Gość: 3,14-Roman
IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
14.02.09, 21:12
Mój ojciec kiedyś z nieznanego nikomu powodu nabył gazetę o
wdzięcznym tytule: "Fakt". Obejrzałem ją dokładnie i jeden artykuł
naprawdę chwycił mnie za serce. Była to historia nieszczęśliwej
staruszki, która nakryła swojego psa, kundelka, in flagranti z
wielkim amstaffem sąsiadów. Historia ta była zatytułowana
bodajże: "Pies sąsiada zgwałcił moją suczkę!", a w artykule było
pełno zdań w stylu: "olbrzymi zboczony amstaff wbrew woli pani
Haliny wykorzystał seksualnie jej ślicznego kundelka". Do artykułu
dołączono dwa zdjęcia bohaterów tej niesłychanie interesującej
opowieści. Jedno przedstawiało panią Halinę z jej kundelkiem, z
podpisem: "Pani Halina nie jest w stanie otrząsnąć się po tym
dramatycznym przeżyciu", drugie przedstawiało sąsiada, uroczego
karka z nie mniej uroczym amstaffem, z podpisem: "Michał S.,
właściciel zwyrodniałego psa, nie poczuwa się do odpowiedzialności".
Czytając to, jakimś cudem zachowywałem powagę. Padłem jednak, kiedy
bliżej przyjrzałem się drugiemu zdjęciu, na którym zarówno pan jak i
pies mieli na oczach takie prostokątne czarne opaski, jak noszą
gangsterzy w "Wiadomościach".
A Wy? Macie jakieś ciekawe doświadczenia z takimi gazetami, czy
programami telewizyjnymi? A może macie skany artykułów? Ja niestety
czytałem to daawno temu i to dzieło, zaprawdę powiadam Wam, warte
Pulitzera, pewnie już zostało wyrzucone.