Dodaj do ulubionych

CSI NY, Miami, LV

IP: *.icpnet.pl 11.02.09, 19:42
Albo mi się przejadły albo odcinki zaczynają być przekombinowane.
Od lata 2008 obejrzałam mnóstwo odcinków na AXN, AXN Crime, Polsacie i TVP2.
I od jakiegoś czasu zaczynam traktować ten serial jak McGyvera.

Oczywiście, nie traktowałam tego serialu na poważnie ale ile można oglądać
panie detektyw biegające na szpilkach i w białych spodniach po bagnach czy
wszechwiedzących detektywów. Laboratorium w palcu jednej ręki, do tego
prowadzą przesłuchania i uganiają się na ulicy za przestępcami. ;)
Tam przeciętny detektyw ma doktorat z mikrobiologi, toksykologi, fizyki
kwantowej i cholera wie czego jeszcze. ;)

Zaczynam to oglądać jak komedię czy parodię szczególnie gdy:

1) Ale grupa śledczych z Miami nie poddaje się i rozpoczyna dochodzenie od
tego, co jest pewne od zbadania powietrza, które ofiara wdychała tuż przed
śmiercią.

2) Horatio intryguje mikroskopijnych rozmiarów pleśń, pozostawiona przypadkowo
na miejscu zbrodni.
Obserwuj wątek
    • Gość: 6ciopak Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.09, 07:51
      Horatio jest niezły, staje albo tyłem albo bokiem do rozmówcy i
      przyjmuje te swoje teatralne pozy :D no i jeszcze te jego cierpiące
      oczęta :D
      • jak-kania-dzdzu Re: CSI NY, Miami, LV 12.02.09, 14:29
        Gość portalu: 6ciopak napisał(a):

        > Horatio jest niezły, staje albo tyłem albo bokiem do rozmówcy i
        > przyjmuje te swoje teatralne pozy :D no i jeszcze te jego cierpiące
        > oczęta :D

        Jeszcze ręce na bioderka, podwinięta marynarka i mógłby odtańcować krakowiaka ;)
        Mac Tylor też jest taki baaardzo prawy i sprawiedliwym, ale jakoś Garego
        Sinise`a darzę dużo większą sympatią.

        Najbardziej śmieszy mnie to, że w tego typu serialach (CSI, Kości) nigdy, ale to
        nigdy nie zakładają masek przy przeprowadzaniu sekcji zwłok, choćby nie wiadomo
        w jakim stanie rozkładu były zwłoki. No niestety trupy śmierdzą i to bardzo, a
        pani patolog z Miami zawsze nienagannie uśmiechnięta, w prywatnym ubraniu i bez
        maski kroi, myje oraz ogląda ciała.
        • zazaz3 Re: CSI NY, Miami, LV 12.02.09, 15:28
          CSI Miami szczególnie mnie wzrusza,jak śledcze biegają w szpilach od
          Laboutina po pogorzelisku albo po plaży i żadna,żadna nie pobrudzi
          sobie przy tym tych obcisłych białych spodni.A ten Kubańczyk zawsze
          w dizajnerskich koszulach,wybielone ząbki i różowe krawaty tego
          blondaska,oraz perfekcyjne fryzury nawet podczas tsunami(był taki
          odcinek!)-samo życie!Nie zapominajmy też o dłuuuugich ujęciach na
          zegarek i okulary Horatia-RayBan i RoleX.
          • swinka.w.koronie Re: CSI NY, Miami, LV 16.02.09, 14:19
            Horatio nosi Silhouette chyba a nie RayBany...
            • Gość: zazazniezalogowany Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 15:14
              swinka.w.koronie napisała:

              > Horatio nosi Silhouette chyba a nie RayBany...
              >

              Nie jestem targetem dla takiego product placemętu!
          • Gość: kini Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.coplan.fr 19.02.09, 16:57
            serio to Rolex? jaki model
            • zazaz3 Re: CSI NY, Miami, LV 20.02.09, 07:07
              www.rolex.com/en/index.jsp#/en/xml/collection/cellini/cestello/index
              jeśli to ten mamy na myśli,btw ładny ,skubaniec.
        • Gość: Inka Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.icpnet.pl 12.02.09, 19:09
          Tak, tak!
          Założyłam ten wątek na forum o Serialach ale się nie przyjął. ;)

          Tam też pisałam o paniach patolog, które kroją rozkładające się zwłoki z miną
          jakby przycinały kwiaty w wazonie.

          I jeszcze ta blondyna Carleigh czy jak się ją pisze... Szpile, białe spodnie i
          fruuu... na bagna między krokodyle. :)
    • Gość: wiel Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 12.02.09, 16:51
      NY i Miami nie lubię, ale LV uwieeelbiam. Gil Grissom jest świetny.
      • Gość: notime Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.cable.smsnet.pl 12.02.09, 23:18
        Z gatunku humorzastych wolę paranoika Monka, ale fakt, chyba LV jakoś mi utknął
        bardziej w pamięci. Któryś z serii był pierwszy, ale nie wiem który i w ciemno
        stawiam, że właśnie ten ze stolicy hazardu.
        • Gość: p.i. magnum Re: CSI NY, Miami, LV IP: 203.113.25.* 13.02.09, 00:52
          2000 LV, 2002 M-i, 2004 NY - pierwszy jest najlepszy, choc po paru sezonach jak
          wszystko sie znudzi, ale liczy sie nowatorstwo a kolejne to tylko odcinanie
          kuponow od cudzych pomyslow na serial. Pomysly na zbrodnie to juz inna para
          kaloszy. Monk tez byl niezly;) LV rzadzi i juz.
          • Gość: Julka Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 01:30
            co to jest LV? Coś mi umknęło?
            • Gość: marek antoniusz Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.09, 09:00
              CSI LoVe
            • Gość: movieman Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.mydosty.com 13.02.09, 18:32
              LV, NV, USA. Skróty tak maja, ale pelno jest fanow co pierwszej serii nie znaja
              i nie wiedza o serialu protoplascie:)))) Po latach go odkryja i poczuja sie
              oszukani, ze woleli NY/Miami. Tak jak fani dennego Prison Break, ktorzy
              opowiadania i filmu Shawshank Redemption do dzis nie znaja. I dobrze:))))
              • wilowka Re: CSI NY, Miami, LV 13.02.09, 20:32
                Las Vegas mam wszystkie odcinki - uwielbiam. Jest najbardziej życiowe - Majami
                ;) to maksymalne przegięcie, głównie muzyczka i ujęcia plaży - tam nie ma
                brzydkich ofiar ;)
                • Gość: Inka Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.icpnet.pl 13.02.09, 22:53
                  Dla mnie najnormalniejsze jest NY, pewnie przez Gary Sinise...

                  Miami - nawet w tłumie nie zobaczysz nikogo brzydkiego. :D
                  • Gość: piekny brzydal Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.lolipop.jp 14.02.09, 04:03
                    sinise to swietny aktor, ale 1 jaskolka wiosny nie czyni a polityka medialna
                    prezentowania/lansowania samych pieknisiow rodzi tylko kompleksy bedace na reke
                    lobby chirurgow plastycznych. w usa to norma. usta jak wanny, botoksy, cyce jak
                    donice, sztuczne rzesy. japonczycy juz od dawna sie operuja by nie miec skosnych
                    oczu;/ ale coz, anglosasi rzadko sa naturalnie ladni. i to pociesza ze europa
                    srodkowa i wschodnia rodzi wiecej pieknosci i naturalnej, oryginalnej urody;)
                    • Gość: notime Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.cable.smsnet.pl 14.02.09, 07:04
                      Otóż to, podobieństwo estetyczne rodzących się w głowach chirurgów wizji
                      idealnego człowieka jest żenująco mało inwencyjne. Klony tworzą jakieś. A
                      przeciętny anglo-saski tyłek w tym czasie pasie się hamburgerem z colą
                      dietetyczną i pasem wibracyjnym w pasie. Rynek i biznes zbijany na ludzkich
                      kompleksach. Nic ponadto.
                  • Gość: aamg Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 12:09
                    Gość portalu: Inka napisał(a):

                    > Dla mnie najnormalniejsze jest NY

                    było, do momentu, gdy jeden taki przewiązał drugiemu takiemu jakąś
                    ważną tętnicę sznurówką, trochę poczekali na pomoc i jakoś żadna
                    martwica się nie wdała.. a tętnica była na pierwszy rzut oka
                    taka "zasilająca" nogę co najmniej.
    • Gość: dioti Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.chello.pl 13.02.09, 23:09
      Las Vegas rzeczywiscie najlepsze, z ta reszta to poszli na ilosc,
      niestety.

      BTW seriale medyczne made in USA - nurtuje mnie jedna rzecz - czy
      oni tam w tej Ameryce nie znają specjalizacji? lekarze w tych
      serialach robią wszystko - internista leczy pacjentów, przestawia
      probówki w laboratorium, ogląda preparaty pod mikroskopem, a jak
      trzeba to i zoperuje - brzuch, oko, płód w łonie matki, no
      wszystko...
      • mika_p Re: CSI NY, Miami, LV 13.02.09, 23:13
        A u nas znają? Doktor Burski zoperuje wszystko, czy to mózg, czy noga ;)
      • Gość: naiwna Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.09, 17:50
        Gość portalu: dioti napisał(a):

        "nurtuje mnie jedna rzecz - czy
        > oni tam w tej Ameryce nie znają specjalizacji? lekarze w tych
        > serialach robią wszystko - internista leczy pacjentów, przestawia
        > probówki w laboratorium, ogląda preparaty pod mikroskopem, a jak
        > trzeba to i zoperuje - brzuch, oko, płód w łonie matki, no
        > wszystko... "

        Ależ właśnie znają specjalizacje i się ich trzymają prawie kurczowo.
        Ale rzeczywistość serialowa tak się ma do rzeczywistości jak zupa w
        proszku do zupy.

        A w polskim serialu ostatnio widziałam "panią doktor" która biegała
        po szpitalu z rozwianym włosem długości pod pachę.
      • thorgal_aegirsson Re: CSI NY, Miami, LV 15.02.09, 15:27
        Gość portalu: dioti napisał(a):

        (...) internista leczy pacjentów, przestawia
        > probówki w laboratorium, ogląda preparaty pod mikroskopem, a jak
        > trzeba to i zoperuje - brzuch, oko, płód w łonie matki, no
        > wszystko...

        Czyżby post pisany pod wpływem ostatniego odcinka House`a? ;)
        • Gość: dioti Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.chello.pl 20.02.09, 22:58
          thorgal_aegirsson napisał:

          >
          > Czyżby post pisany pod wpływem ostatniego odcinka House`a? ;)

          No tak jakby ;-) Lubię House'a, chociaż przypadki są coraz bardziej
          wydumane. Wydaje mi się, że konsultanta medycznego mają b. dobrego,
          tyle że nie ma on zbyt wiele do powiedzenia wobec argumentów o
          oglądalności... Ma być sensacyjnie i dramatycznie, a nie
          prawdopodobnie z medycznego punktu widzenia...
          Z tą operacją w łonie matki to mnie już rozwalili totalnie. Żaden
          internista ani diagnosta laboratoryjny by czegoś takiego nie zrobił,
          nawet jakby był urodzonym geniuszem i jadąc na najmocniejszych
          pochodnych amfetaminy pochłonął wszystkie możliwe książki.
          Takie rzeczy naprawdę się robi gdzieniegdzie na świecie, tyle że
          zajmują się tym zespoły złożone z ginekologów i chirurgów
          dziecięcych z min, kilkunastoletnią praktyką w operowaniu. Mogli to
          pokazać w tym serialu bez szkody dla dramaturgii, bo nawet w realu
          taka operacja to jest Wielkie Coś. Tyle że zamiast House'a pod maską
          chirurgiczną byłaby inna gęba ;) Zyskaliby przez to w oczach widza,
          który coś wie...
          Może się czepiam, ale chyba w takich serialach chodzi także o to,
          żeby w interesującej otoczce przemycić widzowi kilka faktów na temat
          danego zawodu, zamiast totalnych bzdur. No a przynajmniej powinno,
          moim zdaniem.
    • Gość: ziel Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 14.02.09, 17:07
      CSI LV nawet nie ma LV w tytule bo w zamyśle miał być tylko ten serial, ale że
      zarobił kasę to oczywiście następne powstały.

      A na początku żadna stacja go nie chciała, bo uznali za zbyt skomplikowany dla
      przeciętnego widza :)
      • jak-kania-dzdzu Re: CSI NY, Miami, LV 14.02.09, 19:14
        Gość portalu: ziel napisał(a):


        > A na początku żadna stacja go nie chciała, bo uznali za zbyt skomplikowany dla
        > przeciętnego widza :)

        Oj pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Las Vegas na Dwójce :D Byłam mocno
        zdezorientowana, o co kurna chodzi, pamiętam, że to był odcinek, w którym
        znaleźli zwłoki w rurze kanalizacyjnej chyba i po kawałku jakiegoś specyficznego
        rozbitego szkła doszli do rozwiązania zagadki. Zakręcone to było dla mnie mocno,
        ale tak mnie zaintrygowało, że postanowiłam oglądać co tydzień :)
      • Gość: :)) Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.gt-servers.com 14.02.09, 20:57
        > A na początku żadna stacja go nie chciała, bo uznali za zbyt skomplikowany dla
        > przeciętnego widza :)

        w USA, kochana, w USA :)
        • zazaz3 Re: CSI NY, Miami, LV 15.02.09, 04:08
          CSI Las Vegas zawsze był moim faworytem ,bo ludzie tam tacy życiowi
          są.Śledcza Sara mocno przeciętnej urody,z diastemą ala wczesna
          Monika Olejnik,miała ,oprócz romansu z Grissomem,także problemy z
          alkoholem,Willows to gorąca mamuśka nieco uzależniona od
          botoksu,niegdys przystojniaczek Stokes przypakował trochę sterydów(i
          miał wąsa jak Bradziu Pitt obecnie brr!),kolesie rozgladają się za
          prostytutkami,niejeden ma jakieś trupy w szafie.I jak jadą do
          śledztwa,to noszą mundury albo kamizelki i normalne buciory.Mojego
          TŻ namowiłam na obejrzenie jednego odcinka,niestety miał biedak
          pecha,bo reżyserował go Tarantino(z robakami/mrówkami w
          trumnie),więc trauma na całe życie!Ja zaś gotowa jestem budzik sobie
          nastawić na dowolną nocną godzinę,by LV.obejrzeć.
      • Gość: :)) Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.gt-servers.com 14.02.09, 21:02
        amerykanski widz ma mala wiedze o wszystkim (szkoly stawiaja na praktyke), ale
        polscy tez od lasowania umyslow tancami pod lodem zaczynaja ten poziom osiagac.
        ankiety uliczne zdaja sie coraz czesciej potwierdzac polska niewiedze o swiecie,
        chociaz milo bylo widziec podczas takich ankiet ludzi z pozoru wyksztalconych i
        dobrze zarabiajacych, ktorzy nie wiedzieli czegos z historii lub geografii, a
        brodaty menello wiedzial wszystko ze szczegolami:)))) takiemu zeta do wina nie
        szkoda.
    • nessie-jp Re: CSI NY, Miami, LV 14.02.09, 22:05
      Niestety, oryginalny CSI (LV) też zrobił się koszmarny. Dialogi z dowcipasami na
      poziomie gimnazjum, powtarzalne wątki i badanie DNA 15 osób w ciągu 5 sekund...

      Spoiler! dla Stargate:Atlantis



















      a jak ktoś oglądał SGA przedostatni odcinek ostatniego sezonu to wie, że w
      równoległej rzeczywistości patolodzy z Las Vegas mieli szansę na zbadanie
      baaaaardzo nietypowych zwłok... :)
      • Gość: ziel Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 15.02.09, 13:38
        Dwóch ostatnich sezonów nie widziałam, więc nie ocenię. Wiem, że ostatnio spora
        część obsady odeszła, w tym i moja ulubiona część <chlip>.

        A jeśli chodzi o 5-sekundowe badania to scenarzyści sami przyznali, że pod tym
        względem na potrzeby serialu "oszukują" i te testy zajmują zwykle kilka dni
        czasem tygodni.
    • Gość: 3,14-Roman Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.02.09, 15:58
      Ja sobie tylko tych policjantów z Majami oglądam (w niedzielę mam
      taki maraton CSI+ Wzór+ Kości, z czego najbardziej lubię te
      ostatnie). I niezmiennie padam (jakby to ujął znajomy) "twarzą na
      pysk", kiedy Horatio z powagą przedsiębiorcy pogrzebowego zdejmuje
      okulary.
    • jestem-tu Re: CSI NY, Miami, LV 16.02.09, 14:36
      witam,
      najbardziej idiotyczny jest "Wzór" widzialem kilka odcinkow...
      Szkoda czasu na analizowanie tych głupot, byloby nudne i malo
      zabawne...
      • Gość: Aga Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 15:46
        Mój niedzielny wieczór filmowy to csi i kości, wzór pomijam - to by było już
        zbyt wiele :) Ale te miny i pozy Horatio są faktycznie powalające.
      • paskudek1 Re: CSI NY, Miami, LV 17.02.09, 14:38
        eee tam, Wzór jest świetny:)) ten sliczny profesorek-geniusz hiii. Fajnie że wróciły Kości ,ale przez to Mesjasza przesunęli na godzinę juz absurdalnie póxna i nie moge oglądać:( Do północy jeszcze wytrzymam i rano wstane mniej więcej przytomna, do pierwszej w nocy - w zadnym razie.
        • Gość: Dracula Re: CSI NY, Miami, LV IP: 83.233.165.* 17.02.09, 15:20
          a moze fanki Kosci kontra Dexter (krew)?
          • Gość: paskudek1 Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 16:20
            Dextera nie oglądam, nie wiem co to:) krwi na ekranie nie lubię, zwłaszcza jak sie leje jej za dużo
          • nessie-jp Re: CSI NY, Miami, LV 19.02.09, 19:05
            Gość portalu: Dracula napisał(a):

            > a moze fanki Kosci kontra Dexter (krew)?

            Kości wporzo, można się nauczyć anatomii po angielsku :P

            Ale Dexter strasznie nudny, obejrzałam cztery odcinki i nie dałam rady dalej...
            Ani to śmieszne, ani straszne, ani wciągające, a w dodatku wszystkie 'główne'
            kobiety w tym serialu są upośledzone umysłowo (naprawdę).
    • Gość: Inka Re: CSI NY, Miami, LV IP: *.icpnet.pl 17.02.09, 16:08
      Dzisiaj w Miami:
      "Grupa atrakcyjnych 20-latków wypoczywa na brzegu basenu, gdy dochodzi do
      zaćmienia słońca."

      Widzieliście kiedyś nieatrakcyjnych nastolatków w CSI Miami? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka