Dodaj do ulubionych

Z zycia i o polityce

20.08.03, 02:22
1. George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Bialym Domu. Jeden z waznych
gosci podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiaja.
- Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej
- O, to ciekawe, a jakie sa plany? - pyta gosc
- Zamierzamy zabic 14 milionow Muzulmanów i jednego dentyste.
Gosc wyglada na zdezorientowanego:
- Jednego dentyste? Czemu chcecie zabic dentyste?
Blair klepie Busha po plecach mowiac:
- A nie mowilem? Nikt nie bedzie pytal o Muzulmanów!!!


2. -Wiecie dlaczego Lechu Walesa stawia dwie szklanki przed pojsciem spac -
jedna jest z woda, druga pusta.
-Dlatego ze gdy budzi sie w nocy to czasem chce mu sie pic,
czasem nie.


3. -Walesowie poszli do ZOO i nagle Danuta zauwazyla: Lechu, patrz tu
jest ges, moze bysmy ja wzieli, upiekli, byloby dla wszystkich na pare dni.
Na to Lechu-
glupias, to nie jest ges tylko pelikan i z tego sie robi atrament.



4. -Walesa sie wybral na lowienie ryb w zimie. Poszedl na zamarzniete
jeziorko,
wyrabal dziure w lodzie, zarzucil wedke i lowi. Nagle podchodzi do niego
jakis facet i mowi:
-Panie prezydencie tutaj nie ma ryb.
Walesa na to:
-Skad pan to wie?
Facet odpowiada:
-Bo od 20 lat jestem kierownikiem tego lodowiska.


5. Co wyjdzie ze skrzyzowania Blondynki z psem Husky?
Najglupszy pies w zaprzegu lub dziwka odporna na mroz

6. Pewien gosc wychodowal dwu tonowe jablko. Chcac je sprzedac pojechal na
targ. Nie bylo na nie za duzo chetnych, nagle podchodzi inny facet i pyta
sie:
-Czy to Pana jablko?
-Tak- Odpowiada wlasciciel
-To przetocz Pan to jablko, bo mi robal konia zagryzl

7. -Dwoch staruszkow rozmawia ze soba przechodzac kolo cmentarza.
-Ile ty masz lat ? pyta sie jeden drugiego.
-86 a ty?
-94.
-O! to tobie nawet sie nie oplaca wracac do domu.

8. -Siedemdziesiecioletni gostek gral w klubie golfowym.
Ale byl taki problem.
Slabo widzial i za kazdym razem, jak uderzyl pileczke predzej czy pózniej
znikala mu z pola widzenia. Koledzy z klubu mu poradzili:
- Sluchaj Tadek, jest przeciez Stefan, on ma 72 lata i sokoli wzrok.
- Super - stwierdzil Tadek
Umówil sie ze Stefanem i poszli na pole golfowe.
Tadek podchodzi do pileczki bierze zamach:
- Patrzysz? - upewnia sie pytajac Stefana.
- Oczywiscie - Stefan rzeczywiscie jest bardzo skupiony.
Tadek uderze, pilka leci daaaaaaaaleko, az w koncu traci ja z oczu.
- Patrzysz? Patrzysz? - pyta znowu.
- Tak! - Uspokaja go Stefan
- I co gdzie poleciala?
- Yyyy, eeeeeh, mmmmm... zapomnialem...


9. -O czwartej nad ranem u znanego profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i slyszy:
- Spisz?
- Spie - odpowiada zaspany profesor
- A my sie kurwa jeszcze uczymy!!!



10. -Sherlock Holmes i doktor Watson wybrali się na
piknik. Jako że ich noc zastała w lesie rozbili
obozowisko na polance i poszli spać. W nocy
Holmes budzi doktora i pyta:
- Drogi Watsonie spójrz w niebo, i powiedz mi co widzisz?
- Widzę miliony gwiazd.
- I co ci to mówi?
- Z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony gwiazd i
prawdopodobnie miliardy planet. Z astrologicznego punktu widzenia mówi mi
to, że Saturn jest w znaku Lwa. Z teologicznego punktu widzenia mówi mi to,
że Bóg jest wielki i wszechmocny, a my jesteśmy malutcy i słabi. Z
chronologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest około 3 w nocy. Z
meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jutro będzie ładna pogoda.
A co tobie Sherlocku?
- A mnie to mówi drogi Watsonie, ze nam ktoś podpierdolił namiot ...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka