Dodaj do ulubionych

Niech sczezną świetości

10.07.08, 08:27
Proponuje się pobawić w kalanie świętości :) czasem nie cierpimy czegoś co
jest klasyczne, uznane za kultowe, wręcz nieziemskie. macie takie rzeczy?
Ja nie cierpię Almodóvara. Im szybciej chce mi się rzygać na jego filmie, tym
głośniej będzie chwalony przez krytykę. Nie rozumiem, czemu robi sie tyle
szumu wokół faceta, który nie widzi normalnego świata...
Obserwuj wątek
    • panna.tulipanna1 Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 09:23
      Żeromski! No nie mogę po prostu. Według mnie grafoman, szczególnie
      w "Popiołach". No nie zachwyca!!!! Nie zachwyca!!!!!
    • Gość: kicikici Re: Niech sczezną świetości IP: *.45.103-84.rev.gaoland.net 10.07.08, 09:39
      Serdecznie nie cierpie Daniela Olbrychskiego.
    • justyna302 Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 09:46
      Krystyna Janda - dla mnie niestety nie obiekt westchnień. Nie mogę
      patrzeć na to jak w każdym filmie czy sztuce jest jednakowiuteńka (
      rozedrgana, roztrzęsiona, nadpobudliwa ) i wmawia się mi że wielką
      aktorką jest. Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Dla mnie wielką
      aktorką jest osoba, która potrafi być jak kameleon - za każdym razem
      inna, gdy trzeba, a jednocześnie w każdym wcieleniu wiarygodna. A
      pani Krystyna Janda nie dość że zawsze gra identycznie ( czytaj:
      jest sobą ) to i w trakcie wywiadów zachowuje się podobnie. Cóż,
      znakomicie sparodiowała ją Kasia Kwiatkowska u Szymona, nic dodać
      nic ująć.
      Co nie oznacza, że nie szanuję p. Jandy, nienawidzę, itd. Po prostu
      nie zgdadzam się z opinią, jakoby była wybitną aktorką i tyle.
    • Gość: poduszka Re: Niech sczezną świetości IP: *.45.103-84.rev.gaoland.net 10.07.08, 10:01
      Osobiscie znam osobe, ktora nie lubi chleba.
    • Gość: xxx Re: Niech sczezną świetości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:23
      Krzysztof Ibisz, Nina Terentiew, Tom Cruise. No i kościół katolicki. Dla mnie
      świętością jest Monty Python!
      • drzejms-buond Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 11:37
        Kicior? łelkom bek, meeen!
        ;]
        almodovar nie widzi normalnego świata?
        a co jest NORMALNYM światem?
        ============================
        kłętiny taranitiny- na stos!
        pilch-na stos!
        dorota masłowska- na palenisko!.boć to żadne świętości

        radio maryja, ale to zbyt oczywiste
        ============================


        ja wam dam JANDA!
        ja wam dam!!!
        no!
        ;]
        • panna.tulipanna1 Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 11:45
          A co dasz? Bo mnie się też nie podoba. Pirania taka.
          • drzejms-buond Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 12:26
            dam...
            yyyy...
            no...
            daaam...
            hmmm...
            DAM DOBRĄ RADĘ...
            kiedyś Jandy tez strrrrrrrasznie nie lubiłem
            ale mam dla niej ogromny szacunek za jej chęć walki,
            poczucie humoru, autoironię. Kiedyś jawiła mi sie jako pirania
            ("człowiek z żelaza")
            nabrałem szacunku po "Pestce"
            teraz to dla mnie raczej złota rybka!(każda wystawiana przez nią sztuka to
            HICIOR! i nie prawdą jest że wszędzie jest taka sama)
            ale przekonywac nie będę..
            de gustibus, i takie tam...
            ;]
          • najodleglejszy Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 12:29
            Mona Lisa... Matko, czym wszyscy się tak zachwycają?! Jaki uśmiech? Jak dla mnie
            to ona ledwo kąciki ust uniosła, a to się nie równa uśmiechowi imho o.O
        • kicior99 Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 22:35
          sorki dżejms, ale dla mnie filmy Almodóvara to taki przekaz odbytnicą. Im więcej
          perwery, tym Boski Pedro (pedryl?) czuje się lepiej.
          • drzejms-buond Re: Niech sczezną świetości 11.07.08, 10:22
            kicior99 napisał:

            > sorki dżejms, ale dla mnie filmy Almodóvara to taki przekaz odbytnicą. Im więce
            > j
            > perwery, tym Boski Pedro (pedryl?) czuje się lepiej.

            No. Normalny to on do końca nie jest...
            ;]
            i dlatego opisuje swój świat, chory bo chory ale swój.
            trudno żeby robił filmy o Katyniu.
            chociaż w jego wykonaniu mogłoby to być interesujące
            ;D
          • Gość: mojżeszzgór Re: Niech sczezną świetości IP: *.crowley.pl 13.07.08, 17:30
            Odpowiadasz na:
            kicior99 napisał:

            > sorki dżejms, ale dla mnie filmy Almodóvara to taki przekaz odbytnicą. Im więce
            > j
            > perwery, tym Boski Pedro (pedryl?) czuje się lepiej.

            facet jest gejem, który był rzekomo wykorzystywany w dzieciństwie przez księdza,
            który dzieli życie z transseksualistką (bibi fernandez się to zwie) więc nic
            dziwnego, ze jego "normalne" mocno się różni od twojego
            • kicior99 Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 17:25
              a skąd wiesz jakie są moje doświadczenia? Ekspiacja jest dobra w jednym filmie
              ale nie w całej twórczości, bo to się po prostu robi niestrawne...
    • laeticia Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 15:19
      1. Sienkiewicz = pierwszy grafoman
      2. Paolo Coelho = sraczka twórcza
      • laenia Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 15:44
        laeticia napisała:

        > 2. Paolo Coelho = sraczka twórcza

        Jasne, ale wiadomo, że Coelho to dolne strefy stanów średnich, a nie żadna świętość.

        Dla mnie Pamuk jako noblista (a niby nobel oblige, parafrazując :) Przez
        "Nazywam się czerwień" brnęłam jak zesłaniec przez śniegi Syberii. Po "Śnieg"
        chyba w związku z tym nie sięgnę :)
        • wymiatator1 Re: Niech sczezną świetości 17.07.08, 22:10
          Dla wielu kobiet-humanistek książki Coelho są jak biblia :/
          • ronczy_jelen Re: Niech sczezną świetości 17.07.08, 22:14
            wymiatator1 napisał:

            > Dla wielu kobiet-humanistek książki Coelho są jak biblia :/

            Bardzo cenię kobiety-humanistki, zawsze człowieka przygarną. No i
            nic co ludzkie nie jest im obce-:)
          • nessie-jp Re: Niech sczezną świetości 18.07.08, 01:39
            wymiatator1 napisał:

            > Dla wielu kobiet-humanistek książki Coelho są jak biblia :/

            I masz tobie. To ja nie jestem humanistka w takim razie. To co ja jestem, skoro
            2+3 to dla mnie zawsze było 6, a z Coelho nie udało mi się wyjść poza stronę
            tytułową? :)))
        • baxylian Re: Niech sczezną świetości 19.07.08, 22:09
          oj znam ten bol;)
    • nessie-jp Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 15:32
      Dramaty Szekspira. Uważam, że są akurat na poziomie obecnych hollywodzkich
      produkcji: bardzo krwawe, trochę patetyczne, trochę remake'i staroci, z
      dowcipasem tu i ówdzie dla ożywienia, wszystkie na jedno kopyto, no i
      najważniejsze
      • staruch Re: Niech sczezną świetości 13.07.08, 14:13
        nessie-jp napisała:

        > Dramaty Szekspira.

        No, może nie wszystkie, ale mnie też nigdy nie chciało się wierzyć,
        że "Hamleta" i takiego gniota jak "Burzę" napisała jedna i ta sama
        osoba.
    • bertrada Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 19:55
      Nie trawię Wajdy. Najgorszy reżyser wszechczasów.
      Nie trawię Pendereckiego. Najgorszy kompozytor wszechczasów.
      Nie trawię Pana Tadeusza. Najgorsze "dzieło" pisane wszechczasów.
    • Gość: gustibus non... Re: Niech sczezną świetości IP: *.cable.smsnet.pl 10.07.08, 20:48
      "Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce".
      Piłsudski, Mickiewicz, Słowacki, JP II to byli tylko ludzie a nie ikony...
      Krytyka mniej lub jeszcze mniej udanych ludzi spotyka się ze świętym oburzeniem
      nie tylko w polskiej martyrologii historycznej. Nie słucham Feela, Rubika,
      Wydry, Dody a i legend prawdziwego rocka słuchać mogę tylko wybiórczo. Osobiście
      nie cierpię wywyższania się słuchaczy np. Dream Theater, Pata Metheny, jazzu,
      klasyki... Nudziarstwo a własne zdanie to dwie rożne bajki. Se tu, eto wsio:)

      PS. Zlinczujcie mnie, i tak wyrażam te poglądy głośno na co dzień:)
      • Gość: o tempora Re: Niech sczezną świetości IP: *.uk2net.com 10.07.08, 22:36
        bo to jest tak, ze te trendi dzezzi czy jak to sie tam teraz mowi musza sluchac
        ambicyji jakichs i antologie kaczmarskiego recytowac, a po wejsciu do auta jadac
        za miasto katuja disco-polo i niemiecki umcyk-umcyk... ;-)
        • Gość: gustibus non... Re: Niech sczezną świetości IP: *.cable.smsnet.pl 10.07.08, 23:02
          Nawet nie o hipokryzję tu chodzi, jakbym takiego Feela czy Rubika słuchał ("bo
          lubię i już"), tobym się przyznał. Są chyba gorsze rzeczy, których się można
          wstydzić:)) Z ciekawości obejrzałem parę odcinków neverending ("Moda na sukces";
          można nie obejrzeć tysiąca odcinków a i tak się połapiesz o co chodzi, jedna
          scena rozparcelowana jest na 50 odcinków), brazylijskich oper mydlanych oraz
          posłuchałem słynnego "katolickiego głosu w moim domu" ("Rozmowy niedokończone").

          I wiem, czemu tego wszystkiego nie robiłem wcześniej i nie mam zamiaru robić już
          więcej:) Mea culpa, hehe.
      • Gość: Anka Re: Niech sczezną świetości IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.08, 20:51
        Coma! Co za grafomania!
    • furtive_kitten Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 22:05
      Po przeczytaniu biografii Jacka Kerouaca stwierdziłam, że był on szowinistyczną
      świnią, ochlapusem i mamisynkiem. I jakoś mniej go lubie... W sumie szkoda.
      • furtive_kitten Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 22:07
        'lubię' miało być.

        Aha, i nie jestem w stanie słuchać 99% jazzu.
        • Gość: jaija Re: Niech sczezną świetości IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.07.08, 22:30
          Podobnie jak Drzejms, nie trawię Tarantino, no nie znoszę, wielbiciele jego filmów są skreśleni w moich oczach zupełnie (taka to nienawiść) - uważam, że nie nakręcił niczego swojego, wszystko pozrzynał, ze wszystkiego nakradł, wszystko zepsuł i snoby się cieszą!!! Uch!!! Obejrzyjcie choć jeden film klasy B z lat 70., a to będzie 100 razy lepsze od zrzynacza T.!
          Poza tym żadną świętością nie jest dla mnie KK, księża, a, i jeszcze mam odrazę do kultu maryjnego (czczą jak jakąś boginię).
          No i cały ten jazz... poza tym nowoorleańskim nie jestem w stanie słuchać...
          I opera...! Niech sczeznie opera! Precz z wyjcami, poprzebieranymi pajacami, którzy, podstarzali, udają młodzików i pięknisiów (dotyczy obu płci), precz z nadętą muzą!
          Że o operetce nie wspomnę, bo to tania siostra opery.
          • kicior99 Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 22:37
            z całego Tarantino cenię jedynie dobór muzyki. Jest doskonały. Pod resztą się
            podpisuję...
          • Gość: Pankracy Re: Niech sczezną świetości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 11:55
            Idź wyliż stopy Michnika.
      • kicior99 Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 22:29
        Jak się dowiedziałem, że Ginsberg rozdawał LSD to też go znielubiłem... Ale
        jednak "W drodze" Kerouca rzuciło mnie na kolana.
        • nessie-jp Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 22:41
          kicior99 napisał:

          > Jak się dowiedziałem, że Ginsberg rozdawał LSD to też go znielubiłem...

          Bez przesady, jak rozdawał, to jeszcze była taka nowinka, że nikt za bardzo nic
          o tym nie wiedział, a już na pewno nie było takiej stygmatyzacji tego narkotyku.
          Jakby rozdawał piwo, to też byś go znielubił?

          No, chyba że rozdawał na stare lata, już długo po eksperymentach na żołnierzach
          i ogólnej dostępności LSD dla branży lekarsko-badaczowato-artystycznej.
          • Gość: gustibus non... Re: Niech sczezną świetości IP: *.cable.smsnet.pl 10.07.08, 23:05
            > Jakby rozdawał piwo, to też byś go znielubił?

            Idź i nie błądź więcej puchu marny:))))) Toż to mesjasz jaki dla spragnionych
            gardziołków byłby....
          • uyu Re: Niech sczezną świetości 19.07.08, 00:31
            nessie,
            à propos Ginsberga i LSD ktore rozdawal w Stanach, musze stwierdzic,
            ze w Polsce i tak wszyscy o tym wiedzieli ;)
            • nessie-jp Re: Niech sczezną świetości 19.07.08, 01:34
              Znaczy, wiedzieli że rozdawał i ich zazdrość żarła?
    • panna-nikt-online Re: Niech sczezną świetości 10.07.08, 23:08
      nie lubię tarantino (ale to chyba nie jest raczej świętość)i nie
      śmieszą mnie starsi panowie
    • the_dzidka Re: Niech sczezną świetości 11.07.08, 10:15
      Bareja. Kompletnie nieśmieszny, czerstwy i w dodatku wszystkie filmy
      na jedno kopyto.
      Paulo Coelho.
    • denaturat.mi.sie.rozlal Re: Niech sczezną świetości 12.07.08, 23:37
      Amicis i jego "Serce"- przy lekturze zamiast wzruszać się i
      przyrzekać zejście z niecnych ścieżek mojego życia, ja trwałem w
      zepsuciu i ryczałem ze śmiechu. Kogoś w szkole też tym katowali?

      Kmicic vel Babinicz- ja jakoś specjalnej przemiany w nim nie
      widziałem, podejrzewam, że po ślubie zdradzał Oleńkę z dziewkami
      służebnymi i chłopkami, upijał się i zaniedbywał higienę. Poza tym,
      wysoce podejrzana wydawała mi się jego zażyłość z Soroką i różnymi
      łachudrami. Podejrzewam, że urządzał prywatki do bladego świtu, nie
      respektując ciszy nocnej i nie sprzątając okolicy.

      Zagłoba- nie widzę w nim nic zabawnego, był upierdliwym gadułą,
      opowiadającym stare i nieśmieszne dowcipy, takim, jakich często
      spotykam w środkach komunikacji. Podejrzewam, że jego wcieleniem
      jest znajomy pan z pewnego autobusu, posiadacz nadzwyczajnie
      rozwiniętego mięśnia piwnego i wąsa a la poseł Putra, głośno
      rechoczący, wyśpiewujący basem "Hej, hej, hej sokoły" i namiętnie
      żywiący się kozami z nosa.

      "Autobiografia" Perfektu- ja w tym utworze jakiejś specjalnej
      wielkości i głębi nie widzę, choć na tle dokonań artystycznych
      niejakiej Małgorzaty Andrzejewicz czy Doroty Rabczewskiej wyróżnia
      się pozytywnie. Choć na tle wyżej wymienionych nawet śpiew mojego
      drogiego tatusia pod prysznicem wydawałby się świergotaniem słowika
      o poranku. Albo skowronka :)
      • nessie-jp Re: Niech sczezną świetości 13.07.08, 01:51
        denaturat.mi.sie.rozlal napisał:

        > Amicis i jego "Serce"- przy lekturze zamiast wzruszać się i
        > przyrzekać zejście z niecnych ścieżek mojego życia, ja trwałem w
        > zepsuciu i ryczałem ze śmiechu. Kogoś w szkole też tym katowali?

        W szkole nie, ale dziecięciem będąc, przeczytałam z własnej woli*, czując
        głównie sensacje okołożołądkowe i ogólnie fascynację zabarwioną wstrętem. Taki
        wstęp do horrorów
        • dwiesukipodjednymdachem Re: Niech sczezną świetości 13.07.08, 09:40
          Śmieszyły mnie (coś zniknęły ?????) te wszystki papieżowe dodatki do
          gazet.Skończyły w kocich kuwetach ( z tym ,że te z G.Wyborczej żle
          wchłaniały ).
          A filmy Tarantino z dzieciorobem Madsenem i tą pindą (ona pinkna
          jest?)Thurman też do gazet dodawane kończyły jako podstawki do kawy.
          Hanna Krall-ile kur zapiał , można o tym samym?
          • zazaz3 Re: Niech sczezną świetości 13.07.08, 13:55
            Brutalnie,ale szczerze;-)))))).Mnie wkurzał kult Whartona-
            oprócz "Ptaśka" nic ciekawego facet nie napisał,co do Barei też się
            zgadzam-męcący ogólnie i nudny,ale Almodowara i Tarantino lubię!
            • Gość: Martyna Re: Niech sczezną świetości IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.08, 00:54
              Co do Whartona zgadzam sie w 100 %
              czytajac "Spoznionych kochankow" modlilam sie zeby ta starucha
              umarla wreszcie albo zeby ja golebie zadziobaly, a tego malarza
              pokojowego od siedmiu bolesci tez niech szlag trafi!

              Coelho tez jakis z taki do bani, wiecej madrosci maja gazetki z
              Tesco. Niby to takie madre, a tak naprawde pozywka dla plebsu...
            • Gość: ~kantylena Re: Niech sczezną świetości IP: *.chello.pl 18.02.09, 20:49
              Też Whartona nie cierpię. Psychologia dla ubogich duchem. Szkoda, że
              się nie zajął w duchu amerykańskiej analizy freudowskiej
              drugim "literatem" - Carrolem, u którego niechlujność warsztatu i
              ubóstwo wyobraźni usiłują się wzajemnie maskować.
    • staruch Re: Niech sczezną świetości 13.07.08, 14:48
      Nie trawię opery.
      Balet to cyrk.
      W ogóle taniec jest kretyński.
      W związku z tym na bal albo do dicho (się to 'klabing' teraz chyba
      nazywa) musiałbym iść za karę
      Jazz mnie nudzi.
      Mam alergię na lirykę.
      Nie cierpię Ameryki i Amerykanów.
      Nie cierpię opalania się i leżenia na plaży.
      Zupełnie nie interesują mnie najnowsze zdobycze techniki, głównie
      motoryzacji.
      Nie znoszę rytuału mszy z bezmyślnie klepanymi przez tłum modlitwami
      i tym całym powstań, usiądź, klęknij. Przy okazji rozwalają mnie
      polskie katolickie pieśni kościelne (tu prawosławie bije na głowę
      KK).
      Kawior i szampan to śmieci.
      • Gość: mss71 Re: Niech sczezną świetości IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.08, 12:19
        To jest nas dwóch?
        • rina7 Re: Niech sczezną świetości 06.01.09, 23:15
          jest nas troje

          od siebie dołożę jeszcze M. Zakościelnego - chociaż nie wiem czy
          mogę go dodac do zestawienia?
          hmm?
          świętością to on może byc chyba tylko dla gimnazjalistek, będzie
          się liczyło???
          nie chodzi mi tu o zdolości aktorskie lub ich brak, ale o
          określanie go naszym rodzimym Bradem Pittem, że niby podobni
          no pytam jak????
          z której strony, w jakim świetle i z jakiej odległości??????
    • Gość: ga Re: Niech sczezną świetości IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.07.08, 15:52
      Imię róży

      nuuuuuuuuuuuuudyyyyyyyyyyy
    • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaaaa Re: Niech sczezną świetości IP: 213.199.218.* 13.07.08, 16:07
      Film "Katyń"
    • Gość: frankofob Re: Niech sczezną świetości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 21:24
      Paryż i Rzym. W pierwszym przypadku ten denny zachwyt jakoby Paryż był pępkiem
      świata, rzekoma stolicą mody, perfum, szyku i uciech. W ogóle Francji bym
      zobaczyć nie chciała. Język taki, że rzygać się chce. Co innego niemiecki.
      W drugim przypadku powodem jest religijny entuzjazm bo Rzym, bo Watykan, bo
      papież, kościoły. Ale Hiszpania jest super.
      Ech. W obu miastach nie byłam i myślę, że nie będę.
      • mallina Re: Niech sczezną świetości 19.07.08, 01:39
        Gość portalu: frankofob napisał(a):

        > Paryż i Rzym. W pierwszym przypadku ten denny zachwyt jakoby Paryż był pępkiem
        > świata, rzekoma stolicą mody, perfum, szyku i uciech. W ogóle Francji bym
        > zobaczyć nie chciała. Język taki, że rzygać się chce. Co innego niemiecki.
        > W drugim przypadku powodem jest religijny entuzjazm bo Rzym, bo Watykan, bo
        > papież, kościoły. Ale Hiszpania jest super.
        > Ech. W obu miastach nie byłam i myślę, że nie będę.

        to ostatnie zdanie to mnie rozwalilo.
        to tak jakby powiedziec, ze Janda jest zla aktorka niewidząc zadnego z nia filmu.
        ciekawe czy jakbys zobaczyla kawalek Francji to dalej bys tak uwazala:-)

        taa, a Hiszpania to calkowity brak katolicyzmu:-)ale Hiszpanie pewnie znasz tak
        jak Paryz i Rzym:P
        • Gość: frankofob Re: Niech sczezną świetości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:12
          A dlaczego akurat przyczepiłaś się mojego postu? Przecież każdy na tym forum
          ma prawo brukać świętości. Faktycznie nie byłam nigdy za granicą. Jedyny dalszy
          wyjazd to 3 dniowa wycieczka do Warszawy z programem zwiedzania zamku
          Królewskiego, Łazienek. Oczywiście najbardziej zapamiętałam zakupy pod Pałacem
          Kultury. Ulżyło ci złośliwa kobieto?
    • dubienka33 Re: Niech sczezną świetości 13.07.08, 21:45
      "Pan Tadeusz". Po prostu tragedyja, aż ze zgrozy skręca ryja
    • Gość: szczezniak [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 22:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grenzik Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 11:51
      Z całym uwielbieniem dla muzyki rockowej lat 60-70 uznaję Jima Morrisona za
      zaćpanego grafomana. Przyznaję miałem okres fascynacji całokształtem twórczości
      The Doors, ale miałem również lat piętnaście podówczas, co nieco mnie
      usprawiedliwia.
      • Gość: jaija Re: Niech sczezną świetości IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.07.08, 16:55
        to ja dla odmiany zszargam Tool'a - wciąż to samo, a ich muzyka w ogóle mnie nie rusza. Wiem jednak, że mają zaprzysięgłych fanów, którzy traktują ich jak bóstwa, więc jednak zszargam jakąś świętość ;)
        Ale w sumie można tak o każdym zespole, wykonawcy, etc. Myślę, że w tym wątku chodzi raczej o autorytety albo rzeczy bezdyskusyjnie "wzniosłe", czy "genialne" które w naszych oczach za takowe nie uchodzą.
        • Gość: nonkonformista . IP: *.cable.smsnet.pl 16.07.08, 16:42
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > to ja dla odmiany zszargam Tool'a - wciąż to samo, a ich muzyka w ogóle mnie ni
          > e rusza. Wiem jednak, że mają zaprzysięgłych fanów, którzy traktują ich jak bós
          > twa, więc jednak zszargam jakąś świętość ;)
          > Ale w sumie można tak o każdym zespole, wykonawcy, etc. Myślę, że w tym wątku c
          > hodzi raczej o autorytety albo rzeczy bezdyskusyjnie "wzniosłe", czy "genialne"
          > które w naszych oczach za takowe nie uchodzą.

          A znasz fanów Dream Theater czy Manowar?:) Ach, ci to dopiero jedynie słuszni
          słuchacze są. Nie przeczę, parę kawałków zawsze się ze wszystkiego wyłuska:)
          Muzyka, literatura, film, polityka czy religia zawsze mają wyznawców, wrogów
          oraz tych, którzy biorę tyle z tego, ile akurat potrzebują. Bez zbędnego patosu,
          "kultu jednostki" i spijania czyjegoś umysłowego rozwolnienia twórczego. Dobry
          wybór to własny wybór - niepodatny na chwiejne gusta gawiedzi, zmienną modę
          kreowaną przez piarowców (dawniej to się agitką zwało) i tandeciarzy z
          nieżyciowymi radami.. I tak ad infinitum;))
      • nessie-jp Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 20:24
        > okres fascynacji całokształtem twórczości
        > The Doors, ale miałem również lat piętnaście podówczas, co nieco mnie
        > usprawiedliwia.

        :) Ja trafiłam ostatnio na piosenki Doorsów w interpretacji Nigela Kennedy'ego i
        przeżywam okres reaktywacji młodzieńczej fascynacji :))
        • Gość: grenzik Re: Niech sczezną świetości IP: *.chello.pl 15.07.08, 12:44
          A to ciekawe ! Dzięki za informację :)
      • the_dzidka Re: Niech sczezną świetości 15.07.08, 13:43
        > Z całym uwielbieniem dla muzyki rockowej lat 60-70 uznaję Jima
        Morrisona za
        > zaćpanego grafomana.

        To ja mam podobnie, jeśli chodzi o Riedla. Żałosny narkoman, takie
        zero, a tu z niego artystę przeklętego robią.
        • bromba_bez_glusia Re: Niech sczezną świetości 16.07.08, 21:28
          O to to! W koncu ktos tak sadzi oprocz mnie!

          Zawsze mi zdziwienie ogarnialo na widok tych dziewuszek w dlugich spodnicach
          spijajacych z jego ust madrosci odkrywcze w stylu "w zyciu piekne sa tylko chwile"
    • yabol428 Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 16:59
      Nie bawi mnie "Rejs". Nie rozumiem, co ludzie widzą w tym kultowym ponoć filmie.
      Dla mnie jest zwyczajnie nudny.
      • velika Re: Niech sczezną świetości 17.08.08, 14:15
        Mnie też! Obejrzałam raz i strasznie się wynudziłam
    • czwarty.wymiar Quentin Tarantino 14.07.08, 17:03
      kicior99 napisał:

      [...]
      > Ja nie cierpię Almodóvara. [...]

      A ja Quentina Tarantino! Oprócz "Pulp Fiction" reszta jego twórczości jest dla mnie niestrawna. Filmy zawierają pewne smaczki, ale jako całość są pomyłką. A "Kill Bill" to już mega kupa. :)
      • Gość: gilmurzyca Re: Quentin Tarantino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 19:26
        Nie cierpie: GOMBROWICZA i WITKACEGO, bleee.
        Poza tym: Mickiewicz oraz Almodovar, Tarantino...podpisuje sie :)))
    • clooney_g Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 20:05
      Dobrze, ale po co ?
      • czwarty.wymiar Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 20:19
        Dla jaj, dla idei, po nic, bo to Forum Humorum.
        Wybierz sobie, co ci tam pasuje. :]
        • clooney_g Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 20:39
          czwarty.wymiar napisał:

          > Wybierz sobie, co ci tam pasuje. :]


          Mala prosba : ocalic prosze SWIETY SPOKOJ !
    • bypek Re: Niech sczezną świetości 14.07.08, 23:54
      W moim przypadku jest to taka średniej klasy świętość. To znaczy, znam wiele
      osób, dla których jest to świętością. Chodzi o zespół Dżem. Jeszcze z Riedlem
      byli fajni, ale już niemal do złości doprowadzają mnie ich piosenki, np:
      Whiskey, Wehikuł czasu i Do kołyski. Grrr!
      • clooney_g Re: Niech sczezną świetości 15.07.08, 00:14
        bypek napisała:

        > do złości doprowadza mnie np:
        > Whiskey...

        Czy chodzi o ta konkretna, pita w portowej spelunce wprost z
        butelki, no, czasami rum...?


        • bypek Re: Niech sczezną świetości 15.07.08, 00:36
          a, no akurat nie o tę whiskey mi chodzi... przeciwko tej nie mam nic (no, może
          tyle, ze nie wpływa zbyt korzystnie na moją przemianę materii)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka