Dodaj do ulubionych

urban myths!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 14:42
urban legends juz bylo :) moze czas na kolekcje urban myths, czyli
najrozniejsze, czesto bzdurne mity i przekonania.
np. ze podczas mocnego kichania moze wypasc oko :/
albo, ze zamrozona pianka do golenia, po rozmrozeniu zwieksza swoja obietosc 50x.

moja zona nadal uwaza, ze jak sie biegnie, to sie mniej moknie. na pewno
krocej, bo szybciej dociera sie do celu, ale na pewno nie mniej. nic jej nie
przekona.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: urban myths! 20.10.08, 14:46
      Nie wiem, czy się nadaje: idąc po łące, treba trymać zamknięty
      dziób, bo jak żaba zęby policzy, na bank wypadną :-)))
      • pavvka Re: urban myths! 20.10.08, 17:37
        ewa9717 napisała:

        > idąc po łące, treba trymać zamknięty
        > dziób, bo jak żaba zęby policzy, na bank wypadną :-)))

        Jeśli masz więcej niż 3 zęby, to nie masz się czego bać - żaby tylko
        do tylu umieją liczyć.
        • misiania Re: urban myths! 20.10.08, 17:41
          a jak będą liczyć od nowa po każdym wypadnięciu uprzednio
          przeliczonych 3 sztuk? nie dam się nabrać, gęby na łące nie
          otworzę ;))))))
    • Gość: woyciech Re: urban myths! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 15:12
      o! tego nie znalem ;)
    • zoofka Re: urban myths! 20.10.08, 15:23
      że jak się jest w ciąży nie nalezy:
      nosić łańcuszka bo się dziecko owinięte pępowiną urodzi
      kupować mu ubrań przed narodzinami bo się poroni
      kichać mocno i z pasją bo się poroni
      farbowac włosów bo... nie wiem co :)
      stosować samoopalacza bo się dziecko czarne urodzi hehehehe

      przykłady ciażowych urban myths mogłabym mnożyć i mnożyć!
      • Gość: primavera Re: urban myths! IP: *.chello.pl 26.10.08, 20:21
        Z dzieciowych to dodam jeszcze takie:
        -nie wolno dopuścić do tego, żeby dziecko płakało, bo mu się zrobi przepuklina
        -dziecku w kąpieli nie może się dostać nawet kropelka wody do ucha
        -nie wolno podawać niemowlętom mleka ani żadnych pokarmów w temperaturze
        pokojowej (muszą być podgrzane). Inaczej dziecko dostanie skrętu kiszek.
        -niemowlęta muszą ZAWSZE nosić czapkę - w pomieszczeniu, na dworze, w zimie,
        latem, we dnie, w nocy. I nie ma wyjątków.
        -niemowlęta nie mogą się uczyć raczkować na dywanie, bo na dywanie mieszkają
        różne straszliwe bakterie. Wystarczy, że niemowlę taką bakterię zje i zgon murowany!
        • future_phd Re: urban myths! 26.10.08, 22:34
          Smiech mnie ogarnal na mleko w temperaturze pokojowej. Obecnie (jak jest w
          Polsce? podejrzewam, ze podobnie) podaje sie take prosto z szafy (no, NIE z
          lodowki).
          Co do czapeczek - to WCZESNIAKI z bardzo mala waga urodzeniowa MUSZA miec
          czapki. Powod - termoregulacja jeszcze nie wyksztalcona a glowka dziecka (malego
          wczesniaka a nawet niemowlaczka do ok 2 mies. zycia) to ok. 1/3 calego ciala,
          stad blyskawiczna utrata ciepla przez skore glowki.
          Oczywiscie, zdrowych niemowlat to nie dotyczy.
          • pavvka Re: urban myths! 29.10.08, 10:03
            future_phd napisał:

            > Smiech mnie ogarnal na mleko w temperaturze pokojowej. Obecnie
            (jak jest w
            > Polsce? podejrzewam, ze podobnie) podaje sie take prosto z szafy
            (no, NIE z
            > lodowki).

            Czytałem swego czasu w książce o wychowywaniu niemowląt
            (amerykańskiej), że można podawać nawet z lodówki. Jeśli robi się
            tak regularnie od początku, to dziecko się przystosowuje i mu to nie
            zaszkodzi.
            • future_phd Re: urban myths! 29.10.08, 12:23
              Czytałem swego czasu w książce o wychowywaniu niemowląt
              (amerykańskiej), że można podawać nawet z lodówki. Jeśli robi się
              tak regularnie od początku, to dziecko się przystosowuje i mu to nie
              zaszkodzi.

              Prawdopodobnie byl to Dr Spock. Dawno juz na "indeksie".
              • pavvka Re: urban myths! 29.10.08, 12:26
                Nie był. Autorką na pewno była kobieta.
                • atra1 Re: urban myths! 02.12.08, 23:21
                  myslę że 99% Amerykanów pije prosto z lodówki i jeszcze z lodem wiecznie w klimie i NIC im nie jest. tam działają inne prawa natury chyba
      • nessie-jp Re: urban myths! 02.12.08, 23:00
        zoofka napisała:

        > (nie) farbowac włosów bo... nie wiem co :)

        Bo farby zawierają sole metali ciężkich, bardzo toksyczne. I amoniak, też mało
        zdrowy.

        Rzecz jasna, jest sprawą dyskusyjną, czy przenikalność soli metali ciężkich
        przez skórę głowy jest na tyle duża, że może to zaszkodzić dziecku
        • mimbla.londyn Re: urban myths! 03.02.09, 01:35

          Nessie!
          Zabilas mnie tym borsukiem !
          GDZIE ona to sobie robi?
          (tylko nie pisz,ze u fryzjera ;)





          fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html
          Bezposrednio do Ciebie , bezposrednio do mnie :
          pl.youtube.com/watch?v=aoPZKYg0RnA&feature=related
    • uccello Re: urban myths! 20.10.08, 17:31
      > moja zona nadal uwaza, ze jak sie biegnie, to sie mniej moknie. na
      >pewno krocej, bo szybciej dociera sie do celu, ale na pewno nie
      >mniej. nic jej nie przekona.

      Taż ona pewnie zwinna jest, i biegnie między kroplami.

      Obalonym, acz żywym wciąż mitem jest ,że ciepła woda z kranu jest
      niezdrowa i nie należy użwać jej do gotowania.
      • wymiatator1 Re: urban myths! 20.10.08, 21:36
        Mnie też to wciskali gdy byłem dzieckiem :D Teraz jestem inżynierem i oduczam
        takich "zabobonów" cała rodzinę.
        • mozambique Re: urban myths! 21.10.08, 09:55
          nizedrowa moze nie ale niesmaczna
          • tipi_v2.0 Re: urban myths! 27.10.08, 15:26
            mozambique napisała:

            > nizedrowa moze nie ale niesmaczna
            i do tego 3x dorższa od zimnej i ze 2x droższa od zimnej+gaz (nie chce mi sie rachunków szukać)

            wyrazy,
            piachoo
    • Gość: sto _dolców Re: urban myths! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 09:48
      ze jak bede obgryzac paznokcie, to nie znajde meza.
      nie obrygzam i tez nie znalazlam :/
      • Gość: zainteresowany Re: urban myths! IP: 193.59.95.* 21.10.08, 14:52
        a gotowac umiesz??
        • fleshless Re: urban myths! 31.10.08, 10:04
          Gość portalu: zainteresowany napisał(a):

          > a gotowac umiesz??

          pzanokcie?
    • Gość: Second_hand_news Re: urban myths! IP: *.wroclaw.mm.pl 21.10.08, 14:48
      nie wolno stawiać torebki na ziemi ( podłodze ) po piniendze
      ucieczą, a włosy na ręku rosną i się slepnie od .. wiadomo od
      czego ;-D
    • Gość: adriana Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 22:45
      buty na stole - awantura murowana.
      no i obowiazkowe siadanie przed podroza ;)
    • ursyda Re: urban myths! 22.10.08, 23:25
      - siadanie na rogu stołu bo grozi to staropanieństwem (na nic się
      moje siadanie zdało)
      - nie można chwalić urody nowonarodzonego dziecka bo można urzec
      (wyjątkowo głupie)
    • Gość: mytomanka Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 09:41
      Zdrowotne:
      - koniecznie trzeba dokładnie wysuszyć głowę nim się wyjdzie na
      dwór - rozumiem w zimie, ale w lecie???
      - podkoszulki (część garderoby obowiązkowa!) wkładamy w spodnie,
      żeby się nerki nie przeziębiły - tak katowano moje dzieci w
      przedszkolu
      - dzieciom wciskamy czapeczki na uszka, albo lepiej, kupujemy w
      odpowiednim fasonie, który ma doszyte takie klapki - dotyczy dzieci
      do lat 8
      - przy temp. 15 stopni wciskamy dziecku szalejącemu na dworze
      polarek - a nuż się zaziębi?
      - absolutnie niedopuszczalne jest chodzenie po mieszkaniu na bosaka -
      od podłogi ciągnie:)
      - lepiej umrzeć od smrodu - świeżemu powietrzu mówimy: nie
      - nie wolno jeść lodów w zimie, można się przeziębić
      - wychodząc z malutkim niemowlakiem na dwór w czasie upałów trzeba
      go i tak okutać w śpiworki, kombinezoniki (ten błąd zrobiłam tylko
      pierwszego spacerowego dnia z pierworodnym)- w tej chwili widząc
      takie zjawisko mam ochotę zaproponować mamuśkom, żeby same zamotały
      się w kocyk
      - nie wolno regulować brwi w części górnej (nad łukiem brwiowym), bo
      się uszkodzi Bóg wie jaki nerw (poważna dyskusja na Forum Uroda)
      Inne:
      - nie wolno śpiewać przy jedzeniu - będzie się miało głupiego
      męża/żonę (odpowiednie skreślić)
      - kobieta, określę to słowem - niedysponowana - nie może! robić
      wszelkiego rodzaju zapraw kulinarnych i farbować włosów.
      To na tyle...


      • pan_i_wladca_mx Re: urban myths! 23.10.08, 14:38
        Gość portalu: mytomanka napisał(a):

        ej ja czegos nie lapie to miary byc urban legends a nie prawdy objawione?

        > Zdrowotne:
        > - podkoszulki (część garderoby obowiązkowa!) wkładamy w spodnie,
        > żeby się nerki nie przeziębiły - tak katowano moje dzieci w
        > przedszkolu

        jako osoba bez jednej nerki i z przechodoznym zapaleniem tejze, powiem ci ze to
        nic tylko czysta prawda. tez lubilam biodrowki i krotkie kurtki :)


        > - absolutnie niedopuszczalne jest chodzenie po mieszkaniu na bosaka -
        > od podłogi ciągnie:)

        komu nie marzna stopki latajac bosaka po domu reka w gore (cisnieniowcy niech
        sie nie odzywaja :)


        > Inne:
        > - nie wolno śpiewać przy jedzeniu - będzie się miało głupiego
        > męża/żonę (odpowiednie skreślić)

        a kto sie ohajta z kims, kto spiewa przy jedzeniu? :) debil tylko :)

        > - kobieta, określę to słowem - niedysponowana - nie może! robić
        > wszelkiego rodzaju zapraw kulinarnych i farbować włosów.

        to akurat udowodniono w slaonach fryzerskich, farba czy rozjasnicz slabiej
        `daje` (hormony)
        • Gość: j Re: urban myths! IP: *.nat.student.pw.edu.pl 04.11.08, 00:13
          > > - absolutnie niedopuszczalne jest chodzenie po mieszkaniu na bosaka -
          > > od podłogi ciągnie:)
          >
          > komu nie marzna stopki latajac bosaka po domu reka w gore (cisnieniowcy niech
          > sie nie odzywaja :)

          Mi


          > > - kobieta, określę to słowem - niedysponowana - nie może! robić
          > > wszelkiego rodzaju zapraw kulinarnych i farbować włosów.
          >
          > to akurat udowodniono w slaonach fryzerskich, farba czy rozjasnicz slabiej
          > `daje` (hormony)

          Wytlumacz mi jaki wpływ mają hormony czy perturbacje w jakiejś części ciała kobiety na podatność martwej tkanki (włosa) na pokrycie go jakąś substancją?
          • nessie-jp Re: urban myths! 02.12.08, 23:04
            > Wytlumacz mi jaki wpływ mają hormony czy perturbacje w jakiejś części ciała kob
            > iety na podatność martwej tkanki (włosa) na pokrycie go jakąś substancją?

            Bo masz inny skład potu i łoju. Wiele fryzjerek przed farbowaniem nie myje
            włosów (bo niby to chroni przed zniszczeniem). Zresztą, nawet umycie nie do
            końca zmieni odczyn włosów, przecież nie myjesz ich stężonym odtłuszczaczem :)

            Moja fryzjerka ma jakiś szampon o specjalnym peHa, który zawsze stosuje przed
            trwałą lub farbowaniem
        • szczurownica Re: urban myths! 02.02.09, 19:49

          > komu nie marzna stopki latajac bosaka po domu reka w gore
          (cisnieniowcy niech
          > sie nie odzywaja :)

          ręka ręka i noga w górę :)
          (nie jestem ciśnieniowcem)
      • sundry Re: urban myths! 27.10.08, 10:01
        Gość portalu: mytomanka napisał(a):

        > Zdrowotne:
        > - koniecznie trzeba dokładnie wysuszyć głowę nim się wyjdzie na
        > dwór - rozumiem w zimie, ale w lecie???

        Czytałam gdzieś,że na mokrych włosach łatwiej zbiera się kurz.
      • tipi_v2.0 Re: urban myths! 27.10.08, 15:29
        Gość portalu: mytomanka napisał(a):

        > - nie wolno śpiewać przy jedzeniu - będzie się miało głupiego
        > męża/żonę (odpowiednie skreślić)

        z doświadczenia (Brata, nie własnego) wiem, że może od tego zupa polecieć nosem. Z kluskami.

        wyrazy,
        piachoo
      • princessofbabylon Re: urban myths! 30.10.08, 20:19

        - podkoszulki (część garderoby obowiązkowa!) wkładamy w spodnie,
        > żeby się nerki nie przeziębiły - tak katowano moje dzieci w
        > przedszkolu

        ja dzieckiem nie jestem, ale jak tylko chłody sie zaczną to od razu
        podkoszulkę w gacie wkładam, po tym jak kidyś sobie sprawiłam
        kurteczkę na zimę do pępka i pewnego wieczoru nie mogłam z łóżka
        wstać z bólu.

        - kobieta, określę to słowem - niedysponowana - nie może! robić
        > wszelkiego rodzaju zapraw kulinarnych i farbować włosów

        o zaprawach kulinarnych to słyszę od mamy zawsze i nie wiem czy to
        prawda czy nie, ale co do tych włosów to to nie jest zabobon, tylko
        to że w czasie okresu jest zaburzona gospodarka hormonalna kobiety i
        taka farba sie może nie przyjąć.
        • Gość: fryzjer Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 21:26
          Włos jest zrogowaciałym martwym tworem, a więc hormony nie mają tu
          nic do rzeczy. Mogą mieć wpływ na stan skóry głowy, ale nie na
          włókno włosa! Nie wierzę, że wszystkie kobiety farbują włosy tylko w
          określonym przez fizjologię czasie.
          • princessofbabylon Re: urban myths! 30.10.08, 23:06
            no pewnie racja. Takie coś kiedyś gdzieś słyszałam i tyle. MOże
            nieprawda.
        • sundry Re: urban myths! 31.10.08, 09:40
          U mojej fryzjerki wisi kartka,żeby w czasie okresu nie robić trwałej.
    • Gość: mechantloup Re: urban myths! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:07
      Zasłyszane ostatnio, nie można nieochrzczonego dziecka prowadzać na
      spacer, ponieważ, tu cytat (rozmowa podsłuchana w tramwaju w mieście
      Łodzi): "diaboły je porwiom"
      • Gość: zzdano Re: urban myths! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:49
        nie można cerować rozdarć lub przyszywać czegoś do meteriału, który
        ma się aktualnie na sobie (np guzik do maryanrki), ponieważ się
        zgłupieje, ale jeśli już zajdzie taka konieczność, należy włożyć do
        ust kawałek matariału.
        • gazetowe_konto_z_debetem Re: urban myths! 23.10.08, 10:52
          O tak, moja babka mawiała, ze można sobie rozum zaszyć:) Z tym, że
          ona żartowała z tego:)
          • Gość: heca7 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:19
            Z racji posiadania 3 dzieci służę historiami ciązowymi;)
            Nie suszyć pieluch tetrowych na wietrze bo dziecko będzie miało wzdęcia,
            nie wylewać wody z wanienki po kąpieli dziecka po zmroku bo będzie źle spało,
            kobieta w ciązy nie powinna zaglądać przez dziurkę od klucza bo dziecko będzie
            zezowate,
            nie powinna malowac oczu bo dziecko urodzi się z sińcami pod oczami,
            widząc pożar lub przestraszając sie nie powinna łapać za brzuch bo dziecko
            będzie miało myszkę lub czerwony slad,
            zakrywać dobrze piersi bo się mleko przeziębi:),
            nie malować paznokci bo dziecko będzie miało sine,
            dziecko niespokojne należy ochrzcić, wtedy przestanie płakać nocami,
            na dziecko nie może "patrzyć" księżyc w pełni bo będzie źle spało,
            czerwona kokardka powinna się znaleźć na wózku i łóżeczku dziecka od uroku( co
            ciekawe dotyczy to też źrebiąt;)),
            kobieta w ciąży nie powinna szyć bo załatwi sobie cięzki poród,
            I inne: rozsypana sól- kłótnia w domu, zbite lustro nieszczęście przez 7 lat a
            moja znajoma nadal twierdzi, że można się opalić przez szyby w domu;)
            • tipi_v2.0 Re: urban myths! 27.10.08, 15:30
              > zakrywać dobrze piersi bo się mleko przeziębi:)

              no, i zsiądzie

              wyrazy,
              piachoo
            • Gość: ;) Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 08:05
              > czerwona kokardka powinna się znaleźć na wózku i łóżeczku dziecka od uroku( co
              > ciekawe dotyczy to też źrebiąt;)),

              Źrebięta śpią w łóżeczkach i są wożone w wózku???
              • Gość: heca7 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 09:27
                :)
                Nie, ale muszą mieć kokardkę przywiązaną do uprzęży, może być też w stajni;)No i
                nie daj boże pochwalić!tfu tfu tfu
      • amoniak2 Re: urban myths! 02.02.09, 22:37
        wiadomo - "w mieście Łodzi nawet bieganie psom szkodzi"
    • Gość: rilo Re: urban myths! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:10
      Najbardziej wkurzające na świecie "nie dziękuję!" - bo się boją zapeszyć. wrr
      • Gość: messy Re: urban myths! IP: 80.55.145.* 24.10.08, 15:37
        To dołożę i sobie znane:
        1. Nie wolno szyć ubrania, gdy się je ma na sobie bo się pamięć zaszywa:)
        2. Nie wolno podawać komuś igły tylko trzeba ją rzucić (nie wiem czemu)
        3. Kobieta w ciąży nie powinna nosić apaszek na szyi, ani owijać jej szlikiem, a także nosić bluzek wiązanych pod biustem, bo się dziecko urodzi owinięte pępowiną.
        4. Kobieta która ma okres nie da rady ubić śmietany (podobno zawsze się zważy).
        5. Nie wolno czytać przy jedzeniu bo się będzie głupim:)
        6. Nie wolno wieńca pogrzebowego wnosić za próg domu, bo się pociągnie kolejną śmierć w rodzinie.
        7. Jak nieboszczyk przeleży niedzielę niepochowany, to pociągnie kogoś z rodziny w ciągu roku.
        8. Dziecko malutkie nie powinno patrzeć w lustro, bo lustro wysyła złe moce (wg mojej mamy)
        9. Jak się człowiek wróci z powrotem do domu, bo np. czegoś zapomniał, to powinien usiąść i policzyć do 10, inaczej spotka go coś złego.
        10. Nie wolno przechodzić pod drabiną, która jest oparta (zapomnialam dlaczego).
        • heca-7 Re: urban myths! 24.10.08, 17:24
          Dodam jeszcze wymierający chyba rytuał. Na pierwsze urodziny kładziemy przed
          dzieckiem lusterko, kieliszek, różaniec/książeczkę do nabożeństwa i coś tam
          jeszcze i patrzymy co wybierze wróżąc w ten sposób kim będzie w zyciu.
          Przekonanie, że dziecko powinno"podeptać roczek"- czyli zacząć chodzić przed
          ukończeniem pierwszego roku bo to mu szczęście przyniesie.
          Nie należy otwierać parasola w domu- to przynosi nieszczęscie.
        • jorn Re: urban myths! 24.10.08, 21:23
          5. Nie wolno czytać przy jedzeniu bo się będzie głupim:) - przesąd hołubiony przez osoby, którym czytanie z trudem przychodzi:)
          10. Nie wolno przechodzić pod drabiną, która jest oparta (zapomnialam dlaczego) - żeby drabina na łeb nie spadła:)

          Pozdrawiam
          • ewa9717 Re: urban myths! 24.10.08, 21:28
            A, przeczytałam o dziecku i przypomniało mi się! W rodzinie
            kolezanki maluchowi podawanemu do chrztu ładują w pieluchę trochę
            gotówki, coby onemu w dorosłym życiu nigdy forsy nie zabrakło!
            • Gość: szampanna Re: urban myths! IP: *.sta.asta-net.com.pl 25.10.08, 00:12
              Mi z okazji ślubu usiłowano nakłaść forsy do butów - żeby się dobrze
              wiodło. Na szczęście miałam sandały :) A forsy i tak nie mam, bo
              stawiam całe życie torebkę na podłodze :)
          • gibki Re: urban myths! 03.12.08, 14:07
            "Wszyscy chyba znają przesąd związany z drabiną. Chodzi o to, że przejście pod
            nią spowoduje szereg niepowodzeń. Najprawdopodobniej wierzenie to ma związek z
            ustawianiem dawniej bardzo wysokich szubienic. Przy tego typu konstrukcjach do
            odcięcia wisielca potrzebne było bowiem nic innego, jak właśnie drabina. Jej
            zastosowania wymagało również zawieszenie sznura. Przesąd głosi, że każde
            przejście pod drabiną zbliża nas do śmierci, chyba że przechodzimy ze
            skrzyżowanymi palcami."
            www.ukryta.eu/art-przesady.html
        • kobietta-w-sieci Re: urban myths! 26.10.08, 05:47
          > 9. Jak się człowiek wróci z powrotem do domu, bo np. czegoś
          zapomniał, to powinien usiąść i policzyć do 10, inaczej spotka go
          coś złego.
          Taak, a moja mama zawsze kuca i liczy do trzech, bo inaczej nie
          załatwi czegoś z tego, co chce załatwić podczas tego wyjścia.
          • willon Re: urban myths! 24.02.09, 13:49
            Mi też zawsze mama kazała siadać jak czegoś zapomniałem, strasznie mnie to
            złościło pamiętam :)
        • tipi_v2.0 Re: urban myths! 27.10.08, 15:33
          Gość portalu: messy napisał(a):
          > 10. Nie wolno przechodzić pod drabiną, która jest oparta (zapomnialam dlaczego)

          Cos mi się obiło o oczy, że to pozostałośc wczesnochrześcijańska: trójkąt to symbol boski (patrz oko opatrzności) a wchodzenie w trójkąt zaburza boskość? Uwłacza? Sugeruje, że przechodzący ma się za boga? Coś w tym typie...

          wyrazy,
          piachoo
        • Gość: asad Re: urban myths! IP: *.retsat1.com.pl 25.02.09, 22:01
          > 10. Nie wolno przechodzić pod drabiną, która jest oparta (zapomnialam dlaczego)

          No jak to dlaczego!!! Bo nie wolno przechodzić pod trójkątem!!! (nie wiem dlaczego)...
    • maggazin Re: urban myths! 27.10.08, 09:54
      w filmach takich 'mitow' jest chyba najwiecej. bzdura goni bzdure. wciskaja nam
      niezle kity. zarowno dziwne: uciekajacy przed napastnikiem, zawsze biegna na
      pietro, zamiast do drzwi wyjsciowych, jak i 'pseudonaukowe': rozmawianie podczas
      spadania z zamknietym spadochronem. bogu dzieki, mozemy je wszystkie poddac pod
      osad racjonalnie myslac. a jak to sie nie uda, to sa programy, ktore zajmuja sie
      takimi 'kwiatkami': brainiac czy pogromcy mitow.
      • heca7 Re: urban myths! 27.10.08, 13:21
        Z butami do slubu to jest tak, ze muszą być pełne bo przez całe życie będzie się
        " w dziurawych butach" chodzić. Pieniądz w bucie papierowy(wyższy
        nominał)wręczony przez młodego, zeby do domu po slubie pieniądze przynosił;)
        Pomijam zestaw-stare, nowe, niebieskie i pożyczone:)))
        • zoofka Re: urban myths! 27.10.08, 14:49
          o tak :) jeszcze ślubne! a więc:
          - w sukience powinno zaszyć się kawałek cukru czy tam chleba, bo to dobrobyt
          - nie powinno się nosić pereł w dniu ślubu bo to łzy oznacza
          - nie powinno się brać ślubu w miesiącu, w którym nie ma litery "r" w nazwie
          - Nie powinno sie mieć butów z odkrytymi palcami i piętą ale nie wiem dlaczego :)
          - nie powinno sie mieć w ślubnym bukiecie kalii, bo to kwiaty pogrzebowe :)
    • lykaena Re: urban myths! 27.10.08, 15:12
      To są zabobony a nie urban myths czy tez legends
    • jo39 Re: urban myths! 27.10.08, 22:48
      jak bylam w ciazy (niezaawansowanej) to przelazlam przez dziure w
      plocie, bo nie chcialo mi sie isc naokolo do furtki. Ciotka meza
      nakrzyczala na mnie, ze dziecko bedzie uplatane w pepowine i ze
      jestem nieodpowiedzialna - i , co najwazniejsze - bylo zaplatane,
      jak baleron, jak sie potem okazalo. To jest akurat nie urban, tylko
      country zabobon.
      • paulina.galli Re: urban myths! 29.10.08, 10:29
        A ja mam pytanie - bo mojej rodzinie od wielu lat krazy pewne przekonanie i juz
        jestem tak skołowana wieloletnia indokrynacja ze głupieje i sama nie wiem - bo
        moze to prawda?!:)

        Chodzi o tzw. "trójkąt smierci" na twarzy - czyli odcinek twarzy pod nosem
        (pomiedzy bruzdami nosowymi a ustami).
        Podobno absolutnie nie wolno czegokolwiek wyciskac w tym obrebie - wcisniecie
        jakiegokolwiek pryszcza i syfka grozi co najmniej paraliżem polowy twarzy (a w
        skrajnych przypadkach infekcja calego organizmu)
        Wszyscy w mojej rodzinie poczynajac od babci a skonczywszy na ciotce-
        farmaceutce twierdza ze zgroza ze to prawda .
        A ja juz sama nie wiem tym bj. ze w "wikipedii" tez doszukalam sie ze ponoc
        "trójkąt śmierci" istnieje :)

        Jak ktos umie wytłumaczyc czy i dlaczego (?!) jest to (nie) prawda - bede
        wdzieczna :)
        • Gość: ka-mi-la789 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 01:09
          To ja już kilkadziesiąt razy umarłam. Może zacznę straszyć sąsiadów.
          • paulina.galli Re: urban myths! 30.10.08, 12:32
            kamila - ale nie WYcisniecie (czyli udane usuniecie) a WCIsniecie - do srodka
            (czyli nieumiejetne pozbycie sie pryszcza)
            podobno infekcja, paraliz jak nic :)
            • Gość: ka-mi-la789 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 14:36
              Niewłaściwe usunięcie takiego czegoś z dowolnego miejsca na ciele
              grozi infekcją, z żadnymi "trójkątami śmierci" nie ma to nic
              wspólnego. Paraliż zaś jest chorobą neurologiczną, nie wywołują go
              bakterie. Przeraża fakt, że - jak napisałaś - takie brednie głosi
              farmaceuta. No, ale skoro są lekarze twierdzący, że kot stanowi
              śmiertelne zagrożenie dla płodu, a czerwone wino dobrze mu robi, to
              czemu ja się dziwię?
              • paulina.galli Re: urban myths! 30.10.08, 15:05
                Ten farmaceuta to bliska mi osoba z rodziny :) - (ogolnie bardzo fajna i nie
                zadna "ciemnota" :)) jedyne odchyly ma tym punkcie.
                Ale nie tylko ona - wszystkie kobiety w mojej rodzinie powtarzaja to sobie
                nazwzajem.
                Co ciekawe nawet w wikipedii jest o tym mowa - odkrylam to niedawno i jeszcze
                bj. mnie skołowalo :)
                pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C3%B3jk%C4%85t_%C5%9Bmierci
                chyba sobie wykombinowaly ze jak :
                (cyt.) Odpływ krwi w kierunku jamy czaszki przez żyłę kątową jest szczególnie
                niebezpieczny, w przypadku stanów zapalnych w obrębie tego trójkąta: (czyrak
                przedsionka nosa, czyrak wargi górnej) stwarzając niebezpieczeństwo groźnych dla
                życia powikłań wewnątrzczaszkowych, szczególnie zakrzepowego zapalenia zatoki
                jamistej."

                to wlasnie nie mozna wyciskac bo mozna "wcisnąc".
                • Gość: ka-mi-la789 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 20:45
                  > (cyt.) Odpływ krwi w kierunku jamy czaszki przez żyłę kątową jest
                  szczególnie niebezpieczny, w przypadku stanów zapalnych w obrębie
                  tego trójkąta: (czyrak przedsionka nosa, czyrak wargi górnej)

                  W Wikipedii mnóstwo bzdur piszą, absolutnie nie traktuj jej jako
                  źródła wiedzy. Tu jest zresztą mowa o dwóch konkretnych
                  przypadłościach, nie o wszystkim, co może się w tej strefie pojawić.
                  Powtarzam z całą mocą: gdyby usuwanie wszystkich wykwitów z tej
                  okolicy prowadziło do zgonu, już dawno zostałby ze mnie szkielet i
                  parę zdjęć.
                  • heca7 Re: urban myths! 30.10.08, 22:01
                    A kto przy zdrowych zmysłach wyciska czyraka. Mój krewny miał cos takiego
                    niedawno na ramieniu. Nawet koszula na opatrunku go urażała i spróbuj go teraz
                    wycisnąć. Poza tym jak się paprze to się idzie do lekarza a nie czeka na paraliż
                    lub śmierć.
                    • paulina.galli Re: urban myths! 31.10.08, 10:33
                      A kto mowi o czyraku?
                      Cała mlodosc matka biła mnie po łapach jak zauwazyla ze wyciskam nawet melenkie
                      "syfki" z tego obszaru :):):)
                      Czyrakow to w ogole sie nie powinno chyba wyciskac - nawet z tyłka ;)
                      • nessie-jp Re: urban myths! 02.12.08, 23:41
                        Ja to słyszałam w innej wersji
                • Gość: 123456 Re: urban myths! IP: *.eranet.pl 15.02.09, 06:57
                  Niestety z tym trójkątem to prawda!!! Nawet na studiach nas tego
                  uczyli. Nie choszi tu ozwykły pryszcz tylko o czyrak. jeśli wda się
                  ifekcja to zakazona krew bardzo szybko trafia do mózgu i pomoc
                  takiemu delikwentowi polega na natychmiastowym podaniu antybiotyku
                  dożylnie. Bywały takie przypadki w Polsce.
                  • Gość: tt Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 12:09
                    Zgadzam się, jest to prawda. Chodzi o to, że spływ limfy z tego obszaru odbywa
                    się z pominięciem węzłów chłonnych, które w innym rejonie ciała "wyłapuja"
                    ewentualne bakterie. Tu jest spływ prosto do splotów zylnych okołomózgowych i to
                    jest rzeczywiście infekcja o b.ciężkim przebiegu, może skończyć się zgonem,
                    ponmieważ ma piorunujący przebieg. Na szczęście są to sytuacje rzadkie ale
                    lepiej nie kusić losu.
        • Gość: pigułka Re: urban myths! IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.09, 13:00
          Też kiedyś słyszałam o "trójkącie śmierci" na twarzy, a jak
          pracowałam na sali operacyjnej jako pielęgniarka anestezjologiczna
          miałam historię, która w pewnym sensie, potwierdza ten mit.
          Operowany był młody chłopak, miał liczne ropnie mózgu i neurochirurg
          je usuwał. Przyjechał na salę operacyjną przytomny, z lekkim
          porażeniem połowiczym. Zmarł na stole operacyknym. Dziesięciokrotnie
          reanimowany (tzn. dziesięć razy wracała akcja serca i zatrzymywała
          się), powodem było krwawienie naczyńka w mózgu, którego operator nie
          mógł zatamować. No, nie ważne. W każdym razie początkiem jego
          choroby było, według pani anestezjolog, która go
          znieczulała, "wciśnięcie" ropnia na skórze głowy. jednak nie w
          okolicy ust, a na skroni. Tak więc dłubanie przy ropniach na twarzy
          czy w ogóle głowie może nie wyjść na zdrowie.
        • Gość: dioti Re: urban myths! IP: *.chello.pl 07.03.09, 23:12
          paulina.galli napisała:


          > [...] Chodzi o tzw. "trójkąt smierci" na twarzy - czyli odcinek
          twarzy pod nosem
          > (pomiedzy bruzdami nosowymi a ustami). [...]


          jest w tym trochę prawdy - ogólnie nie powinno się wyciskać ani
          nacinać żadnych ropnych zmian (np. czyraki) powyżej górnej wargi. A
          to dlatego, że żyły, które odprowadzają krew z tej części twarzy
          łączą się w okolicy wewnętrznego kąta oka z żyłą, która uchodzi do
          tzw. zatoki jamistej, znajdującej się wewnątrz czaszki, w
          bezpośrednim sąsiedztwie mózgu. Gdy podczas takich "manipulacji"
          bakterie dostaną się do krwi, mogą przez to połączenie dostać się do
          wnętrza czaszki i spowodować zapalenie opon mózgowych i mózgu, które
          może się przekształcić w posocznicę (infekcję całego organizmu).

    • Gość: jahaha Re: urban myths! IP: *.bb.sky.com 30.10.08, 03:37
      ze białe sie szybciej brudzi. rozumiem ze brud jest bardziej widoczny ale szybciej sie brudzi???
      a i moja mama upiera sie ze siostra ma znamie bo sie zlapala za ramie na widok myszy gdy byla z nia w ciazy czy cos w tym stylu i nie przemawiaja do niej argumenty ze to idiotyczna teoria
      • ewa9717 Re: urban myths! 30.10.08, 09:26
        Z tym wyciskaniem: koleżanka z przekonaniem w głosie wieściła (w
        okolicach środka podstawówki), że wyciśnięcie czegos powyżej linii
        brwi to gwarantowane zapalenie opon mózgowych albo coś równie
        strasznego.
        A myszkę będzie miało dziecko, którego mama, będąc w ciąży,
        przestraszyła się pożaru. A może się i poparzyła? Jakoś tak.
        • paulina.galli Re: urban myths! 31.10.08, 10:34
          Jeszcze a'propos staropanieństwa
          Jak koty bierzesz na kolana, albo jak bawisz sie z kotami - nie ma siły -
          zostaniesz stara panną :)
          • Gość: ka-mi-la789 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 23:30
            Wiesz, coś w tym jest - moje koty bez przewy mi przesiadują na
            kolanach i jestem starą panną :-).
            • nessie-jp Re: urban myths! 02.12.08, 23:06
              Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

              > Wiesz, coś w tym jest - moje koty bez przewy mi przesiadują na
              > kolanach i jestem starą panną :-).

              Hm, ale z drugiej strony
    • Gość: ka-mi-la789 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 23:32
      1. W zimie pod żadnym pozorem nie wolno używać kremu nawilżającego,
      bo zamarznie na twarzy.

      2. Przed pięćdziesiątką w ogóle nie wolno używać kremów, bo "się
      skóra rozleniwi".

      3. Makijaż niszczy cerę.
      • Gość: echh Re: urban myths! IP: 91.150.161.* 01.11.08, 19:50
        patrz na sklad kremu ;]
        np z gliceryna wyciaga wode ze skory i moze zamarznac ;]
        • Gość: ka-mi-la789 Re: urban myths! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 20:37
          Kurczę, ja jakiś mutant jestem. Zakażeń nie dostaję, krem mi na
          twarzy nie zamarza...
        • nessie-jp Re: urban myths! 02.12.08, 23:05
          W życiu nie widziałam zamarzniętej gliceryny...
    • ladylazaruss Re: urban myths! 03.11.08, 15:18
      zgadzam sie, ze wiekszosc tych urban myths to zabobony, a nie mity. mity to np.
      to ze jak sie wlozy zarowke do ust, to nie mozna jej wyjac, ze jest mozliwe
      chodzenie po wodzie... takie mity 'obalaja' np. w pogromcach mitow na discovery,
      albo kazdy z nas myslac racjonalnie... (nawiasem mowiac, da sie chodzic po
      wodzie hihi).

      a! przypomnialo mi sie: urban myth ktory dlugo funkcjonowal w moim otoczeniu, to
      przekonanie, ze mozna otworzyc samochod za pomoca pilki tenisowej. znajomi sie
      zalozyli i ten, ktory twierdzil, ze da rade - przegral.
      • the_dzidka Re: urban myths! 28.11.08, 14:03
        > to ze jak sie wlozy zarowke do ust, to nie mozna jej wyjac,

        No bo nie mozna :D Blokada zuchwy czy cus takiego.
      • Gość: axen Re: urban myths! IP: *.aster.pl 26.12.08, 23:51
        ladylazaruss napisała:
        > to ze jak sie wlozy zarowke do ust, to nie mozna jej wyjac

        To spróbuj i koniecznie zamieść relację na gazetowym forum foto,
        chętnie to zobaczę i sie pośmieję (oczywiście łacznie z wizytą na
        pogotowiu).
    • Gość: renifer_lopez Re: urban myths! IP: 85.17.145.* 28.11.08, 09:29
      zabobony mieszkaniowe :)
      przy zalaniu fundamentow w kazdy rog domu trzeba wrzucic grosik, zeby sie
      pieniadze domu trzymaly...
      pierwszym meblem wniesionym do nowego domu nie powinno byc lozko (choroby) tylko
      stol (dostatek).
      • gibki Re: urban myths! 03.12.08, 13:57
        a jeśli ktoś w ogóle nie ma stołu?
    • wpodskokach Re: urban myths! 02.12.08, 14:06
      byki walczace w korridzie reaguja na kolor.
      a to nieprawda. reaguja na ruch. plachta rownie dobrze moze byc zolta, zielona
      czy biala.
    • naprawdetrzezwy Brawo dla żony! 27.12.08, 13:04
      Lub ciebie:

      Gość portalu: woyciech napisał(a):

      > moja zona nadal uwaza, ze jak sie biegnie, to sie mniej
      > moknie.(...) ale na pewno nie mniej.


      Ty nie potrafisz napisać, czy ona powiedzieć?
      • Gość: aśka Re: Brawo dla żony! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 23:33
        - po chrzcie należy jak najszybciej dziecko włożyć na chwile pod
        stół (w domu rzecz jasna) to się tego domu bedzie trzymało.
        - nie wolno kupować pawich piór a już broń boże przyjmować ich od
        lubego bo rozpad związku murowany
        - kupowac chusteczek w prezencie nie wolno bo obdarowany płakać
        będzie często
        - i w ogóle tych chusteczek to najlepiej nie pożyczać od kogokolwiek
        bo efekt identyczny z tym, że u nas
    • luxe.calme.volupte Re: urban myths! 02.02.09, 23:52
      > moja zona nadal uwaza, ze jak sie biegnie, to sie mniej moknie. na pewno
      krocej, bo szybciej dociera sie do celu, ale na pewno nie mniej.

      Żonie zapewne nie chodzi o moknięcie chwilowe tylko o efekt końcowy.
    • Gość: inc. Re: urban myths! IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.09, 14:17
      - nie wolno spac nogami w kierunku drzwi bo sie umrze (że niby tak
      sie umarłego z domu wynosi..)
      - jak kobieta w ciazy ma okroągły brzuch to urodzi sie chlopiec a
      jak szpiczasty to dziewczynka (albo na odwrót). coś podobnego jest z
      pryszczami na twarzy i okreslaniem płci dziecka..
      - nalezy zamykać deske klozetową żeby energia z domu nie uciekała
      (to feng shiu chyba :P)
      - w sypialni nie powinno byc luster ale czemu to nie wiem :)
      - nie mozna, nie wypada iśc na wesele w czarnej sukience :/ i
      ogólnie te całe weselne zabobony,
      • speedy13 Re: urban myths! 17.02.09, 16:01
        Hej

        Gość portalu: inc. napisał(a):

        > - w sypialni nie powinno byc luster ale czemu to nie wiem :)

        Przypuszczam że te przesądy związane z lustrami miały kiedyś pewną
        racjonalną podstawę. Gdzieś do połowy XIX wieku szklane lustra
        produkowano poprzez pokrywanie szyby warstwą amalgamatu rtęci i to
        takiego z cyklu "job twoju mać", tej rtęci była tam chyba z połowa
        składu, o ile nie więcej. Więc z lustra stojącego w pomieszczeniu
        mieszkalnym, w dobrze oświetlonym miejscu (a więc zarazem i
        ogrzanym - oświetlano przecież świecami czy lampami oliwnymi, ogniem
        w każdym razie) powolutku parowała rtęć. Osoby spędzające dużo czasu
        przed lustrem były szczególnie narażone na wdychanie oparów rtęci i
        po jakimś czasie zaczynały chorować i świrować (uszkodzenie mózgu)
        itd.
    • bogumilka Pewnośc siebie facetów jest zdumiewająca. 17.02.09, 16:54
      Spróbuj sobie przejść pod prysznicem w ciągu 2 sekund i w ciągu 2 minut.
      Zobaczysz sam, kto ma rację.

      Gratulacje dla inteligentnej małżonki. Idź i przeproś ją za ten post.

      Zdrówko
      • Gość: annaud Re: Pewnośc siebie facetów jest zdumiewająca. IP: 195.137.246.* 24.02.09, 15:38
        tesciowa nigdy nie podniesie guzika - podniesiesz guzik - guzik masz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka