka.
        > Zdaje się, że była też baśń o Dzikich Łabędziach, w której dzielna
        siostra ratowała zaklętych braci.
        > Co dalej?

        Królowa śniegu - Andersen jak wyżej
        Piękna i bestia
        królewna Śnieżka - umiała pracować, poradziła sobie u krasnoludków :)
        Wiele bajek z książki "O wróżkach i czarodziejach" (zaadoptowane
        ludowe bajki francuskie) chyba jest na Allegro.
        Momo - nie wiem, czy można to nazwać baśnią, bo to dzieło
        współczesne, aktualnie lektura szkolna.
        W mitologii przecież boginie są równoważne bogom, a to też się liczy
        za bajki, choć nie wszystkie odpowiednie dla dzieci.
        Lassie wróć - bo to suczka była... :-)))
        • Gość: Reńka Re: Bajki o dzielnych dziewczynach poszukiwane!!! IP: *.chello.pl 02.12.07, 17:06
          Śnieżka była naiwna. Najpierw ratował ją myśliwy złej królowej, potem 7
          karzełków nie dało jej umrzeć z głodu, następnie mimo ostrzeżeń nie dość, że
          wpuściła do domu nieznajomą staruchę, to jeszcze wzięła od niej jedzenie. A na
          koniec umarła i całował ją książę- nekrofil.
          Odpada!

          Natomiast Królowa Śniegu i dzielna Gerda- przykład pierwsza klasa :)
      • evivalarte Re: Bajki o dzielnych dziewczynach poszukiwane!!! 02.12.07, 17:05
        Mój typ to Calineczka: uciekła od Ropucha, uratowała jaskółkę, uniknęła
        małżeństwa z kretem (choć mysz go zachwalała) i wszystko dobrze się skończyło!
        • s.q.u.o.n.k Alicja rulez. 05.12.07, 09:43
          moim typem też jest Calineczka. strasznie dzielna, za mąż za byle kogo nie
          chciała iść, w wersji (ślicznej!) animowanej prawie że nie zamarzła...
          ALE! twardzielką była wielką do momentu, gdy chrabąszcz jej powiedział, że...
          jest brzydka! i tu koniec twardości, Calineczka spłynęła fontanną łez. wszystko
          zdzierżyła, oprócz świadomości, że komuś jej główka może brzydką się wydawać.

          mój typ nad typy to Alicja w Krainie Czarów. Książka świetnie wprowadza w
          surrealizm godny Topora i Alicji nic nie można zarzucić. to taka mała
          feministka/anarchistka. z szeroko otwartymi oczami śledzi i deszyfruje elementy
          układu, który jest głupi a w którym... jakoś poruszać się trzeba.
      • Gość: befana3 Re: Bajki o dzielnych dziewczynach poszukiwane!!! IP: *.eranet.pl 04.12.07, 12:17
        Firoseta i czary,
        Zbójcy,
        W Podobłocznym Państwie,
        Książę i kuksańce,
        Czarodziejskie konie,
        Kementynka,
        Rzeżbiona skrzynia.

        Jest to prześliczny zbiór bajek przede wszystkim z południowej
        części Europy oraz Turcji i Syrii zebrany przez Natalię Gałczyńską.
        Wydanie, które posiadam to "Firoseta i czary" - Bajki znad Morza
        Sródziemnego, Nasza Księgarnia, Warszawa 1980.
        Być może jest też nowsze wydanie.
        • mimka21 Bzdura w kopciuszku: 04.12.07, 13:45
          Niech mi ktos wytlumaczy, dlaczego caly majdan Kopciuszka z wybiciem godz, 24
          zamienil sie w lachmany, a ten jeden jedyny pantofelek - nie? Nie rozumiem
          dlaczego nie zamienil sie w drewniaka? A moze gdyby Kopciuszek rozebrala sie na
          schodach palacowych do naga, to cala jej garderoba pozostalaby niezmieniona?
          • Gość: blackjackbouvier Re: Bzdura w kopciuszku: IP: *.rev.stofanet.dk 09.12.07, 21:24
            Przede wszystkim to byl ten Kopciuszek,a nie ta Kopciuszek.Ponadto w
            zasadzie sama sobie odpowiedzialas na pytanie:wlasnie dlatego
            pantofelek sie nie zmienil bo go Kapciuszek zostawil.Reszta zostala
            na Kapciuszku i dlatego sie zmienil.Co zas do rozebrania sie do naga
            to dobrze,ze Kapciuszek tego nie zrobil bo wtedy ksiaze moglby
            uznac,ze jest latwa...I nie byloby szczesliwego zakonczenia.
      • zyrafa27 Re: Bajki o dzielnych dziewczynach poszukiwane!!! 04.12.07, 16:06
        Pippi.
        Ania z Zielonego Wzgórza.
        Dorotka - z Krainy Oz, nie pamiętam dokładnie tytułu.


    • else Re: Głupoty z bajek dla dzieci 05.12.07, 01:56
      "lecz żeby ci nie było żal,
      dziecino ma kochana
      z cukru był król, z piernika paź,
      królewna z marcepana"

      i już mniej strasznie jakby :-)
      • Gość: goossc Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 22:45
        else napisała:

        > "lecz żeby ci nie było żal,
        > dziecino ma kochana
        > z cukru był król, z piernika paź,
        > królewna z marcepana"
        >
        > i już mniej strasznie jakby :-)

        Ale stwierdzenie dla dziecka - "okrutna śmierć w udziale im
        przypadła" - nie jest zbyt fajne. Bo najpierw jest, ze kochają się i
        fajnie sobie żyją. Mnie sie takich slodyczy odechciewa:)
        • Gość: gość Re: Głupoty z bajek dla dzieci IP: *.strefa.com 06.12.07, 09:26
          Przypomniała mi sie historia na temat czytania bajek na dobranoc.Moj
          mąż pojechał z synem 3letnim na wakacje ale zapomniał
          książeczek.Mały bez tego nie potrafił zasnąć więc mąż żeby go zmylić
          wziął pudełko proszku do prania(przypominało książeczkę)i zaczął coś
          wymyślać.Sprawa rypnęła się w momencie kiedy mały zaczął domagać się
          odwrócenia kartki.Do dziś się z tego śmiejemy.
          • party.up Re: Głupoty z bajek dla dzieci 07.12.07, 12:12
            Ja mojemu braciszkowi zawsze śpiwałem pioseneczke o pajączku:
            Pajączek,pajączek,bez nóżek i bez rączek;
            Co za skur.wy.syny urwały mu kończyny

            nic dziwnego że póżniej kiblował w pierwszej klasie liceum;)))
            ale teraz już sobie radzi całkiem,całkiem;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka